Mentionsy

Poranna rozmowa w RMF FM
26.08.2025 06:02

"Natychmiastowa deportacja". Morawiecki popiera inicjatywę Nawrockiego

"Jeżeli ktoś posługuje się symbolami banderowskimi - natychmiastowa deportacja" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Mateusz Morawiecki, odnosząc się do inicjatywy Karola Nawrockiego w sprawie zrównania symboli banderowskich z nazistowskimi i komunistycznymi. Były premier skomentował też zawetowanie przez głowę państwa ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Stwierdził, że niepracujący Ukraińcy nie powinni dostawać świadczenia 800 plus, ale zastosowałby pewien wyjątek.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 294 wyników dla "Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów"

Za oknem Złota Polska Jesii wzmożone prace porządkowe w przydomowych ogrodach.

A w salonach Stihl promocje, dodatki i raty 0%.

Teraz pilarka Stihl MS162 w promocji już za 799 zł.

Najniższa rekomendowana cena detaliczna z ostatnich 30 dni przed obniżką to 899 zł.

Do wybranych produktów atrakcyjne dodatki.

Dilerzy Stihl zapraszają.

Dzień dobry, mojego się jest Mateusz Morawiecki, były premier Prawo i Sprawiedliwość, przewodniczący Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Witam serdecznie panie premierze.

Dzień dobry.

U siebie w mediach społecznościowych podpisuje się pan ekonomista, patriota, ekonomista, historyk, żeby pełny ten wpis zapytać, więc zapytam jako ekonomistę.

Panie premierze, ile kosztuje nas 800 plus dla niepracujących w Polsce Ukraińców?

Mamy takie dane?

Myślę, że można takie dane oszacować dość prosto.

800 zł razy 12 miesięcy i szacunkowa liczba osób, które wyjeżdżają albo nie mieszkają tutaj.

Takimi danymi na pewno dysponuje albo pan minister pracy, albo minister finansów.

Nie mówimy o tych, którzy nie mieszkają, tylko o tych, którzy nie pracują.

Rozumiem, że to jest około 10-20% z wszystkich.

Prawdopodobnie z tutaj legalnie przywojających około 1,5 miliona może to być około 10%.

Czyli to nie jest jakaś gigantyczna suma, jeśli ja dobrze rozumiem.

Może to być około miliard do dwóch miliardów.

Oczywiście rocznie.

To mogą być duże pieniądze, ponieważ my nie wiemy dokładnie, będąc w opozycji nie mamy takich danych, to trzeba tutaj dopytać minister finansów, minister pracy, jaka jest ta liczba osób szacowana dzisiaj.

Ja przypomnę, że pomysł był oczywiście Rafała Trzaskowskiego w pewnym momencie jego otoczenia.

W styczniu tego roku.

I rząd mówił na początku, że oczywiście to zrobi, potem tego nie zrobi, bo okazało się, że...

Przeliczanie tego i zrobienie tego kosztowałoby, czy nawet wprowadzenie tego będzie kosztować drożej być może niż nie zrobienie tego.

Myślę, że to nieprawda.

Pomysł jest słuszny i bardzo dobrze, że prezydent Nawrocki tutaj przypomniał, mając zresztą sam takie poglądy, to są poglądy, zwrócę uwagę, racjonalizatorskie w stosunku do budżetu, prawda?

One zwiększają szansę, że ten budżet będzie mógł być w ogóle skonstruowany.

To już jest trzeci budżet realizowany przez obecność.

Mimo, że nie wiemy, ile to kosztuje.

To jest racjonalizatorski pomysł w stosunku do danych, których nie mamy.

Nie, to tak nie jest, panie redaktorze.

Generalnie w czasach, kiedy byłem premierem dzięki Ministerstwu Cyfryzacji, panu ministrowi Januszowi Ciecznickiemu, Adamowi Andruszkiewiczowi, bardzo mocno poszła do przodu cyfryzacja państwa.

Wszyscy znają M-Obywatel, S-Kierowanie, S-Wolnienia, E-Recepty.

indywidualne konto pacjenta.

Mówię o tym dlatego, że nie jest dzisiaj kłopotem, żeby obecnie rządzący skonstruowali szybko model do analizy, do oceny tego, ilu to jest mniej więcej ludzi.

A przede wszystkim twarda rejestracja.

Jak nie jesteś tutaj, jak nie pracujesz, a już zwłaszcza jeżeli też nie jesteś tutaj, bo niektórzy próbują nadużywać ten system w ten sposób, że w ogóle tutaj nie mieszkają i pobierają

te polskie dodatki społeczne, no to absolutnie one nie powinny być należne.

Ten przykład się pojawia.

Co z samotnymi matkami, które na przykład mają kilkoro dzieci małych albo mają dziecko z niepełnosprawnością.

Ich mąż walczy na Ukrainie.

Też powinno im się zabrać 800 plus?

Myślę, że rząd by się dogadał z prezydentem, jeżeli by premier zaraz po ogłoszeniu rekonstrukcji nie udał się na urlop do Francji.

Trzeba zapewne pytać prezydenta o to, ponieważ prezydent ma swoje poglądy.

Ja tylko zwrócę uwagę na to, że to jest to, co obecny premier, mój następca, dokładnie deklarował pół roku temu, że należy zrobić.

Dzisiaj mówi, że nie trzeba tego robić.

Należy to zrobić, nawet biorąc pod uwagę, że mogą oberwać te samotne matki.

Moim zdaniem należy to zrobić dla wszystkich, którzy kombinują, kręcą i robią w taki sposób, nadużywają naszego systemu w taki sposób.

A ta przysłowiowa matka?

Jeżeli jej mąż jest na froncie i walczy tam, a ona ma dziecko niepełnosprawne, to nie.

Ja bym wobec takiej osoby zastosował tutaj wyjątek.

Dobrze, to teraz drugi element.

Prezydent złożył swój projekt i w nim mówi, żeby w ogóle pozbawić także prawa do opieki zdrowotnej tych wszystkich, którzy nie pracują w Polsce.

Pan oczywiście jako ekonomista i były premier wie, że pewna część Ukraińców w Polsce pracuje na nielegalu po prostu, to znaczy w szarej strefie.

Nie trzeba być ekonomistą ani byłym premierem, żeby to wiedzieć, bo wystarczy mieszkać pewnie w jakimkolwiek mieście, jesteśmy realistami.

Ale też sztuka polega na tym, żeby ten system cywilizować, bo zwrócę uwagę na to, że ponad milion osób już, z tego ogromna większość to właśnie są osoby z Ukrainy.

płacą podatki, płaci ZUS tutaj, płaci na polskie emerytury, bo oni jeszcze sami ich nie pobierają i pewnie nigdy nie będą.

A więc ta kwestia jest troszeczkę bardziej zniuansowana.

Natomiast tak, dzisiaj jest czas, żeby ten system zdecydowanie zracjonalizować.

Jest takie powiedzenie, mądrość etapu.

Pan redaktor je świetnie zna i myślę, że okrągła większość oglądających, nas słuchających.

Przecież to jest ci, którzy są po czterdzieste, znają jako...

No tak, jeszcze niektórzy z minionej epoki, prawda?

O co tutaj chodzi?

Chyba inaczej należało zareagować, jak tutaj w szczycie sto kilkadziesiąt osób uciekało przed bombami rosyjskimi, a potem kilkadziesiąt osób dziennie, prawda?

Dziennie, kiedy groziło nam to, że wojska rosyjskie będą na granicy.

A inaczej dzisiaj, kiedy sytuacja jest na froncie... Ale wojna wciąż trwa.

Tak, jest jaka jest, ale nie chcemy, żeby nasz system był nadużywany.

Ja zdecydowanie popieram te pomysły pana prezydenta.

Tu stawiamy kropkę.

Żegnamy się z uczciami Radia RMF FM, ale pozostajemy w Radiu RMF24 w naszych mediach społecznościowych na stronie rmf24.pl i oczywiście na portalu YouTube.

A ja przypomnę, naszym gościem jest Mateusz Morawiecki, były premier, przewodniczący Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Panie premierze, zaczynam się jeszcze na chwilę.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

Tytuł, który sobie najbardziej cenię.

Dobrze, to będę już teraz pamiętał, że to jest najbardziej ceniony, a nie były premier.

Niektórzy mówią.

Niektórzy, a pan by chciał być w przyszłości premierem jeszcze?

Wrócić do tego stanowiska?

Jak najbardziej.

Bardziej niż prezydentem?

Rzeczypospolitej to już na co najmniej 10 lat jest zarezerwowane dla pana prezydenta Karola Nowrockiego.

Mam nadzieję, że na 10 lat, bo oczywiście 5-letnie kadencje...

Prezes PiS, jeżeli pan najbardziej ceni funkcję wiceprezesa, to może prezes.

Dzisiaj mamy pana prezesa, który konsoliduje naszą formację i prowadzi ku zwycięstwu to, co pan prezes zrobił z wyborem.

Zresztą byłem jednym z nielicznych członków najwyższego kierownictwa, który od samego początku popierał również tego kandydata.

Czyli nie zgadza się pan z Andrzejem Dudą, który mówi, byłym prezydentem, który mówi, no wiek tutaj ma już swoją rolę, może nie zawsze 80-latko.

Nie zgadzam się.

Całkowicie?

Całkowicie.

Nie ma tutaj wiek znaczenia?

Nie ma wiek znaczenia.

Wiemy doskonale, że pan prezydent Donald Trump jest jeszcze starszy.

Ale u Joe Bidena jednak miało znaczenie.

Ale dopiero po paru latach od objęcia prezydentury.

Pod koniec, prawda?

Wróćmy do decyzji i do propozycji Karola Nawrockiego, prezydenta.

Ustawa zrównująca symbolikę nazistowską i komunistyczną z banderowską.

Pana zdaniem jako historyka, jako polityka, to jest dobry pomysł?

To jest dobry pomysł, to jest bardzo dobry pomysł, ponieważ on uświadomi naszym sąsiadom wschodnim, południowo-wschodnim, ale także wszystkim Polakom, czym była rzeź wołyńska i to przecież jest tylko pars pro to, że rzeź wołyńska... Naprawdę podwierzy w to, że to im uświadomi i oni już odpadają rację.

Nie, panie redaktorze, pan się tutaj uśmiecha tak jakoś podejrzliwie.

Tak, autentycznie uważam, że będzie to krok we właściwym kierunku.

Pewnie, że nie wszystkim, nie od razu, ale jest to coś, co podniesie świadomość, co to dla nas w ogóle oznacza.

A nie będzie służyć także Władimirowi Putinowi, który powie, zobaczcie nawet Polacy mówią nazizm i ukraiński nacjonalizm to to samo.

To tak samo jakby pan powiedział, że określanie zbrodni niemieckich tutaj we właściwy sposób też służy Putinowi, bo on to wykorzystuje, owszem on to wykorzystuje.

No nie, trzeba stanąć w prawdzie i powiedzieć, co to była rzeź wołyńska, okrutne mordowanie.

Wielokrotnie to mówiliśmy, tylko pytanie, czy rzeczywiście to jest dokładnie to samo.

Nazizm, komunizm i oczywiście zbrodniczy, niewątpliwie, co do tego nie ma między nami sporo banderyzmu.

To mało powiedziane zbrodniczy.

Genocidium atrox, ludobójstwo okrutne, ze szczególnym okrucieństwem.

To jest coś absolutnie wyjątkowego.

mordować w taki sposób, więc tak, jak najbardziej tak, ale i w tym miejscu chcę zaznaczyć jedną rzecz, że na tamtych ziemiach, na których to straszna zbrodnia się odbywała, panowali wówczas również Niemcy.

No właśnie, to jest dość istotne dopowiedzenie, a UONUPA, który był organizacją wobec Polaków prowadzącą po prostu czystki etniczne, walczył także z komunistami, z sowietami.

Bardzo pan łagodnie to określił.

Tak, to prawda, że walczyli z sowietami, walczyli z komunistami, ale zbrodnia, której dokonali na Polakach nie tylko godna jest najwyższego potępienia, ale również takich roków, o które pan mnie zapytał.

Jestem jak najbardziej za tym.

Ukraińcy czasami odpowiadają, że dla sporej części tych, którzy nie mieszkają na zachodniej części Ukrainy, te symbole znaczą już co innego.

Dla nich to są symbole, pod którymi oni walczą.

No to tym bardziej, panie redaktorze, absolutnie tutaj trzeba doprowadzić do tego, że jeżeli ktoś w Polsce posługuje się symbolami banderowskimi, tymi flagami czarno-czerwonymi, natychmiastowa deportacja.

Jeżeli ktoś nie rozumie tego, czym była rzeź wołyńska, natychmiastowa deportacja na Ukrainie.

Nie zaszkodzi to relacjom polsko-ukraińskim?

zaszkodzi relacjom polsko-ukraińskim to, jeżeli oni będą brnęli w to kłamstwo i to, co tak mocno zafałszowuje historię.

Wróćmy do ekonomii, czy przejdźmy do ekonomii.

Prezydent powinien być wierny, prezydent Karol Noworowski powinien być wierny swojej zapowiedzi i wytować każde podniesienie podatków, tak jak obiecał Sławomirowi Męcenowi, podatków, danin, rozmaitych innych opłat, które Polacy płacą.

To nie wiem, czy jest teza, czy pytanie.

To jest pytanie, czy powinien być wierny.

kilka, ale jedną taką zasadniczą.

Otóż banki w Polsce normalnie realizowały... Przeszedł pan od razu do podatku bankowego.

Jakkolwiek, nie, nie do podatku bankowego.

Podatek bankowy wprowadzaliśmy rzeczywiście.

Tak, ja wprowadzałem i z tego podatku wpływa dzisiaj 7 miliardów, ale to jest mało.

Proszę posłuchać chwileczkę.

Banki normalnie realizują zysk 12-13 miliardów rocznie.

Zdarzył się jeden rok, parę lat temu, 23 miliardy.

Czy wiecie Państwo, jakie teraz są zyski banków w 2024-2025 roku?

To jest ponad 40 miliardów złotych.

To jest ewidentnie nadmiarowy zysk wynikający z wysokiego oprocentowania kredytów, bardzo niskiego oprocentowania depozytów.

No i minister Domański zapowiada, że będzie podniesiony.

Minister Domański zapowiada, jak to się mówi, pinac, malutkie orzeszki.

On zapowiada, jeśli dobrze pamiętam, w tym pierwszym roku, a potem już spadkowa stawka, podniesienie z 19 na 30.

11% więcej od 43 miliardów, to jest 4,5-5 miliardów złotych.

Panie redaktorze...

Tak naprawdę, my tu nie mówimy o 4 miliardach, tylko powinniśmy mówić o około 15 do 20 miliardach złotych.

Ten budżet się nie spina.

Panie premierze, że wtedy system bankowy to już by w ogóle zawył, powiedziałby, że my wszyscy umrzemy.

System bankowy, ja jestem tutaj po to, prezydent jest po to, przede wszystkim obecny premier, mój następca jest po to, żeby służyć ludziom, a nie wylegiwać się na plaży we Francji w jakimś wielkim zamczysku, prawda, pałacu i chwalić się jeszcze tym.

Po prostu to jest nieprzyzwoite, musi się zabrać dzisiaj za banki.

Czyli jak to zrobić?

Ja mam oczywiście bardzo konkretny problem, bardzo konkretny pomysł.

Jest taki wskaźnik return on equity, czyli zwrot z kapitału.

Powyżej pewnego zwrotu z kapitału to opodatkowanie może być 40, 50 i więcej procent.

To się nazywa podatek od nadmiarowych zysków.

Tak bym go skalibrował i radzę to ministrowi finansów i mojemu następcy.

Zróbcie to tak, żeby do budżetu płynęły nie jakieś ochłapy z tego gigantycznego zasobu bankowego, tylko co najmniej dodatkowo 15, 17, 20 miliardów złotych.

To jest realny pieniądz, możecie pomóc tym kredytobiorcom, którzy są obciążali gigantycznymi ratami kredytowymi, możecie pomóc tym budżetowi państwa polskiego.

Panie premierze, ale pan sam pracował w systemie bankowym w pewnym momencie i wie pan, że system bankowy natychmiast powie tak, obciążymy tymi opłatami, tymi podatkami i tak klientów, oni będą płacić więcej, im będzie gorzej.

Nie mają prawa, jeśli by tak spróbowali zrobić, jako minister finansów lub premier, miałbym narzędzia, niech zwrócą się do mnie, powiem im, co należy zrobić.

Powie pan ministrowi Domeńskiemu?

Powiem Domeńskiemu, powiem Tuskowi, co trzeba zrobić, żeby banki tak nie zrobiły.

Nie mam żadnej takiej obawy.

Nawet jeżeli by one zapłaciły 18 miliardów czy 20 miliardów, to będą miały i tak dalej zysk netto na najwyższym poziomie z wyjątkiem tego jednego 24 roku, który już minął.

Ja bym naprawdę sięgnął do tego.

do tego wielkiego zasobu.

Prezydent nie zawetowałby takiej ustawy.

W ogóle nie będzie.

Czy zawetowałby, czy nie?

Ja tego nie wiem, ale prezydent będzie pewnie musiał tutaj bardzo się zastanowić, ponieważ to jest na rzecz najbogatszych krwiopijców, którzy dzisiaj zachowują się całkiem nieprzyzwoicie, a te pieniądze mogłyby być użyte na rozwój i dla ludzi, dla Polaków, prawda?

Więc tutaj na pewno pan prezydent będzie miał dylewację.

Ja wiem, że to jest bardzo astry język stosowany wobec bankowców.

Pan sam nie był.

Panie redaktorze, kiedy ja byłem, to podatek banku, którego miałem zaszczyt, który miałem prowadzić, zawsze był płacony na poziomie co najmniej 19% lub więcej.

A zyski te, o których dzisiaj mówimy, mieściły się właśnie w tych granicach przyzwoitości, o których powiedziałem na samym początku, czyli dla całego sektora około 12, 13, 14 miliardów, a nie 44.

To jest coś absolutnie niewyobrażalnego, że pojawiają się takie zyski.

Proszę popatrzeć, co robi Anglia, co robi Francja w takiej sytuacji, co robią Holendrzy.

Oczywiście, że korzystają z tej sytuacji w sensie rządzący i w odpowiedni sposób zmieniają regulacje.

Będzie pan mówił o tym czasie konwencji w Katowicach programowej PiSu, tej, która będzie?

Owszem, będzie to jeden z pomysłów.

Zresztą chyba na tej konwencji programowej my zaprezentujemy tyle punktów programowych, tyle pomysłów rozwojowych, więcej niż ten rząd przez dwa lata.

Ja nawiązuję oczywiście do tych stu obietnic, które nie do końca zostało zrealizowane.

Proszę nas nie porównywać do stu obietnic Tuska, prawda?

Do stu zobowiązań.

Zresztą to jest też tak naprawdę ogromny grzech, ponieważ zobowiązania rządzących powinny być realizowane.

Powinien być jakiś plan realizacji.

Tymczasem niezależni komentatorzy pokazali, że z tych stu konkretów, tak zwanych w cudzysłowie już dzisiaj można je

w cudzysłowem można je opatrywać, tylko kilkanaście zostało zrealizowanych i to wśród nich takie jak odwołanie Rzecznika Praw Dziecka.

No naprawdę nie wiem, co Polacy mają z tego.

A gdzie są akademiki za złotówkę?

Gdzie jest komunikacja publiczna bez VAT-u?

Gdzie jest zasada bez limitów do specjalistów?

Zresztą budżet NFZ równiim się nie spina.

Panie premierze, a chcielibyście coś przejąć z tych stu konkretów?

Powiedzieć, to był dobry konkret, dobry pomysł, tylko niestety niezrealizowany.

Akademiki za złotówkę?

To pewnie jest dobry pomysł, ale my mamy swoje pomysły całościowe dotyczące różnych sfer życia.

Oczywiście związane z budżetem, bo od tego się zaczyna.

Przecież od tego się zaczęły nasze sukcesy, że po prostu realizowaliśmy.

Budżet w taki sposób, że na rok 2020 zaplanowałem pierwszy w historii III Rzeczypospolitej budżet bez deficytu, bo przeszedł COVID.

Przeszedł COVID i się nie udało.

Wróćmy jeszcze na chwilę do podatków i do tych zapowiedzi ministra Domańskiego, które już Kancelaria Prezydenta, no właśnie, już czy jeszcze nie, to jest dyskusyjne.

Akcyza, podniesienie akcyzy na alkohol, pana zdaniem to jest metoda, panie premierze, na zrównoważenie, zmniejszenie deficytu budżetowego.

Odrobinę tak, ponieważ zawsze większe wpływy z akcyzy powodują... Czyli możemy podnieść pana staniem.

Proszę mi pozwolić dokończyć.

Z branżą alkoholową tytoniową ustalona była tak zwana ścieżka podnoszenia stawek akcyzy.

I oni to zaakceptowali.

Minister finansów zaś obecny 4 lata temu mówił, że jeżeli ktoś planuje taką ścieżkę i podnoszenie akcyzy, to znaczy, że mu się budżet nie spina.

Czyli teraz sam dla siebie napisał tamtego tweeta z tego wniosek.

Jak rozumiem nie spina się, ale powinniśmy podnieść akcyzę trochę?

Ja uważam, że alkohol i papierosy nie powinny też być za tanie.

Czy ta ścieżka akurat, czy nie, to musiałbym przeanalizować, bo nie jestem dzisiaj nadzorującym Ministerstwo Finansów.

Bo jeśli chodzi o akcyzę, to Kancelaria Prezydenta mówi, że raczej nie, bo to uderzy w zwykłych obywateli.

Z drugiej strony...

Jest to dylemat, jest to oczywiście tutaj decyzja pana prezydenta i też taka, jaką on podejmie, to będziemy szanowali, a przede wszystkim rzecz jasna, że będzie tutaj problem z podpisaniem czegoś, co oznacza wzrost tych stawek, ale z drugiej strony zbyt tani alkohol,

powoduje dostęp do tego alkoholu większy i prawdopodobnie jest taka korelacja, sądzę, chociaż nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, zwiększenie choroby alkoholizmu, a to jest coś strasznego.

Opłata cukrowa to jest drugi element, o którym się rozmawia, podniesienie tej opłaty.

Panie redaktorze... Ona uda się znowu w Pepsi i Coca-Cole najbardziej.

W Pepsi i Coca-Cole to naprawdę oni mają takie zyski, niech się oni martwią, my się nie będziemy o nich martwić.

Natomiast mam tutaj

inną, najważniejszą kwestię do powiedzenia, bo nie wiem, czy pan by chciał też to podrążyć, a to naprawdę rzecz najwyższej wagi dla wszystkich Polaków.

Otóż minister i obecny premier powinni się zabrać za szczelność tego systemu.

To tam wypływają dziesiątki miliardów złotych.

My nie mówimy o setkach milionów,

My mówimy o dziesiątkach miliardów złotych.

Rośnie luka CIT.

Proszę porównać sobie, ile to było w 22-23 roku, a ile w 24, ile w 25.

Akurat 25-24 wygląda troszkę lepiej.

Ale po spadku 24, a zyski firm przecież rosły.

I w 24, i w 25.

Ale to nie tylko to.

Także inne podatki, także nieszczelność w akcyzie, zwłaszcza również podatek VAT, o którym wspomniałem.

Tutaj jest morze projektów do realizacji.

To to stało za wielkim sukcesem, że nam nigdy nie brakowało pieniędzy.

A teraz ja chyba przedstawię tutaj nowe prawo ekonomiczne.

Wraca platforma, pojawia się dziura w budżecie.

Dziura Tuska.

Panie premierze, dobrze, dziura Tuska.

A Big Techy powinny być opodatkowane?

No właśnie, proszę popatrzeć na podatek CIT, który wpływał z tych Big Techów w czasie, kiedy ja byłem premierem.

Opodatkowaliśmy ich w skuteczny sposób.

Międzynarodowe korporacje, także te Big Techy różnego rodzaju.

i zaczęły pieniądze wpływać do budżetu państwa polskiego.

Gdy tymczasem teraz te pieniądze nie wpływają, wnioskuję to po złej dynamice podatku CIT.

To może wicepremier Gawkowski ma rację, mówiąc podatek cyfrowy.

Wicepremier Gawkowski, nie wiem czy pan widział, że chce przeznaczyć dodatkową daninę na wsparcie dla mediów, dla TVN-ów, dla tego typu mediów i to jest coś potwornego.

Facebook i Google powinny być podatek cyfrowy.

który tutaj, za biznes, który tutaj robią, powinny płacić podatek.

Oczywiście, a nie tam gdzieś w Irlandii, tylko czy w Szwajcarii, czy w jakichś rajach podatkowych.

Wie pan, ja wydałem wojnę rajom podatkowym i to była jedna z przyczyn sukcesu tego budżetu w czasie, kiedy ja nim zarządzałem, a nie teraz.

Bo chyba to nie będzie coś, co mu się spodoba.

Prezydentowi Trumpowi trzeba pokazać, jaki jest deficyt w handlu między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

Eksportujemy za 11 miliardów dolarów, importujemy za 16.

Jakie są inwestycje amerykańskie w Polsce planowane?

Westinghouse, G.I.

Hitachi, te atomowe, niestety teraz wstrzymane przez obecnie rządzących, ale te, co do których umowę już ja podpisywałem, w sensie ja i moi urzędnicy.

Ponadto kolejny argument, który mamy w negocjacjach z prezydentem Trumpem, to przeznaczanie ogromnych sum pieniędzy, co nie jest zresztą wystarczające dla naszej obronności, na budżet wojskowy.

To też jest argument, więc gdybym był premierem, natychmiast wszedłbym w dialog z administracją amerykańską i w ogóle się tego bym nie obawiał.

Oczywiście, że trzeba porówno i trzeba sprawiedliwie opodatkowywać również międzynarodowe amerykańskie korporacje.

Każdy powinien płacić podatki tam, gdzie robi biznes.

Panie premierze, a popiera pan pomysł prezydenta, zerowy PIT dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci?

Popieram, dlatego, że mamy gigantyczny problem demograficzny.

Tylko pytanie, czy to podniesie rzeczywiście wskaźniki demograficzne, czy nie od trzeciego albo od czwartego dziecka?

Bo to jest to kluczowe pytanie.

Popieram, ja to popieram, ale wyobrażam sobie takie konstrukcje tego podatku, nawet w duchu takim, jak pan zapytał, które by jeszcze bardziej były prorodzinne, pronatalne, proludnościowe.

Nie jestem demografem, nie znam się dokładnie na tym.

U pana prezydenta pracuję dzisiaj jako doradca.

Pani Barbara Socha, u mnie wiceminister, specjalistka od tych spraw, wierzę, że bardzo dobrze potrafi przeliczyć te różne programy.

Pytam o to także dlatego, że węgierski program jest w pewnym sensie podobny, tam oczywiście jest od kolejnego dziecka, nie od drugiego i wskaźniki demograficzne Węgier...

Rozumiem, ale taka propozycja ma na celu ulżenie rodzicom.

Czyli demografia czy socjal?

Bo to jest kluczowe pytanie.

W moim mniemaniu tutaj generalnie demografia.

Róbmy wszystko, żeby poprawić naszą demografię, bo jesteśmy dzisiaj w dramatycznym stanie.

Zresztą to jest kwestia kulturowa.

Na całym świecie mamy do czynienia z takim zjawiskiem.

Izrael jest wyjątkiem.

jeśli chodzi o państwa rozwinięte.

Ale jeśli już nawet chodzi o tradycyjnie państwa, w którym była ogromna dzietność, jak Turcja czy Iran, to również tam ten wskaźnik, czy pan redaktor wie, spadł poniżej dwóch.

W Iranie rzeczywiście Iran próbuje to teraz odbudować i nie wychodzi im kompletnie.

To jest prawdopodobnie bardzo ciężkie do odbudowania.

Zwijając ten wątek, mogę powiedzieć, tak, polityka pronatalna jest polską racją stanu i wszystko, co prezydent tutaj proponuje, ma moje poparcie.

Skąd na to pieniądze?

Chciałem uzupełnić to właśnie, żeby być konsekwentnym o to, co powiedziałem kilka minut temu.

Musi to być skorelowane z wielkim planem naprawy budżetu.

Nie może być tak, że wraca Platforma Obywatelska, znowu pojawia się dziura budżetowa.

Panie redaktorze, obniżka deficytu.

Ja wiem jak to zrobić, mam program, mam pomysły na to, mamy już dzisiaj kolejne rozwiązania informatyczne gotowe do wdrożenia, takie z którymi ruszyliśmy od razu do działania 8-9 lat temu i one zadziałały.

No niestety obecny rząd tego nie robi.

Tu stawiam kropkę, Mateusz Morawiecki, wiceprezes PiS.

Dziękuję bardzo.

Były premier, przewodniczący partii europejskich konserwatystów i reformatorów był naszym gościem.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dziękuję panu, dziękuję państwu.