Mentionsy

Poranna rozmowa w RMF FM
28.11.2025 07:02

Jaki: Powinniśmy wyjść z projektem nowej konstytucji

Kiedy koalicja 13 grudnia kłóci się o stołki, u nas od dawna trwa wojna o to, kto będzie pisał program. Ale to jest naturalne dla naszej partii, tzn. my jesteśmy formacją republikańską, gdzie zawsze trwa spór o wizję - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM europoseł PiS Patryk Jaki.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 276 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

Dzień dobry, a moim gościem jest Patryk Jaki, europoseł, przewodniczący frakcji EKR i wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości.

Witam serdecznie.

Dzień dobry.

Panie pośle, pan jest maślarzem?

Nie, te frakcje to są w ogóle walki partyjne, które... Nie interesują pana w ogóle, absolutnie.

Oczywiście, że mnie interesują, natomiast są wykorzystywane przez media głównego nurtu, żeby osłabiać PiS.

Chociaż właściwie to jest trochę zabawne, że w czasie, kiedy koalicja 13 grudnia kłóci się o stołki, u nas od dawna trwa wojna o to, kto będzie pisał program.

Ale to jest naturalne dla naszej partii, to znaczy my jesteśmy formacją republikańską, gdzie zawsze trwał spór o wizję, zawsze program traktowało się poważnie i w związku z tym powstawały bardzo, i w związku z tą debatą powstawały takie projekty właśnie jak 500+, jak...

Część informacji jest jednak przesadzona, natomiast ja mówię, że u nas rzeczywiście zawsze program był traktowany poważnie, to nie tak jak w Platformie, że się ogłosi tam sto jakichś slajdów i wszystko jest w porządku.

I mówię, w związku z tym powstawały projekty takie jak CPK, jak Komisja Weryfikacji, jak Sprawy Prymatyzacji.

Czy Mateusz Morawiecki jest problemem?

Nie.

Problemem jest rzeczywiście w tej chwili to, gdybym miał zdiagnozować, że my musimy wyjść z ofensywą programową.

My całe szczęście jesteśmy formacją, która cieszy się przymiotem wiarygodności, jeżeli chodzi o realizowanie programu.

Ja uważam, że teraz powinniśmy wyjść z projektem nowej konstytucji, bo widać dzisiaj problemy związane na przykład z egzekutywą.

A to prezydent już zapowiedział, że będzie pisał nową konstytucję, więc...

jakby to już nie PiS, tylko prezydent zrobił.

Uważam, że powinniśmy tutaj w tej sprawie współpracować.

Powinna wyjść od nas propozycja, jak ułożyć sobie nowe relacje z Unią Europejską w dobie tych wszystkich problemów, które mamy.

Prezydent o tym powiedział w Pradze.

Więc jak rozwiązać trudną sytuację budżetową?

Ja uważam, że po tych dyskusjach, które toczą się wewnątrz naszej partii, ale również zaproszeniem naszych wyborców, jeżeli my wyjdziemy z dobrą propozycją programową...

to uważam, że nasza pozycja polityczna znacząca się... I nie ma sporu pana i nie tylko pana Przemysława Czarnka, także Tobiasza Bochańskiego z Mateuszem Morawieckim?

Ale oczywiście, że są spory, ale ja uważam, że to jest coś dobrego.

W Stanach Zjednoczonych na przykład jest to naturalne, że wewnątrz partii republikańskiej toczą się tego typu spory i one wzmacniają partie.

Oczywiście mamy całkowicie inne wizje, jeżeli chodzi na przykład o współpracę z Unią Europejską.

Mamy bardzo dużo problemów dzisiaj, prawda?

Czyli zakazywanie wolności słowa, uderzanie wolności słowa, zakazywanie samochodów spalinowych i tak dalej.

Więc ja uważam, że czy to jak rozwiązać problemy ustrojowe na granicy Unia Europejska, polskie państwo, więc ja uważam, że w tej sprawie mamy dużo do zrobienia.

Ale wypchnięcie Mateusza Morawieckiego z partii by pana interesowało?

Chciałby pan, żeby Mateusz Morawiecki był poza partią, poza PiS-em?

Nie, chciałbym, żeby nasza formacja była jak najbardziej szeroka, ale oczywiście musi być spójna, żeby wygrywać w tych najważniejszych przynajmniej sprawach, więc rzeczywiście jest tak, że część tych sporów jest niepotrzebnie podgrzewanych, niepotrzebnie... No dobrze, to które są poważne?

Bo rozumiem, że jednak czymś się różnicie, znaczy część jest podgrzewana, dobrze, ale co jest na poważnie?

Na pewno spór wewnątrz naszej partii jest o to, jak ułożyć sobie, jak wspomniałem, to znaczy jak rozwiązać problemy, które Unia Europejska stwarza, to znaczy, że ciągle zabiera sobie nowe kompetencje poprzez na przykład orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, poprzez budżet.

A jest frakcja w PiS-ie, która by chciała polexitu?

Nie sądzę.

Akurat nie sądzę.

Ja sam nie należę również do zwolenników tego rozwiązania.

Ja uważam, że po prostu Unia Europejska integruje się w złym kierunku.

Bardziej powinna się integrować w kierunku ekonomicznym, gospodarczym i wtedy Polska będzie wygrywać.

To znaczy nie tylko... Dobrze, ale z kim byście chcieli współpracować, żeby ona się... No bo to, że Polska czegoś chce i nawet jakaś część PiSu czegoś chce...

Nie wpływa bezpośrednio na politykę Unii Europejskiej, więc kierunek jednoczenia na pewno.

Znaczy nie do końca tak jest, ale tylko powiem w skrócie, że tak, że w tej chwili mamy wolny przepływ towarów, a na przykład powinniśmy równiiść w kierunku wolnego przepływu usług, których de facto tego w tej chwili nie ma.

Zamiast integrowania politycznego.

I gdyby tak się działo, polskie firmy by wygrywały.

Czy jest szansa na zmianę?

Jest szansa na zmianę, ona się już dzieje.

W ostatnich tygodniach mamy naprawdę duże projekty europejskich konserwatystów, które przeszły, znalazły większość.

Ścinające Zielony Ład, na przykład jeżeli chodzi o obowiązki dla przedsiębiorców, zatrzymana dyrektywa o wylesianiu, to kilka lat temu to było jeszcze niemożliwe.

Więc rzeczywiście następuje taki duży zwrot, dlatego że sami politycy Unii Europejskiej...

Płyje zwrot, bo jest wojna, bo wszyscy widzą, że się to ekonomicznie nie opłaca i dlatego także, że HDC, czy Ludowcy, o tak powiedzmy, bo to lepsza nazwa, a nawet część Lewicy doszła do wniosku, że trzeba się z tego wycofać, bo ich własne elektoraty ich zmiotą.

Ma pan rację, to jest główny powód, natomiast nie zmienia to faktu, że nasze inicjatywy ostatnio przechodzą, wcześniej nie miały żadnych szans na powodzenie.

i ja uważam, że to idzie w takim kierunku, że coraz więcej będzie tego typu rozwiązań.

Zielony Ład rzeczywiście dobija nie tylko polską gospodarkę, ale europejską gospodarkę.

Proszę sobie wyobrazić, że my mamy nowe samochody, są na przykład droższe o 30% w stosunku do momentu, kiedy Ursula von der Leyen zostawała przewodniczącą Komisji Europejskiej, ale nie dlatego, że samochody są droższe, tylko dlatego, że nałożono na nie nowe, coraz to nowsze obciążenia zielone i my chcemy to zmienić.

To jest nasz nowy cel, żeby zatrzymać zakaz sprzedaży samochodów spalinowych.

Słuchają nas właśnie, słuchają nas kierowcy w tej chwili, no to pytanie istotne, czy uda się, czy Unia wycofa się z zakazu sprzedaży samochodów spalinowych w 2035 roku, to jest za 10 lat.

Jest na to duża szansa, my w tej chwili robimy dużą ofensywę w tej sprawie.

Dwa tygodnie temu przeszła debata z naszej inicjatywy o właśnie wycofaniu się z tego zakazu i ku zdziwieniu wszystkim.

Również mainstream europejski mówił, że trzeba to zrobić.

Również najważniejsze partie niemieckie, że po prostu przemysł nasz tego nie wytrzyma.

Niemcy mają potężny przemysł samochodowy.

Dlatego ja sam się dziwię, że oni chorowali do tej pory na jakiś syndrom sztokholmski.

Natomiast w tej chwili rzeczywiście... Weszły z elektrycznymi samochodami i okazało się być lepsze niż samochody niemieckie.

Tańsze na pewno, czy lepsze, to już zastanawiam się.

To jest dumping po to, żeby wypchać z rynku niemieckie samochody i europejskie samochody, europejski przemysł, a potem narzucą wyższą cenę.

Możemy coś zrobić?

Możemy coś zrobić.

Widzę, że idzie to w kierunku takim, że będzie to wycofanie.

Widzę, że oni tego nie wytrzymają dużej tej presji, ale my musimy ją podtrzymywać.

A z dumpingiem chińskim możemy?

Możemy coś zrobić.

Oczywiście Unia Europejska ma bardzo duże narzędzia.

Problem tylko polega na tym, że w tej sprawie nie jesteśmy jednością, dlatego że Chiny mają ogromne wpływy, coraz większe wpływy budują w całej Europie, mają wpływy we frakcjach politycznych, więc my musimy się w ogóle zdecydować, czego my chcemy jako Zachód.

Ja powiem tak, że w tej sprawie nie ma żartów, dlatego że po raz pierwszy, gdybyśmy widzieli na tablicy państwa zachodnie i antyzachodnie, jeżeli chodzi o wartości, to ostatnia defilada w Pekinie, gdzie widzieliśmy wszystkich możliwych satrapów antydemokratycznych od Rosji, Białorusi, po Chiny, Iran, które się razem ze sobą zjednoczyły i dane gospodarcze pokazują, że po raz pierwszy one mogą wygrać z Zachodem, którym przewodniczy Stany Zjednoczone i uważam, że to nie są żarty.

Dlatego, że na samym początku wydawało się, że Chiny proponują nam tylko i wyłącznie, zobaczcie, będziemy robić z wami biznesy, budować infrastrukturę.

Chiny nigdy tak nie myślą.

Ma pan rację, ale teraz wiele osób przejrzało na oczy, kiedy Chiny pokazały, że w takim razie będziemy wam wydawać licencję na metale ziem rzadkich.

I to jest dla nas zabójcze.

Za chwilę wrócimy do tego tematu, ale będą też pytania od naszych słuchaczy.

Kula już stoi przed naszym gościem, ale żegnamy się z ruszami Radia RMF FM.

Pozostajemy w Radiu RMF24, w naszych mediach społecznościowych, na portalu rmf24.pl.

i oczywiście na naszym kanale na portalu YouTube.

A ja przypominam, naszym gościem jest Patryk Jaki, europoseł, przewodniczący frakcji EKR i wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości.

Zaraz wrócimy do biznesu i do Europy, ale bardzo prosiłbym o dwa pytania od naszych słuchaczy od razu.

Niech pan wylosuje dwa, będzie prościej.

I zaczynamy od pierwszego, które brzmi...

Czy Zbigniew Ziobro, który kreował się na uczciwego szeryfa, nie powinien wrócić do Polski i stawić się przed prokuraturą?

Podobno uczciwi nie mają się czego obawiać.

No ja właściwie mógłbym odpowiedzieć na to pytanie.

To znaczy, kto z Państwa chciałby zagrać w meczu piłkarskim, który wiadomo, że jest ustawiony?

Kto chciałby brać udział w takiej rywalizacji sportowej?

Ja nie sądzę, że ktokolwiek.

No dobrze, ale teraz pytanie, skoro już Pan nawiązał do piłki nożnej, wygląda na to, że sympatia dla prawicy, która była na stadionach, akurat od Zbigniewa Ziobry się odwraca.

Ja nie będę cytował, bo musiałbym połowę tych słów teraz wypipczeć, ale nie widać wielkiego entuzjazmu na stadionach, prawicowych stadionach dodajmy dla Zbigniewa Ziobry.

Ja rozumiem, on kojarzył się zawsze z zaostrzaniem przepisów karnych i tak dalej, ale to jest, co może nie jest najpopularniejszym rozwiązaniem.

Natomiast to jest tak, że w polityce często jest tak, że ponosi się, jeżeli ktoś chce przeprowadzić duże reformy, duże sprawy w naszym państwie, jest potężnie atakowany.

Zbigniew Ziobro jest jednym z najbardziej atakowanych polityków już od ponad 20 lat.

Ale to są te same stadiony, które atakują Donalda Tuska.

To jest dokładnie te same.

Ja rozumiem, aczkolwiek pamiętam, że Zbigniewa Ziobro również atakowały za czasów pierwszych naszych rządów jeszcze 2005-2007.

W tym zakresie nic się nie zmieniło jako prokuratora generalnego.

Natomiast chodzi o to, że doklejono mu gębę.

W części niestety skutecznie, ale to nie znaczy, że w wielu sprawach nie miał racji.

Ja uważam, że czas przyznał mu rację i to wszystko, jak bardzo Platforma chce się na nim ścić i Tusk chce się na nim ścić, to tylko pokazuje, jak bardzo się go boją.

Ja chcę tylko powiedzieć, że my w ogóle żyjemy w nienormalnej sytuacji.

Ja nie znam, ale może pan redaktor zna, to porozmawiajmy na ten temat, lidera drugiego państwa, może poza Rosją, który prawie codziennie ogłasza, że celem jego życia jest to, aby powsadzać konkurentów politycznych do więzienia.

Tak jest tylko w Rosji.

I oni po prostu rządzą, jacyś szaleni ludzie w Polsce.

To jest dobre rozwiązanie?

Wie pan, to jest kolejne, to jest tak, my mamy sytuację taką, że rozgrywa się w tej chwili

Wie pan, naprawdę jest decydująca gra o przyszłość naszego regionu w Polsce.

Jest spotkanie w Genewie, kiedy wiadomo, że na stole leży to, czy na przykład instalacje NATO będą w naszym kraju, czy infrastruktura natowska będzie w naszym kraju, bo wiemy, że Putin to stawia na stole.

Widzieliśmy 28 punktów Trumpa i tam było wprost napisane, co może być w Polsce, a co nie może.

No tak, i znamy wypowiedzi zaplecza Putina, które mówią, że NATO za Odrę.

W związku z tym, to jest absolutnie fundamentalna sprawa.

I teraz tak, my nie bierzemy w tym udziału, a Tuski i jego ekipa jest skoncentrowana na tym, aby w tym czasie... Ale prezydent też nie bierze w tym udziału.

Ale to jest, wie pan, dlatego, to jest problem ten, o którym na początku mówiłem.

Jeden to jest problem związany w ogóle z naszą konstytucją, naszym ustrojem, który w tych czasach się nie sprawdza, dlatego, że z punktu widzenia tych, którzy budują te spotkania, to to jest właściwie, to jest tak, wszyscy, którzy tam są,

Czyli kanclerz Niemiec, premier Wielkiej Brytanii, przedstawiciel prezydenta Stanów Zjednoczonych, to są państwa, które charakteryzują się tym, że w jednym ręku mają silną władzę wykonawczą.

U nas ta władza wykonawcza jest podzielona.

Ja wiem, ale to też pokazuje, ale ja mówię tylko dlatego, że oni mają jakby problem, no bo z jednej strony polityka zagraniczną prowadzi rząd.

z którym wiadomo, że Stany Zjednoczone tak średnio chcą rozmawiać, a Niemcy widać, że go spychają.

Z drugiej strony wiedzą, że mają prezydenta w innym obozie, więc jeden to jest problem ustrojowy, ale drugi problem jest taki, że nie sprawdziły się te wszystkie opowieści Donalda Tuska o tym, że on będzie tutaj odgrywał jakąś kluczową rolę w Europie.

No przykro mi.

Oni, jak to było w tym słynnej książce greckiego ministra finansów, no po prostu odesłali go do innego pokoju, do Afryki.

Uczciwie trzeba powiedzieć, że prezydent miał odgrywać główną rolę w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi i też nie odgrywa.

Też nie widzimy wpływu prezydenta na politykę Donalda Trumpa, a raczej widzimy wpływ prezydenta Putina.

To znaczy powiedzmy tak, że całe szczęście Karol Nawrocki jest jedyną osobą, która ma kontakt z Donaldem Trumpem, tam nie było Donalda Trumpa.

Gdyby tego nie było, to już Polska w ogóle, widać, że z Tuskiem, to już nic by nie zrobiła.

Dlaczego teraz nie ma tego kontaktu?

Nie ma kontaktu w sytuacji, która jest dla nas kluczowa.

Sam pan to powiedział.

Te punkty są dla nas bardzo niedobre.

Jeszcze bardziej dla państw ołtyckich.

Tak jak mówię, po pierwsze nasza sytuacja ustrojowa nas nie wzmacnia.

Po drugie to, że mamy w tej chwili rozjazd.

Gdyby był jeden rząd Prawa i Sprawiedliwości, nie mam żadnej wątpliwości, że bralibyśmy w tym udział.

No ale skoro Stany Zjednoczone wiedzą, że Tuski i cała jego ekipa są proniemieccy, bo są, no to w takim razie skoro mają Niemców, to po co im Tuski?

No dobrze, ale mają Karola Nawrockiego, który jest proamerykański.

Z którym prezydent ma kontakt, ale z drugiej strony rozumieją polski ustrój i wiedzą o tym, że polityka zagraniczna u nas, no niestety jest tak, że w większości prowadzi rząd.

No dobrze, tylko że tak umamy konstytucję i to do tej pory nie przeszkadzało w kontaktach z Karolem Nawrockim, a teraz przeszkadza.

Może Karol Nawrocki nie chce się kontaktować, bo wie, że wspieranie Ukrainy w Stanach Zjednoczonych u Donalda Trumpa,

Raczej nie wywołuje entuzjazmu.

On nie lubi tych, którzy są adwokatami Ukrainy.

Ja uważam, że wprost przeciwnie.

On rzeczywiście nie lubi chyba za bardzo prezydenta Zełyńskiego, ale to już jest moje przypuszczenie, też czytając media amerykańskie.

My też mamy powody, żeby czuć się skrzywdzeni akurat przez prezydenta Zełyńskiego, ale to nie znaczy, że oni nie rozumieją swoich podstawowych geopolitycznych interesów, zarówno Ameryka, jak i Polska.

I niestety ja uważam... Jeżeli mówimy o klasie politycznej, to widzimy, że nawet republikanie są przeciwko temu programowi, który był na przeszło autorstwa najbliższych współpracowników Donalda Trumpa.

Ale czy Donald Trump rzeczywiście rozumie te interesy, pana zdaniem?

Ja uważam, że rozumie.

Ja uważam, że rozumie.

Ma problem z Zeleńskim.

Pisze o tym prasa amerykańska od dawna.

Ja się wcale nie dziwię.

To jest bardzo długa historia ich nieciekawych relacji.

Ale ja uważam, że to, co jest dla nas najważniejsze, to Donald...

Trump przede wszystkim rozumie, że ta słynna defilada w Pekinie, że to nie są żarty, że możemy się za 10, za 20 lat albo za 30 lat obudzić w świecie, który będzie światem chińskich wartości, bez wolności politycznej, bez czegoś, co my możemy naprawdę nazwać praworządnością, bez równości praw.

Tu nie ma żartów w tej sprawie.

Nie ma żartów, to pełna zgoda, tylko pytanie, czy rzeczywiście to rozumiem, bo jak czytałem te 28 punktów, to tam były punkty o Polsce i wyglądały one jak napisane przez kogoś, kto kompletnie nie rozumie Rosji.

Kto uważa, że jak Rosja mówi, mogą być samoloty, to uważa też, że mogą być czołgi.

Wiadomo, że nie.

Jak mówi o Polsce, no to zakłada, że mówi też o państwach bałtyckich.

Rosja uważa inaczej.

Całe szczęście Rubio mówił, że wygląda to inaczej.

Mamy oświadczenia Trumpa, że nie wycofa infrastruktury amerykańskiej z Polski.

No więc należy się cieszyć, że mamy przynajmniej to, bo gdyby nie było Nawrockiego, to nie byłoby nawet tego.

Niestety.

Niestety to trzeba stwierdzić.

Ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jednak to jest przykre, że człowiek, który tyle mówił, mówi o Donaldzie Tusku i jego środowisku, że oni mają wpływy w Europie, po raz kolejny są wrzucani nawet nie do drugiego wagonu, tylko do Afryki.

powiedział, przykre, że też Karolina Wracka nie mieć w Stanach, a nie ma.

Andrii Jermak weszły służby ukraińskie do jego mieszkania.

To kolejny etap gigantycznej afery korupcyjnej, która nie wiem, czy zmiecie ten rząd, bo to jakby jest dość trudne.

Nie może być żadnych nowych wyborów.

A to z całą pewnością nie poprawia sytuacji Ukraina, a to niestety oznacza również nie poprawia naszej sytuacji międzynarodowej.

Muszę się z Panem zgodzić, niestety tak jest i mam nadzieję, że Ukraina poradzi sobie z tymi problemami, ale ja nie mam żadnej wątpliwości, że w takim razie my w ogóle jako Polska, czyli państwo, które bardzo mocno od początku pomaga Ukrainie,

No powinniśmy w tej chwili oczekiwać również od nich tego, że jakoś solidnie będą się rozliczali z pieniędzy, które tam trafiają.

Trzeba powiedzieć uczciwie, że to służby ukraińskie weszły do tego mieszkania, więc coś się jednak dzieje.

No to cieszymy się w tym zakresie, ale to nie znaczy jednak, ja uważam, że jednak wiecie, my jesteśmy też w trudnej sytuacji.

Kto wie, czy nie przyjdzie taki dzień.

Mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie, ale że my będziemy musieli się też zmierzyć z jakimś...

z jakąś kolejną agresją rosyjską, czy to pośrednią, czy bezpośrednią, więc ja uważam, że pieniądze w tej chwili, które idą na bezpieczeństwo, muszą być dobrze kontrolowane.

Niestety również te, które idą na Ukrainę.

No to skoro jesteśmy przy tym dramatycznym wydarzeniu, to ja zadam to pytanie.

Mateusz Morawiecki powiedział, że w takiej sytuacji istnieje możliwość powołania rządu jedności narodowej z koalicją obywatelską.

Pana zdaniem

Panie pośle, w takiej sytuacji, mówimy o agresji rosyjskiej, potencjalnej, taka możliwość rzeczywiście istnieje?

Ja uważam, że Marowiecki rozumiem, że nawiązuje do sytuacji z 1920 roku, ale jest zasadnicza różnica, szczerze mówię, pomiędzy tamtą sytuacją, a dzisiejszą.

Wtedy, kiedy Dmowski i Piłsudski usiedli razem, żeby bronić naszego państwa.

To znaczy wtedy myśmy mieli naprawdę dwie formacje, które rzeczywiście wszystkim się różniły, ale to były formacje niepodległościowe.

Natomiast ja w tej chwili uważam, że to co Tusk i cała jego ekipa robi to jest po prostu pruska partia w Polsce.

No dobrze, ale tu mówimy o agresji nie Niemiec, tylko mówimy o agresji, ja się z panem nie zgadzam, ale rozumiem pana argumentację, ale mówimy o agresji Rosji i w tej sprawie PiS i Koalicja Obywatelska są...

Od dawna mocno antyrosyjskie, i werbalnie, i politycznie w tej sprawie się nie różnicie.

Atak Rosji, jak rozumiem, oznaczałby możliwość jedności tych dwóch partii.

Nie jedności, współpracy.

To znaczy, ja powiem tak, że w tej sytuacji sprawa jest... Po pierwsze, nie zgadzam się z tym, że Platforma jest partią strasznie antyrosyjską, dlatego że oni teraz na potrzeby wyborcze się zmienili.

Ale to była jedna z partii, których się nawet chwaliła, że była pierwsza, która organizowała reset, to po pierwsze.

Uważam, że do tej pory nie została za to dobrze rozliczona, ale to jest raz.

Ale dwa, kiedy by wybuchła wojna, no to przypomnijmy, że wtedy dowodzenie przyjmuje prezydent Nawrocki, więc sprawa będzie prosta.

Ja nie jestem jakimś wielkim entuzjastą tego, o czym mówi pan premier Morawiecki, żeby się z Tuskiem dogadywać.

Nawet w takiej sytuacji?

No bo jeżeli nie z nim, to z kim?

Oczywiście wszyscy będą zaproszeni, ale wszyscy uważam, że byliby zaproszeni wtedy.

Musimy bronić naszego państwa, ale całe szczęście dowództwo przejmuje prezydent i nie ma potrzeby takiego podlizywania się Tuskowi.

To nie chodzi o podlizywanie się Tuskowi, tylko sygnał do opinii publicznej, która może zobaczyć, że jesteście w stanie ze sobą współpracować.

I powinniśmy wtedy współpracować, ale pod przywództwem prezydenta, tak jak mówi Konstytucja.

Wróćmy jeszcze na chwilę do Brauna.

Wyobraża pan sobie w przyszłości, nie tak odległej, bo to jednak dwa lata, a może szybciej, koalicję z Grzegorzem Braunem?

PiSu?

Ciężko mi sobie to wyobrazić, powiem panu szczerze.

Ciężko.

Oczywiście, jeżeli nie będzie innego wyjścia, będziemy rozważali wszystkie możliwości.

W polityce często jest tak, że z dwóch złych wyborów trzeba wybrać ten mniej gorszy.

Natomiast ja widzę to tak, że a propos Piłsudskiego, wie pan, on na przykład w 80% zajmował się polityką zagraniczną, dlatego że rozumiał, że Polska leży w strefie zgniotu.

I ja teraz próbuję...

Znaczy z tamtą oczywiście, o której pan mówi, będzie jeszcze gorzej, która niedawno pisze list do Putina, że właściwie trzeba się jeszcze doławrowa w tym wypadku, że powinniśmy się jakoś dogadać i ciężko sobie to wyobrazić.

To jest w ogóle niezrozumienie podstawowych interesów naszego państwa, że w interesie naszego państwa jest to, aby trzymać Rosję jak najdalej polskiego, jak najdalej europejskiego systemu.

To jest nasz żywotny interes.

Czyli żeby Ukraina była suwerenna.

Oczywiście, że tak.

Oczywiście, że tak.

Więc my mamy, Polacy mają wiele, ja również, słusznych pretensji do Ukrainy, tego jak zachowują się elity tego państwa.

Natomiast my też nie uceniajmy Ukraińców wszystkich po tym, jak zachowuje się Zeleński, bo to jest mniej więcej tak samo, jak wszyscy chcieliby oceniać Polaków poprzez to, jak zachowuje się Tusk.

To tak nie działa niestety.

A dwa, jak można nie rozumieć tego, że mamy podstawowy interes związany z tym, żeby trzymać Rosję jak najdalej naszego systemu, jak najdalej naszego państwa, skoro wiadomo, że ich celem jest, przecież oni to mówili, przecież Putin to mówił wprost, że ich celem jest coś więcej niż Ukraina.

co więcej, również Polska.

W związku z tym, jak ja mam prowadzić politykę zagraniczną, kiedy tak jak mówię, w przypadku akurat polskim, kiedy nie jesteśmy wyspą, to jest jedna z fundamentalnych domen państwa, to nie jest jakaś tam domena, to jest fundamentalna domena państwa, kiedy mielibyśmy w rządzie z jednej strony ludzi, którzy tak, będą mówili, bo słyszymy od Konfederacji,

Stany Zjednoczone, złe Izrael, zły Ukraina, zła, z Rosją trzeba się dogadać.

No jak ja mam prowadzić politykę zagraniczną w takiej sytuacji?

Czy to jest partia rosyjska?

Znaczy nie mówię jaka to konfederacji, bo tam są różne opcje.

I jeszcze, jeżeli mówię bardziej o koronie polskiej.

Znaczy, jak ja mam odbierać list do Ławrowa w takiej sytuacji, kiedy nie ma ani słowa agresji Rosji na Ukrainę, która to agresja, przecież jest również agresją docelową wobec Polski, a mówi się o tym, że trzeba znaleźć jakieś porozumienie.

No to jest po prostu niezrozumienie historii natury Rosji, tego czego ona tak naprawdę chce.

Zadajmy też, że Stany Zjednoczone pewnie nie byłyby zachwacone antysemicką rytoryką Grzegorza Brauna.

To prawda, chociaż trzeba powiedzieć tak, że państwo Izrael też nie pomaga powiedzmy w tej sprawie, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to no polski interes.

Polski interes jest taki, żeby z kimś jednak budować sojusze, bo na tym polega poważne państwo.

Nawet Stany Zjednoczone muszą z kimś budować sojusze, bo nikt samodzielnie nie da rady.

W związku z tym, no pytanie z kim?

Jeżeli oni proponują Rosję, to ja dziękuję bardzo za taką politykę.

To jeszcze drugie pytanie od naszych słuchaczy.

Nie zapominamy o pytaniach od słuchaczy, tylko zeszły nasze rozmowy na inne warunki.

Dlaczego wy jako PiS jesteście przeciwni małżeństwom osób homoseksualnych?

Jakim prawem innym ludziom narzucacie swoje poglądy?

To nie jest tak, że my narzucamy swoje poglądy.

Małżeństwo jest przeznaczone dla kobiety i mężczyzny i dzieje się tak z bardzo prostego powodu, dlatego że to tylko kobieta i mężczyzna są w stanie zapewnić potomstwo i w związku z tym, ponieważ świat kobiety i mężczyzny jest inny, tylko oni są w stanie zapewnić komplementarny świat, dobry świat do rozwoju dzieci.

Rozumiem, że to jest pytanie związane z wyrokiem CUE.

Co Pana zdaniem ten wyrok oznacza tak naprawdę?

Bo na ten temat toczy się bardzo dynamiczny spór prawników i polityków i tak do końca nie mam wrażenia, żeby było zgody, co ono oznacza.

Moim zdaniem oznacza to to, jakby ktoś przyszedł do pana domu, po prostu zapukał, narobił na dywan i jeszcze powiedział, że w takim razie ja tutaj będę rządził w państwa domu, a pan zapyta, jakim prawem?

Ale prezes powiedział, nic nie znaczy.

Tak jest wyrok, ale bez albo ustawy, albo rozporządzenia kompletnie nic nie oznacza ten wyrok.

A to ciekawe, skoro tak mówi.

A w przypadku wymiaru sprawiedliwości, wtedy kiedy to mu się opłacało, to już od razu oznacza.

O, to już od razu takie wyroki coś oznaczają.

Ale przypomnijmy, że Polska wchodząc do Unii miała zagwarantowane, że w sprawach światopoglądowych nie będzie narzucania pewnych projektów.

Rozumiem, że do tego odwołuje się...

Ale tak samo było, jeżeli chodzi o organizację sądownictwa.

Więc oni sobie wybierają to, co chcą, ale moim zdaniem najważniejsze jest w tej chwili to, czy my w ogóle jako Polacy chcemy dalej, aby przyjeżdżali do nas jacyś po prostu urzędnicy z Luksemburga, czy tam skądś, pojęcia nie mające o Polsce i mówili, że będą tym państwem rządzić, będą nam zabierać kolejne kompetencje.

Znaczy, sami zrzekliśmy się części kompetencji, bo sami oddaliśmy się w jurysdykcję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Ale nie tych.

Panie reżyserze, z całym szacunkiem, ja się tym zajmuję.

Nie tych.

Nie znajdzie pan w traktatach żadnego punktu, który by pozwalał na ingerowanie w organizację sądownictwa Unii Europejskiej.

A małżeństwie to już w ogóle.

Wprost przeciwnie.

Dokładnie o tym powiedział Donald Tusk, mówiąc, w tych sprawach nie ma autorytetu TSUE.

To jest prawda, ale oni ciągle oczywiście próbują poszerzać sobie kompetencje na zasadzie takiej, że jak nie udało się zmienić traktatu, gdzie chcieli zabrać nam 265 kompetencji, to próbują to zrobić wyrokami TSUE.

Cały czas zresztą agresywnie wobec naszego państwa, więc ja uważam, że... Co powinniśmy zrobić?

Powiedziim na drzewo banany prostować, przepraszam, w tym zakresie.

To jest nasza sprawa, małżeństwo, Polska, nie macie do tego kompetencji, do widzenia.

Natomiast docelowo uważam, że Polska powinna wyjść z inicjatywą ograniczenia albo w ogóle reformy ustrojowej Unii Europejskiej i ograniczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który jest najbardziej upolitycznionym sądem, który ciągle, regularnie łamie prawo, od którego wyroków nie ma żadnego odwołania, co łamie w ogóle zasadę praworządności, więc uważam, że tutaj powinna być fundamentalna zmiana.

I tu stawiamy kropkę.

Patryk Jaki, europoseł, przewodniczący frakcji EKR i wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości był naszym gościem.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo.