Mentionsy
Błaszczak o ambasadorze Niemiec: Powinniśmy go odesłać do Berlina
Obecność ambasadora Niemiec jest w Polsce źle widziana - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM Mariusz Błaszczak, komentując aferę wywołaną przez Miguela Bergera. "Powinniśmy go odesłać do Berlina" - dodał polityk i podkreślił, że Polska powinna twardo stawiać sprawę reparacji od Niemiec za krzywdy wyrządzone naszemu krajowi podczas II wojny światowej.
Szukaj w treści odcinka
Dzień dobry, moim gościem jest Mariusz Błaszczak, wiceprezes PiS, były szef MON, szef Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
Witam, panie ministrze.
Dzień dobry.
Panie ministrze, pan by zaśpiewał Szymonowi Hołowni w ten ostatni dzień bardziej, to ostatnia niedziela Mieczysława Foga, czy może nie, nie żałuje Edyty.
Powiedziałbym, żeby się odważył, w końcu, żeby się odważył.
Wypłyń na głębie, tak, Janowi Pawłowu.
Może nie aż tak mocno, ale jak go traktują ci jego koalicjanci?
Co to znaczy ma się odważyć?
Ma się odważyć.
Moim zdaniem on nie ma szans na to, nawet jeżeli złoży samokrytykę, to już to środowisko, które go wypromowało, go nie przyjmie z powrotem, więc jeżeli chce zajmować się polityką,
powinien jasno postawić sprawę.
Powinien moim zdaniem... Zrezygnować z rezygnacji i zostać marszałkiem.
Tak, oczywiście wtedy profesor Sadurski odpowie, że nie ma możliwości zrezygnowania z rezygnacji.
To mówię oczywiście żartem, ale Polska jest w złym położeniu.
Panie ministrze, możliwe jest, że marszałek Hołownia zostanie marszałkiem?
Ja sądzę, że powinien się odważyć, żeby nazwać rzeczy po imieniu.
Donald Tusk fatalnie Polską rządzi.
I Hołownia.
Bez Hołowni, bez Polski 2050 nie ma koalicji 13 grudnia.
Ale zgłosicie jego kandydaturę jako marszałka ponownie?
Jako Prawo i Sprawiedliwość.
Kandydat sam musi wyrazić zgodę.
Nie rozmawialiście o tym z nim?
Nie, nie rozmawialiśmy o tym z nim.
Natomiast rząd Donalda Tuska jest oceniany źle przez Polaków.
W służbie zdrowia jest katastrofa.
Szef Naczelnej Rady Lekarskiej mówi, że NFZ zbankrutował.
A co robi minister finansów?
Twierdzi, że sensem jego aktywności politycznej jest wsadzenie do aresztu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Czyli rozumiem, że to nie jest o Szymonie Hołowni.
Takiego zgłoszenia nie będzie.
To jest o Szymonie Hołowni.
A rozmawialiście z nim, żeby został?
Bez Szymona Hołowni nie istnieje koalicja 13 grudnia.
Rozmawialiście z nim o tym, żeby został?
Ktoś z nim rozmawiał może w jakimś mieszkaniu wieczorem, w nocy?
Skoro Szymon Hołownia sam podejmuje rozmowy, to ma świadomość konsekwencji tych rozmów.
Donald Tusk jest mściwy, tak mówił Aleksander Kwaśniewski.
Bo mówię o rządzie.
Bez Hołowni ten rząd, ten fatalny rząd nie istnieje.
Dlatego o tym mówię.
Wrócimy za chwilę do Szymona Hołowni, ale teraz nie mogę nie zapytać o licytację pamiątek po ofiarach z obozów koncentracyjnych, w tym z Auschwitz, która została unieważniona, to trzeba powiedzieć.
Czy to pana zdaniem, panie ministrze, kończy sprawę?
Nie, oczywiście, że nie.
Nie kończy sprawy.
Reparacje są tym, co należy postawić, do czego należy wrócić.
Rząd Prawa i Sprawiedliwości postawił sprawę reparacji.
A nie przeraża Pana, Panie Ministrze, że ktoś nie miał jednak obciachu.
To znaczy pomysł, żeby wystawić pamiątki po ofiarach zamordowanych albo więzionych, bo oczywiście to są różne grupy w Auschwitz, ale także w innych obozach koncentracyjnych.
To jest powiedzenie wprost.
Gdzieś w domach
W niemieckich domach są pamiątki, ukradzione pamiątki, rzeczy ukradzione albo trupom, powiedzmy to w otwarcie, albo ludziom, których pozbawiono wszystkiego i zrobiono z nich numery.
Jeżeli ktoś nie miał obciachu, to znaczy, że coś się jednak zmieniło.
Ja sądzę, że zmieni się wtedy, kiedy... Ale zmieniło się na gorsze, to chciałem powiedzieć.
Aha, zmieniło się na gorsze.
Ja uważam, że nie.
Ja uważam, że wbrew pozorom zmieniło się na lepsze, dlatego, że mówimy o tym wprost.
Znaczy to my, ale mówię teraz o Niemczech.
My mówimy, bo przecież przez lata nie można było tego tak powiedzieć.
Mainstream tego nie przyjmował w ogóle.
Nie przyjmował takich słów.
W tej chwili nie tym głosem prawie mówicie.
Anna Maria Żukowska mówi jak polityczka PiS-u w tej sprawie.
Prawo i Sprawiedliwość jest konsekwentne, a inni mówią koniunkturalnie, ale to bardzo dobrze, bo to też się zmieniło.
To o tym były też wybory prezydenckie.
Prezydent Karol Nawrocki domaga się reparacji.
A co powinniśmy dalej zrobić?
Co powinniśmy zrobić dalej z tą wypowiedzią?
Wezwać, no mamy jeszcze tą połajankę twitterową, dość jednak zaskakującą z Miguelem Bergerem, ambasadorem Niemiec w Polsce w roli głównej.
Na stole w świecie zachodu, a Polska należy do świata zachodu, stoją dwie propozycje dotyczące przyszłości.
To jest Pax Americana, za którą powinniśmy się opowiedzieć i to jest zcentralizowana Unia Europejska, zdominowana przez Niemców.
Ale właśnie o tym mówię.
Powinniśmy bardzo mocno stawiać sprawy odpowiedzialności Niemiec wobec Polski, wobec tragedii II wojny światowej, nie nazistów.
bo naziści to byli narodowi socjaliści, a więc partia polityczna, która rządziła w Niemczech po wyborach.
Niemcy, to państwo niemieckie napadło na Polskę w porozumieniu z państwem rosyjskim.
I doprowadziło do tragedii.
Ależ oczywiście, że tak.
Mówi się o tym, że Anschluss był popierany przez Austriaków.
No to może do Austrii też wystąpimy.
Ależ Austria nie przeszła denazyfikacji.
Nie przeszła do nazyfikacji, ale Austria jest dziś członkiem Unii Europejskiej, natomiast dziś Unia Europejska jest zdominowana przez Niemcy.
Jeżeli będziemy ulegać Niemcom w Unii Europejskiej, to czeka nas przyszłość niewolników XXI wieku, taniej siły.
Powinniśmy stwierdzić, że obecność ambasadora Niemiec, tego jego mościa jest w Polsce źle widziana.
Powinniśmy go odesłać do Berlina.
I to by zakończyło sprawę?
Czy tak naprawdę dopiero reparacje?
Nie, reparacje, reparacje.
Trzeba stawiać reparacje i trzeba zabiegać o to, żeby Unia Europejska nie była scentralizowanym państwem zdominowanym przez Niemcy.
Panie ministrze, panie przewodniczący, panie pośle, skoro jesteśmy przy słowach różnych, chyba nieszczególnie mądrych, to jak pan odebrał słowa wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego o sobie?
Ja nie będę ich cytował świadomie, bo jesteśmy rano, więc... Po pierwsze, mamy znów komunista, który ma zostać marszałkiem Sejmu i to tak bardzo wzburzyło komunistów.
Po drugie, układ ten z Magdalenki, może tak go należy nazwać, wciąż jest żywy.
A teraz udzika pod odpowiedź.
Nie, bo chodzi o Czarzastego.
Ale ja się pytam o słowa Gawkowskiego.
Czarzasty powiedział, że pewne elity, część elit solidarnościowych dogadała się z komunistami, że Solidarność nie pokonała komuny.
No i właśnie mamy tego symbol teraz.
Natomiast jeżeli chodzi o Gawkowskiego, no to ubolewam, że wicepremierem w polskim rządzie jest ktoś taki.
Chciałby, żeby pana przeprosił?
Nie.
Ktoś, kto sobą reprezentuje... No właśnie, co reprezentuje sobą?
No właśnie, co reprezentuje sobą tę biegomość?
Poniżej poziomu.
Będzie pan zgłaszał tę sprawę do Komisji Etyki.
Ale przecież w Komisji Etyki kto ma przewagę?
Koalicja 13 grudnia.
I tu wracamy do Hołowni.
Jeżeli Hołownia odważy się, to nie będzie koalicji 13 grudnia.
Tu stawiamy kropkę i zobaczymy, czy się odważy.
Do Hołowni wrócimy.
Będą też pytania od naszych słuchaczy w Radiu RMF24, bo my żegnamy się z uczciami Radia RMF FM, ale pozostajemy na stronie rmf24.pl w naszych mediach społecznościowych no i oczywiście na portalu YouTube.
A ja przypomnę naszym gościem jest Mariusz Błaszczak, wiceprezes PiS, były szef MON.
Panie ministrze, panie... Losujemy, tak?
Dwa pytania, panie pośle.
Bardzo dziękuję.
Nie, pan przeczyta.
Nie, pan redaktor przeczyta.
No dobrze, to ja jeszcze tylko kulę wezmę, żeby ona nam nie przeszkadzała tutaj, jak nas ktoś ogląda.
na portalu YouTube i czytam pierwsze pytanie.
Otwieram tutaj, można powiedzieć, uroczyście, żeby nie było żadnych wątpliwości.
No i tu jest twarde, mocne pytanie.
Czy poszedłby pan na piwo ze Sławomirem Mencenem?
Pyta pan Marcin.
Wie pan, to jest tak, że mamy do czynienia z taką postpolityką.
Piwo, piwo.
Ja jestem zawodowym politykiem.
Mnie sprawy Polski leżą.
Zawodowe politycy też uprawiają czasem politykę przy piwie.
Ja nie wiem, czy przy piwie to jest dobry sposób uprawiania polityki.
Sądzę, że nie.
Sądzę, że nie.
Parlament jest miejscem, w którym polityka powinna być uprawiana.
Ja mam swoich znajomych, przyjaciół, to z nimi chodzę na piwo.
Sławomir Mencen się do tego grona nie zalicza.
No dobrze, to drugie pytanie.
Weźmie pan udział, panie ministrze?
Był pan ministrem obrony?
Tak, no to kiedyś już z panem redaktorem na ten temat rozmawialiśmy.
Otóż proszę państwa, w moim przekonaniu ten program nie odpowiada potrzebom.
Czyli nie weźmie pan udziału, bo pytanie jest proste.
Weźmie pan czy pan nie weźmie?
Ja kiedy rozpoczynałem, bo to jest kontynuacja mojego pomysłu, kiedy byłem ministrem obrony narodowej.
To były weekendy w wojsku, trenuj jak żołnierz, trenuj z wojskiem.
A więc sądzę, że jest to to samo, tylko inaczej zostało to nazwane.
Ja dlatego, żeby przyciągnąć chętnych, ja brałem udział swego czasu.
Czyli już jest Pan przeszkolony?
Nie, nie, właśnie nie jestem przeszkolony w sensie takim, w jakim należy do tego podejść, bo z punktu widzenia reklamy całego przedsięwzięcia, no to proszę bardzo, ale tu chodzi nie o reklamę, tu chodzi o efekt, o rezultat, chodzi o to,
żeby rezerwy w Polsce, polskiego wojska były liczne.
Dziś są zbyt małe.
Weźmie pan udział, czy nie?
Staram się właśnie nie spłycać odpowiedzi, tylko tę odpowiedź przedstawić głębiej.
Czy chce pan powiedzieć, że udział w tym polityków to by była wyłącznie reklama, nie miałoby to sensu?
Natomiast trzeba zbudować siłę rezerw Wojska Polskiego.
Tego nie sposób zrobić w ten sposób, jaki zaprezentował Władysław Kosiniak-Kamysz.
To trzeba zrobić inaczej, to trzeba zrobić poważnie.
To trzeba zrobić, zresztą proponowałem takie rozwiązanie.
A to jest niepoważne zrobił Władysław Kosiniak-Kamysz?
Znaczy powiem, że rezultat nie będzie poważny.
Reklamowo to będzie zareklamowane, a za tym nie pójdą działania konkretne, których rezultaty mogłyby być przeszkolone.
Nie będzie więcej ludzi przeszkolonych wtedy, kiedy po przynajmniej dwutygodniowym szkoleniu
Ci ludzie zgłoszą się, wezmą karty mobilizacyjne, wezmą karty mobilizacyjne.
Po tym szkoleniu, które zostało zaproponowane, tak się nie stanie.
A wezmą karty mobilizacyjne wtedy, kiedy zostaną zachęceni do tego, jak zachęcić tych ludzi.
No właśnie zaproponowałem na kongresie Armia, drugą edycję w Stalowej Woli przeprowadziłem tego kongresu, dyskusja z ekspertami, płatność za gotowość.
Te kursy powinny być przynajmniej trzykrotnie w roku.
Powinny być to kursy, na które zgłaszają się ludzie przekonani do tego, że chcą być rezerwistami.
Ale kiedy mieliby dostawać te pieniądze za gotowość?
Co miesiąc.
Ale to nie chodzi o to, że ktoś, kto jest piechurem i biega z karabinem.
Chodzi o tych ludzi, którzy będą stanowili rezerwę, bo będą przeszkoleni w obsłudze.
A w dzisiejszych czasach broń jest na tyle technologicznie zaawansowana, że wymaga właśnie przeszkolenia, intensywnego przeszkolenia i wymaga tego, żeby ten, kto obsługuje w czasie mobilizacji taką broń, szkolił się systematycznie.
Zmieniamy temat, panie premierze, panie ministrze, panie pośle.
Pan też uważa, jak prezes Kaczyński, że Andrzej Lepper został zamordowany?
Ja opieram się na wywiadzie, którego udzieliła Anicie Gargas, była poseł Renata Beger.
No i myślę, że jako osoba, która współpracowała bardzo blisko z śp.
Andrzejem Leperem, sądzę, że te opinie...
są najbardziej miarodajne.
Jednak cały czas ta teza o samobójstwie jest podtrzymywana przez organy państwa.
Wie pan, te badania, no cóż, przynajmniej w opinii Renaty Beger samobójstwo jest wykluczone.
Panie redaktorze, no cóż, mamy do czynienia... To kto miał tego dokonać, pana zdaniem i pana prezesa Kaczyńskiego?
Kto miał to zrobić?
Mamy do czynienia z sytuacją, w której umiera Andrzej Leper w piątek po południu, no a potem okazuje się, że badania zostały przeprowadzone w poniedziałek, czyli cały weekend.
Nic sobie w tej sprawie się nie działo.
Czyli co to miałoby znaczyć, panie ministrze, panie pośle?
To miałoby znaczyć, że seryjny samobójca funkcjonował w tamtych czasach.
Ale ma pan jakieś dowody poza wywiadem Renaty Begar na taką tezę?
Wie pan, można oczywiście wszystko różnie przedstawiać, ale ludzie związani z Andrzejem Leperem, świętej pamięci, tak mówią.
A na Radosław Sikorski mówi, w pewnym sensie się zgadzam, do politycznego i finansowego zniszczenia go i późniejszego samobójstwa przyczynili się dranie, którzy zfingowali.
aferę gruntową, za co zostali skazani i odnosi się w ten sposób Radosław Sikorski do Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Powinien padać się do dymisji Radosław Sikorski.
Tak, szef polskiej dyplomacji.
Czy buduje jedność, czy buduje porozumienie w Polsce?
Za wschodnią granicą toczy się wojna, za zachodnią granicą... Oskarżanie o zabójstwo kogoś też nie buduje jedności, no panie Wąsik.
Też nie jest zbudowaniem jedności oskarżenia kogoś o zabójstwo.
Ale proszę zwrócić uwagę, że Radosław Sikorski jest wicepremierem, jest ministrem spraw zagranicznych.
Ale budowanie jedności wymaga dwóch stron, zgodzi się pan.
To znaczy, że nie da się jednostronnie budować.
Ale to jest tą stroną atakującą Radosław Sikorski.
No nie, to zaczął prezes Kaczyński.
który powiedział, że wypad został zamordowany.
To twórczo rozwinął to wszystko Radosław Sikorski.
Zresztą w swoim stylu, w stylu dożynania watachy.
Ktoś taki jest szefem polskiej dyplomacji.
Ktoś taki.
To tak jak Gawkowski.
To jest ten sam poziom.
Ale można zadać pytanie, po co w ogóle Jarosław Kaczyński zaczynał ten temat?
No bo to Jarosław Kaczyński, nie Radosław Sikorski zaczął ten temat.
Natomiast wystąpienia tego rodzaju, jak pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego mają charakter.
Po pierwsze zaczął pan prezes Jarosław Kaczyński od przesłania programowego.
Po Kongresie Prawa i Sprawiedliwości, po konwencji programowej jeździmy po Polsce i rozmawiamy z ludźmi.
To na pewno nie był element programu.
Ale wystąpienie trwało ponad godzinę.
I można wyjąć z wystąpienia kilka słów i się do nich przyczepić.
Panie ministrze, jest pan doświadczony w komunikacji.
Wie pan, że jak się mówi taką rzecz, to dziennikarze wyciągną właśnie ten fragment, nie całą resztę.
Zdaje się, że to była odpowiedź
na pytanie, bo podczas tego spotkania, zresztą ja dziś się zapraszam do Pucka, na przykład będę w Pucku na tego rodzaju spotkaniu.
Byłem w Sławie, w województwie lubuskim.
Wiedział, co odpowiada i jak odpowiada i mógł udzielić odpowiedzi.
Ale to jest wiedza dostępna publicznie.
To jest opinia Renaty Beger.
No dobrze, ale to jest opinia dostępna publicznie.
Nic nowego tu nie padło, natomiast reakcja Radosława Sikorskiego jest nikczemna.
Dobrze, co z tym aktem dywersji?
Na pewno pan słyszał o wydarzeniu, groźnym wydarzeniu w Rzeczynie na Mazowszu i premier Donald Tusk mówi, że to mógł być akt dywersji.
Zgadza się pan z premierem?
Dopiero powiedział kiedy?
Wieczorem.
Ile godzin upłynęło czasu?
Cały dzień.
Może czekał, aż będzie miał jakąś wiedzę płynącą od snu.
A rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji, pani rzecznik powiedziała, że nie, że żadnej dywersji nie było.
Ale może premier wie lepiej niż pani rzecznik.
Nie, ale ja się pytam o pana zdaniem.
Czy pana zdaniem to mógł być akt dywersji?
Sądzę, że mógł być, tak, oczywiście.
W 23 roku ABW, wtedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, wykryło całą siatkę dywersantów, którzy instalowali kamerki przy torach kolejowych.
Miało to służyć właśnie tego rodzaju...
działaniom.
Sądzę, że w przypadku opieszałości Donalda Tuska złożyło się na to, że pewnie chciał obciążyć Prawo i Sprawiedliwość za to, ewentualnie kibiców.
Chyba nie ma takiego podejrzenia.
Nie twierdził, że
że to jest akt dywersji dokurany przez kibiców, a nie przez PiS.
Ale proszę pana... To pan atakuje, panie ministrze.
Nie, ja tylko mówię, kto Polską rządzi.
Kto Polską rządzi.
Rządzi Polską premier, który wydaje wyroki.
Wydaje wyroki.
A jego ministrowie sprawiedliwości ustawili sobie sądy po to, żeby skazywały tak jak sobie rzeczy Donald Tusk.
I jak pan tak mówi, to ja mam takie wrażenie, oczywiście to jest tylko wrażenie, taka, że może pan sugerować, że może w ogóle Donald Tusk rozkręcił te tory, żeby wyrzucić odpowiedzialność.
Ja tylko mówię, kto Polską rządzi.
Donald Tusk w ciągu kwadransa wypowiedział się, kiedy poseł Konfederacji, Berkowicz, nie zapłacił za patelnię, wyniósł tą patelnię ze sklepu.
Wygląda to dziwnie.
Ale zgodzi się panie pośle, że wygląda to dziwnie, jak poseł zapomina zapłacić za towar.
A w sprawie możliwej dywersji wypowiada się po ilu godzinach?
Dwunastu godzinach?
Może wynika to z tego, że to jest jednak poważniejszy problem.
Oskarżenie o dywersję dla ludzi to jest coś ważnego.
Ale rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji wypowiada się, wyklucza dywersję wcześniej, więc z kim my mamy do czynienia?
Kto Polską rządzi?
Szymona Hołowni.
Czy Szymon Hołownia godzi się na to, żeby tacy ludzie polską rządzi?
Jeśli zdążymy, to wrócimy do Szymona Hołowni, ale ja nie mogę.
Zaczął pan od wydawania wyroków, ale pan się jakoś nie boi.
Nie wyjeżdża pan na Węgry.
Panie ministrze, panie pośle.
Przecież panu też grozi.
Są zarzuty na temat zniesienia klauzuli tajności fragmentów planu Warta i grozi panu nawet...
Teraz relacjonuję, co się dzieje w sferze publicznej.
A pan w Polsce nie wyjeżdża pan do Budapesztu?
Współpracownik, bliski współpracownik Donalda Tuska, Roman Giertych, mnie skazał.
Powiedział, że 10 lat to jest... Ale mimo wszystko pan nie wyjeżdża.
Z Wigniew Ziobro wyjechał.
Wie pan, publicznie powiedział, że mam trafić do więzienia na 5 lat.
Publicznie powiedział.
Gdyby za naszych czasów ważny poseł... Byłaby rozwałka posełości absolutnie silna.
Ale w przypadku Zbigniewa Ziobry jest, sądzę, sytuacja inna.
Po pierwsze jest chory, jest chory na raka, bardzo poważnie jest chory.
A po drugie, myślę, że to jest interesujące.
Jan Maria Rokita powiedział publicznie, że Donald Tusk życzy sobie śmierci Zbigniewa Ziobry.
Powiedział to Jan Maria Rokita.
Ale Jan Maria Rokita nie jest w polityce od dawna.
Znaczy nie sądzę, żeby miał bliski kontakt z Donaldem Tuskiem.
Ale czy sądzi pan, że nie zna Donalda Tuska?
A Donald Tusk się zmienił od tego czasu?
Zmienił się od tego czasu.
Nie wiem, czy się zmienił.
Nie widzę zmiany.
A jeżeli jest zmiana, to na gorszy.
Przypominam sobie wywiad Donalda Tuska.
Był bardzo rozemocjonowany ten wywiad w telewizji prywatnej.
Powtórzony przez polityka już aktywnego, że Donald Tusk chce czyjejś śmierci.
ogromnej wagi i trudno go traktować... No pan powtarza oczywiście opinię, ale powtarza go pan publicznie.
Ja powtarzam opinię, ale nie można tej opinii powtórzyć.
Można ją powtórzyć, tylko to jest bardzo poważny zarzut do premiera.
No ale mamy do czynienia z sytuacją, w której Zbigniew Ziobro został skazany, został skazany, prawda, przez Donalda Tuska.
Została powiedziana opinia Donalda Tuska na temat tego, co się powinno wyrazić.
Donald Tusk na Twitterze napisał Budapeszt albo areszt, prawda?
Potem bardzo gorliwie działali prokuratorzy.
Ale wiemy już, że parę razy się tak zdarzyło, nawet w przypadku Marcina Romanowskiego, że pragnienia części polityków Koalicji Obywatelskiej nie kończyły się sukcesem, ponieważ sąd decydował inaczej.
No ale teraz przyszedł Żurek, minister sprawiedliwości, który już zmienił wyłanianie sądu apelacyjnego, no bo przecież Dariusz Matecki, poseł Dariusz Matecki został zwolniony z aresztu przez sąd apelacyjny, wylosowany.
To teraz już będzie dobrany sąd apelacyjny.
Tego nie wiemy, no to jest poważny zdaw.
No jak nie wiemy?
No przecież po cóż Żurek zmieniał sposób wyłaniania sędziów?
To nie szkodzi Prawu i Sprawiedliwości, że Zbigniew Ziobro został na Węgrzech, że to już jest drugi poseł Prawa i Sprawiedliwości, który pozostaje na Węgrzech.
I że jednak opinia publiczna, to widzimy z badań, znaczna część, bo aż 60, prawie 1% badanych wypowiedziało się negatywnie na temat tej decyzji.
Wie pan, ja odwołam się do słów prezydenta Nawrockiego, wypowiedzianych przy grobie nieznanego żołnierza.
Prezydent Nawrocki powiedział, że dość tych teatrzyków, tych szopek.
Polacy chcą się móc dostać do lekarza.
A właśnie te teatrzyki, te szopki... A to jest inne ministerstwo.
Ministerstwo Zdrowia to Ministerstwo Zdrowia, ale Premier jest ten sam.
Niestety.
A wierzy pan w to, że się zmieni?
Przed wyborami.
Jestem o tym przekonany, że się zmieni.
Przed wyborami parlamentarnymi?
Tego nie wiem, natomiast doskonale wszyscy wiemy i się zgodzimy.
Sądzę, że dłużej klasztora niż przeora.
No to wiadomo, że Polska istnieje dłużej.
No wiadomo.
Ostatnie pytanie, a gdyby, może nie ostatnie, a gdyby Zbigniew Ziobro wrócił do kraju i gdyby PiS, cały czas mówimy, gdyby wygrało wybory, Zbigniew Ziobro może zostać ministrem sprawiedliwości ponownie, pana zdaniem, w rządzie Prawa i Sprawiedliwości?
Oczywiście, że może.
My mamy bardzo szeroką ławkę ludzi doświadczonych, ludzi, którzy pełnili funkcje publiczne, funkcje państwowe.
Natomiast my się nie zajmujemy podziałem stanowisk.
W związku z tym przygotowujemy program Prawa i Sprawiedliwości.
Dlatego ten objazd, w który zapoczątkował pan prezes Jarosław Kaczyński w Kwidzynie i w Elblągu.
Jeździmy po Polsce, rozmawiamy z ludźmi.
W ten sposób powstaje program Prawa i Sprawiedliwości.
Naszym celem jest to, żeby naród wybrał Prawo i Sprawiedliwość, dlatego że przedstawiamy dobry program dla Polski.
To już ostatnie pytanie.
Zgłosicie kogoś na wicemarszałka z PiSu w tych nadchodzących wyborach marszałkowskich i wicemarszałkowskich?
Naszą kandydatką jest pani marszałkowska.
Marszałek Elżbieta Witek.
No rzeczywiście, że nie.
My nie pozwolimy na to, żeby nam wybierano, z naszego klubu wybierano nam tych, których mogą poprzeć, a których poprzeć nie mogą.
Ale nie mamy żadnego sygnału, żeby poparli, żeby większość poparła panią marszałek Elżbietę Witek.
No może zgłosicie kogoś innego, może profesora Czarnka na przykład możecie zgłosić.
Pewnie, gdybyśmy zgłosili kogoś z KO, no to by wybrali.
Ale ja mówię teraz o kandydacie PiSu.
Ale nie zgłosimy, nie zgłosimy.
Pani marszałek Elżbieta Witek była świetnym marszałkiem, jest naszą kandydatką do prezydium Sejmu, ale spodziewam się, że nie zostanie wybrana, bo większość jest taka, jaka jest.
To nie jest demokracja, to jest zamordezm.
Mariusz Błaszczak, wiceprezes PiS, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, był szef PON, był naszym gościem.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.
Ostatnie odcinki
-
"Terapia szokowa jest potrzebna". Cie...
04.02.2026 07:02
-
Kiedy poznamy kandydata PiS-u na premiera? Czar...
03.02.2026 07:02
-
"To byłby idiotyczny błąd". Petru o p...
02.02.2026 07:02
-
"Warto się spotykać". O czym politycy...
30.01.2026 07:02
-
USA chcą rządu PiS-u i Konfederacji? "Naci...
29.01.2026 07:02
-
Czy Polsce grozi blackout? Minister energii zab...
28.01.2026 08:56
-
Jacek Sasin: Powinniśmy być członkiem Rady Pokoju
27.01.2026 07:02
-
"Brakuje mi słów". Żurek o akcji amer...
26.01.2026 07:02
-
Prof. Marcin Matczak: Wystarczy, że Nawrocki wy...
23.01.2026 07:02
-
Błaszczak: Trump już kilkakrotnie ograł Putina
22.01.2026 07:02