Mentionsy

Poranna rozmowa w RMF FM
08.08.2025 06:02

800 plus tylko dla pracujących? Piotr Zgorzelski: Chcemy nagrodzić aktywnych

Czy 800 plus powinny otrzymywać tylko osoby pracujące? Zdaniem Zgorzelskiego tak. W ten sposób chcemy nagrodzić tych, którzy tworzą budżet i owoce wzrostu gospodarczego nie tylko konsumują, ale i wytwarzają. Oczywiście można ulżyć jeszcze samotnym matkom i nie tylko, nie jesteśmy tutaj doktrynalni, ale uważamy, że 800 plus dla pracujących to jest promocja ludzi aktywnych, a często jest tak, że przez politykę PiS-u, która z nazwy była tylko prorodzinna i nie spełniała swoich prorodzinnych celów, kumulacja pewnego rodzaju świadczeń dla pewnych ludzi stała się sposobem na życie - mówił Piotr Zgorzelski w Porannej rozmowie w RMF FM.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 205 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

Pytacie, jak w życiu do czegoś dojść?

Otóż my kule podpowiadamy.

Dochodzicie do punktu lotto, a stamtąd do milionów.

W kumulacji lotto do wygrania 6 milionów złotych.

Graj w punktach lotto i na lotto.pl Gościem porannej rozmowy w RMF FM jest Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu Polskie Stronnictwo Ludowe.

Dzień dobry panie marszałku.

Witam bardzo serdecznie.

Pan już ochłonął po przemówieniu inauguracyjnym Karola Nawrockiego?

Czy pan już ochłonął po przemówieniu inauguracyjnym Karola Nawrockiego?

Ponad 30-minutowe wystąpienie, które oczywiście w swojej warstwie politycznej zaczepiało co chwila rząd, w takiej warstwie narracyjno-historycznej odwołujące się do ojców niepodległości, pokazuje, że prezydent Nawrocki będzie prowadził bardzo konfrontacyjną prezydenturę.

Konfrontacyjną, czyli to jest deklaracja wojny, pana zdaniem, polityczna?

Z pewnością nie będzie i nie była to deklaracja pokoju politycznego.

Zresztą konfrontacja jest wpisana w logikę polityczną i nic w tym dziwnego, że politycy się spierają.

Najważniejsze, żeby na końcu drogi był konsensus dla obywateli, bo przecież nie jesteśmy po to, żeby po prostu uczestniczyć w cyrku, z którego nic nie wynika.

Czyli dwa i pół roku sporu politycznego, ostrego sporu politycznego, czy przyspieszone wybory?

Myśli pan, że to już czas, żeby stawiać to pytanie?

Gdyby miały być dzisiaj przyspieszone wybory, to tak naprawdę byłyby one tylko i wyłącznie w interesie Konfederacji.

Zatem nie ona ma wszystkie karty do tego, aby te wybory ogłosić.

I w związku z tym uważam, że wybory na dzień dzisiejszy...

w ramach dzisiejszych realiów, po prostu będą w terminie konstytucyjnym.

Nie wykluczam, że może coś się oczywiście po drodze zmienić.

To wymęczycie nas strasznie, nas jako obywateli i obserwatorów życia politycznego, tym waszymi sporami między koalicją rządzącą a prezydentem.

Pewnie dlatego, że spór był, jest i będzie, a czasami jest trochę łagodniejszy, czasami jest bardziej ostry.

Pan prezydent Nawrocki dostał na spotkaniu z marszałkiem Hołownią w jego gabinecie reprint Konstytucji 3 maja.

To może jest taka, że tak powiem, propozycja, aby tego dokumentu, niekoniecznie z 1791, ale tego, który dzisiaj obowiązuje, trzymać się, bo warto trzymać się Konstytucji, zarówno prezydentowi, jak i premierowi i nam wszystkim.

O Konstytucji, o pomysłach zmiany Konstytucji to jeszcze porozmawiamy, panie marszałku, ale w tej części internetowej, jeśli pan pozwoli, natomiast a propos tego, co kto dostał,

To dostał też sporo buczenia Władysław Kosiniak-Kamysz, czyli prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale też jednocześnie minister obrony.

A prezydent nie reagował i co zawiedział na panie seracju?

Paradoksalnie, panie redaktorze, to buczenie i gwizdanie na ministra obrony narodowej przekuło się jakby w sympatię dla niego.

Dość osobliwy sposób.

Ale ja nie mówię o tych, którzy buczeli i gwizdali.

Im tylko chcę powiedzieć, że buczeliście, szanowni państwo, i gwizdaliście na człowieka, który codziennie dba o wasze bezpieczeństwo, troszczy się o wasze bezpieczeństwo, jest ministrem obrony narodowej, który naprawdę bardzo mocno podchodzi do zagadnień.

Zatem, panie redaktorze...

Ci wszyscy, którzy buczeli i gwizdalii tak pod opieką, jeśli chodzi o bezpieczeństwo ministra Kosiniaka-Kamysza.

A prezydent powinien zareagować ostrzej?

Albo w ogóle zareagować na to buczenie?

Jestem człowiekiem dobrej woli i uważam, że prezydent z tym buczeniem nie miał nic wspólnego.

Nie buczał.

No nie buczał, ale moim zdaniem też to nie był jakiinspiratorem chyba tych zachowań.

Panie Marszałku, jeszcze chciałem Pana zapytać o to ostatnie spotkanie Polskiego Stronnictwa Ludowego z przedstawicielami Lewicy dotyczące związków partnerskich.

Pan mówi o światełku w tunelu po tym spotkaniu.

Co to światełko oznacza?

skutecznego finału sprawy związane z związkami partnerskimi po pierwsze, a po drugie ze sprawami związanymi z aborcją.

No dobrze, ale te zespoły będziecie teraz powoływać po półtora roku rządzenia?

Nie, panie redaktorze.

Pan mnie pyta, ja odpowiadam.

Więc odbyło się jedno spotkanie i za chwilę, myślę, będą pracowały zespoły po to, żeby pokazać efekt.

Nie epatujemy, tylko robimy swoje.

A co będzie podstawą prac tego zespołu?

Projekt Ministry Kotuli?

Jeśli chodzi o związki partnerskie, to projekt Ministry Kotuli oraz projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego o statusie osoby najbliższej.

A co będzie z ustawą o aborcji?

Będziecie chcieli tą ustawą wrócić do stanu sprzed orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego?

Jako Polskie Stronnictwo Ludowe będziemy chcieli wrócić do stanu sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego, haniebnego wyroku.

Lewica ma także swoje pomysły i dlatego ludzie będą pracowali w tej kwestii.

Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu Polskie Stronnictwo Ludowe jest gościem porannej rozmowy w RMF FM.

Zapraszamy do naszego radia internetowego.

Dziękujemy słuchaczom RMF FM, a oczywiście kontynuujemy nasze spotkanie w naszych mediach społecznościowych.

Panie Marszałku, widział Pan sondaż ten Opinii 24?

Tak źle to jeszcze nie było.

PSL szoruje pod niej 1,4.

Pamięta Pan taki sondaż, żeby 1,4 miało Polskie Stronnictwo Ludowe?

W ogóle nie przywiązuję się do sondaży, szczególnie w wakacje, Panie Redaktorze.

Jeśli chodzi o ten sondaż, jeżeli miałbym w niego wierzyć, a nie wierzę...

to bardziej bym się skupił na tendencji, która pokazuje, że partia Brauna i Konfederacja mają razem ponad 20%, PiS ma 29%, więc jeżeli będzie taki trend dalej trwał, to po pierwsze prawica ma w 2,27...

otwarte drzwi do rządzenia, a po drugie może być tak, że Prawo i Sprawiedliwość nie będzie, że tak powiem, senior partnerem w tej układance konserwatywnej.

Ale z drugiej strony, jak tak sobie analizujemy te sondaże, to też można powiedzieć, że Lewica w sumie, biorąc z notowania partii Razem i Nowej Lewicy, ma blisko 10%.

Ma blisko 10%, tak.

Ale to jeszcze oczywiście, panie redaktorze, na dwa lata przed wyborami to jest naprawdę wróżenie w swój sufit.

Ale myśli pan, że to można zostawić z punktu widzenia pańskiego stronnictwa?

W sensie 1-4 można to zostawić i nic z tym nie robić i po prostu przejść nad tym od porządku dziennego?

Panie redaktorze, a jak okaże się, że na przykład za tydzień mamy 4,5%, to pan... Tak nie będzie, ale pan wie o tym, że tak nie będzie, panie marszałku.

Ale moment, jak za tydzień dostaniemy na przykład 4,5%, to pan uzna według pana logiki, że przez tydzień wzrosło nam poparcie o 300%?

No bo nie, jeżeli pan bierze za dobrą monetę wszystkie sondaże, ja powiedziałem, że w ten sondaż nie wierzę, ale może się tak zdarzyć, że za chwilę będziemy mieć cztery z kawałkiem, to pan przyzna, że w ciągu tygodnia wydarzyło się tyle, że wzrosło na 300%.

Ja chciałem z panem porozmawiać o realnej polityce, pan mnie tutaj spróbuje wciągnąć na pole fantastyki politycznej, ale teraz spróbujmy porozmawiać.

A ja mówię, jak jest.

Ale spróbujmy właśnie zapytać chciałem pana o to, czy to jest pytanie z dziedziny fantastyki politycznej, czy też nie.

Polskie Stronnictwo Ludowe będzie brało udział w pracach nad konstytucją, które proponuje Karol Nawrocki?

Konstytucję, którą można ewentualnie poprawić, ale na pewno nie zamienić.

Ci, którzy dzisiaj mówią o konstytucji, to niech najpierw złożą większość,

niech napiszą tę konstytucję, niech przeprowadzą przez Sejm i Senat, niech podpisze tę konstytucję prezydent i wtedy będą mieć sukces.

Czyli dzisiaj ta zmiana nie jest potrzebna, rozumiem?

Jak ja słyszę dzisiaj, panie redaktorze, że środowisko pana prezydenta mówi o tym, że położy pakiety ustaw po to, żeby zrealizować swoje obietnice wyborcze.

To chwileczkę, bądźmy uczciwi.

Czy obietnicą wyborczą i zrealizowaniem jej jest to, że ktoś w Kaliszu podpisał projekt ustawy?

No nie.

Jeżeli ktoś chce zrealizować obietnicę wyborczą, to musi ten projekt przeprowadzić przez Sejm, przez Senat i wtedy pan prezydent jak podpisze dopiero tę ustawę, to my uznamy, że zrealizował swoje obietnice wyborcze.

W tej Konstytucji, panie marszałku, rozumiem, że was satysfakcjonuje ta ustawa zasadnicza, jaka w tej chwili obowiązuje, że mogą być ewentualne zmiany, natomiast praca nad nową Konstytucją to nie jest dobry pomysł.

Ja bym, panie redaktorze, poszedł w jednym kierunku, jeśli chodzi o naszą Konstytucję, bo ona oczywiście nie jest doskonała, ale sprawdziła się.

Mam tutaj na myśli niedoważenie mandatu, jaki posiada społeczny mandat prezydent Rzeczypospolitej.

A czyli większa władza powinna być dla prezydenta?

Powinna być większa, albo jeżeli chcemy stworzyć w Polsce system kanclerski, czyli taki gabinetowo-parlamentarny, to wtedy prezydenta wybierajmy w parlamencie, niech on nadaje ordery, odznaczenia, tytuły profesorskie, sędziowskie.

A nie w wyborach powszechnych.

A nie, i wtedy nie w wyborach powszechnych.

Jest to niedoważone i wie pan z czego to wynika?

wymądrzę się trochę jako historyk.

Dwie najważniejsze z punktu widzenia ostatnich stu lat konstytucje, marcowa i ta, którą mamy, niestety nie były pisane pro, tylko przeciw.

Marcowa była pisana przeciwko Piłsudskiemu, a ta przeciwko zapędom dyktatorskim Wałęsy.

No niestety tak to jest.

Czyli pan mówi tak, że zwiększamy władzę prezydenta, ale nie pracujemy w tej chwili nad projektem konstytucji.

A co w takim razie z tymi projektami prezydenckimi, które będzie Karol Nawrocki kierował do Sejmu?

One mają trafić do sejmowej zamrażalni?

Na razie zachęcamy pana prezydenta, żeby podpisał projekt ustawy brożący cenę energii, bo jeżeli chce ulżyć obywatelom, to powinien ten projekt podpisać.

A wie pan, co powiedział na ten temat szef kancelarii prezydenta Nawrockiego, Zbigniew Boguski, że to jest sidło i zasadzka na prezydenta?

No ulżyć obywatelom i to jest sidło i zasadzka, to jest ciekawa.

No nie, ale wie pan, że to jest sprytnie wrzucone do ustawy wiatrakowej ceny prądu, w związku z tym można to tak odbierać.

Cała ustawa jest w porządku i panie prezydencie, jeżeli pan nas słyszy, zachęcam do podpisania.

Nie uważa pan, że to jest pewnego rodzaju zachęcenie, czy wręcz rzucenie takiej karty, która można potem wykorzystać w walce politycznej?

A pan prezydent jakie będzie ciekawe sztuczki jeszcze stosował, panie redaktorze?

To teraz porozmawiajmy o projektach PSL-u.

Cały czas się go trzymacie?

Tak, dlatego, że w ten sposób chcemy nagrodzić tych, którzy tworzą budżet, którzy owoce wzrostu gospodarczego nie tylko konsumują, ale także wytwarzają.

Ale ci, którzy nie pracują i którzy są w trudnej sytuacji, na tym nie skorzystają.

To w takim razie to ma pomóc tym silniejszym, czy ma bardziej uderzyć w tych słabszych?

Samotnym matką i jeszcze w kilku innych przypadkach oczywiście można ulżyć.

Nie jesteśmy tutaj doktrynalni, ale uważamy, że 800 plus dla pracujących to jest promocja ludzi aktywnych, a często jest tak, że przez politykę PiSu, która...

z nazwy tylko była prorodzinna, ponieważ nie spełniała swoich prorodzinnych celów, jest tak, że kumulacja różnego rodzaju świadczeń dla pewnych ludzi stała się sposobem na życie.

Ale to ma dotyczyć takiej sytuacji... Ale zgodzi się pan?

To ma dotyczyć takiej sytuacji, panie marszałku, gdy dwoje rodziców nie pracuje, to rozumiem, ale jeżeli jedno z rodziców nie pracuje, to też wtedy nie ma 800 plus?

No to wtedy, panie redaktorze, tego typu różnego rodzaju co, kto i jak, jakieś tam niuanse, to oczywiście jeszcze w procesie legislacyjnym mogą mieć zmiany.

Nam chodzi o zasadę, żeby ci, którzy tworzą budżet państwa, pracują ciężko, mieli jako pierwsi dostęp także do 800+.

Ale wie pan o tym, że dzisiaj te świadczenia społeczne, i o tym mówią badania, i o tym mówią też analizy, że dzisiaj te świadczenia społeczne przede wszystkim są ważne dla tych najsłabszych.

A to czy najsłabsi najbardziej zostaną uderzeni przez tego typu pomysły?

Ale najsłabsi przecież mogą także pracować.

Proszę nie wykluczać osób najsłabszych z rynku pracy.

Tu chodzi o coś innego, żeby poprzez różnego rodzaju bodźce także...

w innym wymiarze, nie tylko transferu finansowego, ale stworzenia odpowiednich warunków, żeby nareszcie w Polsce zwiększyła się dzietność.

O to przecież chodzi, tak?

Ja mam, panie redaktorze, takie marzenie, ponieważ interesuję się problematyką wschodnią głównie, aby, oczywiście jest to spóźnione już marzenie, aby do Polski wrócili Polacy, którzy są na wschodzie, prawda?

Ustawa repatriacyjna, to mi się marzy.

To by w dużym stopniu także zwiększyło potencjał demograficzny,

państwa polskiego.

Ale tutaj troszkę daleko odeszliśmy od tego 800+.

Jeszcze chciałem pana zapytać o to, bo Adam Szłapka, rzecznik rządu, mówi, że rząd w ogóle nad tym nie pracuje.

Wy będziecie wtedy traktować ten projekt jako własny projekt postawski?

Ja się zgadzam z panem Adamem Szłapką, że rząd nad tym nie pracuje, ale jeszcze chyba...

W tym Sejmie i w tej koalicji można oddychać i mieć odrębne zdanie.

My nie jesteśmy w jakimś zamordystycznym układzie.

Możemy mieć swoje zdanie i to zdanie wyraził w Rzeszowie podczas uroczystych obchodów 130-lecia Polskiego Stronnictwa Ludowego prezes tej partii.

Dlaczego chcecie zrezygnować z dwóch konwencyjności w samorządach?

Jak to zrezygnować z dwukadencyjności?

Mamy w tej chwili dwukadencyjność, prawda?

Chcemy uszanować obywateli.

Ale szanowanie obywateli to jest pozwalanie również tym innym, którzy w tej chwili nie rządzą, a chcieliby rządzić, a ich prawa do władzy jest zamrożona.

Jeżeli będzie zakonserwowany układ, no tak to rozumiem, takie są też analizy dotyczące chociażby tego, jeżeli ta dwukadencyjność byłaby zniesiona.

Projekt zniesienia dwukadencyjności jest położony w Sejmie po to, aby przywrócić szacunek do obywateli.

Bo zakładając dwukadencyjność w Sejmie, PiS powiedział...

jesteście za głupi, żeby głosować... Momencik.

Ja mówię, co PiS, jaką miał zasadę.

Jesteście za głupi, żeby głosować więcej niż przez dwie kadencje na jednego kandydata.

Ale już nie jesteście za głupi, żeby głosować w Sejmie 3, 4, 5, 6 kadencji.

I momencik, panie redaktorze, bo pan zaraz układy, układy.

Przecież, czy ja powiedziałem słowo o wujcie burmistrzu prezydencie?

Ja mówię o wyborcach, obywatelach.

Obywatele, macie

nieograniczone prawo wybierania wójta, burmistrza, prezydenta, jak będziecie chcieli, tak samo jak macie nieograniczone prawo wybierania posła i panie redaktorze.

Nie zgodzę się z logiką, że dwukadencyjność jest po to, żeby zlikwidować układy.

Nawet jeżeli tak by było, to proszę wprowadźmy także dwukadencyjność w Sejmie, bo jeżeli Prawo i Sprawiedliwość rządziło dwie kadencje, to respiratory, maseczki, afera NCBR-u wydarzyła się w drugiej kadencji.

To pan uważa, że w Sejmie to już może być nieograniczenie?

Też trzeba wprowadzić to ograniczenie.

Natomiast w Sejmie na poziomie państwa mamy więcej mechanizmów, które by kontrolowały takie konserwowanie układu.

A jakie są mechanizmy kontroli inne?

A mogę odwrócić dzisiaj na moment sekwencję.

To proszę pokazać te mechanizmy kontroli, które są w stosunku do rządu, a nie mogą być zastosowane wobec samorządu.

Jeżeli byśmy popatrzyli na samorząd, ja się podpieram analizami specjalistów, którzy mówią chociażby o tym, że to raz skonserwowanie układu, o czym pan słyszał, ale także druga kadencja to jest zawsze szansa dla samorządowców, bo wtedy już się nie muszą trzymać tego, że będą za chwilę wybory, że za chwilę muszą zabiegać o głosy.

Mogą zrealizować odważne projekty i zgadza się pan z tym.

Jeszcze raz, panie redaktorze, panu mówię, że kompletnie nie robimy tego dla samorządowców.

Nas interesują obywatele, którym PiS pokazał czerwoną kartkę, że mądrzy są tylko do dwóch kadencji, ale już jakby była trzecia kadencja, to już w mądrość obywateli nie wierzą.

Ale tak samo nie chcą zastosować tej samej miarki do parlamentu.

Co będzie z Michałem Kamińskim?

Michał Kamiński cały czas ma poparcie PSL-u, jeśli chodzi o stanowisko wicemarszałka Senatu?

No, Michał Kamiński przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Chyba to zwolnienie lekarskie na chwilę przerwał, bo miałem wrażenie, że pojawił się na zaprzysiężeniu.

No i być może będzie dalej kontynuował.

Jak wyzdrowieje, przyjdzie.

No to porozmawiamy.

A wcześniej nie rozmawialiście, rozumiem, z Michałem Kamińskim.

Ja jeszcze przynajmniej nie rozmawiałem.

I PSL nie ma wypracowanego stanowiska, co z Michałem Kamińskim zrobić.

No też nie przesadzajmy, żeby PSL się zbierał i wypracowywał stanowisko wobec Kamińskiego.

No nie, no jest to dosyć istotna sprawa, przyzna pan, dlatego że to jest poparcie dosyć ważnej partii, partii rządzącej dla dosyć ważnej funkcji, czyli dla wicemarszałka Senatu.

Jak ktoś chce odwoływać Michała Kamińskiego, to niech odwołuje.

Ale uważa pan, że a wtedy będzie miał placet Polskiego Instytutu Budowy?

To warto najpierw może posłuchać człowieka, co ma do powiedzenia.

Ale nie rozmawialiście jeszcze z Michałem Kamińskim.

Ale pytał już pan o to i ja powiedziałem, że nie rozmawialiśmy.

Tak, to dziwne.

Ja się zastanawiam, dlaczego w takim razie zwlekacie z tą rozmową, bo rozmowa chociażby Szymona Hołowni z Jarosławem Kaczyńskim była już dosyć dawno.

Rozmowa, na której również był Michał Kamiński.

A w 2020 roku, jak politycy Prawa i Sprawiedliwości do jednego stołu usiedli z Platformą, to jak pan to oceni?

No dobrze, ale jak pan to oceni?

A pańskim zdaniem się nic nie stało, rozumiem, wtedy podczas tej rozmowy Kamińskiej?

Ja nie wiem, co tam się stało, bo z Kamińskim nie rozmawiałem.

Panie Marszałku, porozmawiajmy jeszcze w takim razie chwilę o tym, jak będzie wyglądał PSL i jak będzie wyglądał PSL w tych najbliższych tygodniach.

Prezydent Karol Nawrocki jest postrzegany jako taki patron nowego układu politycznego Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji.

PSL się odnajdzie w tym układzie, czy nie?

Nie, w takim układzie, w takim towarzystwie to dziękujemy bardzo.

No dlatego, że my jesteśmy partią demokratyczną, a wymienił pan partie, które demokrację mają w głębokim poważaniu.

I uważa pan, że dzisiaj nie ma w ogóle dyskusji na ten temat, żeby wchodzić w tego typu związki?

Nie ma takiej dyskusji.

No ale jak pamięta pan doskonale ten sondaż, który był robiony wśród członków PSL-u, pytany chociażby o to, czy jest możliwość koalicji z Prawem i Sprawiedliwością i tam wcale takiej nie było jednoznacznej opinii, jaką pan dzisiaj prezentuje.

Jednoznacznie nie, ale w większości byli przeciw.

No dobrze, ale uważa pan, że... Nie, uważam, że jesteśmy partią demokratyczną i ludzie mają prawo mieć swoje zdanie.

Marszałek Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu Polskiej Stroni Sprawiedliwości.

Dziękuję bardzo, pozdrawiam bardzo serdecznie.

0:00
0:00