Mentionsy
Będzie kolejne weto prezydenta? Bogucki mówi o "ustawach szkodliwych dla Polaków"
Szukaj w treści odcinka
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, jest naszym gościem.
Witam pana serdecznie.
Kłaniam się, panie redaktorze.
Witam państwa.
No to zacznijmy od informacji z faktów.
Morawiecki Ziobro, pół PiSu, pół PiSu chce nikt pociągnąć do odpowiedzialności za aferę get-backu.
Zorganizowana grupa przestępcza.
Boicie się?
A czy ja widzę, czy ja wyglądam na człowieka, który się boja?
No pana tam nie ma tej liście, ale rzeczywiście jest mnóstwo pana kolegów.
Chyba pan Banas też na mnie składał, bo dwa lata nic się nie dzieje w tej sprawie, bo nic się nie może dziać, bo chyba żaden prokurator nie chce tych spraw podjąć.
Pan Banas by specjalizował się jako taki, że tak powiem, zawodowy składacz zawiadomień, które są bezwartościowe bardzo często.
A jak słyszę tę wypowiedź, która była w państwa serwisie pana Banasia, który mówi już, przesądza właściwie, jest i...
i prokuratorem, i sądem, i każdą inną instancją, który stwierdza, że mamy do czynienia prawie ze zorganizowaną grupą przestępczą, to ja bym się zapytał, co w tym NIK-u się dzieje?
Bo ci sami ludzie tak się składa.
Co w tym NIK-u się dzieje?
Pan mówi, kto umieścił.
No ale to czasami dokonuje się tak zwanego, jest taka instytucja, powiedzmy, prawa błąd w wyborze.
I tutaj ten błąd w wyborze chyba jednak nastąpi.
Dobrze, czyli pan obstawia, że z afery Getbeku i PiSu nic nie będzie, że to jest takie dymienie, tak?
To nie jest kwestia mojego obstawiania, to jest kwestia faktów, bo ja od blisko dwóch lat, zresztą jak Polacy, a Polacy dłużej słyszą, bo to jeszcze w czasie kampanii, bo jak to PiS kradł, jakimi my jesteśmy oszustami, złodziejami, jak rujnowaliśmy Polskę, tylko jak zobaczy się na fakty, to jest tak, że właściwie nie ma żadnego wyroku, nawet nieprawomocnego, niezawisłego, niezależnego sądu,
Z tymi zarzutami, no to czasami są postawione, ale z aktami oskarżenia to też jest bardzo krótko, jeżeli chodzi o ten rząd, jeżeli chodzi o te pokłosie tych działań obszernych pana Banaśa.
Zostawmy rozliczenia.
Mamy do czynienia z czystą, tylko jedno zdanie, panie dyrektorze.
Czysta polityka, to znaczy pan Banaś robi to...
co zapowiedział w jednej z rozmów, że będzie robił prezenty Donaldowi Tuskowi.
Jemu to już nie pomoże, bo nie będzie szefem NIK-u, ale pewnie być może liczy na jakąś inną... Nagrodę pocieszenia.
O właśnie, to jest piękna nazwa.
Nagroda pocieszenia dla pana.
Przypominam tylko, że to jest wasz człowiek.
Bardzo mocny pisowiec.
Jeżeli to jest nasz człowiek, który składa te dziesiątki bzdurnych zawiadomień.
Jutro rząd zajmie się ustawą o mrożeniu cen prądu.
Będzie kolejne weto?
Nie potrafię odpowiedzieć, bo to jest oczywiście wyłącza prorogatywa prezydenta.
Ja wiem, że będą weta tam, gdzie będą ustawy, które są szkodliwe dla Polaków.
Jeżeli chodzi o ustawę wiatrakową, ona była szkodliwa.
Jeżeli chodzi o tę próbę de facto zdewastowania ustawy Lex Camille, gdzie...
Tak powiem, przeciwstawiał się tak, że samotne imieniem pana, imieniem tego dziecka.
Chcę zostać przy prądzie, bo wie pan, za chwilę zima, naprawdę zaraz się zrobi zimno, na razie ceny prądu jest niebezpieczne.
Ale nie będzie weta, jeżeli to będą rozwiązania, które będą zabezpieczać portfele Polaków i chronić ich przed cenami energii.
Nie, tylko problem polega na tym, że są dwie ustawy w sprawie mrożenia cen.
I teraz pytanie, czy wy w ramach tego, jak się naparzacie między sobą o wszystko, ostatnio w MSZ-cie, czy nie będzie tak, że każda strona będzie chciała postawić na tym, żeby ustawa, która jest identyczna, ale to była nasza ustawa, a nie wasza.
Przyjmując stylistykę pana redaktora, ja jestem przekonany, że pan prezydent
Użyję tego sformułowania.
Nie naparza się z nikim, tylko broni interesów Polaków.
Jeżeli wyjdzie z Sejmu, z Senatu... Nie, ale mówię poważnie.
To zapytam inaczej.
Czy jeżeli rząd nie będzie pracował, parlament, nad ustawą, którą zgłosił prezydent w sprawie mrożenia cen prądu, tylko będzie pracował nad ustawą rządową, która jest praktycznie identyczna, czy prezydent jest skłonny ją podpisać, czy zawetować, bo to nie jest ta ustawa, którą on zgłosił?
Nie, no ale prezydent nie zachowuje się tak jak rząd.
Jeżeli to będzie ustawa, która będzie chronić interesy Polaków, czyli ona będzie identyczna z tym projektem, który wcześniej złożył rząd i który złożył pan prezydent, albo będzie bardzo podobna, no to przecież prezydent nie będzie blokował tego rodzaju ustaw.
Ja przypomnę, że pan prezydent z 38 ustaw podpisał 31.
W tym były ustawy, w których na przykład różne środowiska polityczne, także Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciwko, a pan prezydent to podpisał.
Więc próba wytworzenia takiej atmosfery, że prezydent będzie się na kogoś obrażał, albo będzie robił coś na złość, nie wiem, Donaldowi Tuskowi, jest fatalnym opisem rzeczywistości.
Rzeczywistość wygląda tak.
Prezydent zawetował ustawę, do której zostały doklojone ustawę złą, lobbingową.
wiatrakową, do której zostały doklejone zresztą w drugim czytaniu rozwiązania mrożenia cen energii, a nie dlatego, że tam były mrożenia cen energii.
No to to jest odpowiedź.
Jeśli wróci ustawa nieprezydencka, tylko rządowa, to rozumiem, że nie jest w planach weto.
Ja tylko jeszcze dodam, no tylko mnie dziwi to, dlaczego rząd nie chce pracować nad projektem prezydenckim, który de facto jest jeden do jednego projektem rządowym, tylko wklejonym jako wrzutka do ustawy wiatrakowej, żeby próbować zaszczepiać...
Znaczy, wie pan, naprawdę jest mało czasu.
Naprawdę jest mało czasu i tak jak pan prezydent nie będzie, że tak powiem, tutaj bawił się w tego rodzaju przepychanki, tak jak pan to nazwał, w nawalanie się, tylko będzie się kierował, czy naparzanie się, przepraszam, tylko będzie realizował interes Polaków, no to jest, powinien tak też działać rząd.
Rząd nie chce często tak działać, no ale to już... Dobrze.
Sławomir Czwik, poseł Polski 2050, ma do pana pytanie.
Chciałbym zapytać Pana Boguckiego, czy jako szef Kancelarii Prezydenta, ale jednocześnie jako prawnik i adwokat, czy uświadomił już Pana Prezydenta, że w Polsce obowiązuje system parlamentarno-gabinetowy i jakie są prerogatywy Prezydenta określone w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?
Czy Pan Bogucki uświadomił już Pana Prezydenta, że politykę zagraniczną koordynuje i prowadzi rząd, a nie Kancelaria Prezydenta?
Uświadomił?
Nikogo nie trzeba uświadamiać.
Pan prezydent doskonale zdaje sobie sprawę swoich prerogatyw konstytucyjnych, swoich uprawnień wynikających z poszczególnych ustaw.
Natomiast myślę, że musi sobie uświadomić dzisiejsza większość koalicyjna, większość parlamentarna i rząd, że prezydent,
ma konkretne uprawnienia i konkretne prorogatywy.
Jeżeli mówimy o polityce zagranicznej, tutaj też ma swoje uprawnienia i prorogatywy wynikające z Konstytucji.
Jeżeli rząd przez blisko dwa lata nie potrafił zorganizować poważnego spotkania z poważną agendą dotyczącą naszych interesów bezpieczeństwa, zarówno militarnego, jak i...
na przykład energetycznego, kwestii związanych z wojną na Ukrainie, kwestii nowych technologii, kwestii atomu, kwestii dostaw gazu, spojrzenia na nas jako państwa, które może być takim wielkim hubem energetycznym.
no to prezydent wkroczył do akcji.
I to była znakomita wizyta.
To była znakomita wizyta.
Nawet oponenci mówią o tym, że Stany Zjednoczone, wizyta w Waszyngtonie, to jest wielki sukces prezydenta.
Rozumiem, to jest pytanie o to, czy pan by się podpisał pod stwierdzeniem premiera Tuska, który kiedyś tak powiedział do prezydenta, prezydent jest od reprezentowania, a rząd jest od rządzenia.
No to jest takie podejście, które pokazuje pogardę dla wielu milionów Polaków, którzy wybierają głowę państwa prezydenta Rzeczypospolitej w powszechnych, demokratycznych, wolnych wyborach.
Nie ma dzisiaj nikt mocniejszego mandatu demokratycznego niż prezydent Rzeczypospolitej.
Nie ma nikt również świeższego mandatu.
Tamtych wybrała ta druga połowa Polski, która na was nie głosuje.
Tylko jest ta różnica, że pan prezydent nie kwestionuje
uprawnień rządu, a ten rząd zarówno w poprzedniej, w sposób bardzo brutalny prezydenturze, jeszcze pana prezydenta Andrzeja Dudy, łamał konstytucję i nie przestrzegał prerogatyw prezydenta.
Jakby tu siedział Platformers, by powiedział dokładnie to samo.
Dobrze, porozmawiamy o tym zaraz, o tej naparzance, jak powiedziałem.
Może to nie jest szczęśliwe słowo.
Za chwilę żegnamy słuchaczy RMF FM.
Ciąg dalszy rozmowy ze Zbigniewem Boguckim, szefem kancelarii prezydenta Nawrockiego w RMF24 i w naszych mediach społecznościowych.
No dobrze, to wróćmy do naparzanki.
Właściwie już brakuje chyba obraźliwych słów, którymi wy się wymieniacie.
Obóz prezydencki z obozem rządowym.
Latają wspaniałe określenia.
Tak mówi minister Sikorski o jednym ze współpracowników prezydenta.
Tym, który, nie wiem, czy o panu to, czy o... Nie wiem, jak pojawiło się słowo dureń.
Sikorski był pod wpływem środków odurzających.
To z kolei serdeczna odpowiedź Adama Bielana.
Czy pan nie ma wrażenia, że ten konflikt wymknął się spod kontroli, że szkodzi i wam i MSZ-owi Sikorskiemu?
Panie redaktorze, spór jest solą demokracji, natomiast ten spór faktycznie powinien być ubrany w pewne ramy także kultury osobistej i ten spór...
W moim przekonaniu, ale jestem też święcie przekonany, że taką wizję ma pan prezydent, ma być o coś, a nie przeciwko komuś.
A ten spór jest o to, akurat w przypadku Stanów Zjednoczonych, że przed wyjazdem sam minister, wicepremier Sikorski powiedział, że będzie wielkim sukcesem, jeżeli utrzymamy, czy zdobędziemy zapewnienie prezydenta Trumpa o utrzymaniu obecności wojsk amerykańskich.
Stało się coś więcej.
Prezydent Trump w rozmowie z prezydentem Nawrockim przy kamerach, w świetle reflektorów powiedział w ten sposób.
Nie ma żadnego zmniejszania, to nie jest planowane, a być może będzie jeszcze zwiększona obecność żołnierzy US Army.
Dlaczego wy dzisiaj jecie to święto?
Bo moglibyście wszyscy w Polsce z tego cieszyć.
Ja odetchnąłem z ulgą, jak to usłyszałem, chociaż Trump zmienia zdanie i tak dalej, ale i tak odetchnąłem z ulgą.
Po czym nastąpił festiwal po prostu wygrażania sobie idiotów, czwoków i tak dalej?
Ale dlaczego ten festiwal nastąpił?
Dlatego, że pan prezydent Karol Nawrocki
uzyskał naprawdę dobre zapewnienia, bardzo dobre deklaracje od prezydenta Trumpa, nie tylko w kwestii obronności, także w kwestii właśnie tego hubu gazowego, także w kwestiach gospodarczych, także naszego uczestnictwa w grupie G20 i wielu, wielu innych rzeczy, o których mówił, które przedstawiał czy prezydent Trump, czy prezydent Nawrocki i nagle administracja rządowa
chcąc przykryć, rozmyć, rozwodnić albo przypisać sobie sukces prezydenta Nawrockiego, zaczęła wprowadzać ten język, o którym pan mówi.
Jeszcze jedno zdanie.
Ja pamiętam, że z gabinetu owalnego wyszedł Adam Bielan i na konferencji prasowej ogłosił, że w tym budynku
Jest persona non grata premier Tusk, a Sikorski też niech tu się nie pokazuje, bo go nie chcą.
No po co publicznie mówić w Stanach takie rzeczy?
Nawet jeżeli rzeczywiście Tusk ma złe notowania u Trumpa, bo tam mu nagadał różnych rzeczy, które modne były wtedy w Europie tak mówić, no to Tusk też tak powiedział.
Wszyscy przywódcy europejscy takie rzeczy mówili, że Trump, ruski agent i tak dalej.
Nie sądzili, że on jeszcze wróci do władzy.
Ale po co takie rzeczy mówić w Stanach?
Czy panu się podobały te słowa Bielana?
Ja jestem za tym, żeby grać pozytywnie, to znaczy pokazywać nasze osiągnięcia, osiągnięcia prezydenta Nawrockiego.
Ale z drugiej strony trudno abstrahować, że polski rząd był w kwestiach relacji ze Stanami Zjednoczonymi, za administracją Donalda Trumpa, tak dyplomatycznie, głuchoniemy i jeszcze dyplomatycznie był analfabetą w tej sprawie.
Przez wiele długich miesięcy, już niedługo blisko dwa lata nie potrafi zbudować żadnych relacji, żadnych spraw nie załatwił, m.in.
przez te drzemiące, niepotrzebne wypowiedzi czy samego premiera, czy ministra Sikorskiego, czy kierownika...
z administracją Trumpa, załatwiał też sprawy i te kontakty z tego, co wiemy, Kośniaka, Kamysza i Ministerstwa Obrony Narodowej z administracją są ok.
Ale to jest tylko wycinek.
Więc jeżeli mówimy, jeżeli panie redaktorze, bo próbujemy to rozwodnić.
Rozumiem, że to, co obserwujemy teraz w polskiej polityce, to Nawalanka, to tamci są winni.
Tylko winni.
Proszę wskazać jedną wypowiedź prezydenta Nawróckiego dotyczącą jego wizyty w Stanach Zjednoczonych, która byłaby,
Poza jakimiś ramami sporu politycznego.
Wręcz przeciwnie.
Natomiast jeżeli czytam wpis pana premiera Tuska, który mówi o sukcesie po deklaracji prezydenta Trumpa na spotkaniu z prezydentem Nawrockim,
To nie widzę tam nie tylko nazwiska Karol Nawrocki, ale nie widzę tam nawet wspomnienia prezydent Rzeczypospolitej.
Tak jakby to się dokonało samo.
Nie wiadomo, kto do tego doprowadził, jak to się wydarzyło.
Dobrze, to co pan mówił, okej, ale chcę przejść dalej w takim razie, jakoś jakiś konkret z tego wyciągnąć, poza tym, że ja narzekam na polaryzację i na to, że sobie wygrażacie, a pan mówi, że to tamci.
To chcę zapytać w takim razie o to, czy dojdzie do jakiegoś spotkania z wicepremierem Sikorskim, prezydenta Nawrockiego, bo sam to zaproponował.
Napisał w ostatnim wpisie, jak pan mówi, bardziej kulturalnym niż otoczenie.
Napisał, że że
Jak pan tylko ochłonie, no to jest złośliwość do Sikorskiego, jak pan trochę ochłonie, to spotkamy się na poważnej rozmowie.
Ja nie chcę przywoływać tych słów, które nie tak dawno powiedział Sikorski.
Powiedział minister Sikorski.
Więc ten wpis pana prezydenta Nawrockiego jest wyjątkowo delikatny.
Zgadzam się, że jest dobrze napisany i jest okej.
Jest spokojny, jest wyważony, jest odniesieniem się do skandalicznych słów Radosława Sikorskiego.
Planujecie takie spotkanie?
Jest pewien porządek hierarchii i precedencji.
Jeżeli pan premier Tusk poprosił o spotkanie z prezydentem, to prezydent spotkał się od razu następnego dnia po tej prośbie.
Jeżeli była potrzeba rozmowy na Westerplatte przed wyjazdem,
a do Stanów Zjednoczonych, to pan prezydent rozmawiał z premierem, bo taka jest racja stanu, taki jest polski interes.
Jeżeli pan wicepremier, minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, przestanie nagrywać żenujące filmiki, wygłaszać uszczypliwości... Chyba dzisiaj się nie nagrał.
Chwała panu, jeszcze dzień się nie skończy, więc nie chwalmy.
Dnia poszedł zachodem słońca.
żałosne, żenujące wypowiedzi pod adresem głowy państwa.
Nie pochylajmy się nad dziwactwami Sikorskiego.
To poprosi o spotkanie prezydenta.
Prezydent zaproponował spotkanie.
To pierwsze pytanie i dwa, trzy.
Po pierwsze, ja nie mam informacji, żeby Radosław Sikorski poprosił o takie spotkanie.
Ja zakładam... To prezydent poprosił.
Prezydent nie poprosił, tylko prezydent zadeklarował, że jest gotowy do rozmów.
I niech pan spojrzy, żeby nasi słuchacze też tego dotknęli.
Prezydent mimo tych skandalicznych zachowań Radosława Sikorskiego mówi...
Jeżeli jest taka potrzeba, jak pan widzi taką potrzebę, pan się ze mną umówi i poprosi, to się spotkamy.
Bo nie chodzi o to, żeby kręcić żałosne filmiki na Twitterze i przekonywać się, czy jest się na trawniku Białego Domu, czy też nie, jak robi wicepremier Sikorski.
No jednak te filmiki były skuteczne najwyraźniej, bo trochę o to chodzi, żeby podkręcać polaryzację.
Ja myślę, że one się zapiszą w historii politologii i studenci politologii, ale także ci, którzy będą wchodzić w politykę, będą...
Uczyć się na filmikach i zachowaniach Radosława Sikorskiego, jak polityki nie prowadzić.
Jak polityki nie prowadzić.
Myślę, że to jest materiał absolutnie poglądowy, wzorowy, wzorcowy.
Jak nie prowadzić polityki i zagranicznej, i wewnętrznej.
Kiedy spotkanie Kaczyński-Nawrocki?
Ale wiem, że te relacje i te kontakty między panem prezydentem a panem prezesem Kaczyńskim są, że tak powiem, stałe.
Te relacje są naprawdę znakomite.
To też są relacje osobiste.
Ja dzisiaj nie potrafię odpowiedzieć, kiedy bezpośrednio rozmawiał pan prezydent z panem prezesem.
Ja mogę zapewnić, bo widuję się dosyć regularnie i często z panem prezydentem.
Prezesem zwykle to jest raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie, w zależności od potrzeb.
I te relacje, i mówię to bardzo stanowczo i bardzo poważnie, są znakomite.
W najbliższym kongresie PiSu prezydent weźmie udział?
Tego nie wiem.
To jest decyzja prezydenta Rzeczypospolitej czy...
Na tym kongresie weźmie udział.
Ja na pewno wezmę, bo jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości.
To jest moje środowisko polityczne.
Środowisko, które bardzo dobrze rządziło przez 8 lat.
Ja trochę o to pytam, bo wszyscy się zastanawiają, na ile prezydent jest prezydentem PiSu, czy też prezydentem Jarosława Kaczyńskiego, a na ile jest wychylony w stronę Konfederacji.
I strasznie dużo jest komentarzy na ten temat, że prezydent bardziej jest konfederacki, a nie bardziej PiS-owski.
Jestem ciekaw pańskiego zdania na ten temat.
Prezydent jest niewątpliwie najbardziej polski.
Chciałem wyciągnąć coś bardziej niż tylko te ogólniki, że jest prezydentem Polaków, Polski i tak dalej.
To może inaczej zapytam.
Ja podam taki przykład.
Jeździłem w kolumnach i z prezydentem Dudą wtedy, kiedy byłem wojewodą i jeździłem z panem premierem Mateuszem Morawieckim w moim Szczecinie, w moim rodzinnym Szczecinie, mieście trudnym dla prawicy.
My tam nie wygrywamy.
Naprawdę być konserwatywcą, czy być członkiem Prawa i Sprawiedliwości na Zachodzie, szczególnie w mojej województwie... To jest nie, nie biją, ale na przykład nieraz oplują, to tak bywało.
Ale o czym chcę powiedzieć?
Bo pan mówi, że to jest truizm, że prezydent Nawrocki to jest prezydent Polaków.
Wie pan co?
Wjechaliśmy ze stoczni po to, żeby złożyć wieniec przy pomniku śp.
prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
I widziałem reakcję ludzi.
I mówię to bardzo poważnie, patrząc panu prosto w oczy.
Nigdy nie widziałem tak pozytywnych reakcji.
Ludzie oczywiście robili zdjęcia, machali, wielu z nich pozdrawiało.
Ja nie widziałem żadnego negatywnego gestu w stronę kolumny prezydenckiej, a naprawdę widziałem już kilka przejazdów.
Oczywiście to jest początek.
Oczywiście to jest pewien karnawał.
Oczywiście my musimy tutaj, że tak powiem, uważać i dalej pracować.
Ale widziałem różne rzeczy i widzę ten dobry odbiór poragu.
Miesiąc Miodowy Prezydenta wszyscy znamy.
Podchodzą do mnie ludzie, którzy mówią tak, nie głosowaliśmy na prezydenta Nawrockiego, ale go dzisiaj popieramy.
Panie ministrze, ale miód się będzie lał.
Już dużo było miodu.
Ja chcę zapytać o... Z życia przykłady.
O konflikt między Konfederacją a PiS-em jestem ciekaw pańskiego zdania w tej sprawie.
Jarosław Kaczyński o Sławomirze Męcenie mówi, że jest drugim Balcerowiczem, to w ostatnich dniach.
Kto tak powiedział?
Jarosław Kaczyński.
Cytuję Kaczyńskiego.
Męcen chce takiej Polski, gdzie powstaje grupa o gigantycznych dochodach, a inni żyją w biedzie.
My takiej Polski nie chcemy, mówi prezes PiS.
Z kolei Mateusz Modarowiecki zarzuca Męcenowi darwinizm społeczny.
Jak wy w Kancelarii Prezydenta patrzycie na konflikt między Konfederacją a PiS-em?
Przede wszystkim Konfederacja jest takim ugrupowaniem, które ma duże poparcie społeczne.
Trzeba odnotować to, że to poparcie ze strony chociażby Sławomira Mencena przyczyniło się do zwycięstwa prezydenta Karola Nawrockiego, ale trzeba też mieć na uwadze to, że to jest środowisko, które nigdy nie wzięło odpowiedzialności zarządzenie.
I pięknie opowiada się różnego rodzaju koncepcje teoretyczne, jak państwo wyglądać powinno, że państwo to przedsiębiorstwo, bo ja też takie słyszałem wypowiedzi ze strony naprawdę ważnych polityków Konfederacji, tylko one są utopijne.
To znaczy ktoś, kto nigdy nie rządził, ktoś, kto nigdy nie wziął odpowiedzialności, ktoś, kto nigdy nie przećwiczył tych swoich koncepcji w realu, może takie rzeczy wygłasrać i mówić, jak my przyjdziemy, to wszystko będzie świetnie, kraj będzie dostatni, a ludziom będzie się żyło znakomicie.
Ale ten darwinizm społeczny to jest dobry zarzut?
Męcena prawdziwy?
Dlatego, że uważam, że część z tych rozwiązań właśnie dlatego, że nie ma tego doświadczenia, czyli odniesienia do realiów sprawdzenia tego, można powiedzieć, walką, chociażby w zakresie ochrony zdrowia, chociażby w zakresie szkolnictwa czy oświaty, chociażby w zakresie armii i zbrojeń.
To wszystko są rzeczy, które wymykają się niejako Konfederacji, bo oni przedstawiają bardzo proste metody.
A państwo nie wygląda tak prosto.
A czy prezydent chce być patronem koalicji Konfederacja PiS?
To nie jest rola prezydenta, żeby być patronem.
Czy pańskim zdaniem to jest koalicja, która jest w zasadzie pewna i nieunikniona po 2027 roku?
PiS i Konfederacja, czy jeszcze nic nie wiadomo?
Myślę, że to nie jest przesądzone.
Tak jak mówi, ja wsłuchiwałem się w wiele wypowiedzi pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, to każda partia polityczna, każde środowisko polityczne
dąży do tego, żeby realizować swój program.
Żeby realizować swój program w pełni, trzeba wygrać wybory, tak jak Prawo i Sprawiedliwość wygrało te wybory w 2015 i w 2019 roku, rządząc samodzielnie.
Czy to będzie możliwe?
Nie wiem.
Ale ten wysiłek musi moje środowisko polityczne podjąć, bo to jest odpowiedzialna... Trzeba zjeść przestawkę najpierw, czyli Konfederację.
Nie, nie, ale to nie jest kwestia zjedzenia przestawki.
Czy będzie jakaś formuła koalicyjna?
Być może będzie, ale to wtedy trzeba o tym rozmawiać po ruchu.
Z większym entuzjazmem pan o koalicji z Konfederacją powie, bo prezydent miał być patronem.
Wielu tak uważa.
Ja tej koalicji nie wykluczam, ale jestem członkiem określonego środowiska politycznego, którego zadaniem jest wygranie wyborów i realizowanie programu własnego.
A jeżeli chcemy realizować program własny, to najlepiej wygrać te wybory.
Zapytam o temat bardzo konfederacki, ale też pisowski, ok.
Za tydzień, 16 września, prezydent leci do Berlina na spotkanie z prezydentem Niemiec, Frankiem Walterem Steinmajerem.
Ok, z kanclerzem Mercem też się spotka.
Z tego co wiem, takie spotkanie też będzie w Agencie.
Czy powie Mercowi, że domaga się reparacji wojennych?
Prezydent nie ma z tym żadnych problemów, żeby mówić prawdę, a żeby mówić, że Niemcy są
winne Polsce za dość uczynienie i odszkodowanie, za to bestialstwo niemieckie, które zostało wyrządzone w czasie II wojny światowej.
Wiele kwestii jest.
Jest kwestia na przykład przestrzegania traktatów.
Ja jeszcze o tej agendzie nie mówiłem z panem prezydentem, ale jeżeli pan mnie pyta, no to w tych relacjach trzeba... Oczywiście kwestie reparacji są niezwykle ważne, bo Niemcy, że tak powiem,
odżegnują się.
I to będzie pierwszy punkt tej wizyty?
Nie wiem, czy to będzie pierwszy punkt wizyty, ale myślę, że to jest ważne z punktu widzenia polskich interesów.
Na pewno kwestie gospodarcze, na pewno kwestie obronności, na pewno to, jak widzimy swoją rolę nie tylko w Unii Europejskiej, ale także w Sojuszu Północnoatlantyckim, a Niemcy tutaj mają...
że tak powiem dużo do nadrobienia, bo przecież jeszcze za, można powiedzieć, pierwszej prezydentury Donalda Trumpa nie wywiązywali się ze swoich zobowiązań sojuszniczych.
Weszli w różnego rodzaju relacje, żeby nie powiedzieć, deale z Rosją, które później odbiły się, mówiąc tak potocznie, czkawką całej Europie.
No przecież Nord Stream 1 i Nord Stream 2 uzależnił Niemcy od ruskiego gazu.
Gdyby nie to uzależnienie, być może nie byłoby wojny.
A prezydent ma w głowie jakąś liczbę, którą rzuci Niemcom.
Tyle ma być tych reparacji mniej więcej.
Ale przecież jest raport.
Tutaj nie trzeba niczego szukać.
Tam jest miliony złotych, które pan minister, pan minister, pan poseł dzisiaj... Ale ten raport będzie taką podstawą właśnie do rozmowy z Niemcami.
Ale on musi być podstawą, bo ten raport został opracowany w sposób...
rzetelny, pogłębiony, naukowy i żeby była jasność.
My też musimy jasno mówić, że to jest minimum minimorum.
To znaczy, to jest absolutne minimum, dlatego, że nikt w Polsce, panie redaktorze, szanowni państwo, i tu mówię znowu śmiertelnie i poważnie, nie zrekompensuje strat, które Niemcy wyrzucili w tkance biologicznej narodu.
Gdyby ci ludzie zamordowani w ilości około 5 milionów polskich obywateli i Polaków i obywateli II Rzeczypospolitej
innych narodowości mogli żyć, mogli rozwijać swoje talenty, mogli budować przyszłość Polski, to dzisiaj być może, a nawet na pewno, bylibyśmy jednym z najważniejszych krajów na świecie.
Niemcy przerwali ten wielki rozwój II Rzeczypospolitej.
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, był naszym gościem.
Bardzo Panie Mistrze dziękuję.
Panie doktorze, wszystkim życzę tu już spokojnego wieczoru.
Ostatnie odcinki
-
Premier powołuje zespół do sprawy Epsteina. Waw...
03.02.2026 17:51
-
Kotula: Ochrona zdrowia w Polsce jest mocno nie...
02.02.2026 17:02
-
Duda: Warto wydać 1 mld dolarów i mieć głos ws....
29.01.2026 17:02
-
Balcerowicz: Należy ograniczyć wydatki na świad...
28.01.2026 17:02
-
Minister sportu: Piesiewicz doprowadza do zamęt...
27.01.2026 17:02
-
Kiedy efekt spotkania Nawrocki-Sikorski? Prof. ...
26.01.2026 17:02
-
Schetyna: Nie wyobrażam sobie dzisiaj koalicji ...
22.01.2026 17:02
-
Artur Soboń: Złoto jest bezpieczną przystanią, ...
21.01.2026 17:02
-
Lubnauer stanowczo o pensum nauczycieli. „Nie r...
20.01.2026 17:02
-
Kluzik-Rostkowska: Wewnątrz Polski 2050 wszyscy...
19.01.2026 17:02