Mentionsy

Polska Kronika Gier - Podcast
02.12.2025 08:39

Prawie jak u Czechowa - PKG42

Zapraszam na 42 wydanie podcastu Polskiej Kroniki Gier a w nim o braku strategii Microsoftu, dziadostwie zwanym Steam Machine i grach w które ostatnio grałem, tych elektronicznych jak i planszowych. Omawiam m.in. Arc Raiders, po krótce Dispatch, a z planszówek Slay The Spire, Endeavor Deep Sea i wracam na chwilę do Legendary Encounters Matrix. Miało być jeszcze o filmach ale się już nie zmieściło.

Zapraszam do słuchania i komentowania!

Możecie wspierać podcast za pośrednictwem Patronite (choć polecam dobrze się zastanowić!)

https://patronite.pl/PolskaKronikaGier

Odwiedzajcie nasz Instagram:

https://www.instagram.com/kronikagier/

Pamiętajcie, aby odwiedzić i subskrybować zaprzyjaźnione kanały:

https://www.youtube.com/@tynio74

Polska Kronika Gier na YouTube:

https://www.youtube.com/@PolskaKronikaGier

Menu:

(00:00:10) Powitanie

(00:01:06) Co tam słychać, czyli psychologia niedomaga

(00:07:30) Strategia Microsoftu, czyli bez pomysłu, bez planu, bez sensu

(00:29:30) Steam Machine, czyli zześć Steam Decków spiętych taśmą klejącą w cenie dwóch

(00:53:40) Wielkie przyrodzenie, czyli Dispatch

(01:00:05) Śmieciarze w natarciu, czyli Arc Raiders

(01:13:44) Nurkowanie w kartonie, czyli Endeavor Deep Sea

(01:24:30) Decbuildingowa mizeria, czyli Legendary Encoutners Matrix

(01:35:30) Kartoniki, żetoniki, koszulki i karteczki, czyli Slay The Spire

(01:44:40) „Finał, finisz, koniec i kropka, koniec z tym pieprzeniem, to ostatnia zwrotka”

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 64 wyników dla "Wolf Among Us"

Ja bez zmian nazywam się Juliusz Konczalski, a wraz ze mną w studiu jest Juliusz Konczalski, czyli ja sam.

Ktoś powie, no bo tam mam podobny gust.

No ale jeżeli ktoś ma podobny gust, jak ten, kogo się słucha,

który po prostu, wiecie, mówi, że coś jest fajne, ale w sumie też jest niefajne, ale ogólnie jest fajne i jak tylko usłyszy inną opinię swojego rozmówcy, to się zgadza, a potem kolejny rozmówca poda jeszcze inną opinię, to też się z nią zgadza i tak dalej.

Pierwsza, właśnie myślałem nad takim materiałem wideo, żeby go zrealizować i nawet, słuchajcie, jak sobie tutaj patrzę, mam nawet gotowy scenariusz na trzy strony, wypełniony tekstem, do tego, żeby zrobić krótki materiał, ale nie wiem, czy go zrobię.

Ja tak sobie pomyślałem, że Microsoft jest właśnie takim świetnym przykładem, znaczy świetnym, świetnie ilustrującym pewien taki korporacyjny proces, który odbywa się w wielu firmach.

a który polega na tym, że te firmy muszą ciągle generować wzrosty i ci inwestorzy muszą być ciągle zadowoleni i jakby inwestorów nie interesuje za bardzo, nie interesują ich jakieś tam szczegóły, ich interesuje tylko to, żeby koniec końców był ten wzrost i ten wzrost musi być odpowiednio zwerbalizowany i odpowiednio mocno powiedziany na koniec.

Wydaje mi się, że to już naprawdę zaczyna bardzo dla mnie w taki frustrujący sposób przypominać

taką tandetę dla naprawdę bardzo mało wymagającego użytkownika, który po prostu musi w coś grać.

I z jednej strony musi w coś grać, musi te ręce czymś zapełnić i ten czas wolny, który mógłby poświęcić na dużo lepsze, dużo ciekawsze rzeczy i być może dla niego dużo bardziej wartościowe.

Nie patrzyłem teraz, jakie są na Metacritic wyniki, ale chcę szybciutko to sprawdzić, bo wydaje mi się, że to będzie dobrze ilustrowało problem, o którym mówię.

włączymy jedną i drugą, no to wiecie, to różnica między nimi jest przepaść i jakby ja nie mówię nawet o modelu jazdy, który w obu grach jest w porządku, nie mówię o grafice, która koniec końców też w obu grach jest w porządku, ale jakby to, co oferuje Forza Motorsport versus to, co oferuje Gran Turismo 7,

Natomiast właśnie patrząc na to, nie lubię patrzeć na metakrytyki i tak dalej, to powiedzmy ci gracze są mniej sfrustrowani tytułami.

I później Sony było oczywiście tutaj gorzej, ale później zaczął Microsoft eksperymentować, bo musiał generować growth.

Też mój kumpel miał później, chyba właśnie on od tego swego ojca wziął to Wii, także no to Microsoft wymyślił, że my zrobimy coś lepszego, no bo w Wii musisz mieć te kontrolery Nunchuck i Wilot, więc wymyślimy, że to gracz będzie kontrolerem i będziesz wchodził do pokoju

Żółte albo Pegasus.

Pegasus, jak ten Pegasus do podsłuchiwania całej Polski.

Dobrze, to w takim razie temat drugi, który chciałem poruszyć i który też się wydarzył chyba tydzień temu czy dwa tygodnie temu, już nie pamiętam dokładnie kiedy, mianowicie Steam Machine.

Jak byśmy sobie tak ustawili w hierarchii te sprzęty, no to wiadomym jest, że jakby mamy Xboxa serię S, potem pewnie PlayStation, potem pewnie, znaczy Switch 2, no to pewnie byłby też gdzieś pewnie lepszy niż serię S, ale niewiele.

Podejrzewam, że to może być bardziej plus niż minus, no bo jednak po coś ta informacja o sześciu Steam Deckach jest, to znaczy jeżeli coś ma sześć Steam Decków, wydajność sześciu Steam Decków, to raczej nie, jakby z marketingowego punktu widzenia nie daje się potem ceny, która jest mniejsza niż jeden Steam Deck, nie?

I ktoś powie, super, że to działa na SteamOSie, to jest mniej zasobożerne, jasne, na pewno dochodzi do tego cały szereg bonusów związanych ze SteamOSem, że to jest Linux, ale pierwsza sprawa jest taka, że nie we wszystkie gry zagramy.

No nie zagramy sobie w gry z Game Passa, będziemy sobie musieli je streamować.

Wydaje mi się, że da się powiedzmy sobie to tak ustawić, żeby ten streaming z Game Passa sobie włączyć na Steam Decku, ale to jest wtedy streaming.

To jest tak naprawdę, te wszystkie gry są przepuszczane przez tego protona całego, przez tą nakładkę, która pozwala właśnie na tym Linuxie odpalać gry z Windowsa i tak dalej.

I nie sądzę, żeby Microsoft zgodził się na jakieś natywne wsparcie, bo wydaje mi się, że lansowanie Linuxa versus Windowsa, nawet tylko i wyłącznie dla graczy, no to jest jakby strzał stopy Microsoftu.

to mógłby zrobić taką samą wersję Windowsa, czyli właśnie na Xboxa Series S. One tam muszą chodzić na jakimś systemie operacyjnym.

Więc wydaje mi się, że też można by było pomyśleć nad jakąś dedykowaną wersją do takich powiedzmy stricte growych pecetów i tak troszeczkę skustomizować.

Że nawet ta zabawa na Steam Decku w ustawianie tych wszystkich parametrów, ona jest ciekawa.

Ten komputer musiałby być dostępny do sprzedaży szerokiej, w sklepie.

A moim zdaniem na to Steam się nie zgodzi, bo Steam musiałby się wtedy podzielić zyskami ze sprzedaży w sklepie tego Steam Decka z tymi sklepami, Steam Machine z tymi sklepami.

I nie potrzebuję żadnego sklepu Steam OS-owego, w którym za każdą grę muszę płacić.

komputer na komunie plus Game Pass rozwiązuje problemy, że tak powiem, tego pierwszego świata.

Ale jeżeli to będzie cena jeszcze z tym narzutem, bo i MediaMarkt musi na tym zarobić,

Trochę próbowałem Wolf Among Us i w ogóle wydaje mi się, że Wolf Among Us to była chyba pierwsza w ogóle taka, która może nie pierwsza w ogóle, ale taka, która rzeczywiście została bardzo dobrze przyjęta przez tych, przez graczy i pamiętam, o której się mówiło, że to fajna gra, to super.

No ale jakby ani to PvP nie jest wymuszone, ani też to PvP nie jest w jakiś sposób ograniczone, więc grając solo jest taka ciekawa dynamika, że musimy się z tymi graczami...

I to jest rzeczywiście wyjątkowo frustrujące, ale ja rozumiem, że na tym polega ta gra, na tym polega ten gameplay.

daje nam jakieś bandaże, jakąś możliwość regenerowania tarczy plus jakieś tam randomowe przedmioty do szybkiego użycia typu jakieś granaty, miny i tak dalej.

Więc to oczywiście powoduje, że jakby wchodząc na takie scenariusze, na takie misje, no to po prostu wiecie, jak się nie uda, to się nic nie stanie, a jak się uda, no to tylko lepiej, tak?

ale dostajemy za otwieranie skrzyń, za szabrowanie generalnie, szeroko pojęte i nawet nie musimy nic z tych skrzyni wziąć.

I nie muszę mówić, że jakby w tym drugim przypadku też mapa jest już częściowo wyczyszczona, część graczy już nie żyje, ci, którzy tam łazili,

To jest taka gra, która mi się bardzo podoba i zagrałem już, nie wiem, dobrze ponad 10 partii, mówiąc szczerze, licząc też i partie solo i z żoną i różne scenariusze, tam są różne scenariusze.

Jeżeli jest to na przykład akcja sonaru, która pozwala nam odkrywać nowe wodne tereny, no to musimy wtedy mieć jeszcze przynajmniej jeden dysk w puli swoich zasobów, czyli w swojej puli zarządzania, żeby móc go położyć właśnie na polu tego sonaru na planszy głównej.

Natomiast, co ciekawe, w tej grze są scenariusze, czyli jakby to nie jest tak, że każda gra jest taka sama.

Wydaje mi się, że jest 12 scenariuszy i każdy scenariusz

Ja na przykład miałem teraz taki scenariusz, że pierwszy cel polegał na tym, że dostajemy jeden punkt za każdy dysk naszych badań nad fauną, który znajduje się na całej szerokości oceanu, na głębokości od 1 do 3 cm.

W innym scenariuszu, do tego jest zawsze jakieś krótkie wprowadzenie, dlaczego jest tak, a nie inaczej, o co tu chodzi.

ale za każdym kolejnym razem, nawet jeśli gramy nowy scenariusz za pierwszym podejściem, to staramy się już, ponieważ już znamy mechaniki, wiemy, jak gra działa, no to staramy się znaleźć właśnie tą ścieżkę, gdzie nam się będzie najbardziej opłacać, ustawiać różne dane, ale też tego do końca nie wiemy, bo nie wszystkie, tak jak mówię, pola oceanu są odkryte na początku, nie wiemy, czy te, które by pozwoliły na taką kombinację, o której przed chwilą powiedziałem,

bo grając w tym trybie kooperacyjnym tak naprawdę wszyscy musimy osiągnąć, i tak samo w trybie solo, bo tryb solo to jest wariant trybu kooperacyjnego.

Musimy po prostu punktując za poszczególne cele i tych celi będziemy więcej mieli, bo jeszcze będą takie cele losowe, które nam się będą pojawiać w trakcie gry.

Musimy po prostu po pierwsze zrealizować określoną liczbę celów na koniec gry i dodatkowo

Musimy i dodatkowo nasze punkty wszyscy razem zliczamy do jednego wola, więc gramy wszyscy do jednej bramki.

Od tego czasu udało mi się kilka razy zagrać, chociaż muszę przyznać, nawet może więcej niż kilka razy, bliżej dziesięciu pewnie, chociaż cały czas się fokusowałem tylko i wyłącznie na tym pierwszym scenariuszu.

Ale one są w tym pierwszym scenariuszu, czyli scenariusz, który opowiada pierwszego Matrixa, czyli bez wątpienia mojego ulubionego, więc może dlatego nigdy nie próbowałem na razie zagrać w drugi i trzeci.

Ja to rozumiem, bo to musi być losowe, bo gdyby to nie było losowe, to ta gra po dwóch, trzech zagraniach byłaby praktycznie...

Ale musimy je kupić, bo jak ich nie kupimy, no to nie będziemy w stanie przemielić tej talii.

Bo ja za każdym razem grając w ogóle te scenariusze od początku, no to wiecie, zanim to się rozkręci, zanim się pojawią ciekawe karty, zanim się zacznie jakaś ciekawa rozgrywka, to i tak musi upłynąć dużo czasu.

że te gry opowiadają jakieś scenariusze.

Nie, one dają nam tylko i wyłącznie takie, wiecie, kluczowe momenty, czy jakieś takie mrugnięcia, a dobra, to jest tak jak w filmie, że tu powiedzmy nagle pojawia się karta, która się porusza na torze, na torze powiedzmy tych zagrożeń i w momencie jak ona dojdzie do tej strefy walki, no to to jest agent Smith, z którym musimy walczyć i wtedy nie możemy opuścić Matrixa.

Do tego też możemy wychodzić tylko przez ikonki telefonów i jeżeli te karty z tymi telefonami są zasłonięte przez, przepraszam, miejsca z tymi telefonami są zasłonięte przez jakieś karty, no to nie możemy wyjść, chyba, że to jest strefa walki, w której jeżeli jest tam do trzech kart, to możemy wyjść opłacając jakiś koszt, a jeżeli jest więcej kart przeciwników czy przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, no to nie jesteśmy w stanie wyjść, nie?

Okej, dobra, to jest później na tej karcie scenariusza.

No ale wracając do grafik, uważam, że zdecydowanie za dużo jest tych grafik ludzkich, za mało jest takich ikonicznych momentów z filmu wydrukowanych na tych kartach i ogólnie te grafiki są bardzo nierówne, bo ten Neo na każdej praktycznie karcie wygląda zupełnie inaczej, bo to wynika z tego, że za każdym razem pewnie musiał być narysowany inaczej od nowa i nie mógł za bardzo przypominać Kianu.

Jak zwiększamy sobie siłę, to ją zwiększamy na zawsze i ona zawsze daje nam plus jeden.

Tak samo z plusikami do tego.

mamy możliwość zaznaczenia kratek odblokowując dodatkowe komponenty dla swojej postaci i teraz zawsze zaznaczamy jedną kratkę po każdej rozgrywce, choćby nie wiadomo, co tam się w tej rozgrywce wydarzyło, plus jedną kratkę za każdego bossa, którego udało nam się pokonać.

0:00
0:00