Mentionsy
Żurek do zadań specjalnych | Nasłuch
W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka i Maciej Czapluk kreślą sylwetkę ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, mówią o jego priorytetach, zmianach, które już wprowadził w ministerstwie i planach na przyszłość. Rozmowę prowadzi Wojciech Szacki. Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
Zacznijmy od archeologii, czyli dlaczego Waldemar Żurek w lipcu tego roku musiał zastąpić Adama Bodnara, albo inaczej, dlaczego Adam Bodnar musiał odejść i dlaczego to Żurek go zastąpił?
I pomimo tego, że Adam Bodnar teoretycznie w swoim podejściu do praworządności nie różni się zbyt wiele od Waldemara Żurka, to jednak tak osobowościowo...
charakterologicznie i jeśli chodzi o sposób działania i przedstawiania powodów swoich działań jest inny, wydaje się politykiem czy osobą bardziej sprawczą i myślę, że tu już mieliśmy do czynienia z dużym zmęczeniem Adamem Bodnarem, któremu załatwianie kwestii praworządnościowych nie szło z oczywistych względów, ale tutaj w momencie, w którym widać było, że zbyt wiele nie da się zrobić, potrzebna była przynajmniej zmiana narracji, zmiana osoby i zmiany sposobu działania, żeby pokazać elektoratowi
Adam Bodnar też dorobił się wielu wrogów w koalicji i był krytykowany za opieszałość w rozliczaniu PiS.
Natomiast jeśli chodzi o prokuraturę, to ja nie mam jakiegoś takiego silnego przekonania, że te rzeczy, które się zadziały czy wczoraj, czy w ciągu powiedzmy tego okresu, kiedy pan minister jest już obecnie też prokuratorem generalnym, by się nie zadziały, gdyby dalej był nim Adam Bodnar.
Tym, co mogło jeszcze moim zdaniem powodować chęć wymiany Adama Bodnara na Waldemara Żurka, było właśnie to, żeby...
W sensie nie twarz Adama Bodnara, który, tak jak tu Aśka mówiła, ma taki vibe trochę jakby profesorski, naukowca, rzecznika praw obywatelskich byłego i tak dalej, tylko kogoś takiego właśnie bardziej, o kim można powiedzieć, że no, przyszedł, prawda, twardy człowiek i on teraz tutaj wszystkich będzie rozliczał i wsadzał do więzienia.
Jak zmieniło się Ministerstwo Sprawiedliwości w porównaniu z tymi czasami, gdy zarządzał nim Adam Bodnar?
Adam Bodnar, mimo tego, że ten projekt faktycznie od jakiegoś czasu już istniał w ministerstwie, to prace nad nim, takie prace stricte już rządowe, niespecjalnie się jakoś posuwały do przodu.
Komisji Weneckiej, co też zresztą zarzucano w pewnym sensie Adamowi Bodnarowi, że on właśnie za bardzo chce te wszystkie projekty konsultować z jakimiś takimi organami też międzynarodowymi, co ono automatycznie jakby wydłużało cały ten proces legislacyjny.
Tutaj zdaje się, że podtrzymuje linię Adama Bodnara i nie ma konkursów na nowych sędziów, więc trzeba jakoś sobie z tym radzić.
O rozliczeniach PiSu pewnie jeszcze pogadamy, bo to w następnych miesiącach będzie zapewne jakiś super istotny temat.
Bo z Bodnarem było tak, że on najpierw był dość entuzjastycznie przyjęty, a potem sporo było jednak rozczarowania i krytyki.
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03