Mentionsy
W co gra Rosja? | Z dystansu
W dzisiejszym odcinku Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych opowiada o najważniejszych dyplomatycznych, politycznych i wojskowych wydarzeniach - spotkaniach Donalda Trumpa z Władimirem Putinem i z europejskimi przywódcami, o gwarancjach bezpieczeństwa i rosyjskiej grze na czas. W drugiej części pilot wojskowy, inspektor sił powietrznych gen. dyw. Ireneusz Nowak, wyjaśnia dlaczego polskie systemy nie wykryły rosyjskiego drona, który wtargnął do Polski. Rozmowy prowadzi Marek Świerczyński.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj z dystansu przyjrzymy się wydarzeniom mijającego tygodnia i odpowiemy na pytanie – w co gra Rosja, o co i po co?
Czyli Rosjanie stawiają twarde żądania, twarde warunki w stosunku do Ukrainy.
Trump patrzy na to i nie ma odwagi podjąć decyzji, żeby może jednak Rosja zapłaciła za to, że to ona de facto jest głównym blokującym rozmowy pokojowe.
Otóż jest kolejny taki raz, kiedy Rosja bardzo chętnie
Rosjanie są dobrymi szachistami, zawsze byli.
Jeśli popatrzymy na pewien ciąg wydarzeń, to cóż, Rosjanie obawiali się tych sankcji w stosunku do partnerów handlowych, zwłaszcza Indie i Chin.
Oczywiście, że tak, dlatego że znów, jeśli popatrzymy na protokół rozbieżności pomiędzy, tak jak to Rosjanie lubią mówić, kolektywnym Zachodem plus Ukraina i Rosją, to on się w zasadzie niewiele zmienił.
Rosjanie oczekują ziemi.
Zaskoczona jestem trochę o tyle, że na miejscu Rosjan, przyznam uczciwie, ja bym się zgodziła na ten europejski kontyngent pokojowy.
Ano dlatego, że on jest najmniej szkodliwy ze wszystkich innych rzeczy, których Rosjanie się potencjalnie obawiają.
Natomiast Rosjanie cały czas twardo mówią, to jest tylko początek.
To jest kwestia definicji, jak my definiujemy pokój, jak go definiują Rosjanie, jak my definiujemy niepodzielne bezpieczeństwo, jak go definiują Rosjanie.
Niepodzielne bezpieczeństwo w rosyjskiej optyce jest takim bezpieczeństwem, które sprawia, że sąsiedzi, przede wszystkim Rosji, nie mogą się uzbroić w taki sposób, aby zagrażało to państwu rosyjskiemu, ale to Rosja zdecyduje, co jej zagraża.
To jest oczywiście pewne uproszczenie, ale jeśli wczytać się w to, czego Rosjanie oczekują, to jest dokładnie to.
I Rosjanie tym argumentem starają się walczyć.
Chyba jedno jedyne, na co Rosjanie stawiają i pokazują, to to, że jakiekolwiek działania zbrojne oznaczałyby zaangażowanie państw natowskich.
Rosjanie jakby tego w ogóle nie widzą, niestety nie widzą tego też państwa zachodnie i nie potrafią tego argumentu w stosunku do Rosjan użyć.
Oczywiście, gdyby się zdarzyło, że Rosjanie dalej będą trwać przy swoim i do żadnych rozmów nie dojdzie, dalej będą trwały działania zbrojne, to wiadomo, że każde dostarczanie uzbrojenia, zwłaszcza uzbrojenia, które będzie robiło różnicę na froncie, jest dobrą rzeczą.
I to jest pewnie ten czynnik znowu, na który bardzo liczą Rosjanie, że zamęczą w cudzysłowie już Ukraińców, którzy na przykład za rok stwierdzą, że okej, już zgódźmy się na wszystko, byleby się to skończyło.
Więc to jest chyba ta jedyna rzecz, której Rosjanie nie potrafią zrozumieć, że jeśli faktycznie by im zależało na terytoriach, a co ciekawe Ławrów powiedział, że im wcale nie zależy na terytoriach, to w zasadzie by się mogli na to zgodzić.
I paradoksalnie, to jest też pewna rzecz, którą jestem zaskoczona, że tego Rosjanie nie widzą, że państwa zachodnie dalekie są od tego, żeby pchać kogokolwiek w stronę kolejnej odsłony konfliktu z Rosją, bo nikomu na tym nie zależy.
Bo wygląda na to, że impet tych zdarzeń nieco osłabł, no bo Rosja zaczęła właśnie tę grę na czas, znowu, po raz kolejny, kiedy najpierw ochoczo przystaje na to, żeby prowadzić dialog na najwyższym szczeblu, zwłaszcza z supermocarstwem Stanami Zjednoczonymi, a gdy potem pojawia się moment dojścia do konkluzji, to zaczyna kluczyć i zmieniać zdanie.
A w przypadku Zełenskiego, no to jest kwestia, o której chyba jeszcze dawno, dawno temu rozmawialiśmy, czyli sytuacja, w której Putin cały czas podważa legitymację Zełenskiego do rządzania, no więc jeżeli by się z nim spotkało, no to jednak dawałby glejt, że jakoś go tam postrzega jako tego prezydenta Ukrainy, więc myślę, że z tym też trochę Rosja ma problem.
Nie tak, że oni, że dopiero się panowie spotkają, pogadają i Trump przyjedzie w cudzysłowie na gotowe, bo moim zdaniem Rosjanie będą kluczyć i robić wszystko, żeby do bezpośredniego spotkania Putina ze Załęskim nie doszło.
Kluczowe, dlatego że bez wsparcia Chin Rosjanie byliby w dużo gorszym położeniu.
Chińczycy wspierają ich technologiami, Chińczycy wspierają ich w kwestiach transferów finansowych i cały BRICS, tak szeroko pojęty, bo to jest BRICS+, sprawia, że Rosja nie jest państwem izolowanym, więc owszem odczuwa skutki zachodnich sankcji.
Oczywiście i tak uczciwie mówiąc, aż jestem zaskoczona, że po takim okresie, a przecież od czerwca mamy bardzo dużą liczbę dronów, którą Rosja używa.
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03