Mentionsy

Polityka Insight Podcast
21.01.2026 14:48

Aaaa krzesło oddam | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Andrzej Bobiński i Wojciech Szacki opowiadają, jak kolejne pomysły Donalda Trumpa wpływają na polską politykę zagraniczną, w jak trudnej sytuacji stawiają Karola Nawrockiego i jaką taktykę może przyjąć polski rząd.

Rozmowę prowadzi Michał Piedziuk.

Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 49 wyników dla "Trump"

Dokładnie wczoraj minął rok kolejnej prezydentury Donalda Trumpa.

PiS mentalnie wraca do skandowania Donald Trump, Donald Trump i wierzy, że z pomocą wielkiego brata wróci do władzy.

Rząd z kolei stara się balansować pomiędzy Stanami a Europą, niekiedy wydając z siebie pomruki niezadowolenia na kolejne szokujące zapowiedzi Trumpa na X.

Dziś wraz z Wojtkiem Szackim i siedzącym wyjątkowo po drugiej stronie naszego podcastowego stołu Andrzejem Bobińskim rozmawiam o wpływie i rzeczywistej roli, jaką Donald Trump odgrywa na naszej rodzimej scenie politycznej.

Dziś nie tylko my jako komentatorzy i analitycy gubimy się jednak w odcieniach szarości, które proponuje nam coraz bardziej imperialistyczna administracja Donalda Trumpa.

Stanami Zjednoczonymi, które nadal są dostarczycielem bezpieczeństwa, chyba niestety już nie gwarantem, ale dostarczycielem bezpieczeństwa, a z drugiej strony między Unią Europejską, która coraz bardziej jest atakowana werbalnie, a niekiedy nie tylko przez Donalda Trumpa.

za sprawą Donalda Trumpa głównie?

że Polska znalazła się w bardzo dobrym położeniu, ponieważ ma rząd, który dobrze żyje z innymi państwami europejskimi, z Brukselą, ma prezydenta, który ma dobre relacje z Donaldem Trumpem i że my możemy z jednej strony grać na korzyść obu tych partnerów transatlantyckich, a z drugiej strony być takim czynnikiem zszywającym wspólnotę transatlantycką.

Trochę uprzedziliście moje kolejne pytanie, bo przypominałem sobie jak właśnie w sierpniu, kiedy zaprzysięgany był Karol Nawrocki, nawet niektórzy liberalni komentatorzy wskazywali na jakąś taką nadzieję związaną z tym, że właśnie będziemy mieli te dwie nogi pod tytułem rząd i dobre relacje europejskie oraz prezydent i nie najgorsza relacja właśnie z prezydentem Trumpem i gdzieś tam to porozumienie na takim może nawet

ludzkim poziomie między Trumpem a Nawrockim właśnie.

Bo jak ja patrzę na to, co robi Donald Trump...

To wydaje mi się dosyć jasne i oczywiste, że Donald Trump chce zmienić porządek światowy, ośmieszyć Unię Europejską, upokorzyć europejskich liderów i rozegrać Europę, krótko mówiąc.

Znaczy Donald Trump powiedział tak naprawdę między wierszami, że jego ta wspólnota transatlantycka zupełnie nie interesuje.

Więc z tej perspektywy, jeżeli tak jest, no to dla Donalda Tuska Donald Trump jest wielkim zagrożeniem.

W sytuacji, w której Donald Trump zamierza zająć Grenlandię, to wydaje mi się, że ta racja stanu nie jest oczywista.

Chciałem się jeszcze na chwilę przy nim zatrzymać, bo Karol Nawrocki postawił bardzo duże pieniądze na Donalda Trumpa.

I popularność Donalda Trumpa, jego wpływ na kreowanie w zasadzie umysłów nawet wyborców w Polsce wydaje się co i róż, że w pewnym momencie może się skończyć, a przynajmniej może się bardzo ograniczyć.

Pytanie brzmi, czy Karol Nawrocki rzeczywiście może dojechać do końca swojej kadencji na takim w zasadzie bezrefleksyjnym powielaniu tez przekonań Donalda Trumpa, w zasadzie byciu jego taką tubą na Polskę.

Czy rzeczywiście Karol Nawrocki w pewnym momencie nie będzie musiał zrobić kroku wstecz i czy on w ogóle jest w tym momencie w stanie zrobić ten krok wstecz, biorąc pod uwagę ile już ten swój wizerunek patrioty Donalda Trumpa na Polskę zainwestował?

To znaczy Donald Trump zaprasza 60 przywódców światowych do jakiegoś dziwnego ciała, który nie do końca wiemy czym jest, ale wiemy, że ma być Radą Pokoju.

grali z Donaldem Trumpem do jednej bramki, którzy będą go słuchali, którzy będą mu płacili, obwołają go światowym przywódcom, który ma wskazywać kierunek i ma kształtować nowy porządek świata.

Donald Trump mówi, czy jesteś ze mną, czy nie jesteś ze mną.

To znaczy, to jest pytanie, kto zrobi ruch, który doprowadzi do sytuacji, w której Karol Nawrocki nie będzie musiał usiąść przy tym stole, razem z Putinem i Łukaszenką, a także Trumpem i Urbanem.

To on jest bliskim sojusznikiem Donalda Trumpa.

Zastanawiam się w takim razie nad taką bardzo mocną antytrumpowską emocją, która moim zdaniem w części społeczeństwa kiełkuje i będzie kiełkować.

To znaczy historie z Donaldem Trumpem, jego kolejne inicjatywy są zazwyczaj, tak jak jest taka część afer w polskiej polityce, która jest bardzo łatwa do opowiedzenia, bardzo łatwo bulwersuje jakąś część opinii publicznej.

Wydaje mi się, że podobna historia jest z tym, co robi Donald Trump.

Ja myślę, że ten obraz jest trochę bardziej zniuansowany, bo to, że prawica, czy też elektorat prawicy ukochał Trumpa, to nie wynikało z podziwu, czy też podzielania jego polityki zagranicznej, czy też jego pomysłów na politykę transatlantycką, izolacjonizm i imperializm.

Więc ten kult woli politycznej jako źródła prawa, który jest wspólny dla PiSu i dla Donalda Trumpa,

Ta pogarda dla instytucji, dla procedur to jest to główne źródło chyba jednak zbliżenia takiego ideowego i politycznego między polską prawicą a Trumpem.

I ja myślę, że wielu polityków PiSu bardzo krytycznie patrzy na to, co Trump robi w sprawie Rosji czy nawet w sprawie Grenlandii, ale zarazem z wielu innych powodów oni tego Trumpa lubią, mając też świadomość, że ich elektorat takiego Trumpa podziwia.

W tym momencie Ameryka jest Trumpem i w tym momencie mamy poczucie, że wykuwa się nowy porządek świata.

Nagrywamy się minuty przed wystąpieniem Donalda Trumpa w Davos, mając też pełną świadomość, że bardzo wiele rzeczy się jeszcze wydarzy i się pozmienia.

Natomiast wiele wskazuje na to, że Donald Trump jednak wie czym nie jest i że jego polityka niekoniecznie będzie prowadziła

Raczej wchodzimy po pierwszym roku Donalda Trumpa w trudniejszy drugi rok, a trzeci i czwarty będą jeszcze trudniejszy.

Mamy te wybory połówkowe, mamy średnią sytuację gospodarczą w Stanach Zjednoczonych, mamy coraz więcej pomruków też z różnych zakątków partii republikańskiej, która jednak nie jest zachwycona tym, co robi Donald Trump.

Więc też wydaje mi się, poza wszystkim innym, pomijam PiS, bo PiS może zmieniać i dostosowywać się do rzeczywistości i może cały czas kochać rewolucję anty-włokową Donalda Trumpa, ale z perspektywy administracji Karola Nawrockiego...

Tu też jest pewne zagrożenie, bo my to widzieliśmy za czasów pierwszego Trumpa i Andrzeja Dudy.

Andrzej Duda też postawił wszystkie żetony na swoją przyjaźń z Donaldem Trumpem, a potem kiedy Trump przegrał wybory, no to miał olbrzymie problemy z nawiązaniem jakichkolwiek relacji z administracją.

Jakkolwiek prawdopodobnie w tym momencie wśród analityków prawicowych i komentatorów TV Republika jest głębokie przekonanie, że Donald Trump będzie prezydentem przez najbliższe 50 lat.

Michał, my tak zastanawiamy się nad tym właśnie, jak to, co się dzieje na tej scenie międzynarodowej, ten stosunek Trumpa do Europy, ale też polskich polityków do administracji amerykańskiej będzie.

No jej politycy, kiedy Donald Trump wygrywał wybory, wrzucali filmy, w których wykonywali ten taniec jakiś i imitując ruchy Donalda Trumpa chodzili...

Też przecież czapki Mencena były inspirowane czapkami właśnie Donalda Trumpa, te czapki kampanijne.

Tego nie widzę raczej po stronie mecenowców i tam wygląda na to, że jednak oni też dużo zainwestowali w to i wiedzą, że zainwestowali właśnie w niejako wybicie się na popularności Donalda Trumpa i to będzie dla nich jednak.

Mamy tego Brauna, który wiemy kogo nie lubi i za co nie lubi i też może zbierać wyborców, którym nie podoba się Rada Pokoju, w której zasiada Donald Trump.

ale jest ta konfederacja, która może w ogóle jeszcze zupełnie inaczej patrzy na tą politykę zagraniczną i może to nie jest problem dla Mencena, może oni właśnie znowu przyodzieją te czapeczki i uznają, że z tego Trumpa to jest dobry wariat, że zrobił sobie super imprezę, ocieka złotem, jest w sensie dogadywać w ramach właśnie tej doktryny America First i z Rosjanami, i z Kazachami, i z Turkami i że tak w ogóle powinno się prowadzić politykę zagraniczną i że tu nie ma żadnego problemu, a że jeszcze jakby Trump chciał

doprowadzić do pokoju na Ukrainie za jakokolwiek cenę, no to tym lepiej, więc może to nie jest problem dla Konfederacji, może w ogóle ci wyborcy Konfederacji inaczej patrzą na tą Amerykę i na tą sytuację i na tego Trumpa i w sumie ani specjalnie ich to nie szokuje, ani specjalnie im to nie przeszkadza, że Donald Trump jest jak jest i robi co robi, no próbuje rozbić Unię, więc super.

Wydaje się w takim razie, że najlepsze, co powinna zrobić Konfederacja, to raczej milczeć na temat Donalda Trumpa.

Wydaje mi się, że z perspektywy Konfederacji to wręcz może być, im dłużej o tym myślę, dobra wiadomość, bo może to jest opowieść o tym, że to Konfederacja pierwsza zrozumiała, jak bardzo świat się zmienił, że ten Trump, który rozwala porządek światowy i jest wiasunem nowego, potwierdza intuicję Konfederacji, że nie ma polityki międzynarodowej, że nie ma instytucji międzynarodowych, że nie ma jakiejś współpracy multilateralnej.

0:00
0:00