Mentionsy
Naftowy renesans Wenezueli | Energia do zmiany
W dzisiejszym odcinku zastanawiamy się, czy możliwe jest zwiększenie wydobycia ropy w Wenezueli, jakich nakładów wymaga i kto może się tego podjąć. Naszym gościem jest Piotr Syryczyński, analityk rynków ropy, gazu i energii.
Rozmowę prowadzi Julia Cydejko.
Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
10 dni temu siły zbrojne USA pojmały Nicolasa Maduro, a krótko potem świat obiegły szumne zapowiedzi naftowego renesansu Wenezueli pod patronatem prezydenta USA Donalda Trumpa.
Wymaga miliardowych inwestycji, które Trump chce powierzyć amerykańskim koncernom.
Dlatego, że dopiero 9 stycznia prezydent Trump wydał specjalny dekret zabezpieczający przychody ze sprzedaży ropy wenezuelskiej przed sekwestrem sądowym.
Na ile ocenia Pan możliwości Donalda Trumpa w zakresie zapewnienia inwestorom, potencjalnym inwestorom, takich gwarancji, które wytrzymają próbę czasu, wytrzymają próbę zmiany władzy, kolejnych perturbacji politycznych potencjalnie albo w USA, albo w Wenezueli?
Prezydent Trump i jego ekipa muszą pokonać jeszcze kilkanaście innych drobnych rzeczy, które czasami są bardzo ważne.
Skoro jesteśmy przy tych ryzykach, które mogą czyhać na potencjalnych inwestorów, to jeszcze dopytam o takie ryzyka bardziej globalne, o których ja sama też obserwując politykę Donalda Trumpa myślę już nie od dzisiaj, wcale nie od 3 stycznia.
Interesy małych firm, a je reprezentuje Trump,
Tutaj jest ta sprawa, którą wszyscy znają, że prezydent Trump zażądał od Unii Europejskiej 250 miliardów dolarów kupowania surowców energetycznych, a na razie Unia kupuje powiedzmy 70 miliardów.
Prezydent Trump chce na przykład zwiększyć eksport z Luizjany o 4 miliony baryłek, czekają projekty inwestycyjne.
Czyli Trump chce, żeby Europa zwiększyła o 100% import z USA i porzuciła między innymi kontrakty saudyjskie i inne.
Oczywiście koncerny to nie muszą inwestować w Wenezueli, mogą inwestować mniejsze firmy, więc prezydent Trump tylko szuka firm, które będą tam inwestować w tej chwili.
W rezultacie decyzja prezydenta Trumpa i jego przede wszystkim dobrych doradców ekonomicznych uderza w Kanadę.
Natomiast z tego co widzę, administracja Trumpa chce po prostu zarządzać tym sektorem naftowym, być może w ten sposób, że go
Tam szykowała się długoletnia naftowa przyjaźń, którą Donald Trump niestety pokrzyżował.
Zakładając, że plan Trumpa się powiedzie i przynajmniej część amerykańskich inwestorów zdecyduje się wpompować gigantyczne pieniądze w upstream w Wenezueli.
Jakie długoterminowe cele Trump czy jego ekipa może mieć z tyłu głowy?
O to chodzi Trumpowi, a nie od kogo innego.
Administracji prezydenta Trumpa zależy na tym, żeby pokazać taki szeroki program gospodarczy, ułożony na wiele lat.
Jeżeli do tego czasu prezydent Trump i jego ekipa pokaże przeciętnym wyborcom sukces, to mówimy wtedy o 10-15 latach dalszych rządów.
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03