Mentionsy
Klątwa sześciu króli | Nasłuch
W dzisiejszym odcinku Wojciech Szacki i Andrzej Bobiński komentują wyborcze fiasko w Polsce 2050 i zastanawiają się, czy istnieje świat, w którym to ugrupowanie się nie rozpada.
15 stycznia zapraszamy na podwójną edycję #studionasłuch do warszawskiego Baru Studio. Zaczynamy o 18:00 rozmową z Łukaszem Pawłowskim z Podkastu amerykańskiego o Donaldzie Trumpie, a o 19:00 przechodzimy do polskiej polityki i w składzie nasłuchowym zastanawiamy się, co nas czeka w 2026 r.
Do usłyszenia, do zobaczenia.
Szukaj w treści odcinka
O dwóch dni powinniśmy zdać nową przewodniczącą Polski 2050 i dziś powinniśmy się zastanawiać jak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz lub Paulina Henik-Kloska ułożą podzieloną partię, wynegocjują priorytety programowe ze swoimi koalicjantami oraz czy już zaczynają rozglądać się za sojusznikami, z którymi mogłyby pójść do wyborów w przyszłym roku.
I w tej pierwszej turze 42% więcej głosów dostała Katarzyna Pełczyńska-Nałęczk, popierana między innymi przez obecnego przewodniczącego Polski 2050 Szymona Hołownię.
Zdaje się, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ma jakiś pomysł na tę partię mniej więcej taki, że będzie zachowywała dystans od reszty koalicjantów, że w niektórych sprawach będzie się...
Takie trochę razem, tylko może ciut bliżej rządu, to jest to, co proponuje być może nie wprost Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zarazem obiecywała samodzielny start w wyborach w 2027 roku.
I to jest jakoś tam racjonalne, jeśli zapomnimy na chwilę o sondażach i o realnym poparciu dla tej partii, ponieważ wcale nie jest tak, że ten kurs na zbliżenie z Koalicją Obywatelską, kurs, który proponują oponenci Pełczyńskiej-Nałęcz,
Bardzo silnie starał się popchnąć swoją partię w ramiona Katarzyny Połuczyńskiej-Nałęcz, która miała przejąć od niego pałeczkę i dalej prowadzić partię w tym kierunku, w którym on ją ustawił.
Czy to jest tak, że Szymon Hołownia jednak stwierdził, że trzeba ratować tą partię i zorientował się, że Pełczyńska Nałęcz prawdopodobnie tych wyborów nie wygra?
Nawet ludzie Pełczyńskiej Nałęcz nie bardzo wiedzą, co się dzieje z Szymonem Hołownią i dlaczego on się zachowuje tak, jak się zachowuje.
Więc zrobiło się nieprzyjemnie dla obozu Pełczyńskiej Nałęcz i Szymona Hołowni.
Zgaduję, że jednak ten cały bałagan i jeszcze ten występ Szymona Hołowni nie pomaga Pełczyńskiej Nałęcz i że w tym momencie jednak silniejszą wydaje się być Henik Kloska.
Potem była jeszcze inna grupa, na której z kolei Ewa Szymonowska zamieściła screen, w którym wiceministerka rodziny wspierająca Pełczyńską Nałęcz pytała jedną z działaczek, czy ma papiery na rady nadzorcze, bo ta działaczka szuka pracy.
Z drugiej strony będzie Pełczyńska Nałęcz, która powie, jesteśmy pod ostrzałem, jesteśmy oblążoną twierdzą.
Ja zgaduję i podkreślam, zgaduję, że jednak w tym momencie to musi grać na Henning Kloske, bo jednak wydaje mi się, że te problemy i te kłopoty obciążają raczej obecne kierownictwo, z którym kojarzona jest bardziej Pełczyńska Nałęcz, ale to zobaczymy.
Jeśli wygra Pełczyńska Nałęcz, to prawdopodobnie parę osób najgłośniej protestujących przeciwko jej metodom, jej zarządzaniu, jej pomysłom odejdzie.
No i tu jest pytanie, jaki byłby plan Pełczyńskiej Nałęcz wówczas jako nowej przewodniczącej?
No i wtedy Pełczyńska-Nałęcz zamiast tytułu wicepremierki mogłaby zostać po prostu liderką partii, która by była takim półkoalicjantem Koalicji Obywatelskiej, która od czasu do czasu by głosowała przeciwko jakimś projektom rządowym, nie byłaby związana umową koalicyjną, ale w 90% i w tych kluczowych głosowaniach by koalicję
Nie wiem, czy Donald Tusk też sobie tak by wyobrażał tę sytuację, ale na papierze wszystko się zgadza, gdyby tylko Szymon Hołownia miał tylu posłów i Pełczyńska Nałęcz, którzy by gwarantowali tę pozycję tak zwanego języczka uwagi.
Donalda Tuska, który może jej obiecać jednego czy dwóch na przykład wiceministrów po to, żeby maksymalnie dużo utrzymać posłów w Polsce 2050, którą Henrik Kloska przejęła i wypchnąć tych najbardziej wojujących, okroić tą frakcję Hołowni, pozamiatać, mówiąc bardzo brzydko, połuczyńską Nałęcz, która nie jest posłanką.
Polska 2050 Szymona Hołowni, bo nie zapominajmy o tym członie nazwy, pozostałaby w koalicji, byłaby rządzona przez Henik Kloske, zapewne kolegialnie, bo musiałaby dobrać do zarządu i Joannę Muchę, i Ryszarda Petru, i pewnie posła Kasprzyka, pewnie ci najbardziej zagorzali zwolennicy Pełczyńskiej Nałęcz by się z zarządem pożegnali, a być może także z partią.
I ruchem takim dość oczywistym wydaje się pozbycie się wówczas Pełczyńskiej nałęcz rządu, która znika z polityki, bo nie jest posłanką.
Przewodniczącego i jego następczyni, którzy starają się walczyć o swoją podmiotowość na grono ludzi, którzy są dużo bardziej koncyliacyjni i grają do wspólnej bramki, odsuwając Hołownię i Pełczyńską Nałęcz oraz ludzi wokół nich po to, żeby wyczyścić sobie przedpole, już się przygotować do wyborów w 27. oraz ułatwić sobie, krótko mówiąc, rządzenie.
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03