Mentionsy
Od ministranta do seryjnego mordercy. Szokująca historia Mariusza | Pokój ZBRODNI
Cztery ofiary. Zero ciał. Mariusz B., skazany na dożywocie seryjny morderca, do dziś nie ujawnił, gdzie ukrył zwłoki swoich ofiar. Jedna z najbardziej przerażających spraw w historii polskiej kryminalistyki. Co naprawdę wydarzyło się na Woli i w lasach pod Pułtuskiem?
Szukaj w treści odcinka
Mariusz B. udusił księdza, tancerza i rodziny swojej kochanki.
Tak przynajmniej twierdzi prokuratura, bo mimo trwającego latami śledztwa nigdy nie udało się ustalić, gdzie mężczyzna ukrył zwłoki zamordowanych osób.
Mariusz B. pełnił posługę jako ministrant w kościele na warszawskiej Woli.
Jak wynika z akt sądowych, Ola początkowo traktowała Mariusza jak starszego brata.
W międzyczasie Mariusz B. próbował walczyć ze swoimi wewnętrznymi demonami.
Mariusz B. czuł się więc bezkarny i zaledwie rok później zaatakował ponownie.
Ksiądz Piotr zniknął, podobnie jak pozostały ofiary Mariusza i do dziś nie udało się ustalić, co dokładnie się z nim stało, ani gdzie ewentualnie znajdują się jego zwłoki.
Aż nadszedł 2011 rok, kiedy funkcjonariusze po długich poszukiwaniach, tworzeniu siatki poszlak i dowodów, analizowaniu zgromadzonego materiału, wreszcie wpadli na trop Mariusza.
Wszystkie cztery tajemnicze zaginięcia krążyły wokół mężczyzny, prowadziły do niego w specyficzny, nieoczywisty sposób.
Mariusz B. został aresztowany, podobnie jak jego kuzyn Krzysztof R., który pomagał przy pierwszej zbrodni.
To, że nie udało się odnaleźć ani jednego ciała potencjalnych ofiar sprawcy przemawiało na korzyść Mariusza, ale prokuratura stoi na stanowisku, że jego wina jest bezsprzeczna i da się ją udowodnić, przynajmniej poszlakowo.
Mariusz B. zareagował także na odpowiedzi w samochodzie, w lesie.
W końcu ślad zapachowy Mariusza B. zabezpieczony w samochodzie zamordowanego księdza.
Sąd pierwszej instancji skazał Mariusza B. na karę dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 40 latach.
Ale na Mariuszu B. wyrok z 2014 roku nie zrobił żadnego wrażenia.
Był zapatrzony w Mariusza, niedojrzały psychicznie, z niską samooceną, uległy w stosunku do osób, które uważa za przyjazne i gotowy na bezkrytyczne posłuszeństwo wobec nich.
Mariusz B. wiedział, że kuzyn będzie mu posłuszny, dlatego wybrał go na wspólnika.
za pomocą bilingów i logowań telefonów Mariusza B. oraz jego ofiar.
Tym samym wyrok dożywotniego więzienia dla Mariusza B. stał się prawomocny.
Ostatnie odcinki
-
Olek z Grudziądza. Skandaliczna interwencja pol...
02.02.2026 07:10
-
Zrobił to własnej matce. Jej ciało ustawił na z...
29.01.2026 08:50
-
Od ministranta do seryjnego mordercy. Szokująca...
26.01.2026 07:20
-
Jarosław Ziętara. Sprawcy przez lata byli bezka...
21.01.2026 19:22
-
"Kojot" złapany po 22 latach. Dwa razy umknął p...
18.01.2026 20:08
-
Alan poćwiartował Mateusza, bo chciał zarobić. ...
14.01.2026 19:14
-
Mąż prześladował byłą żonę, policja była bezrad...
11.01.2026 19:20
-
Najgłośniejsze zbrodnie 2025 roku. Dziesięć szo...
08.01.2026 06:06
-
12-latka zabiła 11-latkę. Tragedia obok szkoły ...
04.01.2026 18:54
-
Koszmar w Sylwestra. Zawinęli Darka w dywan i z...
31.12.2025 20:23