Mentionsy

Podróż bez Paszportu
30.01.2026 12:49

W Londynie strach? BRYTYJCZYCY PAKUJĄ WALIZKI DO POLSKI

W Londynie strach? BRYTYJCZYCY PAKUJĄ WALIZKI DO POLSKI. Zapraszam na rozmowę z prof. Łukaszem Danelem z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.


Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM

Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 151 wyników dla "Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie"

Partnerem odcinka jest to ANDA TMS Brokers, dom maklerski oferujący prawie 4000 instrumentów, w tym akcje, ETFy, kontrakty CFD.

Broker oferuje promocyjne oprocentowanie wolnych środków na rachunku, można uzyskać nawet 7% w skali roku.

Obowiązują warunki?

Dowiedz się więcej klikając link w opisie odcinka.

Dzień dobry Państwu.

Dzień dobry wszystkim słuchaczom.

Po drugiej stronie prof. Łukasz Danel z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Dzień dobry, witam serdecznie.

Jeżeli się słyszymy, to rozmawiamy o sprawach dotyczących Wielkiej Brytanii, ale dzisiaj troszkę z taką nutą polską, z rzeczywistością, która gdzieś tam towarzyszy każdego dnia, bo każdy gdzieś kogoś zna, kto na Wyspach Brytyjskich

Co się wydarzyło w połowie lat dwutysięcznych, a później w 2004 roku?

No, wydarzyło się to, że wreszcie po długich latach oczekiwania Brytyjczycy, ale też i inne państwa otwarli swoje rynki pracy dla nowych państw, dla mieszkańców, obywateli, w zasadzie nowych państw członkowskich Unii Europejskiej.

Po tym ogromnym rozszerzeniu w 2004 roku między innymi o Polskę.

No i wielu naszych rodaków, tutaj pan redaktor ma rację, każdy z nas ma wśród znajomych czy w rodzinie osoby, które wówczas z tego skorzystały.

Wielu naszych rodaków zdecydowało się szukać lepszego życia na Zachodzie.

Oczywiście takich fal migracji zarobkowej wcześniej w historii było więcej, natomiast po raz pierwszy aż na taką skalę obiegła ona Europę Zachodnią.

No mówimy tu oczywiście o legalnym podejmowaniu pracy w państwach członkowskich Unii Europejskiej, a takim też było wtedy Zjednoczone Królestwo.

No i okazało się, że to nie było jakąś może wielką niespodzianką, że Wielka Brytania była jednym z tych bardziej pożądanych miejsc docelowych dla ludzi, którzy chcieli z przyczyn głównie ekonomicznych zmienić miejsce zamieszkania.

Można to zobrazować czy pokazać liczbowo, jak to właśnie w połowie pierwszej dekady XXI wieku

Czyli wtedy jak wchodziliśmy do Unii, liczba Polaków w Wielkiej Brytanii wynosiła jakieś około 100 tysięcy, niecałe 100 tysięcy, tak mniej więcej w 2004 roku.

A w 2016 roku było tam prawie milion naszych obywateli, no skuszonych tą ofertą lepszego życia.

A z profesora otoczenia ktoś wyemigrował, jeżeli mogę zadać takie prywatne pytanie?

Tak, oczywiście i z rodziny i ze znajomych, może nie z najbliższej rodziny, ale mam w rodzinie wiele osób, które zresztą do dzisiaj tam pozostają, wielu znajomych, niektórzy wciąż tam są, niektórzy już wrócili.

No pamiętamy te obrazki też zresztą z 2004, z 2005 roku, takie momentami też smutne wielu naszych rodaków koczujących gdzieś tam.

Nie wiem, w okolicach Victoria Station czy innych dworców w Londynie, często nie za bardzo wiedzących co ze sobą zrobić, nie znających języka.

To też właśnie nie zawsze i nie dla wszystkich ta decyzja skończyła się dobrze, bo jednak pewne bariery uniemożliwiły pozostanie tam wielu, zwłaszcza tym najmniej wykwalifikowanym, nie znającym języka angielskiego Polakom.

No ale wciąż ta liczba już w 2016, jak wspomniałem, osiągnęła prawie milion.

Wiele się od tego czasu zmieniło oczywiście, jeśli jeszcze dwa słowa na temat Polaków.

Wiele się zmieniło, wiele się zmieniło po Brexicie, bo życie w Wielkiej Brytanii stało się coraz droższe.

Tym samym w Polsce jakby procesy poszły w drugą stronę, rozwój gospodarczy.

No i dużo się zmieniło jakby nie było na dobre przez te ostatnie dwadzieścia, dwadzieścia kilka lat.

No więc wielu Polaków zdecydowało się na

Wielu rodzin zdecydowało się na powrót do Polski, uznając, że już ta różnica, nawet jeśli jest, no bo oczywiście ona choćby w zarobkach wciąż jest dość istotna, ale też ta różnica jest niwelowana choćby właśnie niższymi kosztami życia w Polsce.

Ale to nie wszystko, bo to jest jakby ta rzeczywistość nasza.

Też myślę, że jesteśmy w stanie w swojej pamięci gdzieś tam znaleźć przykłady naszych znajomych czy też ludzi, którzy właśnie już na ten powrót się zdecydowali.

Ale co ciekawe i to jest pewien, no nie wiem czy paradoks jest tutaj dobrym słowem, aczkolwiek w pewnym sensie historia zatoczyła koło, bo brytyjską prasę ostatnio obiegają informacje o tym, jak to setki, a nawet i tysiące Brytyjczyków zaczynają przeprowadzać się do Polski i to jest w tym wszystkim zaskakujące.

Tutaj Brexit był takim momentem przełomowym, kiedy to się zaczęło, ale z każdym miesiącem i z każdym rokiem takich przypadków jest dużo więcej.

Teraz to Brytyjczycy są kuszeni różnymi zachętami do przeprowadzania się nad Wisłę.

Nie tylko rozwojem gospodarczym, ale też innymi czynnikami, o których myślę, że będziemy za chwilkę rozmawiać.

W każdym razie, żeby jeszcze uzupełnić to za pomocą liczb, za pomocą statystyk.

W latach 2015-2024 liczba Brytyjczyków, którzy się przeprowadzają do Polski wzrosła aż o 340.

Dzisiaj więcej Brytyjczyków wyprowadza się do Polski niż do innych krajów, takich tradycyjnie będących destynacją dla Brytyjczyków jak chociażby Francja, jak chociażby Malta.

W 2015 roku w Polsce przebywało około 40 tysięcy brytyjskich migrantów, a w 2024, bo takie dane mamy do dyspozycji jako ostatnie, ta liczba wzrosła do ponad 180 tysięcy, no więc tak cztero, prawie pięciokrotnie.

Zresztą temat ten jest bardzo popularny, temat przeprowadzki do Polski jest bardzo popularny, nawet jeśli się śledzi wyszukiwania online wśród Brytyjczyków, którzy po prostu szukają na ten temat informacji.

Jeden z dyrektorów takiego think tanku, który się tym zajmuje, czy takiej instytucji, która się tym zajmuje,

Wskazał ostatnio, że według najnowszych danych liczba Brytyjczyków chcących przeprowadzić się do Polski wzrosła o 27%, że odnotowano gwałtowny wzrost tych zapytań dotyczących pośrednictwa migracyjnego.

W Polsce, że kiedyś, parę lat temu jeszcze było to dosłownie kilka, dwa, trzy zapytania tygodniowo, teraz jest to kilkanaście zapytań tygodniowo.

Co jeszcze ciekawe, wielu emerytów brytyjskich zaczęło osiedlać się w Polsce.

Zakładam, że stosunkowo wysoką brytyjską emeryturę przeprowadza się do Polski.

Od opuszczenia Wielkiej Brytanii przez Unię, czyli od Brexitu,

Według danych z 2023 roku takich osób było ponad 2200, więc również okazuje się, że jesteśmy jakimś rajem dla brytyjskich emerytów.

Jest to zastanawiające, ciekawe, może nawet i trochę szokujące, no bo kto by przypuszczał te 20 lat temu, a nawet 10 lat temu, że ten kierunek migracyjny nagle się odwróci, że

Te fale migrantów.

No oczywiście to wciąż nie jest taka sama skala, żeby była jasność jak w przypadku Polaków 20 lat temu przemieszczających się do Wielkiej Brytanii.

To nie da się tego porównać jeden do jednego, ale wciąż uważam, że jest to co najmniej zaskakujące.

Tak, drodzy Państwo, choć inflacja doknęła wszystkich, Wielkiej Brytanii koszty energii... Słyszę siebie bardzo mocno.

Więc... Tak, słyszę się cały czas w głośniku.

Raz, dwa, trzy.

To jeszcze raz, w Wielkiej Brytanii koszty energii, wynajmu, usług stały się naprawdę pewną barierą nie do przeskoczenia, więc Brytyjczycy odkrywają, że w Polsce za tę samą kwotę można mogło sobie pozwolić po prostu na lepsze, znaczny, wyższy standard życia.

W rankikach też bezpieczeństwa, pamiętajmy o tym, polskie miasta wyglądają obecnie znacznie lepiej niż wiele metropolii na wyspach, że nie wiem, dla rodzin, wyobrażam sobie z dziećmi spokój na ulicach.

I relatywnie niski poziom przestępczości stawił się jakimś ważnym argumentem.

Polska też nie jest już montownie Europy, więc jeżeli pukamy do G20, to domyślam się, że będziemy, jesteśmy jakimś hubem technologicznym, biznesowym, że mamy sektor IT, mamy nowoczesne usługi wspólne.

System startupowy, który też przyciąga specjalistów, więc domyślam się, że Warszawa, Kraków, Wrocław oferują też ciekawe wyzwania zawodowe, co np.

Nie da się też ukryć, że wyjście z Wielkiej Brytanii, z Unii Europejskiej skomplikowało wielu życie osobom.

No właśnie Brytyjczycy, którzy chcą pozostać częścią europejskiej wspólnoty, korzystać z pewnej swobody przemieszczania się po prostu widzą w Polsce stabilne porty.

I tutaj, tak jak mówiłem już wcześniej, jest bardzo wiele czynników, o wielu z nich zresztą pan redaktor wspomniał przed chwilką, według których Polska jest tym atrakcyjnym celem dla Brytyjczyków.

My jechaliśmy głównie za pracą, prawda, a dzisiaj Brytyjczycy też za pracą przyjeżdżają do Polski.

Bo tak jak pan redaktor wspomniał, w Polsce i wiemy to, w Polsce działa bardzo dużo różnych międzynarodowych firm w sektorze IT, finansów, konsultingu, czy też te centra usług wspólnych.

Więc tego rodzaju firmy oferują pracę przede wszystkim w języku angielskim.

Nie trzeba znać języka obcego, więc Brytyjczycy mają łatwiej pod tym względem.

Bardzo często poszukiwani są native speakerzy, czy też menadżerowie z doświadczeniem w pracy w Zjednoczonym Królestwie.

No pamiętajmy, że język angielski, jak wiemy, jest współczesną łaciną i takich native speakerów wszędzie jest potrzebnych mnóstwo.

Więc dla takiego przeciętnego Brytyjczyka ta relacja i tak jak on to postrzega, czy ona to postrzega, pensja z jednej strony, koszty życia z drugiej, no okazuje się, że jakby wziąć pod uwagę te dwie rzeczy, to lepszy bilans można uzyskać w Polsce.

Lepszy standard życia za taką samą, a często niższą, ale niewiele niższą pensję.

Jest wielu Brytyjczyków, którzy pracują zdalnie dla brytyjskich firm, a mieszkają w Polsce.

Polska już dzisiaj oferuje bardzo dobrą infrastrukturę internetową, więc to też techniczną przeszkodą nie jest.

Łączenie brytyjskich zarobków z polskimi cenami, podsumowując, jest bardzo atrakcyjną opcją.

Poza tym, i tutaj pan redaktor już wspominał, no oczywiście główne miasta są tymi, do których najczęściej się kierują Brytyjczycy.

Warszawa, Poznań, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Katowice.

To też oczywiście w statystykach jest bardzo widoczne, ale też te miasta duże oferują, umówmy się, wysoką jakość życia.

Z tej perspektywy zachodniej, no i znów tutaj przypomnijmy sobie jak było 20 lat temu, zupełnie na odwrót.

To my patrzyliśmy na zachód poprzez takie okulary, poprzez jakie dzisiaj zachód trochę na nas patrzy, więc te polskie miasta są postrzegane jako czyste, są postrzegane jako bezpieczne, są postrzegane jako miasta o dobrej komunikacji publicznej, miasta dynamicznie rozwijające się.

Miasta, w których sklepy, supermarkety są pełne produktów.

Nam się to wydaje czymś oczywistym.

Ale przypomnijmy sobie też takie obrazki z Wysp Brytyjskich, jak to po Brexicie z uwagi na trudności z dostawami różnego rodzaju towarów i usług widzieliśmy czasami w internecie czy w mediach puste półki albo częściowo puste półki z podstawowymi produktami.

Łańcuchy dostaw zostały dość mocno pozrywane albo osłabione.

No i coś, co nam może nawet trochę przypominało PRL-owską rzeczywistość.

W pewnym momencie sklepy w Londynie, supermarkety czy sklepy spożywcze, to były problemy przejściowe oczywiście, ale były.

W Polsce takiego problemu nie ma.

Sami Brytyjczycy zwracają na to uwagę, że wszystko w tych sklepach jest, że jak są w polskim mieście, to widać, że ulice prosperują, sklepy, biznesy na tych ulicach, centra handlowe, galerie, co by o nich nie mówić.

No też pokazują, że biznes w Polsce ma się całkiem nieźle, że różnego rodzaju firmy, sklepy, przedsiębiorstwa całkiem nieźle funkcjonują.

Brytyjczycy są zaskoczeni też nowoczesną infrastrukturą, dobrymi usługami publicznymi.

To się przewija bardzo często.

Ja wiem, że to może się nam wydawać dziwne, patrząc choćby na polską ochronę zdrowia.

Ale proszę mi uwierzyć, w Wielkiej Brytanii... No tak, kto poznał zagraniczną służbę zdrowia, nie przestaje... przestaje narzekać na Polskę z doświadczeniem.

W tym również i brytyjski NHS i brytyjską służbę, służbę zdrowia.

Zwracają uwagę na to, że też pracując w dużych polskich miastach można się osiedlić gdzieś na obrzeżach bądź w okolicznych miejscowościach i bardzo łatwo i szybko dojechać do czy to Warszawy czy Krakowa.

W porównaniu na przykład z dojazdami do Londynu czy do Manchesteru.

I można dojechać za dużo niższą cenę, bo transport publiczny w Wielkiej Brytanii jest bardzo drogi.

Ci co bywają to wiedzą.

W Polsce jest bardzo tani.

Trzy, czterokrotnie niższy niż, tańszy przepraszam, niż w Wielkiej Brytanii.

Kwestia mieszkań, też na to chciałbym zwrócić uwagę.

Problem mieszkalnictwa, zarówno jeśli chodzi o wynajem jak i kupno, to jest coś, co spędza sens powiek wielu Brytyjczykom.

I co się okazuje w Polsce?

Mamy ceny mieszkań zarówno kupna jak i wynajmu jakie mamy.

One nie są niskie, ale z perspektywy brytyjskiej one są wciąż dużo niższe.

I dużo łatwiej przede wszystkim jest wynająć mieszkanie większe, nowocześniejsze.

Dużo łatwiej jest takie mieszkanie kupić.

Standard osiedli, które się budują, bloków, które tam powstają, mieszkań w tych blokach jest z roku na rok coraz wyższy, jest wręcz bardzo wysoki.

Porównajmy to sobie ze standardem mieszkań w Wielkiej Brytanii.

To nie ma porównania.

Oczywiście na korzyść Polski i oczywiście gdzieś tam w przybliżonym segmencie cenowym.

Więc mamy tutaj u siebie mniej problemów z przeludniającymi się w ogóle miastami, mniej problemów z wysokimi czynszami, mniej problemów z jakością najmu, co w Wielkiej Brytanii wciąż jest bolączką.

Pan redaktor wspomniał o bezpieczeństwie.

To jest jeden z najważniejszych czynników, jeden z najważniejszych magnesów, można powiedzieć, który dzisiaj przyciąga Brytyjczyków i zresztą nie tylko Brytyjczyków do Polski.

Polska jest postrzegana jako kraj bezpieczny i to trzeba powiedzieć wprost.

Wskaźniki przestępczości, niskie wskaźniki przestępczości oczywiście w porównaniu ze wskaźnikami z innych krajów o tym świadczą.

Brytyjczycy podkreślają też, że w porównaniu z ich wielkimi miastami, Londyn może nie jest tutaj dobrym przykładem, bo to jest jednak metropolia, to jest stolica, to jest miasto, gdzie spotykamy ogromną liczbę turystów.

To nie jest dobry przykład, ale weźmy sobie Manchester, już nie mówiąc o takich miastach jak Birmingham, które uchodzą za bardzo niebezpieczne.

To w Polsce, w tych największych miastach typu Kraków, Poznań, Warszawa jest zdecydowanie bezpieczniej.

Statystyki o tym świadczą, ale też takie intuicyjne spojrzenie.

Jedną ciekawą wypowiedź czytałem Brytyjczyka, który nie mógł wyjść z szoku.

To nawet był chyba turysta.

Więc nie stały mieszkaniec, ale nie istotny.

On nie mógł wyjść z szoku, jak widział, że na rynku krakowskim właściciele barów i restauracji zostawiają na noc stoliki i krzesła.

No w jakiś tam jest sposób zabezpieczając oczywiście, ale generalnie zostawiając je.

W tej wypowiedzi użył takiego sformułowania, że to jest dla niego po prostu szokujące, że tak duże zaufanie można mieć do innych, że w Wielkiej Brytanii to by od razu zostało zniszczone.

No pewnie też nie wszędzie, ale gdzieś tam odwołujemy się głównie do tych większych miast.

Więc tak, stabilność, bezpieczeństwo dla osób, które planują dłuższy pobyt, dla rodzin.

To jest jeden z kluczowych czynników rodzin, bo też i ten czynnik osobisty wchodzi tutaj w grę.

Często o tym zapominamy, ale warto o tym przypomnieć.

Wielu Brytyjczyków przeprowadza się do Polski dlatego, że mają polskiego partnera, partnerkę.

Że zakładają rodzinę tutaj, że chcą wreszcie wychowywać dzieci w trochę spokojniejszym środowisku.

Polska też bywa postrzegana jako kraj bardziej rodzinny niż Wielka Brytania.

I to nie tylko dzięki bogatym świadczeniom socjalnym, chociaż to również jest podkreślane przez Brytyjczyków.

Kulturowo, jeśli jeszcze miałbym się na chwilkę do tego obnieść,

Polska jest inna oczywiście i w oczach Brytyjczyków Polska jest kulturowo inna, ale nie jakaś też bardzo egzotyczna.

Wiadomo, że Brytyjczycy tęsknią za takimi kultowymi elementami swojej kultury, jak chociażby puby, jak ich jedzenie, które nie jest niczym szczególnym, ale przynajmniej według nich jest wyjątkowe.

Więc Polska jest pod tym względem inna, ale też jest taka, można by powiedzieć, bardziej autentyczna.

Mniej skomercjalizowana wielu Brytyjczyków ceni tę polską kulturę, polską kuchnię chociażby, polską lokalność i taką mniejszą presję konsumpcyjną niż w Wielkiej Brytanii.

I ostatnia rzecz, jeśli jeszcze mogę, bo to jest bardzo ważne.

Jak widać wszystko jest ważne, ale taki temat dzisiaj mamy.

Pan redaktor wspomniał o Brexicie.

No oczywiście, no dzisiaj to co Szołowska daje Brytyjczykom, jeśli tak można powiedzieć, to dostęp do wspólnego rynku europejskiego i do wszystkich korzyści, które z tego dostępu płyną, a z których to korzyści Brytyjczycy po Brexicie korzystać już, znaczy zrobić użytku już nie mogą.

To jest związane z podróżowaniem, to jest związane z biznesem.

Ta Europa kontynentalna jest dzisiaj dla Brytyjczyków bardziej zamknięta niż była wcześniej, zarówno jeśli chodzi o takie podejście czysto turystyczne, jak i biznesowe.

Więc dostęp do Unii Europejskiej po Brexicie.

Znowu brzmi to trochę paradoksalnie, bo przecież Brytyjczycy chcieli tego Brexitu i do niego doprowadzili, a dzisiaj wielu z nim, na przykład Polska, daje dostęp do wspólnego rynku Unii Europejskiej.

Świat nas nie przestaje zadziwiać.

Drodzy Państwo, ciekawe wieści, bardzo ciekawe informacje.

Brytyjczycy w Polsce, a również wiele powrotów.

0:00
0:00