Mentionsy
Wystawa „Nasi chłopcy” o Polakach w armii III Rzeszy: dlaczego jest o niej tak głośno [Tematy Tygodnika]
W kolejnym odcinku Tematów Tygodnika rozmawiamy z Michałem Okońskim, który zobaczył wystawę „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy” w Muzeum Gdańska. Dlaczego tak rozpaliła Polskę? Czy awantura wokół niej może być początkiem rzetelnej debaty? I wreszcie: kim byli Polacy, którzy byli w Wehrmachcie?
W artykule z najnowszego wydania „Tygodnika Powszechnego” Okoński pisze: „Podczas II wojny do Wehrmachtu wcielono blisko pół miliona Polaków. W 1945 r. jedna trzecia polskich żołnierzy na Zachodzie miała za sobą służbę w wojsku niemieckim. Takich dziadków mają setki tysięcy Pomorzan i Ślązaków. Czy to byli »nasi chłopcy«?”.
W Podkaście Tygodnika Powszechnego rozmawiamy o najważniejszych tematach „Tygodnika” z autorami, dziennikarzami i komentatorami. Zaprasza Ewelina Burda, zastępczyni redaktora naczelnego.
Realizacja i montaż: Oliwia Świątek
Muzyka: Michał Woźniak
Szukaj w treści odcinka
Dziennikarz działu Kraj, który pisze o piłce nożnej, stosunkach polsko-żydowskich i tematach związanych z czasami II wojny światowej.
Mówię o Śląsku, mówię o Pomorzu Zachodnim, mówię o Mazurach, mówię o tych wszystkich regionach, które w trakcie II wojny światowej, po tym jak Niemcy napadły na Polskę, zostały do III Rzeszy wcielone.
W momencie, w którym sytuacja na froncie w II wojnie światowej zaczęła się dla Niemiec skomplikować, no to ci ludzie okazywali się potrzebni jako mięso armatnie, jako żołnierze drugiej kategorii.
Zostawało się tym obywatelem III Rzeszy warunkowo na 10 lat i jak wcielano do wojska, no to też tym ludziom przyglądano się bardzo nieufnie.
Wcielano tych ludzi, mieszkańców terenów przedwojennej II Rzeczpospolitej, Polaków po prostu, dziękuję bardzo, wbrew ich woli.
Jako wspólnota, która nazywa się Rzeczpospolitą Polską, no musi sobie zadać jakieś pytania na temat złożenia czy skomplikowania historii, w której prawie pół miliona Polaków zostało do niemieckiej armii, do Wehrmachtu wcielonych.
Ale to nie jest cały kawałek tej historii, no bo potem doświadczenie frontu zmienia absolutnie wszystko i jest druzgocące, niszczące, zwłaszcza na froncie wschodnim, gdzie trzeba walczyć o życie i doświadczać absolutnie skrajnych sytuacji.
No i tak jakby mając to wszystko dookoła, mamy równocześnie doświadczenie ludzi, którzy w tej niemieckiej armii byli.
Czy to sami organizatorzy niepotrzebnie nie upolityczniają tej historii, wyciągając na wystawę okładki gazet z 2005 roku.
Wracam do początku naszej rozmowy, czyli do kwestii tego takiego doraźnego politycznego zapotrzebowania, w którym ta wystawa została użyta.
taka metamyśl o historii służy polskiej prawicy do sformułowania jakiejś opowieści o tym, jak historię Polski należałoby opowiadać, czy jak formułować politykę historyczną.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Janicki: Nie można przestań walczyć o w...
30.01.2026 13:53
-
Nie umiemy się starzeć. Co czeka polskich senio...
29.01.2026 18:30
-
Rafał Dziwisz: Dla aktora ciekawsze jest zło | ...
23.01.2026 20:15
-
Jak Etiopia walczy o wodę [Strona Świata #88]
23.12.2025 11:59
-
Katarzyna Kasia: Miłość jest ważna, ale wolność...
19.12.2025 13:20
-
Pierwsze narkopaństwo w Afryce [Strona Świata #87]
12.12.2025 14:51
-
Joanna Ostrowska: W szafach pochowaliśmy rodzin...
03.12.2025 10:05
-
Co łączyło Karola Wojtyłę z Anną Teresą Tymieni...
05.11.2025 14:09
-
Ks. Adam Boniecki: „Tygodnik” jest po to, żeby ...
03.11.2025 11:00
-
Ewa Woydyłło: Rozpamiętywanie to sabotaż życia
24.10.2025 06:44