Mentionsy
Wybrzeże Kości Słoniowej: ostrożnie z tą demokracją [Strona Świata #83]
W tym odcinku podkastu Strona Świata wybierzemy się na zachód Afryki. Za dwa tygodnie Wybrzeże Kości Słoniowej wybierze nowego prezydenta. To znaczy nowego-starego, bo najważniejszych konkurentów pan Alassane Ouattara zdążył już wykluczyć z kampanii.
Wyborczy wyścig to dla nas rewelacyjny powód, żeby odwiedzić kraj, z którego pochodzi lwia część światowej czekolady, i przespacerować się ulicami Abidżanu, którym w tym roku rząd masowo nadaje nowe nazwy.
Na podróż do Iworii zapraszają: Wojciech Jagielski i Krzysztof Story
Słuchaj też: Liberia: wolność w nazwie, prezydent ze Złotą Piłką, niewolnicy i agenci CIA
STRONA ŚWIATA: JAGIELSKI & STORY | W tym cyklu podkastów przyglądamy się światu z bliska. Co dwa tygodnie informacje o najważniejszych wydarzeniach przeplatają się tu z historiami i anegdotami z podróży i pracy jednego z najwybitniejszych polskich reporterów i korespondentów wojennych.
Okładka: Grażyna Makara
Montaż: Michał Woźniak
Podkast Tygodnika Powszechnego jest otwartym dla wszystkich formatem dziennikarskim, który współfinansowany jest przez naszych Patronów. Nasza działalność podkastowa jest w 100% działalnością non-profit i wszystkie datki przeznaczane są na tworzenie i rozwijanie treści. Dołącz do grona Patronów https://patronite.pl/TygodnikPowszechny
Jeśli podobają Ci się nasze tematy, zapraszamy po więcej na serwis www.tygodnikpowszechny.pl. Dostęp do serwisu online „Tygodnika Powszechnego” to wartościowe artykuły tworzone przez najlepsze i nagradzane autorki i autorów, a nie przez algorytmy. To bieżące i ponadczasowe treści o społeczeństwie, kulturze, świecie i duchowości, opisujące rzeczywistość z wielu perspektyw, unikające uproszczeń i krzykliwych narracji. Wierzymy, że w ten sposób świat można zrozumieć – i naprawić. Dlatego piszemy odpowiedzialnie, z szacunkiem i nadzieją. TygodnikPowszechny.pl to miejsce w sieci, które Cię szanuje.
Szukaj w treści odcinka
Za dwa tygodnie Wybrzeże Kości Słoniowej wybierze nowego prezydenta.
Rzecz Kości Słoniowej jest klasycznym tego przykładem.
Wybrzeże Kości Słoniowej i te wybory, które będziemy mieli pod koniec października jest klasycznym tego przykładem.
Może to nie jest najbardziej demokratyczny zwyczaj, ale w Wybrzeżu Kości Słoniowej tego rodzaju paternalizm, takie patriarchalne rządy panują od samego początku i obojętnie czy rządzi
No więc namaścił tego następcy i już miały się odbywać wybory, po których Łatara miał się grzecznie pożegnać z polityką i władzą i przejść do historii jako najwspanialszy władca w Brzeżu Kości Słoniowej, kiedy ten delfin umarł przed wyborami.
Zanim dalej będziemy zagłębiać się w takie meandryte przedwyborcze, one są dość ciekawe, bo dosłownie w przeddzień tego, jak nagrywamy ten podcast, na ulicach Abidżanu były protesty, aresztowano ludzi, ale może oprowadźmy trochę słuchaczy po Wybrzeżu Kości Słoniowej.
W kraju żyje około 25 milionów ludzi i nam w Polsce może się on kojarzyć głównie chyba z czekoladą, bo Wybrzeże Kości Słoniowej żyje z rolnictwa, a największymi produktami takimi eksportowymi jest, największym jest kakao,
Chyba jedna trzecia światowego kakao pochodzi z Wybrzeży Kości Słoniowej, a druga, jedna trzecia z Gany, która jest po sąsiedzku.
Natomiast z czym jeszcze powinniśmy w ogóle Wybrzeże Kości Słoniowej kojarzyć?
Myślę, że ci, którzy interesują się piłką nożną, to kojarzą Wybrzeże Kości Słoniowej ze znakomitą drużyną, z lidierem Drogbą i braćmi Touré sprzed kilkunastu lat i wciąż z Wybrzeże Kości Słoniowej pochodzi mnóstwo znakomitych piłkarzy.
Ale masz rację, Wybrzeże Kościół Słoniowy nie wydało żadnego polityka, który by zapisał się w wyobraźni czy w pamięci, tak jak Nelson Mandela, John McNeata czy Mobutu Seseseko, więc i dobrze i źle.
Wybrzeże Kościół Słoniowy bardzo ceniło sobie zawsze spokój i rzeczywiście zawsze było rządzone przez takich autokratów oświeconych i jeżeli rzeczywiście w Afryce
Te skłonności tamtejszych polityków do dyktatury, zresztą pewnie nie tylko tamtejszych polityków, są silne, o tyle to oświecenie jest rzadkością.
Gana i Wybrzeże Kości Słoniowej to klasyczne przykłady.
Jego sąsiad z Wybrzeża Kości Słoniowej, niemalże rodak, bo tamtejsze ludy wywodzą się z takiej wielkiej grupy etnicznej Akan.
Przejął władzę, bo był najbardziej znanym, chyba najbogatszym z tej nielicznej elity francuskiej kolonii, jaką było Wybrzeże Kości Słoniowej.
praktycznie bez żadnych konkurentów i rządził tym Wybrzeżem Kości Słoniowej tak jak wódz aszantów.
Każdy kraj w Afryce i Wybrzeży Kości Słoniowej nie było wyjątkiem.
No więc tam, gdzie indziej wybuchały rewolucje, Afrykanie przejmowali władzę, nacjonalizowali wszystko, co do tej pory były własnością Brytyjczyków, Francuzów, Hiszpanów czy Portugalczyków, a w Abidżanie, Hufuwe, Buani, tych wszystkich kościołów,
Wszyscy biali przedsiębiorcy, którzy zaczęli się obawiać o przyszłość swoją we wszystkich innych krajach afrykańskich, ściągali na Wybrzeże Kości Słoniowej, bo tam
Francuskie wojska stacjonowały w Wybrzeżu Kości Słoniowej.
Do stosunków między Wybrzeżem Kości Słoniowej a Francją jeszcze wrócimy.
Zresztą też, jak mówisz, taka oświecona duktatura, no to Ouattara też jest szkolonym w Stanach Zjednoczonych ekonomistą, pracował w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, więc to Wybrzeże Kości Słoniowej było zawsze taką bezpieczną przystanią dla europejskich czy amerykańskich biznesów i wojsk francuskich.
Czy Wybrzeże Kości Słoniowej dobrze wyszło na tej takiej spolegliwości i współpracy z Francją?
Zawsze się płaci koszty jakichkolwiek wyborów dokonywanych, ale myślę, że porównując się z sąsiadami Wybrzeże Kości Słoniowej wciąż wypada dużo lepiej.
W Brzeżu Kości Słoniowej to wszystko działo się spokojnie.
Ale wciąż z krajów w Afryce to mało który może się pochwalić takim stabilnym wzrostem, jakby Brzeża Kości Słoniowej.
A jeszcze ta różnica, że ten wzrost gospodarczy Brzeża Kości Słoniowej brał się z przedsiębiorczości, właśnie z rolnictwa, a nie z eksploatacji surowców, od których cen na światowych rynkach, te bogactwo, bo od niego brak zależało.
I zaczął budować w Wybrzeżu Kości Słoniowej, on zakochany, czy zaślepiony niemalże zachodem, demokracją, kapitalizmem, zaczął budować niemalże socjalistyczne społeczeństwo.
Wybrzeże Kości Słoniowej zmierzało dużo wcześniej w tym kierunku i też stanęło w takim szpagacie w latach osiemdziesiątych, bo moda na czekoladę stała się tak powszechna, że pojawili się konkurenci dla Wybrzeża Kości Słoniowej.
No ale pojawili się konkurenci, ceny kakao na światowych rynkach zaczęły spadać, a budżet Brzeża Kości Słoniowej zaczął na tym cierpieć.
Wybrzeże Kości Słoniowej znalazło się w kryzysie.
Wybrzeże Kości Słoniowej to nie jest byle jaki kraj, te 25 milionów 30 dzisiaj liczy ludność,
Zapraszał każdego, kto miał ochotę do Wybrzeża Kości Słoniowej zjechać, a Wybrzeże Kości Słoniowej radziło sobie lepiej niż inne kraje, więc tych chętnych do pracy, do zarobku było bez liku, zwłaszcza z krajów sąsiednich, z Burkina Faso, z Mali, krajów położonych na północ, więc już troszkę ci ludzie...
Ta fala imigracyjna z lat 70., 80., w latach 90. okazała się czymś, co po raz pierwszy zagroziło, wydawałoby się, takiemu wiecznemu, świętemu spokojowi od Brzeża Kości Słoniowej.
Ja tylko dopowiem, że Łatara oczywiście urodził się już w Wybrzeżu Kości Słoniowej, ale jego rodzice nie do końca, bo...
Natomiast w pewnym momencie nawet do konstytucji Wybrzeża Kości Słoniowej wpisano, że prezydentem kraju może być tylko prawdziwy kościoł słoniowy.
kiedy już demokracja nastała w Zambii z polityki, bo powiedziano mu, że on w ogóle Zambijczykiem nawet nie jest, że on to wbalał i jego rodzice, bo rzeczywiście, ale w tamtych czasach to była jedna Rodezja, jedna brytyjska kolonia, no więc Conan Bedi próbował tak wykluczyć łatarę, że żaden z niego tam kościosłoniowiec czy wybrzeżanin i kto w ogóle to powinien być, kto jest rdzennym mieszkańcem wybrzeża kościosłoniowej.
Właśnie wybrzeże kościosłoniowe zaczęło się rozpadać, trzeszczeć się na
W 1999 roku w Wybrzeżu Kościelnej doszło do czegoś, czego sądzono, że nigdy tam nie dojdzie, mianowicie do wojskowego przewrotu.
Mówiono, że generałów zachęcili Francuzi, którym zależało na tej stabilizacji i którzy uwierzyli, że wojskowi ocalą w Brzeże Kościół Słoniowej przez jeszcze większymi kłopotami.
I to był pierwszy taki wybór, kiedy nie bardzo, no jak, zorganizował wybory, plan był zupełnie inny, zorganizował wybory po to, żeby je wygrać, już nie w mundurze wojskowym, tylko jak trzeba w cywilu i z tą legitymacją demokratyczną dalej panować, a tu wygrał Laurent Gbagbo, usłabienie dysydenta z Wybrzeża Kości Słaniowej.
Człowiek odważny, pryncypialny, który zawsze występował przeciwko temu staremu baobabowi, tłumacząc, że demokracja jest czymś dużo lepszym niż jednopartyjna dyktatura, że w XX wieku to już nie można rządzić jak wioskowy wódz, że Wybrzeże Kości Słoniowej zasługuje na to, żeby jego obywateli traktować poważnie.
I dziesięć pierwszych lat XXI wieku to taka czarna dekada dla Wybrzeża Kości Słoniowej.
Po sąsiedzku Wybrzeża Kości Słoniowej z jednej strony rządzili wataszkowie liberyjscy, którzy żyli z tego, że wywoływali wojny w sąsiednich krajach po to, żeby je grabić.
I wszyscy się bali, że właśnie po Sierra Leone, po Liberii, próbowano wywołać wojnę w Gwinei, bo tam są ogromne złoża boksytów, że przyszedł czas właśnie na Wybrzeże Kości Słoniowej, że ci wataszkowie wywołają wojnę w Wybrzeżu Kości Słoniowej po to, żeby je złupić, tak bogaty kraj, przejąć Abidżan, no to po prostu jak Alibaba się wdziera do sezamu.
I to był taki akt końcowy tej dziesięcioletniej wojny domowej w Wybrzeżu Kości Słoniowej.
na tej linii rozdzielającej północ i południe, ale szczęśliwie dla wszystkich, a zwłaszcza dla mieszkańców Brzeża Kości Słoniewej, nie przerodziła się w tą makabrę, która tuż obok, za miedzą, toczyła się w Liberii i w Sierra Leone.
To są kolejne lata złote, kolejny złoty czas dla Wybrzeża Kości Słoniowej, bo zapanował nad tymi rozpalonymi emocjami.
rozwija się Wybrzeże Kościuszce Słoniowej w porównaniu z sąsiadami wspaniale, no tylko jest cała bieda, że te autokratyczne rządy, które może sprawdzają się w gospodarce, niekoniecznie dobrze współgrają z sytuacją demograficzną, bo nawet ta dobrze rozwijająca się gospodarka nie spełnia wszystkich oczekiwań ludzi młodych, których jest coraz więcej i głównym problemem dzisiaj, bym powiedział, w Afryce, upraszczając oczywiście,
Te rozczarowanie polityką młodych mieszkańców Brzeża Kości Słoniowej jest też coraz większe.
A myślisz, że coś takiego stanie się teraz w tej kampanii, bo za dwa tygodnie wybory w Wybrzeżu Kości Słoniowej, czy czeka nas coś takiego?
To jest nieszczęście Wybrzeża Kości Słoniowej przede wszystkim, ale także samego Łatary, który gdyby odszedł już nawet nie po tej drugiej, ale po trzeciej kadencji, gdyby nie ubiegał się o kolejną, czwartą, o tą, którą będzie się ubiegał pod koniec października, to zapisał się by złotymi zgłoskami w historii kraju i w pamięci rodaków.
Nie dokona żadnego cudu i gospodarka w Brzeża Kości Słoniowej nie zacznie się rozwijać,
politycznych elit w Brzeżu Kości Słoniowej, zwłaszcza dworzan Łatary, jest jak przekonać mieszkańców Brzeża Kości Słoniowej, żeby jednak w tych wyborach w ogóle wzięli udział.
Wybrzeże Kości Słoniewiej przygotowywało się do wyborów, kiedy do kolejnych ulicznych rewolucji doszło nic tego, nic owego w Madagaskarze i w Maroku.
Natomiast tak, oderwanie się politycznych elit także w Abidżanie, to jest groźba, że kiedyś, myślę, że nawet szybciej niż później, także młodzi w Wybrzeżu Kości Słoniowej zaczną protestować.
Natomiast wracając do Wybrzeża Kości Słoniowej, chciałem Ci zadać jeszcze jedno pytanie na koniec i opowiedzieć o pewnym projekcie, o którym czytałem wczoraj.
Jednym z takich inicjatyw rządu Wybrzeży Kości Słoniowej i modernizacji infrastruktury, to może zabrzmieć absurdalnie z perspektywy europejskiej, jest nazywanie ulic.
Potem ten projekt przeniesie się też w inne miasta Wybrzeża Kości Słoniowej.
I tutaj na koniec chciałem wrócić do stosunków między Wybrzeżem Kości Słoniowej a dobrodziejką Francją, dawną kolonialną metropolią.
I tych zmian jest dużo i te francuskie akcenty znikają z tych tablic albo się na nich nie pojawiają i znikają też, czy w zasadzie już wyjechali, francuscy żołnierze stacjonujący w Wybrzeżu Kości Słoniowej.
No właśnie, jakie są dzisiaj stosunki między Wybrzeżem Kości Słoniowej a Francją?
Stosunki między Wybrzeżem Kości Słoniowej a Francją i Łatarą a francuskimi przywódcami są znakomite.
stolica Wybrzeża Kości Słoniowej, a Paryżem.
w Mali, w Burkina Faso, to są sąsiedzi Wybrzeża Kości Słoniowej, w Nigrze, także w Czadzie.
No więc Łatara i Wybrzeże Kości Słoniowej nie mogli nie wyprosić Francuzów, skoro byli wypraszani zewsząd, z Afryki.
Będziemy pewnie jeszcze wracać do Wybrzeża Kości Słoniowej i do zachodnie Wybrzeże Afryki w podcaście Strona Świata.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Janicki: Nie można przestań walczyć o w...
30.01.2026 13:53
-
Nie umiemy się starzeć. Co czeka polskich senio...
29.01.2026 18:30
-
Rafał Dziwisz: Dla aktora ciekawsze jest zło | ...
23.01.2026 20:15
-
Jak Etiopia walczy o wodę [Strona Świata #88]
23.12.2025 11:59
-
Katarzyna Kasia: Miłość jest ważna, ale wolność...
19.12.2025 13:20
-
Pierwsze narkopaństwo w Afryce [Strona Świata #87]
12.12.2025 14:51
-
Joanna Ostrowska: W szafach pochowaliśmy rodzin...
03.12.2025 10:05
-
Co łączyło Karola Wojtyłę z Anną Teresą Tymieni...
05.11.2025 14:09
-
Ks. Adam Boniecki: „Tygodnik” jest po to, żeby ...
03.11.2025 11:00
-
Ewa Woydyłło: Rozpamiętywanie to sabotaż życia
24.10.2025 06:44