Mentionsy

Podkast Dezinformacyjny
15.12.2025 09:47

Wywiad #36 "Oślizgłe macki, wiadome siły" - o teoriach spiskowych w USA rozmawiamy z Piotrem Tarczyńskim

Czy da się opowiedzieć historię jakiegoś kraju w teoriachspiskowych? Da się i jest to fascynująca lektura. W najnowszym odcinku rozmawiamy z Piotrem Tarczyńskim, amerykanistą, tłumaczem i współautorem Podkastu Amerykańskiego o jego najnowszej książce "Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych".


Tarczyński pokazuje jak myślenie spiskowe było obecne w USA od zarania tego państwa. Jak bywało motorem napędzającym politykę i ewolucję światopoglądu Amerykanów. Kierowani przekonaniem o istnieniu spisku katolików, iluminatów, Żydów, komunistów czy właścicieli niewolników, zakładali własne organizacje i media, a często, de facto, spiski, w celu ich zwalczania. Ruchy te czasem osiągały wielkie rozmiary i docierały do milionów obywateli. Często wprost przekładały się na działania polityczne: inicjowały powstanie partii lub "zarażały" partie już istniejące swoimi paranojami (jak w czasach makkartyzmu).


Sporo uwagi poświęcamy trumpizmowi. Choć myślenie spiskowe istnieje tak długo jak Stany Zjednoczone, w ostatnich latach doszło do istotnych zmian. Teorie spiskowe nie są kolportowane tylko przez ruchy oddolne, ale także, a może przede wszystkim, przez władzę. Nie są tylko jednym z elementów oficjalnej ideologii, ale jej osią. A sądząc po rozwoju mediów społecznościowych i AI oraz powtarzającym się cyklu radykalizacji Partii Republikańskiej - w niedalekiej przyszłości może być w tej materii jeszcze gorzej.


Na koniec zastanawiamy się czy można mówić o spiskowej symetrii między Republikanami, a Demokratami. Czy widać jakieś oznaki opamiętania się Trumpa. Czy możliwy jest scenariusz, w którym trumpistowski konspiracjonizm zadziała jak wehikuł, wynoszący do władzy coś jeszcze gorszego. I czy uzasadnionym jest nazywanie tego czegoś faszyzmem.


Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: ⁠https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny⁠




Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Partii Republikańskiej"

Jest to nowe zjawisko, bo w dziejach Stanów Zjednoczonych konspiracjonizm bardzo rzadko stawał się ważnym narzędziem jednej z głównych sił politycznych, a już nigdy dotąd nie był czołową narracją partii rządzącej.

No tak, to miałem na myśli, ale skoro kiedyś było inaczej, to czyim narzędziem wtedy były te spiski przez te poprzednie 250 lat historii Stanów Zjednoczonych i dlaczego nie głównych partii?

Partia masońska była jednym z filarów partii republikańskiej.

No bo skoro dwie partie, które zdominowały zupełnie amerykańską politykę od wielu, wielu lat, obie powstały na bazie teorii spiskowych i różni politycy tych partii przez te kolejne dekady, no bo niektóre z nich się schylali, to...

No i nie była to główna narracja partii rządzącej.

To znaczy nie jesteś w stanie dzisiaj w partii republikańskiej być kimkolwiek.

Więc jak popatrzysz na historię Partii Republikańskiej i na to, co się wydarzyło w XX wieku, czy właściwie w drugiej połowie XX wieku z Partią Republikańską, jeśli to miałaby być jakaś wskazówka dla nas, co się wydarzy, no to dokładnie tak.

Po tym jak partia idzie na prawo i przyjmuje radykalny język, zawsze ci radykałowie przyjmują partię, stają się nowym mainstreamem partii.

Jestem przekonany, że i taki przyjdzie moment, że będziemy myśleć sobie, że ten Trump to właściwie było rozsądne centrum partii republikańskiej i właściwie oczywiście jaki był, taki był.

Uważano za absolutny margines najbardziej radykalne prawe skrzydło partii, kompletna szurka.

I szczególnie interesuje mnie, już trochę na to odpowiedziałeś przy okazji Marjorie Taylor Greene, ale w książce podajesz przykład Johna McCaina, który też w jednej z tych fal radykalizacyjnych przyszedł do partii republikańskiej, a nagle któregoś dnia, jak już był starszy w 2008 roku, nagle się okazało, że on jest establishmentem, który rzekomo zwalczał.

Barry Goldwater to był senator z Arizony, który został nominatem partii republikańskiej na prezydenta w 64 roku jako ultrakonserwatywny, ultraprawicowy kandydat, znacznie bardziej prawicowy niż ogół partii, która wtedy to partia była, miała różne skrzydła, miała też swoich liberałów.

I właściwie one były równorzędne, liberałowie i konserwatyści w partii republikańskiej.

No i wydawało się, że to jest już koniec konserwatyzmu w partii republikańskiej, no bo klęska była straszna.

Dlatego w 68 roku w następnym wyborach kandydatem partii został umiarkowany polityk środka Richard Nixon, ale po Nixonie, po Fordzie przyszedł Ronald Reagan.

No Ronald Reagan to już był polityk zdecydowanie w nurcie goldwaterowskim, który też jakby musiał sobie wyszarpać to miejsce w partii republikańskiej.

No i kiedy Goldwater kończył swoją karierę polityczną, to się zorientował, że on jest na, może nie na lewym skrzydle partii republikańskiej, ale jest zdecydowany umiarkowanym politykiem w porównaniu z tym, co przyszło później.

konserwatywnym Goldwaterystą, po czym znowu niespecjalnie ruszając się ze swojego stanowiska ideologicznie, okazało się w 2008 roku, kiedy wygrywał, czy w 2000 jeszcze, kiedy kandydował o nominację z Georgem W. Bushem, że jest właściwie kandydatem jakichś takich liberałów Partii Republikańskiej, a prawicy reprezentuje właśnie George W. Bush.

No bo zorientował się, że nie zdobędzie nominacji, jeśli będzie takim liberałem dla swoich kolegów z partii.

A w 2008 roku się od tego odciął, bo wiedział, że z tym nie zdobędziesz nominacji partii republikańskiej.

Ted Cruz, który też później nagle się okazało, że to Ted Cruz jest establishmentem Partii Republikańskiej i przegrywa z Trumpem.

To on jest jedyną nadzieją establishmentu Partii Republikańskiej, żeby zatrzymać Donalda Trumpa.

One są wciąż obecne w partii republikańskiej.

No i zobaczcie, gdzie jesteśmy dziś, to znaczy ten sposób myślenia, który był myśleniem małej radykalnej grupki, jest zasadniczo myśleniem większości polityków Partii Republikańskiej.

Tu miało być to pytanie o te cykle radykalizacyjne partii republikańskiej, ale skoro to już powiedzieliśmy, to dojdźmy po prostu do ostatniego, czyli do QAnonu.

Jest przedstawicielem mojej partii, jest przedstawicielem mojego plemienia.

To znaczy w partii demokratycznej, która nie jest lewicowa, tak?

to znaczy nie jest tak, że wychodzi, no Barack Obama już nie jest liderem tej partii, ani Nancy Pelosi, ale Hakim Jeffries czy Chuck Schumer nie mówią, że a no może ta teoria spiskowa jest jakoś częściowo prawdziwa, warto by się temu przyjrzeć, no to jest bardzo ciekawe, oni nawet nie są na etapie puszczania oka do teorii spiskowych, czyli na tym etapie, na którym Donald Trump był 10 lat temu.

To jest dobre, dlatego że to jest rzeczywiście coś, co jak widać zachodzi Trumpowi za skórę, co go irytuje, co powoduje jakiś ferment w szeregach partii republikańskiej, w szeregach MAGA i dobrze.

To nie jest tak, że politycy partii demokratycznej wychodzą i mówią, ach ten Trump pedofil, tylko mówią, chcemy ujawnienia dokumentów, bylibyśmy wdzięczni, gdybyśmy mogli poznać prawdę i tak dalej.

Tak, wszystko bardzo grzecznie, nawet pewnie może nawet trochę zbyt grzecznie, ale jednak cały czas w to idą i bardzo dobrze, no bo to jest coś, co może po prostu przynajmniej zaszkodzić partii republikańskiej.

albo nie są już w tej partii, albo się pogodzili i zasalutowali, jak Marko Rubio, prawda?

Albo nie są w tej partii jak Liz Cheney czy Adam Kinzinger.