Mentionsy
"Gwiezdny pirat" – Podcastex #188
Polećmy z Jakimowiczem na desce przez odległe galaktyki!
*
➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/
➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex
➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex
________________
Zapytania biznesowe: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Niby ten główny bohater Krzesi mieszka w trochę, wydawałoby się w trochę zbyt...
Pirata tam się pojawia od twórca roli Krzesiego, Piotr Deszkiewicz.
Pojawia się Krzesimir Dębski, który tam wspomina właśnie pisanie muzyki do Gwiezdnego Pirata, no bo spoiler, tutaj jest muzyka Dębskiego, podobnie jak w Sagali między innymi.
No nie ma nigdzie takiej informacji, że to jest koprodukcja, wszędzie jest Polska, wszędzie jest ten MTL Maxfilm i Telewizja Polska, więc prawdopodobnie się panu Krzesimirowi pomyliło po prostu z Sagalą, czy tam z inną produkcją, no to jest bardzo, bardzo możliwe.
Ale dzieje się w tym intro faktycznie jakieś pulsujące po prostu serce, które lewituje w kosmosie, CGI-e, cuda niewidy, iskry, obroty, fikołki i do tego wszystkiego jeszcze muzyka Krzesimi Radębskiego.
Właśnie, mamy tutaj młodego chłopca w centrum, chłopca o imieniu Krzesimir, także to jest takie, ale easter egg, fajnie, fajnie, dobrze.
Krzesimir, tak jak już wspominaliśmy, grany przez Piotra Deszkiewicza.
Mamy Krzesimira, gra Dorota Segda, która, no moim zdaniem...
Tak, Krzesi orientuje się w ogóle w tym pierwszym odcinku, że jego mama ma urodziny i przygotowuje jej racuchy.
No i tutaj zaznaczę, kurde, bo ten Krzesimir, no właśnie, Krzesi, powiedzmy młodzieżowo, no on jest strasznie taki no stary maleń, taki milutki, taki, że wiesz, że sąsiadki są absolutnie zachwycone, że Boże, jaki grzeczny chłopak, po prostu pełnym zdaniem i tak dalej, że widzisz, że tutaj się uwydatnia taki jednak dydaktyczny charakter tych seriali, że on ma być jakimś takim wzorcem osobowym, nie?
Tak, to dalej mamy scenę, w której Krzesi mówi mamie, że robi dla niej latarnię morską, co matka tak patrzy na niego i myśli sobie, że Jezus Maria, mój syn jest pierdolnięty.
W każdym razie, w każdym razie mały Krzesi komunikuje matce latarnię, jakkolwiek by to nie brzmiało, a matka myśli sobie, że poszedłby w końcu do pracy w sumie jakiejś, no bo nie przelewa się w domu specjalnie i że wypadałoby już wchodzić na rynek pracy, no bo jest, mamy rok 97, 98, więc kurde, no bez przesady też tam.
Krzesi chodzi też do szkoły, Mateusz.
To jest jakby jeśli mama Krzesiego pomyślała sobie o tym, że ta latarnia morska to jest jakaś chujnia i tak dalej, no ale już mniejsza o to, no nie?
No i tam Krzesi się z nim kłóci i nazywa go deklem.
to będzie faktycznie istotne, no a Piotr Szwedes, spoiler, stanie się takim father figure później dla Krzesiego w tym serialu, w jakimś stopniu, tak, nie do końca, ale w jakimś stopniu, bo to byłoby dziwne w sumie, nie, gdyby, no bo tam później Szwedes prawdopodobnie zwiąże się z Foremniak, więc miałby drugą mamę trochę, ale już mając mamę, ale matka wiadomo jest pierdolnięta, no bo widzieliśmy film Tato, więc mówię, rzeczywiście może Krzesi powinien zmienić rodzinę.
Chciałem powiedzieć, że Sebastian Świąder coś kombinuje z Krzesimirem.
Robert, grany przez Sebastiana, kombinuje coś z Krzesim, czyli rozdają gdzieś tam w Warszawie na ulicy ulotki, niby za hajs, ale tam okazuje się, że Robert robi Krzesiego w bambuko po prostu i znika z pieniędzmi.
No a ten Krzesi znowu, to też jest element budowania jego postaci.
Ja jakoś, kurde, nie mogę za tym Krzesimirem podążać.
No później w tym serialu pojawi się kilka postaci, które mają być dużo bardziej cool od Krzesiego, który jest everyday guyem trochę, nie?
Tutaj jeszcze w końcówce odcinka Krzesi niemalże się spóźnia na PKS-a do Żywodębu, a ściślej to jest PKS do Złotego Stoku, też na Dolnym Śląsku.
Tymczasem Krzesi jedzie, no, zapierdzianym PKS-em.
No ale wracając, wracając do historii przedstawionej w serialu, Krzesimir dociera do tego żywodębu wreszcie, pytając po drodze mnóstwo osób, z których połowa to mogli być gangsterzy albo pedofile.
No i Krzesimir dołącza do kolegów i koleżanek z Warszawy.
Ta love interest Krzesiego, taka po prostu, kurczę, poprawnicka, no trudne to jest.
Albo ewentualnie faktycznie mogą być obiektami westchnień, jak Marta dla Krzesiego.
No, jeżeli byśmy szli tym tropem, no to jednak troszkę się tutaj ulega tej poprawności politycznej, no bo ten Krzesi jest taki właśnie mimimi, więc no, dobra, nie?
Joas streszcza Krzesiemu tajemnicę żywodębu, tam opowiada o tym Gwiezdnym Piracie, o tym zwiadowcy Hugerze.
Ale co jest też dosyć mało przekonujące w tym odcinku, tam Krzesi mówi temu Jeasowi, że te pułapki, że to jest fałszywy trop, że to Emilio przygotował, żeby zmylić Hugera, a ta droga, prawdziwa droga do skarbu znajduje się gdzie indziej.
I mówiliśmy wtedy, Florencja Bolognierzym, wymienić trzy płyty, tak, ale totalnie, totalnie Krzesi jest jakimś takim frajerzyną, który się tutaj wciela po prostu, absolutny jakiś, absolutny pozer i nagle, nagle on ma teorię, znaczy przy okazji jest to teoria słuszna, tylko to jest po prostu mało wiarygodne scenariuszowo, że on już po prostu usłyszał streszczenie,
Tak jak już wspomniałeś, Krzesi został złapany, no i wpada z Maksem i Chirusiem w pułapkę lisa, tę wspomnianą już z kolcami.
No potem Krzesi, Max i Hiruś trafiają na pułapkę z sową, no i znowu Krzesimir ma to rozpykane.
Krzesi też jakoś skrupulatnie nie tłumaczy do końca, co się dzieje, nie?
Tak, a po drodze Krzesi znajduje jeszcze jakiś taki dziwny sprzęcik kosmiczny, taki wizjer.
W każdym razie wychodzą z tej wody i Krzesi spiernicza tym złolą, a przy okazji...
Równolegle ten Krzesi z Maksem i Chirkiem trafiają na jakąś tam skrzynię, a w niej znajdują się jakieś takie fałszywe, niby złote monety.
No na koniec piątego odcinka mamy Cliffhanger'a w postaci pułapki tchórza, w którą wpadają Krzesi i nasi tutaj, nasze szwarc charaktery.
przybijają mu pionę i lecą tam ratować Krzesiego, Sebę i Oasa.
No i razem z Krzesiem i z Joasem, tam Seba nie ma żadnego pomysłu na to, jak tę pułapkę pokonać, bo książka się kończy w tamtym momencie.
Krzesi przez ten, wspominaliśmy o tym wizjerku takim kosmicznym, patrzy gdzieś przez ten wizjerek i otwiera tajne przejście do takiej złotej jaskini.
No tak, Krzesiu oczywiście dalej tam męczy pałę z tą latarnią, coś tam dłubie i obiecuje Robertowi, no bo oni są już kolegi, że pomoże mu zrobić taką samą, no bo hej, dlaczego nie?
Piotr Deszkiewicz, czyli Krzesi, no też grywał, dubbingował, a dzisiaj przede wszystkim zajmuje się produkcją.
Ostatnie odcinki
-
Czy do tej katastrofy musiało dojść? - Podcaste...
29.01.2026 07:42
-
Mega Mix #2: boronki, Chylińska jajcuje w stani...
22.01.2026 12:09
-
"Gwiezdny pirat" – Podcastex #188
15.01.2026 09:53
-
Listy do Bravo, cz. 2 (1993-94) – Podcastex #187
08.01.2026 16:05
-
Polski "Wiedźmin" - czy był AŻ TAK zły? (część ...
01.01.2026 11:48
-
Podcastex Christmas Special 2025
23.12.2025 18:10
-
Jak działała sekta Niebo? - Podcastex #185
18.12.2025 11:41
-
"Wiedźmin" z Żebrowskim - co się stało? (część ...
11.12.2025 11:53
-
Listy z "Popcornu", część 5 - lata 2003-2008 (P...
27.11.2025 13:34
-
Shazza, Bayer Full, Boys i inni, czyli wzlot i ...
21.11.2025 10:18