Mentionsy

Podcast pod specjalnym nadzorem
12.11.2025 16:56

58. Ani kroku bez Čuby

Nigdy nie przypuszczałem, że nagram odcinek Podcastu pod specjalnym nadzorem o krowach, kukurydzy, cukinii, opryskach, nawozach, komputerach, słowem o rolniczej spółdzielni produkcyjnej, która w Czechosłowacji uchodziła za "cud", za coś niemożliwego w socjalizmie.

Zapraszam więc do JZD Slušovice, odjechanego agrokombinatu, za którym stał František Čuba. Postać niejednoznaczna, człowiek, który przez lata walczył o marzenie swoje i swoich podwładnych z komunistyczną władzą. Slušovice pod Zlinem do dziś jawią się jako rajska wyspa na mapie szarej Czechosłowacji, jak Arkadia, jak projekt, który nie mógł się w tych warunkach zdarzyć. A jednak!

Dziękuję, że wspieracie PPSN na Patronite, buycoffee oraz poprzez wykupywanie subskrypcji. Przypominam, że możecie to robić nadal, Wasza pomoc jest bardzo potrzebna, by projekt przetrwał. Ahoj!


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Czuba"

Ja jestem ciekaw, czy Franciszek Czuba, jak już pod koniec lat osiemdziesiątych, jeszcze przed upadkiem komunizmu chodził, wtedy zaczął de facto, bo wcześniej chyba nie miał na to czasu, rozkręcając cały ten interes, kiedy zaczął chodzić i pokazywać się w programach telewizyjnych czechosłowackiej telewizji, to jestem ciekawy, czy wspominał te początki, te naprawdę ciężkie początki, ten początek lat sześćdziesiątych,

gdzie łączą się tu wszystkie motywy i kapitalistyczne i socjalistyczne aczkolwiek jak już mówiłem sam Czuba te wszystkie etykietki odrzucał no ale kiedy

Miał powiedzieć w swoim pierwszym wywiadzie prasowym Franciszek Czuba.

Na pewno wtedy już młody Franciszek Czuba czuje, że dla niego największym wzorem jest jego ojciec, a potem Tomasz Bacia.

No i wtedy ojciec senior, Czuba, ramię w ramię współpracuje na przełomie lat 40. i 50.

No więc kiedy przybywa ten Franciszek Czuba jako, można powiedzieć, świeżo upieczony agronom z ideałami, z wyobrażeniami, ile taki agrokombinat, a wtedy Sluszowice są tak jak każda inna spółdzielnia rolna, no po prostu normalnym przedsiębiorstwem takie jak każde inne.

Okazuje się, że jest koniec roku, przychodzą święta, pracownicy, a pracowało tam wtedy jeszcze mało osób, liczą oczywiście na jakieś premie świąteczne, a Czuba musi powiedzieć, no nie ma.

Wspomina sam Czuba, że odpowiedni kierownicy swoje biura przenieśli gdzie?

Wchodzi czuba do hospody w godzinach pracy.

A Czubaj i jego najbliżsi współpracownicy po prostu mówią inaczej.

Zapytał kiedyś właśnie Franciszek Czuba, Roberta Sedlaczka, dokumentalisty czeskiego, który o nim zrobił film dokumentalny.

Czuba na urlopie nie był od roku 1963 ani razu.

Więc cofamy się trochę, cofamy się do roku 1968, żeby zobaczyć ile ten Franciszek Czuba się musiał wycierpieć i nakombinować, żeby na swoim stanowisku...

Jest bardzo mocno Czuba zaangażowany i wspiera reformy ekonomiczne w państwie, reformy proponowane wtedy przez Otę Sika,

No więc też trudno się dziwić, że Czuba tego typu zmiany przywitałby z otwartymi ramionami.

Od czasu studiów trzeba powiedzieć, że Czuba był członkiem partii.

No i Czuba przystaje na to bez mrugnięcia okiem, uczęszcza na te wszystkie zajęcia, no na pewno porywające, przychodzi punktualnie...

No i oczywiście, że te sluszowice musiały ten order pracy otrzymywać, ale w tamtych czasach Czuba absolutnie nie mógł go odbierać na hradzie na Zamku Praskim u właśnie Husaka.

Ten kombinat jest po prostu tak potężny i znany, że chociażby Husak i wszyscy inni bardzo chcieli go rozmontować w zasadzie w godzinę, z dnia na dzień i sprawić, żeby czuba zniknął, no to po prostu się nie da.

A Czuba się orientuje w tym szybko i mówi wprost od początku, ok, będziecie współpracować, ale musicie też od razu informować o tym, co powiedzieliście tajnym,

Prezydent, pierwszy sekretarz, cała reszta w terenie się mocno grzeje, a widać, że Czuba korzysta z tych kontaktów, z tych przyjaźni, z tego, że może liczyć naprawdę na ludzi mocnych w partii.

I Czuba sobie po prostu wymyślił z zaicem, że sami zrobią sobie kontrolę wewnętrzną w kombinacie z udziałem tego doświadczonego rewizora, żeby sprawdzić, gdzie są dziury, gdzie jest ryzyko, co trzeba poprawić.

Kierunk się zacieśnia, Czuba pewnego razu odłożył w biurze jakieś dokumenty, bardzo ważne podobno, do sejfu.

Zatrudniał też Czuba ludzi, specjalistów naprawdę wspaniałych z różnych dziedzin, którzy zostali po 1968 roku wyrzuceni z partii albo wyrzuceni z pracy na podstawie tych prowierek, o których mówiłem.

Czuba i współpracownicy są zrozpaczeni.

I jadą, auto prowadzi jego szofer, kierowca, którego Czuba miał od lat, Paweł Czmolik.

I Czuba rozpuszcza plotkę, że ten towarzysz Trzmolik przybył z Pragi do Sluszowic i zrobił im taki raban, że jego krewny Paweł Trzmolik nie pełni jeszcze ważnej funkcji w kombinacie.

No a oni kiedy tak sobie dyskutują po nocach, to czuba działa.

Czuba działa i robi wszystko, co w swojej mocy, żeby dalej rozwijać Sluszowice.

I Czuba tam osiąga niebywały sukces.

Dostaje się właśnie czuba faktycznie na języki, ale to już tych najwyższych przedstawicieli.

No i nagle ten Czuba jest wynoszony na ołtarze, zapraszany do struktur partyjnych.

Czuba chodzi do telewizji, na wywiady.

Sluszowice zostały zlikwidowane z rozkazu politycznego, powiedział Franciszek Czuba wiele lat później.

No i jak to usłyszał Czuba po tym przemówieniu, z minuty na minutę rezygnuje ze stanowiska przewodniczącego agrokombinatu Sluszowice.

Tak jak mówiłem, Franciszek Czuba w tym też odgrywa wielką rolę, bo on był cały czas zmotywowany do kontynuowania tego projektu już w nowych, wolnych, wolnościowych, liberalnych warunkach.

No bo na liście, na samym końcu listy kandydatów znalazło się nazwisko Czuba.

W 2014 roku Czuba zostaje senatorem z okręgu zlińskiego, ale z powodu problemów zdrowotnych ostatni raz w wyższej izbie parlamentu zasiadał w 2016 roku.