Mentionsy
#81 Nowy Xbox TO DRAMAT
Witajcie w 81. odcinku Podcastu o technologii!
W tym odcinku porozmawiamy o handheldach, mobilnym graniu, a przede wszystkim - o nowych "konsolach" Xbox Ally, które okazały się totalną porażką.
Partnerem podcastu jest... nikt
Jeśli chcesz, żeby reklama Twojej firmy znalazła się w naszym podcaście, przyślij nam maila na [email protected]
W tym odcinku poruszamy też takie tematy, jak:
- start kanału Kacpra Lipskiego
- wojskowe gogle rodem z Battlefielda
- awaria, która zamknęła pół internetu
Zapraszamy do słuchania!
Podcast nagrywamy przy użyciu następujących mikrofonów:
- Marcin korzysta z mikrofonu Sennheiser MK4
- Dawid korzysta z mikrofonu Logitech Yeti GX
- Łukasz korzysta z mikrofonu Austrian Audio OC818
Oprawa dźwiękowa podcastu powstaje na sprzęcie i oprogramowaniu marki Arturia.
Subskrybuj Kanał o technologii!:
https://linktr.ee/kanalotechnologii
Obserwuj nas w mediach społecznościowych:
https://twitter.com/kanal_o_tech
https://www.instagram.com/kanalotechnologii/
https://www.facebook.com/kanalotechnologiii
Dawid Kosiński: https://twitter.com/kosa64
Marcin Połowianiuk: https://twitter.com/mpolowianiuk
Łukasz Kotkowski: https://twitter.com/lukaszkotkowski
Do usłyszenia!
Szukaj w treści odcinka
Witamy Was w 81. odcinku podcastu o technologii.
Mieliśmy trochę przerwy, o której zaraz sobie opowiemy, bo było naprawdę bardzo dużo pracy, ale już przechodzimy do sedna.
Zacznijmy, panowie, od tego, co u nas, później technologiczne newsy, no i temat odcinka, a dzisiaj porozmawiamy sobie o handheldach, naszych oczekiwaniach i naszych mega rozczarowaniach związanych ze sprzętami, które właśnie testowaliśmy.
Także, panowie, co ciekawego u Was?
I gdzie byliście, jak Was nie było?
No u mnie Marcin to samo co u Ciebie, bo spędziliśmy ostatni weekend w Białymstoku, zresztą także z Łukaszem w Muzeum Gier i Technologii, które obchodziło pierwsze urodziny i nie wiedzieliśmy czy te urodziny robić teraz, czy dopiero w marcu.
bo co prawda rok temu muzeum się otworzyło w starym lokalu przy ulicy Fabrycznej, ale od pół roku jesteśmy w lokalu na Horten Arena na Stadionie Jagiellonii Białystok, więc chyba będziemy troszeczkę jak miś Paddington, że będziemy mieć urodziny dwa razy do roku, więc już zapraszamy na kolejne.
które będą w marcu w okolicach gdzieś początku wiosny.
Czy to będą obchody, czy jakąś giełdę zrobimy, nie wiemy jeszcze, ale na pewno będzie kolejna impreza.
Jeżeli ktoś z Was liczy na darmowe wejście do Muzeum Gier i Technologii, no to się raczej rozczaruje, bo...
Będziemy mieli tylko jedną albo w ogóle taką okazję w tym roku.
Uznaliśmy, że ludzie już na tyle przywykli do tego muzeum, że nie musimy stosować takich chwytów marketingowych.
Więc wszystko się kręci i zapraszamy, bo i tak jesteśmy najtańszym tego typu muzeum w Polsce.
Bilety 20 zł ulgowy, 25 zł normalny.
A poza tym ze sprzętów, no to powiem Wam, że troszeczkę do mnie przyjechało urządzeń AGD, no bo z jednej strony mamy kolejne roboty sprzątające od Dreamy do Łukasza, w sumie o czym pewnie powie, też dojechały roboty sprzątające.
Ja tutaj jeszcze mam odkurzacz pionowy od Tefala, jakiś airfryer się znajdzie.
Widać, że w tym czwartym kwartale to kanał o domu może nas bardziej utrzymywać niż kanał o technologii, bo tak jak mówiłem kiedyś, jeżeli ktoś chce być youtuberem technologicznym i na tym zarabiać, to my naprawdę sugerujemy zacząć od urządzeń domowych, bo tego nikt nie chce robić.
I tam naprawdę jest fajna nisza, lepiej płatna według AdSensa niż technologii typu smartfony czy komputery, więc i z samego AdSensa by się dało wyżyć.
A tak poza tym, no to u mnie dużo prywatnych spraw, więc z mojej winy też w dużej mierze wynikała ta przerwa dwutygodniowa, ale mam nadzieję, że więcej takich przerw w najbliższym czasie nie będzie.
No dokładnie, a Łukasz powiedz co u ciebie ciekawego?
No u mnie, tak jak Dawid już zajawił, właśnie odwiedziłem Białystok drugi raz, w sumie trzeci raz w życiu, drugi raz w tym samym celu, bo rok temu byłem też na otwarciu muzeum, w tym roku byłem na rocznicy muzeum, także udało nam się złapać, chwilę pogadać.
Był z nami też Kacper Lipski, który odpalił swój własny kanał na YouTubie, też zapraszamy do subskrybowania, więc na tym zleciał mi ostatni weekend.
Powiem szczerze, że jeszcze czuję w pośladkach, że zrobiłem 1200 kilometrów przez Polskę.
Bo i pogoda nie sprzyjała, i warunki nie sprzyjały, więc jechało się dość ciężko.
No ale fajnie było Was zobaczyć na żywo, fajnie było zbić pionę z ludźmi tam na miejscu.
Mega szacun za muzeum, bo bardzo fajnie to wygląda tak na żywo, jak się to zobaczy.
Wiadomo, że zawsze można coś zmienić, dołożyć, ale sama liczba rzeczy, która tam jest, robi ogromne wrażenie, zwłaszcza dla kogoś, kto jako dzieciak nie miał styczności z tymi rzeczami, takimi jak, nie wiem, Amiga, Nessys, Nessy, bo to wszystko było poza zasięgiem, więc fajnie było to zobaczyć.
Niestety nie wiem jak do tego doszło, że przyjechało do mnie kilka słuchawek na testy, przyjechały też do mnie bardzo fajne słuchaweczki od Sennheisera, o których chyba nie będę robił odcinka, ale przysłali mi je tak, żebym sobie sprawdził słuchawki audiofilskie, bezprzewodowe z dodatkowym donglem do przesyłania dźwięków w formacie bezstratnym, więc bardzo ciekawa rzecz i paradoksalnie nie aż taka droga na tle innych sprzętów, bo one kosztują tyle samo co Sony WH-1000XM6, a grają jeszcze lepiej od nich.
Więc jestem pod wrażeniem.
Czyli jakieś dwa tysiące złotych na Łukasza to mało.
Nie, no to jest dużo, obiektywnie dużo pieniędzy i sam nie wiem, czy wydałbym tyle pieniędzy na słuchawki, które nie są słuchawkami do pracy, bo wydałem tyle na słuchawki, na których pracuję, ale nie wiem, czy wydałbym tyle na słuchawki do korzystania dla przyjemności.
Przyjechały też do mnie właśnie, jak Dawid zajawił, roboty sprzątające.
Z tego co wiem, to jeszcze jadą kolejne, ale na razie mam Mowę Z60 Ultra Roller i będę ją sobie porównywał w najbliższych dniach z Narwalem Flow, o którym mówiłem.
Recenzja wleci na kanał o domu na dniach, właśnie dzisiaj ją zmontowałem.
Jest to póki co mój faworyt, jeżeli chodzi o roboty sprzątające w ogóle, bo nie spotkałem się dotąd z lepiej mopującym robotem sprzątającym.
Mowa ma szansę być lepiej odkurzającym, więc zobaczymy jak to się rozłoży finalnie.
Podejrzewam, że nokautu nie będzie, ale jeden z nich wygra na punkty.
więc jestem bardzo ciekaw tego pojedynku i tak jak Dawid mówił, pewnie będzie tego więcej, no bo wszystkie premiery, które oglądaliśmy na IFA, teraz pomału zaczynają wchodzić na rynek i pomału będziemy je testować.
I oprócz tego, to o czym będziemy rozmawiać w temacie odcinka, bo moje ostatnie dwa tygodnie to były przede wszystkim nowe handheldy od Xboxa, ale o tym nie będę mówił, bo o tym będzie temat odcinka, więc pytanie do Marcina, gdzie byłeś przez ostatnie dwa tygodnie?
Podobnie właśnie jak wy panowie w muzeum.
Wcześniej też mieliśmy po prostu dużo pracy i tydzień wcześniej nie udało nam się nagrać tego podcastu, także sorry wielkie, ale no sami rozumiecie, jest to po prostu dla nas projekt taki poboczny, na którym zasadniczo nie zarabiamy, które robimy tak totalnie for fun, a jednak trochę czasu to wymaga.
Możemy mniej przy nagrywaniu, bardziej przy montażu, więc jeżeli jesteśmy zakopani tymi montażami naszą bieżączką, no to niestety czasami podcast nam...
wypadnie, no ale staramy się jednak wracać, czyli całkiem odwrotnie niż inny znany wam podcast technologiczny, który jakiś czas temu mogliście okazję słuchać, ale mam nadzieję, że futura oczywiście kiedyś do nas wróci, bo ja byłem fanem.
Co u mnie, słuchajcie, poza tym sprzętowo, powiem wam, że też właśnie handheld, bo już dzisiaj miał odebrać go kurier, ale jeszcze minąłem się chyba z kurierem, bo miał być rano, później mnie nie było, więc być może był kurier, ale się z nim minąłem, także jutro chyba ode mnie wyjeżdża, a co wyjeżdża?
Lenovo Legion Go 2, o nim też sobie zaraz trochę szerzej opowiem, czyli handheld za 5 tysięcy złotych.
Jezusie.
Także powiem wam jak to działa i ile to kosztuje, to po prostu to mi się nie spina w głowie.
Tak poza tym ze sprzętów, tak wychodzimy z Apple'a powiem wam.
Kończymy już recenzję tych sprzętów premierowych Apple'owych.
Dzisiaj miała pójść recenzja AirPodsów Pro 3, ale pójdzie jutro finalnie, także już pewnie jak tego słuchacie jest na kanale.
iPhone 17 też, nagraliśmy też film, jest w montażu teraz o iPhone'ie 17 z Japonii, bo takiego zamówiliśmy.
Jest trochę różnic względem takiego europejskiego, polskiego, więc ciekawy będzie materiał.
Przede wszystkim cena.
Różnica jak między polską a japońską żoną trochę.
no może, ale że co, bo cena jest różnicą główną, to jak to interpretować w kontekście żony.
A to nie, to takie twitterowe nawiązanie do pewnego użytkownika, który ma japońską żonę i o tym pisze ciągle.
Mój japoński iPhone.
Mam też słuchaweczki, słuchajcie, pana Sonika, takie nauszne, one się nazywają słuchawki z, pomóż mi Łukasz, bo szukam tego słowa,
niedouszne, niedokanałowe, tylko takie nauszne z transmisją powietrzną, jakoś tak.
Słuchawki otwarte po prostu.
Okej, no dobra, niech będą otwarte.
W swojej cenie są okej, bo są bardzo podobne do Huawei FreeBuds, które testowałem jakiś czas temu, tylko Huawei jest o dwa razy droższe.
I tak jak pierwszy raz włożyłem na uszy te słuchawki pana Sonika, pomyślałem, że takie no w sumie bez szału.
Ale z drugiej strony w kontekście ceny są naprawdę okej, no i też są gotowe na treningi, bo mają jakiś tam poziom wodoodporności.
Długo grają, mają bardzo małe tu i fajne i tak powiem Wam, że jeżeli zabrać je na przykład na rowerek, to całkiem fajna rzecz, bo uważam, że ten typ słuchawek właśnie takich otwartych na rower to jest ideał, bo nie odcina nas po prostu od tego świata zewnętrznego.
A brzmienie też, umówmy się, na rowerze nie jest jakieś tam super kluczowe, bo i tak albo słuchamy podcastu, a jak muzyki, to nie są to takie warunki audiofilskie i tak do słuchania muzyki.
Także fajny sprzęt, będzie o nim też troszkę więcej na kanale.
Rozglądam się jeszcze.
Ale to chyba tyle tak naprawdę ze sprzętów u mnie.
Mam licznik nowy Garmina Edge 850, ale nie wiem, czy będę coś o nim robił, szczerze mówiąc, bo to chyba taki trochę niszowy temat.
W każdym razie fajny jest, podoba mi się bardzo, przesiadam się z ławą.
A o pedałach ostatnio mówiłeś, czy nie?
Coś tam wspominałem, no, że ładuje pedały, tak, no, a co?
Nie, nie, bo się zastanawiałem cały czas, jak to mężczyzna po trzydziestce myśli cały czas o pedałach i się zastanawiałem, tak, się zastanawiałem, jak to działa, czy jak się sprawuje w porównaniu do zegarka Huawei'a, bo tam porównanie miałeś robić.
No będzie też.
Tak szczerze mówiąc, to mówimy właśnie o pedałach z pomiarem mocy do roweru, bo zegarek nowy Huawei Watch GT6 ma funkcję takiego wirtualnego pomiaru mocy.
Jeździłem właśnie, porównywałem te wyniki pomiędzy pedałami a tym zegarkiem.
Zrobię o tym film.
No i jest mega, mega blisko, ta moc szacowana przez zegarek jest naprawdę na poziomie praktycznie takim samym przez całą jazdę jak właśnie te pedały, natomiast nie wyłapuje takich pików, czyli na przykład jak dam tak mocno, mocno, naprawdę w pedał, że tam 900 watów na przykład wygeneruję na jakimś małym odcinku, jak się zepnę, zrobię taki sprint, no to...
Widzę to na wykresie rejestrowanym przez pomiar faktyczny z pedałów, ale nie widzę tego na tej estymacji robionej przez zegarek.
Także to jest taki minus, ale jeżeli chodzi o średnią moc całej jazdy, czy jeżeli chodzi o taką ogólną moc, gdzie był jakiś podjazd, gdzie był zjazd i tak dalej, no to super, naprawdę.
A pamiętajmy, że taki zegarek kosztuje 1000 zł, nawet chyba mniej.
Natomiast takie pedały z pomiarem mocy, no to tak...
od dwóch tysięcy w górę w sumie właściwie.
No ty miałeś wziąć takie za pięć chyba, ale uznałeś, że za dwa bierzesz.
No Garmin ma sobie za pięć, ale to już przesada lekka ten Garmin, bo w sumie wszystkie robią to samo.
Także no, a zegarek poza funkcją mierzenia mocy na rowerze ma jeszcze masę innych funkcji, tak?
Natomiast pedały mają tylko tę jedną funkcję.
Także jak ktoś nie chce wydawać na jeden gadżet takiej kasy, to rzeczywiście ma teraz możliwość zastąpienia tego w jakimś stopniu smartwatchem.
Ale mówię, jeszcze zbiorę te wszystkie myśli do scenariusza i będzie o tym film.
Przejdźmy do technologicznych newsów, bo chyba będzie o czym pogadać.
Słuchacie podcastu o technologii.
No dobra, to ja chciałbym zacząć.
Chciałbym zmienić temat z innego niż Łukasz wysłał przed odcinkiem.
Bo wydaje mi się, że już tak przywykliśmy do tego, że nie mówiliśmy o tym, że Kacper założył swój kanał, Kacper Lipski.
bo on do tej pory był w redakcji TV Tech i ja wam powiem, że nie chodzi nawet o samego Kacpra, chociaż zachęcamy do znalezienia jego kanału, który się nazywa bardzo oryginalnie Kacper Lipski.
Możecie mieć problem, bo się okazuje, że Kacprów Lipskich jest dosyć dużo, ale jak zobaczycie niebieską miniaturkę, tam będzie napis, że odszedłem z gr online, zaczynam od zera i tak dalej.
No to będziecie wiedzieli, że chodzi o ten film.
Też udostępniliśmy go u nas na kanale.
Ale to, co mnie zaskoczyło, to fakt, że miesiąc temu ten projekt TV Tech zamknięto, bo tam było chyba 93 tysiące subów.
Było dwóch prowadzących i znamy ludzi z gry online.
Wiemy, że tam się Kokosów generalnie nie zarabia.
Wyświetlenia były okej.
Tematyka jak u nas, więc tego AdSense'a potrafimy oszacować, więc mniej więcej wiemy, że taki projekt po prostu powinien spłacać się już nawet bez jakichkolwiek lokowań, a lokowania się pojawiały i ja się po prostu zastanawiam, co się odwaliło tam, że nie zostawiono takiego projektu, który albo nie tracił, albo po prostu wychodził troszeczkę ponad zero.
A może i coś zarabiał, nie wiem, ale bardzo dziwna decyzja Webedii.
Ja też chciałem przyznać, powiedzieć wam, że jak się dowiedzieliśmy o tym, że TV Tech jest zamknięty, to złożyliśmy propozycję kupna tego kanału, bo wiemy, że Google go zaraz zaora, a tak by można było kontynuować projekt.
No ale ta nasza propozycja nawet nie doszło do żadnych konsultacji w sprawie finansów, no od razu została odrzucona, bo może ten kanał kiedyś się przyda.
Nie wiem jak kanał, który będzie nieaktywny się kiedyś przyda, ale zobaczymy.
Panowie, co wy na ten temat myślicie, bo dla mnie to jest jakiś kuriozum, jeżeli chodzi o działanie biznesowe.
No bo robiliśmy też w redakcji w poprzedniej firmie i wiemy, że te kanały nawet mediowe całkiem dobrze potrafią zarabiać.
Ja jednego tylko nie rozumiem, bo jak pewnie wiecie, gry online zostały przejęte przez duże francuskie korpo i zastanawiam się, kto tam siedzi, jak bardzo nie rozumie specyfiki YouTube'a i jak bardzo w tabelce się nie zgadza, nie wiem, czy...
Proporcja wzrostu czy proporcja samych zasięgów, że kanał na YouTubie, który ma prawie 100 tysięcy subów, co na polskie warunki jest bardzo dużym kanałem w naszej niszy, że oni uznali, że go lepiej jest zaorać zamiast np.
odsprzedać ludziom, którzy go prowadzili, albo sprzedać właśnie do innego medium, albo kontynuować, bo przecież może przynosić duże zyski.
Nie rozumiem, uważam, że jest to głupia decyzja, ale w ostatnim czasie nie przypominam sobie żadnego polskiego medium, zwłaszcza technologicznego, które podjęłoby jakąś mądrą decyzję, więc w sumie nie jestem zaskoczony.
No ja mam bardzo podobne wrażenia.
Kanał jest nie tylko duży, ale też, to znaczy był nie tylko duży, ale był też żywy przede wszystkim, bo znamy też przykłady kanałów.
które lecą tak troszkę na starej renomie i takiej inercji, gdzie te suby są duże, a wyświetleń już za tym nie ma za bardzo.
Kiedyś były dzisiaj mniej.
No, ale jednak za tymi subami jakieś tam pieniądze idą, nawet jeżeli wyświetleń jest mało, tak?
A tutaj były i wyświetlenia, i suby.
Więc teoretycznie wszystko się zgadzało.
Dziwna decyzja, słuchajcie, no ale z tym, z TVGry i z TVTech, no to ogólnie tam było tych piwotów przecież w historii bardzo dużo, tak?
No zwłaszcza na TVGry, przecież tam co się działo, no najpierw ta cała era Gonciarza jeszcze przecież, tak?
I Marcina Łukańskiego, podaję, że nie chcę nazwiska przekręcić, na gałęzi obecnie.
No to jest już jakaś historia, tak?
No oczywiście, że ja jej tworzę i bardzo lubimy jego kanał zresztą.
Nie, bo powiedziałeś, że na gałęzi, to wiesz.
Jego kanał się nazywa na gałęzi.
No, później z kolei ta ekipa właśnie HEDA i tak dalej, wszystkich tych już wyjadaczy, którzy teraz przeszli do to znowu oni.
No i właśnie gdzieś tam Kasper między innymi się pojawiał razem z nimi, tworzył.
Też nie wiem w sumie czy o tym mówić, czy nie, ale no dobra już powiem, że u nas w sumie ta branża technologiczna, no fajnie, że tego Kacpra promuje, no jest nowy zawodnik, który teoretycznie jest naszą konkurencją, ale lubimy się i tak dalej.
Ta branża jest jednak duża, dla każdego znajdzie się miejsce, budżet, z tego tortu każdy coś tam sobie wykroi.
Więc fajnie, że Kacper startuje, każdemu pomaga, bo i nie Antyfan, przecież też go promował tutaj Michał Pisarski i inni też jacyś twórcy, a ta branża gamingowa, to powiem wam, nie widziałem u nikogo jakiegoś takiego szera, mimo że razem pracowali w jednej redakcji, także to mnie trochę dziwi.
No właśnie, też mnie dziwi, bo jeżeli komuś Kacper ma zabrać pieniądze też, no to nam właśnie.
Tematyka gamingowa pewnie u niego będzie, ale w takim ograniczonym dosyć stopniu, bo Kacpra wszyscy kojarzą przecież z technologiami.
Ja na to nie zwróciłem uwagi, dopóki Marcin tego nie powiedziałeś, ale to się wydaje naprawdę dziwne.
Mam nadzieję, że Kacper szybko odzyska widownię, bo wiemy, że część ludzi długo nie będzie kojarzyć nowego...
kanału Kacpra, dlatego m.in.
Skąd my to wiemy?
Ponieważ przeszliśmy podobną drogę i wydaje mi się, że dopiero od kilku miesięcy nie otrzymuję od losowych ludzi komentarzy o, to ty pracujesz jeszcze w Spiderswebie?
Chociaż nie, czekajcie, tydzień temu taki komentarz dostałem, więc ta renoma taka z poprzedniej redakcji nadal...
się za nami ciągnie, chociaż nie wiem, czy to jest odpowiednie określenie.
W każdym razie dziwna sytuacja ze strony medium, zrozumiała decyzja, jeżeli chodzi o Kacpra, więc jeżeli lubicie YouTube'a technologicznego, chcecie wcześniej wspomóc nowego zawodnika, no to do tego jak najbardziej zapraszamy.
Drugiego newsa mam ja i jest to news z tematyki, której nie poruszamy na naszym kanale, z tematyki militarnej, bo jest to dość fascynująca rzecz.
Nie wiem, czy kojarzycie twórcę Oculusa Rift wtedy jeszcze, który sprzedał później Oculusa Facebookowi, czyli Palmera Lucky.
To jest gość, którego możecie też kojarzyć z mod retro.
z tego najbardziej chyba dopasionego klona Game Boya, który powstał w ostatnim czasie.
Bardzo kontrowersyjna postać, no ale nie da się ukryć, że jeżeli kogoś mielibyśmy nazwać prawdziwym Tonym Starkiem, to nie Elona Muska, tylko właśnie Palmera Lakego, czy Lakeja, nie wiem jak to się odmienia poprawnie.
W każdym razie, w ostatnich dniach jego firma Anduril pokazała coś, co wygląda po prostu na żywcem wyjęte albo z gier FPS, albo z jakichś filmów science fiction, a mianowicie nowy typ hełmu bojowego dla żołnierzy.
który ma wbudowaną rzeczywistość rozszerzoną i jest połączony z innymi urządzeniami na polu bitwy, typu z innymi hełmami, z dronami, z satelitami, ze wszystkim, co tak naprawdę dostarcza żołnierzom informacje.
I żołnierz ma w tym hełmie taki hud, który pokazuje dosłownie wszystko.
Ma termowizję, noktowizję.
To wygląda tak, że żołnierze mogą widzieć,
Widzieć dosłownie przez ściany.
To jest coś absolutnie niesamowitego.
Patrząc na to, to są na razie symulacje.
Chociaż właśnie wracając z Białegostoku, przesłuchałem sobie całą rozmowę Palmera z Joe Roganem.
Można lubić lub nie lubić, ale rozmowa jest fascynująca na wielu płaszczyznach.
I on tam też pokazywał prototyp tego hełmu i możliwości, które on daje są niesamowite.
I co jest bardzo ciekawe, jest to sprzęt w pełni modularny i podobno znacznie tańszy od tego, co aktualnie wykorzystuje Armia, mimo tego, że jest to sprzęt dużo bardziej zaawansowany.
Jest to tak zrobione, żeby można było każdy element wymienić lub naprawić przy użyciu standardowego zestawu narzędzi, które ma każdy żołnierz.
Co więcej, to jest zasilane oczywiście baterią.
Ale bateria nie jest jakaś dodatkowo.
Wow, Marcin, co to się dzieje?
To nie u mnie.
Okej, to może u Dawida.
Wodę piłem, przepraszam.
Okej, brzmiało jak torturowany kot.
I co ciekawe, właśnie ten sprzęt oczywiście wymaga baterii, ale nie jest to jakiś dodatkowy moduł, tylko jest to moduł ukryty w przednim panelu balistycznym.
Także jest to super ustandaryzowane, więc projekt nazywa się Eagle Eye.
Polecam, żebyście sobie zobaczyli, no bo jest to naprawdę na poziomie technologicznym coś niesamowitego, jak od Oculusa Rift przeszliśmy w raptem dekadę do sprzętu, które pozwala nam dosłownie widzieć przez ściany.
Ale też bardzo ciekawa rzecz, bo Palmer Luckey powiedział...
W tym podcaście, dlaczego z perspektywy obronności Stanom Zjednoczonym bardzo zależy na tym, żeby chińskie samochody nigdy nie były u nich sprzedawane.
I to jest mega ciekawy wątek, no bo ktoś by pomyślał, że chodzi tylko o względy ekonomiczne.
A tymczasem okazuje się, że...
Gdyby Chińczycy dostali wolną rękę na sprzedaż samochodów, to armia amerykańska obawia się, że Chińczycy subsydiowaliby sprzedaż tych samochodów tak bardzo, żeby kompletnie wykosić amerykańską konkurencję, co w konsekwencji doprowadziłoby do zamknięcia fabryk.
a fabryki motoryzacyjne są kluczowe dla obronności.
I nawet ta firma Anduril projektuje w tej chwili sprzęty wojskowe, zwłaszcza rakiety, które w razie potrzeby można zbudować na każdej linii montażowej w przemyśle motoryzacyjnym.
co jest bardzo oczywiście efektywne i dlatego właśnie Stany Zjednoczone tak silnie odpierają napływ chińskiej motoryzacji, bo jest to element tak jakby wojny hybrydowej, że Chińczycy mogliby w ten sposób tak naprawdę uniemożliwić rozwój gospodarki wojskowej USA, zanim by doszło do na przykład najazdu na Tajwan.
Także bardzo ciekawy wątek, bardzo polecam.
Jeżeli interesujecie się tą tematyką, to obadajcie sobie Eagle Eye, bo jest to coś niesamowitego.
Ja nie wiem co powiedzieć, bo nie znam się w ogóle na militariach, ale z tego co mówisz, to na pewno zapoznam się z tym projektem i zobaczę, no bo wygląda to jak coś wielkiego, mimo że nigdy pewnie nie użyjemy tego, daj Boże, w rzeczywistości.
Zresztą żołnierze amerykańscy pewnie użyją, ale dosłownie tak, żeby zrozumieli to ludzie, którzy też nie mają kompletnie styczności, to wygląda tak, jakby żołnierz patrząc przez swoje gogle grał w Battlefielda.
Dosłownie.
Dosłownie ma informacje, właśnie mega rzecz ciekawa z perspektywy mojej, z perspektywy audio.
Te gogle są wyposażone w mikrofony kierunkowe, które potrafią dynamicznie kierunkować wiązkę mikrofonu.
Jeżeli na przykład żołnierz usłyszy coś z lewej strony...
to może jednym dotknięciem skupić wiązkę audio tylko na tamtą stronę i automatycznie wszystko inne jest wyciszane i dźwięk jest skupiany tylko w tym jednym miejscu.
No mówię, technologicznie jest to coś niesamowitego, więc będę śledził jak to się będzie rozwijało, czy to faktycznie wejdzie do użytku.
Dobrze, naszym trzecim newsem jest to, że dzisiaj był bardzo piękny dzień w internecie, słuchajcie, bo jeżeli na przykład korzystacie ze Slacka, z Zooma, czy na przykład z takich wspaniałych narzędzi, jakimi są, dajmy na to Trello, wasze ulubione, Łukasz szczególnie uwielbia tam uzupełniać w naszej tabelce filmy, nad którymi pracuje.
Uwielbiam tam nie zaglądać.
Zawsze wszystko w pełni uzupełnione.
Nagle się okazuje, że o, jakiś jeszcze film czeka na publikację.
Czyli to film.
No ciekawe.
Ale w każdym razie, jeżeli pracujecie na takich narzędziach internetowych, to dzisiaj był wspaniały dzień, ponieważ one wszystkie padły.
bo pół internetu przestało działać, ponieważ padła chmura AWS, czyli Amazon Web Services.
To jest chmura, na której stoi masa usług internetowych, m.in.
stoi sklep Amazona, więc nawet nie można było, nie wiem czy globalnie, ale na pewno na niektórych rynkach nie dało się kupować na Amazonie.
Nie działał też Signal, Canva, Roblox też właśnie nie działał z gier, Asana nie działała, Fortnite też z gier.
Duolingo nie działało.
Duolingo, Clash Royale, słuchajcie, nie działało też grubo.
Co jeszcze śmieszniejsze, nie działały serwery, na przykład iRobota i jeżeli ktoś miał zaplanowane harmonogramy sprzątania chaty, to roboty nie wyjechały na podłogi.
Ale to było kilka takich systemów smart home, które nie działały.
Między innymi te dzwonki takie Ring, tak?
No słuchajcie, także grubo, no widzicie, wysadziło chmurę, nie wiadomo w sumie dlaczego, nie jest to chyba żaden jakiś atak hakerski czy coś takiego, po prostu jakiś, no nie wiadomo, jakiś błąd czy coś, w każdym razie szybko się z tym uporano, kilka godzin trwał ten problem, ale no rzeczywiście nie działały ani systemy smart home związane z tym AWS-em, z chmurą Amazonu, ani usługi internetowe.
Nie działał też rewolut częściowo, między innymi płatności w terminalach na rewolucie, więc pytanie, czy ten cały rewolut stoi na AWS-ie, czy tylko obsługa terminali na tym stoi, ludzie się zastanawiali, no niefajnie, bo nawet nie można było przecież zapłacić, jeżeli ktoś używa karty rewoluta, na przykład jeżeli był za granicą gdzieś, tak?
No więc grubo i to znowu nam przypomina, że jak to wszystko jest kruche po prostu, jaki ten internet jest po prostu kolosal na glinianych nogach.
Jeżeli wysadzi się jeden klocek spod spodu z tej całej warstwy po prostu architektury tego internetu, no to konsekwencje są potężne i dosięgają naprawdę najróżniejszych działów, więc chyba nie ma co traktować jako pewnik, szczególnie w tych czasach, że to wszystko będzie zawsze działało, tak jak na przykład GPS, płatności bankowe.
Jest, proszę państwa, ciekawie, a pewnie będzie jeszcze ciekawiej, więc to takie przypomnienie, że czasy cyfrowe są super, ale że jedną nogą w tym offline'ie jednak trzeba pozostać, na ile się da.
A wiecie, że ja w ogóle tego nie zauważyłem?
Może nie pracowałeś dzisiaj?
No właśnie, ja jestem bezrobotny chyba.
Pytanie w jakich to godzinach było, bo do 12 gdzieś byłem wyjęty zupełnie.
Raczej do południa się działo dzisiaj właśnie.
A dobra, no to wiele tłumaczy, bo nie korzystałem wtedy z internetu praktycznie w ogóle, bo nie miałem jak i troszkę się zdziwiłem tym newsem.
No, ale to już któryś raz, kiedy właśnie awaria AWS-a dosłownie paraliżuje internet.
Jeszcze pamiętam za czasów naszych spiderswobowych były takie sytuacje.
Pamiętam, że była sytuacja, że nasz kolega z redakcji nie mógł zasłonić rolet w swoim mieszkaniu, bo miał je podpięte do smart domu i akurat wtedy serwery padły i zostało tylko manualne zasłonięcie, a nie wszędzie to było możliwe.
W sumie rolet jak rolet, ale to fajnie, jak ktoś ma na przykład zamek do drzwi, taki też stojący na jakiejś usłudze na AWS-ie, to wtedy super w ogóle.
No niestety.
A najlepsze czy najgorsze jest to, że nie wiadomo, co z tym zrobić, no bo czasami nie ma alternatywy dla danej usługi albo nie mamy wpływu na to, na jakim serwerze stoi dana usługa, więc trudno nawet podejmować jakieś decyzje zakupowe, biorąc to pod uwagę, nie?
No dokładnie.
Także pamiętajcie, trzymajcie się w tej Anglii i jedna noga poza internetem.
Tyle jeżeli chodzi o technologiczne newsy na ten moment i przejdźmy do tematu odcinka, czyli do handheldów, które testujemy, jakie mieliśmy wobec nich oczekiwania, a jaka okazała się rzeczywistość.
No jaka się okazała?
No tak, jak się spodziewaliśmy.
No cóż, jeżeli oglądaliście nasz film na kanale, to już wiecie, jeżeli nie, to zajrzyjcie na kanał o technologii.
Nagrałem wideo o Xboxie Ally, tym słabszym, bo dopiero chwilę później dojechał do nas Xbox Ally X, którego testuję w tym tygodniu i niebawem nagram porównanie tych dwóch urządzeń, bo mimo wszystko...
Jest między nimi sporo różnic, bo to nie jest tak, że one się różnią tylko kolorem, tylko Xbox Ally X faktycznie ma znacznie mocniejsze podzespoły od białego Xbox Ally.
I też, żeby oddać Microsoftowi to, co Microsoftowe, to faktycznie na premierę ten sprzęt był masakryczny.
Dziennikarze dostali go w takim stanie, że Microsoftowi powinno być wstyd absolutnie wysyłać sprzęt w takim stanie do testów jakichkolwiek.
Ale już widzę, że minął tydzień od premiery, nie cały tydzień, bo w sumie 16 października te sprzęty wyszły oficjalnie do klientów.
Mamy 20 października, gdy to nagrywamy, a już w tym czasie wyszły dwie aktualizacje aplikacji Xbox i jedna duża aktualizacja systemowa dla Xboxa Ally X przynajmniej.
Co prawda nie widzę, żeby doszły jakieś duże zmiany tutaj.
Nadal wszystkie błędy, o których mówiłem w tym filmie i nie będę się tutaj powtarzał, więc odsyłam was do tego filmu, te wszystkie błędy nadal są.
Nadal jest to Windows, tylko przykryty, przypudrowany tak, żeby nikt się nie poznał, a jednak każdy się pozna.
Dodali, co najważniejsze, bo tego nie było, kiedy ja testowałem urządzenie, dodali w końcu te oznaczenia, że gra jest grywalna czy niegrywalna na handheldzie.
Co prawda nie każda gra to ma i dotyczy to tylko repozytorium Xboxa i co śmieszne, część gier to ma w Game Passie, część gier to ma w samym sklepie Xboxa.
Czasami widać to przed zakupem, czasami dopiero po instalacji pojawia się taki pop-up, że hej, ta gra może nie działać na handheldzie.
Super w ogóle jak ktoś kupi na przykład z myślą grę na handheldzie i dopiero kiedy zainstaluje to się okaże, że ups, ta gra może nie działać.
Ale widać, że Microsoft coś tam robi.
I może będzie lepiej.
Ja na razie podchodzę do tego z bardzo umiarkowanym optymizmem, bo strasznie się rozczarowałem.
Microsoft zajawiał zupełnie co innego, to miało być zupełnie co innego, a nadal dostaliśmy tak naprawdę gloryfikowanego peceta handhelda z Windowsem, który jest tylko marginalnie mniej upierdliwy niż np.
Lenovo Legion Go 2, o którym będzie opowiadał Marcin.
Także może Marcin opowiesz troszeczkę o swoich doświadczeniach.
No właśnie powiem wam, że czekałem na tego Lenovo Legion Go 2, no bo generalnie te konsolki, pecety Lenovo Legion uważam, że są bardzo fajne.
Szczególnie ta nowa z Eską, która działa pod kontrolą systemu SteamOS natywnie.
No i teraz do mnie dojechała właśnie konsola Lenovo Legion Go 2 i ona kosztuje aż 5000 zł, więc to już jest chyba top tego, co można mieć w tych konsolach.
Ona wyróżnia się tym, że ma potężny, potężny ekran.
8 i 8 cala.
Naprawdę wygląda zjawiskowo.
No i te boczne części się odpinają, czyli działają trochę tak jak Joy-Cony w Nintendo Switchu.
Prawy Joy-Con może działać tak jak taka pionowa myszka, taka wertykalna.
Bardzo lubimy wertykalne gry i urządzenia.
Także tutaj można sobie coś takiego zrobić.
Ustawia się to w pionie i się przełącza przełącznik.
To się nazywa tryb FPS.
No i rzeczywiście można sobie grać na przykład w jakieś FPSy w taki sposób, jakby to była myszka.
Na drugi kontroler po prostu nim sobie tam chodzimy i różne tam czynności wykonujemy.
Więc to pozostało bez zmian tak naprawdę względem tego pierwszego Legiona Go.
Większa jest wydajność, no bo mamy tutaj też topowy procesor AMD Ryzen Z2 Extreme.
Mamy 32 giga RAM-u.
No sprzęt naprawdę z topowej półki, jeżeli chodzi o wydajność, no to petarda, tak?
Więc no wszystko lepsze.
Ekran, raz, że OLED, dwa, że większy, trzy, że 144 Hz z VRR-em, większa wydajność i tak dalej.
No ale co z tego, skoro w praktyce ten Windows, no to jest po prostu tragedia.
No powiem wam, tak mnie denerwuje ten sprzęt, szczerze mówiąc.
Późno jest, już nie myślę.
Ale słuchajcie, grałem w Tonego Hawka sobie, oczywiście, trójkę, trzy plus cztery.
Później zaczęliśmy oglądać z Karoliną serial.
Odłożyłem sobie na stolik kawowy tego handhelda.
Przeszedł w tryb uśpienia, tak sobie myślałem przynajmniej.
No i w trakcie serialu cały czas na zmianę, co pięć minut ten ekran się wybudzał i gasł, wybudzał i gasł.
Tak samo to podświetlenie kontrolerów.
Cały czas się wybudzało i gasło.
I zaczął szumieć jeszcze w międzyczasie ten cały sprzęt, więc totalnie nie wiem, co tam się działo w tle.
I kiedy go wziąłem już po tym serialu w pewnym momencie, bo wkuszało mnie to wszystko, żeby go wyłączyć, no to okazało się, że nie muszę, bo on się rozładował.
I ma 0% akumulatora.
No także bardzo fajnie.
Bardzo jest to wszystko przewidywalne, super.
A jeszcze lepiej, że inaczej się to zachowuje, kiedy odpalimy grę ze Steama, inaczej kiedy odpalimy grę z repozytorium właśnie Microsoftu, z Game Passa, tego pacetowego.
Także no totalnie, totalnie sprzęt jest taki przypadkowy w użytkowaniu.
Nie wiadomo co nas czeka, jak po prostu pudełko czekoladek, za każdym razem coś nowego, więc jak ktoś lubi takie niespodzianki, no to może
Jest to fajne wyjście.
Ja jednak wolę chyba stabilność, więc powiem Wam, że wracam najchętniej mimo wszystko do tego Switcha 2, chociaż jest dużo słabszy, ten ekran jest dużo gorszy, ale jako sprzęt ja wybieram Switcha 2, szczerze mówiąc.
Ja jeszcze chciałem do tego Xboxa troszeczkę dopowiedzieć, bo to, co powiedziałeś o tym zarządzaniu energią, to właśnie miało być rozwiązane w Xboxie Ally i Xboxie Ally X, a nie jest.
Wrzucałem wam jeszcze przed nagraniem, że przeszedł mi na przykład w tryb uśpienia w menu gry.
Gra była odpalona, a sprzęt postanowił się wyłączyć.
Albo jak jechałem na przykład do Białegostoku, to sobie zwyczajnie zapauzowałem, wyłączyłem konsolkę, w sensie wcisnąłem przycisk power, schowałem do torby,
Jak dojechałem do Białegostoku i wieczorem sobie wyciągnąłem sprzęt, żeby sobie na nim chwilę pograć, to się okazało, że zamiast 100% naładowania mam 25%.
Nie wiadomo w zasadzie dlaczego, bo nic nie było odpalone w tle, ale tyle energii zużyła ta konsola po prostu sobie leżąc.
I generalnie tego typu cynki zdarzają się cały czas.
Właśnie też się zdarza, że na przykład konsola sobie leży i nagle nic tego nizowego zaczyna napierdzielać wentylatorami.
Także to jest coś, co Microsoft absolutnie musi poprawić, żeby to było jakkolwiek używalne.
I też muszę to z siebie wyrzucić, bo poczytałem dużo recenzji i opinii i zagranicznych, i polskich i mam takie wrażenie, że większość ludzi, która testowała ten sprzęt,
Zrobiła to tak strasznie po łebkach, mimo tego, że to jest de facto nowa generacja bardzo ważnego systemu dla graczy, to mam wrażenie, że większość ludzi sprawdziła albo tylko jakieś sztywne benchmarki i na pewno zdecydowana większość ludzi, która testowała tę konsolę, sprawdzała ją tylko podpiętą do prądu, kiedy ta konsola może pobrać więcej mocy, kiedy nie ma spadków płynności, efektywności energetycznej.
Bo różnice są kolosalne.
Gdzieś na przykład przeczytałem, że udało się odpalić cyberpunka w 60 klatkach na ultra full HD.
No pewnie, może przy włączonym FSR 2.0.
Być może to się udało, ale tylko przy podpięciu do zasilania.
Dzisiaj sobie jeszcze z ciekawości sprawdzałem Forza Horizon 5.
I na przykład, kiedy konsola jest podpięta do prądu, to ta forza utrzymuje 60 klatek w Full HD.
Faktycznie daje radę, ale wystarczy ją tylko odłączyć od prądu i już mamy 40-50 z notorycznymi spadkami poniżej 30.
Tony Hawk, w którego Marcin się zagrywa, ja też często gram, ja go bym ocenił jako niegrywalnego, bo mimo tego, że panel statystyk pokazuje mi stabilne 60 fpsów, to ta gra potrafi w najmniej oczekiwanym momencie przyciąć, po prostu się zatrzymać, na przykład w środku robienia triku.
Wybija to z rytmu i potrafi przerwać całego kombosa.
I wiele takich sytuacji miałem w różnych grach, gdzie niby jest płynnie, niby wszystko fajnie działa, ale nagle zdarza się jakieś chrupnięcie.
No to ja mam podobnie z Tonym Hawkem.
Wiesz, na tym Lenovo Legion Go 2 denerwuje mnie to, że tam nie ma takiej stabilności tych klatek i że są takie po prostu frame dropy, przez co ta gra w ogóle nie jest płynna.
I dodajmy, że mówimy o dwóch sprzętach z tym samym procesorem, nie?
I właśnie to jest to, Steam Deck, które ma znacznie słabszy procesor, bo ma słabszy procesor nawet od tego słabszego Xboxa, Ally.
Na Steam Decku to wszystko jest stabilne.
Nawet wiecie co, taka bardzo zaawansowana gra jak Hogwarts Legacy na Steam Decku działa płynniej niż na Xboxie Ally X.
Na Xboxie AliX mogę podnieść rozdzielczość, faktycznie nie muszę grać w 720p, ta gra śmiga w Full HD, ale spadki płynności są zauważalne gołym okiem, a na Steam Decku wszystko zawsze działa płynnie i okej, tam mamy niższą rozdzielczość, ale powiem szczerze, że przy tej wielkości wyświetlacza...
Nie widzę różnicy między 800p a Full HD, a do tego na Steam Decku ten OLED jest tak bardzo lepszy pod każdym możliwym względem od panelu IPS, który jest w tym Xboxie Ally, że to nawet nie jest śmieszne.
Ogólnie, mimo tego, że faktycznie w modelu X widać duży przyrost płynności względem tego zwykłego Ally, faktycznie, i interfejs nie muli, bo w tym Xboxie Ally to jest nieakceptowalne, po prostu jak bardzo muli interfejs.
W Xboxie Ally X interfejs muli mniej,
że tak powiem czasami się zdarza, ale generalnie działa płynnie.
Gry działają płynniej, ale właśnie zdarzają się cały czas takie spadki.
I też zauważyłem, że te same gry zarówno na Xboxie Ally, jak i na Xboxie Ally X różnią się płynnością zależnie od tego skąd są zainstalowane.
Można zainstalować tę samą grę ze Steama lub Epica i z Game Passa i ta wersja z Game Passa będzie działała płynniej niż wersja ze Steama czy Epica.
Co też nie powinno tak wyglądać.
No, to powiem Ci, że Łukasz, ja mam bardzo podobne odczucia z tym, że ja jednak różnicę widzę mimo wszystko pomiędzy Full HD a 720p czy tam 800p na tych ekranach.
Tak samo było ze Switchem na przykład.
Widzę różnicę w rozdzielczości, kiedy biorę z Switcha OLED, a kiedy biorę z Switcha 2.
Tylko czy to jest gra warta świeczki, szczerze mówiąc, w takich urządzeniach?
No ja chyba wolę dłuższy czas pracy i właśnie płynniejsze działanie na tej niższej rozdzielczości niż jakieś tam żyłowanie tych wszystkich cyferek i parametrów, bo to nie ma sensu przecież na handheldzie.
Ale wiesz co mnie najbardziej wkurza w tych sprzętach?
Takie balansowanie pomiędzy właśnie tym, jak to wygląda, a tym, jak długo to działa na baterii.
strasznie mnie tu denerwuje, że tam jest tak dużo trybów, że tam jest tyle tego ustawiania, tyle dobierania.
Tak, i trzeba to robić ręcznie, bo te sprzęty robią to słabo.
Tak, są jakieś takie tryby typu na przykład wydajność, typu na przykład jakiś tam balans pomiędzy baterią a wyglądem, ale w praktyce to nie działa dobrze, bo nawet jeżeli ustawię taki tryb nastawiony na wydajność...
no to w tym tonnym hołku i tak mam te frame dropy.
Więc to jest totalnie bez sensu.
Trzeba te krzywe wszystkie samemu ręcznie jakoś sobie dostrajać.
Tak samo na przykład krzywą wentylatorów, żeby zoptymalizować ten sprzęt.
I to jest coś, co mnie odrzuca po prostu maksymalnie od tego sprzętu.
Ja strasznie nie lubię takiej grzebaniny, dlatego właśnie nie gram na PC, a wybieram konsolę.
Więc ja nie mówię, że to jest jakieś trudne czy skomplikowane, bo oczywiście można sobie posiedzieć na Redditach, można sobie znaleźć per gra idealne ustawienia i sobie to dostosować.
No ale kurczę, no czy o to chodzi w handheldzie, żeby siedzieć, czytać reddity i to sobie dostrajać?
No mówiliśmy o tym dużo razy, no ale ja zdania nie zmieniam.
Dlatego właśnie uważam, że to nie jest konsola, no tylko to jest PC w przenośnej formie.
Coś jak laptop gamingowy, tylko że trochę bardziej poręczne.
I no nie ma tu poziomu wygody konsoli, gdzie to wszystko jest zoptymalizowane rzeczywiście pod jeden sprzęt.
Mam na myśli każdą grę.
Tak jak na przykład na Nintendo Switchu.
Pod którą nikt nie będzie robił specjalnie gier, nie będzie optymalizował.
Chyba, że pod Steam Decka, no bo pod Steam Decka rzeczywiście mamy.
Valve potrafił to zrobić, tak.
I to samo niby Microsoft ma wymusić w tym programie zgodności, więc może to kiedyś się poprawi.
Na Steam Decku mi się to właśnie strasznie podoba, że są te wszystkie opcje jak chcemy.
Możemy zmieniać ustawienia mocy, możemy zmieniać ustawienia krzywych wentylatora, ale nie musimy tego robić, bo Steam Deck wyjściowo dobiera optymalne ustawienia dla każdej gry i te gry po prostu działają.
Okej, można na przykład zmniejszyć rozdzielczość ekranu w tym Xboxie Ally X, mieć 900p albo 720p i próbowałem w wielu grach sobie zrzucać tę rozdzielczość niżej, żeby uzyskać wyższą płynność albo właśnie wydłużyć czas pracy, tylko że wtedy, jak na typowym Windowsie, zaczynają się krzaczyć rzeczy związane ze skalowaniem.
Potrafią się skalować źle elementy interfejsu, potrafią się źle skalować gry same w sobie.
Z niewiadomych względów niektóre gry na przykład działają gorzej w 720p niż w Full HD, czego kompletnie nie rozumiem.
Na wideo mówię, że w Silksongu tak jest, ale sprawdziłem kilka innych gier i nadal tak się dzieje, więc nie wiem co tu jest.
Naprawdę jestem bardzo rozczarowany, zwłaszcza, że też mówimy o sprzęcie, może nie tak drogim jak ten Lenovo Legion Go 2, ale o sprzęcie za 3800 zł.
I za te pieniądze już mam prawo oczekiwać, że to będzie wszystko działało płynnie, zwłaszcza, że Microsoft mówi, że to jest przecież Xbox.
A nie jest!
No, skoro to jest Xbox, to dlaczego Forza Horizon 5 przy pierwszym odpaleniu mówi, że optymalizuje ustawienia dla mojego PC?
I jeszcze jedna rzecz, którą dopiero będę sprawdzał, bo tutaj Microsoft też totalnie dał ciała i w klasycznym ruchu za pół roku, dopiero za pół roku będzie skalowanie obrazu, które upłynni wyświetlanie obrazu na zewnętrznym monitorze, bo w tej chwili można podłączyć, ale ta jakość nie jest tak dobra, jak ma być tam za jakiś czas.
Ale z kolei, jeżeli ktoś myślał, że podłączy sobie takiego Xboxa Ally X pod telewizor
i weźmie sobie pada i na przykład wybudzi go padem tak jak konsole Xbox, no to przykro mi donieść, że nadal nie mamy tutaj obsługi profilu CEC, więc guzik zrobicie i nadal jest to tak jakbyście postawili sobie peceta, skrzynkę pod telewizorem ze wszystkimi upierdliwościami.
Nie da się tutaj wygodnie grać w trybie wielkoekranowym z podłączeniem do telewizora.
Musimy to robić za każdym razem osobno, bo nie da się właśnie tej konsoli wybudzić padem, uśpić padem.
Wszystko trzeba robić tak, jakbyśmy podłączyli zwykłego peceta.
Także dla mnie to jest niestety jedna wielka porażka.
I na koniec tego wywodu odniosę się tylko, bo bardzo, bardzo dużo ludzi pisze, że ej, wystarczy zainstalować Bazite albo SteamOSa.
I widziałem, że wielu ludzi to zrobiło na YouTubie i są zadowoleni i widać ogromny przerost płynności działania.
Tylko, że nie na tym polega nasza praca jako recenzentów.
Żeby znajdować obejścia na fakapy producentów, to my mamy punktować te fakapy
I sprawdzać sprzęt takim, jaki on ma być, jakim producent obiecał i weryfikować te obietnice.
Bo zaręczam, że znakomita większość ludzi, która kupi ten sprzęt, nie będzie czegoś takiego robić, tylko będzie chciała, żeby to działało prosto z pudełka.
I naszą rolą jest sprawdzanie właśnie, czy producent zrobił dobrą robotę.
No w tym przypadku moim zdaniem totalnie nie zrobił.
Zobaczymy, jak będzie za kilka miesięcy.
Ja też mam taką rozkwinkę.
Jeszcze Dawid, słyszę, że coś chcesz powiedzieć, ale powiem.
Nie, mów, mów, bo ja nie chcę wam przerywać, dlatego się nie odzywam.
Tak dobrze się tego słucham.
Słuchajcie, bo generalnie jeżeli sprzęt kosztuje 5 tysięcy złotych, jest tak kompromisowy, jest krzyżówką naprawdę pieca hutniczego z helikopterem, jeżeli chodzi o działanie, to coraz bardziej się skłaniam do tego, że może nie jest głupią opcją przejście jednak na tego GeForce Now.
Bo zobaczcie, że jeżeli sprzęt kosztuje 5 koła, no to to jest...
albo 5 lat abonamentu GeForce Now Ultimate, albo 10 lat prawie abonamentu tego niższego performance, gdzie już mamy RTX, gdzie już mamy też rozdzielczość... Marcin, PC-ciarze cię zabiją.
Oni chcą grać przez godzinę.
Ja wiem, ale mam rozdzielczość 1440p i ktoś powie, że lipa.
No ale nie, na handheldzie to nie lipa.
Wystarczy tyle, bo i tak ekrany mają mniej.
Ja tylko muszę powiedzieć, tutaj wtrącić, sorry Marcin, że ja wiem, że u ciebie to działa super.
I wiem, że większość ludzi też już w Polsce ma coraz lepszy internet, ale u mnie na przykład mimo tego, że mam światłowód, mam znakomity router, GeForce Now działa jak absolutne gówno, jest nieużywalny totalnie, mimo tego, że mam też ten najwyższy pakiet, ja nie jestem w stanie z niego korzystać, prawdopodobnie dlatego, że operator ma jakoś DNS-y źle skonfigurowane, nie?
Ale z drugiej strony, jak...
jest klient na takiego rzeczywiście Lenovo Legion Go 2, który rozważa wyłożenie pięciu koła, no to mi się wydaje, że to jest taki wielkomiejski klient, który gdzieś pracuje w korpo, zarabia naprawdę kupę siana i podejrzewam, że większość osób jednak ma łącze światłowodowe i jest to bardzo szybki internet i tak dalej.
Jeżeli już ktoś żyje na takim poziomie, że może sobie lekką ręką pięć koła wyrzucić na maszynkę do grania, no to tak mi się wydaje, że tak jest.
Więc no, może to jest lepszym wyborem.
Szczerze mówiąc, ja czasem tak sobie gram na tablecie właśnie Samsunga, podłączonym do kontrolera takiego Gameser, przerobionego trochę, żeby ten tablet się mieścił do środka.
I tam też jest ekran OLED i ten sprzęt jest leciutki, ten sprzęt jest bezgłośny, tam nie ma w ogóle wentylatora.
No działa to na moim internecie perfekcyjnie.
Tych lagów praktycznie nie czuć wcale.
Grafika jest przepiękna, naprawdę.
Bo i wysoka rozdzielczość, i te kolory na OLEDzie, i te czernie.
Więc szczerze mówiąc, jeżeli... Tylko wiecie, no to jest... Też są różne gry.
No są też gry multiplayer, wiadomo.
Każdy ma jakiś tam inny styl grania.
No ale jeżeli jesteś takim graczem, powiedzmy, jak ja, który sobie pyka tylko w gry single, jeszcze na dodatek są to gry takie raczej... No nie wiem w sumie, jak to określić.
Takie mainstreamowe bardziej.
No to myślę, że ten reforce on naprawdę jest do rozważenia.
Zachęcam do spróbowania w każdym razie, o tak wam powiem.
Być może ktoś też stwierdzi, że to mu się bardziej podoba niż kupowanie takiego handhelda, który działa krótko, jest głośny, jest ciepły i jeszcze się rozładowuje nie wiadomo kiedy.
Więc same wady tak naprawdę.
Dawid, czekamy na ciebie.
No właśnie panowie, tak dobrze was się słuchało, że nie chciałem przerywać, bo ja żadnego z tych dwóch sprzętów nie miałem, ale z innymi handheldami obcowałem oczywiście, no i się zgadzam, Windows na handheldzie, no to jest jakiś absurd porównywalny z tym.
jakby Excela odpalać na PlayStation.
No to jest ten poziom zidiocenia.
Windows to nie jest system, który nadaje się na takie urządzenia.
Microsoft mówił, że odchudzi, nie odchudził.
Już skuteczniej to ja się odchudzam, niż Microsoft odchudził ten system i naprawdę nie wiem...
Co trzeba mieć w głowie, żeby chcieć kupić takie urządzenie inne niż Steam Deck, bo tam Windowsa nie ma, albo Legion Go S, który też ma SteamOS, bo ja widziałem różne argumenty, no ale to jest wielofunkcyjne, to też jest PC, na tym można pracować, można podłączyć do monitora i w ogóle.
Ja mam wrażenie, że te wszystkie handheld'y świetnie oceniają...
Pececiarze i media pececiarskie, dla których to nie są problemy, że coś nie działa, coś trzeba naprawić i w ogóle oni ci powiedzą, że można moda wgrać, a ja wam powiem, mam te ponad 30 lat, mam pracę przyjemną, ale taką, która zajmuje naprawdę dużo czasu, bo...
O YouTubie można wiele powiedzieć, ale to jest czasochłonne po prostu.
Nie trudne, ale czasochłonne.
I ja po prostu nie chcę tego robić.
Ale właśnie o to chodzi, że ja też jestem pececiarzem, a mimo wszystko uderzam w to, bo mi się tak samo nie chce tego robić.
I to jest paradoks, bo na pececie, przy którym teraz siedzę, mam mniej problemów z grami niż mam na tym handheldzie, które ma być konsolą.
Ja na moim pececie mogę odpalić każdą grę na klik, nie muszę w niczym grzebać, niczego robić.
A na tym handheldzie, no to jest masakra po prostu, bo nigdy nie wiem, kiedy coś przestanie działać, kiedy coś się źle wyskaluje, kiedy będę musiał grzebać w ustawieniach wydajności.
No nie, jestem za stary na to, żeby się na to godzić.
Szkoda mi czasu, tak po prostu.
No właśnie, i ty Łukasz jesteś pececiarzem i krytykujesz to rozwiązanie, a co ma zrobić normalny człowiek, że tak powiem?
Kupić Nintendo Switcha albo Anbernika i cieszyć się życiem.
No dokładnie, ale taki człowiek widzi później recenzję jakiegoś PurePC z całym szacunkiem dla PurePC, bo to dobry medium, ale pecetowe i tam te wady, o których ty mówiłeś, a moim zdaniem te twoje wady to były takie najbardziej istotne, bo decydujące o wygodzie, te wady tam nie występują.
Tam są odpalone benchmarki po prostu i fire ant robota zrobiona to jest, wiecie, takie zupełnie odwrotne podejście.
do tych zarzutów, które my często mamy, że nie robimy testów, benchmarków itd.
Ja powiem ok, może my przeginamy w drugą stronę, że skupiamy się na wrażeniach po prostu, ale nam się wydaje, że to jest właściwa droga, może ją zmodyfikujemy i będziemy chociaż szczątkowe testy dodawać, zobaczymy.
ale w drugą stronę to też po prostu nie jest zdrowe, że patrzymy na wydajność, najlepiej to podłączamy do prądu i odpalamy kolejne profile energetyczne i patrzymy, jak działają gry.
Czekaj, ja ci tutaj przerwę troszeczkę, bo ktoś może odnieść wrażenie, że my w ogóle takich testów nie robimy, gdzie ja na przykład... Robimy, robimy.
Właśnie, my robimy te testy, ale to nie jest absolutnie centrum, bo przede wszystkim dla znakomitej większości ludzi te testy są nieistotne, nic ich nie obchodzą i my też nie robimy tego w formie tabelki, bo normalni ludzie mają te tabelki w dół.
dupie i mówię to jako człowiek, który był redaktorem naczelnym pisma, w którym robiliśmy tabelki.
Więc ja te sprzęty, na przykład tego Xboxa Ally, przetestowałem i właśnie mam wrażenie, że przetestowałem go inaczej niż większość ludzi, bo nie robiłem benchmarków, z których nic nie wynikło, tylko siedziałem i grałem po kolei w kilkanaście gier. ...
I notowałem, gdzie, co i jak nie działa i widzę, że w większości mediów tego nie ma, bo piszą np.
o grach, które nie mają prawa działać tak dobrze albo u mnie też nie działały tak dobrze, ale jak np.
odpaliłem sobie benchmark, który jest zintegrowany z tą grą, to benchmark faktycznie działał spoko.
w Forze Horizon 5, w której benchmark działa idealnie, ale jak już włączysz grę, no to już idealnie nie jest.
Więc to jest takie rozmijanie oczekiwań tego, co publikują media, a tego, czego tak naprawdę chcą się dowiedzieć użytkownicy tacy normalni, a nie ten promil użytkowników z piwnicy, którzy będą siedzieć, grzebać, instalować jakieś bazajty i tak dalej.
No dobra, a słuchajcie, jeszcze na live'ie, jak byliśmy ostatnio, jak prowadziliśmy w trójkę live'a u nas w Muzeum Gier i Technologii.
Padło takie fajne pytanie na czacie.
Czy jeszcze używamy Switcha 2, czy już leży i się kurzy?
No to może porozmawiajmy trochę o tym rzeczywiście.
Czy te Switche są w użytku, czy to był taki szał i to wszystko ucichło i teraz nie ma w co grać?
Ja nie chcę innej konsoli.
Ja wiem, że FPSy, że grafika, że nie ma dorosłych gier i w ogóle te wszystkie argumenty znam, ale...
Konsola, na której gram obecnie najczęściej to jest Switch 2.
Mario Kart'a to odpaliłem tylko na chwilę przy premierze, bo to nie moje klimaty.
To moje klimaty były jak miałem 20 lat.
Spotykaliśmy się ze znajomymi i piliśmy różne substancje do stanu ciężkiego upojenia i na takie imprezy Mario Kart to była świetna gra, bo ja raz nawet zasnąłem spadem i wygrałem wyścig.
To naprawdę grubo musiało być na tych posiadówkach.
Ale to jest właśnie ten poziom skomplikowania tytułu.
Teraz w Mario Kart nie grałem, ale graliśmy z żoną w Donkey Kong Bonanza, przeszliśmy, naprawdę świetny tytuł, także do grania w dwie osoby, bo tam drugi gracz jest bardzo silny i mało może, więc to jest nawet fajne dla osób,
które chcą tylko wspomagać kogoś, popatrzeć i coś przy okazji zrobić i też ułatwić grę.
A teraz z kolei wyszły nowe Pokemony i też słyszę cały czas jaka brzydka grafika, jakie to złe, jak to jest zrobione tanio i w ogóle, czemu to tyle kosztuje.
I ja wiem, że Kishaki i Arkadikusy tego świata i Snake i Terry i cała ta banda to powiedzą, że tak nie może być, bo grę trzeba oceniać obiektywnie i w ogóle.
Ale ja mam to w dupie, bo bawię się bardzo dobrze, bo lubię Pokemony, bo z nimi dorastałem i cieszę się, że Nintendo wydało...
tę nową odsłonę, która swoją drogą różni się bardzo od innych, więc czuć też jakiś powiew świeżości w tym wszystkim.
I moim zdaniem to jest właśnie najważniejsze, że Nintendo nie chodzi o grafikę, nie chodzi o mechaniki, nie chodzi o jakieś inne rzeczy.
Chodzi o czystą zabawę.
To są gry dla dzieci.
No w Zeldzie na przykład.
No w Zeldzie na przykład.
Cała ta gra to jest pomysł wokół mechaniki rozwalania planszy.
No tak, ale wiesz o co chodzi, że rozwalanie planszy to nie jest jakiś rewolucyjny pomysł, a najważniejsze jednak jest to, że ktoś wymyślił tę mechanikę i uznał cholera, jakie to jest zabawne i jak się można tym bawić.
Wiadomo, że tam są żywioły różne.
różne materiały i tak dalej i tym można kombinować, ale w gruncie rzeczy ta gra jest bardzo prosta i w moment załapiesz co trzeba robić i to jest najważniejsze.
Nie ma tam takiego udziwniania na siłę i ja mam wrażenie, że właśnie te gry od Nintendo...
Stawiają na czystą rozrywkę taką, rozrywkę i rozgrywkę, bo ja grając w tego Donkey Konga to się czuję jak ten 9-letni Dawid, który pierwszy raz w życiu u znajomych odpalił Crusher Bandicoota na pierwszym PlayStation.
To jest po prostu ten poziom zabawy.
No ja uważam podobnie.
Powiem Ci, że mam mało czasu na granie teraz, bo rzeczywiście sporo było tej pracy.
Też jakichś tam prywatnych tematów, więc bardzo mało grałem praktycznie wcale.
Jeszcze nie skończyłem.
Już tam mam chyba dwie godziny do końca z tego, co mówiłeś, jak rozmawialiśmy, gdzie jestem na planszy.
No i mega mi się podoba.
Czasem pozwalam dzieciom popatrzeć, jak w to gram.
No to też mają mega radochę, bo śmieszna jest dosyć ta gra.
Fajne ma też piosenki i tak dalej.
No jest to takie family friendly.
Z kolei w Mario Kart czasem gramy w weekend całą rodzinką.
No to z kolei bardzo lubimy.
Też proste zasady są, tak jak mówisz, mega.
Szczególnie, że można grać na tych kierownicach w powietrzu, kręcąc tym padem.
Więc tym bardziej dzieciom się to podoba.
No i poza tym ja też dodam, że te gry zewnętrzne, nie tylko gry Nintendo, no też są fajne na tym Switchu jednak.
Powiem wam, że ostatnio skusiłem się na grę Disco Elysium, sobie ściągnąłem w końcu na tego Switcha.
Jeszcze nie zacząłem grać, ale tak myślę, że w końcu po sześciu latach od premiery, bo to już sześć lat minęło, właśnie na Switchu sobie ten tytuł przejdę.
On na Switchu 1 już był dostępny, ale tam trochę chrupał, trochę tak przycinał te ładowania.
Ta rozdzielczość 720p też pewnie nie pomagała.
No, w tej grze to akurat powiedzmy, że w porządku w miarę było.
Szczególnie, że tam jest skalowanie tego interfejsu, tych wszystkich tekstów, więc to ratowało dużo w tym tytule, jeżeli chodzi o taką czytelność tego wszystkiego.
Ale na Switchu 2 już to działa dobrze.
Rzeczywiście dużo lepiej, chociaż nie ma edycji pod Switcha 2, ale z uwagi na lepsze podzespoły po prostu ta gra działa płynniej i nie kraszuje.
Także myślę, że sobie przejdę w końcu na Switchu ten tytuł.
Wiem, że jest wart przejścia, tylko nie miałem jeszcze kiedy tego zrobić.
No więc takie gry też myślę, że zewnętrzne na Switchu się jak najbardziej bronią.
Mam ziomka przecież Corsana, który właśnie na Switchu 2 robił Cyberpunka i jest przeszczęśliwy.
No super mu się grało.
Ja z kolei na Switchu 1 robiłem Wiedźmina 3, więc też można, prawda?
chociaż to nie była może akurat najbardziej optymalna, no nie mówi się tak, to nie była optymalna forma grania w tego Wiedźmina.
Ale ja uważam, że po prostu jeżeli konsola przenośna, jeżeli sprzęt przenośny, to Switch jest wyborem najlepszym, pomijając tego GeForce Now, bo nie wyje, nie grzeje się, działa w miarę sensownie na jednym ładowaniu, to nie będzie jakiś tam rekord świata, no ale te dwie godzinki, trzy może pociągnie w takim cyberpunku, w bananzie bliżej 4-5.
Pokemonach powiem z doświadczenia dzisiejszego.
Grałem od godziny 8.40 do godziny gdzieś 11.40 i mi bateria spadła do trzydziestu paru procent z tego co pamiętam.
Więc naprawdę znośny wynik.
Z przerwami, na maile jakieś i tak dalej.
I z tego switcha można sobie wyłączyć, w sensie uśpić, później wziąć do ręki z powrotem, no i on nie będzie rozładowany.
A czy będzie taką sola z Windowsem?
No nie wiadomo po prostu, jak to się zachowa.
Raz będzie, raz nie będzie.
W zależności od tego, co sobie uzna Windows.
Więc to mnie strasznie denerwuje.
A już szczególnie nie wiadomo, co się stanie, kiedy odkładamy konsolę nie na godzinę, a na przykład na pół dnia, czy na dziewięć godzin, czy na przykład na noc.
Jak to się zachowa po tych kilku godzinach nieużywania?
No Switch, tutaj jesteśmy pewni, Windows, totalnie ruletka.
Tak, ja na tych Xboxach, Alaj na przykład, nie ośmielam się zostawić gier odpalonych
zapauzowanych i usypiać konsoli, bo nie mam pewności, czy ta gra w ogóle będzie włączona, kiedy do niej wrócę i czy na pewno wtedy zsynchronizują mi się wszystkie sejwy, bo największą chyba piętą Achillesową przy tym wszystkim, co powiedziałem, jest to, że na tych Xboxach strasznie zdycha Wi-Fi i nie wiadomo o co chodzi, konsultowałem się i z Asusem i z Xboxem i oni kompletnie nie wiedzą o co chodzi.
Ale faktycznie tak jest, że kiedy uśpimy tę konsolę, to na przykład Wi-Fi w ogóle przestaje działać, więc nie działa pobieranie w tle, więc jeżeli chcemy pobrać grę, to musimy pilnować, żeby ta konsola była włączona, bo inaczej się może nie pobrać.
Znaczy się, to pewnie można gdzieś w ustawieniach zmienić, tak, Windows, ale ja szukałem tych ustawień, bo wiem mniej więcej gdzie ich szukać i teoretycznie było ustawione, żeby synchronizacja dalej następowała przez Wi-Fi, kiedy urządzenie jest uśpione.
I to jest zaznaczone, więc nie wiem o co chodzi, ale przynajmniej w tej nakładce Xboxa Wi-Fi się po prostu rozłącza, kiedy urządzenie jest uśpione.
Ja miałem na przykład taką ciekawostkę, że pobierał Steam na Lenovo Legion Go w tle, a na przykład już sklep Xboxa nie pobierał w tle.
Jak się wyłączała konsola, to wyłączało się też pobieranie.
Także usypiała, nie wyłączała.
Ja taki na laptopach testowych miałem, więc to chyba po prostu specyfika platformy, tak ładnie powiem.
No ale to bardzo fajnie, że Microsoft robi i Windowsa i robi, w sensie ma teraz też Xboxa i ten cały sklep, w którym instaluje się gry z Game Passa.
No i bardzo fajnie, że nie ogarnęli tych dwóch rzeczy na konsoli, która też jest Xboxem.
Znaczy mnie w doświadczeniach Łukasza najbardziej tak rozbawiły dwie rzeczy, które są totalnie Microsoftowe.
Pierwsze to jest okienko OneDrive'a, które wyskakiwało tam w grze, w menu.
A druga rzecz to są Teamsy działające w tle.
Tak, bo oczywiście dla tych, co nie wiedzą, Microsoft odchudził Windowsa, ale Teamsy zostały, bo wiecie, nigdy nie wiecie, kiedy przyjdzie okazja
Do porozmawiania z kimś na Teamsach.
Jesteś graczem i masz OneDrive'a tam, masz Teamsy.
Ja się pytam tylko po co?
Ja też tego nie rozumiem.
Mnie jeszcze bardziej rozwala ten komunikat za każdym razem, czy chcesz zezwolić aplikacji XYZ na dostęp do sieci.
Aplikacja XYZ chce coś tam, coś tam, coś tam.
Boże, to jest tak irytujące.
A najgorsze jest to, że na Handheldzie to potrafi rozwalić na przykład skalowanie.
A oglądałeś film Łukasza Zmysło, czyli Zmasło?
Nie, zapomniałem, miałem to zrobić po powrocie, ale jeszcze nie zdążyłem.
Właśnie, on jest taki bardziej pecetowy i tam właśnie zobaczyłem te różnice w podejściu, bardziej konsolowym i bardziej pecetowym, hardware'owym wręcz.
bo ty to, moim zdaniem, słusznie podałeś po prostu jako wadę i to dosyć istotną, że te okienka wyskakują, a u niego to była taka jakby cecha.
Zwrócił na to uwagę, ale jakoś negatywnie się o tym nie wypowiedział, a mnie na przykład by to zupełnie, że tak powiem, zirytowało i wytrąciło z doświadczenia.
No tak, ja na przykład nie narzekałbym na to na typowym handheldzie z Windowsem, bo tego oczekiwałbym po handheldzie z Windowsem, że tam jest Windows.
Nikt mi nie mówi, kiedy kupuję Lenovo Legion Go,
że to nie jest Windows, a kupując Xboxa Ally, Microsoft przekonuje, że to jest Xbox, że tutaj mamy pełnoekranowe doświadczenie Xboxa, Windows jest gdzieś tam schowany, więc to ma działać jak konsola, a nie działa i trzeba to po prostu punktować, piętnować na każdym możliwym kroku, bo Microsoft bardzo dużo obiecał, a bardzo mało dowiózł.
No i chyba nic więcej tutaj nie da się dodać i powinniśmy w tym momencie zakończyć ten odcinek, bo dobrze się słucha waszego rantu, ale łącznie z newsami, ze wszystkim, to już nagrywamy to ponad godzinę.
Znaczy się, dodać można tu jeszcze bardzo dużo, ale szanując czas swój i naszych słuchaczy na tym, poprzestańmy.
Na pewno jeszcze będziemy po wielokroć wracać do tego tematu i w podcaście, i na kanale, także jeszcze będzie okazja, żeby Microsoft troszeczkę tam zganić za ich niepowodzenia.
Szkoda gadać, szkoda szczępić ryja, jak to mówi klasyk.
Także to był 81. odcinek podcastu o technologii.
Mamy nadzieję, że widzimy się już za tydzień, więc dodajcie sobie nas do obserwowanych w aplikacji, w której nas słuchacie.
Zapraszamy też do komentowania i do oceniania, jeżeli macie taką możliwość.
I dziękujemy za wysłuchanie nas.
Zapraszamy do naszego Muzeum Gier i Technologii w Białymstoku.
Wpadajcie w weekendy, jest otwarte, można sobie zobaczyć tę kolekcję, o której mówił Łukasz.
Oglądajcie też nas na kanale o technologii i na kanale o domu, także jest trochę tych miejsc, gdzie można się z nami przeciąć, więc zapraszamy, do zobaczenia, do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
#90 Nie będzie miał komputera i BĘDZIESZ SZCZĘŚ...
01.02.2026 13:25
-
#89 Sprzęty, których NIE PLANUJEMY ZMIENIAĆ
21.01.2026 19:41
-
#88 Wysyp nowości z targów CES 2026!
10.01.2026 19:06
-
#87 Na co najbardziej czekamy w 2026 roku?
19.12.2025 19:10
-
#86 Największe technologiczne PORAŻKI 2025
14.12.2025 19:57
-
#85 Nasze ULUBIONE GADŻETY 2025
05.12.2025 16:43
-
#84 Najlepsze POMYSŁY NA PREZENT 2025
26.11.2025 21:18
-
#83 Wielki powrót STEAM MACHINE
14.11.2025 17:47
-
#82 AI zastąpi człowieka NAWET W ŁÓŻKU
31.10.2025 18:57
-
#81 Nowy Xbox TO DRAMAT
22.10.2025 15:10