Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
02.02.2026 06:00

Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojny światowej

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 
🔶PATRONITE.PL🔶

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "Floty Podwodnej"

W czasie II wojny światowej przez floty mocarstw przewinęło się ponad 2000 okrętów podwodnych i znacznie ponad 1000 z nich zostało zniszczonych, a straty bezpowrotne wśród marynarzy floty podwodnej przekroczyły 45000 ofiar.

Oczywiście niemiecka marynarka wojenna odebrała ponad 1150 ubotów, ale oprócz Niemców w setki okrętów wyposażone były przejściowo bądź nawet jednostkowo, to znaczy w jednym okresie czasu, floty radziecka, amerykańska, brytyjska, japońska czy włoska, przy czym obok Niemców najsilniejsze floty podwodne w II wojnie światowej wystawiły Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Związek Radziecki.

W zależności od tego, bowiem jak będziemy liczyć statystyki żołnierzy powołanych do tej służby, do floty podwodnej, to bezpowrotne straty sięgnęły bądź 14, bądź 22% zaangażowanych w walkę marynarzy.

Były bardzo niewielkie, ale we flocie podwodnej widzimy olbrzymią ofiarę.

Często nie daje marynarzom floty podwodnej szansy na przeżycie.

Tyle tylko, że okręt podwodny operuje najczęściej jako albo straż przednia własnych sił floty, albo jako jednostka patrolowa ochronna obszarów własnych wybrzeży i portów.

Innymi słowy, charakter działań, teren walki, siła przeciwnika, wielokrotnie jego przewaga taktyczna, bądź techniczna, bądź sytuacyjna powodowały, że każdy okręt podwodny każdej floty mocarstwa w walce z siłami zwalczającymi okręty podwodne, z tak zwanymi siłami ZOP,

W gruncie rzeczy niezależnie jakiej floty, chociaż siłą rzeczy na dużych oceanicznych okrętach podwodnych warunki bytowania bywały lepsze niż na małych jednostkach przybrzeżnych, ale zasadniczo służba na okręcie podwodnym tak czy inaczej była ciężka, była bardzo niebezpieczna, była wymagająca i była śmiertelnie niebezpieczna.

Zatrucie bądź śmierć wywołana awarią systemu przepływu powietrza mogła dopaść marynarzy floty podwodnej w najmniej spodziewanym momencie.

Zwłaszcza jeżeli było się marynarzem floty wojennej państwa, które przegrywało.

Bo jeżeli możemy powiedzieć, że amerykańska flota podwodna miała, czy to kilkanaście, piętnaście, czy dwadzieścia dwa procent strat personelu, to co możemy powiedzieć o stratach w personelu U-Bot Waffe, czy nawet włoskiej, bądź japońskiej floty podwodnej?

W Niemczech znajduje się specjalny pomnik upamiętniający śmierć w walce bądź w głębinach z innych przyczyn marynarzy tak Floty Cesarskiej jak i Kriegsmarine na okrętach podwodnych w obu wojnach światowych.

Niemcy musieli przygotować ponad setkę specjalnych brązowych upamiętniających tablic, żeby móc wykuć nazwiska przeszło 35 tysięcy niemieckich marynarzy Floty Podwodnej, którzy zginęli w obu wojnach światowych.

Ale w II wojnie światowej, to zależy jak policzymy, stracili około 740 okrętów w bezpośrednich działaniach operacyjnych i w tych działaniach śmierć poniosło około 30 tysięcy niemieckich marynarzy floty podwodnej.

Można by powiedzieć, że czołowe mocarstwa, które posiadały silne floty w II wojnie światowej, miały straty w marynarzach floty podwodnej na poziomie 3-3500 żołnierzy każda, a Kriegsmarine miała straty na poziomie 30 000 podwodniaków.

Jeżeli uwzględnimy fakt, że na patrole bojowe wyruszyło około 40 tysięcy niemieckich marynarzy Floty Podwodnej, a 30 tysięcy z nich uznajemy za zabitych i zaginionych, to mówimy o stratach na poziomie 75%.

Bardzo podobne straty, ale nie w personalne, tylko w stosunku do wielkości floty, poniośli Włosi.

Oni stracili 75% całej swojej floty podwodnej w działaniach bojowych bądź w wyniku oddziaływania nieprzyjaciela na ich porty i bazy.

Ale szczególnie niebezpiecznym akwenem operacyjnym dla floty podwodnej Royal Navy było Morze Śródziemne, gdzie Royal Navy straciła łącznie 45 okrętów podwodnych i miała ponad 1100 poległych.

Ale sam akwen Morza Śródziemnego nie sprzyjał tak naprawdę wojnie podwodnej, a wszyscy, to znaczy Niemcy, Włosi i Brytyjczycy w tym wypadku, skierowali tam przecież potężne siły podwodne.

Olbrzymie straty we flocie podwodnej na Morzu Śródziemnym ponieśli także Francuzi.

Służba na okręcie podwodnym jest wyjątkowo trudna, wyjątkowo niebezpieczna i nawet w arsenałach tej floty, która zwycięża, która ma inicjatywę, która naciera, w rozumieniu posiada inicjatywę strategiczną, operacyjną, okręt podwodny zawsze działa w warunkach przewagi albo prawie zawsze działa w warunkach przewagi nieprzyjaciela.

Stąd, co ciekawe, w początkowym okresie II wojny światowej, w roku 1940 przede wszystkim, większe straty we flocie podwodnej ponosili alianci, a nie Niemcy.

I ten rok 1940, on był zaskakujący w wojnie podwodnej.

Dlatego właśnie w wymiarze statystycznym straty floty podwodnej są wyższe niż straty floty nawodnej.

Co skutkowało tym, że Niemcy rozpoczęli w roku 1941 gigantyczny program budowy floty podwodnej,

Ale w odpowiedzi na masową rozbudowę niemieckiej floty podwodnej, alianci nie tylko zaczęli budować gigantyczną flotę handlową, nie tylko zaczęli rozbudowywać swoje siły nawodne do zwalczania okrętów podwodnych, nie tylko zaczęli tworzyć stopniowo coraz bardziej wyrafinowane środki walki z okrętami podwodnymi w oparciu o radary, sonary, lotnictwo, samonaprowadzające się torpedy, nasłuch radiowy i tak dalej.

W ogóle US Navy była potęgą podwodną już w momencie, kiedy II wojna światowa zaczynała się w roku 1939, chociaż część jej okrętów to były stare graty wybudowane pod koniec I wojny światowej bądź na początku lat 20. i skierowane do rezerwy floty.

Denitza, dowódcy niemieckiej floty podwodnej, a potem wielkiego admirała Kriegsmarine.

Francuzów tutaj nie liczę, bo oni w roku 1940 wypadli z tej gry, mimo kolosalnych strat w okrętach podwodnych w czasie II wojny światowej, ale Francuzi nie mogli już kreować nowej floty podwodnej, ale Amerykanie

No i wracając do tych etapów wojny podwodnej i tych strat, jak powiedziałem w 1940 roku, już w roku 1940, w pierwszym roku tej wojny widzimy relatywnie duże straty w okrętach podwodnych.

I w roku 1943 te trzy floty państw osi tracą właściwie 300 okrętów podwodnych w rok.

Zresztą rok 1943 to także jest całkowita eliminacja włoskiej floty wojennej, po prostu Włochy wypadają z wojny, aczkolwiek część ich okrętów przejmują.

Ostatecznie, kiedy zobaczymy na to niemieckie straty, 30 tysięcy zabitych marynarzy Floty Podwodnej.

Do tego dochodzi zagłada włoskiej floty podwodnej.

Zginęło, jeśli chodzi o floty państw osi, ponad 35 tysięcy marynarzy floty podwodnej.

Formalnie, jak powiedziałem, około 30 tysięcy Niemców, oficjalnie 3021 Włochów, około 3500 marynarzy japońskich, floty podwodnej.

W I wojnie światowej Brytyjczycy mieli 1170 zabitych marynarzy floty podwodnej.

Brytyjska flota handlowa straciła w wyniku działań Wehrmachtu ponad 30 tysięcy poległych marynarzy floty handlowej.

Ale żeby osiągnąć te rezultaty, Niemcy za każdego zabitego brytyjskiego marynarza floty handlowej musieli zapłacić życiem choćby jednego niemieckiego marynarza floty podwodnej.

30 tysięcy niemieckich podwodniaków i 30 tysięcy brytyjskich marynarzy floty handlowej.

To znaczy można go używać zarówno na przykład do obrony własnych portów, własnych szlaków komunikacyjnych, bądź do atakowania szlaków komunikacyjnych portów floty nieprzyjaciela, ale jednocześnie flota podwodna.

0:00
0:00