Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
07.09.2025 14:00

„Krwawi leśnicy Göringa”. Niemiecki aparat terroru w Generalnej Guberni. Fragment odcinka dla Patronów

To odcinek wyjątkowy i nieoczywisty – opowiadamy w nim o tym, jak rozbudowany był aparat niemieckiego terroru nad Polakami i jednocześnie o tym, jak skomplikowanym tworem była Rzesza Hitlera, targana wewnętrznymi walkami o władzę i rywalizacją hitlerowskich „baronów”.

Zdajemy sobie sprawę, że to temat niszowy – jednak uważamy, że dla poznania naszej polskiej historii niezwykle ważny. Tego typu tematy mogą powstawać tylko dzięki naszym Patronom.

To właśnie dzięki nim możemy tworzyć treści, które są wartościowe, ale jednocześnie bardzo niszowe i trudne do przebicia się w mediach takich jak YouTube czy Spotify. Dlatego jesteśmy Wam z całego serca wdzięczni, nasi drodzy Patroni – bo to Wy sprawiacie, że nasz podcast istnieje, rozwija się i daje możliwość opowiadania o historiach niszowych, ale niezwykle ważnych.

Jeżeli podoba Ci się odcinek, możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶

https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Lu"

Marszałka Rzeszy Hermana Geringa, szefa Luftwaffe.

No a potem tak się bada tą strukturę Luftwaffe.

Jakiej Luftwaffe?

Tu nie ma żadnego Luftwaffe.

W tej powiecie w ogóle nie było żadnego Luftwaffe.

Jak ci partyzanci mogli walczyć z Luftwaffe?

Ponieważ ona podlegała Goeringowi, to Goering dał im mundury z Luftwaffe.

Tylko oni nie byli z Luftwaffe, w związku z czym dostali mundury Luftwaffe, ale bez oznaczeń Luftwaffe.

I często nagle jechało się przez las, wpadało się na taki pluton takich niebieskich żołnierzy.

No, to byli tacy leśnicy, że przechodzili pełne przeszkolenie wojskowe i w każdym plutonie mieli karabiny maszynowe.

Oczywiście nad wszystkim czuwał Wermak, który miał władzę absolutną, nadrzędną, ale jednocześnie była partia.

I na przykład jeżeli generalny gubernator wprowadzał w czasy były żniwa stan wyjątkowy, no to trzeba było ściągać jak najwięcej tych ludzi na wieś, żeby pilnowali zboża, żeby potem można było je wyjeździć do Rzeszy.

Ale to byli ludzie, którzy dostawali mundury.

Byli członkami ORPO w ramach Szupo lub w ramach żandarmerii.

Jesteś tajemnicy ludzie, w swetrach i w koszulach, z bronią długą, jeszcze są meldunki na dodatek z Armii Krajowej, że to są całkiem porządni Niemcy, że oni właściwie nikomu nie wadzą, że sami się trochę czują zagubieni.

0:00
0:00