Mentionsy
Giulio Douhet „Panowanie w powietrzu”
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
Norbert, chyba żadna inna książka z historii wojskowości nie przewija się w naszych odcinkach tak często jak Panowanie w powietrzu Giulio Duetta.
Giulio Duetta, panowanie w powietrzu z perspektywy okresu międzywojennego, to jest między pierwszą a drugą wojną światową, uchodzić powinna za jedność dzieł najważniejszych, jeśli nie najważniejsze w kontekście przewidywania przyszłej wojny.
Istniały już teoretyczne podstawy użycia lotnictwa, tak jak to lotnictwo było używane w II wojnie światowej i jednym z najważniejszych teoretyków, jednym z ojców koncepcji samodzielnego oddziaływania lotnictwa w skali operacyjnej i zgoła strategicznej był właśnie włoski generał Giulio Duet, który zmarł w roku 1930, nie doczekał II wojny światowej.
Ale jednak właśnie Panowanie w powietrzu Giulio Duetta, książka z roku 1921, była w latach 20. i 30. komentowana najgłośniej.
Wielu wybitnych teoretyków i praktyków wojskowości w swoich książkach i publikacjach w ten czy w inny sposób odnosiło się do poglądu do dzieła dueta.
Był duet obok niemieckiego generała von Zickta, najczęściej także cytowanym obcym autorem, obcym wojskowym.
A więc duet swoim panowaniem w powietrzu stał się sławny wkrótce po napisaniu i opublikowaniu owego dzieła.
Dueta omawiano...
Z duetem się kłócono, dueta kontestowano bądź przyznawano mu rację, ale był znany.
Nie mogła ona stanowić na poziomie teorii, nie mówię o praktyce, ale na poziomie teorii żadnego zaskoczenia, gdyż to, co zobaczyliśmy już nad Polską w roku 1939, było materializacją poglądu Giulio Duetta.
było materializacją teorii Giulio Duetta.
Oczywiście nie materializacją pełną, nie materializacją stuprocentową, bo chociaż Duett był wybitnym teoretykiem i wizjonerem wojny, nie mógł przecież mieć racji w stuprocentach i w stuprocentach nie miał.
Amerykanie powiedział, że Billy Mitchell, wybitny amerykański teoretyk wojny powietrznej, miał rację, ale mimo wszystko to właśnie duet był tym najbardziej rozpoznawalnym, najsławniejszym teoretykiem tego, co w czasie II wojny światowej stało się także praktyką.
Stąd po dzień dzisiejszy duet jest sławny.
Duet nadal jest omawiany w akademiach wojskowych.
To znaczy nadal duet jest dla nas cenny poznawczo.
Nadal duet oddziałuje na teorię wojny, czego absolutnie nie można powiedzieć o wielu innych wybitnych publicystach z zakresu teorii wojny.
A duet jest aktualny.
A w ogóle jak duże przygotowanie i doświadczenie wojskowe miał Duet?
Giulio Duet był włoskim żołnierzem, należał do elitarnych jednostek bersalierów, potem był wojskowym inżynierem, zresztą był także z wykształcenia inżynierem.
Stąd kariera Giulio Duetta była pokrętna i trudna.
I Duet był jednym z tych włoskich oficerów, którzy kreowali w praktyce wojnę powietrzną.
Innymi słowy, duet pisał scenariusze gier wojennych opartych o użycie lotnictwa.
Duet angażował się także w kwestię upamiętnienia włoskich żołnierzy poległych w I wojnie światowej, był znanym orędownikiem koncepcji grobu nieznanego żołnierza, przyjął z otwartymi ramionami faszyzm we Włoszech.
Ale tak jak powiedziałem, duet nie odgrywał żadnej istotnej roli w realnym tworzeniu włoskiej armii, pozostawał na bocznym torze aż do swojej śmierci w roku 1930, odegrał natomiast olbrzymią rolę konceptualną, kiedy zmarł, kiedy jego dzieła zebrane, wydano razem.
Słowem, duet jako człowiek był w jakimś zakresie niespełniony.
Generał Giulio Duet chciał, aby to Włochy były wielką potęgą lotniczą, co było jednak niemożliwe.
Jakie konkretnie tezy zawarł w niej Duet?
przypuszczalne formy przyszłej wojny dueta, czy jak właśnie wspomniany przeze mnie scenariusz przyszłej wojny, nazwany Wojna 1903.
I ta spuścizna dueta, ona była kompletna do roku 1930, do daty jego śmierci.
Po śmierci dueta, ten odsunięty z jednej strony na boczne tory, ale powszechnie uznany autor, doczekał się we Włoszech wydania zbiorowego.
Tutaj polecam Panowanie w powietrzu i inne artykuły dueta wydawnictwa Tetrago.
Tak jak Guderian kilkanaście lat później w Achtung Panzer będzie głosił pogląd o fundamentalnym znaczeniu broni pancernej na polu walki, tak duet w panowaniu w powietrzu już na początku lat 20.
I duet pisze, że biada temu, kto nie doceni postępu, że biada temu, kto prześpi narodziny nowej broni, znaczenie nowej broni.
I duet mówi, że ta koncepcja zwycięży, że ta koncepcja jest rewolucyjna i że ta koncepcja całkowicie zmieni obraz wojny.
Duet podkreśla, że nie reaktywne działanie, nie próba nadążenia za tym, co ktoś już zrobił, tylko własna kreacja.
Duet podkreśla, że postęp zmienia społeczeństwo, że postęp zmienia wojsko i że ostatecznie postęp zmieni pole walki.
I duet pisze swoją książkę Panowanie w powietrzu pięknym literackim językiem.
Tu duet odnosi się do tego, że już od roku 1910 publikował pierwsze artykuły, rozprawy, a potem instrukcje, jak należy używać samolotu w walce i że ten, kto opanuje niebo, zwycięży.
I jak powiedziałem, duet ma matematyczny, przenikliwy umysł, inżynierski umysł, a jednocześnie ma wyobraźnię przestrzenną.
A jak pisze duet?
Innymi słowy duet mówi, zobaczcie jak karabin, jak broń prochowa, a wcześniej po prostu broń prochowa zmieniły pole walki, zobaczcie jak pole walki zmieniła broń szybkostrzelna, a teraz spójrzcie na zupełnie nowe środki walki, na gazy bojowe i na samolot, że to jest taka sama rewolucja.
I duet pisze tak.
Bo duet kreśli wizję upiornej wojny przyszłości.
Duet odnosi się tutaj do gazów bojowych, do bomb gazowych zrzucanych z samolotów.
I duet mówi, że te armaty raziły przeciwnika na linii styczności wojsk, ale samolot przy użyciu bomby gazowej będzie miał zasięg zgoła nieograniczony, tak jak mówi duet, że cały teren, cała powierzchnia lądu i morza państwa nieprzyjacielskiego znajdzie się w zasięgu owych super dalekonośnych armat, a więc samolotów.
I pisze duet.
Słowem mówi duet, nawet jeżeli zbudujemy tysiąc pancerników i wystawimy 10 milionów żołnierzy na naszych lądowych granicach, to kiedy wróg przybędzie do nas drogą powietrzną, nic nam już te okręty nie dadzą, ani ci żołnierze, gdyż wróg spopieli nas z nieba.
Duet nie opisuje rzeczy absolutnie nowych.
Duet raczej podkreśla, że to co już zaistniało z racji postępu w przyszłości zwielokrotni swoje moce i że trzeba się na to przygotować i że należy w to pójść.
I duet był zafascynowany lotnictwem.
Duet uważał, że lotnictwo zdominuje pole walki, czym ściągał sobie na głowę gromy oponentów zarzucających mu, że minimalizuje znaczenie marynarki wojennej i wojsk lądowych, że stawia na nową, młodą, niepewną kartę kosztem tego, co stanowi podstawę de facto kosztów.
I duet rzeczywiście był fascynatem lotnictwa, który aż do przesady podkreślał
Słowem, duet chcąc odeprzeć ataki oponentów, w swoim dziele panowanie w powietrzu, zwłaszcza w pierwszej edycji, on podkreśla, że nie jest przeciwnikiem wojsk lądowych i marynarki wojennej, że celem jest przecież wspólne zwycięstwo, że powinien istnieć połączony obraz pola walki, a celem powinno być zwycięstwo, że to zwycięstwo osiąga się przez połączoność.
Ale mówi duet, pozwólcie lotnikom być samodzielnymi, docencie ich rolę na polu walki, dajcie im samodzielność w rozumieniu pozwólcie lotnictwu być samodzielnym rodzajem sił zbrojnych.
Skoro marynarze nie są żołnierzami wojsk lądowych, a żołnierze wojsk lądowych nie są marynarzami, dlaczego lotnicy, pyta się duet, mają należeć do marynarki bądź do wojsk lądowych, skoro działają przecież w przestworzach.
Więc duet mówi, że on nie chce likwidacji wojsk lądowych, on nie chce likwidacji marynarki wojennej, ale, co wyraźnie podkreśla, tak marynarka wojenna, jak i wojska lądowe muszą przyznać prymat siłom powietrznym.
Słowem, duet mówi, nie chcę waszej likwidacji, wy tradycyjne rodzaje sił zbrojnych, ale widzę waszą marginalizację w kontekście wojny powietrznej.
I oczywiście tutaj duet, jak każdy teoretyk rewolucjonista, on jest zbyt zapalczywy, on jest zbyt radykalny, on idzie o krok za daleko.
jak i duet kilkanaście lat wcześniej widzi w lotnictwie absolutnego dominanta.
To podstawowa teza, podstawowa myśl zawarta na łamach panowania w powietrzu, że lotnictwo może samo wygrać wojnę, chociaż sam duet podkreśla,
W związku z czym duet nie postuluje likwidacji innych rodzajów sił zbrojnych, ale absolutnym priorytetem darzy wyłącznie lotnictwo.
I duet jest zawodowym żołnierzem, jest praktykiem i teoretykiem wojskowości.
Duet jak wszyscy oficerowie owych czasów.
Ale duet przez doświadczenie wielkiej wojny pisze na łamach panowania w powietrzu, że uczono nas wszystkich ducha walki ofensywnej, nas oficerów, tak marynarzy, jak i żołnierzy wojsk lądowych.
Duet podkreśla, że Wielka Wojna tak naprawdę zniszczyła, wyczerpała tak zwycięzców, jak i zwyciężonych.
I duet pisze tak.
Słowem duet mówi, na lądowym polu walki waliliśmy głową w mur, bo uczyliśmy się krwią setek tysięcy naszych żołnierzy, jakie przewagi należy wypracować, aby osiągnąć zwycięstwo.
I mówi Duet w odróżnieniu np.
od Guderiana, bo Guderian widzi w czołgach źródło przełamania owego impasu, a Duet widzi źródło owego przełamania impasu w samolocie.
Duet podkreśla, że samolot ten impas przełamie i że przyszłe wojny można prowadzić taniej, szybciej, o wiele bardziej efektywnie, przerzucając się właśnie na wojnę powietrzną.
I mówi duet, jesteśmy oficerami, wychowano nas duchu ofensywnym, piechota nas zawiodła.
Jeżeli chcemy, mówi duet, zachować ducha ofensywy, jeżeli wszyscy zgadzamy się z tym, że tylko atak prowadzi do zwycięstwa, musimy przesiąść się na samoloty, musimy uczynić siły powietrzne wojskami gotowymi do wojny błyskawicznej i wojny gwałtownej na wielkich przestrzeniach.
I w kontekście lotnictwa pisze duet.
To są słowa fundamentalne, to są słowa prorocze, to są jedne z najważniejszych słów w książce dueta.
Otóż duet mówi, że lotnictwo to broń wybitnie ofensywna, że nigdzie bardziej nie znajdzie się współcześnie ofensywnego ducha jak w lotnictwie.
Pierwszego dnia wojny, mówi duet, uderza lotnictwo w serce wroga kraju.
I co fundamentalne w kontekście zwłaszcza pierwszych lat II wojny światowej, a zwłaszcza ofensywnych kampanii Luftwaffe, duet przestrzega.
Duet pisząc książkę o panowaniu w powietrzu za głównego wroga Włoch uważa Niemcy.
Więc dla dueta w roku 1921 to przyszłe pole walki, ten strach uciekinierów na drogach Polski czy Francji, ta dominacja Luftwaffe, ten powietrzny blitzkrieg, on dla dueta oczami wyobraźni jest to oczywiste w roku 1921.
Bo samolot, powiada duet, jest bronią ofensywną.
Duet powiada.
I powiada duet, lotnictwo jest jak miecz.
I pisze duet.
I tutaj duet formuje jedną ze swoich najbardziej kontrowersyjnych, ale bardzo dających do myślenia tez.
Otóż duet powiada, jestem żołnierzem, wychowano mnie w duchu ofensywy, preferuję miecz nad tarczę, po czym rzuca tarcza jest zbędna.
Otóż duet rzuca tezę, że obrona przeciwlotnicza to marnowanie siły środków, że na wojnie należy zniszczyć przeciwnika, a nie się przed nim bronić.
Ten pogląd dueta nie przebił się, nie został zaakceptowany.
Dlatego, że duet używając porównania jest bokserem, który chce tylko zadawać ciosy i jest gotów ciosy przyjmować.
W gruncie rzeczy po jednym ciosie można wylądować tak naprawdę na deskach, a duet powiada, zadawaj cios i bądź gotowy na przyjęcie ciosu, wygrasz, bo będziesz silniejszy, musisz uderzyć szybciej, musisz uderzyć celniej, bądź gotowy na przyjmowanie ciosów, wygrasz, bo zadasz ich więcej.
No ale na czym duet opierał swoją tezę?
Ten pogląd dueta wynika z przeświadczenia, które potem sformułował przecież i brytyjski premier Baldwin, że samolot zawsze się przedrze, że ofensywna siła samolotu jest wyższa niż defensywna siła obrony przeciwlotniczej.
Druga wojna światowa potwierdziła tezę Duetta, że ofensywne lotnictwo ma przewagę nad defensywną obroną przeciwlotniczą?
Innymi słowy, obrona przeciwlotnicza czasów dueta i II wojny światowej była jeszcze zbyt mało precyzyjna, zbyt dokładna, aby skutecznie zatrzymać prawdziwy rój samolotów nieprzyjaciela.
Ale duet wyraźnie podkreśla, że żeby uczynić obronę przeciwlotniczą skuteczną, to ona musi być większa niż lotnictwo, przed którym będzie się bronić.
Ale z racji rozproszenia, to podkreśla duet, z racji konieczności obrony wszystkiego, każdego niemieckiego większego miasta, ta obrona przeciwlotnicza była rozproszona i w gruncie rzeczy za każdym razem to lotnictwo miało przewagę, a nie obrońca, bo lotnictwo atakowało w jednym miejscu, a obrońca bronił wszystkich swoich obiektów.
Dlatego duet mówi, że inwestowanie w obronę przeciwlotniczą jest bez sensu, bo jednorazowo w walce będzie brało udział może 10% środków, podczas gdy lotnictwo jako środek ofensywny zawsze zamanifestuje się w 100% w punkcie walki.
Jednocześnie duet podkreśla, co jest fundamentalną tezą jego książki, że lotnictwo musi mieć charakter ofensywny, a nie defensywny i nawet silne lotnictwo defensywne nie zagwarantuje skutecznej obrony, tak jak nie zagwarantuje tej obrony obrona przeciwlotnicza.
Innymi słowy duet podkreśla w roku 1921, że jeżeli Luftwaffe oprze obronę Rzeszy o artylerię przeciwlotniczą i myśliwce obrony Rzeszy, to przegra.
To duet doskonale opisuje 20 lat wcześniej i co ciekawe Niemcy, którzy przyjęli teorię dueta, zaakceptowali ją i poszli na wojnę z koncepcją dueta, a potem zaczęli rozwijać lotnictwo wbrew koncepcji dueta, a w ramach koncepcji dueta rozwijane było to lotnictwo w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
A zatem Niemcy idąc za teorią dueta odnosili zwycięstwa, sprzeniewierzając się teorii dueta ponieśli klęskę.
Tak zakładał dwadzieścia parę lat wcześniej Duet, że jedynie zniszczenie przeciwnika nie w powietrzu, tylko zniszczenie jego baz lotniczych, jego przemysłu lotniczego, jego zaplecza.
I Duet uderza w obronę przeciwlotniczą takimi słowami.
Nie wiem, powiada duet, czy kiedykolwiek podliczono wszystkie środki i wszystkich ludzi, którzy zostali zaangażowani do obrony przeciwlotniczej rozcianej na terytorium naszego kraju, ale pewne jest, że cały zasób środków i ludzi był znaczny, niepotrzebny, a środki wszelkiego rodzaju rozdystrybuowane mogły z korzyścią zostać inaczej wykorzystane.
I duet przedstawia swoją koncepcję wojny powietrznej w taki oto alegoryczny sposób.
A duet powiada, że jest żołnierzem wychowanym w ataku.
I duet formułuje w związku z tym tezę, fundamentalną tezę swojej pracy, że zwycięży na wojnie w przyszłości ten, kto będzie panował w powietrzu.
I to panowanie w powietrzu duet opisuje tak.
Kto panuje w powietrzu, mówi duet, zwycięża.
Ta teza dueta jest dzisiaj absolutnie niepodważalna.
Tu duet poszedł za daleko.
Wówczas teoria dueta znalazła swoje pełne potwierdzenie, ale jeżeli będziemy próbowali wygrywać wojny wyłącznie lotnictwem, tezę dueta można zakwestionować, bo zakwestionowała ją rzeczywistość.
Jednocześnie duet podkreśla.
Duet jako miłośnik lotnictwa stawia je w kontrze do wojsk lądowych i marynarki.
Duet opowiada się za totalną wojną powietrzną i duet opowiada się za gazową wojną powietrzną.
Jest to teza bezwzględna, jest to teza okrutna, jest to teza, która swoją pełną kwintesencję znajdzie, czy raczej będzie miała swój wyraz w ładunkach jądrowych zrzuconych na Hiroshima i Nagasaki 24 lata po ukazaniu się książki dueta.
Ale duet byłby zapewne nie do końca zadowolony z oddziaływania bomb na Hiroshima i Nagasaki.
Bo w koncepcji dueta zagłady miast wroga należy zrzucać potrójne ładunki.
Słowem, duet widzi w lotnictwie broń masowej zagłady o charakterze ciągłym.
Duet mówi, że aby tego uniknąć, aby to uniemożliwić, gaz zrzucony w bombach musi całymi dniami unosić się na przestrzeni zniszczonych miast, obiektów i linii frontu, aby nikt nie mógł naprawić zniszczeń, które jednorazowo dokona lotnictwo.
A więc ta koncepcja zagład dueta jest tak szeroka, że nawet dzisiaj, de facto, pomijając może rzeczywiście broń bakteriologiczną, niektóre środki rażenia chemicznego, nie dysponujemy takimi siłami rażenia, jakie postulował duet, tudzież nigdy nie trenowaliśmy ich w praktyce.
który po paru godzinach jest wzmocniony nalotem gazowym, tak aby nikt nie mógł gasić pożarów i odbudowywać miasta, aby przywracać fabryk do ponownej sprawności, ponownie kłaść torów, aby pociągi znowu mogły jeździć, bo duet jest zwolennikiem, aby lotnictwo uderzyło raz a dobrze, uniemożliwiło, aby sparaliżowało oddziaływanie wroga w dłuższym wymiarze czasu, a więc jest zwolennikiem wojny gazowej, stałej, intensywnej wojny opartej o środki masowej zagłady.
Oczywiście celem wojny w oczach dueta jest zmuszenie przeciwnika do kapitulacji.
Ale jednak jest w swoim poglądzie wojny totalnej generał duet człowiekiem bezwzględnym.
która najbliżej jest teorii dueta o fundamentalnym znaczeniu oddziaływania bombowców na strategicznym polu walki.
Duet formuje tezę o konieczności stworzenia armii powietrznej.
Duet formuje tezę, że ta armia powietrzna ma przysporzyć przeciwnikowi jak najwięcej strat w jak najkrótszym czasie.
A zatem duet jest zwolennikiem...
Duet pragnie ścierać z powierzchni ziemi całe miasta, mosty, porty, linie komunikacyjne raz a dobrze.
I na tym poziomie duet jest zbyt agresywny, czy może raczej brakuje mu nieco tu wyobraźni.
Ale jednak, aby osiągnąć intensywność i efektywność oddziaływania, o której pisze duet, trzeba znacznie więcej samolotów niż tylko tysiąc bombowców, które postuluje.
Tu duet jest zbyt optymistyczny, jeśli chodzi o lotnictwo.
Duet podkreśla, wielkie możliwości strat dokonanych przez lotnictwo skłania do zadania pytania, jak się przed lotnictwem bronić i mówi duet, odpowiedź jest tylko jedna, atakując.
Jedyną naprawdę skuteczną obroną powietrzną jest tylko taka, która polega na zmniejszeniu możliwości ofensywnych sił powietrznych nieprzyjaciela, pisze duet.
No ale czy w teorii dueta lotnictwo ma składać się za tym tylko i wyłącznie z bombowców?
Duet uważa, że myśliwce, klasyczne myśliwce, jako broń defensywna są błędem.
Duet uważa, że rozproszenie lotnictwa na samoloty pomocnicze, zwłaszcza samoloty współpracy z artylerią, choć to dopuszcza, też jest błędem.
Tutaj pogląd dueta ewoluował, dlatego że na początku lat dwudziestych zgadzał się z przyznaniem marynarce i armii własnego lotnictwa o charakterze pomocniczym.
które są absolutnie najważniejsze, gdyż teoria dueta jest teorią wybitnie ofensywną.
W teorii armii powietrznej dueta najważniejszą bronią jest bombowiec oraz towarzyszący mu samolot eskortowy, samolot niszczyciel.
A więc duet na przykład formuje pogląd, który stoi w wrażącej sprzeczności ze strukturą na ten przykład lotnictwa polskiego w roku 1939, czy lotnictwa francuskiego w roku 1940,
Duet mówi, jak masz za mało pieniędzy, jak masz za mało środki, inwestuj we własne bombowce, a nie rozpraszaj wysiłku na samoloty pomocnicze.
Więc ostatecznie duet formuje pogląd zbyt radykalny, pisze bowiem, lotnictwo pomocnicze jest niepotrzebne, bezużyteczne i szkodliwe.
Duet bardzo dużo uwagi poświęca też konstrukcji samolotów, ale pamiętajmy, pisał swoją książkę na początku lat 20 XX wieku.
Duet formuje tezę, że tylko takie samoloty mają przyszłość.
Wtedy duet podkreślał, że bombowiec jest w gruncie rzeczy samolotem transportowym do transportu bomb.
Czyli duet zakłada, że właśnie coś w rodzaju samolotu połączenia maszyny szturmowej z latającą fortecą powinno torować drogę samolotom transportowym, czyli bombowcom przenoszącym bomby.
Czyli sam bombowiec bronił się sam z systemem karabinów maszynowych, a więc to, co duet rozdzielał na dwa typy statków powietrznych, w II wojnie światowej zobaczymy w postaci jednego.
Jednocześnie duet postulował tworzenie boksów obronnych, połączenia ognia wielu samolotów do obrony i tworzenia wielkich zgrupowań w powietrzu, co oczywiście zobaczyliśmy na niebie w czasie II wojny światowej.
Innymi słowy, duet w pewnych zakresach nie wyszedł poza czasy, w których tworzył, ale ogólna koncepcja torowania drogi zespołem bombowym przez samoloty osłony, w tym przez myśliwce osłony, które były szturmowcami, tak jak amerykańskie samoloty typu Mustang czy Thunderbolt, one nie czekały biernie przy bombowcach B-17 i B-24 na atak niemieckich myśliwców, tylko wyprzedzały często 100-200 km o pół godziny lotu własną formację bombową.
co postulował duet, ale uczynili myśliwiec bronią ofensywną.
Uczynili samolot myśliwski samolotem wielozadaniowym, samolotem myśliwsko-bombowym o charakterze wybitnie ofensywnym, co zapewne spotkałoby się z uznaniem dueta, bo duet nie lubił myśliwców jako broni obronnej.
Myśliwiec jako broń ofensywna znalazłby u dueta pełne uznanie i to pokazała II wojna światowa.
że generał Duet ma rację, tylko nie urodził się w kraju, który może zrealizować w praktyce głoszoną przez niego ideę.
Że Włochy są państwem po prostu zbyt biednym, zbyt pozbawionym surowców, zbyt pozbawionym energii, aby urzeczywistnić koncepcję wojny powietrznej generała Dueta.
Że mało jest państw, które może pójść drogą dueta co do efektywności wygrania wojny, ale wszystkie.
W zakresie systemowym duet nie mierzy się z tym, że Włochów nie stać na lotnictwo strategiczne.
Duet systemowe pole walki opisuje tak.
I to wszystko, pisze Duet, musi być podporządkowane rzeczywistym potrzebom wojny powietrznej.
Duet pisze, liczba samolotów, które mogą latać z lotnictwa wojskowego nie jest żadnym wyznacznikiem siły tego lotnictwa.
Czyli postuluje duet mieć tysiąc samolotów w linii, a trzy tysiące w rezerwie.
Tego duet oczywiście nigdy nie napisze.
Słowem, Panowanie w powietrzu dueta jest książką proroczu, jest książką, która opisuje przyszłą wojnę, jest książką o charakterze fundamentalnym dla zrozumienia II wojny światowej.
Ale jednocześnie duet jest jednym z wielu wybitnych autorów, którzy nie docenili materialnego zaplecza wojny.
Amerykanie i Anglicy wdrożą w życie teorię dueta na samych Włochach.
Jak powiedział duet, nie będzie już morze ani Alpy chronić nas, kiedy brytyjskie bombowce startujące z Wielkiej Brytanii będą palić Mediolan i Turyn, a amerykańskie bombowce startujące z Afryki Północnej dotrą nad Rzym i Neapol.
Parę lat później, rok przed swoją śmiercią, w roku 1929, na łamach jednego z artykułów, duet zadał pytanie.
No i duet miał i nie miał racji.
Anglicy byli za daleko, bo duet założył, że tysiąc samolotów wystarczy, kilka tysięcy samolotów w rezerwie wystarczy do zwycięstwa.
Tak jak przewidywał duet, tylko nie przewidział jak wiele bomb trzeba zrzucić, aby zwyciężyć.
Ale wiele tez generała Giulio Duetta sprawdziło się.
Najbardziej chyba boli to, że Duett nie przewidział strategicznej skali kosztów lotnictwa, bo oszacował je na poziomie operacyjnym.
I klasycznym, wręcz koronnym potwierdzeniem i ilustracją tez, jakie sformułował w swoim jej książce Panowanie w powietrzu, Julio Duet, jest kampania 1939 roku w Polsce.
A zatem z perspektywy oczekiwań czy przygotowań do II wojny światowej, nie tylko Achtung Panzer, nie tylko wojna totalna Ludendorfa o ogłupieniu narodu niemieckiego, ale i pomnowonie w powietrzu dueta powinny być dla nas, dla naszych analityków w Warszawie jak dzwon alarmowy.
Niestety nie były, bo niestety wśród naszych analityków zawołanie dueta, zwycięstwo uśmiecha się do tych, którzy wyprzedzają zmiany w sposobie prowadzenia wojny, nie do tych, którzy tylko się dostosowują do tych zmian.
No spokojnie mogę powiedzieć, że Julia Duet jeszcze nie raz przewinie się z pewnością i jego książka nie raz przewiną się w naszych odcinkach.
Ostatnie odcinki
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00
-
Paradoks agresorów. Dlaczego Japonia i Niemcy b...
14.01.2026 06:00