Mentionsy
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
Szukaj w treści odcinka
I właściwie kombatanci wszystkich armii natykali się na jakieś linie umocnień, jakieś fortyfikacje, które musieli przełamywać, z którymi musieli walczyć.
Żołnierze Armii Czerwonej zmierzyć musieli się z linią Mannerheima.
A zatem dążeniem czołowych mocarstw, dążeniem armii, które przygotowywały się do nowej wojny światowej, było nadanie działaniom wojennym ponownie dynamiki i ruchu.
Te umocnienia były dodatkowymi punktami mocy dla niemieckich armii broniących nad Renii we wrześniu 1939 roku, mimo że Wał Zachodni nadal nie był ukończony, był jednak imponującym rozwiązaniem i całkowicie się sprawdził.
Linia Maginot była zresztą ostatnim bastionem armii francuskiej.
Do czasu, aż dokończą swoją mobilizację nie tylko sił zbrojnych, które przeszły na strukturę pokojową i pełna mobilizacja armii francuskiej do pełnej siły w nowej wojnie, to były lata.
Potrzebna była ta linia Marginota, żeby dać chociaż pierwsze miesiące wojny, dać wytchnienie armii francuskiej, aby ta mogła się zmobilizować i przyjąć siły wsparcia i wzmocnienia swoich sojuszników i wiedziano, że ci sojusznicy będą przybywać stopniowo, że odbudowa potęgi zajmie dużo czasu i do tego czasu powinna swoją rolę pełnić właśnie linia Marginota.
Linia Maginota pozwoliła armii francuskiej w kampanii 1940 roku na swobodne przesuwanie sił pomiędzy skrzydłami.
To jeżeli już, to możemy tu mówić o błędach państwa, rządu, armii, o złej doktrynie, ale nie była linia Marginota jakimś mitycznym wampirem, który wyssał z Francji wszystkie franki i nie pozwolił zbudować wielu dywizji pancernych.
Podobnie nieskuteczna była obrona Armii Czerwonej w oparciu o umocnienia stałe, o linie takie jak pozycja Mołotowa, linia Mołotowa czy linia Stalina.
Jeżeli zobaczymy oblężenie Kijowa, szturm Kijowa przez Niemców, oblężenie i szturm Odessy przez Rumunów, to zobaczymy, że te obszary umocnione bardzo skutecznie pracowały na rzecz potencjału Armii Czerwonej.
No i absolutnie jest tylko i wyłącznie uzupełnieniem dla armii polowych.
Tak na poziomie operacyjnym i taktycznym fortyfikacja ma charakter służebny wobec armii ogólnowojskowych, armii, które walczą w polu.
A zatem wartość przede wszystkim fortyfikacji polowej, ale i wartość fortyfikacji stałej jest nierozerwalnie związana z możliwościami i wartością armii ogólnowojskowych sił w polu.
Tutaj koronnym przykładem jest wrzesień 1944 roku, kiedy wojska amerykańskiej pierwszej armii idące w pościgu za Niemcami docierają do granicy niemieckiej.
W roku 1939 na obszarze każdej armii polowej przystąpiono do dynamicznego budowania różnego rodzaju obiektów, umocnień, no ale to niestety było już bardzo spóźnione i należy żałować, że myśmy nie mieli w roku 1939 większej ilości fortyfikacji.
Gigantycznej armii polowej, co było możliwe w warunkach walki np.
bezpośrednio na linii styczności wojsk mogli rzeczywiście fortyfikować duże odcinki, najważniejsze kierunki drogowe i w pełni to wykorzystywać, ale nie dało się obsadzić armią całego wybrzeża Francji, tak jak nie było możliwości, aby skutecznie obsadzić całą linię Stalina ze strony Armii Czerwonej olbrzymią ilością wojska w warunkach dynamicznej kampanii.
Chociaż przykład zarówno linii Marzinota, jak i wału zachodniego pokazują, że nawet olbrzymie założenia, długie na setki kilometrów fortyfikacje w warunkach armii liczących dziesiątki dywizji spełniały przynajmniej czasowo swoją rolę.
Niemcy przeszli do obrony miast twierdz i jak wiemy wymagało to od Armii Czerwonej tygodni, a nawet miesięcy ciężkich walk, aby te miasta twierdze zdobywać.
Bitwy o miasta okazały się być gigantycznym wyzwaniem dla każdej armii oblężniczej, inwazyjnej, która pod takie miasta podchodziła.
Dla armii amerykańskiej największym wyzwaniem było zdobycie portów atlantyckich.
Dla armii czerwonej szturm Berlina, oblężenie Wrocławia, Wrocław.
Ile trwałaby walka Armii Krajowej na otwartej przestrzeni z wojskami von dem Bacha?
Nie zaniedbując oczywiście istnienia armii polowej, gdzie jedno miało stanowić uzupełnienie drugiego.
I była to operacja, która się ostatecznie nie udała, a Niemcy, widząc, że nieprzyjaciel wylądował na ich tyłach, zaczęli na gwałt budować przed Rzymem kolejną pozycję obronną, tak zwaną linię Cezara, której jednak do czerwca roku 1944 nie ukończyli, ale znowu na kilka dni stanowiła ona gigantyczny problem dla nacierającej i zwycięskiej już armii alianckiej w końcowej fazie bitwy o Rzym.
Twierdze na tyłach armii inwazyjnych były dla tych armii i procesu inwazji problematyczne i w wiekach ubiegłych.
Ostatnie odcinki
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00
-
Paradoks agresorów. Dlaczego Japonia i Niemcy b...
14.01.2026 06:00