Mentionsy
Bruksela pracuje nad ciepłownictwem. Polski sektor trzyma rękę na pulsie
W podcaście „Transformacja sektora ciepłowniczego. Jak ją zrealizować i czy ciepło sieciowe ma przyszłość” z Marcinem Laskowskim, wiceprezesem PGE ds. regulacji, wiceprezesem zarządu Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej, rozmawiamy o otoczeniu regulacyjnym ciepłownictwa oraz związanych z nim oczekiwaniach i postulatach branży.
Spośród rozwiązań unijnych na pierwszy plan wysuwa się przygotowywana strategia dla ciepłownictwa i chłodnictwa.
Podcast realizujemy w ramach współpracy z Polskim Towarzystwem Energetyki Cieplnej (PTEC).
Szukaj w treści odcinka
Dzień dobry panie redaktorze.
Kiedy miałoby do tego dojść i właściwie dlaczego?
Bardzo ważny dokument, panie redaktorze.
Już sama zapowiedź opracowania tego dokumentu pojawiła się w ramach Czystego Ładu Przemysłowego, czy sławnego Clean Industrial Deal oraz planu działania na rzecz przystępnej cenowo energii.
Dokument strategiczny ma przede wszystkim za zadanie wspierać realizację w mniemaniu Komisji Europejskiej ambitnych regulacji unijnych, w tym wdrożenia dyrektywy RET3 i dyrektywy EED.
Ta poprawa efektywności energetycznej oraz postęp opłacalnej dekarbonizacji ciepłownictwa i chłodnictwa, zdaniem Komisji Europejskiej, są kluczowe dla osiągnięcia celów Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, konkurencyjności i przede wszystkim z punktu widzenia odbiorców przystępnych cen energii.
Ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że my jako branża, my jako Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej bierzemy czynny udział w tych konsultacjach i prowadzimy dialog z Komisją Europejską właśnie po to, aby osiągnąć możliwie najwięcej korzystnych zapisów dla polskiego ciepłownictwa.
Uwzględniając przede wszystkim tą charakterystykę naszego systemu, bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że nasz system jest specyficzny na tle innych systemów ciepłowniczych, które występują w Unii Europejskiej.
Nie ma i przede wszystkim mamy też swoją historię, jeżeli chodzi o strukturę i technologię stosowaną w tych 50-60 latach, gdzie ten system był budowany i rozwijany przez nasz kraj.
kluczowa będzie odpowiednia interpretacja i implementacja przepisów unijnych na poziomie krajowym.
Obecnie obserwujemy nie do końca jednolite podejście do interpretacji poszczególnych przepisów unijnych przez poszczególne państwa członkowskie, a to z kolei rodzi ryzyko nierównomiernego poziomu transformacji i możliwości osiągania
kamieni milowych w różnych interwałach czasu przez poszczególne państwa, szczególnie w kontekście wypełnienia definicji efektywnych systemów ciepłowniczych, które z kolei narzuca nam dyrektywa EED.
I wydaje mi się, że tutaj jednym z takich chyba najbardziej...
Tak i dodając jeszcze do tej wypowiedzi takim chyba znamiennym przykładem właśnie tej różnej interpretacji wdrażania tych przepisów jest stosowanie chociażby przepisów w kwestii definicji ciepła odpadowego.
Faktycznie tu te regulacje dyrektywy EED jako ciepło odpadowe, a już w krajach takich jak Francja czy Austria spalarnie odpadów mogą partycypować w osiąganiu przez ich systemy ciepłownicze statusu efektywnego systemu ciepła przez generowanie tego ciepła.
na ciepło, które to ciepło jest później oddawane w momentach, kiedy tego ciepła mieszkańcy potrzebują.
Wtedy byłoby łatwiej osiągać w branży te kryteria, które decydują o tym, czy systemy tak ciepłownicze są uznawane za efektywnie energetyczne, czy nie?
Tak, i tu sobie musimy wrócić na chwilkę do samej dyrektywy EED, bo w zasadzie dyrektywa EED to jest dzisiaj podstawowy dokument, który w bardzo precyzyjny sposób wskazuje na harmonogram i kierunki transformacji ciepłownictwa systemowego.
Jeżeli popatrzymy sobie na tą dyrektywę, ona w odpowiednim interwale czasu definiuje nam w zasadzie koszyki.
Przede wszystkim scenariusz transformacji wynikający z regulacji unijnych to jest scenariusz bardzo ambitny.
Jeżeli my dzisiaj podejmujemy takie decyzje, będziemy za tym ponosili duże nakłady inwestycyjne na realizację nowych instalacji, nowych źródeł, to my musimy inwestować odpowiedzialnie.
Jeden to jest kwestia zapewnienia tych środków, a drugi związany jest z zapewnieniem odpowiedniego poziomu intensywności pomocy publicznej w kontekście przygotowania i zmiany rozporządzenia GBER, a także określenia wyższych niż do tej pory
Jako sektor mamy szereg postulatów związanych z wykorzystaniem jednostek kogeneracyjnych.
W dłuższej perspektywie niż to zakłada dyrektywa D traktująca te jednostki jako jednostki wpisujące się w efektywne systemy ciepłownicze.
No tak, co by się mogło stać, jeśli przedłużenie tego obecnego znaczenia kogeneracji w spełnianiu kryteriów efektywnego systemu ciepłowniczego okazałoby się niemożliwe, trudne, wątpliwe.
Pytam o to, bo teraz branża inwestuje w elektrociepłownie gazowe, w źródła gazowe, ciepłownictwo, no to one za 10 czy 15 lat ciągle będą sprawnymi jednostkami i powinny wydawałyby się dalej działać, ale czy ich działanie mogłoby być zagrożone?
To jest bardzo dobre pytanie, panie redaktorze, bo musimy sobie spojrzeć w trzech aspektach na ten problem.
Z jednej strony mamy dyrektywę ED, która faktycznie kwalifikuje tą kogenerację na dziś jako element system efektywny.
Zdajemy sobie też sprawę, że inwestując na chwilę obecną w kongeneracji, z jednej strony jesteśmy w stanie zapewnić odbiorcom końcowym,
Ciepło o bardzo dobrych parametrach, w sposób bardzo elastyczny w momentach, kiedy tego ciepła potrzebują, ale jednocześnie jesteśmy bardzo ważnym elementem krajowego systemu elektroenergetycznego, bo odchodząc od węgla, inwestując w kogenerację, w lokalizacjach rozproszonych, zazwyczaj to jest przy większości dużych aglomeracji miast w Polsce, jesteśmy w tym momencie świetnym asumptem do tego, żeby w sposób elastyczny
zwinny dostarczać na terenie całego kraju energię elektryczną w momentach, kiedy system elektroenergetyczny tego potrzebuje.
Jeżeli, odpowiadając teraz wprost na pana pytanie, jeżeli te jednostki nie znajdą faktycznie odpowiedniego wykorzystania, no to będziemy mieli wtedy do czynienia już praktycznie z ich pracą jako źródła szczytowe.
Czyli w momentach, kiedy będą już ekstremalne warunki do ich wykorzystania,
I jeżeli faktycznie nie stanie się to, o czym wcześniej powiedzieliśmy, to będą one po prostu pracowały krócej, będą pracowały szczytowo.
Najbliższych lat to jako Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej przygotowaliśmy w zeszłym roku raport, który wskazuje, że w perspektywie roku 2050 nakłady na transformację tego ciepłownictwa w kontekście wypełnienia celów redukcyjnych.
Jeżeli sobie teraz popatrzymy na ten harmonogram, to jeżeli chcemy po pierwsze zapewnić odpowiednie tempo realizacji tego procesu poprzez odpowiednie inwestycje, a z drugiej strony nie socjalizować kosztów tych inwestycji w cenach ciepła dla odbiorców końcowych,
Przede wszystkim odpowiedni poziom dostępności do środków pomocowych, a drugi element to jest podniesienie dopuszczalnych pułapów pomocy państwa.
dopuszczalnej intensywności pomocy publicznej w ramach rozporządzenia GBER do 60%, z obecnych 30-305% do 60%, tak żeby dany pronek, który jest realizowany z odpowiednim capexem, pozyskując środki z funduszy, był finansowany w tym momencie na poziomie 60%.
Po prostu nie będziemy musieli z każdym projektem do poziomu 50 milionów euro, tak jak do tej pory, przechodzić przez całą długą procedurę notyfikacji.
A ta notyfikacja, procedura notyfikacyjna w jakimś uproszczeniu to oznacza po prostu występowanie o zgodę na pomoc publiczną, tak?
Procedura praktycznie jest ta sama, prawda?
Tylko, że jeżeli podnosimy sobie próg obligatoryjnego występowania i przechodzenia przez tą procedurę z 50 do 100%, to oznacza to...
A środki z kolei byłyby odpowiednio szybko i efektywnie wykorzystywane na te...
Ale to nie jest jedyny nasz postulat, bo jeżeli wejdziemy głębiej w te aspekty, to musimy sobie powiedzieć, że do tej pory takim podstawowym narzędziem, planem, funduszem, z którego pozyskiwaliśmy środki na modernizację i na transformację ciepłownictwa, to był fundusz modernizacyjny.
jak i dodatkowego przydziału powiązanego z realizacją inwestycji mających przy niej znaczący efekt redukcji emisji poprzez wdrożenie planu neutralności klimatycznej.
Oczywiście system taryfowania musi być dostosowany do tych wyzwań transformacyjnych, jakie stoją przed nami.
dawały środki finansowe inwestorom na realizację tych przedsięwzięć.
Dziś to w zasadzie każde rozpoczęcie przygotowania procesu inwestycyjnego jest poprzedzone analizami efektywności ekonomicznej i one muszą być na odpowiednim poziomie, żeby inwestor takie decyzje mógł podejmować.
Oczywiście pozyskanie środków unijnych dzisiaj na to jest kluczowe, bo jeżeli tych środków byśmy na odpowiednim poziomie nie dostali, to będziemy mieli do czynienia z...
Dziękuję panie redaktorze.
Ostatnie odcinki
-
Technologia, która wywraca porządek. Nadchodzi ...
01.02.2026 17:00
-
Badania, które zna cała Polska. Diagnostyka wkr...
14.12.2025 11:42
-
Deweloperom dzieje się krzywda? "To oni zmienia...
30.11.2025 18:19
-
Tak wygląda chińska rewolucja na czterech kołach
16.11.2025 17:00
-
Branża z wiecznym popytem. Jak zarabia biznes p...
02.11.2025 13:47
-
Bruksela pracuje nad ciepłownictwem. Polski sek...
16.10.2025 09:12
-
Dolara duszą Chiny, a co hamuje polską giełdę?
12.10.2025 14:13
-
Koszt transformacji ciepłownictwa będzie bardzo...
26.09.2025 10:02
-
Komputery kwantowe zniszczą bitcoin? "Będzie wa...
21.09.2025 13:12
-
Ciepło sieciowe ma przyszłość. Będą inwestycje
16.09.2025 12:29