Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
18.12.2025 18:00

Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem a buntem

13 grudnia 1981 roku w Polsce doszło do jednego z najbardziej dramatycznych momentów powojennej historii. W tym odcinku podcastu analizujemy kulisy decyzji władz PRL, polityczne kalkulacje i przygotowania do operacji, która na lata zmieniła życie milionów ludzi.

Dlaczego zdecydowano się na ten krok? Czy groźba interwencji ZSRR była realna, czy raczej stała się narzędziem presji i usprawiedliwienia działań władzy?

Jak wyglądała sytuacja polityczna w latach 1980–1981? Czy kryzys gospodarczy, narastające napięcia społeczne i rosnąca siła „Solidarności” nieuchronnie prowadziły do konfrontacji?

Podcast pokazuje także codzienność tamtego czasu: internowania, mechanizmy represji i funkcjonowanie obozów odosobnienia. Jak radzono sobie z izolacją, strachem i niepewnością jutra? I wreszcie — czy decyzje z grudnia 1981 roku złamały społeczeństwo, czy przeciwnie, wzmocniły dążenie do wolności?

Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Solidarności"

Faktyczna, a wkrótce potem formalna delegalizacja Solidarności, jaskrawe ograniczenie swobód obywatelskich, dystans krajów zachodu przyczyniający się do izolacji PRL na arenie międzynarodowej.

Czy mogła na nie wpłynąć postawa Solidarności podczas tzw.

O to, w którym momencie władze zaczęły przygotowywać się do ponownego podjęcia rozmów, ale też o życie codzienne ludzi Solidarności uwięzionych w obozach internowania i młodszych roczników angażujących się w tym czasie w walki uliczne.

Wstrząs z 13 grudnia mógł zostać zneutralizowany jedynie wydarzeniem o podobnej sile i dynamice, jakim była ponowna legalizacja Solidarności i otwarcie drogi do niepodległości i demokracji.

Socjolodzy dopowiadają rzeczowo, że przez wiele lat nie udało się odbudować poziomu zaufania społecznego i gotowości do angażowania się, jaki istniał w okresie karnawału, czyli legalnego istnienia Solidarności od sierpnia do grudnia.

Dziesiątki tysięcy zwolenników Solidarności, które pozostały na wolności, były gotowe demonstrować swoje przekonania.

Jeszcze przed formalnym zarejestrowaniem Solidarności jako Ogólnopolskiego Związku Zawodowego KCPZPR poleciło Sztabowi Generalnemu Wojska Polskiego powołanie zespołu szybkiego reagowania na wypadek strajku generalnego.

Wydaje się niemal pewne, że przynajmniej po zakulisowych naciskach amerykańskich w grudniu 1980 Moskwa była zdecydowanie przeciwna bezpośredniej interwencji i dążyła do zneutralizowania Solidarności polskimi rękami.

Po trzecie, podjęta przez władze PRL gra na osłabienie Solidarności poprzez eskalowanie, a następnie redukowanie napięcia, zakulisowe umacnianie radykałów, mnożenie lokalnych konfliktów, a w konsekwencji wyczerpanie społeczeństwa i doprowadzenie do spadku poparcia dla Solidarności.

Informacje te, nawet jeśli nosiły charakter blefu, w połączeniu z mediacją podjętą przez prymasa Stefana Wyszyńskiego oraz konfliktami ambicjonalnymi w łonie kierującej Solidarnością Komisji Krajowej, przesądziły o podjęciu przez Lecha Wałęsę decyzji o zmianie formuły strajku z generalnego na czterogodzinny, ostrzegawczy.

Przesilenie to zostało odczytane przez władze jako słabość Solidarności, niezdecydowanej na konfrontację i traktującej poważnie groźbę interwencji sowieckiej.

Pierwszą turę pierwszego Krajowego Zjazdu Solidarności w Gdańsku, 5-10 września, podczas której z jednej strony ujawniły się poważne podziały polityczne w Solidarności, z drugiej uchwalone zostało posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej,

System kartkowy okazał się niewydolny, kraj stał w obliczu zapaści energetycznej podczas nadchodzącej zimy oraz uwikłanie solidarności w dziesiątki drobnych lokalnych konfliktów, których rozwiązanie...

W rezultacie w listopadzie bieżącego roku poparcie dla Solidarności spadło w sondażach do 58%.

Jednym z pierwszych posunięć w nocy z 12 na 13 grudnia, oprócz zamknięcia granic oraz wyłączenia sieci telefonicznej i telexowej, było stosunkowo humanitarne wyeliminowanie z rozgrywki politycznej elity Solidarności.

Niby to drobna cząstka, jedna dziesiąta promila dziesięciomilionowej Solidarności.

Do internatów trafiły ogólnokrajowe i lokalne elity Solidarności, niezależni dziennikarze, działacze organizacji niezależnych od KPN POKOR oraz, w ramach zarzuconej z czasem gry propagandowej, garstka wysokich rangą członków przedsierpniowych władz z Edwardem Gierkiem na czele.

A przecież zwłaszcza dla lokalnych działaczy Solidarności.

Paradoksalnie, chociaż izolowani i inwigilowani, internowani stali się ważnym ogniwem pierwszych struktur solidarnościowych konspiracji.

1 maja marzeniem było wdarcie się w szeregi oficjalnej manifestacji pierwszomajowej i dotarcie z transparentami Solidarności pod Trybunę Honorową.

Nie ma wolności bez solidarności lub znajdzie się pała na dupę generała.

0:00
0:00