Mentionsy
Powstanie Warszawskie. Nadzieja i wspólnota
Zgodnie z planami dowództwa Armii Krajowej Powstanie Warszawskie miało zakończyć się błyskawicznie. Walki miały trwać 48, najwyżej 72 godziny. Stało się inaczej. Warszawa krwawiła aż 63 dni. Jak do tego doszło?
Czy warszawiacy byli gotowi bić się z wycofującymi Niemcami nawet bez rozkazu dowództwa Armii Krajowej? Czy dni Powstania Warszawskiego przyniosły entuzjazm czy raczej skrajne przygnębienie? W czym walki w stolicy przypominały powstanie narodowe, a w czym rewolucją społeczną?
Powstańcza Warszawa była ostatnim wolnym skrawkiem II Rzeczpospolitej. Na czym polegała jej niezwykłość? W czym przypominała państwo podziemne, w którym działali reprezentanci wszystkich grup społecznych, od robotników po arystokratów? Władze cywilne snuły wizję wolnego państwa polskiego po zakończeniu okupacji. Jak miało ono wyglądać?
Czy symbolem Powstania może być barykada? Przy ich wznoszeniu jednoczyli się przecież wszyscy, którym zależało by wygnać Niemców ze stolicy i odzyskać odebraną przez okupanta godność. A może jednak, niczym w słynnym filmie Andrzeja Wajdy, tym symbolem powinien być kanał, którym przedzierano się z dzielnicy do dzielnicy?
O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i jego gość, Sebastian Pawlina z Muzeum Historii Polski, autor książki pt. "Barykady '44. Nadzieja i wspólnota".
Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Czy barykada to najważniejszy z powstańczych symboli?
To, w czym Niemcy mieli przewagę, czyli uzbrojenie na każdym możliwym polu, samoloty, czołgi, broń maszynowa, amunicji w brud, w momencie kiedy zderzali się z barykadami, traciło trochę na znaczeniu.
Skąd warszawiacy wiedzą, że akurat barykada to jest dobre rozwiązanie?
Barykada nie jest czymś, co się pojawia w Warszawie w ogóle w historii Polski od tak nagle 1 sierpnia 1944 roku, tylko jest czymś, z czym wiele osób, te starsze pokolenia miały doświadczenie wcześniej.
Bardzo często zapominam na przykład o legionie Adama Mickiewicza, który w 1849 roku bronił Rzymu na barykadach przed Francuzami, co ciekawe.
Co ciekawe, na przykład przed powstaniem styczniowym Warszawa miała być też zapłyniona barykadami.
Więc gdzieś tam to krążyło i rzeczywiście jak popatrzymy na tę rewolucję, to się okazuje, że barykady są czymś takim, co niby nikt nie wie, jak ta barykada ma wyglądać, jak ona ma powstać, ale w momencie, kiedy dochodzi do takiego zrywu, kiedy potrzebujemy tego, żeby tę barykadę postawić, to nagle
U IGO elementem absolutnie fantastycznym jest opis ludzi, którzy walczą na barykadach, czyli w zasadzie każdy tam się mógł znaleźć.
To jest coś, co w zasadzie łączy wszystkich ludzi, którzy stali na barykadach od momentu, kiedy one pojawiły się w XVI wieku w historii Europy.
Możemy coś powiedzieć na temat tego, czym się różni ta dobrze postawiona barykada?
Czym się różni taka dobrze postawiona barykada, taka, która później będzie dłużej spełniała swoją rolę, od takiej postawionej na odwalsie i takiej, która nie postoi za długo?
Barykada, która jest z barykadą zrobiona profesjonalnie, jest wykonana przede wszystkim z mocnych materiałów.
Barykada musi być ustawiona także odpowiednio na ulicę.
Tak więc barykada miała formę bardziej takiej fizycznej zapory niż rzeczywiście miejsce, na którym faktycznie ta walka była prowadzona.
Barykada jak linia Marginota, czyli ta linia, która miała uchronić przedwojenną Francję przed atakiem niemieckim.
Dużo też tych lewobrzeżnych dzielnic Warszawy również nie było objętych barykadami.
Nie jest przypadkiem, że to bodajże Marx napisał, że tak naprawdę barykada na koniec XIX wieku to już nie jest barykada ta, którą znamy z początku XIX wieku.
O wspólnotowości zresztą myślę, że jeszcze porozmawiamy, ale barykada jako symbol wspólnego działania, jako rodzaj nowej wspólnoty,
Ale czy to oznacza, że ta nadzieja powiązana z barykadami to jest tylko sam początek powstania, a potem to się kończy?
W ogóle wybierając temat tej książki, w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że barykada jest takim ze wszystkich tych symboli Powstania Warszawskiego, które możemy sobie znajdować, czy to kanały, czy to piwnice.
W książce bardzo często przytaczam powieści ludzi, którzy walczyli na barykadach i sceny, do których tam dochodziło, to były sceny absolutnie wzięte z koszmarów.
Więc barykada jest tym wszystkim.
Barykada jest przez to właśnie najbardziej powstańczym z tych wszystkich symboli Powstania Warszawskiego.
Ta barykada staje się dla niego absolutnie wszystkim, co posiada, wszystkim, co jest dla niego w tym momencie ważne.
Czy myślisz, że tak by właśnie mogła wyglądać fabuła filmu Barykada?
To gdyby film Barykada miał powstać jako coś innego niż kanał,
O barykadach, kanałach, powstaniu warszawskim i jego niejednoznaczności miałem ogromną przyjemność rozmawiać z Sebastianem Pawliną z Muzeum Historii Polski, autorem książki Barykady 44.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00