Mentionsy

Podcast BEZ SENSU
22.12.2025 15:56

MAM NOWEGO CRUSHA

Maja wróciła z Ameryki i obgadujemy serial Motorheads, gotujemy pierogi oraz rozmawiamy o więzieniach i płatnych zabójcach. "Kurs spełniania marzeń" już w styczniu!

P.S. Zac Torres>>>>>>

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 372 wyników dla "Y"

Podcast bez sensu, odcinek nie pamiętam, który podejście drugie?

Z tej strony Marysia i jest dzisiaj ze mną Maja, którą właśnie skrobię coś w kuchni.

Skrobię ziemniaki, gdyż robię pierogi, gdyż za dwa dni mamy Wigilię i zechciało mi się gotować, to teraz mam.

Nie no, bo ja nie jestem w stanie upiec całego placka, bo mnie za bardzo plecy bolą, więc ja zrobiłam zakupy, przygotowałam składniki, zrobiłam jedną masę, mama zrobiła drugą masę i całe ciasto.

Ty nadzorowałaś, żeby było po mamowemu dalej.

W każdym razie przygotowujemy się do świąt.

I powód, dla którego nagrywamy ten odcinek jest taki, że obejrzałyśmy właśnie zarąbisty serial.

Nazywa się Motorheads i jest na Prime Video.

Tak, Marysi się podobał.

Mi się... Nie, no bo ja jestem zachwycona fabułą.

Fabuła nazywa się Rat Torres.

I ja przez dziesięć odcinków mogłam na niego patrzeć i to był przywilej.

Ale nie, ogólnie ten serial, on nie był aż taki zły.

Opowiada o grupie nastolatków, którzy w takiej wsi zabitej dechami gdzieś w Ameryce, w Pensylwanii.

W Błotoryi.

W Błotoryi.

Odnawiają samochód ojca dwójki głównych bohaterów i...

To jest samochód, którym ten ojciec się kiedyś ścigał, ale ten ojciec zaginął, bo tam był jakiś napad na bank.

Ogólnie tam jest dużo rzeczy w tej fabule.

Ale główny bohater jest taki hot.

Bo jakby był tylko hot...

On jest brzydki i wygląda jak baba.

Nie, on jest taki... W sensie, dobra, nie jest brzydki, ale wygląda jak baba.

Nie, on jest super, po prostu ja chcę go wyciągnąć z ekranu.

Ale później sprawdziłyśmy z Mają, jak ten aktor wygląda tak na co dzień.

No to i nie był ani hot, ani cute.

Doroli go dobrze zrobić, ma takie idealne włosy i jak on się uśmiecha, to rozświetla świat dookoła.

Ale wyobraź sobie, że jesteś takim człowiekiem normalnym.

Żyjesz sobie i stwierdzasz, a posłucham podcastu bez sensu.

Co trzeba mieć w głowie, żeby nas słuchać?

Ale mamy dużo w głowie.

Czasami jesteśmy śmieszne, ale... Więc może nasi słuchacze też mają dużo w głowie i tego słuchają.

Wiesz, każdy wybitny... Dużo w głowie, ale czego?

I właśnie nagrywamy na mikrofonach Maji, bo zastanawiałyśmy się, jak to nagrać.

A ja nie chcę stać obok Maj, a żeby nagrać podcast telefonem, jak to ostatnio robiłam, ostatnio od... Au!

To czekaj, może powiedzmy o naszym ulubionym, dobra, przynajmniej moim ulubionym powiedzeniu ostatnio.

Czekaj, czy ty skończyłaś swoją myśl?

Jak słuchasz tego podcastu przy rodzicach, to możecie go ściszyć lub ubrać słuchawki, ale to nie jest aż takie straszne, ale jest to wyrażenie głupie gówno.

Maja to powiedziała ostatnio, ja się tak zaczęłam śmiać, bo to jest takie super określenie, żeby określić coś, na co jest się wkurzonym.

I to wyrażam tak wiele.

Kocham, kocham to wyrażenie.

Ale rozkminiamy sobie z Mają, że jakby polski język jest tak bogaty w takie głupie powiedzenia, które potrafią zrobić dzień.

Na przykład ja miałam taką sytuację, jak byłam na Hawajach z Agą Grzelak, to byłyśmy tam na takiej farmie owocowej.

I tam miałyśmy znajomych z Ameryki, no i z jednym z naszych znajomych grałyśmy w ping-ponga.

I graliśmy w trzy osoby, że jakby się zamienialiśmy.

I ten nasz przyjaciel, on nazywał się Andy, wystrzelił piłkę od ping-ponga gdzieś mega daleko.

I ja miałam takie, że ja chciałam coś powiedzieć po angielsku, żeby on zrozumiał, ale nie byłam w stanie, bo nie było tego wyrażenia.

A wyrażeniem było, idziesz po to.

Ej, miałam taką samą sytuację.

Też graliśmy w ping-ponga.

Tylko Tom, mój host tata, bardzo chciał mnie uderzyć tą piłką i po prostu zaczął brać wszystkie piłeczki do ping-pongu, jakie miał obok siebie i zaczął mi tak po prostu ścinać we mnie, takie, idziesz po to?

No nie da się tego powiedzieć po angielsku, jakby co masz powiedzieć?

You're going for it.

To nie znaczy w ogóle tego samego.

Albo na przykład ja coś mówię, to było zaraz po przyjeździe Maji i ja coś mówię i Maja tak, co, co?

I tak przychodzi do mnie, bo nie może mnie zrozumieć, a ja tak nachylam się nad jej twarzą i mówię, gówno.

Było tak zabawne.

No nie da się tego powiedzieć po angielsku, żeby miało ten sam wydźwięk.

Język polski jest wspaniały.

Ej, a ziemniaki się gotowało także do wody i z wodą się gotują, czy nie?

Chyba tak, nie wiem, czekaj, co?

Obojętne, znaczy, nie wiem.

Zaraz się zapytam Czata.

Pewnie to nie jest obojętne, zapytaj Czata.

Znaczy chyba tak zrobiłam kiedyś i się nic było okej.

Czat mnie nauczył gotować fasolkę, już nie pamiętam jak to się robi.

Ale jakbym sezon na fasolkę, to w kółko jadłam fasolkę.

Czat mnie nauczył gotować fasolkę.

No bo do mamy nie zadzwonię z czymś tak prostym, bo ona mnie opieprzy.

Jak się nazywał ten durny samochód?

W tym Motorheads.

Doty.

Czego cię nauczyła Doty?

Jezu, ten serial miał takie głupie teksty.

Albo wciskasz gaz czy hamulec.

Są dwa typy ludzi.

Ci, którzy wciskają hamulec i ci, którzy wciskają gaz.

To mi zawsze przypomina, że życie jest jak kaloryfer.

Tylko jeszcze nie wiem dlaczego.

Ja ci mówię, ja nie mam swoich powiedzeń, ja wszystko mam kradzione.

I tam oni chodzili w tym serialu na złomowisko, żeby znaleźć jakieś części do tego samochodu, co go... Dobra, inspiracjepolki.pl Jak gotować ziemniaki.

Coś czuję, że to ma potencjał, żeby wylądować w tytule podcastu.

No wygrasz i ziemniaki.

No i oni chodzili na to złomowisko i tam był jakiś taki dziwny człowiek na tym złomowisku i on miał taki dziwny samochód i ten samochód po to tam był, żeby ludzie mogli nim jeździć i ten samochód niby uczył cię życia.

I każdy, kto do niego wsiadał, nauczył się ten samochód.

I to było tak w ogóle.

W zimnej wodzie czy w gorącej?

Ej, czemu mi nie zyska?

Na początku w zimnej wodzie czy w gorącej?

Budury mi nie zaskanowały.

Jak dyktuję coś do czata... Jeszcze podektujesz mu jakieś trzy minuty i on będzie transkraj, będzie i tyle.

Nie, bo on czasami ma jakieś lagi i nie wiem, czy wy też to mieliście, drodzy słuchacze, ale ja dyktuję coś do czata i później albo na sam koniec dodaję mi jakiś napis, coś w stylu...

Ostatnio ja mu podaktowałam minutę czegoś ważnego, a on mi napisał trzy razy dziękuję za odcinek i się zamknął.

Aha, super, no to pogadamy.

No to pogadamy.

Ja czasami, jak wiem, że mam do powiedzenia dużo, to robię takie dwie minuty, nie wiem, 20 sekund, żeby zobaczyć w ogóle, czy ma dzisiaj lagę, czy nie.

On ma humory.

A to jest przecież maszyna.

Jezu, ale ten serial był fajny.

Więc nie polecam wam tego serialu, bo nie ma drugiego sezonu i chyba nie będzie.

Chyba, że jakaś inna stacja zamiast Prime'a to weźmie.

Ale Prime, mam wrażenie, że strasznie często zaczyna serial i po jednym sezonie go nie kontynuuje.

Prime prokrastynuje.

Nawet jakbym przez pół roku nic nie oglądała, no to ja tego nie anuluję, no bo zaoszczędzę 25 zł.

A jak na przykład Netflixa nie oglądam 3 dni, to ja już go anuluję.

No Netflix to go chyba pobąbiło z tą ceną.

No i chyba pobąbiło z tą ceną.

I tak w Polsce jest taniej niż w Ameryce, ale 18 dolarów?

Bez reklam, ale możesz mieć z reklamami i wtedy bolisz 8 dolarów.

Ej, to ja bym kupiła z reklamami.

Hości oglądają właśnie mojego Netflixa, bo ja go nie mogę używać.

Jakby mega słabe.

I co jeszcze chcemy opowiedzieć?

Nie wiem, że kroję ziemniaki w mniejszą kostkę niż mama mi kazała, bo ja mam wolną... No czemu mi przerywasz?

No bo ty też mi w kółko przerywasz.

Ale byś miała amery.

Wszystko musi być po jej... Jak jest po mojemu, to po jej jemu.

Ja naprawdę tak nad tym ubolewam.

Bo miałam takie długie sny, bo biorę tabletki.

I one robią coś z układem nerwowym, że właśnie mam takie... Nie mam więcej snów niż normalnie, bo sprawdzałam to w aplikacji, która mierzy mi sen.

i śnię tyle samo czasu, co wcześniej, tylko że pamiętam te sny i one mają taką mega długą fabułę, że ja co noc się czuję, jakbym była w filmie i to jest super, bo ja nie mam żadnych głupich snów, tylko ja mam same fajne sny.

A to jakby dobrze.

Więc ja co noc jestem w filmie i nie lubię się budzić, bo ja chcę być dalej w filmie.

I właśnie byłam w filmie z tymi bohaterami i to było takie super.

I dzisiaj też byłam w jakimś filmie i często...

Dzisiaj mi się śniła Islandia, że byłyśmy z Olą chyba na Sri Lance i ominęłyśmy święta i ja się tam rozchorowałam czy coś i wróciłyśmy na Islandię i brat Oli jakby zabierał nasze bagaże, a my jechałyśmy gdzieś dalej i wszystkie ubrania były błędne.

Jesteś mokry, durny garnku.

Z jego uszu wycieka woda.

No nie, bo to są takie rzeczy, nie wycieknie ci woda z tego.

Nie no mówię ci, że z uszy wycieka.

Tam są takie mini, mini dziury i z tego wycieka woda.

Jeszcze trzeba było to na zapalniczkę odpalać, bo się nie odpalało.

Nie chciałabym mieć kuchenki na zapałki.

Nie na zapałki, tylko na zapalary.

Czy ja mam jakieś historie na podcast?

Nie mam z kim o tym pogadać.

Więc gadam ze sobą, bo Maja nie podziela mojego zachwytu, a nikt z moich znajomych nie oglądał tego serialu.

I to jest... Jezu, no czemu on nie jest prawdziwy?

Jest, tylko ty nie wychodzisz z domu, żeby poznać kogokolwiek.

Jest tylko... Nie wychodzisz z domu, żeby poznać kogokolwiek.

Są takie typy... Nieprawda.

yszysz?

Kiedyś zapisywałam historię na podcast, ale... O, czekajcie.

ruszyły zapisem na moje obozy i nie wiem, czy mówiłam już o tym na podcaście, więc jeżeli chcecie pojechać ze mną na zarąbisty obóz albo w tematyce książkowej, gdzie zaraz wam powiem, co będzie na tych obozach, ale tak, jest obóz o tematyce książkowej, jest obóz aktorsko-książkowy, jest obóz aktorski, ten aktorsko-książkowy jest dla osób, które nie mogą się zdecydować, na który jechać i chcą pojechać na oba, więc tam będą jakby najlepsze zajęcia z obu turnusów

I jeszcze będą obozy surfingowe i zapisy na nie ruszą jakoś... Jakoś na dniach.

Najpóźniej na początku stycznia, ale jakoś na dniach ruszą, więc możecie się przygotować.

Więc tak, obóz książkowy polega na tym, że mamy tam dużo zajęć związanych z nauką pisania, ale też przebieramy się na przykład za postacie z książek, albo gadamy

o książkach albo wystawiamy przedstawienia na podstawie naszych ulubionych scen z książek albo piszemy własne początki książek albo opowiadania i ogólnie jest bardzo książkowo i też zdradzam wam trochę takich sekretów zza kulis wydawania książek i jeżeli akurat mam jakąś książkę, która jeszcze nie jest wydana, to najczęściej czytam wam rozdział albo dwa

z tej książki, żebyście mieli taki taki zwiastun

na obozie aktorskim, czy też filmowym, bo to raz tak się nazywa, ale to jest jedno i to samo.

Na tym obozie gramy w różne gry aktorskie, takie gry improwizacyjne.

To jest chyba najlepsza zabawa ze wszystkich obozów, tak szczerze wam powiem.

Te gry są super.

Ja się zawsze tak dobrze bawię ze wszystkimi.

I wystawiamy też przedstawienia, tylko nie muszą być na podstawie książek, ale mogą być.

Większość osób wystawia na podstawie moich książek i piszemy swoje scenariusze i mamy noc filmową i jest super ekstra, to tyle wam powiem.

No ale na przykład na książkowym jest więcej książkowej wiedzy.

A jeżeli nie możecie się zdecydować, na który z tych dwóch pojechać, no to jedźcie na książkowo-aktorski i wtedy macie wybrane zajęcia z obu obozów.

Nie wszystkie, no bo wszystkie się nie zmieszczą, ale tak pół na pół.

No i jeżeli interesuje Was surfing, to zapraszam na kolonie surfingowe i tam będziemy Was uczyć surfingu od zera, więc nie trzeba nic umieć, tylko trzeba umieć pływać, a nawet nie tyle pływać, co się nie utopić.

Woda nie jest jakaś głęboka, ta na którą chodzimy.

Obóz jest oczywiście nad morzem i surfujemy jak Sydney i Paris.

To znaczy ja nie surfuję, bo mnie plecy bolą, chyba że jakoś wyleczę plecy przed obozem, ale nie wiem, nie wiem, w ostatnich latach mi się nie udało, ale i tak wam pomagam, jestem takim rikim mediną tam i robię wam analizę i tak dalej.

I też jest bardzo fajnie i się dobrze bawimy, więc polecam.

Tylko w tamtym roku wyprzedały się miejsca w dwa dni, więc szansa, że dostaniecie bilet na ten obóz jest dosyć niewielka, chociaż nie wiem, nie wiem, nie wiem, a będzie w tym roku.

Ale nawet jak nie dostaniecie biletu na ten, to zapraszam na inne obozy.

Na nich też jest super, więc no po prostu na każdym jest super.

I jeżeli chcecie się zapisać, wejdźcie na stronę kochamwakacje.pl i tam będzie taka zakładka chyba youtuberzy i ambasadorzy albo coś z youtuberami, coś takiego.

I tam wchodzicie w Marysia Krasowska i tam są wszystkie moje obozy i możecie sobie przejrzeć wszystkie programy.

Tam jest też napisane, gdzie mamy nocleg, jakie jest tam ubezpieczenie i tak dalej i ośrodek i są zdjęcia, więc możecie sobie wszystko pooglądać.

Nikt cię nie słyszy, bo twój mikrofon jest tu.

Włączyłaś go?

Był włączony.

Ej, zobaczymy, jak to wyjdzie.

Ej, no co ty robisz?

Powinno być git.

No bo przecież jak nagrywają podcasty, to też mają dwa mikro.

No to prawda, ale tam te mikrofony są takie, że jak odsuniesz je od siebie na 30 centymetrów, to już w ogóle cię nie słychać.

Raz jak byłam w jakimś radiu, nie pamiętam, jakie to było radio, to był w Trójmieście.

to właśnie ja byłam nieprzyzwyczajona do tego, żeby tak cały czas trzymać mordę przy mikrofonie i ta babka tak cały czas mi dawała znajdź, żebym się przysunęła bardziej do mikrofonu.

Ale to było całkiem spoko.

I wtedy od razu mi się włączyło takie coś, że chciałam mieć taką jak najlepszą dykcję.

Bo ja zjadam dużo liter, mam wrażenie, bo chcę powiedzieć tak dużo, tak szybko, że zjadam połowę słowa, żeby już przejść do kolejnego słowa.

Ale jak na przykład chcę nagrać tiktoka, to robię takie.

Czekaj, najpierw robię A, E, I, O, U, Y, A, E, I, O, U, Y, A, E, I, O, U, Y. Potem robię A, B, C, D, E, F, G, H, I, K, L, M, N, O, P, R, I, S, T, U, Y, T, U, W, X, Z, A, B, C, D, E, F, G, H, I. Znasz Kasię Węsierską?

Ona pracuje w Radiu Eska i ona właśnie dużo na TikToku nagrywa i dużo ćwiczeń na dykcję daje i takie lepsze trochę niż to.

Napominam, jak przyjechałaś po Stanach i mama mówiła, że mówiłaś takie właśnie... No, wiesz co, najbardziej mi to... Po Ameryce tak miałam, że jak mówiłam szy, to to brzmiało trochę jak si.

Takie, czekaj, jakie jest słowo ze szy, ale nie na początku.

Ej, myślisz, że mogę zużyć ten miód?

Myślę, że możesz.

Dobra, nie umiem podać przykładu, ale... O, czekaj, jest jakiś gorszy, dobra.

O, to ten zużyj.

Na pewno nieraz słyszeliście, jak w jakimś słowie nie mówię wyraźnie sz, czy.

Tak, na pewno zauważyli.

Nie, ktoś na pewno zauważył.

Ja sama to zauważam, jak czasem coś nagrywam.

Ale właśnie zanim nagram jakiegoś TikToka, to mam takie, że mówię cały alfabet.

Cokolwiek mi przyjdzie do głowy i później naprawdę mamy lepszą dykcję.

Tylko też muszę się skupiać na tym, żeby nie mówić za szybko.

Opowiedz o swoim przylocie.

Bo ludzie będą pytać, więc... No to wróciłam, miałam takie, bo że czuję się jak we śnie, bo wszystko było takie normalne, a ja przeżyłam tak dużo i to takie dziwne było.

No, a ja mam wrażenie, że Majnie było w domu trzy dni, a tato jak ją przywiózł z lotniska, to powiedział, że ma wrażenie jakby wróciła z obozu.

No dosłownie, to tak szybko zleciało, ale ja też jak wróciłam z wymiany, to miałam takie coś, że...

Miałam takie dwa życia, takie dwie linie czasowe i one się ze sobą nie łączyły.

To jest takie coś, jakbyście zapauzowali wasze normalne życie.

Pauzujecie grę, idziecie na side quest, robicie mega długi, skomplikowany side quest, zdobywacie tam 500 leveli, uczycie się nowych rzeczy itd.

I później wracacie do tej normalnej gry i ją odpauzowujecie i wszystko jest takie samo, ale wy jesteście zupełnie inni.

Znaczy ja się nie czuję jakbym była zupełnie inna.

No to też przesadziłam, ale no wiesz o czym chodzi.

Ale no miałam doświadczenia, których... O nie, czekaj, pierogi kipią.

Nie pierogi, tylko ziemniaki.

Ej, no bo wyłączy mi tu zaraz nagrywanie.

Nic cię nie wyłączy tam.

Nie wzywaj Siri.

Nie wymieszczaj tam.

Ale no musiałam złoczyć budzik.

Chciałam jeszcze powiedzieć, że mam już trzysta kilkanaście stron mojej nowej książki zatytułowanej w skrócie KJJS.

Jeszcze nie zdradziłam tytułu.

Powiedziałam ludziom, że zdradzę im tytuł, jak skończę pisać.

Co się stanie, nie wiem kiedy.

Maja walczy z miodem.

Próbuję wydłubać miód, a idzie mi opornie.

No bo chcę złożyć ten niedobry.

Bo lipowy jest dobry, a ten nie wiem co to jest.

Półpłynny.

Ale one są pyszne, zrób je, please.

Pożałuję tej decyzji.

i jest to notatka z historiami na podcast i pierwsze, nie ma prawie żadnych.

No bo ja tylko siedzę w domu, oglądam seriale i piszę książkę.

A o serialu jedyne, co mogę powiedzieć, to że Zack Torres jest super.

Zresztą tak mało osób oglądało ten serial, że nawet jakbym coś więcej o nim powiedziała, to wszyscy mieliby to w dupie.

Jest na przykład...

Nie uczysz się na błędach.

Zawsze tak zapisujemy historię na podcast, że potem i tak nie wiemy o co chodzi.

Czekaj, ale mogę się domyślić.

Czekaj, jakbym miała się domyślić o co chodzi, to bym zgadywała, że...

Nie mam takiej presji na wyjazd.

Pierwszy raz od tak wielu lat nie mam presji na wyjazd z Polski w zimie.

Bestia zawsze gdzieś wybambiała na zimę, bo jej było zimno.

No i w poprzednich latach było mi tak okropnie, że plecy mnie przed tym powstrzymują, a teraz mam takie, nie no w sumie to jest ok, jakby nie muszę nigdzie jechać.

Fajnie by było, ale no nie z tymi plecami, bo to mi zrujnuje cały wyjazd, więc ja mogę siedzieć w domu i oglądać jeszcze raz Motorheads.

Jak wyjdzie drugi sezon, nie wiem, jakaś inna platforma to weźmie czy coś, to ja chcę być ambasadorką tego serialu.

Ja chcę być na premierze w Polsce.

Ja chcę być patronką.

Ale wiesz co pomyślałam?

Że mogłabym napisać na Łodpadzie drugi sezon.

Jakbym miała czas, to totalnie bym to zrobiła.

To totalnie bym to zrobiła.

Jeszcze ja wiem, że ja bym to zrobiła dobrze.

To by było super, tylko że wtedy nie miałabym czasu pisać swoich książek i nie miałabym pieniędzy.

Ale jak kiedyś będzie mi się bardzo nudzić... Ej, może jest książka z tego?

To jest taki Wodpad, tylko że tam... Nie wiem, taki lepszy mam wrażenie, że tam piszesz fanfiction, bo...

Znaczy, dobra, szczerze mogę teraz dawać kompletne bzdury, ale to jest podcast bez sensu, więc powiem, co ja myślę, ale mogę być totalnie w błędzie.

AO3 to jest, że tam masz fanfiction i podpisujesz je, jakie postacie tam występują, albo jakie shipy.

I na przykład możesz wyszukać Zack Torres i wyszukuje ci wszystkie opowiadania z Zackiem Torresem.

Albo możesz po prostu wpisać Motorheads i masz wszystkie fanfictions Motorheads.

Mają lepsze filtry.

Jezu, wyszukiwarka Wodpada to jest żart.

Nigdy też możesz pisać fanfiction, ale mam wrażenie, że na AO3 łatwiej jest znaleźć te konkretne fanfiction.

I niektórzy ludzie na AO3 piszą tak dobre rzeczy.

Jedna typiara napisała siódmą część Harry'ego Pottera od nowa.

I wymyśliła całą fabułę zupełnie inaczej niż autorka.

Jakby...

To, co było do szóstej części, to się wszystko zgadzało, a potem poszła w ogóle w osobną stronę, że te bitwy wszystkie potoczyły się inaczej i tam był ship Draco i Hermiona i to było takie super, się nazywało Isolation i to miało kilkaset stron, to było grubsze niż chyba sam Harry Potter.

I ja to przeczytałam, czytałam to parę lat temu, jak miałam taki totalny zastój czytelniczy, że przez cztery lata nie przeczytałam prawie żadnej książki i przeczytałam chyba, nie wiem, cztery książki w tamtym roku, znaczy nie, że w tamtym roku dosłownie, tylko w tamtym konkretnym roku i jedną z nich było właśnie to i to była taka pierwsza książka po paru latach, taka z fabułą, a nie, że na przykład jakiś poradnik.

w którą się tak wciągnęłam i miałam takie ej, jeszcze są fajne książki, jeszcze czekają mnie dobre czasy.

To było super.

Tylko to ona napisała takie 18+, i to było takie dark.

Ale to było super.

I właśnie ludzie na Ao3 tworzą takie rzeczy.

I na przykład teraz wyszła taka książka Alchemized.

I to jest też fanfiction Harry'ego Pottera.

I ona ma chyba z tysiąc stron, albo coś takiego.

I typiara, która to napisała, pisała to na Ao3.

a później jakieś wydawnictwo zaproponowało jej wydanie, ale nie mogli tego wydać tak samo, no bo to jest fanfiction, więc jakby nie możesz, bo nie masz praw do tego uniwersum, więc po prostu poznaniała imiona bohaterów i jakby stworzyła taki niby swój świat z tego.

I tego akurat nie czytałam, no ale wiem, że to teraz wyszło w Polsce, więc jakby mega.

Więc mogłabym totalnie to napisać na AO3 i mogłabym... I chyba pisałabym to po angielsku, żeby więcej osób to przeczytało.

To było super.

To jakby mega.

No, ale uważam, że więcej osób powinno pisać fanfiction rzeczy, które się nie skończyły albo które skończyły się nie tak, jak ktoś by chciał.

Czy to jest moja drobna sugestia dla ludzi, żeby pisali fanfiction, co się stało po zakończeniu CP5?

Tak, ja chcę to przeczytać, ale nikt tego nie pisze.

A ja bym tak chciała przeczytać dobre fanfiction z moich książek.

Boże, to by było super.

Ale spójrzmy, tu bardzo dużo kurtyny milczenia i nie powiem dokładnie o czym mówię, ale są osoby, które na pewno to przeczytały i mają takie... Boże, dlaczego o tym wspominasz?

Skończę o tym wspominać.

Kurtyna milczenia.

No i nie mówię tutaj o każdym fanfiction, które powstało, bo nie wiem, na pewno nie czytałam każdego, ale jest takie jedno, które chciałabym umyć sobie oczy i mózg mydłem.

Nie, bestii nie, nie, nie zagłębiajmy się w to, to było krótkie i takie durne.

No powiedz mi, Pablo i Sydney?

Pablo i Sydney byłoby dużo lepsze.

Mam kolejną historię, która nazywa się Opowiedzieć Zuzi o domu i kredycie.

Bo miałyśmy z dziewczynami z Boga rozmowę, że kupujemy dom.

Wszystkie razem.

I się składamy na niego.

Kiedy?

No, w wyobraźni.

Ale na serio dziewczyny zaczęły szukać domów na autodomie.

I sprawdzałyśmy, jakie są ceny.

No i oczywiście musiało spełniać nasze szalone kryteria.

No i tam wyszło, że tam chyba 6 milionów będzie kosztował nasz dom.

I że Zuzi nie było wtedy na tej rozmowie.

No to musiałybyśmy ją postawić przed faktem dokonanym i to chyba była moja rola na podcaście.

Zuzia byłaby ostatnią osobą.

Zuzia musi zacząć oszczędzać 814 złotych dziennie.

Zuzia jest ostatnią osobą, która miałaby na to pieniądze.

Ale... Czekajcie, ja wam powiem skąd się wzięło 814 złotych, bo to jest super historia.

jest Zbycha, może kojarzycie ją z jakichś podcastów albo kolonii.

I Zbycha stwierdziła, że kupi sobie jakiś gigadrogi samochód.

Tam był taki timeline, że to będzie za rok.

czy coś takiego, czy niby na osiemnastkę?

Przekalkulowała, ile zielnie musi oszczędzać, żeby kupić ten samochód na osiemnastkę.

i wyszło i że 814 złotych dziennie i teraz jak cokolwiek jest drogie to my żartujemy, że o to tylko wystarczy zaoszczędzić 814 złotych dziennie chyba Bill Gates zarabia tyle w 4 sekundy

Bo chyba gdzieś słyszałam, że Bill Gates zarabia 200 zł na sekundę.

Elon przekroczył 749 miliardów net worth.

Elon zaraz będzie miał tyle net worth, ile ma... Ile pieniędzy zostało wyprodukowane.

To powinno być nielegalne.

A ja uważam, że to jest bardzo niebezpieczne, bo jeżeli masz małą grupę ludzi, która ma tak wielkie pieniądze, to ci ludzie dosłownie rządzą światem, bo mogą przekupić każdego, żeby zrobił wszystko i mogą ustawiać cały świat jak chcą.

Mogą właśnie fundować kampanie wyborcze.

mogą zapłacić jakiemuś typowi, żeby kogoś zabił, jakiegoś wroga politycznego czy coś, więc to jest bardzo niebezpieczne.

No ale zależy, kogo chcesz zabić.

To jest dobry tytuł na podcast.

Ale no na przykład jak chcesz zabić prezydenta, no to to już na pewno nie jest takie fajnie.

No wiem, no ale po prostu jest to pewne zagrożenie i przez Ilona mam wrażenie, że Trump wygrał wybory.

No nie, to nie jest, że masz wrażenie, tylko on wygrał wybory.

No właśnie, bo Ilon robił chyba jakąś loterię, że zagłosuj na Trumpa i dostajesz los i jedna osoba dziennie wygrywa milion dolarów.

No to powinno być nielegalne, no błagajcie.

Ale ci ludzie jakby... Ale kiedyś sprawdzałam, ile kosztuje morderstwo, bo potrzebowałam tego do jakiegoś wątku w książce i zapytałam Chata, no to Chat mi powiedział, że nie może ze mną rozmawiać na ten temat.

Ale później jakoś udało mi się to obejść i on powiedział, że zazwyczaj jak wykupisz takiego kogoś gdzieś w darknecie, to on tylko weźmie kasę i jakby no nikogo ci nie zabije.

I zazwyczaj to jest jakiś kolega z więzienia, że musisz iść do więzienia i tam masz znajomości i jakiś kolega to zrobi.

Jezu, więzienia to stan umysłu.

Jestem ciekawa, czy w więzieniach jest tak jak w serialach o więzieniach.

No, że tam zawsze są takie dramy i wszyscy się gnębią i... i... się tam mordują nawet w tych więzieniach.

Pewnie zależy w jakich, ale na pewno.

Poza tym... No, ale to co tam robi ta straż?

No, jakby nie podoba mi się.

Nie, ja słuchałam dużo podcastów na ten temat, gdyż jest to ciekawy temat.

No i zależy od więzienia.

Wie, że Gocha pochwaliła moją playlistę.

Jaką playlistę?

Ale mam temat na podcast, że Gocha pochwaliła moją playlistę.

Może to było do Chasing Paris.

Chyba któraś do Chasing Paris i ona powiedziała, że ta playlistę jest naprawdę dobra.

Pierwszy raz w życiu ktoś docenił moją playlistę i było mi tak miło.

To było super.

i ostatnia historia jaką mam to to jest twój tekst oglądałyśmy zawody surfingowe i tam była taka Bella Kenworthy już się boję Maja to ogląda jak taki facet, który ogląda mecz i mówi tym typom gdzie mają biec i co mają robić no Bella Kenworthy rusz dupę, Bella, że jesteś gotowa tego nie spierdolić to było super ale to był tekst Gochy

Nie, to był tekst jakiejś nauczycielki.

No wiem, ale ty go powiedziałaś i było to śmieszne w tamtym momencie.

Kocham te historie, które są śmieszne, tylko kiedy jesteś na żywo ich świadkiem.

Nie ma teraz żadnych zawodów surfingowych.

Jak macie Chasing Paris, to tam jest taka trasa mistrzów i w rzeczywistości też jest coś takiego, które się nazywa Championship Tour i to Championship Tour skończyło się we wrześniu i powinno się zacząć

w grudniu nowe, a zaczyna się w kwietniu.

Przepraszam, co ja mam robić prawie cały rok bez tych zawodów?

Czy ja mam oglądać jakieś zawody dla dzieci?

Sezon na formułę też się skończył.

No kiedy się skończył?

No widzisz, to ty czekasz 4 miesiące, a ja czekam 8.

Dobra, to co, kończymy ten podcast?

Ej, a chcę dodać tego ekstraktu amerykańskiego do pierniczków.

Chyba, że jest w przepisie.

Czy chcesz jeszcze coś powiedzieć?

Coś z wymiany?

To zadawajcie w komentarzach pytania do Marii na kolejny podcast, to będziemy wiedziały, o czym mamy mówić.

I do zobaczenia w kolejnym odcinku, zapisujcie się na obozy i pa pa!

A, jeszcze jednej rzeczy nie powiedziałam, że niedługo wyjdzie kurs spełniania marzeń, moja nowa książka.

Uparzyłam się, dobra, przepraszam, ale uparzyłam się.

Bo nie wiem, czy wiecie, ale wydałam kiedyś taką zarąbistą książkę i ona nazywa się Kurs Spełniania Marzeń i jest o tym, jak zostać mną.

No jak spełniać swoje marzenia, podróżować po świecie, jakby robić fajne rzeczy w młodym wieku, jak zarabiać kasę i tak dalej.

i ta książka jest genialna, nie będę ściemniać, jest genialna, to jest książka, którą chciałabym przejrzeć, jak byłam mała, ale, może nie mała, no jak byłam nastolatką, dużo by mi pomogła, ale wyprzedał się wtedy cały nakład i to nie było wznawiane i teraz ja tą książkę całą poprawiłam, napisałam od nowa, znaczy no niektóre rozdziały brzmią bardzo podobnie, ale niektóre brzmią dużo inaczej i nie wiem, czy chyba na pewno coś dodałam, dodałam dużo rzeczy.

może nie, że konkretne rozdziały, ale do tych rozdziałów, które były kiedyś, dopisałam nowe fragmenty i tam jest po prostu cała wiedza z mojej głowy, jaką ja posiadam, jak robić fajne rzeczy, to jest w tej książce i ta książka wyjdzie...

chyba jakoś w styczniu.

Nie znam konkretnej daty, ale już po prostu lada moment, będziemy ogłaszać premierę i ruszy przed sprzedaż, więc oczekujcie tej książki, bo będzie super i jak macie jakieś cele na Nowy Rok i tak dalej, to ta książka też wam pomoże, więc mega.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00