Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
22.08.2025 08:00

Odcinek 100 – Finał rozdziału „Nóż w ciemności” z Q&A na żywo!

Konfrontacja Nazguli z Frodem i przyjaciółmi wisi na włosku. Jak się potoczą wydarzenia wieczorem 6 października u podnóża ruin wieży Amon Sul? Na te i więcej pytań odpowiemy w wyjątkowym jubileuszowym setnym odcinku podcastu, który nagrywamy na żywo w towarzystwie słuchaczy i słuchaczek! Dziękujemy za to, że jesteście z nami!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Aragorn"

skończyliśmy w momencie, kiedy Aragorn opowiedział prozatorską wersję historii Berenai Luthien oraz fragmenty jeszcze legendarium dalszego, czyli m.in.

Bo tutaj hobbici zauważają tą zmianę postawy Aragorna w czasie, jak mówił i jak opowiadał, prawda?

Jak pewnie znacie historię Władcy Pierścieni, tak też się działo później z Aragornem, chociażby wtedy, kiedy przekraczali Argonad, prawda, kiedy widział rzeźby przedstawiające swoich przodków.

To było też dla niego takim momentem bardzo ważnym i też zauważyli wtedy zmianę w Aragornie.

Ale to też dziwne, że Aragorn nie zareagował, prawda?

Aragon wie o tym, że siła... Ale zobacz, oni są w takiej kotlince, czyli jakby zakładam, że są cały czas w polu widzenia aragorne.

Wydaje mi się, że jednak moim zdaniem, gdybym ja był przewodnikiem, a wiadomo, nie jestem aragornym, ale gdybym był, to bym zabronił im się rozchodzić, ponieważ no jednak wydaje mi się, że szczególnie zobaczymy, co zrobi później aragorniaki, podejmie decyzję w momencie, kiedy tak naprawdę zacznie się dziać, prawda?

I właśnie tutaj Maciek mówił tydzień temu, że ta taktyka Aragorna opowiadania historii, różnych na początku, a później całej historii o Tinuviel, działała, ale właśnie tak długo, jak opowiadał tę historię, czyli utrzymywał hobbitów przy pozytywnym myśleniu, cały czas podtrzymywał tą taką atmosferę nadziei i pozytywnego myślenia.

I tutaj mamy tę zmianę, zaczynając od początku, mamy tę zmianę w Aragornie, o której mówiłeś, że teraz faktycznie, jak widzicie już, że Nazgule są bardzo blisko, to wydaje chyba pierwszy raz takie bardzo konkretne polecenia w tym dniu.

No i tutaj, na co zwróciliśmy uwagę, to Aragorn nie mówi im, zobaczcie, żeby przygotowali miecze, bo zdaje sobie sprawę, o tym też właśnie Maciek mówił tydzień temu, że to nie będzie walka na miecze, głównie, czy w większości, ale nie zdawał sobie sprawy, jakie miecze mają hobbici.

Myślisz, że Aragorn jakby po tym całym doświadczeniu spotkania hobbitów i ich nieodpowiedzialnego zachowania mógłby przypuszczać, że mają takie miecze?

No a Aragorn rzadko kiedy jest narratorem we Władcy Pieszcieni, w sensie w całej książce.

I świetny jest ten moment, kiedy Aragorn mówi cicho, mówi szeptem cicho.

Ale co jeszcze warto zauważyć, słuchajcie, na pewien moment, na pewien czas wewnątrz tego krótkokilkusekundowego wydarzenia zupełnie znika nam Aragorn, on nic nie robi.

Wiedział też, że on wcześniej śpiewał pieśni, które hamowały efekt pierwszej fazy ataku, więc pewnie domyślając się tego zadziałał dużo mocniej albo zadziałali wszyscy w piątkę na Aragorna po to, żeby go na chwilę chociaż wykluczyć.

A zauważcie, że Aragorn i Sam też jakby zanikają nam na chwilę z walki.

że tutaj ten okrzyk Froda, no i tutaj znowu Tolkien jest specjalistą od tego, że nie ma takich bezpośrednich odpowiedzi, ale zobaczcie, po tym okrzyku Aragorn się jakby uwolnił spod tego uroku.

Karta Aragorna się aktywuje.

Zostałby sam Aragorn tak naprawdę, prawda?

No i na zgóle ponoszą porażkę, bo to się dzieje znowu w tym samym momencie, kiedy Aragorn zostaje...

Wrócił Aragorn, została wezwana Warda i interweniowała, tak?

Tak, no poznajemy przede wszystkim nowe miejsca, tak, komarowe bagna, wichrowe wzgórza, nie tylko jedno, ale wichrowe wzgórza, całe to pasmo, plus Amon Sul, czyli ruiny twierdzy, na której właśnie, na której byli Frodo, Merry i Aragorn.

Tak, mamy... Aragorn jest tutaj przewodnikiem i całej grupy, ale mamy trochę takie dziwne decyzje Aragorna.

Więc później Aragorn się przyznaje do tego, no i późniejsze decyzje są już jakby lepsze.

Ale to widzimy, że tutaj Aragorn może się wciela dopiero w tą rolę przewodnika.

Tak jest nazwana przez Aragorna.

cała sytuacja w Brie pod rozbrykanym gucykiem, ta rozmowa od samego, samych tych nieodpowiedzialnych wygłupów, hobbitów wspólnej, ale też jakby takiej nieostrożności, później aż do tej konfrontacji z Aragornem, to dla mnie był taki moment, że, który pokazał taką zmianę w ich nastawieniu w ogóle, że nagle tutaj w czasie tej konfrontacji z Aragornem szczególnie

i taką, która wzbudza uśmiech wiele razy, więc to... To jest taka postać, z którą fajnie się identyfikować, bo wiadomo, że te szlachetne postacie jak, nie wiem, Aragorn, Legolas, prawda, no wiadomo, że są to postacie nietuzinkowe, prawda, natomiast sam jest taki w cudzysłowie zwykły, tak, że każdy z nas mógłby być takim samym i fajnie się z nim identyfikować, łatwo się z nim identyfikować, tak, więc...

Ta rękojeść trafi w ręce Aragorna i później zostanie dostarczona do Rivendell.

Powiedziałeś, że to była błędna decyzja Aragorna, żeby pójść na Wichrowy Czup i ogólnie, żeby powiedzmy w jego gdzieś tam okolicy się kręcić.

Powiedz mi, co twoim zdaniem powinien zrobić, gdybyś miał tutaj taki alternatywny scenariusz rozpisać, to co twoim zdaniem powinien Aragorn zrobić, żeby było ono poprawione?

I Aragorn decyduje o tym, że schodzą z oficjalnych ścieżek, będą się ukrywali i ma to sens, tak?

To, że znalazł kamień, na którym Gandalf wyrył swoje inicjały i załóżmy datę 3 października, bo tak się domyślają Aragorn z Merem i Frodem, że to jest ten sygnał.

Druga sprawa jest taka, że w tekście tego rozdziału było powiedziane bardzo wyraźnie przez Aragorna, że potok czy z rzeka Horwell, na której był ostatni most, była bardzo rwąca i bardzo niebezpieczna do przekroczenia w dowolnie innym miejscu.

To jest opowieść Aragorna, więc możemy, ale jakby kto jest bardziej kompetentny, jeśli chodzi o ten teren niż Aragorn, prawda?

Jak to wszystko się kończy, to dojdziecie do tego za kilka lat, jest ta scena, kiedy w książce jest taka scena, kiedy hobbici są zaprowadzani do króla Aragorna, no i wiadomo, oni tam opowiadają tą swoją historię i ci jakby, ci wszyscy królowie, w sensie ci władcy, ten Gondor, powiedzmy tam chyba tak...

No i wszyscy tam przed nimi, tam Aragorn mówi you friends bow to no one, czyli że wy nikomu nie musicie kłaniać i cały świat jakby przed nimi klęka.

Ja to tak interpretuję, że skoro Aragorn klęknął przed Hobbitami...

Chciałam zapytać o to, co mówiliście wcześniej o Aragornie, o tym, że czarni jeści skupili się na nim, żeby nie mógł reagować od razu.

No mi się wydaje, że nie robili nic szczególnego, jakby dedykowanego, znaczy nie robili nic innego niż to, co robili cały czas, tylko po prostu skoncentrowali swoje tam mentalne działania na nim, na Aragornie przez chwilę, po to, żeby po prostu doprowadzić do jego momentu przerwy, tak, chociażby.

Wiedzieli, że jest najgroźniejszy, to mogli wyczuć, bo myślę, że takie istoty, które dysponują mentalną jakąś siłą, jak Aragorn chociażby, czy właśnie Nazgulę, czy Gandalf, czy Elfowie i są świadomi, jak tą siłę mentalną używać, takie istoty są w stanie wyczuć przeciwnika.

Więc skoro one w ogóle wyczuły, że to Aragorn jest tutaj najpotężniejszą postacią, jest postacią, która jest najgroźniejsza dla nich, najbardziej niebezpieczna dla nich, czyli może najdłużej utrzymywać dobrą wolę i wiarę.

To jest tylko rosnące poczucie strachu, zagrożenia, niebezpieczeństwa i myślę, że to wystarczyło nawet na Aragorna, prawda, żeby go było wstrzymać.

Nawet Sauron, który powiedzmy w konfrontacji z Aragornem, do której doszło w trzecim tomie, w drugim tomie, kiedy Aragorn spojrzał w Palantir, też nie wiedział o nim za dużo i nie był w stanie wyczytać jego umysłu za dużo, a był dużo potężniejszą istotą niż nawet wózna z Gulli.

A w następny piątek Katarzyna Staniewska będzie naszym gościem i wrócimy do pieśni o Luthien w wykonaniu Aragorna.