Mentionsy
220. Wybaczyć zabójcy. Igor Wyszyński-Karłoski
Igor Wyszyński-Karłoski ma przed sobą całą przyszłość i świat do zdobycia. A że go zdobędzie jest pewne - ma 19 lat i już jest radnym Lublina. Studiuje prawo, udziela się politycznie, jest aktywny. Kiedy poznaje Karolinę, która wydaje się jego żeńskim odpowiednikiem, osiąga pełnię szczęścia. Dlaczego więc ich wspólne życie skończyło się w tak dramatycznych okolicznościach?
Research
Judyta Gołębiowska
Montaż
podcasteditor.pl
Masz dla mnie sprawę? Wyślij ją mailem: po[at]piateniezabijaj.pl
Możesz mnie spotkać:
Grupa: http://www.facebook.com/groups/PiateNieZabijaj
Muzyka wykorzystana w odcinku:
Wstęp: Resolver - Amulet
Czołówka: Doug Maxwell - Heartbeat of the Hood
Tło: Luke Atencio - Counsel
Tyłówka: The Inner Sound - Jesse Gallagher
Musicbed SyncID: MB01TFL0BRK5AZQ
Wybrane źródła:
https://www.youtube.com/watch?v=7J0Mo_wObnU
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1519621%2Cspektakularny-zwrot-w-sprawie-mlodej-prawniczki-z-miasteczka-wilanow
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,30431174,wyrok-prawomocny-w-sprawie-zabojstwa-mlodego-radnego-na-wilanowie.html
https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/zabojstwo-radnego-z-lublina-to-byl-efekt-toksycznej-milosci
Szukaj w treści odcinka
Igor Wyszyński-Karłoski ma 21 lat i przed sobą całe życie.
Igor zaskakuje starszych kolegów dojrzałością, obyciem politycznym, a znajomi, którzy mają możliwość współpracować z nim, mówią, że rozmawia się z nim tak, jakby był wytrawnym politykiem.
Jesienią 2019 roku Igor wyprowadza się jednak z Lublina do Warszawy, aby rozpocząć studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim.
No i to właśnie podczas jednej z debat na tej uczelni Igor poznaje Karolinę.
Igor Karolini imponuje swoją dojrzałością, ale też doświadczeniem politycznym, bo jak na tak młody wiek
Igor i Karolina spędzają ze sobą coraz więcej czasu.
Sam Igor nie opowiada publicznie wiele o swoim życiu osobistym.
Igor nie zwierza się ze swoich problemów.
Igor nadal mieszka na stałe w Lublinie, ale przyjeżdża do Warszawy tak często, jak to tylko możliwe, żeby widywać się z Karoliną.
Ta silanka Igora i Karoliny nie trwa jednak długo, bo związek chociaż z początku wydaje się udany, to stopniowo zaczyna przechodzić kryzysy różne.
Próbuje kontrolować każdy krok Igora.
Zazwyczaj Igor na te zachowania Karoliny reaguje ucieczką, więc zdarza mu się nagle znikać na kilka dni, wyłączać telefon, zrywać nawet kontakt z dziewczyną, ale też ze znajomymi.
Jeden z przyjaciół wspomina, że była taka sytuacja, kiedy Igor nie odzywał się przez tydzień lub nawet dwa,
Martwili się, czy nie spotkało go nic złego, aż to nagle Igor po prostu sobie wrócił jak gdyby nigdy nic, nie tłumacząc swojego zniknięcia, ani tego milczenia.
Karolina bardzo silnie przeżywa oddalanie się Igora i niestabilność tej relacji odbija się na jej zdrowiu psychicznym.
Kiedy Igor znika, ona obsesyjnie próbuje go odnaleźć, dzwoni do wspólnych znajomych, wypytuje wszystkich, czy mają z nim kontakt.
Bywa, że wsiada w samochód i jedzie kilkaset kilometrów do Lublina, żeby osobiście sprawdzić, czy Igor nie wrócił do rodzinnego miasta.
Nawet gdy Igor chce wyjść tylko na chwilę do sklepu, to Karolina obawia się, że to jest tylko pretekst, żeby ją porzucić.
Zaczyna się okaleczać, żeby wzbudzić w Igorze poczucie winy, ale też litość.
W styczniu 2021 roku dochodzi do niebezpiecznego incydentu między nimi i to Igor odnosi, znaczy doznaje uszkodzenia ciała, ma skaleczenie na nodze zadane jakimś ostrym narzędziem.
Igor utrzymuje, że doszło do wypadku podczas dramatycznej sytuacji, że miał powstrzymywać desperacką próbę odebrania sobie życia przez Karolinę.
Igor wyraźnie próbuje chronić swoją dziewczynę.
Późniejsze relacje świadków ujawnią, że Karolina jeszcze przed tym zdarzeniem nieraz groziła Igorowi, że jeśli ją zostawi, to ona zrobi krzywdę nie tylko sobie, ale też jemu.
Więc coraz trudniej wierzyć, że ta rana Igora powstała przypadkowo.
Co więcej, Karolina planuje oświadczyć się tam Igorowi.
I to stabilizacji z Igorem.
Wszystko planuje z wyprzedzeniem, bez wiedzy Igora, tak jakby usiłowała zaczarować rzeczywistość i zatrzymać go przy sobie na zawsze.
Igor i Karolina uzgadniają, że spędzą go razem w Warszawie.
Jednak Igor, który tego dnia miał dotrzeć do Warszawy, nagle przestaje odbierać telefon.
Karolina zna ten schemat, więc zaczyna panikować, boi się, że Igor z Nówią zawodzi, być może kolejny raz ucieka bez słowa, więc zdesperowana sięga po pomoc.
Dzwoni do dwóch zaprzyjaźnionych kolegów, zarówno jej, jak i Igora, to są wspólnie znajomi.
Chce, żeby pomogli jej dowiedzieć się, co się dzieje z Igorem.
Gdy już są na miejscu, późnym wieczorem odzywa się sam Igor.
Wreszcie Igor dociera do mieszkania Karoliny.
W mieszkaniu Karoliny słychać dźwięki gitary, no bo to Igor, Karolina i tych dwóch kolegów sobie spędzają wieczór, grają, śpiewają, rozmawiają na luzie.
Po tym stresie z całego dnia nie ma śladu, jest już późno, więc kiedy zaczynają być senni około 2.30, 2.50, dwaj koledzy, kiedy zauważają, że Igor i Karolina przytulają się na łóżku i wydają się pochłonięci sobą, to dochodzą do wniosku, że pora się pożegnać, żeby dać parze trochę prywatności, więc około 2.50 opuszczają mieszkanie Karoliny i zostawiają ją sam na sam z Igorem.
To krzyk Igora.
Okazuje się, że Igor chwiejnym krokiem wybiega z mieszkania na korytarz, trzyma się za brzuch.
Ktoś rusza na pomoc Igorowi, ktoś inny dzwoni pod numer alarmowy, ktoś inny jeszcze gdzieś tam Karoliną się zajmuje.
Igor leży na klatce schodowej w kałuży krwi, cały czas trzyma się za brzuch.
Przyjmują już w tym momencie resuscytację Igora, który jest już nieprzytomny.
Igor doznał rany kłutej zadanej nożem podczas pobytu w mieszkaniu Karoliny.
Niestety po kilkudziesięciu godzinach ze szpitala docierają tragiczne wieści, bo Igor umiera.
To ona była na miejscu, to na jej rękach była krew Igora.
Początkowo, kiedy Igor jeszcze walczył o życie w szpitalu, Karolinie przedstawiony zostaje zarzut usiłowania zabójstwa.
W przesłuchaniach zarówno policyjnych, jak i prokuratorskich nie przyznaje się do zamiaru zabójstwa Igora.
Igor miał zauważyć, że jest z nią źle.
Pytana, dlaczego nie potrafiła udzielić jakiegoś logicznego wytłumaczenia, być może chwyciła go w panice, być może obawiała się czegoś, sama nie jest w stanie tego wyjaśnić, dalej opisywała, że dogoniła Igora na klatce schodowej, chciała go zatrzymać, szarpała go za ubranie, próbując zmusić, żeby nie wychodził, doszło do szamotaniny w drzwiach i wtedy, jak twierdzi Karolina, Igor nadział się na ostrze noża, który ona trzymała.
Karolina utrzymuje przez cały czas, że nie zadała ciosu celowo, że to Igor wybiegając gwałtownie sam miał wpaść na ten nóż.
Igor zaraz zaczął krwawić, upadł, a ona wpadła w panikę i to jeszcze większą.
Więc innymi słowy, ktoś po zdarzeniu, czyli Karolina, ukrył ten nóż zamiast zostawić go przy rannym Igorze.
Wszystko wskazuje na to, że zrobiła to Karolina, bo przecież była na miejscu, gdy Igor wybiegł ranny na zewnątrz.
Zresztą sędzia w późniejszym procesie podkreśli, że po zdarzeniu Karolina w pierwszej kolejności zadbała o własne interesy, czyli wyniosła nóż i próbowała odsunąć od siebie podejrzenia, zamiast na przykład ratować Igora, kiedy konał na korytarzu.
Co jednak świadczy o tym, że wiedziała, że zrobiła coś złego i wiedziała, jakie konsekwencje ją za to czekają i martwiła się bardziej o te konsekwencje, niż o konsekwencje tego, że Igor się wykrwawia właśnie w tej chwili.
Po drugie są świadkowie, choć nikt nie widział momentu ugodzenia nożem bezpośrednio, to jednak zeznania ludzi z otoczenia pary dużo wnoszą, bo sąsiedzi słyszeli, jak Igor wołał o pomoc na klatce schodowej.
Co więcej, z ustaleń prokuratury wynika, że Igor sam zdołał zadzwonić na numer alarmowy 112 z telefonu, żeby sprowadzić ratunek, a to oznacza, że nie liczył na to, że Karolina to zrobi.
To zachowanie sugeruje, że w momencie po ugodzeniu Igor Karolini nie ufał, że się prawdopodobnie i bał.
Po trzecie, wyniki sekcji zwłok i opinia biegłego lekarza sądowego także przeczą wersji o spontanicznym wypadku, ponieważ rana kłuta, którą Igor odniósł, jest głęboka i zadana z dużą siłą.
Prokuratura nawet sugeruje, że wykorzystała te umiejętności, żeby zadać precyzyjny cios nożem, niemal jak szpadziska, trafiając prosto w śmiertelny punkt, znaczy no śmiertelny taki, który uniemożliwił uratowanie Igora.
Dla mnie też w ogóle cała motywacja do tego, żeby Igor wyszedł z domu, żeby kupić w całodobowej aptece jakiś lek na uspokojenie, no co on może kupić bez recepty?
Karolina miała zdolność kierowania swoim postępowaniem przez cały czas i według biegłych zadziałała z wrogą intencją wobec Igora, świadomie sięgając po nóż.
Oczywiście śledczy zbierają też informacje o relacji Igora i Karoliny sprzed tragedii, co pozwala też rozumieć kontekst tego zdarzenia, więc na jaw wychodzą mroczne szczegóły.
Dla Igora pojawiają się zeznania o chorobliwej zazdrości Karoliny.
Bo miał widzieć wymalowane hasło Igor, zniknij z mojego życia.
Tak jakby Karolina miotała się między obsesyjną miłością, a nienawiścią do Igora.
Innym razem dziewczyna miała pół żartem, pół serio stwierdzić w rozmowie, że gdyby Igor okazał się gejem, to by go chyba zabiła.
Wreszcie ten sam świadek przypomina historię tajemniczej rany na nodze Igora sprzed kilku miesięcy.
Opowiada, że kiedyś naciskał Karolinę, żeby wyjaśniła, skąd się wzięło tak głębokie i poważne skaleczenie u Igora.
Sugerował, że Igor sam nie mógłby sobie zrobić takiej rany.
Aż w końcu przyznała coś wymijająco, że może właśnie jakieś takie dziwne wytłumaczenie podała, a Igor słysząc tę rozmowę nie zaprzeczał.
I to zdaje się potwierdzać podejrzenie, że tamta rana właśnie była wynikiem agresji Karoliny, którą Igor próbował ukrywać, jednak coś go blokowało, żeby powiedzieć wprost znajomym, że to właśnie ona zadała mu ten cios i tę ranę.
I z tą konkluzją zostaje też sporządzony akt oskarżenia przeciw Karolinie.
Oskarżając 25-letnią Karolinę B. o dokonanie zabójstwa swojego partnera, Igora Wyszyńskiego-Karłoskiego.
Mówi, że żałuje tego, co się stało, tłumacząc, że przecież kochała Igora i była o tej miłości uzależniona.
Zwraca się również do matki Igora z prośbą o przebaczenie.
W której przyznała się ona do ugodzenia Igora nożem.
Co chyba jest największym zaskoczeniem, tym, które właśnie ścięło mnie z nóg tak na dobrą sprawę, najbardziej w tej sprawie, to to, że matka Igora, mimo ogromnej tragedii, jakiej doświadczyła,
Z całą tą wiedzą, którą miała na temat związku Karoliny i Igora i tego, co tam się w tym związku działo, zadeklarowała w sądzie, że wybacza Karolinie i że wierzy, że Karolina potrzebuje pomocy.
Karolina B. została uznana winną zabójstwa Igora W. w zamiarze bezpośrednim i skazana na 15 lat pozbawienia wolności.
Apelacja i sąd apelacyjny częściowo zmienił wyrok Sądu Okręgowego, bo zmienił Karolinie wymiar kary.
Na korytarzu Igor wzywał pomocy sąsiadów.
Może dzisiaj Igor by żył.
Być może jesteśmy sami świadkami takiego związku Igora i Karoliny gdzieś w naszym otoczeniu.
Ostatnie odcinki
-
220. Wybaczyć zabójcy. Igor Wyszyński-Karłoski
31.01.2026 23:00
-
Sprawa Krzysztofa Gonciarza
28.01.2026 07:12
-
219. Krzysztofa można było uratować wiele razy....
25.01.2026 19:39
-
218. Kto umrze pierwszy? Artur Bryliński i Sław...
18.01.2026 22:30
-
217. Kryminalne podsumowanie 2025 roku
01.01.2026 18:21
-
216. Ostatnie święta | Danuta G. | Klenica
28.12.2025 17:50
-
215. Nie ten człowiek, nie ten dowód | Monika B...
21.12.2025 17:00
-
214. A ja sobie będę dalej żył | Robert Banach ...
14.12.2025 17:55
-
213. Prawdziwy „dom dobry”. Honorata K.
07.12.2025 21:56
-
212. Dwa ciosy w ciszy. Ilona Borysowicz
30.11.2025 18:00