Mentionsy

Piąte: Nie zabijaj
30.11.2025 18:00

212. Dwa ciosy w ciszy. Ilona Borysowicz

W kwietniu 2003 roku 27-letnia Ilona wróciła z nocnej zmiany w cukierni — kilka godzin później znaleziono jej ciało tuż obok domu, w którym mieszkała. Brutalnie zamordowana ostrym narzędziem, próbowała się bronić — jej rany obronne świadczyły o desperackiej walce. Kto mógł to zrobić?


Twoje wsparcie ma znaczenie. Pomóż chorym na nowotwory krwi. Zarejestruj się i zostań Dawcą: www.dkms.pl/popiateniezabijaj

Dołączenie do bazy potencjalnych Dawców szpiku jest naprawdę proste i zajmuje kilka minut. Wystarczą trzy kroki:

1. Zamów bezpłatny pakiet rejestracyjny - www.dkms.pl/popiateniezabijaj

2. Pobierz wymaz z wewnętrznej strony policzka.

3. Odeślij pakiet do Fundacji DKMS, wrzucając go po prostu do skrzynki pocztowej. Zrobisz to bezpłatnie.

To niewielki gest, a może stać się czyjąś szansą na życie. Wspólnie możemy naprawdę wiele.

[reklama] Fundacja DKMS


Research

Judyta Gołębiowska

Montaż

Podcasteditor.pl

Masz dla mnie sprawę? Wyślij ją mailem: po[at]piateniezabijaj.pl

Możesz mnie spotkać:Grupa: http://www.facebook.com/groups/PiateNieZabijaj _______

Muzyka wykorzystana w odcinku:

Czołówka: Doug Maxwell - Heartbeat of the HoodTło: Luke Atencio - Counsel

Tyłówka: The Inner Sound - Jesse GallagherMusicbed SyncID:MB01TFL0BRK5AZQ

Wybrane źródła:

https://www.onet.pl/styl-zycia/zbrodnie-w-sieci-kroniki-mrocznych-tajemnic/ilona-borysowicz-ostatni-spacer-zakonczony-tragedia/472gftx,0666d3f1

https://www.youtube.com/watch?v=qRS3sc9zTrUhttps://www.youtube.com/watch?v=guBGE0gftC8

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "Ilona Borysowicz"

Ilona Borysowicz jest cichą, ambitną młodą kobietą pochodzącą z niewielkiego miasteczka Dobrzyń nad Wisłą w województwie kujawsko-pomorskim.

Ilona jest najmłodsza w rodzinie, ma aż pięciu starszych braci, którzy otaczają ją opieką.

Ilona bierze sobie te rady do serca, kończy najpierw szkołę zawodową, a potem zdaje maturę w liceum dla dorosłych, dodatkowo też robi kurs księgowości i uczy się angielskiego.

Latem 2002 roku Ilona decyduje się na odważny krok.

Więc Ilona nie jedzie w nieznane.

Właściciele cukierni bardzo szybko to doceniają, bo Ilona daje im się poznać jako bardzo rzetelna, ale też lubiana pracownica.

Ilona jest pod wrażeniem Jarosława, bo nigdy wcześniej też nie była w takim związku.

Więc Ilona jako młoda kobieta stopniowo, ale...

Ilona unika wspólnych spotkań Jarosława z bliskimi, co oczywiście rodzi pytania i plotki.

Coraz częściej widać, że Ilona jest wewnętrznie rozdarta.

Ilona zwierza się jednemu z braci, że pewnego dnia do ich domku na Bielanach przyszło pięciu obcych mężczyzn, którzy wypytywali o jej brata.

Rodzina jakoś nie przejmuje się tym chyba tak bardzo jak Ilona.

W domu nastaje ciężka, a właściwie to jeszcze cięższa atmosfera, która jeszcze w dodatku narasta, a Ilona zamyka się w sobie jeszcze bardziej.

Mniej więcej w tamtym czasie Ilona musi też mierzyć się z jeszcze jednym problemem, bo w cukierni, gdzie pracuje, pojawia się natarczywy klient przedstawiający się jako Artur.

Ilona od początku czuje, że z tym człowiekiem, delikatnie mówiąc, coś jest nie tak, grzecznie, ale stanowczo odmawia jego propozycji, raz za razem.

Gdy wchodzi do cukierni, to domaga się, żeby obsługiwała go wyłącznie Ilona.

No i szybko staje się to jasne, że dziewczyna po prostu się zaczyna go bać i na tyle się go boi, że za każdym razem, kiedy on się w tej cukierni pojawia, to po prostu Ilona znika gdzieś na zapleczu, chowa się.

Być może Ilona nie chciała go w ogóle niepokoić albo obawiała się jego reakcji.

I to jest też moment, w którym Ilona decyduje się też na zerwanie, a właściwie to zakończenie związku, bo jesteśmy dorosłymi ludźmi, z Jarosławem.

Ilona jak codzien jest w pracy, ma tego dnia zmianę popołudniową w cukierni przy ulicy Rudnickiego.

Ilona odbiera telefon od Jarosława.

Do pracy Ilona przychodzi ubrana elegancko, jak miała w zwyczaju.

I o dwudziestej Ilona zamyka cukiernię, wychodzi na zewnątrz, jest już ciemno.

Świadkowie zapamiętają później, że przed cukiernią Ilona rozmawia jeszcze przez krótką chwilę z jakimś mężczyzną.

Gdy ten mężczyzna odchodzi, Ilona również rusza w kierunku domu.

Ale nikt nie widzi, dokąd dokładnie Ilona idzie tamtego wieczora, ani czy ktoś jej towarzyszy.

Wraca dopiero około godziny 23 i zauważa, że Ilony wciąż nie ma w domu, ale początkowo się nie martwi, przecież Ilona ma 27 lat, to dorosła kobieta, ma prawo gdzieś wyjść, zabawić się, spędzić wieczór ze znajomymi czy właśnie z jakimś chłopakiem.

Brat myśli sobie, że może Ilona poszła na spontaniczne spotkanie, może ma spacer, wróci za godzinę czy dwie.

Brat zasypia na kanapie w salonie, wierząc, że Ilona wróci późną nocą, wtedy on się obudzi i ten jego niepokój zniknie.

Niestety, Ilona nie wróci już nigdy.

Tuż po godzinie 5 rano przypadkowy przechodzień zauważa coś niepokojącego w pobliżu posesji, gdzie mieszka Ilona.

Kilka metrów od domu leży Ilona.

Ilona została brutalnie zamordowana.

Ilona musiała bronić się przed napastnikiem do samego końca.

Sekcja zwłok później wykaże, że Ilona przed śmiercią nie została zgubiona, ani molestowana sekundalnie.

Czerwona parasolka, z którą Ilona wyszła do pracy i wyszła z pracy, również leży obok jej ciała.

Albo Ilona została zaatakowana tuż po wejściu na posesję, gdy zamykała za sobą furtkę, albo też napastnik czekał na nią już na podwórku i tam zadał jej ciosy.

Być może Ilona nie zdążyła nawet krzyknąć, a atak nastąpił z zaskoczenia i błyskawicznie ją obezwładnił.

Oczywiście tutaj pierwsze pytanie, skąd wiedział, że Ilona nie żyje, skoro już się więcej tam nie pojawił.

No a tutaj pojawia się poważny powód takich podejrzeń, bo niedługo przed śmiercią Ilona...

Policjanci przypuszczają, że jeśli Jarosław miałby coś wspólnego z zabójstwem, to mógł kierować nim właśnie zysk z polisy, gdyby Ilona zginęła.

No i właśnie ten trop pojawia się wraz z rewelacjami, jakie wcześniej zdradziła też sama Ilona, bo pamiętajmy o pięciu nieznajomych mężczyznach, którzy szukali właśnie brata Ilony w ich domku na Bielanach.

Może Ilona padła ofiarą zemsty albo próby zastraszenia wymierzonej właśnie w rodzinę.

Brzmi jak oczywiście mafijne porachunki, chociaż rodzina Borysowiczów nie jest znana z kryminalnych powiązań.

Śledczy rozważają najbardziej prozaiczną wersję wydarzeń, że Ilona padła ofiarą przypadkowego napadu na tle rabunkowym.

Ja to raczej wykluczam, no bo gdyby ją śledził od cukierni, to Ilona miałaby wrócić do domu dużo wcześniej niż brat.

Sprawa zabójstwa Ilony Borysowicz wciąż pozostaje jedną z wielu nierozwiązanych zagadek polskiej kryminalistyki.

0:00
0:00