Mentionsy

Piąte: Nie zabijaj
14.11.2025 18:03

211. Nie ta Małgorzata | Małgorzata Targowska-Grabińska | Warszawa 1985

O tę twarz z czołówki pytaliście najczęściej. Po 7 latach od powstania podcastu powstaje o Niej odcinek. Dlaczego? Bo miałam nadzieję, że coś jeszcze zdąży się wyjaśnić. W czterdziestą rocznicę zabójstwa Małgorzaty Targowskiej-Grabińskiej znów wędrujemy na Saską Kępę.

[AUTOPROMOCJA]

Zapraszam Was do zupełnie nowej serii mojego podcastu „Piąte: Nie zabijaj - Scenariusz zbrodni”, którą przygotowałam dla Empik Go.

W tej serii opowiadam o zbrodniach, których scenariusze narodziły się w świecie popkultury. O historiach, w których filmy, czy seriale stały się dla kogoś inspiracją do popełnienia prawdziwego czynu. To opowieści o tym, jak łatwo zacierają się granice między fikcją a rzeczywistością. I jak niebezpieczna potrafi być sztuka, kiedy przestaje być tylko opowieścią.Sięgam tu po sprawy, w których dzieła takie jak „Egzorcysta”, „Krzyk”, „The Purge: Noc oczyszczenia”, „Slenderman”, „Dexter” i „Urodzeni mordercy” stały się dla kogoś punktem wyjścia do popełnienia tragicznych czynów.

Jeśli chcecie posłuchać o prawdziwych zbrodniach, które zaczęły się od filmowej lub internetowej fikcji - serdecznie zapraszam Was do posłuchania „Piąte: Nie zabijaj – Scenariusz zbrodni” tylko w aplikacji Empik Go.

Research

Justyna Mazur-Kudelska, Judyta Gołębiowska

Montaż

podcasteditor.pl

Muzyka wykorzystana w odcinku:

Czołówka: Doug Maxwell - Heartbeat of the Hood

Tło: Luke Atencio - Counsel

Tyłówka: The Inner Sound - Jesse Gallagher

Musicbed SyncID: MB01TFL0BRK5AZQ

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Grabińskiego"

Po kilkunastu minutach do sali, w której trwają negocjacje, wchodzi sekretarka, wywołuje Grabińskiego do telefonu, mówiąc, że dzwoni do niego jego żona, Małgorzata.

W międzyczasie sprawdzane jest jego alibi, ale szybko się okazuje, że to alibi Grabińskiego jest niepodważalne.

A sytuacja staje się o tyle istotna, a właściwie ta informacja jest po prostu szokująca, ponieważ Paweł Grabiński jest synem znanego adwokata Andrzeja Grabińskiego, który dwa tygodnie wcześniej brał udział w znanym procesie toruńskim, gdzie pełnił funkcję pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych w sprawie zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki.

Kiedy Aleksander Grabiński słyszy o tym wszystkim, postanawia sam sprawdzić ten trop, więc telefonuje do Andrzeja Grabińskiego z pytaniem, czy istnieje szansa,

Zaraz częściej do Aleksandra Grabińskiego trafiają informacje o tym, że zapewne właśnie doszło do fatalnej w skutkach pomyłki bezpieki.

bo de facto miała zginąć synowa adwokata Andrzeja Grabińskiego, któremu Służba Bezpieczeństwa chciała dać nauczkę za swoje działania i za odmowę podjęcia współpracy.

Istnieje też teoria, że gdyby zabito samego Grabińskiego, stałoby się jasne, kto za tym stoi.

Okazuje się bowiem, że do Pawła Grabińskiego, syna Andrzeja Grabińskiego, adwokata, 9 maja rano zadzwonił stary znajomy, który poprosił go o przysługę.

Zatem kto zadzwonił do Pawła Grabińskiego z taką prośbą?

Wszystko wskazuje na to, że ktoś po prostu podszywając się pod znajomego Pawła Grabińskiego, po prostu wywiódł go z domu i wywiózł w las pod Falenicą.

Być może właśnie śledczy, przesłuchując Aleksandra Grabińskiego, w przemocowy sposób próbując wymusić na nie przyznanie się do winy, byli przekonani, że mają przecież asa w rękawie.

Kilka lat później, w 1989 roku, Krzysztof Piesiewicz, wtedy prawnik i opozycjonista PRL, występował obok Andrzeja Grabińskiego jako oskarżyciel posiłkowy w procesie w sprawie Popiełuszki.

W toku dalszych ustaleń okazuje się bowiem, że tak spartaczyli tę robotę, że Małgorzata Grabińska, ta synowa adwokata Grabińskiego, na kilka miesięcy przed zabójstwem zdążyła się wyprowadzić z Saskiej Kępy.

Bo czyż nie jest to właśnie jeszcze bardziej dotkliwe dla Grabińskiego, że do dzisiaj żyje ze świadomością, że rozmawiał z zabójcą własnej żony przez telefon, tuż przed tym jak zginęła.

W późniejszym czasie Aleksander Grabiński usłyszał od mecenasa Andrzeja Grabińskiego, że początkowo negował możliwość pomyłki przez esbeków, ale zrobił to tylko dlatego, że potwornie bał się o życie swoich bliskich.