Mentionsy

Piąte: Nie zabijaj
01.08.2025 16:53

196. Byle nikt się nie dowiedział. Justyna Kasza

Początek lat dwutysięcznych. W Pińczowie poznają się dwie nastolatki, które stają się dla siebie najbliższe na świecie. Pewnego dnia jedna z nich traci życie. Druga do dziś odsiaduje wyrok za zabójstwo. Co takiego się stało, że między dziewczynami doszło do takiej tragedii?Zagłosuj na 5NZ w Best Stream Awards: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfW4c53EEWboTAuXwydgbw7R5RLFDHmBV08siRJnD5pbD7wYQ/viewformNajnowsze i archiwalne numery Magazynu Kryminalnego Newsweek kupisz tu: https://literia.pl/prasa/newsweek-magazyn-kryminalnyResearchJudyta Gołębiowska, Justyna Mazur-KudelskaMontażJudyta GołębiowskaMasz dla mnie sprawę? Wyślij ją mailem: po[at]piateniezabijaj.plMożesz mnie spotkać:Grupa: http://www.facebook.com/groups/PiateNieZabijaj _______Słuchaj na:Spotify: https://spoti.fi/2WM488O Apple Podcasts: https://apple.co/3CELhCr Tidal: https://bit.ly/3tUkXAw Google : https://bit.ly/3I7v5L6 YouTube: http://bit.ly/2Ur9Cbw _______Muzyka wykorzystana w odcinku:Wstęp: Resolver - AmuletCzołówka: Doug Maxwell - Heartbeat of the HoodTło: Luke Atencio - CounselTyłówka: The Inner Sound - Jesse GallagherMusicbed SyncID:MB01TFL0BRK5AZQWybrane źródła:https://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/sn;25;lat;wiezienia;dla;zabojczyni;kolezanki;-;ostateczne,24,0,239896.htmlhttps://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,22720798,nie-zalowala-nie-plakala-nie-pekla.htmlhttps://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,2796503.htmlhttps://detektywonline.pl/patrycja-solich-25-lat-wiezienia-za-139-ciosow-nozem/https://www.onet.pl/informacje/crimestory-2/napastnik-zostawil-na-miejscu-zbrodni-opakowanie-po-gazie-pieprzowym/9eedlfv,0666d3f1https://wiadomosci.wp.pl/25-lat-za-120-ciosow-nozem-6036615281508993ahttps://echodnia.eu/swietokrzyskie/niech-cie-pieklo-pochlonie/ar/8201314#google_vignette

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 85 wyników dla "Patrycja S."

I ten internat i szkoła są oddalone około 40 kilometrów od Pinchowa, dlatego gdy Justyna większość czasu spędza sama, a na jej drodze pojawia się Patrycja, to Justyna z całego serca angażuje się w nową znajomość, a później przyjaźń.

Bo Patrycja jest też jej rówieśniczką, natomiast pod niemal każdym względem stanowi jej przeciwieństwo.

Po drugie, w przeciwieństwie do Justyny, Patrycja jest pewna siebie, towarzyska i bardzo atrakcyjna.

Patrycja chętnie wprowadza Justynę w swój świat, zabierają na spotkania towarzyskie, imprezy, pokazuje uroki życia, na jakie wcześniej Justyna nie mogła sobie pozwolić, nawet może nie była w stanie sobie nawet o nich pomarzyć.

Ponadto dla Justyny fakt, że Patrycja, ta piękna i bogata dziewczyna zwróciła na nią uwagę i chce się z nią kolegować jest najlepszym prezentem od losu z możliwych.

Patrycja zdaje się w ogóle wspierać Justynę w tym, podziela jej entuzjazm,

To taka przyjaźń, że Justyna i Patrycja traktują się jak siostry.

Zarówno Patrycja, jak i Justyna mają swoich chłopaków.

Patrycja spotyka się z Maćkiem.

Zresztą pani Zofia, mama Justyny wspomina, że jej córka często wychodziła spontanicznie z domu mówiąc, że a tu właśnie zadzwoniła Patrycja, zaproponowała jej wspólną naukę.

Patrycja jednak mówi, że przed chwilką sprzątała pokój i gdyby faktycznie Justyna zgubiła u niej ten portfel, no to na pewno Patrycja by go znalazła, ale obiecała, że będzie mieć to na uwadze i kiedy tylko trafi na jakiś ślad, czy na portfel po prostu, to ją od razu poinformuje.

Justyna spędza ten czas prawdopodobnie w swoim domu, bo nie mam jakichś takich klarownych informacji, nie udało mi się ich zdobyć, kiedy nagle dzwoni Patrycja, mówi Justynie, że jednak muszą pilnie jechać do Buzka Zdroju, bo okazuje się, że jednak zajęcia się odbywają.

Patrycja brzmi bardzo przekonująco, więc około 14.00 Justyna wychodzi z domu i razem z Patrycją ruszają autobusem do Buska.

Patrycja jest bardzo zaskoczona, przecież sprawdzała wszystko dokładnie.

Idą więc do pobliskiego baru napić się piwa, następnie zaglądają do kilku sklepów, bez trosko spędzają czas.

Pod wieczór Justyna i Patrycja planują wrócić do domu i kiedy ten wieczór przychodzi, to do domu dociera tylko Patrycja.

Patrycja jest bardzo zdziwiona, mówi, że rozstała się z Justyną po południu w Busku, po wyjściu z uczelni, no i nie widziała, co się dalej stało z przyjaciółką.

Patrycja twierdzi, że Justyna poszła w swoją stronę, a ona wróciła do domu sama, no i zapewnia, chociaż jest bardzo wstrząśnięta, poruszona, że nie ma absolutnie pojęcia, czemu Justyna nie dotarła do domu i że bardzo ją to martwi.

Dwie spacerujące postacie, bardzo szybko się okazuje, że to Justyna i Patrycja, one idą razem w stronę Pińczowa, to dokładnie ten sam rejon, w którym znaleziono ciało.

Ta wersja, że miały się niby rozstać wcześniej, bo wyraźnie widać je razem niedługo prawdopodobnie przed śmiercią Justyny w zupełnie innym miejscu niż Patrycja przedstawiła, kiedy ostatni raz miała widzieć Justynę.

i policja aresztuje 21-letnią Patrycję S. Oczywiście domyślam się, że nie wszystkie dowody od razu udało się zbadać, no bo jednak to jest po pierwsze jeden dzień, po drugie jest to Wielkanoc, po trzecie są to...

Patrycja zostaje przewieziona na komendę policji, zostaje oczywiście przesłuchana, od samego początku idzie w zaparte, neguje swój udział w zbrodni, wypiera się wszystkiego, co chwilę zmienia swoje wersje wydarzeń.

Najpierw Patrycja twierdzi stanowczo, że nie ma pojęcia, co spotkało Justynę.

Patrycja wtedy opowiada też śledczym, że pokłóciły się, bo to dla Patrycji była ogromna potwarz, że szarpały się, ale po prostu nic się takiego poważnego nie stało.

Patrycja po prostu z tego lasu wyszła, zostawiła tam Justynę.

Też inne dowody świadczą o tym, że to jednak Patrycja, no ale ona, nie zważając na nic, kurczowo się trzyma tych swoich zeznań,

Co znaczące też podczas jeszcze kolejnych i kolejnych przesłuchań w miarę ujawnienia nowych dowodów Patrycja zaczyna coraz bardziej gubić się we własnych zeznaniach.

Patrycja w końcu pęka.

która miała absolutną pewność, że Patrycja ukradła jej te pieniądze, no i zagroziła jej wyjawieniem prawdy, a że to naprawdę Patrycja ukradła jej te pieniądze, po prostu w strachu przed konsekwencjami zareagowała w taki, a nie inny sposób.

Ta z kolei wersja jako jedyna i pierwsza dotychczas faktycznie ma sens, jednak ta wersja ma chwilowy tylko żywot, bo wkrótce potem Patrycja znowu nagle zmienia front, wycofuje swoje wcześniejsze zeznania, mówi, że została do nich zmuszona, zaczyna wszystkiemu zaprzeczać, mówi o tym, że po prostu prokurator na niej to wymusił, miał jej obiecać, że w zamian za to przyznanie się będzie mogła zadzwonić do swojej matki,

No i Patrycja utrzymuje oczywiście, że jest niewinna i taką linię obrony będzie później kontynuować przez cały czas procesu.

Patrycja doskonale wiedziała, że na koncie Justyny leży około 6 tysięcy złotych.

Więc Patrycja wie, że te pieniądze tam są.

W związku z czym, z racji tego, że Patrycja zna prawdopodobnie każdy szczegół z życia Justyny, to zna również pin do jej karty.

I mimo to, że, no bo to mnie dziwi, nie, Patrycja pochodzi z bogatego domu, to czemu okrada biedną przyjaciółkę?

Patrycja była z natury dominująca i też przyzwyczajona, że dostaje to, czego chce, więc w jej głowie zrodził się plan, żeby wykorzystać naiwność Justyny.

W pewnej chwili musiała po prostu skorzystać z toalety i wtedy Patrycja wykorzystuje tę sytuację.

Patrycja bezszelestnie wyciąga z portfela kartę bankomatową, czy nawet ten portfel cały,

No i tego samego dnia lub kolejnego Patrycja, żeby kuć żelazo póki gorące, po rozstaniu się z Justyną, Patrycja po prostu wypłaca z konta Justyny całą gotówkę.

Patrycja zaprzecza, Justyna jako, że jej ufa.

Bo mimo, że Patrycja jest zamożna, to kilka dni po zaginięciu tego portfela i karty, Patrycja niespodziewanie, nawet jak na nią zaczyna żyć ponad stan,

Pytana o to, Patrycja bez blagnięcia okiem kłamie.

Uczy się dużo gorzej od Justyny, Patrycja, ani nie należy do dobrych studentów, nawet wręcz przeciwnie.

To staje się dla niej niemal pewne, że za tą kradzieżą raczej musi stać Patrycja.

Patrycja z kolei domyśla się, że Justyna coś podejrzewa, więc tym bardziej stara się to ukryć.

Zapewne Justyna mogła się bać reakcji Patrycji, chciała uniknąć konfliktu bez dowodów, a z kolei Patrycja po prostu żyła w obawie przed prawnymi konsekwencjami swojego czynu.

W Wielką Środę, tuż przed świętami wielkanocnymi, Patrycja zdecydowała się po prostu zadzwonić do Justyny, powiedzieć jej, że odwołane wcześniej zajęcia na uczelni w rzeczywistości się odbywają.

Patrycja wtedy postanawia plan posunąć do przodu, proponuje Justynie powłóczyć się po mieście, kiedy jednak Justyna po prostu chce wrócić do domu, to Patrycja proponuje, że wrócą razem autobusem, w tym czasie najprawdopodobniej jeszcze...

dzwoni chłopak do Patrycji, proponuje im podwózkę po prostu, z czego Patrycja natychmiast rezygnuje, no bo wie wtedy, że jeśli Maciek po nie przyjedzie, no to po prostu cały plan spali na panewce.

Justyna się nawet dziwi, że Patrycja, dość wygodna zazwyczaj, rezygnuje z tej podwózki.

bo to po prostu byłoby dużo wygodniejsze dla wszystkich, o wiele prostsze niż czekanie na autobus.

Wtedy Patrycja proponuje, że autobus jest tam za jakiś czas, a więc proponuje, żeby się po prostu przeszły wzdłuż drogi, którą ten autobus po prostu pokonuje, tak żeby po prostu go złapać po drodze.

że wie, co Patrycja zrobiła z jej kartą i kontem.

Grozi nawet, że jeśli Patrycja natychmiast nie zwróci karty i pieniędzy, to powie o wszystkim jej rodzicom.

Patrycja czuje się wtedy zdemaskowana, przyparta całkowicie do muru.

czyli ten nóż ma w torebce kto z nas nosi nóż w torebce jest to nóż długi o ostrze około 10 cm być może kuchenny Patrycja rzuca się na obezwładnioną gazem Justynę zaczyna zadawać jej ciosy z furią, wściekłością łącznie jak się później okazuje zadała jej około 120 uderzeń

Patrycja wymierza ciosy głównie w górne partie ciała, w szyję, głowę, klatkę piersiową.

Po zabójstwie Patrycja jeszcze przez moment patrzyła na ciało swojej najlepszej przyjaciółki, po czym zapala papierosa, łącznie wypala kilka papierosów nad zwłokami swojej przyjaciółki.

Patrycja wtedy kłamie, mówiąc, że w lesie napadło ich kilku mężczyzn, obcych kompletnie.

Podobno po drodze Patrycja postanawia jeszcze zatrzymać się w jednym z barów.

W tej samej nocy, około północy, Patrycja wraca do swojego domu, tak żeby nie zwracać na siebie uwagi, tak jakby po prostu nic się nie stało.

Następnego dnia rano, kiedy starszy brat Justyny przychodzi do Patrycji, ponieważ rodzina Kaszów już się mocno niepokoi, że Justyna nie wróciła na noc do domu, Patrycja wtedy twierdzi, że z Justyną rozstały się po uczelni i te słowa słyszy wtedy Maciek.

który jest mocno zaskoczony, że Patrycja kłamie.

Patrycja wtedy mówi mu, że lepiej, żeby nikt nie wiedział, że się wczoraj widziała z Justyną, bo nie chce mieć żadnych kłopotów.

Ostatecznie Patrycja S. zostaje oskarżona o dokonanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i o kradzież karty bankomatowej i przywłaszczenie łącznej kwoty 5700 zł z konta Justyny.

Motyw zbrodni również staje się jasny, bo Patrycja zabiła, żeby ukryć wcześniejszą kradzież, uniknąć odpowiedzialności oraz hańby.

Do tego wszystkiego podczas procesu Patrycja nie okazuje ani skrucha, ani smutku, momentami nawet sprawia wrażenie aroganckiej, obojętnej.

okazuje się, że tuż po nim Patrycja nie chciała pokazać lekarzowi wnętrza dłoni, gdzie miała poranienia typowe dla osoby zadającej ciosy nożem, twierdziła, że to tylko odciski.

Zaskakującym momentem też procesu była chwila, gdy Patrycja mogła wygłosić tak zwane ostatnie słowo.

Wtedy Patrycja powiedziała, nie jestem dumna, nie czuję się winna zabójstwa Justyny, a to, że nie płaczę, bo ja jej po prostu nie zabiłam.

Sąd Okręgowy w Kielcach uznaje Patrycję S. winną zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz kradzieży i skazuje ją na dożywotnie pozbawienie wolności.

Sąd apelacyjny nie miał żadnych wątpliwości co do winy Patrycji S. i podtrzymał niemal wszystkie ustalenia faktyczne, w tym kwalifikacje zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Ale uznał, że dożywotnie więzienie to kara niewspółmiernie surowa w tym przypadku, bo w uzasadnieniu stwierdzono, że Patrycja była osobą młodą, wcześniej niekaraną, o dobrej opinii środowiskowej, a perspektywa reszty życia za kratami po prostu przekraczałaby, zdaniem sądu, stopień jej winy.

I ostatecznie Patrycja S. została prawomocnie skazana na 25 lat więzienia, a jej kara kończy się 12 kwietnia 2029 roku.

Okazało się, że Patrycja w chwili popełnienia zbrodni była w drugim miesiącu ciąży.

Patrycja urodziła syna w tymczasowym areszcie.

Chłopiec przyszedł na świat, gdy jego matka oczekiwała na proces.

Jako ciekawostkę powiem Wam, że według relacji współosadzonych Patrycja miała nie przejawiać matczynych uczuć i nie interesować swoim dzieckiem.

Co więcej, w więzieniu Patrycja S. również nie była wzorową skazaną.

Mimo tego Patrycja nie dawała za wygraną, po prostu próbowała wyjść z więzienia.

Jeszcze w 2006 roku, czyli tuż po skazaniu, Patrycja w areszcie prowadzi strajk głodowy.

W treści tego listu Patrycja pisze, że nie ma do niej żalu, ale chce porozmawiać i wszystko wyjaśnić.

Kolejne lata Patrycja S. spędziła za kratami, choć nie ciągiem, bo z powodu jej problemów zdrowotnych, ciężkiej choroby, kilkukrotnie udzielano jej przerw w odbywaniu kary, łącznie ponad rok spędziła na wolności u dziadków.

Z informacji prasowych z 2017 roku wynika, że Patrycja utrzymuje kontakt ze swoim dorastającym synem.

Dla równowartości 6 tysięcy złotych Patrycja z zimną krwią zamordowała osobę, która uważała ją za najbliższą przyjaciółkę.

0:00
0:00