Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 240 wyników dla "Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Kielcach"

Punkty widzenia.

Jakub Rożek, który będzie telefony od Państwa odbierał.

Okazuje się, że wielu Polaków, wielu Kielczan i mieszkańców regionu świętokrzyskiego zdecydowało, że to jest świetny moment, żeby na takie zakupy pojechać, bowiem mamy wyprzedaże.

I to o nich właśnie dzisiaj będziemy rozmawiali.

Wyprzedaże to prawdziwe okazje, czy chwyt marketingowy, jak Państwo uważają, 41 200 20 20, telefon oddajemy.

do państwa dyspozycji.

Pani Kamila Pawłowska z Państwowego Inspektoratu Pracy w Kielcach.

To jest Państwowa Inspekcja Pracy.

Dobry wieczór, witam panią.

Dobry wieczór, witam państwa.

Jest z nami także pan Wojciech Kobylarz z Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej.

To po prostu pich Państwowa Inspekcja Pracy.

Handlowa, pan Wojciech jest naczelnikiem Wydziału Prawno-Organizacyjnego i Pozasądowego Rozwiązywania Sporów Konsumenckich.

Pan Wojciech jest prawnikiem.

Dobry wieczór.

Dobry wieczór.

No to zacznijmy od pana w takim razie, bo pan wie wszystko o handlu, panie naczelniku.

No ale dużo, na pewno pan wie, nie jeden Black Friday już pan przeżył.

To jest rzeczywiście prawdziwa okazja do dobrych zakupów, czy jednak...

marketingowy.

Trochę w tym marketingu na pewno jest, ale też pewnie jest to dobra okazja, żeby coś kupić trochę taniej, bo te ceny, które mamy na co dzień, one trochę być może są rzeczywiście wyższe, a akurat w tym okresie jest szansa, żeby kupić coś w promocyjnej cenie, tylko... Rzeczywiście w promocyjnej cenie, panie Wojciechu?

Trzeba by tutaj dobrze się zastanowić, jak mamy coś sobie kupić, to lepiej przygotujmy się do tego.

oczywiście przepisy nam sprzyjają bo od kilku lat mamy takie regulacje które po prostu chronią bardziej konsumenta niż kiedyś mówię tutaj o takim obowiązku który jest na handlowcach żeby i najniższej ceny tak 30 dni żeby przy jakiejkolwiek promocji podawać cenę danego produktu najniższą w okresie 30 dni i dopiero od tej ceny ta promocja, możemy nazwać ją promocją po

To załóżmy, że 3, 4 listopada niech będzie telewizor bo Polacy kochają duże telewizory duży wielki taki telewizor, kosztował na okrągłe pewnie tyle nie kosztuje ale duży telewizor 2000 i to była najniższa cena i od tej najniższej ceny z 3 listopada te promocje, które teraz są właśnie liczymy od tych dwóch tysięcy.

Ta cena powinna być niższa od tej ceny od tych dwóch tysięcy.

żeby była promocja dokładnie wtedy mamy możemy sobie sami przeliczyć ile i jaki to jest procent od tej ceny ostatniej najniższej i czy to jest rzecz godna uwagi czy to jest okazyjny zakup po prostu czyli nawet nie musimy tak prawdę powiedziawszy przygotowywać się dwa trzy tygodnie wcześniej bo i tak sobie wejdziemy na przykład na stronę internetową zapytamy w sklepie jak to wyglądało przez 30 dni.

Narzędzia są dobre bo jest wiele w internecie sporo takich grup które zrzeszają tak zwanych

i tam się ludzie po prostu wymieniają, swoimi doświadczeniami to jest jedna rzecz, są nawet specjalne, aplikacje do tego żeby monitorować ceny produktu w internecie, co do tego to nie wiem, jaka jest wiarygodność tego typu narzędzi ale takie narzędzia są i wiem też, że są fora internetowe takich właśnie łoww okazji, gdzie się tam można ewentualnie podejrzeć, czy, promocja u jakiegoś przedsiębiorcy to rzeczywiście promocja czy i czy jak ta cena po prostu wyglądała bo,

Oczywiście nie możemy uniknąć sytuacji, kiedy spotkamy się, no nie chcę powiedzieć z oszustwem, ale jakimś przekłamaniem cenowym, prawda?

Co prawda ta informacja o cenie promocyjnej z okresu 30 dni powinna być, ale różnie to z tym jest po prostu.

Przekłamanie cenowe, bardzo ładnie, delikatnie pan to powiedział.

Nie chcę tego jakoś bardziej ostro nazywać, ale coś takiego też może być.

Ale takie aplikacje, które porównują ceny, no Polak potrafi.

Wiem, że to są polskie akurat produkty, ale wiem, że są.

Ale potrafimy takie tak, przeglądarki przygotować, te wyprzedaże, ten Black Friday, nawet Black Week, cały tydzień można było kupować taniej, niektóre sklepy oferują jeszcze dłuższe.

te terminy kupowania po okazyjnych cenach.

Czy to według Państwa są prawdziwe okazje?

Czy to jest jednak chwyt marketingowy 412002020?

No to teraz pani Kamila Pawłowska, zapytam panią jako psychologa, bo będziemy też rozmawiać o, z punktu widzenia Państwa inspekcji pracy, jak to wygląda i te niedziele handlowe, które przed nami, bo cały grudzień będzie

Kochamy zakupy, szczególnie my kobiety, jak jeszcze jest okazja, możemy coś kupić i przyjść do domu i powiedzieć, ale przecież to kochanie było dużo tańsze.

Dokładnie, to jest właśnie coś takiego, że strach nie skorzystać z tych okresów.

No cóż, są całe rzesze specjalistów, które zachęcają i które pracują przez cały rok na to, żeby właśnie w tym okresie, który właściwie rozpoczyna chyba taki najgorętszy okres dla handlu, bo Black Week czy Black Friday, bo tak jak pani powiedziała, dawniej był tylko Czarny Piątek, teraz już mamy cały tydzień, a właściwie niektóre...

To wszystko się wiąże z tym nadchodzącym okresem, na który wszyscy z utęsknieniem czekamy, czyli święta Bożego Narodzenia i związane z tym szaleństwo zakupowe.

Sklepy przyciągają jak mogą i tutaj te sztuczki takie neuromarketingowe, zacznijmy od chociażby kolorów.

Jak wchodzimy do sklepu, od razu widzimy metki, które świecą, biją nas po oczach na czerwono, tak?

Tak, są duże, pokazują, zwróćcie na mnie uwagę, nie jestem zwykłą metką, jestem już tą metką wyprzedażową.

Druga kwestia, no wszelkiego rodzaju hasła reklamowe, no tutaj można wiele wymieniać.

Ostatnio bardzo modne, kup dwa produkty, trzeci dostaniesz gratis.

To jest coś, co zachęca nas do tego, żebyśmy kupowali więcej, ponieważ łudzimy się, że dzięki temu dostajemy produkt za darmo.

Tak, dlatego, że jest to pułapka tego, że rzeczywiście po pierwsze kupujemy produktów więcej, niż by nam się wydawało.

Proszę teraz, niech Państwo sobie zwrócą uwagę, kto ma w zamrażalniku zapasy masła na co najmniej dwa tygodnie.

Najłatwiej, że seniorki, to co druga.

No ja taki mem w internecie widziałam, że niektórzy mają tyle masła, że mogą iglo sobie z niego zbudować i coś w tym jest, ponieww sklepy, no nie wiem, czym to jest podyktowane, to tu może pan wie, dlaczego akurat ten produkt był produktem w ostatnim czasie bardzo wyprzedażowym.

I rzeczywiście 6 plus 2 gratis, 4 plus 2 gratis, no żal nie skorzystać, masło przecież jest drogie.

W związku z tym mamy te zapasy, no oby udało jej się wykorzystać przed tym, jak minie termin ważności, bo przecież masło nie ma tak dużego terminu.

To już inaczej wygląda.

Pokażą nam też, że możemy na przykład płatność za zakupy odwlec w czasie.

To też jest ważna sprawa.

Dokładnie, teraz za zero, a za 30 dni to my się upomnimy, ale to jest dopiero 30 dni, więc teraz możesz szaleć.

Jest cała też kwestia związana z takim atakowaniem nas różnego rodzaju bodźcami, bo to już nie tylko ten wzrok, o którym wspomniałam, czyli te wielkie slogany, dzisiaj u nas za pół darmo, ale również zapachy.

pewnie państwo wiedzą, że każdy sklep ma swój konkretny zapach.

Właściwie to... Ja nie wiedziałam.

Tak, nawet każda galeria handlowa, to muszę powiedzieć, że znam jednego przedstawiciela handlowego, który mówi, że gdyby mu zamknąć oczy i wprowadzić do danej galerii, to on po zapachu jest w stanie w ciągu 10 sekund powiedzieć, w jakiej jest galerii, nie tylko w Kielcach, ale też w terenie, który obsługuje.

Wiem, że będzie mnie otulał taki, a nie inny zapach.

Tu na razie stawiamy kropkę.

Ja przypominam, że Państwo mogą się włączyć do dyskusji.

Ja widzę, jak niecierpliwi się Kuba Rożek, który czeka na telefon od Państwa.

Proszę zatem dzwonić i wypowiadać się.

O i właśnie Kuba się podniósł, pokazując, że jest już pierwszy telefon.

Proszę o założenie słuchawek.

Dzień dobry, dzień dobry państwu.

Pani tak, żyjemy w wieku bardzo nieciekawym ze względu na to, że kultura polska jest wycofana w ogóle z rynku, w którym żyjemy.

Przemawia ze wszystkich kątów naszego życia społecznego.

Mamy Black Friday i rozmawiamy o tym, czy to są okazje, czy to są chwyty marketingowe.

Prosiłabym o odniesienie się do naszego pytania, bo o tradycjach też rozmawiamy w innych programach, w innym czasie.

Proszę Państwa, jest to czysty chwyt marketingowy polegający na tym, że ogłupia się społeczeństwo poprzez tak zwane niższe ceny.

To nie ma nic zwyczajnego oczywiście z realnymi cenami czy wartościami danego produktu.

wprowadza się w pułapkę, konsumpcjonizmu, nadmiaru wszystkiego co możemy zakupić, kupujemy za dużo rzeczy nam niepotrzebnych, które są dla nas niepotrzebne, bo dawniej to się rzeczy naprawiało, naprawiało telewizorów, przykładowo pani pamięta może za swoich czasów, czy pani spotka teraz gdzieś naprawę telewizorów, czy ma pani mnóstwo rzemieślniczych, małych zakładów, które by naprawiały rzeczy, które się

to można naprawić to jest został uszkodzony w niewielkim nie ma tego po prostu zwykły konsumpcjonizm i reklama która krzyczy na nas każdego konta Wszystko się zgadza bardzo panu dziękujemy za ten telefon 412 00 20 20 na moim osiedlu był z okna widziałam taki punkt naprawy telewizoru faktycznie przychodził pan jak się telewizor psuł ale jeszcze do pralki pana nie tak dawno, bo zawołałam przyszedł naprawił i wszystko

Chwyt marketingowy, czy prawdziwe okazje, prawdziwe wyprzedaże?

No właśnie, panie Wojciechu, taka jeszcze sytuacja, o czym mówiła tutaj pani Kamila, czyli okazja w postaci 2 plus 1 gratis.

To w ogóle się mieści w prawie handlowym?

To jest jedna z form sprzedaży produktów i nasz słuchacz słusznie zauważył, że być może kupujemy tego trochę za dużo, nie do końca.

To też mówiła pani Kamila o tych kostkach mazła, prawda?

I to pewnie skutkuje tym, że potem tych rzeczy mamy w domu tak dużo, że nawet chyba nie zdajemy sobie sprawy, co gdzie leży.

W ten sposób może powiem.

Natomiast ta sprzedaż wiązana jest dopuszczalna i tutaj w ogóle podlega normalnym regulacjom, tym, którym podlega ta zwykła podstawowa sprzedaż.

Czyli to nie jest żadna oszustwa?

rzeczywiście dwie rzeczy jesteśmy w stanie kupić plus trzeciem dostaniemy, że czy to jest jak to jest wkalkulowane w cenę to to to już jest tajemnica, dokładnie to jest tajemnica sprzedawcy czy on na tym zarabia pewnie na pewno na tym nie traci, a dla nas jest to na pewno jakiś bodziec do do podjęcia decyzji zakupowej ale o czym chcę powiedzieć dużo rzeczy możemy kupić rzeczywiście i czasem są naprawdę okazji w ogóle w akurat w tym okresie,

I chcę tylko przypomnieć, bo to wielokrotnie w radiu mówiliśmy na ten temat, co możemy jako konsumenci w takich sytuacjach.

Właśnie i o tym powiemy, czy możemy zwracać, czy nie możemy zwracać, czy możemy się domagać wymiany, bo towar na przykład, czy to mogą być towary uszkodzone, bo są w wyprzedaży.

O tym za chwilę, ale mamy kolejny telefon.

Dobry wieczór.

Dobry wieczór.

Witam.

Nie demonizowałbym tego nabijania nas w butelkę.

Rzeczywiście, jeśli obserwujemy z uwagą pewne produkty czy elektroniki, ich stałe ceny, to jesteśmy w stanie oszacować, czy rzeczywiście ta cena danego produktu spadła specjalnie na Black Week.

I często tak bywa i naprawdę często są to okazje.

Nie ma co tutaj demonizować tego, że jesteśmy wkrętani za każdym razem.

Choć może się tak oczywiście zdarzyć z produktami

czy odzieżowymi, których na przykład nie obserwujemy aż tak dokładnie jak towarów, które kupujemy rzadziej, elektronika czy sprzęt AGD.

I też rzeczywiście trzeba zwrócić uwagę na taką rzecz, że...

Mamy pewnych rzeczy za dużo.

Oczywiście źle, że marnujemy to, co sobie kupimy i nam jest niepotrzebne, ale jest też taka dobra strona.

Myślę, że w przeciwieństwie do naszych przodków paru pokoleń wcześniej, chyba trzeba się ucieścić, że nas na to po prostu stać.

Jest to jakaś znaka rozwoju cywilizacji.

Nie musimy wszystkiego naprawiać, obracać każdej złotówki.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ten skok cywilizacyjny i dobrobyt w jakimś stopniu nas

dotyka są tego skutki uboczne ale myślę, że nie wybrzydzajmy na to, że stać nas na masło trzeci telewizor w ciągu dekady czy, innego typu dobra luksusowe cieszmy się tak cieszmy się dziękuję dziękuję 4 1 2 0 0 20 20 o tym, że rzeczywiście są to prawdziwe okazje mówił już pan Wojciech, że to wystarczy tylko poobserwować i nie zawsze są to chwyty marketingowe albo nabijanie nas mówiąc

W butelkę.

Za chwilę pokażemy tę drugą stronę, bo przecież są pracownicy, którzy muszą to wszystko przygotować, którzy pracują często dłużej niż w takich okresach, kiedy tych wyprzedaży nie ma.

O tym za chwilę.

Teraz co my możemy zrobić z takim towarem?

Czy wyprzedaże wiążą się z tym, że towar jest, nie wiem, wybrakowany, inny, drugiego sortu?

Czy możemy go zwrócić?

powodem tej wyprzedaży mogą być różne rzeczy, te wyprzedaży czarno-piątkowe raczej dotyczą towarów stuprocentowo pełnowartościowych, natomiast możemy się spotkać z jakąś wyprzedażą posezonową, nie wiem, czy też towarów uszkodzonych, to musimy się dobrze dowiedzieć, po prostu się zorientować, dlaczego dany towar jest przeceniony, bo jeżeli dany towar jest przeceniony ze względu na to, że ma jakąś usterkę albo wadę, to my później nie będziemy mogli reklamować go z tego powodu.

To będzie wyłączone jakby z tego okresu, z tej ochrony tego przedmiotu.

Czy zawsze kupując stacjonarnie w sklepie możemy zobaczyć, dotknąć, powąchać, obejrzeć, przymierzyć, możemy zwrócić towar?

Znaczy nie, przepisy móww ten sposób, że jeżeli dokonujemy zakupu rzeczy w taki tradycyjny sposób, czyli będąc w sklepie, możemy fizycznie dotknąć tej rzeczy, zapoznać się z nią, przymierzyć towar.

to musimy się upewnić u tego sprzedawcy czy tę rzecz będziemy mogli później zwrócić bo przepisy ogólne przepisy prawo konsumenckie które obowiązuje w tym zakresie prawo cywilne nie daje takiej możliwości jedyne możliwości jakie możemy zwrócić kiedy możemy zwrócić daną rzecz.

to tylko i wyłącznie przy zakupach tych na odległość, poza lokalem przedsiębiorstwa, czyli internet, telefon, przez jakieś katalogi wysyłkowe.

Tam, gdzie nie dotkniemy, nie powąchamy, nie zobaczymy, nie przymierzymy.

Nie musimy się pytać nikogo o zgodę, wystarczy, że złożymy w odpowiednim terminie oświadczenie do naszego kontrahenta, że chcemy zrezygnować z tego zakupu i po prostu rezygnujemy.

Tak i upewnimy się, że sprzedawca jest wiarygodny, bo i takie różne sytuacje się zdarzają.

Dobry wieczór.

No dobrze, więc nie ma naszego słuchacza.

Jak ktoś nie miał wystarczającej cierpliwości, proszę do nas dzwonić.

Pani Kamilo, to teraz z tej drugiej strony, nie jako psychologa panią zapytam, ale jako inspektora pracy, jako osobę, która pracuje w inspekcji pracy i pani, pani koleżanki i koledzy pilnujecie, by...

Nam pracownikom żyło się dobrze, by wszystko było zgodnie z prawem.

Takie wyprzedaże, przygotowanie ich wymaga ogromnego nakładu pracy, przemetkowania, poustawiania, przygotowania plakatów.

Często pracodawcy oczekują od sprzedaww, że będą dłużej w pracy.

No jeszcze niedzielę handlowe przed nami przecież.

No tak, w tym roku rzeczywiście grudzień jest wyjątkowy.

Czeka nas pewna rewolucja związana z tym, że właściwie pierwszy raz w historii mamy wolną Wigilię.

Dla większości pracowników, bo oczywiście są pewne wyłączenia, tak jak lekarze, strażacy, dziennikarze.

Są osoby, które zgodnie z kodeksem pracy mogą tę pracę wykonyww dzień wolny.

Natomiast dla większości z nas, również dla handlu, pierwszy raz będzie to wigilia wolna.

No i tutaj rzeczywiście mamy coś za coś, czyli mamy wolną wigilię, ale w zamian za to trzy niedziele handlowe, które są niedzielami pracującymi.

I tutaj rzeczywiście zauważyliśmy, że pracownice handlu martwią się o to, że rzeczywiście fajnie mieć wolną Wigilię, ale oni nie chcą pracować trzy niedziele z rzędu, szczególnie, że to będą niedziele wyjątkowo obciążające.

Stąd też kodeks pracy o tym nie mówi, ale już ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę święta wyraźnie mówi, że rzeczywiście mamy trzy niedziele handlowe, ale dany pracownik w tym grudniu może pracowwyłącznie w dwie te niedziele.

Więc jeżeli dany pracodawca, teraz mamy koniec miesiąca, tworzone są grafiki na kolejny miesiąc, jeżeli dany pracodawca planuje nam tą niedzielę,

No i to jest proszę Państwa informacja dla wszystkich potencjalnie zagrożonych taką pracą przez 3 niedzielę rzędu pracowników.

To jest jakby jedna rzecz i to jest ważna informacja.

osoby, która zajmuje się prawem pracy, no bądźmy mili dla tych sprzedaww, bo my pędzimy za tymi wyprzedażami, chociażby dzisiaj.

Myślę, że pani ledwo zdążyła na program.

Tak, ja odczułam Black Friday, dokładnie, spiesząc się do państwa, po prostu całe Kielce, a szczególnie te okolice tutaj galerii jest bardzo

intensywny ruch, tak.

No więc właśnie i tutaj taki trochę apel o takie ludzkie podejście do tych sprzedaww, bo oni naprawwykonują kawał ciężkiej roboty, są w tym kieracie, w centrach handlowych będą do późnych godzin, gdzie nie, gdzie te godziny są w ogóle wydłużane.

To nie jest łatwy czas dla pracownika, który pracuje w handlu.

Dokładnie, to nie jest łatwy czas.

Warto pamiętać, że też za taką pracę w sobotę należy się pracownikowi dzień wolny do końca okresu rozliczeniowego, więc to nie jest tak, że... W sobotę pani mówi, tak?

Tak, w sobotę.

Jeżeli ta sobota jest dniem wolnym z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia, to za pracę w sobotę należy się dzień wolny.

Warto też pamiętać o tym, że mamy ten 11-godzinny dobowy odpoczynek.

czyli pracownik pomiędzy danymi dniówkami roboczymi powinien mieć te 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego, żeby po prostu wypocząć.

A co do tej ludzkiej życzliwości, to myślę sobie, że tak, miejmy świadomość tego, że pracownicy handlu w grudniu czasami wyrabiają normę, która równa się kilkumiesięcznym obrotom, więc to jest bardzo intensywny czas.

Co do tych zakupów, jeszcze tak sobie myślę, żeby, tak jak tutaj pan powiedział, jeżeli mamy gdzieś już upatrzony produkt, to jest nasza konkretna potrzeba i rzeczywiście możemy na nią zapoloww Black Friday.

Trzeba tu rozróżnić potrzebę od chwilowego impulsu, czyli wchodzimy, coś jest ładne, błyszczy, kolorowe, jeszcze w super...

pachnie, jest w supercenie i wtedy ulegamy tym emocjom chwili.

Później będę się martwiła, przecież co tam kolejna sukienka, ale taka ładna.

No właśnie, 412 00 20 20, ten Black Friday to w państwa odczuciu, doświadczeniu.

Tak z tego, co już państwo przeżyli przez wiele lat, bo to nie jest żadna nowość.

To jest prawdziwa okazja do dobrych zakupów, czy jednak jest to chwyt marketingowy.

Panie Wojciechu, powracamy do tematu wyprzedaży.

Pan pracuje już wiele, wiele lat w inspekcji handlowej i nie jedno pan widział, nie jedno pan słyszał.

Co się cieszy podczas takich wyprzedaży największym powodzeniem, popularnością?

Kupujemy telewizory czy buty?

Chyba nie ma takiej definicji super produktu na wyprzedaż, to mogą być różne rzeczy, ale trzeba też zauważyć, że no ostatnio tych rzeczy jest coraz więcej, mamy ten Black Friday nawet i w sklepach spożywczych w ogóle widziałem, czego jeszcze kilka lat temu nie było.

No bo jak inni mogą to dlaczego nie spożywka?

Otóż to chyba tak, mamy, nie wiem, dilerzy samochodowi samochody wyprzedają akurat w tym okresie,

No więc tutaj nie ma, nie można powiedzieć co najbardziej się sprzedaje.

Tu nasz rozmówca powiedział wcześniej, że te dobra luksusowe, no chyba tak w ogóle, jednak chyba te rzeczy bardziej wartościowe, to na nie tutaj staramy się zapoloww tym okresie i są to różne miejsca, gdzie szukamy tej najniższej ceny i też tutaj mam taką uwagę, bo może się nam wydawać, że najlepsze ceny są w internecie i być może tak jest, tylko że musimy też uważać,

Tak, ale musimy też uważać, gdzie my kupujemy, bo o ile mamy do czynienia z jakimiś takimi renomowanymi markami, które mają również swoje sklepy w internecie, to tutaj nie ma w zasadzie żadnego większego ryzyka.

To wiele, powstaje wiele sklepów o historii, której my tak, funkcjonowania, której my tak naprawdę nie znamy.

Na co zwracać uwagę, jak wchodzę na taki sklep internetowy?

Zgodnie z przepisami, które obowiązują u nas, to jest ustawą o prawach konsumenta.

Każdy przedsiębiorca, który prowadzi sklep internetowy, on musi spełnić pewne minimalne wymagania.

I do tych wymagań należy m.in.

opublikowanie na takiej stronie regulaminu funkcjonowania sklepu, adresu kontaktowego do tego przedsiębiorstwa, numeru identyfikacji podatkowej tego przedsiębiorstwa,

to są te minimalne rzeczy które my jako konsumenci powinniśmy na tej stronie znaleźć ale jeszcze jakiś adres mailowy by się przydał jakiś numer telefonu prawda bo wiem, że nie zawsze to podają te wszystkie dane kontaktowe powinny być a z ostatnich tygodni z doświadczenia mogę powiedzieć, że mamy kilka sygnałów gdzie, konsumenci dokonali sobie zakupu, dosyć wydawałoby się atrakcyjnych cenowo rzeczy,

Jednak jak się później okazało, były to strony internetowe sklepów, które były fikcyjne.

A brzmiało cudownie i bardzo zachęcająco.

Brzmiało super i cudownie, tylko że teraz jest problem, bo nie ma komu tego zwrócić.

a pieniądze zostały wydane, zapłacone.

Także tutaj musimy uważać.

Jeżeli mamy nawet te dane kontaktowe, typu ten numer identyfikacji podatkowej czy jakiś REGON, to warto też sobie to sprawdzić w ogóle.

Mamy w internecie wyszukiwarkę KRS albo Centralnej Ewidencji Informacji Działalności Gospodarczej i tam możemy po tym numerze NIP albo numerze REGON sprawdzić, czy dane przedsiębiorstwo rzeczywiście legalnie działa w naszym kraju.

Warto poświęcić te parę chwil, żeby później nie żałocie.

Nie wiem, czy państwo widzieli, pani Kamil, pan, panie

Wojciechu takie filmiki w internecie jak zamawiam nie wiem piękną suknię balową to przychodzi a wygląda jak skromna Podomka na przykład no i robi się smutno wtedy jest ryzyko po prostu ale dlatego mamy przepisy które dają nam możliwość dokonania zwrotu o ile jest

Pani Kamilo, i znowu teraz zwracam się do pani jako do psychologa, bo ten Black Friday tak naprawdę to teraz się rozkręca.

Jest godzina za chwilę 17.00.

Pokończyliśmy pracę, pojechaliśmy do domu, przebraliśmy się w wygodne obuwie, zjedliśmy jakiś obiad i heja do sklepów, do centrów handlowych, bo to jeszcze przez kilka dobrych godzin popracują.

Na co zwracać uwagę?

Może jakąś listę sobie przygotować?

No właśnie, tak.

Ja myślę, że warto by zacząć od tego, żeby się przed wyjściem z domu zastanowić, co my właściwie chcemy.

Czy my mamy jakąś listę zakupów albo chociażby jakiś rzeczywiście produkt, o którym myślimy już od jakiegoś czasu i wtedy jest duża szansa na to, że może przy okazji tego Black Week, Black Friday uda się taniej kupić.

Druga kwestia, no to też świadomość tych trików, czyli świadomość tego, że ten weekend trochę temu służy, żeby nas tak pooszukiwać, żeby nas skusić, żeby nas zachęcić wszystkimi możliwymi sposobami, więc trochę trzeba podejść do tego, jak do takiej lekcji przetrofania, czyli wchodzę do tej dżungli zakupowej, ale to ja tutaj decyduję.

Oczywiście, że każdy z nas ulegnie pewnie, tak, bo wchodzimy do... Bo te ozdoby takie piękne, bo te perfumy tak pachną.

Szczególnie, że ten listopad, no to w ogóle ten Black Friday jest pięknie przemyślany.

Jest on w momencie, kiedy po pierwsze mamy długie, smutne wieczory jesienne.

Kiedy mamy brak takiej aktywności na zewnątrz, no bo ciężko teraz się zmobilizować do tego, żeby wyjść na rower czy na spacer, kiedy na przykład leje, wieje, jest pochmurno.

Natomiast wchodzimy do sklepu i tam te bodźce są zupełnie inne.

Tak jak powiedzieliśmy, już są choinki, już są mikołaje, jest muzyczka.

Muzyczka jest ciepło, a na zewnątrz niekoniecznie, więc to wszystko rzeczywiście nas zachęca, ale warto też pamiętać o tym, jaki mamy budżet, bo to rzeczywiście jest kluczowe.

Może warto na przykład wziąć ze sobą po prostu gotówkę, nie brać na przykład karty.

Więc jest ograniczona, prawda, wtedy?

I powiedzieć, że przeznaczam sobie rzeczywiście daną kwotę, nawet na rzeczy, które może niekoniecznie są potrzebne.

Robię sobie przyjemność, ale w tej określonej kwocie.

I myślę, że to wtedy jest bezpieczniejsze.

To jest fajny pomysł, bo proszę sobie założyć taki budżet, nie wiem, dla jednego to będzie dwa tysiące, dla drugiego to będzie dwadzieścia albo dwieście złotych.

Idziemy z taką gotówką i rzeczywiście...

Jak się uda kupić ładną bluzkę albo buty, proszę bardzo, bo chcieliśmy, a jak nie, no to może dobre lody zjemy w fajnym towarzystwie, jakąś książkę na te jesienne wieczory nam się uda kupić.

Proszę bardzo, jak to dobrze z psychologiem porozmawiać, na jakie chwyty się nie łapać.

Idziemy do, jak państwo słyszą, dżungli, to jest taki survival zakupowy.

No właśnie, ale przychodzi poniedziałek, panie Wojciechu, rozkładamy te wszystkie zakupy, mówię, co ja narobiłam, albo co ja narobiłem, po co mi to i co?

I zaczynamy zwroty.

No nie wiem czy taka selekcja nam dobrze zrobi od poniedziałku w ogóle ale ale jeżeli rzeczywiście No okazuje się, że mamy tego za dużo niż nam jest jeszcze mamy takie potrzeby No to w zależności od tego, gdzie tego gdzie daną rzeczy zakupiliśmy możemy spróbować ją zwrócić i tutaj też jest istotne żeby jeżeli kupujemy w tej galerii handlowej naszej czy w jakimś sklepie osiedlowym to zapytajmy się przed dokonaniem transakcji czy będziemy mogli taką rzecz zwrócić.

Jeśli tak, to w jakim terminie?

Bo tutaj, tak jak mówiliśmy wcześniej, no nie mamy żadnych podstaw prawnych do tego, żeby przyjść do sklepu i zwrócić.

Ale też praktyka pokazuje, że duże sieci handlowe, duże marki, one takie regulacje mają.

Mają tak regulaminy napisane, że dają konsumentowi możliwość dokonania zwrotu takiej rzeczy, nawet jeżeli była kupiona w tej sprzedaży takiej stacjonarnej.

No i na zakończenie, panie Wojciechu, klasyk.

Cena na metce inna, idziemy do kasy, a pani mówi nie 100, tylko 140 zł, bo koleżanka nie zdążyła.

No i tutaj też jest dobre ustawowe rozwiązanie.

Jeżeli konsument zauważy, jeżeli konsument na półce weźmie coś w niższej cenie, a w kasie ta cena jest wyższa, to zgodnie z ustawą ma

możliwość, żądania sprzedaży rzeczy po tej właśnie cenie No jak to w praktyka jest trochę tutaj bardziej skomplikowana niż ten przepis z ustawy No ale tym niemniej taki przepis w ustawie został, zapisany sama się ostatnio nacięłam na to przyznam szczerze ale wstyd mi było przed samą sobą więc oczywiście wzięłam towar w takiej cenie nie mów

cenie niższej na metce a wyższej przy kasie ale zwykły sklep spożywczy kupowałam jakiś produkt gdzie cena rzeczywiście bardzo tłustym dużym drukiem była pięknie pokazana okazało się, że to za 10 deko natomiast ta faktyczna cena czy to jest uczciwa praktyka czy to jest chwyt marketingowy bo ta mała cena właściwa też była ale no właśnie jeżeli mamy coś z tym petitem takim małym czcionką napisane ale jednak jest napisane.

No to niestety za wiele z tym nie zrobimy po prostu.

Jest to na pewno jakiś chwyt marketingowy.

Są też informacje, też wiemy to od konsumentów, od sygnałów od nich, że by zwracać uwagę, od kiedy dana promocja obowiązuje, bo czasem ceny te obniżone są wykładane przy towar...

wcześniej, na przykład w poniedziałek, a cena dana promocyjna jest od czwartku.

Więc mieliśmy sporo takich przypadków, kiedy ktoś kupował, liczył nad niższą cenę, podczas gdy... Bo to jeszcze nie był ten dzień.

różne informacje, porozmawiałam sobie z paniami w tym sklepie, oczywiście wzięłam, byłam grzeczna i miła, od razu informuję, ale powiedziały, że rzeczywiście wielu seniorów bardzo się nacina do tego rodzaju praktyki i później jest wiele zamieszania.

Pięknie państwu dziękuję, kto chce pędzić na zakupy, ten pędzi, a ja już państwu mówię dobrej, spokojnej nocy, dziękuję za udział gościom, pani Kamila Pawłowska.

z Państwowego Inspektoratu Pracy w Kielcach.

Pani Kamila jest także psychologiem, jak państwo słyszeli, pan Wojciech Kobylarz z Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Kielcach, prawnik.

Bardzo państwu dziękuję za udział w audycji.

Dziękujemy także my, cała nasza trójka, Jakub Rożek, Jerzy Sidorowicz, Magdalena Sitek.