Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 205 wyników dla "Klubu Prawa i Sprawiedliwości"

Punkty widzenia.

Dobry wieczór.

Przed mikrofonem Daniel Czwartosz.

Zapraszamy na punkty widzenia.

359 tyle interpelacji złożyli w 2025 roku kieleccy radni.

Wiele z nich dotyczyło remontów drogowych, budowy chodników, czy też wymiany oświetlenia, a także remontów, czy budowy nowych placów zabaw.

Ale były też inne, o tym powiemy za chwilę.

Czy składanie interpelacji przez radnych ma sens?

O tym będziemy dyskutować w dzisiejszej audycji.

A zaproszenie do niej przyjęli dr Agnieszka Zaremba, politolog.

Dzień dobry, dobry wieczór w sumie.

Dzień dobry, dobry wieczór państwu.

Wiktor Pytlak, radny z klubu Koalicji Obywatelskiej, dobry wieczór.

Dobry wieczór.

I Michał Płatek, radny z klubu Prawa i Sprawiedliwości, dobry wieczór.

Dobry wieczór.

Tak jak zawsze zapraszamy Państwa, naszych słuchaczy do czynnego udziału w dyskusji.

Przypomnę, telefon do naszego studia 41 220 20 41.

220 20 a na państwa głosy czeka Ryszard Koziej No właśnie rozpocznijmy zatem naszą dyskusję od takiego bardzo ogólnego pytania które później będziemy chcieli nieco szczegółowiej omówić pani doktor czy składanie interpelacji przez radnych ma sens

Jak najbardziej.

Jest to prawo, a nawet obowiązek każdego radnego i jest to kontrolowanie władzy wykonawczej i to jest wpisane jakby w całość naszej demokracji i właśnie w ten trójpodział władzy, który jest podstawą można powiedzieć do funkcjonowania.

w Polsce, też do takich zasad konstytucyjnych.

Więc interpelacja jest takim narzędziem, który w ręku radnego naprawdę potrafi wiele zdziałać.

No i diabeł oczywiście tkwi w szczegółach i pewnie o tych szczegółach zaraz powiemy.

Dokładnie.

No właśnie, zanim tutaj jeszcze zapytam panów radnych, jak się okazało po tej analizie, którą sobie dokonałem, najwięcej tych interpelacji złożyli nowi radni, czyli ci, którzy tak jakby rozpoczynają swoją przygodę, nazwijmy to tak, z Radą Miasta.

To można odczytać jako wyraz tego, że chcą tak jakby może nie tyle pokazać się, ale dać dowód mieszkańcom, tym, którzy wybrali ich na swoich przedstawicieli, że o nich dbają, że dbają o ich interesy.

Na pewno jest to pewien z aspektów, że nowi radni rzeczywiście składają dużo tych interpelacji.

Myślę też, że uczą się w jaki sposób funkcjonować z urzędem, w jaki sposób rozwiązywać problemy mieszkańców, więc pewnie stąd też tak dużo liczba interpelacji.

bo pamiętajmy, że radny no nie tylko na interpelacjach stoi, ale są też inne możliwości, kiedy można rozwiązywać różnego rodzaju problemy mieszkańców, ale na pewno pytanie o sens w zakresie tych interpelacji, czyli rzeczywiście co w tych interpelacjach się znajduje, a myślę, że każdy mieszkaniec może sobie przeczytać te interpelacje i odpowiedzi na nie, bo mamy je na tak zwanym BIP-ie,

Więc możemy przeczytać, czy nasz radny z naszego regionu właśnie, z naszego okręgu złożył interpelację w interesującej nas sprawie, jaka była odpowiedź.

Więc jakby możemy, ten dostęp do informacji tu jest bardzo szeroki i myślę, że takim nowym radnym też na tym bardzo zależy.

No właśnie, najwięcej interpelacji jak się okazuje złożył radny niezrzeszony Maciej Jakubczyk, było ich 80, a na drugim miejscu obecny dziś w studiu radny Wiktor Pytlak, tych interpelacji było 56.

Pan pamięta, czego w większości dotyczyły te interpelacje przez pana złożone?

Pamiętajmy, że to są interpelacje i zapytania.

Tak, interpelacje i zapytania.

Tak, faktycznie byłem na pierwszym miejscu.

Tak naprawdę trzeba na to patrzeć wieloaspektowo.

Faktycznie interpelacje i zapytania są takim najprostszym sposobem weryfikacji aktywności i pracy radnego, no bo to jest policzalne, w bardzo prosty sposób jesteś w stanie zweryfikować, ile tej aktywności radnej w tym zakresie jest.

Jednak faktycznie, tak jak pani doktor wspomniała, to nie jest jedyne narzędzie, którym dysponujemy.

Bez wątpienia to jest skuteczne narzędzie, które w dobry sposób wykorzystywane daje dużo dobrego.

Natomiast radni, i znam takich zarówno z koalicji oczywiście, jak i będąc obecnie w opozycji, bardzo wiele spraw dla swojego okręgu są w stanie kolokwialnie mówiąc załatwić, także poprzez rozmowy czy z dyrektorami, czy z zarządem miasta.

I tak naprawdę zależy chyba od specyfiki poszczególnych rady, od ich charakteru, od tego, w jaki sposób oni funkcjonują.

U mnie to działa trochę inaczej.

Ja przez lata działałem po samorządzie, czyli w ruchach sąsiedzkich byłem działaczem społecznym i u mnie to wynika też z tego, że ja interpelacje traktuję trochę jak taką transparentność naszych działań.

Ja wychodzę z założenia, i co też mówię moim wyborcom, moim sąsiadom, że ja nie mogę zagwarantować, że każda sprawa da mi się rozwiązać, natomiast w tym stanie zagwarantować, że każdy temat, o którym rozmawiamy, będzie poruszony przeze mnie w jakimś tam pewnym stopniu, na ile kwestie formalne pozwalają to zrobić.

I tak też właśnie robię, czy to w formie zapytań, które trochę mają inną konstrukcję niż interpelacje, czy w formie bezpośrednich interpelacji, w których proponuję pewne rozwiązania, natomiast żadnej rozmowy, czy poprzez spotkania z radnymi, czy media społecznościowe, czy telefony staram się nie zostawiać bez odpowiedzi i często tym śladem właśnie jest interpelacja.

Natomiast tak jak mówimy, miejmy świadomość tego, że to nie jest jedyne narzędzie oczywiście.

My pracujemy na komisjach, pracujemy na sesjach, odbywamy spotkania z mieszkańcami, telefonicznie wiele spraw jesteśmy w stanie w Urzędzie Miasta zorganizować i to jest jeden z wielu aspektów.

Na pewno nie jest celem samym sobie to, żeby gonić się na liczbę interpelacji, bo to też jest trochę askuteczne.

Natomiast jeśli interpolacje są w sensowny sposób skonstruowane, jeśli dotyczą takich przemyślanych koncepcji, to na pewno to jest narzędzie, które nam pomaga w naszej pracy.

Z tych interpelacji, które pan złożył, to większość była uwzględniona.

No, jeśli chodzi o zapytania, tak naprawdę tam się pytam o pewne sytuacje, które są związane z naszym miastem, bo też nie jest tak, że radny jest alfą i omagą, ma wiedzę na temat każdego aspekty funkcjonowania miasta.

No, to jest oczywiste.

Oczywiście postrzegamy kwestie zapytań, których faktycznie też miałem kilkadziesiąt, podejrzewam, że około 40 na pewno.

Jeśli chodzi o interpelacje, faktycznie staram się robić tak, że przed napisaniem interpelacji staram się zaczerpnąć języka i dowiedzieć się na ile dany aspekt jest możliwy do zorganizowania, do przeprowadzenia.

Oczywiście zdarzają się interpelacje, które po prostu gdzieś tam są napisane po spotkaniu z mieszkańcami i dopiero później w trakcie ich procedowania dochodzimy do tego, gdzie jest jakiś problem, z którym nie da się danej sprawy rozwiązać, czy po prostu da się im rozwiązać i tylko żaden radny do tej pory nie zwrócił na to uwagi.

No, u mnie to jest bardzo szeroki zakres.

Faktycznie od takich spraw mogłoby się wydać przyziemnych dla jednej części mieszkańców, a bardzo ważnych dla innej części mieszkańców, czyli drogi, chodniki, oczywiście plac zabaw.

To też są takie większe kwestie związane z funkcjonami miasta.

Ja na przykład też w formie interpelacji, z tego co pamiętam, poruszałem pierwszy raz temat tego mikrolasu czarnowskiego, czyli tego terenu zielonego, który faktycznie jest szansa, że za kilka lat będzie prawdziwym parkiem.

Oczywiście dotyczy także remontów nakładkowych, które teraz dzięki programom prezydentki mamy.

Tak naprawdę każda nakładka w okręgu wyborczym, przynajmniej w moim okręgu wyborczym, naszym, bo z Michałem jesteśmy w nim wspólnie, ona z mojej strony na pewno była poprzedzona rozmowami, czy pewnymi tam konsultacjami z zarządem, czy z MZD, czy z Biura Mobilności, także ja uważam, że to jest fajne narzędzie, tylko mówię, no nie ścigajmy się na ilość, tylko ścigajmy się także na to, żeby pracować efektywnie, ale także efektownie na rzecz naszych wyborców.

No właśnie bo to co już powiedzieliśmy na wstępie, że no ilość też nie zawsze przekłada się na jakość tych zapytań i tych składanych interpelacji.

A jak to było w przypadku pana, która tutaj kieruje moje słowa do radnego Michała Płatka, bo pan też jako nowy radny znalazł się w czołówce jeśli chodzi o liczbę złożonych interpelacji,

Jak wynika z mojej analizy 30, proszę mi poprawić, jeśli coś przekręciłem.

No właśnie, jakie są pana odczucia, jeśli chodzi o składanie tych interpelacji?

To wtedy ma pan to takie odczucie, że rzeczywiście robi pan coś dobrego dla mieszkańców, tych, którzy obdarzyli pana zaufaniem i których pan reprezentuje?

Oczywiście staram się interweniować w sprawach zgłaszanych przez mieszkańców.

Na początku kadencji, jako że jestem nowym radnym, zgłaszam więcej interpelacji.

Natomiast wraz z poznaniem, jak funkcjonuje Urząd Miasta Kielce, pewne sprawy mieszkańców...

adresuje bezpośrednio do adresatów, do dyrektorów poszczególnych wydziałów czy jednostek miejskich.

Także tutaj ta praca się zmienia.

Na początku były te interpelacje, potem w inny sposób też telefonicznie interweniuje w sprawach mieszkańców.

Jeśli chodzi o interpelacje, no to część udało się pozytywnie spraw załatwić, część...

spraw, w których interweniowałem, były, powiedzmy, władze miasta miały inną politykę, jeśli chodzi o parkingi, czy jeśli chodzi o ścieczki rowerowe.

Natomiast ja uważam, że to jest bardzo przydatne narzędzie dla radnych oraz dla mieszkańców, bo oprócz reprezentowania głosu mieszkańców ważną rolą radnego jest kontrolowanie władzy też i do tego też służą interpelacje.

Ma pan poczucie i taką informację zwrotną też od wyborców, od mieszkańców, że dostrzegają te pana starania w tych tematach, w których pan próbuje, czy chce działać?

W każdej sprawie, w której mieszkańcy się do mnie zgłaszają, dostają potem odpowiedź zwrotną i wiem, że w paru przypadkach udało się sprawy załatwić pozytywnie.

Pani doktor No właśnie bo mówimy o tych dużych liczbach ale są tak jak już powiedzieliśmy nie zawsze ilość przechodzi na jakość rozmawialiśmy przed audycją, że rzeczywiście analizując te, interpelacje No można, rzeczywiście mieć takie wrażenie.

Znaczy ja zachęcam wszystkich mieszkańców, żeby rzeczywiście zapoznali się z tymi interpelacjami, bo możemy właśnie dotrzeć i do samej interpelacji i do odpowiedzi na tę interpelację.

I faktycznie niektóre mogą się wydawać, powiedziałabym, takie nie do końca przemyślane, dlatego że interpelacja jest jednak poważnym narzędziem radnego i definicyjnie i z zasady interpelacja ma dotyczyć naprawdę ważnej sprawy, dlatego że ona ma pchać do przodu pewne kwestie.

Więc czasami warto wykorzystywać to, co zresztą obaj panowie radni powiedzieli, też inne narzędzia, które są w rękach radnych.

Natomiast rzeczywiście analiza pokazuje, że niektóre są bardzo ważne i dotyczą takich, można powiedzieć, strategicznych kwestii związanych z miastem.

A niektóre no ocierają się nawet o taki humor, można powiedzieć, dlatego że dotyczą spraw, które wydawałyby się mało istotne.

Być może dla tych mieszkańców akurat konkretnych one mają znaczenie albo dla radnego.

Natomiast dla ogółu mieszkańców, a jednak traktujmy interpelacje jako takie narzędzie już poważniejsze, coś naprawdę ważnego.

no to mogą budzić pewien uśmiech.

Natomiast no nie chciałabym ich oceniać całkowicie negatywnie, dlatego że to nie moja rola, bo tak jak powiedziałam, czasami rzecz, która wydawałaby się mało istotna dla nas i patrzymy tak na to, może być rzeczywiście istotą działania radnego w danym okręgu.

Więc to jest ciekawa sprawa, natomiast ja myślę, że rzeczywiście pytanie, co się dzieje dalej z tymi interpelacjami.

No właśnie, bo to jest bardzo ważne.

Bo to, że będziemy się tutaj prześcigać, kto złożył więcej, prawda, albo kto złożył ważniejsze albo mniej ważne, to jest jedna sprawa.

I oczywiście tutaj pewna aktywność radnych też ma znaczenie.

Natomiast pytanie właśnie, jak to teraz młodzii nie tylko młodzież mówi...

co się dzieje z dowożeniem tych spraw.

Czyli faktycznie, czy te sprawy są rozwiązywane, czy radni kontrolują potem, co się dzieje dalej, czy tutaj panowie obaj odpowiedzieli, że przekazują potem informacje mieszkańcom i to bardzo cenne, bo rzeczywiście mieszkańcy zaangażowani, którzy chociażby wiedzą, kto jest ich radnym, bo...

Chcę powiedzieć państwu, że wiele osób nawet nie wie, kto dokładnie jest radnym z ich okręgu.

To w momencie, kiedy rzeczywiście przekazują tę informację, to myślę, że wyborcy są usatysfakcjonowani.

No właśnie, ale pytanie o te kwestie strategiczne, które niekoniecznie są tylko sprawami mieszkańców, bo mamy chociażby takie spore inwestycje drogowe.

Teraz na pewno jest sprawa tej drogi, którą zdaje się samorządy Częstochowy i Opole, nie chciałabym tutaj pomylić numeru, ale...

Wiem, że to jest też na przykład teraz istotna kwestia.

No i wiem, że w tej sprawie też interpelacja była, więc naprawdę są takie rzeczy, które radni myślę powinni podejmować, niekoniecznie tylko i wyłącznie właśnie z inicjatywy mieszkańców, ale właśnie ze względu na to, że to jest coś rzeczywiście ważnego dla miasta.

A takich spraw na pewno mamy wiele i oprócz tych szczegółów, którymi się zajmujemy,

to na pewno to myślenie strategiczne myślę, że też powinno gdzieś bardzo mocno radnym przyświecać przy ich pracy.

No właśnie, mówimy o dużych liczbach, jeśli chodzi o interpelacje, zapytania.

No a teraz troszeczkę odwróćmy tą hierarchię.

Czy zatem ci radni którzy nie złożyli żadnej interpelacji a było takich radnych czworo w zeszłym roku to można powiedzieć, że oni jakoś no nie pracują tak jakby powinni pracować a też mówię to w kontekście tego o czym mówił radny Michał Płatek, że to nie jest zawsze tak, że wszelkie sprawy trzeba koniecznie załatwiać mówiąc kolokwialnie poprzez interpelacje czy zapytania.

Dokładnie tak, tu pan redaktor ma rację.

Rzeczywiście dzieje się w ten sposób, że ci bardziej doświadczeni radni, którzy znają urząd, którzy wiedzą, jak on funkcjonuje, którzy już nieraz załatwiali sprawy różnego rodzaju, a służba urzędnicza w naszym mieście nie zmienia się jakoś zasadniczo z roku na rok, więc ci doświadczeni urzędnicy pewnie potrafią dużo szybciej w takiej bezpośredniej rozmowie coś załatwić i radny może o to poprosić, może się dowiedzieć o pewne kwestie,

Więc rzeczywiście możliwości mamy tutaj bardzo dużo.

Natomiast różnica właśnie między takim załatwianiem a interpelacjami no polega zdecydowanie na tym, że właśnie mamy ten dostęp do informacji, jeśli chodzi o interpelacje, jeżeli chodzi o takie zapytania, no to już po prostu bezpośrednio radny właśnie czy w mediach społecznościowych swoich musi opowiedzieć o tym albo bezpośrednio już zainteresowanej grupie mieszkańców albo jednemu mieszkańcowi,

Radni też różnego rodzaju sprawy załatwiają, więc podejrzewam, że też zależy od wagi problemu i od tego, w jaki sposób, jaki styl przyjął sobie radny.

Są radni, którzy nie boją się takich właśnie relacji z wyborcami, dla których to jest jakby mięso i ta kwintesencja funkcjonowania.

Ich są takimi społecznikami.

I oni rzeczywiście nie mają problemu z tym, żeby bezpośrednio pewnie kwestie niektóre załatwiać, a są radni, którzy wybierają inny styl sprawowania swojego mandatu.

No i pewnie tak to się różnie dzieje.

No właśnie, wśród tych interpolacji, które tak jak mówiliśmy są różne, poruszają ważne najczęściej tematy i to akurat bardzo dobrze, ale czasem niektóre stają się na przykład przedmiotem żartów.

tutaj, chciałbym przypomnieć tą interpelację złożoną przez pana radnego Wiktora, dotyczącą ważnej sprawy, mianowicie szczurów, które grasowały w centrum miasta, co do których zwalczaniem miałyby się zająć fredki.

Pan radny dobrze pamięta tą interpelację.

No właśnie, jakie wtedy odczucie, no bo sprawa jest.

ważna i poważna, prawda?

Musimy sobie zadać pytanie też, w jakim celu czasami pewne tematy są przez nas poruszane.

My żyjemy w czasach social mediów.

Tak naprawdę, jeśli chcemy zwrócić uwagę na jakiś temat, który może się zdawać może błahy, może clickbaitowy tytuł, jednak jeśli sprawdziłbym treść danego, daną interpelację, to może tam się okazać, że jest dużo, tak jak mówiliśmy, kolokwialnie mięsa, które

który jest wartościowy.

Ja akurat nie miałem świadomość tego, jaką reakcję może wołać ta interpelacja, która jakby mówiła o tym, że faktycznie fredki są stosowane w wielu państwach w Europie do tego, żeby zwalczać gryzonie i to nie w taki sposób, że my je gdzieś tam wypuszczamy i one mają ze sobą walczyć, natomiast chodzi o kwestie też tego terenu, który te zwierzęta zajmują i też zapachem jakby skłaniają szczury do tego, żeby się przesilały w inne miejsca.

I jeśli sprawdzimy treść tej interpelacji, która faktycznie tytuł ma klik bajtowy, to zobaczymy, że ja tam się powoływałem na takie już twardsze trochę informacje, także wskazywałem miasta.

Na przykład Brukselę, jeśli dobrze pamiętam.

Na przykład Brukselę, które w ten sposób sobie radzą ze szczurami.

czasami specjalnie przez nas przygotowane w taki sposób, akurat to się zgadzam, że to było, ten tytuł był specjalnie tak przygotowany przeze mnie, natomiast jeśli chodzi o treść, to już one są, no bo chyba nie spotkaliśmy się z taką interpelacją, która była napisana w sposób prześmiewczy, przynajmniej ja takiej nie wyłapałem, każda z tych interpelacji napamiętam w sobie takie elementy, które są kluczowe dla funkcjonowania naszego miasta, tak samo było w tym przypadku akurat

W okresie wakacyjnym to było i te szczury były konsekwencją tego, że mieszkańcy na portalach społecznościowych, a także w rozmowach z nami, mówiły o tym, że tych szczurów jest po prostu dużo i żeby znaleźć sposób, żeby z nimi walczyć.

Stąd ten pomysł na tę interpelację i z tego, co pamiętam, on wywołał trochę uśmiechu na twarzy, a także zwrócił uwagę opinii publicznej na ten problem.

Dokładnie tak było ja jeszcze zapytam o taką kwestię czy po tym jak dana interpelacja zapytanie zostały złożone No i nie udało się uzyskać tego efektu który był zamierzony to jest jakieś takie poczucie zawodu czy bardziej mobilizacja do tego żeby może mówiąc kolokwialnie ten temat ugryźć w jakiś inny sposób.

Tak naprawdę zależy to od tego, co jest sednem tej interpelacji, bo to są naprawdę bardzo różne interpelacje.

Ja przestrzegam przed tym, żebyśmy teraz oceniali ich jakość przez pryzmat tego, że jakiś tam chodnik czy droga jest mało ważna, bo dotyczy tylko niewielkiej grupy mieszkańców.

Wszystkie interpelacje w moim przypadku, ale podejrzewam, że także w przypadku kolegów i koleżanek z Rady Miasta, one są oparte o rozmowy.

Jeśli mieszkaniec, nasz wyborca czy sąsiad zgłasza nam jakiś problem, to naszym obowiązkiem jest to, żeby interweniować.

Jeśli uważamy, że interplacja w jakiś sposób zaspokoi tą lokalną społeczność, to na przykład u mnie był przykład ulicy Posławickiej, która faktycznie od lat zabiegała o chodniki i tych chodników nigdy nie mogli, pomimo jakichś tam pięknych deklaracji, obietnic, nigdy nie mogli sobie wywalczyć i ta interplacja mogłaby się wydawać również w Błochach, bo dotyczyła tylko chodnika, tak?

Ale z drugiej strony wiem, że dla lokalnej społeczności, dla stowarzyszenia, które to zabiegało, to było bardzo ważne.

Czyli też na zawsze jakby rozwaga radnego jest tutaj w tym i indywidualnie ocenia, na ile może sobie pozwolić na telefon albo na podjechanie do Urzędu Miasta i załatwienie jakiejś sprawy ustnie, a na ile wie, że ten ślad będzie potrzebny także na przykład dla mieszkańców, którzy zabiegali w dany temat.

Także to jest bardzo różnie i tak naprawdę tu nie ma chyba złotego środka.

Przypomnę jeszcze telefon do naszego studia 41 220 20 czekamy także na państwa głosy w naszej dyskusji a ja teraz zwracam się do radnego Michała Płatka Proszę powiedzieć z pana oceny trudna jest taka właśnie praca kiedy trzeba słuchać tych którzy których się reprezentuje i później rzeczywiście jak się zdarzają takie sytuacje

no te interpelacje, czy zapytania składane, no nie kończą się sukcesem, to jak to wygląda u pana?

Czy to jest mobilizacja do dalszej pracy, czy też poczucie jakiegoś takiego niedosytu, że mogłem zrobić coś lepiej, albo może faktycznie ta sprawa, o którą poruszam, no nie do końca jest taka istotna, jakby się z pozoru na początku wydawało.

Ja jako najpierw student, potem radca prawny, angażowałem się w bezpłatną pomoc prawną, więc jeśli się dzieje o słuchanie problemów ludzi, rozmowa, pomaganie ludziom, to jestem tego przyzwyczajony i dla mnie to jest wręcz naturalne.

Natomiast rzeczywiście trochę czasami ciężkie jest, kiedy dany temat, mówiąc kolokwialnie, nie wychodzi.

Tym bardziej, jeśli radny jest przedstawicielem klubu opozycji, nie ma tak łatwych relacji z panią prezydent, jak radnik klubu, który popiera panią prezydent.

I kiedy dostajemy odpowiedź, że albo nie ma pieniędzy, albo polityka miasta jest inna, to rzeczywiście boli, to jest ciężki...

Ciężki temat, natomiast ja przynajmniej się nie poddaję, inni też radni opozycyjni się nie poddają i na tym właśnie polega demokracja.

Są radni, którzy są w opozycji do władzy.

Ich rolą jest to, żeby zwracać uwagę na problemy adresowane przez wszystkich mieszkańców, również tych, którzy powiedzmy mają inne poglądy niż obecna władza.

To tak jak powiedziała pani...

Pani doktor to jest właśnie clue do demokracji i nie można się zarażać i trzeba działać dalej gdyby spośród tych złożonych zapytań interpelacji przez pana miałby pan wskazać oczywiście tak jak to wybrzmiało już one wszystkie są ważne prawda bo to, że nie są gdzieś tam istotne dla ogółu to dla mniejszej społeczności one są ważne jakby pan miał wskazać te

z pana punktu widzenia jako radnego, jako reprezentanta konkretnej grupy ludzi, które były najważniejsze takie.

Ja starałem się reprezentować grupę wyborców, którzy są kierowcami i którzy zauważają, że miasto taktyką salami rokrocznie ogranicza ilość miejsc parkingowych, czy też powszechnie panującą w naszym opiniu słupkozę, czyli wstawianie słupków w każdym miejscu.

To dla grupy wyborców zmotoryzowanych jest dość istotny temat.

Sygnalizowałem też pewne takie możliwości, które na przykład, jeśli dobrze pamiętam, zaczepnęłem z Suwałk, gdzie miasto,

sprzedawało działki budowlane po to, żebyśmy jako miasto zatrzymali ten wyciek mieszkańców Kielc, którzy wyprowadzają się do gmin ościennych.

No i trzeci taki ważny temat, trzeci, czwarty.

Trzeci to jest tereny inwestycyjne i czwarty to jest plan ogólny.

Ja jako radny z terenów peryferyjnych bardzo się angażuję.

Ostatnio bardziej w trybie takim...

nieoficjalnym, rozmowy z urzędnikami, ale to, żeby plan ogólny był bardzo przyjazny i uwzględnia potrzeby mieszkańców Białogonu, Posłowic, Dymin, Zalesia.

I to samo pytanie kieruję do radnego Wiktora Pytlaka.

Spośród tych interpelacji, zapytań, tych spraw ważnych poruszanych przez pana, jakby pan miał wskazać te, które rzeczywiście takie były, powiedzmy, na szczycie tej piramidy, które to były?

Chyba nie pozycjonuję tak tego, które są na szczycie, a które są fajniejsze, a które są mniej fajne.

Moje wszystkie interpelacje tak naprawdę dotyczą kwestii związanych z moim okręgiem wyborczym.

W ogromnej większości, może nie wszystkie, ale w ogromnej większości dotyczą okręgu wyborczego i to są bardzo zróżnicowane interpelacje.

Czasami faktycznie dotyczą rzeczy, mogłyby się zadać błahy, typu dodatkowe ławki, czy parking, czy miejsca postojowe, czy remont nakładkowy, czy chodniki.

Nie zawsze one są spektakularne, prawda?

One nie są spektakularne, ale one są jakby oczekiwane przez mieszkańców i to w ten sposób staram się na to patrzeć, żeby każda rozmowa była w jakiś sposób posunięta przeze mnie dalej, nadać jakiś taki formalny ton.

Natomiast też jeśli chodzi o takie zorganizowane, powiedzmy, grupy kolokwialnie, ja jestem dawcą krwi i zresztą dwie moje interpelacje związane właśnie z honorowym kredactwem, one obie mają namacalne efekty.

Z jednej strony byłem inicjatorem tego, żeby wprowadzić

te dramowe przejazdy komunikacją publiczną dla dawców organów i dawców szpiku kostnego, to jako Rada Miasta przegłosowaliśmy, że ci dawcy mają te bezpłatne przejazdy i kolejny ostatni program w zdrowym ciele, zdrowy dół, bodajże go tak nazwałem, roboczy, natomiast on dotyczył tego, żeby krwiodawcy mieli

możliwość skorzystania z basenów miejskich po oddaniu krwi w ramach tego zaświadczenia o oddaniu krwi.

I to też również zostało gdzieś tam pozytywnie sfinalizowane.

Radni mogą od 1 stycznia z tego korzystać.

Także są faktycznie też takie rzeczy namacalne, które dotyczą konkretnej grupy mieszkańców, w tym przypadku honorowych dawców krwi.

Natomiast tak jak mówię, no ja się skupiam, chyba w największym stopniu skupiam się na tym, żeby mieszkańcy mojego okręgu mieli świadomość tego, że te ich sprawy są poruszane dalej.

może zboczenie na tym, na tym punkcie, ponieważ tak jak mówiłem, ja byłem działaczem społecznym i wiem, jak czasami trudno było gdzieś tam się przebić do rady miasta, do radnych z lokalnymi tematami, no a mi to jest bliskie po prostu i uważam, że no mieszkańcy muszą czuć, że ich radni ich wspierają, chociaż faktem jest to, co mówiła pani doktor, że niestety mieszkańcy nie zawsze wiedzą, kto jest ich radnym i to jest, to jest kłopot, już abstrahując od poglądów politycznych, bo nie odchodzi od klubu, w którym radny zasiada, ale po prostu nie wiedzą o tym, kto ich reprezentuje, a to jest podstawa tak, żeby móc funkcjonować w społeczeństwie obywatelskim.

Ja też może... A, to może na razie to wszystko, bo jeszcze mam jeden pomysł, ale to nie mam pana redaktora tutaj.

Pomału będziemy podsumowywać naszą dyskusję, bo czas audycji się kończy.

Pani doktor, mówiliśmy o tym, że powiedzmy większość tych interpelacji, zapytań złożonych, ona dotyczyła takich spraw ważnych i istotnych, inne niekoniecznie.

No właśnie, jak znaleźć ten złoty środek, żeby rzeczywiście poruszać to...

Co naprawdę powinno się znaleźć w tych interpelacjach i w tych zapytaniach?

Ja myślę, że tutaj panowie bardzo dużo o tym mówili.

I moim takim rozwiązaniem, to do przemyślenia oczywiście dla obu panów, to jest jak najmniej takiej ogólnopolskiej polityki w samorządzie.

I to jest to, żeby rzeczywiście te interpelacje dotyczyły faktycznie bardzo istotnych rzeczy dla mieszkańców.

To jest to, żeby realizować też swój program wyborczy poprzez interpelacje, dlatego, że na pewno tutaj panowie startując do Rady Miasta, ten program wyborczy mieszkańcom przedstawiali i taka konsekwencja w tym, co robimy, myślę, że też jest bardzo ważna dla mieszkańców, dlatego, że no mamy taki trochę brak udziału mieszkańców w życiu miasta, mamy niechęć do

funkcjonowania w jakichś organizacjach pozarządowych.

Widać, że ludzie mało angażują się w takie inicjatywy.

Polacy są tacy właśnie, jak to dzisiaj usłyszałam, łatwopalni, czyli angażują się szybko w jakąś dużą inicjatywę, a potem jakby tej pracy codziennej już brakuje.

I myślę, że taki złoty środek to po prostu właśnie realizowanie faktycznych potrzeb, bo te potrzeby naprawdę nie mają żadnych barw politycznych.

Tak jak wszyscy nasi dzisiejsi goście stwierdzili składanie interpelacji przez radnych ma sens i na pewno będzie kontynuowany Ja tylko przypomnę, że tak jak już pani doktor też o tym wspomniała wszystkie interpelacje oraz odpowiedzi na nie można znaleźć na bipie tam są wszystkie szczegóły i ja zachęcam państwa do tego aby.

z tymi interpelacjami się i zapytaniami się zapoznawać.

No a przede wszystkim, jeśli są wśród nas takie osoby, które nie znają swoich radnych, to żeby się zainteresować i wiedzieć, kto jest naszym przedstawicielem w Radzie Miasta.

Bardzo dziękuję za dzisiejszą dyskusję, a rozmawialiśmy z panią dr Agnieszką Zarembą-Politologiem.

Dziękuję pięknie.

Dziękuję.

oraz z radnymi Wiktor Pytlak, radny z Klubu Koalicji Obywatelskiej.

Dziękuję bardzo.

I radny Michał Płatek z Klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Dziękuję bardzo.

Za uwagę dziękuję Daniel Czwartosz, a audycję zrealizował Michał Pastuszka, a telefony od państwa miał odbierać i był gotowy Ryszard Koziej, ale może następnym razem się uda.

Do usłyszenia.

0:00
0:00