Mentionsy
Czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie, czy przez cały rok?
Szukaj w treści odcinka
Iwona Murawska-Bójnowicz, dzień dobry.
Nasz program z realizuje Wojciech Pocheć, a na telefony od państwa czeka Marcin Marszałek.
Za dwa dni, czyli w niedzielę, odbędzie się 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
To największa akcja charytatywna w Polsce.
I dziś pytamy, czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie, czy przez cały rok?
412 00 20 20 to numer telefonu do naszego studia.
A do tego studia właśnie zaproszenie przyjęli Agata Wojda z Koalicji Obywatelskiej i Prezydent Kielc.
Dzień dobry.
Dzień dobry państwu.
Ewelina Las, psycholog z Centrum Psychologii z Pasją.
Dzień dobry.
Oraz Stanisław Wróbel, redaktor naczelny Echa Dnia.
Przypominam, że państwo również się możecie włączyć w naszą dyskusję.
Czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie, czy przez cały rok?
No i może na to pytanie jako pierwsza odpowie pani psycholog.
Ja myślę sobie, że każdy człowiek ma potrzebę czynienia dobra, szerzenia dobra.
Jest to taka jedna z podstawowych, w zasadzie to pierwotnych potrzeb.
I myślę, że w takich mniejszych, nawet i lokalnych społecznościach, to dobro po prostu się szerzy.
Nie zawsze jest o nim głośno, nie zawsze to musi być owiane jakąś wielką pompą, mówiąc tak wprost, ale generalnie dużo jest różnych inicjatyw, gdzie faktycznie pomagamy.
Pomagamy i to na wielką skalę, ale nie musi być to na łamach pierwszych gazet.
Pani prezydent, pomagamy tylko akcyjnie, czy jednak jesteśmy dobrymi ludźmi i tak staramy się systematycznie, regularnie pomagać?
Ja myślę, że zgodzę się z tym, że każdy z nas ma potrzebę pomagania, bo przecież pomagając tak, że dostajemy coś dobrego dla siebie.
Lepsze samopoczucie, lepsze myślenie o samym sobie i chyba to pomaganie... Satysfakcję.
Oczywiście, że tak.
Jest wiele takich zrywów pomocowych, wokół których się integrujemy i to jest też bardzo ważne społecznie, jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, jak wtedy, kiedy nawet w naszej małej społeczności lokalnej komuś zdarzy się jakieś przykre zdarzenie, potrafimy się mobilizować, w różny sposób pomagać, integrować wokół tego.
ale wydaje mi się, że nauczyliśmy się też już pomagać w sposób systematyczny.
Myślę, że wielu z nas także bardzo często już sobie ustawia stały przelew comiesięczny na jakąś organizację, fundację, na jakiś cel, który jest bliski jego sposobowi myślenia o świecie czy jakiemuś celowi, który jest bliski jego wrażliwości.
I to też już jest taki nowy sposób pomagania, który jest taki cichy, bardziej anonimowy, a przy takim pomaganiu akcyjnym, jak będziemy mieli w najbliższą niedzielę, myślę, że też ważne jest bycie ze sobą.
Oczywiście fundamentalnym celem tej wielkiej akcji jest zebranie jak największej ilości pieniędzy i przełożenie tego na większą wydolność ochrony zdrowia, ale bardzo ważnym celem jest wyleganie na ulice naszych miast i miasteczek, bycie ze sobą, uśmiechanie się do siebie, integrowanie przy tych
bardzo ciekawych, kreatywnych atrakcjach, bo akurat WOŚP jest taką imprezą, która wyzwala w ludziach wyobraźnię i kreatywność.
Ja zawsze z niecierpliwością czekam, co takiego wymyślili mieszkańcy, co takiego wymyślili przedstawiciele różnych środowisk i zawsze jestem mile zaskoczona.
O tych atrakcjach to jeszcze będziemy mówić podczas programu, ale jeszcze zapytam o to samo pana redaktora naczelnego redakcji Jachatnia.
Właśnie, panie redaktorze, czy jako społeczeństwo pomagamy tylko tak okazjonalnie, czy jednak akcyjnie?
Ja tutaj bym nawiązał do pani prezydent.
Rzeczywiście nauczyliśmy się pomagać, to wygląda coraz lepiej.
Świadczą też chociażby wydarzenia, które dzieją się nawet w ostatnich miesiącach czy dniach.
Obecnie trwają akcje pomocy dla dwóch dziewczynek chorych na zespół Retta.
gdzie trzeba zebrać po 10 milionów, to jest ta melka z Opatowa i Wiktoria Zambrożowa z powiecie starochowickim.
Dużo wydarzeń odbyło się dla tych dziewczynek i naprawdę one świetnie wyszły i te zbiórki świetnie wyglądają i zachęcam, drodzy państwo, też możemy pomagać tym osobom, ale...
Chciałbym tutaj przytoczyć przykład Bartusia Przychodzkiego z Sandomierza.
To była piękna akcja, udało się zabrać około 10 milionów złotych.
Ten chłopiec dzisiaj jest świetnym ambasadorem i również jego rodzice, że warto pomagać, że z tej pomocy wychodzą wspaniałe owoce.
Jeżeli ktoś ma ochotę, to jego rodzice są również takim świetnym przykładem niesamowitej zmiany, metamorfozy.
Oni pięknie dokumentują rozwój tego Bartusia.
Bardzo się dla niego poświęcili, ale to jest niesamowity efekt, jak patrzy się na tego chłopca, gdzie w zasadzie lekarze nie dawali mu żadnych szans, a dziś jest wspaniałym, żywym, pełnym energii dzieckiem.
Zresztą to świetnie widać, tę chęć bycia ze sobą i pomagania.
Tydzień temu mieliśmy piękną akcję, którą organizowała pani prezydent i jej ekipa, malowanie serc w Instytucie Designu.
Też jako Echo Dnia organizujemy Malowane Niedzielę od wielu, wielu lat w Galerii Echo.
Zawsze przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem.
To też jest przykład takiej świetnej chęci pomagania.
Już nikogo nie trzeba zachęcać.
Każdy pyta, a kiedy Malowana Niedziela?
Także myślę, że przyzwyczailiśmy się do pomagania.
Coraz lepiej to, jeśli chodzi o taką dojrzałość społeczną wygląda.
Wydawać by się mogło, że Polacy na co dzień są niestety, ale takim narodem skłóconym.
No a podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy tysiące osób.
I to bez względu na poglądy polityczne, wyznanie czy zainteresowania wychodzą na ulicę i kwestują oraz wrzucają datki do puszek wolontariuszy.
Tych wolontariuszy też jest cała armia, można by rzec.
No i właśnie jednoczymy się w jednym celu.
Można powiedzieć, że taki zryw narodowościowy, pani psycholog?
Tak, myślę, że tutaj jest bardzo mocno widoczna potrzeba przynależności, tak?
Czyli jesteśmy częścią czegoś wielkiego.
Mamy taki swój udział w czymś, co niesie się szerokim echem już nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.
W związku z tym bardzo mocno psychologicznie realizuje się tutaj potrzeba przynależności, takiej wspólnoty, tego, że w grupie mogę więcej.
Czyli mogę, nie muszę, ale jednak jak widzę, że to się dzieje na taką wielką skalę, to mamy tą potrzebę dołożenia tej cegiełki do czegoś, co jest takim wielkim, pięknym obrazem.
A czy to nie jest tak, że wiele osób, zwłaszcza tych młodych, traktuje orkiestrę jako też spotkanie towarzyskie i bardzo dobrze, bo wtedy właśnie zacieśniają się te więzi rówieśnicze, tylko to teraz być modnym już jest, bycie wolontariuszem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Myślę, że wśród młodych ludzi to troszkę tak może być, że chcą się pokazać, że gdzieś w tych mediach społecznościowych też sobie wstawiają jakieś relacje i myślę, że nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie.
Kwestia jest tego, z jaką intencją wrzucamy tą złotóweczkę do puszki.
Jeden może wrzuci właśnie dlatego, że gdzieś tam kolega patrzy i ja też chcę, ale to jakby nie ma znaczenia.
Finalnie jest to fantastyczna inicjatywa, która niesie wiele dobrego.
Pani prezydent, zryw narodowościowy?
To co powiedziała pani, że panowanie dobrem jest czymś dobrym po prostu i to fajnie, że wykształciła się taka moda, która także wśród młodych ludzi pokazuje, że pomaganie jest czymś bardzo dobrze odbieranym także wśród ich rówieśników.
Czy to jest ryf narodowy?
Jeżeli nawet tak, to myślę, że bardzo potrzebny.
To, co pani powiedziała, jest faktem.
Jesteśmy społeczeństwem coraz bardziej podzielonym, z coraz większymi różnicami, coraz większymi konfliktami, już nie tylko na tle politycznym, ale także na tle rodzinnym.
Bardzo często już wiele rodzin przyrodzinnych.
innych stołach świątecznych, nie rozmawia o polityce po to, żeby się nie pokłócić.
I w tym kontekście takie akcje jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i wiele, wiele innych zasypują te podziały, pokazują, że jesteśmy takimi samymi ludźmi, że potrafimy się mimo różnić światopoglądowych, religijnych,
politycznych, łączyć w jednym celu, który jest ponad to wszystko i myślę, że takich akcji jest nam bardzo, bardzo potrzeba, dlatego żebyśmy w drugim człowieku zobaczyli wartościową osobę, która może mieć inne poglądy, ale jest dobrym człowiekiem i żebyśmy nie myśleli o sobie z teoretypami i próbowali doszukiwać tych niuansów, które mogą nas łączyć
a nie tylko generować między nami podziały, które robią się w kontekście społecznym bardzo niebezpieczne i bardzo groźne.
Przypomnę, że również Państwo mogą się włączyć w naszą dyskusję.
412 00 20 20 to numer telefonu do naszego studia.
A dziś pytamy o to, czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie, czy przez cały rok.
Pytamy o to w kontekście naszej audycji, tematu naszej audycji, czyli Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Panie redaktorze, jest bardzo wielu zwolenników Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i to widać właśnie chociażby podczas finału, ale też wcześniej w mediach już są licytacje różne, różnych ciekawych przedmiotów.
Tego dnia, kiedy jest finał, ulice tak naprawdę, które dotychczas nie były tak zapełnione ludźmi.
Czasami często ciężko jest przejść pomiędzy sobą, przynajmniej przy ulicy Sienkiewicza, na ulicy Sienkiewicza i to okoliczne ulice, no ale są też przeciwnicy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, bo te osoby twierdzą, że wyręcza ono państwo, a to państwo powinno finansować służbę zdrowia, a nie my, obywatele, tak?
Ja myślę, że najlepsza odpowiedź, jeśli chodzi o tą kwestię, to jest rozmowa z lekarzami, odwiedzenie szpitala, bo oczywiście dziś sytuacja materialna szpitali jest dużo lepsza niż była przed laty.
Natomiast trzydzieści parę lat temu, kiedy startowała orkiestra, tak naprawdę sprzętu praktycznie w ogóle nie było i wiele żyć ten sprzęt od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy uratował.
Ale nawet dziś, gdzie szpitale są naprawdę dobrze wyposażone,
ten sprzęt jest potrzebny.
Kiedy rozmawialiśmy z panią dr Gładysiewicz, która odpowiada za oddział, na który w tym roku są zbierane pieniążki, ona wskazała naprawdę mnóstwo potrzeb, które oddział ma i już jest przyrzeczony, jaki sprzęt dostaną poszczególne oddziały i on jest niezwykle potrzebny.
Także wydaje mi się, że nikt tutaj państwa nie wyręcza, natomiast
Dzięki Wielkiej Orkiestrze można było doposażyć bardzo dobrze szpitale dziś, ale kilkanaście lat wcześniej tak naprawdę uratować wiele żyć i tak naprawdę wyręczyć państwo, ale wtedy była taka potrzeba.
Czasami też, jak jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i dziennikarze rozmawiają właśnie z wolontariuszami, to często, może nie często, ale zdarza się też tak, że te osoby, które teraz kwestują, kwestują też dlatego, że dzięki właśnie temu sprzętowi z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy one po prostu żyją.
Jest mnóstwo naprawdę niesamowitych historii, bo to już jednak jest 34 lata i tak naprawdę pokolenia, więc warto wybrać się na niektóre wydarzenia związane z Wielką Orkiestrą w Pałacyku Zielińskiego, gdzie organizowany jest taki finał finałów, najważniejsze licytacje.
Przychodzi tam bardzo dużo osób, które żyją dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.
Można tych ludzi po prostu poznać w najwyczajniej świecie.
I oni mówią tak, ja urodziłem się 30 lat temu i żyję dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.
Jest też wiele rodzin, których dzieci żyją dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.
I ci ludzie mają potrzebę pomagać w zasadzie do końca, według tego hasła...
do końca świata i jeden dzień dłużej.
Taką po prostu mają potrzebę.
Więcej znam takie rodziny, gdzie na przykład trzech synów wszyscy zostali uratowani dzięki sprzętowi i ci ludzie zawsze, każdego roku podkreślają to, że oni tu po prostu muszą być.
Chyba raz w ciągu ostatnich dwudziestu parę lat zdarzyło się, że nie mogli przyjechać, to przysłali swoich emisariuszy i licytowali w trakcie Wielkiej Orkiestry.
Ale jeszcze chciałbym zwrócić na jedną bardzo ważną...
to sekundkę może, bo ktoś do nas zadzwonił, więc posłuchajmy opinii słuchaczy.
Słuchacze, załóżmy słuchawki.
Dobry wieczór, dzień dobry, słuchamy.
Szanowni państwo tutaj jeśli chodzi o mnie o moją rodzinę to no nie ukrywam bo, staramy się pomagać każdego roku tutaj jeśli chodzi o Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, przyznam się tu bez bicia, że w innych w innych, akcjach takich i nie bierzemy udziału być może dlatego, że Wielka Orkiestra też jest bardzo nagłośniona jest to ogólnie tak jakby państwo to mówicie taki nasz ogólnonarodowy zryw, że
że jednak pomiędzy tymi podziałami jesteśmy gdzieś w stanie nawet każdy jedną złotówkę jedną złotówkę od siebie dodać No generalnie jeszcze staramy się tutaj zawsze 1% naszego podatku tutaj gdzieś gdzieś przekazywać na jakieś cele tutaj dobroczynne charytatywne aczkolwiek do tutaj pytacie państwo czy to jest jednorazowo czy sposób na jakieś życie pomaganie No ja ja akurat do wybrałem inny inny sposób na pomaganie i.
W tym wypadku no 20 lat już regularnie oddaje krew i akurat jeśli chodzi o mnie osobiście.
wybrałem taką drogę i tego się trzymam także jeszcze co najmniej 20 lat oddawania przede mną do do tego końcowego że tak powiem wieku i nie mam zamiaru z tego rezygnować a jeżeli orkiestra będzie grać to jak najbardziej będę zawsze coś od siebie dodawał moje dzieciaki które się rodziły w 2014 roku oni również tutaj.
Po narodzinach miały przeprowadzane badania suchu, konkretnie za sprzęt kupiony z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
No i akurat tutaj, jeśli chodzi o to, to chłopaki żadnego problemu ze suchem tutaj nie mieli i nie mają.
Aczkolwiek mieliśmy taką możliwość właśnie dzięki temu, że w szpitaliku tutaj na ulicy Kościuszki był sprzęt zakupiony właśnie podczas którejś tam z wcześniejszych akcji.
No i podejrzewam, że dzięki temu sprzętowi akurat inne dzieciaki mogły w tym wypadku tutaj tuż po narodzinach.
być może mieć właśnie zdiagnozowane jakieś tutaj ewentualne ubytki lub problemy i dzięki temu można było zacząć już z tym w jakiś sposób od razu po narodzinach działać, żeby to się nie okazało dopiero później, kiedy mały człowiek zaczyna gaworzyć, uczy się mówić, czy też tutaj już powinien reagować na jakieś pierwsze tam słowa wypowiadane przez swoich bliskich.
Także warto pomagać w każdy możliwy sposób i zachęcam każdego.
Dzięki, pozdrawiam.
Bardzo serdecznie dziękujemy za tę opinię.
Czekamy na kolejne 41.02.2020.
Panie redaktorze, niech pan kontynuuje wątek z telefonu słuchacza.
Tak, chciałem powiedzieć, że bardzo ważną jest, bardzo ważną rzeczą jest wartość edukacyjna Wielkiej Kryzysie Świątecznej Pomocy.
Przekrój wolontariuszy.
To są niesamowite historie, kiedy przychodzą rodzice z dziećmi.
Ci rodzice pokazywali dzieciom, jak można pomagać i teraz te dzieci kontynuują to dzieło.
I też świetnie wygląda sytuacja w szkołach.
Naprawdę jest wiele kieleckich szkół, które organizują akcje pomocy.
Akurat w tym roku jest wyjątkowa sytuacja, bo mamy w czasie wielkiego finału, 34. finału, ferię.
w związku z tym szkoły nie działają, to większość szkół już zdążyła zrobić swoje wielkie finały.
To są tak naprawdę niesamowite, wielkie imprezy na kilkaset osób, kiedy przychodzą rodzice, dziadkowie, cała społeczność szkoły zbiera się, żeby wspólnie podziałać.
Także to jest naprawdę bardzo, bardzo duża wartość.
I jak tak mniej więcej liczymy, że mamy 5 tysięcy wolontariuszy, którzy wyjdą na ulicę w niedzielę,
tak naprawdę można to przemnożyć przez ileś osób, które pomagały już przed wielkim tym finałem w czasie styczniowych imprez w szkołach.
To jest ważna rzecz, co pan redaktor już tutaj wspomniał, o której pan wspomniał, dlatego że młodzi ludzie uczą się przez modelowanie.
Teoria społecznego uczenia mówi o tym, że my dorośli pokazujemy też pewne wzorce, zobligowani jesteśmy też do pokazywania tych pewnych wzorców,
No i myślę, że nie da się inaczej i piękniej niż poprzez to działanie, kiedy ten młody człowiek widzi, że jeden, drugi, trzeci dorosły tak bardzo mocno angażuje się w taką akcję charytatywną.
I widzi tego efekty później, prawda?
Oczywiście, że tak.
I ja też pracuję w szkole, więc trochę się tu uśmiechałam, jak ten redaktor mówił, bo...
Pomimo tego, że są te ferie, to faktycznie szkoły się zorganizowały i te zbiórki nastąpiły przed feriami.
I to też czuć po prostu taką jedność wśród tych dzieciaków, jak oni naprawdę w takiej wspólnocie cieszą się, że są częścią czegoś wielkiego.
Tam jest tyle dobra, tam jest tyle dobrych, pozytywnych emocji, że to nawet z psychologicznego punktu widzenia w tym takim czasie też depresyjnym trochę, takim zimowo-jesiennym, trudnym, naprawdę powoduje taki spadek napięcia emocji.
I tysiące ludzi wychodzi na ulicę bez względu na to, czy słońce, czy deszcz, czy mróz.
Jeszcze słowo do tego, co powiedział Słuchacz, bo ten telefon był dla mnie bardzo piękny.
Słuchacz w swojej wielkiej skromności powiedział o tym, że on pomaga rzadko, bo tylko się angażuje w Wielką Okres Świątecznej Pomocy, a potem, chwilę potem dodał, że pomaga w inny sposób, bo sukcesywnie oddaje krew.
I to jest też wielka wartość pomagania, że nie chodzi o to, żeby zawsze wpłacać pieniądze i pomagania nie przeliczamy na wartości finansowe.
Dużo trudniej jest czasem pomagać, żeby zaangażować siebie, żeby zaangażować swój prywatny czas.
Nie zawsze to się musi monetyzować.
Bardzo powinniśmy docenić tych, którzy angażują się wolontaryjnie i pomagają w różnych... Na przykład w hospicjach, kiedy poświęcają bardzo duży zasób swojego prywatnego czasu, żeby oddać jakąś niesamowitą ludzką wartość drugiemu człowiekowi.
Pomaganie to nie zawsze wsparcie finansowe, albo inaczej, czasem większą wartością jest poświęcenie własnego, osobistego czasu, żeby pomóc drugiemu człowiekowi, bo w dzisiejszych zabieganych czasach to naprawdę jest prawdziwą wartością.
Jak to mówi Jurek Owsiak, o i będzie się działo, pani prezydent, będzie się też działo na rynku w Kielcach właśnie w tę najbliższą niedzielę, bo miasto Kielce mocno zaangażowało się właśnie w współorganizowanie tego finału.
Oj, będzie się działo, my już od kilku lat bardzo mocno z tym głównym sztabem, który organizuje, redakcja Echa Dnia, tam się zazwyczaj dzieje... Największy sztab chyba w Europie.
To prawda, tam się wieczorami dzieje ogromnie dużo, kiedy wolontariusze przychodzą wysypywać monety i banknoty ze swoich puszek i tam jest niesamowita radość i niesamowita energia.
Ale łączymy też siły, żeby w ciągu dnia tym wszystkim ludziom, którzy wyjdą na ulicę, nawet w ten chłodny, zimowy dzień, zapewnić trochę takiej życzliwości i ciepła i też trochę energii, żeby można się było rozwiać.
Łączymy siły.
Wojewoda Świętokrzyski już cena jest zbudowana ona się rozświetli właśnie w niedzielę zaczynamy o godzinie 14 zaczniemy takim oficjalnym ale oczywiście bardzo sympatycznym otwarciem kiedy rozpoczną się też licytacje zresztą one tam się będą cyklicznie odbywać natomiast będą też występy artystyczne zapraszam serdecznie na godzinę 15 szczególnie tych którzy już tuptając po ulicach będą czuli się trochę zmarznięci.
bo tam zaproponujemy coś, co na pewno rozgrzeje wszystkie ciała i serca, czyli będziemy po raz kolejny bić rekord, jeśli chodzi o ilość part, które będą tańczyć w ośpowego poloneza.
I proszę się nie bać, ja wiem, że jest bardzo duży zasób w tym okresie ludzi, którzy na studniówkach tańczą poloneza, więc mają to opanowane do perfekcji, ale nawet jeżeli ktoś tańczył na swojej studniówce poloneza 20-30 lat temu, to będą tam... Na pewno pamięta.
Na pewno pamięta, nie jest to skomplikowane i trudne, ale nawet gdyby się stresował, będą tam profesjonalni tancerze z Kielskiego Teatru Tańca i różnie inni profesjonaliści, którzy świetnie poprowadzą w tym tańcu, więc robimy to w wielkiej społecznej życzliwości, więc pomóżcie nam państwo pobić kolejny rekord i roztańczyć kielecki rynek.
Oczywiście, dlatego gorąco zachęcam.
Nie wyobrażam sobie, żeby jak Jurek Owsiak łącznie z nami pobija rekord kwotowy co roku, żebyśmy tego rekordu na kieleckim rynku nie pobili.
Więc będziemy wszyscy tą artystyczną część wypełniać.
Gwiazdą tegorocznego finału w Ośpu będzie Szymon Wydra z zespołem Carpe Diem.
To jest o godzinie 19.
Zapraszamy na koncert.
Oczywiście o godzinie 20.00 serdecznie zapraszamy na to, co jest wspólnym mianownikiem i znakiem rozpoznawczym, czyli będziemy puszczać światełko do nieba, czyli taki symbol dobroci.
Zapewniam, jak ktoś ma wątpliwości, to nie będą fajerwerki, bo z fajerwerków na imprezach miejskich już dawno zrezygnowaliśmy.
To na pewno będzie widowiskowe, ale też takie z szacunkiem do tych, którzy nie lubią głośnych wystrzałów.
No i oczywiście masa licytacji.
To, co się będzie działo w Pałacy Kuźnińskiego, o czym wspomniał pan redaktor Wróbel, to jest licytacja, która przechodzi najśmielsze oczekiwania.
Tam jest bój niesamowity, ale w takim duchu wzajemnego szacunku.
Dużo humoru, dużo dyskusji, dużo wspomnień i też wiele bardzo ciekawych przedmiotów.
Wiele instytucji miejskich, które się włącza w tegoroczny finał.
Baza zbożowa, gdzie będą
Artyści, którzy na co dzień tam mają swoje próby, też będzie koncertowo, będzie muzycznie i myślę, że można krążyć pod mieście i odwiedzać różne punkty, także takie punkty, które opiekują się wolontariuszami.
Jak Muzeum Zabawek i Zabawy na przykład, prawda?
Tam będą mogły te osoby liczyć na ciepłą herbatę.
Muzeum Zabawy i Zabałek Pałacy Gdzielnickiego, który przed tym główną licytacją będzie pełnił funkcję takiego punktu, gdzie będzie można się ogrzać.
Urban Lab, który w tym roku też się niesamowicie zaangażował.
Nowa przestrzeń dla młodych.
Ja kilka dni temu byłam podczas ferii, które trwają w Urban Labie.
I spotkałam dużą grupę seniorek, babci w Dzień Babci i Dzień Dziadka z młodymi ludźmi, którzy uczyli się szydełkować.
I szydełkowali piękne, czerwone, wośpowe serduszka po to, żeby móc obdarować tych, którzy z kolei puszkę będą wypełniać konkretnymi kwotami.
Więc dzieje się tyle dobra, które tak trudno opowiedzieć i nie musimy go definiować.
Powinniśmy się z niego cieszyć i czerpać z niego niesamowitą energię na ten zimowy czas, bo możemy tutaj naładować baterie ludzkim dobrem i naprawdę korzystajmy z tego.
Także przypomnę, Radio Kielce włączyło się w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i podarowaliśmy dla tej osoby, która oczywiście wylicytuje najwyższą kwotę, jeden dzień w fotelu prezesa Radia Kielca, także koszulki Rafała Olbińskiego z autografem tegoż artysty.
Panie redaktorze, właśnie, co jeszcze będzie można wylicytować, bo tych fantów chyba jest mnóstwo.
Muszę powiedzieć, że ten rok był bardzo udany, jeśli chodzi o chęć angażowania się i podarowania różnych cennych rzeczy.
Jest kilka rzeczy kultowych, które są podczas wielkich orkiestr od wielu lat w Kielcach.
Przede wszystkim Skoda, która starzeje się, ale... Z 1962 roku.
Pięknie się starzeje.
Pięknie się starzeje i myślę, że Marek Adamczyk, który zawsze je odnawia, nie mógłby żyć, gdyby nie mógł zagrać w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.
W tym roku słyszę, że dużo chętnych, także mam nadzieję, że będzie świetna licytacja.
Ale warto też wspomnieć o takim pięknym przykładzie, jaki daje pan Franciszek Wołoćko, marszałek województwa sprzed wielu lat, może już niewielu pamięta, ale warto przypomnieć sobie to nazwisko.
Pan marszałek Franciszek Wołoćko zgromadził sporą liczbę serduszek.
I postanowił zrobić, że co roku będzie darował jedno serduszko na kolejne finały i one osiągają naprawdę bardzo wysokie ceny.
W tamtym roku ponad 10 tysięcy złotych zapłacono za to serduszko.
Wielu kieleckich malarzy... Panie redaktorze, za chwilkę pan będzie dalej opowiadał, co będzie można kupić, wylicytować, ale mamy kolejny telefon od słuchacza albo słuchaczki, więc słuchamy.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękujemy za tę opinię.
Panie redaktorze, czyli tak, już słynna licytacja Skody Octavii z 1962 roku.
Złote serduszko, co jeszcze?
Dużo innych pięknych rzeczy, też takich tradycyjnych.
No nie mogę nie wspomnieć o tym, że Andrzej Piaseczny zawsze przygotowuje pyszną cytrynówkę.
Własnymi rękoma i podarowuje na rzecz Wielkiej Orkiestry.
To też jest pewnego rodzaju
Bardzo dużo pięknej porcelany się pokaże.
Bardzo dużo ciekawych rzeczy od naszych drużyn sportowych.
I muszę powiedzieć, że specjalnie postarała się Korona Kielcem, ponieważ jak wiemy, zmieniało się grono piłkarzy.
Więc specjalnie na Wielką Orkiestrę, drodzy państwo,
koszulka i piłka z autografami wszystkich nowych piłkarzy będzie do wylicytowania w Pałacyku Zielińskiego.
Także naprawdę, naprawdę warto przyjść.
Wspomnę też o jeszcze takiej jednej ciekawym wydarzeniu w programie Łowcy Skarbów.
Mamy tutaj Kielczankę, która jest jedną z gwiazd tego programu.
tego programu, znaną osobę, panią Ninę Król, która podarowała specjalnie wylicytowane podczas Łowców Skarbów przedmioty bardzo cenne, szkło i ceramika, które też będzie można kupić podczas tego finału, finałów w Pałacyku Zielińskiego.
Będą również liczne obrazy, też różne gadżety podarowane chociażby przez Straż Pożarną, przez Policję i inne służby mundurowe.
A czy jeszcze czekacie na te gadżety?
Czy już jest ich tak dużo, że po prostu już nie?
Każdą rzecz przyjmiemy bardzo chętnie.
Jeśli chodzi o Pałacy Gdzielińskiego, mimo absolutnego mistrzostwa Jarka Foki-Bukowskiego, możemy tam zlicytować 100 przedmiotów.
Po prostu to jest kwestia czasu, mimo tego, że robimy to... A to są tylko trzy godziny, od 17 do 20.
Tak, także można sobie policzyć, że trzy minuty na jeden przedmiot, także bardzo szybko, ale bardzo chętnie przyjmiemy, bo tutaj wielkie ukłony i zaangażowanie dla Urzędu Miasta, dla urzędników, tak naprawdę to jest coś wspaniałego, obserwować taką wielką radość wśród nich.
Nie wiem, jak pani prezydencie to udało zaszczepić, ale naprawdę widać i gratuluję tego, że...
Tak, że to się udało zrobić, ale warto też wspomnieć, że mamy też dwie galerii, w którym też się finały odbywają i te galery zawsze chętnie się angażują.
No i w hali na Żytniej również jest wydarzenie i wszędzie tam te rzeczy, które państwo podarujecie, trafią i z pewnością wszystko zlicytujemy.
Także proszę być spokojni.
A gdzie jeszcze można przynosić te rzeczy?
Będzie jeszcze można przez chwilę do redakcji Echa Dnia przynieść.
A jeżeli ktoś będzie miał taką ochotę, to serdecznie zapraszamy na scenę i też do Pałacyku Zielińskiego.
Ja do dziś mam przed oczami taką piękną historię, kiedy przyszło starsze małżeństwo, przed sceną zdjęło obrączki i podarowało prowadzącym.
Mówię, moi drodzy, my, to jest od naszego serca, zlicytujcie, to jest nasz dar na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Także też zapraszamy do takich spontanicznych gestów.
W Kielcach będzie kwestowało około tysiąca wolontariuszy właśnie, a czy poszukujecie jeszcze osób, które będą zbierały datki do puszek?
Czy już macie po prostu pełną listę?
Jeśli chodzi o wolontariuszy przy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, tutaj ten proces rejestracji jest dość długi.
On zakończył się już jakieś dwa czy trzy tygodnie temu.
Także to trwa, więc my po prostu fizycznie nie możemy już przyjąć wolontariuszy, ale serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy chcą się włączyć.
Można się dołączyć do takiego wolontariusza, który ma identyfikator i puszkę i spełnia wszystkie warunki, które musi spełnić wolontariusz i można po prostu mu pomagać.
Pani prezydent wspomniała o seniorach.
To warto też powiedzieć, że ci seniorzy, miałem okazję spróbować podczas malowania ser w Instytucie Designu, naprawdę opracowali niesamowitą technologię pieczenia ciasteczek i z tego, co słyszę, mają...
zrobić ich mnóstwo i rozdawać i w ten sposób wspierać wolontariuszy.
Więc nawet takie wsparcie jest bardzo cenne.
Pomagajmy wolontariuszom.
A pogoda w niedzielę, z tego co sprawdzałam, ma być wręcz idealna, bo nie będzie silnych mrozów w granicach około zera, nawet jeden stopień czy dwa stopnie powyżej.
zera, więc warto wyjść tego dnia, chociażby tutaj na te ulice okoliczne, jeżeli chodzi o rynek i te ulice przyległe, ulica Sienkiewicza, bo tam będzie mnóstwo wolontariuszy, którzy będą czekali na datki od nas, a o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i o tym, czy pomagamy tylko akcyjnie, czy przez cały rok, opowiadali i mówili.
Agata Wojda z Koalicji Obywatelskiej, prezydent Kiel, dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Ewelina Las, psycholog z Centrum Psychologii z Pasją, również dziękuję.
Dziękuję.
Oraz Stanisław Ruber, redaktor na Czerne Echadnia, również dziękuję.
Bardzo dziękuję.
A za uwagę dziękuję również Iwona Murawska-Bójnowicz, Wojciech Pocheć oraz Marcin Marszałek.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Obowiązkowe czipowanie psów – czy to skuteczny ...
03.02.2026 16:02
-
Media społecznościowe od 15. roku życia. Czy og...
02.02.2026 16:02
-
Rośnie liczba zachorowań na nowotwory. Jaka jes...
30.01.2026 16:55
-
Czy kolejne zmiany w przepisach poprawią bezpie...
29.01.2026 16:37
-
Czy składanie interpelacji przez radnych ma sens?
27.01.2026 16:00
-
Młodzi w Kielcach – da się ich zatrzymać czy cz...
26.01.2026 16:07
-
Czy jako społeczeństwo pomagamy tylko akcyjnie,...
23.01.2026 16:03
-
Czy dziś łatwiej jest być babcią i dziadkiem ni...
22.01.2026 16:02
-
Pseudohodowle psów
20.01.2026 17:18
-
Czy radnym zależy na mieście, czy realizują par...
19.01.2026 16:03