Mentionsy

PB Podcasty
16.09.2025 05:28

Fed szykuje cięcie stóp, Trump w Londynie, a Ziobro przed sądem. PB BRIEF

Rynki czekają na decyzję Fed, Tusk i Kosiniak-Kamysz sprawdzają wojsko w Ustce, a Trump rozpoczyna wizytę w Londynie. Do tego NBP pokaże inflację, Ziobro może trafić przed komisję, a w tle głośne śledztwo braci K. i pytanie inwestorów: jak mierzyć swoje wyniki?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 94 wyników dla "K"

Rynki czekają na decyzję Fedu, Tusk i Kosiniak-Kamysz sprawdzają wojsko w ustce, a Trump rozpoczyna wizytę w Londynie.

Do tego NBP pokaże inflację, Ziobro może trafić przed komisję, a w tle głośne śledztwo braci K i pytanie inwestorów.

Jak mierzyć swoje wyniki?

To wszystko tematy, którymi zajmiemy się dziś w PB Brief, porannym podcaście Pulsu Biznesu.

Ja nazywam się Marcin Dobrowolski, witam Państwa i zapraszam na podsumowanie tego, co wydarzy się dziś i w najbliższych dniach.

To jest podcast PB Brief, prosto z redakcji Pulsu Biznesu dla przedsiębiorców i inwestorów.

Codziennie, od poniedziałku do piątku, najciekawsze tematy i najważniejsze informacje, od których warto zacząć dzień.

Obligacje skarbowe straciły swój blask w oczach inwestorów.

Co je przyćmiło i gdzie będzie wędrować gotówka?

O tym opowie Stanisław Borawski, dziennikarz Pulsu Biznesu, w drugiej części programu.

Rząd zajmie się dziś projektem ustawy o powołaniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.

W Polsce mamy dziś 23 parki narodowe.

Ostatni, ujście warty, utworzono w 2001 roku, prawie ćwierć wieku temu.

Od tamtej pory żadnego nowego nie udało się powołać, głównie przez konflikty interesów.

Potrzeby ochrony przyrody ścierają się z lokalnymi planami inwestycyjnymi i miejscową gospodarką.

O 10.30 minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zaprezentuje dane dotyczące liczby wniosków złożonych w pilotażu skróconego czasu pracy przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia.

A warszawski sąd okręgowy zajmie się wnioskiem Sejmowej Komisji Śledczej do spraw Pegasusa o zatrzymanie i doprowadzenie przed Komisją Śledczą na przesłuchanie byłego szefa resortu sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.

Natomiast na arenie międzynarodowej aktywny dzień czeka dziś prezydenta Karola Nawrockiego.

Najpierw spotka się w Berlinie z prezydentem Niemiec Frankiem Walterem Steinmayerem oraz kanclerzem Friedrichem Mercem, a później poleci do Paryża na rozmowę z Emmanuelem Macronem.

Z kolei w Londynie rozpoczyna się druga wizyta państwowa Donalda Trumpa.

Prezydent USA ma wraz z władzami Wielkiej Brytanii ogłosić kluczowe porozumienia dotyczące współpracy w zakresie technologii oraz cywilnej energetyki jądrowej.

A teraz spójrzmy czym dziś żyć będą rynki finansowe.

Oczywiście rozpoczynającym się dziś posiedzeniem Amerykańskiej Rezerwy Federalnej, a dokładniej Komitetu Otwartego Rynku.

Analitycy spodziewają się 1 grudnia obniżki stóp procentowych, najpewniej o 25 punktów bazowych, choć rynek dopuszcza też mocniejszy ruch.

Bank Centralny USA opublikuje także dziś nowe prognozy gospodarcze, pokazujące oczekiwania dotyczące wzrostu, inflacji i bezrobocia.

Spotkanie odbywa się w bardzo trudnym momencie, bo z jednej strony mamy coraz słabszy rynek pracy, rosnące bezrobocie, no i inflację wciąż pozostającą powyżej celu.

Ale jest również duża niepewność co do składu głosujących, bo trwa spór o mandat jednej z członkiń Fed Lizy Cook, a kandydatura Stevena Milana wciąż czeka na zatwierdzenie w Senacie.

Z polskiego podwórka o godzinie 14 NBP pokaże odczyt inflacji bazowej, raporty półroczne pokażą gorący w ostatnich tygodniach bumach, a także m.in.

Ambra, Tarczyński, OT Logistic, Atende, Archicom czy Selena FM.

Śledztwo dotyczące braci Adama i Michała K., znanych inwestorów i potentatów rynku nieruchomości, wchodzi w końcową fazę.

O tym Dawid Tokarz na pierwszej stronie i we wnętrzu wydania Pulsu Biznesu.

Prokuratura zarzuca im kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, wyprowadzenie majątku ze spółek, manipulacje akcjami, hawę takiej spółki, nie wiem czy Państwo pamiętają, spółki Marka Falenty, ale to już zamieszła dla wielu przeszłość.

Według śledczych grupa zawierała transakcje mające sztucznie podbijać kurs, aby następnie sprzedawać akcje ze zyskiem, no i ukrywała rzeczywiste zaangażowanie w spółkę.

A więc metody stare jak rynek kapitałowy zarzuty usłyszał też były prezes HW Paweł P. oskarżony o działanie na szkodę wierzycieli.

Warto wspomnieć, że prokuratura zapowiada zakończenie postępowania do 26 roku, czyli do przyszłego, a całość objęta jest rekordowymi kaucjami sięgającymi ponad 20 milionów złotych.

Natomiast inwestor Wojtek po raz pierwszy od stycznia wyprzedził WIG i zastanawia się, czy porównywanie wyników portfela do indeksów ma sens.

Część inwestorów używa WIG-u 20, SWIG-u 80, a nawet Bitcoina jako punkt odniesienia inni szerokich ETF-ów.

Eksperci podkreślają, że benchmark powinien odzwierciedlać strategię i skład portfela, ale wielu ostrzega przed wyścigiem z rynkiem.

Cytowany przez inwestora Wojtka w Twitterowicz, chyba tak wciąż można mówić, Trystero,

Przypomina, że każdy inwestor gra w swoją własną grę.

Jak kluczowe jest konsekwentne trzymanie się wybranej strategii i unikanie kopiowania cudzych portfeli.

A już za chwilę rozmowa Marka Chądzyńskiego ze Stanisławem Borawskim o tym, dlaczego obligacje polskie straciły blask.

Dołącz do wyjątkowej społeczności słuchaczy i czytelników Pulsu Biznesu.

Subskrybuj nasz kanał, wyraź swoją opinię w komentarzu i udostępnij w mediach społecznościowych.

I to jest główna teza tekstu Stanisława Borowskiego, którego gościmy dziś w PB Brief.

Skąd takie przygnębiające stwierdzenie?

No jeden z zarządzających TFI idzie trochę na przekór popularnej opinii rynkowej, że skoro już RPP zaczęło obniżać stopy procentowe, to będzie to w długim terminie sprzyjać obligacjom właśnie długoterminowym.

On to argumentuje, że tak powiem na podstawie faktu, że premia terminowa, czyli dodatkowe wynagrodzenie za trzymanie takich obligacji będzie rosła w przyszłych okresach.

Ta premia długoterminowa to premia za ryzyko, o to chodzi?

Tak, dokładnie.

No dobrze, ale skąd to przekonanie się bierze?

No bo jak ja też czytam i słucham innych analityków, no to oni mówią, no ale Polska to jest ciągle growth story.

Znaczy ciągle ta gospodarka jest silna i nam rośnie, więc w zasadzie to są dobre informacje, warto inwestować tutaj.

No tak Marek, ale z drugiej strony sam pisałeś ostatnio, że w danych z PKB była przykra niespodzianka, że inwestycje stanęły w miejscu.

To prawda, nie widać inwestycji, tutaj odbicia inwestycji w tych danych za drugi kwartał, ale za to widać bardzo mocną konsumpcję.

No właśnie, pytanie teraz, czy PKB może się opierać tylko i wyłącznie na konsumpcji.

Według Fryderyka Krawczyka, dyrektora inwestycyjnego w TFI Wix i Kwadrat,

Nie można jechać tylko na konsumpcji.

A sytuacja, w której mamy growth story, a nasz deficyt budżetowy się powiększa, jest anomalią.

Tak, ale z drugiej strony, jak spojrzymy na przykład na strukturę inwestorów, bo ja też chciałbym spojrzeć na rynek obligacji i od tej strony,

to ona jest wyjątkowo stabilna.

Dlaczego tak twierdzę?

Rosyjskie drony wleciały na terytorium Polski, rentowności polskich obligacji trochę wzrosły, ale nie było żadnej panicznej wyprzedaży, nie było histerii, a to dlatego, że udział inwestorów zagranicznych w całej strukturze długu jest dość niski dzisiaj, on jest nawet mniejszy niż udział inwestorów indywidualnych.

W związku z tym

Wydaje się, że kupowanie polskich obligacji to jest taka bezpieczna przestrzeń już w pewnym sensie nawet.

Wydarzenie typu wjechanie dronów i naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej jest wydarzeniem takim jednowyrazowym.

Rok temu, 19 listopada bodajże,

jak była nowelizacja doktryny nuklearnej Putina, która, jeśli dobrze pamiętam, mówiła, że jakiekolwiek naruszenie bezpieczeństwa terytorium Rosji i Białorusi autoryzuje tamtejsze kraje do użycia broni nuklearnej.

Też spowodowała wyprzedaż na rynku akcji.

Nie pamiętam dokładnie, co się działo na obligacjach, ale krótko mówiąc było to wydarzenie jednorazowe i następnego dnia rynek już przeszedł do porządku dziennego.

tym dokładnie wydarzeniem, jest to zarządzający, z którymi wczoraj rozmawiałem, powiedzieli, że jest to raczej takie przypomnienie po prostu, że nad Polską nadal ciąży, że tak powiem, brzemię kraju przyfrontowego.

Bardziej oni się skupili na tym, że ten wysoki poziom deficytu budżetowego, który w tym roku ma osiągnąć ponad 7% PKB, jest martwiący.

I oni powiedzieli, że napięty kalendarz polityczny wyklucza jakikolwiek scenariusz konsolidacji fiskalnej.

I ich zdaniem, jeżeli dynamika przyrostu długu publicznego będzie się utrzymywać, czyli ponad 6% PKB, no to w 2028 roku już po wyborach parlamentarnych

Polska będzie miała zadłużenie na poziomie ponad 80% PKB, niebezpiecznie zbliżając się do średniej Unii Europejskiej, która wnosi chyba teraz około 100% czy coś takiego.

Tak, ale jak spojrzymy na to, jak się rynek zachowuje w ostatnich dniach, bo tych złych informacji, które teoretycznie powinny rynkiem ruszyć, było sporo.

Rosyjskie drony to jedno, ale wcześniej mieliśmy na przykład...

obniżenie perspektywy ratingu przez Fitch Ratings.

Wcześniej nawet publikacje projektu budżetu, którego wskaźniki tutaj przytaczasz, czyli bardzo wysoki deficyt w tym roku, równie wysoki, nie ma równie wysoki w przyszłym roku.

No i co się stało na rynku?

Jednak polskie obligacje są teflonowe na takie złe informacje.

Tak, no dlatego mówię, że ta opinia idzie trochę pod prąd, ponieważ na początku roku, jakoś bodajże w kwietniu, Mariusz Zarud z Quercu Steffi sugerował, że czas jest przesiąść się właśnie, czas teraz przesiąść się na obligacje długoterminowe.

Podobnej myśli jest też Piotr Zygmunt, zarządzający Ezalien Steffi, z którym miałem przyjemność rozmawiać bodajże miesiąc temu.

Jego zdaniem inflacja też może jeszcze pozytywnie zaskoczyć.

Na zasadzie, że będzie mniejsze niż projekcje RPP, a w takim scenariuszu też najlepszym wyborem byłyby właśnie obligacje długoterminowe.

Więc ciekawe to jest zestawienie tych opinii.

Kto będzie miał rację, to się przekonamy.

Jak na razie, jak mówisz, rynek nie drgnął specjalnie na obligacjach, ale to nie znaczy, że coś się nie stanie, że tak powiem.

Przypomnę tylko sytuację na obligacjach amerykańskich, kiedy Trump rzucił cłami.

to wtedy mieliśmy zwyżkę bodajże rentowności na dziesięciolatkach amerykańskich rzędu 30-40 punktów bazowych w ciągu dwóch sesji czy coś takiego, więc wszystko może się wydarzyć.

Stanisław, bardzo Ci dziękuję.

Dziękuję bardzo.

To był PB Brief, codzienny przegląd najważniejszych tematów prosto z redakcji Pulsu Biznesu.

Czekamy na Twoje komentarze w mediach społecznościowych oraz pod adresem podcastmałpa.pb.pl.

0:00
0:00