Mentionsy

Podcast Fundacji Off The World
17.10.2025 06:14

Dlaczego młodzi są źli i sfrustrowani? Protesty pokolenia Z w Azji

Nepal, Indonezja, Bangladesz, Timor Wschodni, Filipiny, Sri Lanka – te państwa Azji w ostatnim czasie połączyły protesty młodych ludzi. Powody były różne, ale niezadowolenie tak samo silne.


W Nepalu, Bangladeszu i Sri Lance młodzi ludzie – głównie z pokolenia Z – wywołali protesty, które doprowadziły do upadku rządów. W Nepalu protesty rozpoczęły się po zakazie mediów społecznościowych, w Bangladeszu – od sprzeciwu wobec niesprawiedliwych limitów zatrudnienia, w Sri Lance – z powodu załamania gospodarki. Wszystkie ruchy cechowały się decentralizacją, cyfrową organizacją (np. przez Discord) i silnym przekazem antynepotycznym. Młodzi wykorzystywali media społecznościowe do mobilizacji, mimo blokad rządowych.


Choć przyczyny demonstracji były lokalnie różne, wspólnym mianownikiem stała się frustracja wobec elit politycznych oderwanych od realiów młodego pokolenia, brak perspektyw dla młodych, rosnące nierówności i obrazki luksusu elit w mediach społecznościowych. Eksperci podkreślają, że ruchy te inspirują się wzajemnie i odzwierciedlają pokoleniowy bunt przeciwko systemom, które nie spełniają aspiracji młodych. Protestujący żądają sprawiedliwości społecznej, przejrzystości oraz reprezentacji i nie zamierzają się wycofać.


W tym odcinku podcastu rozmawiamy o demonstracjach młodych ludzi w Azji, jak wygląda przemiana pokoleniowa i czego pokolenie Z oczekują od rządzących. A naszym gościem jest prof. Piotr Balcerowicz, filozof, orientalista i kulturoznawca.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Khalida Zia"

Rzeczywiście wiele już zostało powiedziane.

Jak do tego doszło, że zablokowano internet i jakie były reperkusje i działanie później?

Mieszkańcy Nepalu mieli poczucie, że elity rządzące, politycy zawłaszczają majątek państwa, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności politycznej ani prawnej.

Rząd odpowiedział bardzo gwałtownie.

Więc to powodowało, że młodzież w Nepalu bardzo chętnie z tej platformy korzystała, bo wiedziała, że nie spotkają jej za to represje.

Ona wsławiła się swoimi działaniami w Sądzie Najwyższym w Nepalu.

Można mówić o Bhutanie, bo Bhutan też królestwo wciśnięte między Indie i Chiny funkcjonuje całkiem sprawnie, ale może dlatego, że opowiedziało się dość wyraźnie po stronie Indii i właściwie Indie zawiadują w Bhutanie takimi sprawami jak polityka zagraniczna, obronność i tak dalej.

Na pewno jest skutecznym narzędziem i tam są ludzie, którzy są zainteresowani działaniami, którzy są w różnych grupach, czy tematycznych, czy właśnie w miejscach, gdzie trzeba coś zrobić.

Ja akurat jestem już ze starszego pokolenia, ale też używałam, korzystałam z Discorda, mechanizm znam i rzeczywiście jest świetny, jeśli chodzi o budowanie społeczności wokół zainteresowań grup, ale właśnie też wokół problemów, wyzwań i też działań po prostu.

Ta platforma została w dużym stopniu zniszczona, jej prywatność, bo jej założyciel, twórca chyba nadal pozostaje w areszcie we Francji, bo Unia Europejska go ścigała, głównie Francja, on siedział w areszcie.

Trzeba tu mówić o całym klanie radziapaksów.

Okazało się, że właściwie do 2020 roku przez ponad dekadę Sri Lanka została krajem prywatnym, sprywatyzowanym przez klan Radziapaksów.

Radziapaksowie to byli bracia, oni na zmianę byli prezydentami, premierami.

Właściwie wszystkie ministerstwa były powiązane z tym ostatnim prezydentem z rodu Radziapaksów, Gotabają.

Jego brat zresztą Mahinda Gotabaya Radziapaksa i Mahinda Radziapaksa, oni byli na zmianę prezydentami, premierami.

W momencie, kiedy doszło do protestów, to Gotabaya Radziapaksa był prezydentem.

Ale sprywatyzowanie kraju przez klan Radzia Paksów ogólnie doprowadziło do wysokiej inflacji, do zapaści systemu energetycznego, więc tam rzadko kiedy bywał prąd.

Rodzina Radzia Paksów brała duże pożyczki na rozmaite inwestycje.

Sam wieloletni minister finansów i rozwoju gospodarczego, właśnie Basil Radziapaksa, miał przydomek.

Tutaj dużą rolę negatywną odegrały też Chiny, bo klan Radzia Paksów zadłużył swoje państwo w Chinach.

Chiny, co tu dużo mówić, wspierały tę kleptokrację, wspierały klan Radzia Paksów.

To było namacalnym dowodem, że Radzia Paksowie okradają kraj i wyprowadzają majątek za granicę.

Sri Lanka to zrobiła podobno, ale potem okazało się, że tak naprawdę w tych samolotach zapewne to były pieniądze sri lankińskie, które klan Radziapaksów wywiózł do Ugandy.

do Gotabaja Radziapaksy.

Ale znowu bardzo ważnym czynnikiem były bezpośrednie protesty przed prywatną rezydencją prezydenta Gotabaja Radzia Paksy.

Każdy mógł wejść i zobaczyć, w jakich luksusach opływała rodzina Radzia Paksów.

Tu są też ciekawe wątki, bo Radziapaksowie nawet uciekali się do sił ponadnaturalnych, do wróżbitów, żeby zapobiec tym protestom, do magii, wróżbitka o imieniu, czy szamanka wróżbitka Gnienałatki Dziayosuria.

Mahinda Radziapaksa, brat prezydenta, wcześniej prezydent Sri Lanki, odwiedził taką...

I ostatecznie po tym, jak 9 lipca po paru miesiącach przypuszczono szturm na dom prezydenta, Gotabaya Radziapaksa uciekł najpierw na Malediwy, potem uciekł z Malediwów, bo właściwie miał pozwolenia, żeby tam długo zostać, uciekł do Singapuru, z samolotu ogłosił rezygnację i jako swojego następcę mianował Ranila Vikramasinghe.

Vikramasinha to jest ta osoba, która wcześniej była prezydentem, blisko związana z klanem Radzia Paksów.

Sri Lanka zatoczyła krąg i znajduje się może nie w punkcie wyjścia, ale Radzia Paksa wrócił do Gotabaja Radzia Paksa.

Nie został skazany na więzienie, choć był odpowiedzialny za strzelanie do protestujących, do studentów.

Zatem Gotabaya Radzia Paksa jest na sylance, choć powinien siedzieć w więzieniu.

Ale właściwie to jest żenująco śmieszne, że ten cały klan nie poniósł żadnej karnej odpowiedzialności za doprowadzenie kraju do kompletnej ruiny, do prowadzenia życia sylankijczyków do kompletnej ruiny.

Jej oponentką polityczną była Khalida Zia.

i związana jej mężem był z kolei Ziaur Rachman, który był prezydentem.

Nawet ciała, nie było wiadomo, co się z ciałem stało, rodziny nie wiedziały, co się dzieje z tym człowiekiem.

Otóż osoby, które brały udział w wojnie o niepodległość w 1971 roku,

Minister Spraw Zagranicznych, Dziajsiankar, odmówił ekstradycji, bo rząd Bangladeszu domaga się ekstradycji.

między innymi Khalida Zia, ale ona już, czyli ta oponentka wcześniejsza, ale ani ona, ani jej Partia Narodowa Bangladeszu nie odgrywa już takiej roli, jak chciałaby.

Potrafi działać bardzo bezpardonowo i nie waha się przed strzelaniem do demonstrantów.

To wpłynęło bardzo silnie na gospodarkę światową, też na to, co działo się gospodarczo w Unii Europejskiej.

Powiedziałbym nawet, że kraje afrykańskie, a dużą część Afryki zwiedziłem bezpośrednio, widziałem bezpośrednio, tak samo jak właściwie całą Azję zwiedziłem.

Więc ten upust niezadowolenia społecznego nie nabiera wymiaru politycznego, chyba że czasem, ale ludzie dają upust na ulicy bezpośrednio poprzez działania kryminalne.