Mentionsy

OtoPłock - Informacje z Płocka
25.09.2025 11:38

Festiwal Książek w Płocku

Jak powstał Festiwal Książek w Płocku? Co zaplanowano w tym roku? I czy literatura jest w stanie przebić się przez social media? M.in. o tym rozmawiamy z płockim pisarzem i współorganizatorem Festiwalu Książek w Płocku, Andrzejem Zarębskim.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 177 wyników dla "Bibliotekę Pedagogiczną w Płocku"

Dzień dobry, dzisiaj w moim studiu pisarz Andrzej Zaremski.

A porozmawiamy sobie o Festiwalu Książek, który już w najbliższy weekend.

Andrzeju, powiedz, jak w ogóle powstał pomysł stworzenia takiego festiwalu w Płocku?

Pomysł powstał już generalnie trzy lata temu.

Pierwszy raz spotkaliśmy się na kawie, w pierwszej kawie.

Ja, Radosław Lewandowski i Kamila Goszczyńska.

Oczywiście ja nie byłem pomysłodawcą, zostałem na to spotkanie zaproszony.

I wtedy wiem, że pierwszy raz rozmawialiśmy o tym, że fajnie byłoby coś takiego w Płocku zrobić.

Zwłaszcza, że pisarze związani z Płockiem, z okolicą Płocka,

bo Radosław mieszka w Płocku, Kamila kawałek dalej, ale generalnie tutaj wydaje książki.

No ja jestem z Płocka z dziada, pradziada, więc jakby z Płocka się nie wyprowadzę, choć jest jak jest.

I postanowiliśmy wspomóc ten pomysł.

On gdzieś tam się rozbujał, wykiełkował, zakiełkował.

Później wyrósł i rósł i rósł i rósł.

I z roku na rok się rozwija coraz bardziej.

I to generalnie chciałem powiedzieć od samego początku, Polskie Stowarzyszenie Autorów Niezależnych, samowydawcy.pl, bo to chodziło o to, żeby promować ruch samowydawniczy, czyli twórców niezależnych, niezwiązanych z tymi domami wydawniczymi i tak dalej, i tak dalej, którzy sami tworzą historie, sami je wydają i chodziło o to, żeby ich pokazać z jak najlepszej strony.

Za pierwszym razem zrobiliśmy to.

w Hali Chemika, za drugim razem też w Hali Chemika i teraz na trzeci festiwal przenosimy się do całkowicie nowej, nie tylko dla nas przestrzeni.

Czyli nowe kino przedwiośnie, o czym jeszcze za chwilkę sobie porozmawiamy.

Tegoroczny program jest naprawdę bardzo bogaty.

Tam są i warsztaty różnego rodzaju, debaty, pokaz filmowy, oprócz oczywiście spotkań z wydawcami.

Powiedz, które z tych zaplanowanych wydarzeń jest dla Ciebie najważniejsze i dlaczego?

Wszystkie są ważne.

Wszystkie są ważne, natomiast ja w tym roku, jeżeli znajdę odrobinę czasu, bo to czasem jest tak, że człowiek nie wie, w którą stronę się obrócić i co ma zrobić, bo trzeba tu pomóc, tam coś zrobić, tu jest jakaś awaria, trzeba latać jakieś tam...

Ja stawiam, w każdym razie powiedziałem sobie tak, że w jednym wydarzeniu wezmę udział na bank i nie ma zmiaru, żeby mnie coś od tego odciągnęło.

To jest w takim szerokim programie naszych warsztatów.

Fundacja Sławipole z Łodzi będzie prowadziła zajęcia z szermierki.

Ja, ponieważ jestem fanem Cyrano de Bergerac, Seym Szkieterowie, filmy z Podpłaszcza i Szpady i to wszystko gdzieś tam w tej głowie siedzi, muszę to zobaczyć, tym bardziej, że człowiek, który będzie prowadził te zajęcia, Marek Kralka, jest niesamowicie pozytywnym facetem, większym ode mnie.

ze dwa razy, a może jeszcze trochę bardziej.

Wygląda jak wygląda, ale jest przy tym tak zwinny, jest takim przekotem, że po prostu w tych zajęciach postanowiłem uczestniczyć.

One będą w Nowym Kinie oczywiście przedwiośnie, w sobotę o godzinie 15, w niedzielę o godzinie 12.

Oczywiście zrobiłem pierwszy krok i zapisałem się nawet na te warsztaty, bo na te warsztaty nasze trzeba ze względu na miejsce też i ograniczoną ilość przestrzeni, nie wiem czy ilość przestrzeni może być, ale ze względu na ograniczoną przestrzeń.

obowiązują w tym roku zapisy, ale o tym pewnie później powiemy, na jakiej stronie można się zapisywać.

Więc muszę tu być i jeszcze ja bym polecił, szczególnie każdemu, kto zna Płocką Lokalną Organizację Turystyczną, organizujemy po raz pierwszy spacer z plotem pod hasłem Płock Artystyczny, więc poznamy trochę artystycznego właśnie Płocka.

Historia i ta cała przestrzeń wokół Kina Przedwiośnie, Wzgórze Tumskie, od Broniewskiego, Poradusz i tak dalej, i tak dalej.

Jest co mówić, jest co pokazywać, artystycznie i także filmowo przecież, bo parę filmów tutaj zostało nakręconych, a goście, którzy przyjadą spoza Płocka...

nie znając tego Płocka, na pewno dowiedzą się mnóstwo ciekawych rzeczy i myślę, że po takim spacerze będą chcieli po prostu tu wrócić.

To sobota, godzina 11.45, zebranie pod Nowym Kinie przedwiośnie i też na ten spacer trzeba się zapisać.

Tak, ilość mi jest ograniczona ze względu na to, że...

No żeby skorzystać z przewodnika, to też trzeba go dobrze słyszeć, więc za duża grupa być nie może.

Ale oprócz tych wydarzeń, nazwijmy to towarzyszących, to oczywiście podstawa, to spotkanie czytelników z pisarzami, z wystawcami.

Powiedz, co to dla Ciebie jako pisarza oznacza, taka możliwość bezpośredniego spotkania z Twoimi czytelnikami?

To jest zawsze niesamowite.

Jest jakaś taka radosna emocja i myślę, że ta trema, która towarzyszy nie tylko jako współorganizatorowi, bo wiadomo, że to się wiąże też z tym, jak to wszystko wyjdzie, jak to wszystko uda się powiązać, ale to już jak wchodzą ludzie na salę.

jak widzę, jak podchodzą do poszczególnych stanowisk, jak się przechadzają, oglądają książki itd., itd.

A wreszcie jak trafi się, że ktoś podejdzie do mnie, czy tu obejrzeć, czy porozmawiać o którejś antologii, no to jest naprawdę niesamowite, wspaniałe przeżycie.

W moim wypadku okazuje się, że przez wiele lat pracowałem jako dziennikarz.

dawno temu przestałem być tym dziennikarzem, a jednak okazuje się, że jeszcze ludzie ludzie te czasy pamiętają i też jest co powspominać i o czym pogadać.

Na pewno, zdecydowanie.

O trudach i nie tylko pogadać, pogabędzić, gdzieś tam, tak jak mówiłem, powspominać.

A czasem się w takich sytuacjach też jakieś nowe pomysły rodzą.

Tylko, że mam ten problem, że tych pomysłów to mam

Początków zapisanych, rozpoczętych po kilkanaście tysięcy znaków jeszcze więcej.

Jakoś jeszcze, znaczy sporo rzeczy zostało po prostu niedokończonych, ale albo zostało do dopracowania, więc myślę, że czwarty festiwal, a piąty to już w ogóle będzie, będzie dla mnie jeszcze bardziej, że tak powiem pracowity ze względu na to, że wtedy no postaram się, żeby to stoisko było zdecydowanie większe, mogę.

Nie da się ukryć, że obecnie rządzą social media i te krótkie formy filmowe, skupienie uwagi to już jest dramatycznie niskie, bo chyba ostatnio to jest 3 do 5 sekund, zaledwie ludzie potrafią się skupić na danej treści.

Sądzisz, że w takich warunkach literatura ma jeszcze szansę się przebić?

Myślę, że ma i to chyba pokazują te spotkania, które właśnie podczas takich festiwali się odbywają, bo można tu pogadać z autorem.

Można podejść, podpytać dosłownie o wszystko, zrobić sobie zdjęcie, nie wiem.

Nawet zapytać.

Tak, no to są ważne rzeczy.

dla ludzi i tu można znaleźć tego bakcyla czytelniczego i pozostania na dłużej w tym świecie niewirtualnym.

Ewentualnie przyczepienia się do tego świata niewirtualnego na nowo.

A ta krótkość materiałów, które, czy ewentualnie tego skupienia, o którym mówisz na filmikach, no to jest problem dla mnie na przykład.

Ja już tak osobno mówię, że jestem stary latą, ale jeszcze nie jest to prawda tak źle, ale oglądam filmiki sprzed pierwszego festiwalu, czy drugiego festiwalu, które sam robiłem jakieś te rolki, nierolki, relacje, nierelacje.

wię, Boże, jak ja to byłem w stanie zrobić?

I tak jak mówisz, jeżeli się skupiają ludzie tylko te 5-10 sekund, to nie spotkałem chyba swojego filmiku, który byłby krótszy, znaczy, który byłby krótszy niż 45 na przykład sekund.

To jakoś jest niewyobrażalne, bo jak potrafię, jak się rozgadam, jak złapię jeszcze...

Także musisz mi przebywać, zdecydowanie.

No tak, z tymi social mediami jest, mam wrażenie, duży problem, bo to scrollowanie filmów pobudza tak dopaminę w organizmie, że ci ludzie wręcz są uzależnieni od tego i to jest największy problem z młodymi ludźmi.

Czy macie jakiś pomysł jako twórcy festiwalu książek, żeby tych młodych jednak ściągnąć do siebie, żeby zachęcić ich do literatury, która

Chyba możemy to stwierdzić z całą pewnością, dużo bardziej pobudza naszą kreatywność, naszą wyobraźnię i rozwija i dostarcza nowych wyrazów i właściwie rozwija na każdym naszym polu.

Ja bym powiedział tak, scrollujcie, tak, bo to jest, tam można naprawwiele ciekawych materiałów zauważyć, szczególnie jest kilka takich miejsc, które, czy wydawnictw, początkowo byli to samo wydawcy, później założyli własne wydawnictwa,

I oni robią fantastyczne projekty, że to jak człowiek zobaczy kawałeczek, to zostanie na dłużej.

Jak zostanie na dłużej z tym wydawnictwem danym czy z autorem, to sięgnie na pewno po książkę.

W tej bańce informacyjnej tutaj problem jest w tym, że social media mają swoją tzw.

bańkę informacyjną, czyli podsuwa nam te treści, które my oglądamy, którymi jesteśmy zainteresowani.

Więc jak młodzi ludzie nie są zainteresowani, to ci tego nie obejrzą po prostu.

Ty już w tym jesteś, więc tobie to podsuwa.

To rzeczywiście może być pewien problem z przyciągnięciem młodzieży.

Kilka tygodni temu odbywał się w Płocku big festiwalowski.

Tam porozmawiałem sobie z wolontariuszami, bo wolontariusze, większość z nich będzie także na naszym festiwalu i była też obecna na poprzednich festiwalach.

Widzę jaka jest różnica między nimi dwa lata temu

To znaczy, że się rozwijają.

Rok temu jeden z młodych chłopców, który był w sobotę do południa, zdaje się, miał dyżur.

Później przyszła mama go odebrać, ale swoje zrobił, swoje popracował, wypracował, a później z mamą chodził.

Mama chodziła za nim, wyciągała portfel pieniądze, a on z takim naręczem książek wyszedł z hali.

Więc myślę, że

Tu muszą dać się gdzieś tam koleżeństwu nawet przekonać do tego, żeby chodź, zajrzyj, będzie fajnie, zobaczysz.

Pogadasz sobie z tym, zobaczysz, jakie książki są i to się sprawdza.

wieśnik ma bardzo duże znaczenie, jeśli chodzi o sięgnięcie po książkę, takie podsuwanie delikatne, myślę, że to zda egzamin.

I też z tym big festiwalowskim wiąże się taka anegdota, że już był znany line-up, powiedzmy, jak głównie autorzy do nas przyjadą na spotkania autorskie,

I jedna z dziewczyn mówi, ojejku, ojejku, ojejku, już się nie mogę doczekać.

wię, na co?

Więc ten świat się jakby gdzieś tam przenika, ale myślę, że też jak ktoś przyjdzie na spotkanie nawet z głosem, czy żeby posłuchać głosu, czy zobaczyć jak ten Geralt w rzeczywistości wygląda,

Sapkowskiego na pewno przeczytał.

Jak przeczytał Sapkowskiego, tu będzie mnóstwo autorów u nas, na naszym festiwalu, którzy piszą tak fantastyczne książki, nawet w tym nurcie fantasy i tak dalej, i tak dalej, przecież tam elfów co nie miara, czarodziejów, wiedźm, to jest sala wystawowa nasza będzie przepełniona takimi osobami.

Więc na pewno coś ciekawego znajdą.

Ja pamiętam, na pierwszej edycji był taki fantastyczny człowiek, się okazuje, taki niepozorny na początek, Paweł Zbroszczyk.

Miał wtedy jedną książkę, Taranomali.

Teraz już ten świat mu się tak pięknie rozrósł, ale zahaczył mojego syna.

On miał akurat stoisko numer jeden, stał na rogu, także na wejściu wszyscy musieli koło niego przejść, jakby nie było wzmiłuj.

I gdzieś jakiś taki kontakt wzrokowy między nimi się nawiązał, że mówię...

Zanim ten Kacper mój doszedł do mnie, tam gdzie stałem, ja miałem wtedy z Rodkiem Lewandowskim przy stoliku razem funkcjonowaliśmy.

Ale już mówię z książką Pawła Zborszczyka.

I później jak mówię do Pawła, no trzeba było coś tam...

On mówi, spokojnie, pogadaliśmy sobie, wiem to, wiem tamto, jest okej.

No i Kacper jeszcze parę rzeczy sobie wtedy kupił.

Jak myślisz, w jakim kierunku powinien podążać Festiwal Książek?

Jak on się rozwinie?

Jak ty to widzisz, przyszłość tego festiwalu?

Myślę, że w tej chwili widzę go w...

w tej nowej przestrzeni naszej, w Nowym Kinie Przedwiośnie, myślę, że

Te dwa światy kultury wzajemnie się przenikają.

Tak, no bo przecież filmy to też powstają na podstawie słowa.

No jasne, tutaj nawiązując jeszcze do tego, jak zachęcić młodych, pamiętasz jaki był szał, jak wyszedł Harry Potter.

To wszystkie części młodzi czytali, ruszyli do książek, więc może to jest kwestia też dobrania im odpowiedniego repertuaru, a później film na podstawie tej książki, no to też filmy oglądane na sobą.

Tak, z Harrym Potterem jest chyba też jeszcze nie tyle problem, bo książka jest fenomenalna i jak powstała, sam pomysł.

Przecież też autorka nie mogła przez wiele lat wydać, nikt tego nie chciał wydać.

Ale na zajęciach z historii literatury chyba, nie pamiętam, czy tak się ten przedmiot akurat w tym momencie nazywał, profesor Henryk Depta, miałem takiego fantastycznego wykładowcę,

I on opowiadał, że dzieci w jego rodzinie.

Dostał Harry'ego Pottera w prezencie chyba, nie wiem, czy na gwiazdkę, czy na urodziny.

No cała seria, wiadomo, trzeba do przeczytania, tylko że ona też powstawała przez kilka lat, więc w tym czasie też trzeba było coś innego czytać.

Dziecko zainteresowane raz słowem pisanym, fajnie opowiedzianą historią,

Tu jeszcze pewnie spore znaczenie ma tłumaczenie, bardzo dobre.

Może się zafuksuje na jakimś kierunku literackim typu właśnie będzie szukał małych czarodziejów, czytam czarodziejek i tylko będzie w tym nurcie się obracał, ale tak jak właśnie profesor powiedział, ważne, że będzie czytał po prostu.

I miejmy nadzieję, że właśnie festiwal książek to sprawi, że coraz więcej młodych ludzi będzie właśnie te książki jej czytało.

To teraz o samym festiwalu.

Co, gdzie, kiedy i dlaczego warto tam przyjść?

Ojejej, ojejej, to jest po prostu mógłbym nawet nie wiedzieć od czego zacząć.

Tak, ale w skrócie.

W skrócie polecimy.

Ja przede wszystkim polecam, jeżeli chodzi o spotkania autorskie, bo wiadomo, że mamy fantastycznych zaproszonych gości.

Będzie Joanna Bator, będzie Andrzej Pilipiuk, będzie Mariusz Szygieł, wspomniany Jacek Rozenek i wielu, wielu innych.

Robert Małecki, jeśli chodzi o kryminały, to są pisarze, autorzy z topu, ale będą też... Płocki pisarze, to jest ważne podkreślenie, że mamy też nasz lokalny akcent i ty, i Radek Lewandowski, ale i kilku innych płockich pisarzy.

Ja to małe migi, wszystkiego nie chciałbym wymieniać, bo tutaj, żeby Państwo znaleźli w programie trochę dla siebie i właśnie poczytali ten program, bo to jest istotne, ale tak, będzie, nie chcę się przejęzyczyć znowu, Radek Lewandowski.

Nie, jeśli chodzi o Radka, to mi się zdarzyło kiedyś go zapowiedzieć, bo prowadziłem z nim rozmowę w czasach pandemii internetową i mówię, witam Państwa serdecznie, naszym gościem jest Robert Lewandowski.

Nie, Radek przypomina trochę Roberta, więc jakby zwłaszcza jak siedzi i na piłkę nie patrzy, to jest niemalże ten sam człowiek.

To przede wszystkim wydarzenie już w najbliższy weekend, to jest 27 i 28.

Zaczynamy 27, czyli w sobotę o godzinie 10.

Spotkaniem, nazwijmy to spotkaniem autorskim pod hasłem Literacki Płocki.

Tu gośćmi będą Anna Podsiadło, Radosław Lewandowski.

I ten pisarz z Płocka, który ostatnio nam się objawił, to znaczy on już istnieje od jakiegoś czasu i od jakiegoś czasu pisze.

Natomiast teraz debiutuje chyba na festiwalu jakimkolwiek, więc to będzie dla niego ważne wydarzenie Mariusz Nowak.

się śmieje, że on nie jest z Płocka, tylko z Inowrocławia.

No mam takiego, taki w cudzysłowie nie fart, że ktoś jest, mówi, że jest z Płocka, znaczy on nie mówi, że jest z Płocka, tylko mówi, że jest pisarzem Płockim, ale z Inowrocławia.

A książki o Płocku pisze zacne, kryminalne, polecane.

I będzie jeszcze w tej grupie Zbigniew Łagodziński.

W tym czasie też na sali warsztatowej, tak zwanych warsztatów naszych, tylko niech je znajdę, bo tu jest dopiero zatrzęsienie wydarzeń i aktywności o godzinie 10 czytam, składam, programuję roboty.

Nie, programuje, roboty bawią i inspirują.

To jest cykl takich zajęć i one będą trwały.

To jest jeden temat, jeszcze kilka tematów będzie zorganizowany przez Bibliotekę Pedagogiczną w Płocku, która jest naszym partnerem w tym roku.

W poprzednim też była i dwa lata temu chyba też, więc...

Ale fantastycznie się współpraca z nimi układa i oni tutaj odpowiadają za cyr takich warsztatów, bo chociażby później czytam książkę z aplikacją, czyli książki z rozszerzoną rzeczywistością, też oni takie zajęcia będą prowadzić, a to są tylko jedne z wielu zajęć, bo będziemy... Wszystkich nie wymieniamy.

Nie wymieniamy absolutnie, nie mogę.

Nie wymieniamy wszystkich, bo jest za dużo.

Podpisając cyrograf nie wymieniamy.

Nie, nie, nie o to chodzi, bo nam tutaj, wiesz, czasu zabraknie, ale powiedzmy sobie, co ważne, w jakich godzinach w sobotę będą trwały wszelkiego rodzaju zajęcia?

Startujemy od godziny dziesiątej, to pierwsze, to już powiedziałem, co to będzie, kończymy zajęcia o godzinie siedemnastej, to będą bukowiki i to będzie polegało na tym, że coś tam warsztaty z... proszę zajrzeć na nasze kanały społecznościowe.

I w niedzielę o której?

I w niedzielę startujemy też o godzinie 10, o 16 kończymy.

Ewidentnie.

I tu polecam zajrzeć już na stronę www.festiwalksiążek.pl bez polskich znaków.

Tam jest wszystko o warsztatach.

Tam jest sposób zapisania się na te warsztaty.

Część trzeba opłacić jak choćby malowanie brzegów książek.

bo jakby to są pewne koszty, ale to są minimalne dosłownie wpłaty.

Natomiast jest ostatni dzwonek, bo dzisiaj to jest ten termin, gdzie już trzeba kończyć.

I na spacer też trzeba się zapisać z plotem, to już mówiliśmy, więc to są te takie najważniejsze, chyba najistotniejsze informacje.

I na naszej stronie właśnie tej oraz na Facebooku na Festiwal Książek

i na Instagramie na Festiwalu Książek.

Tam są wszelkie dostępne informacje o autorach, o spotkaniach, właśnie o warsztatach.

I na Petronius też znajdziecie artykuł, znajdziecie nasz podcast oczywiście, dlatego zapraszamy serdecznie, 27-28 września, czyli sobota i niedziela, nowe kino przedwiośnie.

Ja wiem, że nie mam czasu.

Ja wiem, ale mógłbym.

Oczywiście, że tak, dlatego zapraszamy też na spotkanie z Andrzejem Zaremskim, który był moim i Państwa gościem.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję pięknie, a jeżeli byście chcieli Państwo ze mną się spotkać, to oczywiście w sobotę o godzinie 18.00 w Nowym Kinie Przedwiośnie.

0:00
0:00