Mentionsy
To co znaleźli w walizce przeraziło milicję. ŁÓDŹ 1986 | 141
❤️ PATRONITE: https://patronite.pl/opowiemcihistorie
📸INSTAGRAM:https://www.instagram.com/kamil.barnowski/Styczeń 1986 roku. Na torach pod Łodzią odnaleziono walizkę, której zawartość przeraziła nawet doświadczonych funkcjonariuszy milicji.Śledztwo szybko ujawniło smutną prawdę o zaginionym komorniku.
Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł Kalinowski
Opracowanie: Paulina Drożdż
Muzyka: Rafał Baryła http://entropysound.pl
Kontakt: [email protected]Źródła: https://ntpd.eu/d1qWz
Szukaj w treści odcinka
Od 35 lat wykonywał niebezpieczny zawód, bo jako starszy poborca podatkowy II Urzędu Skarbowego Łódź-Śródmieście zapuszczał się w rejony, od których ostrożny obywatel trzymał się z dala nawet w środku dnia.
Naczelnik skarbówki wystosował pismo do szefa rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych Łódź-Śródmieście.
Chłopak zapierał się, że nic nie wie o pochodzeniu biżuterii, ponieważ była to własność ojca jego rówieśnika, Jacka M. Według dalszej relacji, Konrad spotkał kolegę o ósmej pod budynkiem szkoły, ale zamiast iść na lekcje,
Na linii czekał długo, aż ze złością spytał, dlaczego rozmówca się tak guzdrał.
Zadurzony w pięknej marii, razem z Jackiem przeniósł się do innego budynku przy tej samej ulicy.
Wtedy około 14 do mieszkania zaszedł poborca podatkowy i przekazał Marii, że zalega ze swoją grzywną za pijacką awanturę, którą wszczęła w restauracji hotelu Światowid.
O ich schwytaniu zadecydował szczęśliwy przypadek, do którego doszło dokładnie w chwili, kiedy ofiara morderstwa trafiała do grobu w trakcie smutnej ceremonii na cmentarzu komunalnym Doły.
w którym wyjaśniała jak i dlaczego doszło do tragedii.
Na szczęście dla Marii mundurowi nie weszli wtedy do mieszkania, bo na wersalce z zakrwawioną twarzą leżał już martwy Stefan.
Dwa dni później podobne zdania wypełniły dokument podpisany przez konkubenta Marii.
Wobec Marii M. po badaniach w łódzkiej Kochanówce orzekli nieprawidłową osobowość ze skłonnościami do autoagresji i nadużywania alkoholu.
Autorzy książki Pitawal-Łucki zaznaczyli W rozliczeniu, które Stefan Z. przedstawił w urzędzie następnego dnia o 8 rano, napisał, że w mieszkaniu Marii M. nie zastał ruchomości wystarczających na pokrycie grzywny, a sama Maria M. mieszka u Stanisława M.
Prokurator żądał dla Stanisława Stryczka, a dla Marii 25 lat więzienia.
Podobnie jak obrońca Marii, czyli Jerzy Szczepaniak, mecenas zaapelował o uwolnienie mężczyzny od zarzutu popełnienia zbrodni w celach rabunkowych z braku dostatecznych dowodów winy oraz o zmianę kwalifikacji prawnej czynu.
Dziwnym zbiegiem okoliczności świadomość odzyskał dopiero po tragedii, w momencie gdy dwaj milicjanci stanęli u drzwi z dzieckiem konkubiny.
Za niewinnością Marii przemawiało również to, że gdyby wiedziała o trupie na Wersalce, najprawdopodobniej nie otworzyłaby nikomu drzwi, a tym bardziej mundurowym.
Natomiast Marii wymierzył kary jednostkowe za udział w zbezczeszczeniu zwłok i rabunku, które łącznie skutkowały 7 latami pobytu za kratami.
Ostatnie odcinki
-
Miał być księdzem, został seryjnym dusicielem |...
29.01.2026 23:15
-
Ukrywał się w ścianach i planował zbrodnię. Dan...
15.01.2026 23:15
-
Wiedział za dużo o Czarnobylu? Śmierć polskiego...
23.12.2025 23:15
-
4 ofiary doktoranta kryminologii | 147
16.12.2025 23:15
-
Fryzjer truciciel z Warszawy. Zrobił to dla koc...
11.12.2025 23:15
-
Kto zabił córkę milionera z Łodzi? | 145
27.11.2025 23:15
-
Krwawy plan 17-latki. Nie miała litości | 144
24.11.2025 23:13
-
Krwawy doktorek z Krakowa. Nie uwierzysz co zna...
11.11.2025 23:15
-
Ludzkie szczątki w lodówce. Para kanibali | 142
21.10.2025 22:15
-
To co znaleźli w walizce przeraziło milicję. ŁÓ...
14.10.2025 22:15