Mentionsy
Fryzjer truciciel z Warszawy. Zrobił to dla kochanki | 146
❤️ PATRONITE: https://patronite.pl/opowiemcihistorie
📸INSTAGRAM: https://www.instagram.com/kamil.barnowski/
Mieszkańcy przedwojennej Warszawy, śledzili w prasie historię fryzjera Tadeusza Błędowskiego i jego młodej żony.
Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł KalinowskiOpracowanie: Paulina DrożdżMuzyka: Rafał Baryła http://entropysound.plKontakt: [email protected]
Źródła: https://ntpd.eu/KAW1O
Szukaj w treści odcinka
Nie inaczej działo się w przedwojennej Warszawie, której mieszkańcy śledzili tragiczną historię Tadeusza Błędowskiego i jego młodej żony.
Michalina P. poznała Tadeusza Błędowskiego, kiedy miała kilkanaście lat.
Mimo to, z początku błędowskim wszystko układało się tak, jak powinno zakochanym w sobie małżonkom.
Niestety, Tadeusz zgodnie z ustawą o powszechnym obowiązku wojskowym musiał odbyć stosowne szkolenie.
Zarażony Błędowski wpadł w furię i oskarżył Michalinę o niewierność.
Z kolei ona stanowczo zaprzeczała, że pod jego nieobecność sprowadzała obcych mężczyzn, twierdząc, że to Tadeusz bez hamulców korzystał z wesołego, żołnierskiego życia.
Teoretycznie Tadeusz czerpał niezłe dochody z własnego salonu fryzjerskiego.
Zaczęła pić i staczać się razem z Tadeuszem, odwiedzając okoliczne bary.
W 1932 roku Błędowski przeniósł się ze swoją działalnością na południe Polski, do Cieszyna.
Na swojej ulotce reklamowej z tamtego okresu Tadeusz zaznaczył Siły fachowe.
Wydawało się, że po uczuciu ze strony Błędowskiego nie było już śladu.
Czare goryczy przelały wiadomości od znajomych, że Tadeusz nie dochował jej wierności, ale znalazł sobie nową, serdeczną towarzyszkę.
Być może nie wiedziała, że w stolicy wygląda go zapłakana żona, bo Błędowski robił wrażenie kawalera.
W listopadzie 1933 roku Tadeusz napisał do żony, że przyjedzie do Warszawy.
Niezbyt wyszukany, z cenami na kieszeń przeciętnego rzemieślnika, oferował podstawowe dania oraz to, co Błędowskich przede wszystkim zajmowało – alkohol.
Tadeusz wkroczył w progi restauracji około trzynastej.
Zaraz po podaniu instrukcji co chce zjeść, Błędowski wybiegł na ulicę, nie nakładając nawet kapelusza, czyli obowiązkowego elementu stroju każdego dżentelmena.
Jedyną przerwę w dyskusji miało stanowić wyjście Tadeusza za potrzebą.
Kobieta, wdzięczna Tadeuszowi za tak miły gest, przekroiła ją na pół i chciała się podzielić.
Kiedy obdarowana zjadła deser, Błędowski przywołał kelnera, prosząc o rachunek.
kolega po fachu Tadeusza, który prowadził działalność przy ulicy Piusa 11.
W pewnej chwili wściekły Błędowski wyciągnął nawet swój rewolwer i zakomunikował Michalinie, że chętnie by ją zabił, ale nie chce za nią pójść za kraty.
Kobieta wróciła do domu, a Tadeusz do Janiny, która też przybyła do Warszawy.
Od razu zawiadomiono też jedenasty komisariat o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, więc niedługo po przyjęciu Błędowskiej na oddział przy jej łóżku stanął posterunkowy Wierzbicki.
O tak straszną zbrodnię Tadeusza podejrzewała również matka Michaliny, która pomstowała, że zięć chce się pozbyć żony, by bez przeszkód znów stanąć przed ołtarzem z kochanką z Półtuska.
Tadeusz niczego się podobno nie spodziewał, był kompletnie zaskoczony.
Chociaż śledczy wzięli Błędowskiego w krzyżowy ogień pytań, mężczyzna stanowczo zaprzeczał, że podstępem nakłonił Michalinę do zjedzenia praliny.
Prokurator zarzucał Tadeuszowi Błędowskiemu zabójstwo z premedytacją.
Jakże dziwnie uderza kontrastem ta troska błędowskiego przy grozie zdarzenia, o którym mówi przed sądem.
Na niekorzyść Tadeusza zeznawało również szereg innych osób.
Błędowski był wobec niej okrutny, postępował jak ostatni nędznik.
Przywołana Janina stanowczo zaprotestowała, że była kochanką Tadeusza.
W trakcie listopadowego pobytu Tadeusza nie zauważyła żadnej zmiany w jego zachowaniu czy wyglądzie, które sugerowałyby, że zrobił coś strasznego.
Według nowej wersji, Tadeusz w barze wyścigowym miał się zachowywać zupełnie normalnie.
Adwokat Błędowskiego poprosił za to o uniewinnienie od zarzutów.
W jego opinii zgon mógł nastąpić natychmiast, jeszcze w barze, a wtedy Tadeusz zostałby złapany na gorącym uczynku.
Późnym wieczorem Tadeusz Błędowski usłyszał wyrok.
Obrońca Błędowskiego przygotował się jeszcze sumienniej i sprowadził nowych świadków, którzy mieli podeprzeć jego hipotezę.
Nie tylko w kontekście skazanego świadka niezwykle krótki proces Tadeusza Błędowskiego może budzić wątpliwości.
Ostatnie odcinki
-
Miał być księdzem, został seryjnym dusicielem |...
29.01.2026 23:15
-
Ukrywał się w ścianach i planował zbrodnię. Dan...
15.01.2026 23:15
-
Wiedział za dużo o Czarnobylu? Śmierć polskiego...
23.12.2025 23:15
-
4 ofiary doktoranta kryminologii | 147
16.12.2025 23:15
-
Fryzjer truciciel z Warszawy. Zrobił to dla koc...
11.12.2025 23:15
-
Kto zabił córkę milionera z Łodzi? | 145
27.11.2025 23:15
-
Krwawy plan 17-latki. Nie miała litości | 144
24.11.2025 23:13
-
Krwawy doktorek z Krakowa. Nie uwierzysz co zna...
11.11.2025 23:15
-
Ludzkie szczątki w lodówce. Para kanibali | 142
21.10.2025 22:15
-
To co znaleźli w walizce przeraziło milicję. ŁÓ...
14.10.2025 22:15