Mentionsy
Onet Rano. Goście: Szczucki, Sienkiewicz, Nadażdin, Mazolewski, Kwieciński CAŁY ODCINEK
W czwartek w "Onet Rano." przywita się Marcin Zawda, którego gośćmi będą: Krzysztof Szczucki, Prawo i Sprawiedliwość; Katarzyna Sienkiewicz, Kwiat Jabłoni; Draginja Nadaždin, Lekarze bez granic; Wojciech Mazolewski, muzyk; Michał Kwieciński, reżyser i producent filmu "Chopin, Chopin!". W części "Onet Rano. WIEM" gośćmi Mikołaja Kunicy będą: Katarzyna Dąbrowska, aktorka; Małgorzata Rybak-Dowżyk, dyrektorka komunikacji korporacyjnej i ESG w T-Mobile.
Szukaj w treści odcinka
Od poniedziałku do piątku o 7.55.
Czwartek, drugi dzień października, 7.55 na zegarach, Marcin Zawada w imieniu całej naszej ekipy, one trano, kłaniamy się nisko i cieszymy się, że są Państwo z nami w ten słoneczny, ale jakże chłodny poranek.
O tym, jak on chłodny i na co też trzeba dziś liczyć o poranku, jeżeli ktoś z Państwa jeszcze nie wyszedł z domu, o tym za moment powiemy.
Bo jest parę nowości, o których mogliśmy już zapomnieć w ostatnich miesiącach, o których trzeba od dziś myślę, że już na stałe pamiętać.
Ale dziś u nas w programie oczywiście nie tylko o tym, że zimno za oknem, ale o tym, że gorąco w polskiej polityce, a dokładnie w PiS-ie.
No coś się dzieje w PiS-ie, duże zamieszanie na Dolnym Śląsku przy okazji wykluczenia części radnych tamtejszego klubu.
Prawa i Sprawiedliwości.
No i też pytania, czy to początek jakiejś większej batalii politycznej, czy może coś całkiem normalnego wśród polskich partii politycznych.
Ale będziemy też mówić o Karolu Nawrockim, bo najnowszy sondaż dotyczący Karola Nawrockiego dziś w Onecie.
Za moment go Państwu zaprezentujemy, ale także o nowej konstytucji, bo projekt tej nowej konstytucji przygotowuje m.in.
prof. Krzysztof Szczucki, poseł
Prawo i Sprawiedliwości, który dziś będzie Państwa i moim gościem.
I właśnie o tych założeniach dotyczących nowej konstytucji, o tym, jakie realne są możliwości na wprowadzenie zmian ustaw w ustawie zasadniczej albo być może całkowicie nowej ustawy zasadniczej.
O tym będziemy rozmawiać.
Później o temacie, o którym dziś o poranku piszą wszystkie media na całym świecie, czyli strefa gazy, a dokładnie wody międzynarodowe, ale w okolicach.
Izraela i w okolicach Gazy.
Płynęła flotylla z pomocą humanitarną, z pomocą dotyczącą leków właśnie w kierunku strefy Gazy.
Została zatrzymana, ale nie cała ta flotylla.
O tym dziś państwu także o poranku powiemy.
Poseł Franciszek Sterczewski był na pokładzie tego statku, tego okrętu, który zatrzymany został.
O tym też dziś w poranku będziemy państwu mówić, ale powiemy też o tym, co...
Dalej z ludźmi, którzy wciąż są w Strefie Gazy i w samym mieście Gaza, bo ci ludzie wciąż potrzebują pomocy nas.
Nas wszystkich, którzy możemy cieszyć się spokojem i bezpieczeństwem i będziemy mogli pomóc.
Między innymi przy okazji jednej ze zbiórek, ale też przy okazji specjalnego koncertu.
Dziś o tym koncercie, ale też o sytuacji.
w gazie i w strefie gazy.
Draginia Nadarz z Innych Lekarzy Bez Granic i Katarzyna Sienkiewicz, znana Państwu i myślę, że bardzo lubiana wokalistka z zespołu Kwiat Jabłoni, bo tenże zespół też na specjalnym koncercie wystąpi.
Kiedy ten koncert i czy jeszcze można kupić bilety albo w jakikolwiek inny sposób wspomóc lekarzy, którzy tam na miejscu w gazie pracują?
O tym dziś około 8.30, bo będziemy Państwu opowiadać.
Dalej zostaniemy w temacie muzyki, ale już nieco inna muzyka, bo świat się zmienia, ale ten gatunek muzyczny wciąż ma się świetnie i to tutaj Polacy są czołówką na świecie jazz, bo o nim mowa.
Było wielu znakomitych jazzmanów polskich, teraz...
No chyba jednym z liderów polskiego jazzu, jeżeli nie jednym jedynym, to jednym na pewno.
Jest Wojtek Mazalewski, będzie dziś państwa i moim gościem i porozmawiamy o trasie, bo Wojtek i jego zespół ruszają w trasę, a w zasadzie cały festiwal, specjalne duże wydarzenie muzyczne będzie do posłuchania i do obejrzenia w całej Polsce, ale też do korzeni jazzu będziemy wracać, no bo Wojtek jak mało kto potrafi łączyć te korzenie jazzu z nowoczesnością jazzu i nie tylko jazzu.
I na koniec też o muzyce, chociaż to będzie muzyka z wielkiego ekranu.
Chopin, Chopin.
Ten film Państwo zobaczą od 10 października w kinach.
Od dziś festiwal Chopinowski rusza w Warszawie.
Trzymamy kciuki za wszystkich uczestników.
No i my o samym Chopinie, o
O tym, czy ten film to jego pomnik, czy może burzenie takiego pomnika, jaki znamy do tej pory.
Chopin jako człowiek, a nie tylko jako geniusz muzyczny w tym filmie nam się jawi.
Michał Kwieciński, reżyser tego obrazu, będzie państwa i moim gościem to tuż po godzinie dziewiątej.
No a później o Netranowie, tam już powita państwa Mikołaj Kunica.
No to witamy państwa bardzo gorąco, cieszymy się, że jesteście z nami.
Teraz już temperatura nieco spadnie, bo będziemy wyglądać tam, a więc za okno, a tam już tak gorąco niestety nie jest.
Witam w słoneczny, zimny i mokry poranek października, pisze pani Elżbieta.
Dzień dobry, pozdrawiam słonecznie z zimnego Radomia.
Brrr, zimno, ale słonko świeci.
No może podgrzeje za jakiś czas, bo dziś o poranku, drodzy państwo, nie jest absolutnie ciepło.
Dwa stopnie to była ta wartość, jaką zobaczyłem na trummetrze, kiedy wychodziłem z domu i to, o czym mówiłem, ta nowość, o której mogliśmy rozmawiać,
Już się odzwyczaić, skrobanie szyb.
Tak, drodzy Państwo, drugi dzień października, już trzeba brać to pod uwagę.
Szyby były do skrobania tam, gdzie mieszka właściwie wszystkie samochody, wzdłuż wszystkich ulic, miały zaszronione okna, także proszę brać to pod uwagę, wychodząc z domu już nie na ostatnią chwilę, trzeba mieć te chwile dłużej.
żeby właśnie zająć się swoim samochodem, żeby bezpiecznie do celu dotrzeć.
No ale proszę zobaczyć, przepiękne są te zdjęcia Warszawy dziś o poranku.
Mroźno, ale za to pięknie.
Nie, mroźno, przesadzi prowadzący.
Chłodno, jeszcze mroźno nie.
Trzymajmy się od mrozu.
Daleko w końcu to dopiero październik.
Dziś na termometrach maksymalnie od 4 stopni.
To będzie najwyższa wartość, jaką dziś zobaczą ci wszyscy.
którzy w przepięknych polskich Tatrach będą spędzać czas w uzakopane to 4 stopnie.
Zazdroszczę wam tego, że jesteście pod Tatrami, ale nie zazdroszczę wam tej niskiej wartości na termometrach.
Centrum Polski to 11-12 stopni, najcieplej Poznań.
Kłaniam się nisko temu miastu.
Szczecin tam 14 stopni.
Na termometrach takie właśnie wartości, a na niebie dziś raczej tak na przemian.
Chmury, słońce nie powinno dziś padać poza Zakopanem.
Tam dziś możliwe opady deszczu są, także ci z Państwa, którzy wybierają się w góry, proszę mieć to na uwadze.
A takie właśnie obrazki, czyli słoneczne centrum Warszawy, to jest coś, co z nami pozostanie tutaj w stolicy, ale też w wielu innych polskich miastach.
Podobne obrazki będziemy mogli zobaczyć jutro, bo jutro też jest sporo słońca.
No bardziej w centrum i na zachodzie.
Na wschodzie nieco więcej chmur, ale i tak i tak na niebie całkiem przyjemnie.
Nie ma jeszcze tej jesiennej pluchy, która pewnie za jakiś czas nas będzie czekać, ale nie myślmy o tym.
Piątek na termometrach też nas przywita podobnymi wartościami jak dziś.
Od 5 stopni w Zakopanem do 14 w Szczecinie.
No jesień, no co zrobić.
W końcu październik.
Takie wartości na termometrach nie powinny chyba nikogo zmieniać.
Proszę trzymać się ciepło i gorąco.
Mam nadzieję, że pogrzejemy państwu atmosferę i będzie to miły i sympatyczny poranek z Onet rano.
Zostawiamy ten chłodny dzisiejszy poranek w pogodzie.
Zaglądamy do prasy, bo tam raczej wyższe temperatury niższe, bo tematów ważnych, poważnych i gorących w prasie dziś nie brakuje.
Ale zaczynamy od tego, co dzieje się na pozór daleko od naszych granic, chociaż akurat o strefie gazy mówić dziś w poranku będziemy i dużo też w Polsce o tym, co dzieje się tam mówimy.
Wciąż płyniemy 30 statków w drodze do gazy, 46 mil morskich od gazy, 30 łodzi przechwyconych.
Tak poinformowała w mediach społecznościowych, właśnie poinformowała ta organizacja Global Movement to Gaza Poland.
To są ci ludzie, którzy płyną właśnie w kierunku gazy z pomocą
i humanitarną i z lekami na pokładzie jednego z tych statków był Franciszek Sterczewski, poseł Koalicji Obywatelskiej i on był na jednym z tych statków, który został przechwycony.
Tak te obrazki wyglądają, to jest to, co działo się późnym wieczorem i w nocy na wodach międzynarodowych w okolicach Izraela i właśnie niedaleko od miejscowości Gaza.
I o tym dziś piszemy dla Państwa w Onecie.
Pamiętajcie, że wtedy, kiedy wy śpicie, są nasze koleżanki i nasi koledzy, którzy trzymają rękę na pulsie, żebyśmy wtedy, kiedy rano wstajemy, mogli dokładnie wiedzieć, co wydarzyło się w nocy.
I też specjalne takie oświadczenie pana posła Sterczewskiego.
Jeżeli oglądacie ten film, to znaczy, że zostałem zatrzymany, a właściwie porwany, jak to piszą współpracownicy pana posła Sterczewskiego.
O tym dziś w Onecie dla Państwa piszemy.
Z kolei dziś Gazeta Wyborcza bardzo niepokojące informacje przynosi i na stronie pierwszej, co rosyjskie GRU wywiozło do Polski.
I później kontynuacja tego tematu wewnątrz Gazety Wyborczej, materiały wybuchowe w puszkach i dostawa do krajów.
A dokładnie Władysław D., czyli domniemany kurier rosyjskiego wywiadu i na tej mapie widzimy państwa, pomiędzy którymi on się przemieszczał.
To jest Polska, Niemcy i Litwa i tam miał właśnie przewozić materiały wybuchowe zamknięte w puszkach po kukurydzy.
Takie puszki znaleziono na Litwie, na jednym z tamtejszych sementarzy w miejscowości Kowno, ale to tylko jeden taki przypadek, bo takich sytuacji miało być więcej.
Tylko przypomnę Państwu, że całkiem niedawno temu Rosja mówiła o tym, że pod tak zwaną fałszywą flagą Ukraina będzie chciała robić prowokacje w Polsce, czyli jeżeli Rosja takie coś mówi, to trzeba czytać to dokładnie odwrotnie.
Rosja będzie chciała robić takie akcje, obarczając winą za te akcje Ukrainy.
I dowód na to mamy właśnie dziś w Gazecie Wyborczej.
Bardzo ciekawy artykuł pokazujący też to, jak służby rosyjskie działają, jak pracują na naszym także terenie.
Na szczęście ABW, czyli Polskie Służby Specjalne zapobiegły temu.
Do czego mogłoby dojść, gdyby udało się zrealizować ten plan?
Z kolei dziś Rzeczpospolita na stronie pierwszej publikuje sondaż dotyczący też naszego bezpieczeństwa.
Nic dziwnego, że tyle tego tematu w dzisiejszych dziennikach, no bo bezpieczeństwo to jest coś, o czym przecież ostatnio mówimy bardzo dużo.
No i tym razem pada pytanie, czy Wojsko Polskie powinno zestrzeliwać rosyjskie samoloty, które naruszą polską przestrzeń powietrzną.
Proszę zwrócić uwagę na to pytanie.
Nie drony, nie statki powietrzne, dokładnie pada pytanie o samoloty.
Zdecydowanie tak 42% z nas, raczej tak 34% z nas, widać, że przytłaczająca większość Polaków uważa, bo to prawie 77%, że polskie wojsko powinno zestrzeliwać rosyjskie samoloty, gdyby te pojawiły się w Polsce.
na naszym niebie.
Tylko zestrzeliwać trzeba jeszcze czymś, gdyby do tego doszło.
Mam nadzieję, że nie dojdzie.
No a dziś o kłopotach z amunicją.
Do tych najnowszych myśliwców, które trafią już niedługo do polskiego wojska, pisze dziennik Gazeta Prawna.
Mamy mieć myśliwce, nie mamy rakiet.
Taki tytuł tego artykułu.
Kupione przez Polskę myśliwce F-35 pozostają bez kluczowego uzbrojenia.
Rozpoczęło się szukanie pieniędzy na jego zakup.
Pisze dziś Wojciech Kubik, a to jest jakby kontynuacja tych tematów, o których Edyta Rzemo i Marcin Wyrwał piszą u nas w Onecie systematycznie, o których mówią w swoim znakomitym podcaście.
Fronty wojny, czyli sprzęt mamy rzeczywiście nie najgorszy, albo nawet bardzo dobry, jeżeli mówimy o tym, który już jest w polskim wojsku, albo który dostarczony za moment będzie.
Tylko duży kłopot jest z pociskami.
No i dziś o tych kłopotach właśnie z rakietami do myśliwców F-35 pisze dziennik Gazeta Prawna.
Z kolei problemów, jeżeli mowa o sondażach, nie ma za to Karol Nawrocki.
I tutaj amunicja polityczna jest bardzo mocna po jego właśnie stronie, o czym dziś czytamy na stronie głównej Onetu.
Karol Nawrocki może mówić o politycznym sukcesie.
W najnowszym sondażu Ibris dla Onetu ponad połowa Polaków ocenia jego działalność pozytywnie.
To wynik, o którym premier Donald Tusk,
W analogicznym badaniu zebrał ponad 53% odpowiedzi negatywnych, jeżeli mowa o zaufaniu albo braku tegoż zaufania.
Tak wygląda ten sondaż, kiedy spojrzymy sobie na wykres.
No i proszę spojrzeć.
38% zdecydowanie dobrze ocenia działalność prezydenta Karola Nawrockiego.
16,5% nieco ponad.
Procent ocenia ją raczej dobrze.
Powody do zadowolenia ma chyba Karol Nawrocki.
Nawrocki patrząc na ten sondaż.
Pytanie, czy z tego też tak bardzo cieszą się politycy PiSu?
No to pytanie do Krzysztofa Szczuckiego.
Panie pośle, panie profesorze.
Dzień dobry.
Jest pan zdziwiony, że Karol Nawrocki tak duży, no i zaufaniem się cieszy, bo ostatnio wspomnę, sondaż zaufania Ibrisu w Onecie też Karol Nawrocki na miejscu pierwszym i teraz tak dobra ocena działalności pana prezydenta.
Bardzo mnie to cieszy, bo tak samo podpisałbym się pod tą tezą.
Prezydent Karol Nawrocki robi dużo, żeby na to zaufanie zasłużyć.
Bardzo aktywnie rozpoczął swoją prezydenturę i na polu krajowym i polu międzynarodowym.
Kolejne wizyty, ważne wizyty, poczynając od tej z Donaldem Trumpem, rozmowy w Waszyngtonie, Nowy Jork, szereg innych.
Weta inicjatywy ustawodawczą pokazuje, że chce realizować swój program, który obiecywał, że będzie realizował, jeżeli zostanie prezydentem.
To gdybym teraz po tym, co Pan powiedział, zapytał Pana, kto jest dzisiaj najważniejszym politykiem polskiej prawicy, jak Pan na to pytanie odpowie?
Panie redaktorze, jest tych polityków całkiem sporo.
My się tym różnimy od naszych przeciwników, że u nas jest wiele ciekawych, ważnych, mądrych i mających dużo do powiedzenia postaci.
No niestety po drugiej stronie takich nie ma donaltuskich konsekwentów.
I tak wygląda dyplomacja w wykonaniu polityków.
Pytamy o konkretne nazwisko, jest wielu i tak dalej.
To niech pan wymieni takie dwie, trzy najważniejsze wiodące postacie dzisiaj po prawej stronie polskiej sceny politycznej.
No to jeżeli, powiedzmy, że umówmy się na trzy.
Jarosław Kaczyński, Karol Nawrocki, Mateusz Morawiecki.
Nie było tam ani Przemysława Czarnka, ani Tobiasza Bocheńskiego, ani Patrycha Jarkiego, ani Jacka Sasina.
To też ważne i ciekawe postacie.
Jak to powiedzieć?
Są sceptyczni, jeżeli chodzi o euforię przy okazji rządów Mateusza Morawieckiego, a tak naprawdę są tą grupą, która się zjednoczyła przeciwko Morawieckiemu w PiS-ie.
No ich pan nie wymienia, panu bliżej do Morawieckiego.
Nie wiem, czy są sceptyczni, ale jeżeli ktokolwiek jest sceptyczny, panie redaktorze, to musi porozmawiać z Jarosławem Kaczyńskim, bo to nie kto inny, ale on w wielu swoich wystąpieniach niedawno podkreślał, jak dobrym premierem był Mateusz Morawiecki, jak dobrze mu się z nim współpracowało.
I być może dlatego tych czterech dżentelmenów później się spotkało, żeby jakoś zwierać szyki.
Trudno mi powiedzieć, nie byłem uczestnikiem, jak widać na zdjęciu tego spotkania.
Mam nadzieję, że i to spotkanie, jak i wiele innych, które się odbywały, miało na celu
ciężką pracę zmierzającą do tego, żeby Prawo i Sprawiedliwość osiągnęło jak najlepszy wynik, bo jakieś spory wewnętrzne konflikty, one oczywiście się pojawiają, ale one nie służą temu, co powinno być dla nas teraz najważniejsze, czyli zwycięstwo w najbliższych wyborach w 27 roku i to z bardzo dobrym wynikiem, a przede wszystkim z bardzo dobrym programem, żeby mieć Polakom coś konkretnego, dobrego do zaufania.
Obiecuję, że porozmawiamy.
Prezes Kaczyński mówił nie tak dawno temu o tym, że idziecie po 40%, czyli po rządy samodzielne, być może nawet zahaczające o większość konstytucyjną, co też może być istotne i o tym też jeszcze porozmawiamy.
A gdyby dzisiaj miał pan odpowiedzieć na pytanie, kto byłby najlepszym premierem Polski, jeżeli nie miałby to być Mateusz Morawiecki?
To byłoby zbyt oczywiste.
To już trudne zadanie.
Powiem tak, zobaczymy jaki będzie układ sił po wyborach.
Oczywiście dążymy do tego, żeby mieć większość samodzielną, ale to jest ogromnie trudne zadanie, bardzo trudne zadanie w obecnych warunkach.
I może być tak, że się to uda, wtedy będzie łatwiej, bo premier będzie wyłaniany z naszego obozu i oczywiście będę tutaj postulował kandydaturę, której pan zabronił postulować.
Ja nie zabroniłem, tylko powiedziałem, że byłoby to zbyt proste, bo może z panem człowiekiem związanym politycznie z Mateuszem Morawieckim.
Natomiast jeżeli chodzi o jakiś układ koalicyjny, to też trudno dzisiaj prorokować, bo tych potencjalnych sił może być więcej niż jedna, z którą koalicja jest potencjalnie możliwa, prawda?
I to też będzie wynikiem jakiejś negocjacji rozmów.
Ja oczywiście będę optował za tym, mogę to wprost powiedzieć, w naszym obozie politycznym, żeby premierem w każdym z tych układów był właśnie Mateusz Morawiecki.
Ale tak jak panu powiedziałem, mamy w partii wiele osób naprawdę wyjątkowych i nie będziemy mieli z tym problemu, żeby wskazać kandydata na premierę.
Na pewno, chociaż chciałbym tak na moment zajrzeć za te drzwi, gdzie będą te dyskusje bardzo merytoryczne, oczywiście bardzo spokojne między politykami PiS-u, tymi najważniejszymi.
Może być tak, że nawet nie trzeba będzie zaglądać za drzwi i tak będzie słychać te dyskusje.
Myślę, że może tak być, a to trzeba byłoby być na korytarzu przy ulicy Nowogrodzkiej pod tymi słynnymi drzwiami, gdzie wielu ważnych polityków musiało swoje wystać.
A propos zmian na polskiej scenie politycznej, czy gdyby część polityków Polski 2050 stwierdziła,
No wychodzimy z tej partii, bo ta partia nie ma przyszłości, bo takie głosy też da się słyszeć, chociaż niektórzy mówią, że absolutnie ma przyszłość i tak dalej i to świetlaną przyszłość, zależy gdzie ucho przyłożyć.
I część tych polityków Polski 2050 przyszłaby do Was, zapłakałaby do tych drzwi PiS-u i powiedziała przyjmiecie nas?
Powinniście ich przyjąć Pana zdaniem?
Ja mam wątpliwości, czy oni rzeczywiście zapukają.
Raczej myślę, że będą pukać do drzwi po drugiej stronie sceny politycznej, czyli do drzwi Platformy Obywatelskiej.
Tylko pan też doskonale wie, jakie relacje są między częścią polityków Polski w 2050, a politykami Koalicji Obywatelskiej.
Ci z Polski dla 50 zapukają, to ci z koalicji akurat tym politykom nie otworzą, a wybory się zbliżają.
I myśli pan, że nie będą próbowali też szukać miejsca na waszych listach?
Mogą próbować, oczywiście.
Ja się jeszcze nie spotkałem z takim sygnałem.
Znam polityków Polski 2050, oczywiście tych, których są...
w Sejmie, niektórych nawet lepiej, bo pracujemy w tych samych komisjach i z żadnych ust jeszcze nie słyszałem takiego pytania, czy mogłaby być ta osoba dobrze widziana na naszych listach.
To jest trudne zagadnienie i każde takie zgłoszenie, jeżeli będzie, będzie musiało być analizowane indywidualnie, zwłaszcza pod kątem tego, co ten człowiek robił.
Pewnie nigdy nie można powiedzieć nie, bo są tam przyzwoici ludzie.
Są tam pewnie ludzie, którzy namawiali Szymona Hołownię do tego, żeby głosować przeciw odrzuceniu projektu prezydenckiego w sprawie CPK.
Są tam ludzie, którzy uważali, że trzeba przyjąć przysięgę od Karola Nawrockiego.
Są tam ludzie, którzy namawiali Szymona Hołownię do tego, żeby wziął udział w tej słynnej koalacji, podobno nie jednej z prezesem Kaczyńskich.
Pewnie tak, ale też są ludzie, może czasami to są nawet ci sami, w większości tak jest, którzy bardzo optowali za tym, żeby być w koalicji z Donaldem Tuskiem i to są ludzie, którzy spowodowali, że ten rząd, zły rząd funkcjonuje.
Więc to, tak jak mówię, nie są łatwe i jednoznaczne decyzje.
To oczywiście nasze kierownictwo partii będzie decydowało, przede wszystkim prezes Kaczyński, jeżeli takie zgłoszenia się pojawią, ale tak jak mówię, na razie jest to rozmowa ściśle teoretyczna, bo o takich głosach, próbach, anonsach nie słyszałem.
Zostawmy koalicję rządzącą, skupmy się na Prawie i Sprawiedliwości.
Co się dzieje, to nie jest Pana region, ale co się dzieje w dolnośląskich strukturach PiSu?
No bo w mediach Jacek Harukowicz wczoraj opisywał to w onecie dość dokładnie.
Co tam się wydarzyło za zamkniętymi drzwiami, że Elżbieta Witek, Michał Dworczyk, dwoje prominentnych polityków PiSu.
którzy nie darzą się zbyt dużą sympatią.
To jest rzecz powszechnie wiadoma.
Elbieta Witek, korzystając z tego, że prezes Kaczyński był we Wrocławiu, wzięła go na stronę, porozmawiała z nim na tyle skutecznie, że siedmioro radnych z PiSu, ci akurat, no przypadek, którzy są bliżsi Michałowi Dworczykowi, czyli Mateuszowi Morawieckiemu, mówiąc wprost, zostało wykluczonych z partii, zawieszonych albo usuniętych z klubu.
Mam nadzieję, że tak to wygląda, bo bez powodu przecież takich decyzji się nie podejmuje.
Ja mam nadzieję, że jak najszybciej ta sprawa zostanie wyjaśniona.
Na Dolnym Śląsku radni wojewódzcy są w opozycji, nie partycypujemy tam w władzy, więc też...
No trudno mi sobie wyobrazić, że mogli jakoś w sposób znaczący, nie znam tych osób, ale znaczący naruszyć.
No tam jedna grupa się oskarża o to, że współpracują z Koalicją Obywatelską albo chcieli współpracować, no to ci wykluczeni mówią tak o tych, którzy pozostali z obecnym przewodniczącem tego klubu, gdzie też było zamieszanie a propos odwołania go, no i ten przewodniczący oskarża o to samo tamtą grupę.
No właśnie, to trzeba szybko wyjaśnić.
Pan prezes, z tego co czytałem, zapoznawałem się z jego decyzją, wyłączył ich z klubu radnych, natomiast zawiesił w członkostwie Prawa i Sprawiedliwości.
Oni nie są wyrzuceni z partii.
Zawieszenie oznacza, że można podjąć decyzję w jedną lub w drugą stronę.
sobie tego życzył jako członek Prawa i Sprawiedliwości, żeby ta sprawa przez struktury partii została jak najszybciej wyjaśniona, załagodzona i najlepiej w taki sposób, żeby klub znowu tak silny jak do tej pory mógł w opozycji na Dolnym Śląsku funkcjonować.
Ja przypomnę, że był taki czas, kiedy Prawo i Sprawiedliwość partycypowało w władzy w województwie dolnośląskim, w samorządzie
wojewódzkim i myślę, że trzeba zrobić wszystko, żeby to się mogło powtórzyć, a to się nie powtórzy, jeżeli te konflikty będą podsycane i wzmacniane.
Ale wie pan, co się mówi na korytarzach sejmowych i w kudłarach polskiej polityki, bo to dla pana też istotne, że to, co wydarzyło się na Dolnym Śląsku, no to jest początek.
Tu będzie cytat nie ze mnie, ale z wypowiedzi polityka PiSu, który powiedział wycinania.
Dużo takiego słowa to początek wycinania ludzi Mateusza Morawieckiego.
Jeden z takich ludzi siedzi obok mnie.
Obawia się pan tego?
Ja się nie obawiam, panie redaktorze.
Wydaje mi się, że o moich losach politycznych będą decydowali przede wszystkim wyborcy.
Staram się realizować swoje zadania jak najlepiej potrafię.
Wielu z nas, moich koleżanek, kolegów z tego młodszego pokolenia także jest zaangażowanych w Kongres Programowy Prawa i Sprawiedliwości.
Jeżeli ktoś będzie próbował
doprowadzać do jakiegoś wycinania, mam nadzieję, że nie, no to będzie oznaczało, że nie zależy mu na tym, żeby Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, bo partia, która jest wewnętrznie skłócona, która wewnętrznie prowadzi jakieś walki frakcyjne, nie zyska akceptacji wyborców, więc ci ludzie, którzy mają takie intencje, jeżeli tacy są, muszą sobie zadać pytanie, czy chcą, żeby Prawo i Sprawiedliwość w Polsce rządziło, czy też chcą prowadzić swoje wewnętrzne gierki, które służą może tylko im, ale na pewno niedoboru wspólnemu.
Jak jesteśmy przy tych nastrojach wewnątrz PiSu, to pozwoli pan, pan ma tę książkę ze sobą, ja mam swój egzemplarz.
Tutaj tyrania praworządności o potrzebie nowej konstytucji.
Książka pana autorstwa tej konstytucji, jeszcze porozmawiamy, ale pozwoli pan i pozwolicie państwo kilka cytatów.
Pierwszy z nich brzmi tak.
Kiedy myślę o pierwszych latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, przychodzi mi na myśl określenie reforma bez reformy.
To o wymiarze sprawiedliwości.
Czy podjęte wówczas przez większość PiS działania były naprawdę potrzebne?
Do dziś wciąż się nad tym zastanawiam i nie mam jednoznacznej odpowiedzi.
Jeszcze dwa, jak pan pozwoli.
Nie mogę natomiast powiedzieć, że sukcesem były zmiany w szeroko pojętym obszarze sprawiedliwości.
Nie twierdzę, że nic się nie udało.
I dalej?
Niestety nie udało się zrealizować uzasadnionych oczekiwań społecznych wobec reformy wymiaru sprawiedliwości.
Pan chce, żeby Pana wyrzucili z PiS-u?
Ja nie jestem, Panie redaktorze, to jest raczej już powszechnie wiadome entuzjastą tych reform, które zostały przeprowadzone.
Tak, ale Pan tak dość mocno wypowiada.
Uważam, że jesteśmy na tyle dojrzałym środowiskiem politycznym, że jeżeli chcemy rządzić, a chcemy, jeżeli chcemy realizować dobry program, to musimy także przeprowadzić pewną weryfikację tego, co do tej pory, a nie wszystko się udało.
Znaczy możemy oczywiście
Twierdzić, że reformy wymiaru sprawiedliwości były doskonałe, ale jednocześnie ludzie latami czekają na pierwszy termin rozprawy.
Jak doza była prawidłowa, rozwiązanie nie zadziałało, trzeba poszukać innego rozwiązania.
Można, panie redaktorze, uparcie wchodzić w za ciasnych spodniach, a można w końcu stwierdzić, że jednak są za ciasne i kupić sobie większe.
To może jest to panu i podobnym jak pan osobom w PiS-ie.
To są te spodnie, które... Ja się w Prawie i Sprawiedliwości czuję bardzo dobrze.
To jest szeroka partia.
Z prezesem także o tym rozmawiałem wielokrotnie.
On wie, jaki jest mój pogląd na te sprawy.
Jak widać, ten pogląd szanuję.
Panie profesorze.
Rozumiem dyskusję wewnętrzną, ale proszę na zewnątrz nie mówić tak o naszych rządach, bo to nam dobrze nie robi.
Ale jesteśmy właśnie, chodzi o to i po to ten kongres w Katowicach jest, który ma zacząć pracę programową.
Od końca października kongres programowy.
A nie zaproponować gotowy program, żebyśmy dojrzale i otwarcie o tym programie dyskutowali.
I to jest nasza różnica.
To nas różni, jeżeli chodzi o nasz obóz polityczny z Platformą Obywatelską, że my wewnętrznie dyskutujemy, że my także zapraszamy ekspertów do tych dyskusji, że się tych
dyskusji nie wstydzimy i że potrafimy także powiedzieć, dużo nam wyszło, coś nam nie wyszło i to coś chcemy zmienić i zreformować na nowy sposób.
Ja pamiętam wiele dyskusji w różnych polskich partiach i w Platformie, oczywiście i w SLD i też w PiS-ie, kiedy przychodzili ważni politycy do liderów tej partii, tej czy innej i mówili...
Może jednak nie tak, może jednak inaczej, może jednak pan się myli, panie premierze, panie prezesie, zależy do jakiej partii przychodzili.
Ryszard Terlecki, pamięta pan takiego człowieka?
Znam bardzo dobrze pana marszałka Terleckiego.
Bardzo ważny człowiek przy prezesie Kaczyńskim do pewnego czasu, do momentu kiedy nie zaczął krytykować...
Postawienie na Karola Nawrockiego, sposób prowadzenia kampanii prezydenckiej.
Dziś Ryszard Terlecki jest do spotkania na korytarzach sejmowych, ale już tak ważnym politykiem PiSu nie jest.
Nie boi się pan, że po tych słowach czekają was jako ludzi Morawieckiego podobne dzieje w polskiej polityce?
Byli kiedyś tacy, ale teraz gdzieś są już dalej.
Nie, to są, panie redaktorze, moje słowa, które są później konkludowane konkretnymi propozycjami zmian.
I absolutnie się nie obawiam.
Ja chcę być w środowisku politycznym i uważam, że w takim jestem, które jest dojrzałe, gotowe do dyskusji, do wyciągania wniosków i do proponowania rozwiązań, które zadziałają i dyskutowania o tych rozwiązaniach.
a nie być w polityce dla samego bycia w polityce.
To znaczy, to nie ma wtedy sensu.
Świat jest na tyle, panie redaktorze, ciekawy i piękny, że nie ma co się męczyć w czymś, co funkcjonuje źle.
Ja wierzę, że może funkcjonować dobrze.
Jeżeli się okaże inaczej, to jest całkiem dużo innych ciekawych możliwości do realizowania swoich ambicji i planów.
Dostawiając tutaj już kropkę w tym wątku,
Czy pan Mateusz Morawiecki i całe wasze środowisko bierzecie pod uwagę założenie nowej partii i wyjście z PiSu?
Takie głosy się pojawiają.
Takie głosy się pojawiają, natomiast wielokrotnie premier Morawiecki i publicznie i w prywatnych rozmowach mówił, że absolutnie nie ma takich intencji, nikt z nas nie ma takich intencji.
Jesteśmy członkami Prawa i Sprawiedliwości, może niektórzy nasi, nie wiem, osoby, które wobec premiera, czy wobec osób z nim współpracujących są jakoś nastawione negatywnie, próbują kreować takie wizje, jednak nie, no właśnie my chcemy współtworzyć Prawo i Sprawiedliwość, to robimy, budujemy program i nikomu nawet nie przychodzi do głowy to, żeby z tej partii, czy teraz, czy za jakiś czas wychodzić.
Panie pośle, porozmawiajmy o tym, o czym pan pisze w książce, ale o czym też dyskutuje się coraz częściej w Polsce.
Konstytucja, zmiana tej konstytucji, która jest z 1997 roku, czy zupełnie nowa konstytucja pisana od zera?
Ja uważam, że potrzebna nam jest całkowicie nowa.
Jakkolwiek jest to trudne zadanie, nawet zmiana jest trudnym zadaniem, punktowa, bo trzeba dwie trzecie zebrać w Sejmie.
Natomiast z wielu względów ta konstytucja z 1997 roku jest zła.
Przede wszystkim nie przygotowuje nas na kryzys wojenny, który może mieć miejsce, nie chcemy tego, ale nawet jeżeli się czegoś nie chce, to trzeba się na to przygotować.
Też pokoju, szykuj się do wojny, ogłosić stara łacińska maksyma.
Zaraz do tych szczegółów przejdziemy, tylko ja się zastanawiam nad tym, że po pierwsze mieliście wszystko i o tym rozmawialiśmy w tym miejscu,
Dwa miesiące temu, kiedy się spotkaliśmy w Onet rano, mieliście Sejm, Senat, rząd, prezydenta.
Wtedy tej zmiany konstytucyjnej nie robiliśmy.
To już przerabialiśmy.
Pan powie, że teraz zmieniły się realia i tak dalej.
To już wiemy.
Pan pisze projekt konstytucji.
Czy pan jest jednym z tych ludzi, którzy tworzą ten projekt nowej konstytucji PiSu?
Karol Nawrocki chce tworzyć swój projekt.
to będzie jeden projekt, czy powstaną dwa niezależne projekty z nowej Konstytucji?
Ja bym chciał, żeby powstał jeden wspólny i żeby ten projekt był pisany przede wszystkim pod patronatem pana prezydenta Karolana Wojcikowa.
Prezydent tworzy specjalny zespół, który będzie zajmował się państwem w tym zespole, został zaproszony.
Ale jeszcze tego zespołu nie ma.
Ale już mówi się o tym, jakie nazwiska tam mogłyby zasiadać.
Panie redaktorze, jestem gotów współpracować z panem prezydentem, ale na razie inne tematy go zajmowały.
Na pewno przyjdzie taki moment, żeby pochylił się nad konstytucją i nam wszystkim wtedy ogłosi, kto w tym zespole będzie.
Uważam, że powinien być, nie jest pan pewien, czy tak będzie, ale że powinien być to jeden projekt wspólny prezydenta i PiS.
I nawet szerzej.
To powinien być projekt pisany pod patronatem prezydenta, ale szerszy niż tylko projekt Prawa i Sprawiedliwości.
No bo życzę mojej partii jak najlepiej, ale jest mało prawdopodobne, że będzie miała w przyszłym Sejmie dwie trzecie.
To musi być szersze środowisko, które będzie odpowiadało za zmianę konstytucji w Polsce.
I myślę, że pan prezydent ma ogromny potencjał jako człowiek, który po pierwsze nie był kandydatem partyjnym, choć oczywiście popierany przez partię.
No i wybrany był przez ogromną większość
ogromną liczbę Polaków do tego, żeby stworzyć środowisko szersze niż tylko Prawo i Sprawiedliwość do napisania i uchwalenia nowej Konstytucji.
Pewnie najbardziej o Konfederacji, która też mówiła niejednokrotnie o potrzebie resetu konstytucyjnego, chociaż patrząc na ostatnie wypowiedzi czy to liderów Konfederacji, czy ważnych polityków z prezesem PiS na czele z waszej formacji,
Ta współpraca w tej kwestii może być dość trudna, przynajmniej na razie.
Zakłada Pan jakieś konsultacje z przedstawicielami innych ugrupowań, jak będzie już Pan, no bo Pan jeszcze nie ma tego projektu, Pan dopiero nad nim pracuje.
Zakłada Pan konsultacje z przedstawicielami innych partii, w tym Konfederacji w sprawie tego projektu?
Ja chciałbym, żeby takie konsultacje się odbywały, bo oczywiście toczymy...
spór mamy programy które się różnią i każda z naszych moja partia i partia i Konfederacja i inne partie tak samo walczą o poparcie jak największe dla siebie No bo to każda chce być jak najbardziej silną najsilniejszą żeby w sejmie mieć odpowiedni wpływ na to co się dzieje natomiast w sprawach konstytucyjnych Myślę że spokojnie możemy rozmawiać że to jest jednak dyskusja trochę ponad tym bieżącym podziałem politycznym i zakładam że Konfederacja powinna być oczywiście zaprosić rozmów
Jeżeli będę miał taką funkcję, która będzie mnie uprawniała do zapraszania kogokolwiek do czegokolwiek, jak najbardziej.
Ja takie rozmowy oczywiście kulurowe z różnymi ludźmi prowadzę, dyskutujemy, rozmawiamy, to nie jest jakąś szczególną tajemnicą, a zobaczymy jeszcze w jakiej formule instytucjonalnej.
Ten ostateczny projekt konstytucji, bo w tej chwili ja pracuję nad swoimi założeniami, które też opisuję w książce, a zobaczymy jak będzie ten ostateczny kształtowany i wtedy będziemy dyskutować.
Tylko dopytam, pan mówi, że pan rozmawia z różnymi osobami, czy wśród tych osób, z którymi pan rozmawia a propos potrzeby nowej konstytucji są ludzie, którzy wchodzą w skład dzisiejszego obozu rządzącego koalicji 15 października, czy z nimi pan nie rozmawia?
Z nimi także zdarza mi się rozmawiać oczywiście.
O tym konkretnym, także o tej konkretnej kwestii.
Zwłaszcza z tą taką bardziej racjonalną częścią tej koalicji.
Z ludźmi, którzy, bo są tam tacy ludzie na szczęście, którzy nie dali się uwikłać tak bardzo w ten polaryzacyjny spór na emocje.
Nie będę tutaj dodawał nazwisk, bo nie chcę tym ludziom wyrządzić krzywdy.
Ale chociaż partia.
Oczywiście są partie koalicyjne dla głównej partii koalicji 13 grudnia, czy jak pan ją nazwał 15 października.
Czyli są i ludzie w Polskim Stronnictwie Ludowym i w Polsce 2050 tacy, którzy mają propaństwowe podejście.
Zresztą podawałem przykłady, chociażby kwestia zaprzysiężenia prezydenta, odrzucenie wniosku o zaprzestanie prac nad CPK.
I z nimi także można dyskutować o potrzebie zmiany konstytucji, chociaż bardzo się różnimy.
Jeżeli chodzi o zakres tych zmian.
Przypomnę, że Polskie Stronnictwo Ludowe uchwalało tę konstytucję z 1997 roku, więc tej partii trudno jest przyznać, że jest potrzeba.
Tak, i bardzo ważny polityk w PSL-u, siedząc na pana miejscu kilka tygodni temu, mówił o tym, że trzeba w konstytucji zmiany wprowadzić.
Nie mówił o potrzebie nowej konstytucji, a o potrzebie zmian w tej istniejącej konstytucji.
To bardzo cieszy, że jest taka świadomość, że tam będzie.
Panie pośle, panie profesorze, skoro o prawie rozmawiamy, pan by chciał, żeby w Polsce był ustrój prezydencki.
To oczywiście są umowne nazwy, ale nie w rozumieniu amerykańskim, ale taki rzeczywiście z silnym prezydentem jako liderem władzy wykonawczej.
Czyli bardziej tak jak we Francji, niż w Stanach Zjednoczonych.
od którego w dużej mierze zależny jest rząd i wpływa na ten rząd bardzo mocno.
Czy taki pomysł ma poparcie najważniejszych polityków w PiS-ie, czy jest to pana autorski na razie pomysł?
Jest to mój autorski pomysł, ale o nim rozmawiam i zdaje się, że ma poparcie.
Nawet jakby się wsłuchać wypowiedzi pana prezesa Kaczyńskiego ostatnio, to otwarte, odwiedza kolejne
miasta wojewódzkie, to także mówi o potrzebie wzmocnienia silnej prezydentury.
Nasze diagnozy także w wielu aspektach się pokrywają.
Są w naszym obozie także ludzie, którzy uważają, że powinniśmy pójść bardziej w kierunku systemu kanclerskiego, czyli takiego, gdzie premier jest liderem władzy wykonawczej, ale myślę, że ten pomysł na wzmocnienie prezydenta ma szersze poparcie.
Powiem panu redaktorowi jedno.
Moim zdaniem trzeba przede wszystkim zdecydować.
Problemem konstytucji 1997 roku jest to, że ona jest jak ni pies, ni wydra.
Rozdziela te kompetencje bardzo nieudolnie, generuje konflikty.
Nawet jeżeli moja koncepcja wzmocnienia prezydenta by przegrała.
Chociaż myślę, że ma duże szanse na poparcie.
Ale nawet jeżeli byśmy zdecydowali, że ma być silniejszy premier, to i tak będzie lepiej niż te rozwiązania, które mamy obecnie, kiedy nie wiadomo, kto ma za pośle odpowiadać.
To na koniec tego wątku, panie pośle, kiedy możemy spodziewać się już takiego projektu?
Już nie rozmów, nie zespołu, bo rozumiem, że na tej konwencji programowej, która będzie w październiku, pewnie będziecie o tym rozmawiać, jakieś zręby będą zaprezentowane, ale kiedy taki stricte projekt tej konstytucji będzie gotowy?
Myślę, że taki projekt powinien być gotowy w 26 roku, czyli w przyszłym, tak żeby pokazać go Polakom, tak żeby poddać go dyskusji społecznej, konsultacjom społecznym.
I on będzie wprowadzony do głosowania w tej kadencji?
Chciałbym, żeby Polacy mieli tę świadomość, że w 27 zakładając, że wybory będą w terminie,
Idąc głosować, wybierając posłów i senatorów, wybierają tak naprawdę konstytuantę, czyli Sejm, Senat, te ciała, które będą uchwalały nową konstytucję.
Czyli tak, żeby Polacy ułożyli większość w Sejmie, żeby ta większość konstytucyjna mogła się stworzyć i mogła uchwalić nową ustawę.
No to już wiemy, o czym między innymi będzie kampania przed wyborami parlamentarnymi w 27 roku, między innymi o kształt polskiej konstytucji.
Pani pośle, na sam koniec od tego zacząłem dziś przegląd prasy.
Franciszek Sterczewski, poseł Koalicji Obywatelskiej, który płynął w tej flotyli, która zmierzała w kierunku Izraela, w kierunku Gazy, został zatrzymany.
Ten statek, na którym on był, został zatrzymany przez służby izraelskie.
Czy polska, polski rząd powinni próbować ściągać pana posła tutaj, czy powinni poczekać na to, co zamierzają z tymi ludźmi zrobić Izraelczycy?
Znaczy zawsze, jeżeli Polaków spotyka taka sytuacja, to państwo polskie powinno reagować.
I myślę, że zareaguje w tej sytuacji.
Natomiast oczywiście trudno nie powiedzieć, że sam pan poseł Starczewski prosił się o problemy, bo zamiast wykonywać swoje obowiązki, posła wziął udział w takim problemie,
bardzo ryzykownym przedsięwzięciu, ale niezależnie od tego, panie redaktorze, kim on jest i co on robi, jak oceniamy jego działalność, państwo polskie powinno się wstawiać za Polakami zawsze, nawet wtedy, kiedy postępują głupio i sami siebie proszą o problemy, to powinniśmy wyciągnąć do nich pomocną dłoń, kiedy są w opałach.
I tak uważam i myślę, że tak się w tej sytuacji stanie.
Jakieś reakcje ze strony prezydenta pan by oczekiwał?
Myślę, że tutaj wspólnie prezydent i rząd w takiej sytuacji powinni zadziałać i myślę, że niekoniecznie w mediach, niekoniecznie w telewizjach i gazetach, ale w odpowiednich działaniach dyplomatycznych te reakcje będą podejmowane.
Krzysztof Szczucki, Prawo i Sprawiedliwość.
Dziękuję bardzo.
Proszę oczywiście z nami pozostać.
To nie koniec naszego programu, to koniec tej części.
Za moment ja się przesiadam tam do części mobilnej, a temat gazy i pomocy dla ludzi, którzy...
W gazie, w strefie gazy wciąż są powróci, ale na moment proszę się wsłuchać w rozmowę.
Bartosz Węglarczyk, Leip Fogelman o demokracji i o zmianach, które są na świecie.
Co te zmiany mogą nam przynieść?
No to ciekawy punkt widzenia i za moment wracamy do naszego, tym razem już mobilnego studia.
Patrzysz na amerykańską demokrację, która dla Ciebie, człowieka rozdartego pomiędzy dwoma krajami, pomiędzy Polską a Ameryką... Ja jestem z obydwu glinu lepiony, ale ja nie jestem rozdarty.
Dobrze, ale oba te kraje są właściwie tak samo.
I stan demokracji w Polsce jest dla Ciebie tak samo ważny, jak stan demokracji w Ameryce.
Jak patrzysz na demokrację amerykańską, to myślisz, że ona idzie w dobrą stronę, czy w złą, czy ta demokracja się zaburza, czy wręcz przeciwnie, wraca do jakiejś swojej pierwotnej postaci?
Moją podstawową tezą, która powinna być powszechnie znana, mi się wydaje, jest to, że demokracja jest tylko tak mocna, jak centrum się trzyma.
Bez centrum nie ma demokracji.
Centrum to jest to miejsce, gdzie następuje ostateczny kompromis.
Demokracja to jest kultura kompromisu.
Każdy ma swój interes, każdy ma swój pogląd.
W pewnym momencie, na pewnym poziomie wszyscy się spotykają wokół czegoś, to się nazywa obywatelstwo.
Jesteś obywatelem jakiegoś polis, tam na tym poziomie są pewne prawdy niezaprzeczalne.
Problemy z prawdami niezaprzeczalnymi jest taki, że kiedy, tak jak powiedział Nietzsche, jak nie ma Boga, to nie ma niezaprzeczalnych prawd.
To też jest problem, rozumiesz?
Po prostu rzeczywistości już zjeżdżając ileś tam stopni z tej metafory, to jak popatrzysz, Europa mi jest bliższa nawet dzisiaj niż Ameryka, ponieważ jestem w Europie.
W sensie tym, że demokracja się zawala, bo nastąpuje totalna atrofia.
W pewnym sensie najważniejszy kraj na kontynencie.
Mamy prawo od nich.
Jesteśmy kulturą de facto w pewnym sensie rzymsko-łacińską.
Jakoś taką, nie?
Nie anglosaksońską.
No więc masz sytuację, gdzie w Francji nie ma centrum.
Macron, który zaczął jako right na prawo od centrum, teraz jest centrum, ale on jest taki cieniutki i jest ogromna presja, z obydwu jego ściskają, jak z pasy do zębów go wycisnąć.
I tyle o demokracji, cały wywiad do obejrzenia, do przeczytania też na stronie głównej netu, serdecznie państwu polecam, a teraz już temat, który też z demokracją się mocno wiąże, chociaż jak świat światem, niestety o takich sytuacjach jak ta, o której będziemy mówić, mówimy, słuchamy.
I czytamy, Katarzyna Sienkiewicz, Kwiat Jabłoni, dzień dobry.
I Draginia Nadaszdin, Lekarze Bez Granic, dzień dobry.
To zacznijmy od flotyli, no bo to jest coś, co od wczorajszego późnego wieczora jest tematem, który dotyczy tego, co dzieje się w strefie gazy.
Przypomnę, duża grupa statków płynąca w kierunku gazy z pomocą leki, ale nie tylko leki na pokładzie tych statków.
Zatrzymana część, jak się okazuje, tej flotyli na wodach międzynarodowych.
No i ta pomoc, która była na tych statkach, tam nie dotrze.
Zgadza się to jest coś co ja obserwuję z wielkimi emocjami już od dawna odkąd pierwsza flotyla, taka bardziej znana jeszcze z Gretą Tunberg na pokładzie w czerwcu.
Skrótowo obecnie sytuacja jest taka, że polska delegacja która była na sumie flotyli, mamy tam Franka Sterczewskiego posła koalicji obywatelskiej, jest Omar Faris, mamy jeszcze Ewa, o widzicie Ewa Jasiewicz i Karolina Ptak.
To jest czwórka Polaków którzy są obecnie nielegalnie zostali zaresztowani na wodach międzynarodowych przez siły Izraelskie.
Zobaczymy co się dalej będzie z nimi działo No jest zapewnienie ze strony i MSZ-u i jak sądzę Pałacu Prezydenckiego chociaż tu jeszcze stuprocentowego potwierdzenia nie mamy, że no będą jak zawsze w takich sytuacjach tak przynajmniej twierdzi MSZ-y działać na rzecz polskich obywateli cokolwiek to oznaczać cokolwiek to oznaczać będzie.
Miasto gaza i strefa gazy to jest temat o którym mówimy no ja w tym samochodzie już mówiłem na przestrzeni ostatnich miesięcy nie pamiętam ile razy o tym dramacie który tam się dzieje mając nadzieję, że kolejna rozmowa a propos tego tematu będzie inna.
Niestety nie jest inna pani draginio jak nas wygląda sytuacja w strefie gazy bo są tam są tam wasi ludzie lekarze bez granic za moment szczegółowo o tym porozmawiamy a żeby nakreślić sytuację teraz jak to wygląda.
Jest strach, jest głód, jest śmierć i cały czas mieszkańcy z trafikacji mierzą się z tym, że nie wiedzą co ich czeka.
W każdej kolejnej sekundzie ludzie giną, ponieważ działania wojenne odbywają się i stolica w tym momencie jest...
właśnie głównym celem działań Izraelskiego wojska natomiast, cały czas ludzie odczuwają i, cierpią z powodu braku dostaw i żywności i pomocy humanitarnej i lekarstw i nasze pracownicy na miejscu.
Działają.
Wszystkich tych szpitala których mogą działać.
Ale musieliśmy się na przykład wycofać ze stolicy ze względu na na to jak bardzo niebezpiecznie zrobiło się dla naszych pacjentów i dla lekarzy.
I w tym momencie te operacje ratujące życie odbywają się w środkowej części strefy gazy i na na południu.
I właściwie dochodzimy do tego momentu kiedy brakuje słów żeby opisać.
Co tam tak naprawdę ma miejsce.
Słów brakuje zdjęcia mówią więcej niż 100 słów te zdjęcia też państwu pokazujemy na stronie głównej netu bardzo często piszemy i mówimy też o tym co dzieje się w strefie gazy.
Jaką młoda osoba myślałaś kiedyś, że takie sceny no coś takiego będzie miało miejsce w XXI wieku no bo my skupiamy się na tym co dzieje się w Ukrainie tam oczywiście dramat ludzi trwa już prawie od czterech lat mówimy o tej pełnoskalowej wojnie no ale są inne miejsca na świecie w tym właśnie strefa gazy gdzie te.
zdjęcia które stamtąd pokazujemy są wstrząsające gdzie jak przed chwilą słyszeliśmy słów brakuje żeby to opisywać ty, myślałeś, że będziemy żyć w tym czasie teraz z takimi wydarzeniami w tle, absolutnie absolutnie nie.
Zresztą to hasło, które nigdy więcej, never again, które towarzyszy myślę już nam od dziesiątek lat po tym, co wydarzyło się podczas drugiej wojny światowej, no miało nam przypominać o tym, żeby już rzeczywiście nigdy więcej coś takiego nie miało miejsca.
Jako ludzkość już jesteśmy po prostu mądrzejsi, że to niemożliwe, żeby wydarzyło się kolejne ludobójstwo na taką skalę, a już możemy oficjalnie używać tego słowa, nie bać się, że to się powtórzy i to jeszcze w takiej wersji bardzo nietypowej, ponieważ my możemy obecnie to wszystko oglądać.
tu i teraz i to jest jeszcze bardziej wstrząsające bo my to oglądamy oglądają to też najważniejsi politycy na świecie na ostatnio spotkanie, ONZ No i znów, spora dyskusja żeby nie mówić kłótnia na tym forum ogólnym ale w kuluarach podobno temat był bardzo intensywny bardzo gorący.
No i świat znów pokazuje swoją niemoc, że przy okazji takich wydarzeń świat nie może tak naprawdę nic.
Jak to możliwe, Panie Draginio, że żyjemy w takim świecie, że jest ONZ, są instytucje międzynarodowe, są social media, to o czym Kasia mówiła, są te przekazy, które do nas docierają, a my dalej nic.
Ja muszę tutaj podkreślić, że świat może dużo zrobić i to jest nasz główny apel do przywódców światowych, łącznie z polskimi przywódcami, żeby zabrali bardzo zdecydowany głos, ale również, żeby poruszyli wszystkie możliwe narzędzia, które mają, wykorzystali to i polityczne, i ekonomiczne, i dyplomatyczne, żeby nacisnąć na Izrael, żeby zaprzestał budowójstwo.
Bo to jest po prostu obowiązek każdego państwa każdego przywódcy ale również ludzie wydaje mi się, że nie zgadzam się z tym, że nie mogą zrobić nic i po tym kątem jest bardzo duża chęć działania.
I właśnie dzięki dzięki dzięki artystom w Polsce którzy też się nie zgodzili na tą bierność organizujemy koncert żeby pokazać, że ludzie chcą.
Wysłać taki sygnał mieszkańcom Gazy, że widzą to co się dzieje, nie zgadzają się z tym co się dzieje i wysyłają im właśnie światło, wysyłają im sygnał, że tej zgody nie ma.
Tej zgody nie ma i że zrobią ludzie wszystko, żeby...
wesprzeć te działania pomocowe i to żeby polscy politycy również, bardziej zdecydowana faktycznie działali za mnie nie zaprzestali po prostu na deklaracjach ale faktycznie zrobili konkretny krok i żeby zatrzymać ludobójstwo.
to jest tytuł tego koncertu Solidarność z gazą w najbliższą niedzielę o godzinie 19 o tym koncercie jeszcze porozmawiamy bo chciałem cię Kasia zapytać o głos artystów w tym wszystkim ale kiedy pani Draginia mówiła o tym, że świat może coś zrobić kiedy dotarła do polskich polityków, nie powiem, że parsknęłaś śmiechem ale no nie przytknęłam słychać było, że no tutaj jednak jest coś do zrobienia po tej polskiej stronie.
Absolutnie może nie będę się teraz wypowiadać co konkretnie mieliby robić politycy bo myślę, że może nie jestem na tym stanowisku ale, na pewno czuję i wiem, że artyści czy to aktorzy muzycy, osoby które mają duże zasięgi na social mediach jak najbardziej,
Powinny jest to nasz moralny obowiązek żeby wykorzystywać te zasięgi żeby wykorzystywać to, że mamy możemy docierać do wielu osób i to jeszcze do osób, które nas słuchają dla których jesteśmy na przykład autorytetami i opowiadać o tym co jest dla nas ważne też z punktu widzenia moralnego wiem, że to się często nie podoba, że artyści to powinny tylko pisać muzykę no ale czasami zastanawiam się czy coś takiego samego powiedzielibyśmy na przykład kiedyś Jackowi Kaczmarskiemu.
Zawsze byli tym głosem i chyba oczekujemy tego od artystów żeby właśnie przez swoją wrażliwość czy to do muzyków czy do ludzi którzy, piszą czy do jakichkolwiek twórców żeby właśnie o nie zabieraj w tych ważnych kwestiach głos a to co teraz, czuję, że nigdy nie jest za późno żeby nie czuć się o nieśmielonym tym, że ach jeszcze do tej pory nie zabrałem głosu, nadal
to jest nawet konieczne bo patrząc na ten dramat który trwa niby tak daleko od naszej granicy ale w tym momencie no świat jest tak blisko siebie jeżeli mówimy o ogromie świata jak jeszcze nie był nigdy a ludzie wciąż tak daleko od siebie jak byli zawsze niestety No to tym bardziej musimy o tym pamiętać widzą państwo teraz plakat dotyczące tego właśnie koncertu koncert dla gazy sending i olaj
Skąd pani draginia w ogóle pomysł na taki koncert no i jaki jest jego cel bo cały czas mówimy o tym że cel jest ważny cel jest szczytny ale na co konkretnie będą przeznaczone pieniądze które uda się przy okazji tego koncertu zebrać.
artyści i artyści zdecydowanie o tym, że chcą wystąpić i żeby w ogóle zorganizować koncert, pomysł przyszedł od nich między innymi, zresztą też wystąpi z.
ze swoim chórem, Ewelina flinta osoby które po prostu już wcześniej w angażowali się w takie sprawy społeczne w tym momencie to one same powiedzieli, że okej nie ma nasz naszej zgody na to co się dzieje nie ma zgody na te milczenie, i, i zdecydowanie ze względu na to, że lekarze bez granic są na miejscu pomagają, zdecydowanie na to żeby właśnie to poprzez.
poprzez naszą organizację ta pomoc trafiła do ludzi w gazie a sam pomysł łączy się właśnie z tym, że.
Chce mi.
Wysłać ten sygnał tą nadzieję światło do mieszkańców gazy a dla samych uczestników tego koncertu do samej publiczności będzie to okazja do wysłuchania nie tylko niesamowitej muzyki i piosenek ale również.
świadectw ludzi z gazy które zostaną przeczytane na miejscu więc to będzie też taki moment żebyśmy po prostu z bardzo dużą uważnością, wysłuchali każdego słowa które nam przekazują mieszkańcy gazy w tym momencie pracownicy lekarzy bez granic.
Czy to jest taki projekt Kasia nawet nie masz sekund zastanowienia brać udział nie brać udziału absolutnie ja i mój brat Jacek żadnej wątpliwości nie mieliśmy wystąpimy, jako kwiat jabłoni dzisiaj dla Jacek to zabrakło miejsca ale pozdrawiam go bardzo serdecznie Jacek będzie też oczywiście, wystąpimy nie tylko my ale wielu wielu artystów Krzysiek Zalewski organek Natalia Schroeder Wiktor Dydua.
I teraz widzicie aż z emocji nie pamiętam jest cała lista artystów którą państwo oczywiście znajdą w internecie bez żadnego kłopotu ja teraz też nie jestem w stanie wszystkich nazwisk wymienić ale rzeczywiście jest.
Przegląd polskiej sceny muzycznej tak można powiedzieć bo to nie jest jeden gatunek to nie jest jeden rodzaj muzyki to jest coś co artystów połączyło.
Koncert już prawie wyprzedany jeszcze dodam Wydaje mi się, że albo ostatnie bilety albo już ich nie ma w każdym razie nie ma już nie ma sprawdzałem jeszcze wczoraj, wieczorem biletów już nie ma No właśnie tak w Polskim Radio Trójka tak jest w Polskim Radio program 3 polecamy tam będzie tego koncertu można wysłuchać tym bardziej, że koncert będzie, realizowany w studiu koncertowym Polskiego Radia im.
Lutosławskiego czyli też w legendarnym, miejscu jak poza tym koncertem można wspierać was lekarze bez granic No bo koncert to jest oczywiście wydarzenie którym mówimy i za moment jeszcze do niego wrócimy na lata pomoc potrzebna jest na bieżąco.
Można również wesprzeć poprzez zbiórkę na pomagam.pl i na naszej stronie internetowej ale można przede wszystkim.
Wisłać ten sygnał od siebie.
Przekazując informacje o tym co się dzieje w strefie gazy i nie zapominając o ludziach i wysyłając też ten sygnał właśnie do decydentów bo to od nich zależy i czy Polska przyjmie osoby które na przykład potrzebują ewakuacji medycznej.
I czy nasi politycy.
z całą siłą pokażą, że nie zgadzają się na ludobójstwo.
To jest jeden z tych tematów, który teoretycznie nie dotyczy polityki tak sensu stricte przynajmniej tej tej Polski, ale ta polityka zawsze gdzieś się krąży No i tutaj też jak zawsze apel do polityków żeby mieć oczy, że otwarte na krzywdę ludzką, która dzieje się wszędzie na całym świecie i te ważne tematy istotne, których mówimy, które teoretycznie są daleko naszych granic, żeby były też blisko
sercu Kasia czy to jest temat który, pomocy szerokiej pomocy teraz pomocy dla mieszkańców gazy który łączy generalnie świat muzyki No bo każdy świat jest jakoś podzielony ja patrzę na tę listę osób która wystąpi na tym koncercie część tych osób była oczywista Krzysiek Zarewski bardzo mocno nawołuje na swoich koncertach i nie tylko on zresztą nie mała grupa artystów żeby właśnie zająć się tym tematem żeby pomagać mieszkańcom gazy
Jeden z bardzo znanych polskich raperów, którego koncerty oglądałem, szalenie mocnym akcentem zakończył swój koncert, a propos właśnie tego, co dzieje się w strefie gazy.
Czy przez to, że wy jako artyści docieracie do różnych, bardzo różnych środowisk, to jest ta siła największa, którą wy właśnie jako artyści macie, którzy zabieracie i nie boicie się zabierać głosy w tych poważnych sprawach?
Tak tak tak to jest właśnie ta wielka siła wielka moc szczególnie w dzisiejszych socjal mediowych czasach kiedy możemy, docierać do ludzi i kiedy możemy, skupiać uwagę naszych odbiorców na ważnych tematach bo właśnie, uwaga dawanie swojej uwagi komentowanie lajkowanie obserwowanie to jest to jest wielka moc i zachęcam wszystkich do tego żeby teraz, bardzo a to jeszcze może na koniec o tym powiem o tej o sumie flotyli ale jeszcze wracając.
Wydaje mi się, że coś co ostatnio bardzo zjednoczyło polskich artystów i ośmieliło.
W mówieniu na temat w rozmawianiu o tym co dzieje się w gazie to jest taki list otwarty artyści dla gazy który został podpisany przez.
Ponad 100 osób ze środowiska artystycznego polskiego możecie też na przykład u nas na naszym profilu Kwiatu Jabłoni z wyróżnionych linkach możecie znaleźć ten list.
I też są to osoby z różnych muzycznych światów.
Absolutnie i właśnie i tych muzycznych i aktorskich artyści dla gazy list do premiera do prezydenta do polskiego rządu w którym między innymi nawołujemy.
I apelujemy o to, żeby polski rząd obecnie zaopiekował się, ochronił i sprowadził bezpiecznie do naszego kraju z powrotem delegację polską Sumus Flutili.
W tym momencie właśnie w mojej wydawczyni o dziękuję ci jak zawsze za czujność podaje, że agencje światowe agencje prasowe informują, że Izrael będzie deportował tych pro palestyńskich.
Aktywistów, którzy pojawili się właśnie na tych wodach międzynarodowych, którzy zostali zatrzymani będą oni deportowani do Europy czy rozumiem, że do swoich państw ojczystych.
Kasia ty mówiłaś o tym, że ta siła wasza w social mediach jest bardzo duża jako artystę się z tym zgadzam i cieszę się, że korzystacie z tego w takiej a nie innej formie a czy spotkał cię też hejt za to właśnie, że popierasz, no taką a nie inną stronę No bo to jest kwestia tego co dzieje się w strefie gazy, która budzi spore emocje też wśród społeczeństwa.
Tak, oczywiście, że spotyka nas za to hejt, ale w ogóle nie należy się tym przejmować.
Często przez osoby z którymi, myślę, że spotykając ich na ulicy, no nie czulibyśmy jakiegoś szczególnego połączenia emocjonalnego i nie przejęlibyśmy się tym, że nam na ulicy coś agresywnego wykrzykują.
Natomiast naprawdę, naprawdę ogromna część hejtu jest generowana przez boty albo przez konta opłacone.
I też bardzo Państwa zachęcam do tego, że kiedy widzicie bardzo hejterski komentarz czy post, warto wejść w to konto i zobaczyć jak ono wygląda.
Czy tam są w ogóle zdjęcia?
Czy to w ogóle jest jakieś imię tam wiesz czy to rzeczywiście człowiek nas atakuje tak ludzkie dokładnie bo to wcale nie jest tak, oczywiste.
Pani draginio jeszcze o lekarzach bo no są właśnie ludzie tam na miejscu jeszcze za moment kiedy już zaparkujemy kiedy będę mógł bezpiecznie spojrzeć na na kartkę powiem o jednym takim świadectwie które mnie bardzo uderzyło ale co najczęściej mówią wasi ludzie którzy są tam na miejscu z którymi macie, kontakt.
Jakie to są emocje, które są po ich stronie, bo z jednej strony ja sobie tak to wyobrażam, jest zagrożenie i obawa o swoje własne życie, ale z drugiej strony to co się dzieje dookoła i ta chęć pomocy jest potwornie przytłaczająca.
Nasze ludzie pracują tam 24 godziny na dobę, właśnie ze względu na bezpieczeństwo, żeby nie musieli za często wyjeżdżać.
To, co oni mówią, to jest właściwie ten główny przekaz, że pamiętajcie o nas, my robimy wszystko, co możemy.
Pamiętajcie o nas, bo to jest nasza jedyna...
Nadzieja, a ci ludzie międzynarodowy z międzynarodowych zespołów o naszych palestyńskich kolegach mówią jedno to jest coś nie do wyobrażenia co oni robią i jak jak się starają to są po prostu naszych bohaterowie.
I o tych bohaterach jest ta opowieść właśnie o tych którzy mimo tego, że żyjemy mam nadzieję jak najdłużej w bezpiecznych komfortowych warunkach potrafimy patrzeć na tych którym tak dobrze w życiu nie jest to, że tyle szczęścia nie mieli lina batni jeżeli nie przekręciłem nazwiska mam nadzieję, że nie edukatorka lekarze bez granic.
na stronie lekarze bez granic znajdą państwo jej świadectwo z tego co tam widziała opuszczamy to miejsce ze złamanymi duszami tak mówi i to jest coś co naprawdę jest wstrząsające tylko jeszcze kilka liczb państwu przytoczę od października dwudziestego trzeciego roku do sierpnia tego roku milion konsultacji ambulatoryjnych ponad 15000 odebranych porodów i 27000 zabiegów chirurgicznych a to wszystko w takich warunkach jakich jakich państwo mówimy jakie państwo pokazujemy
Chylińska czoła pani draginie przed panią przed waszymi ludźmi dużo sił życzę i przed tobą Kasiu też chylę czoła dziękuję, że potraficie walczyć o to o co walczyć wartej wychodzicie ze strefy swojego komfortu żeby też czasem.
Oczywiście dziękuję bardzo chciałabym powiedzieć, że.
To, że obecnie nasza polska delegacja, między innymi Franek Serczewski, są przetrzymywani przez władze izraelskie.
Mówisz, że będą za jakiś czas deportowani, oczywiście, ale to też od nas zależy, od naszej uwagi.
Obserwujcie Global Summit Flotilla i apelujcie do polskich władz, nawet oznaczając ich w komentarzach, o ochronę naszej delegacji i sprowadzenie ich do kraju.
I pamiętajcie Sending Your Light, wysyłajcie to swoje światło w stronę.
Także Gazy Solidarność zgadzą ten koncert 5 października godzina 19, studio koncertowe Polskiego Radia im.
Witolda Lutowskiego.
Jeżeli ktoś nie nabył tego biletu, to już nie zdąży.
To też jest dobra informacja, że ludzie tak bardzo chcą pomagać, tak bardzo chcą być z wami, ale Trójka Polskie Radio, tam będziecie mogli tego koncertu wysłuchać.
bardzo panią dziękuję dużo sił i trzymam kciuki obyśmy zakończę to znów w ten sposób kolejny raz rozmawiając o strefie gazy mówili już o zupełnie innych tematach a nie o tym o czym teraz mówiliśmy dziękuję wam jeszcze raz bardzo a my drodzy państwo zostajemy przy temacie muzyki teraz zagłębimy się w jazz i proszę na moment posłuchać jazzu wykonaniu Wojtka Mazurewskiego a za moment sam artysta będzie naszym gościem.
Beautiful people to ten utwór państwu za momentem mogli wysłuchać właściwie fragment tego utworu Wojtek Mazalewski Dzień dobry u nas w studium mobilnym teraz, nie będę cię tytułował bo to za długo bym musiał po prostu muzyk jazzowy w tym się zamkniemy chociaż tutaj mogłem bardzo długo wymieniać się wszystko co było tobie warto było mi powiedzieć.
Jazz to jest muzyka którą ja poznałem dzięki moim rodzicom oni byli zafascynowani jazzem o kilkadziesiąt lat temu, pochodzę z Poznania Krzysztof Komeda Krzysztof Trzciński Legenda z którą ty też się zmierzyłeś twój album poświęcony Trzcińskiemu też odbył się wielkim echem w świecie jazzowym i to nie mówię celowo na polskiej scenie muzyki jazzowej w świecie jazzowym, mamy
Tradycje jazzowe, Ty wolisz z tych tradycji czerpać, czy wolisz pisać swój jazz od podstaw?
To jest złożony temat bardzo, ale w zasadzie można o nim też mam nadzieję prosto powiedzieć.
Absolutnie czuję się w obowiązku tworzyć muzykę współczesną, muzyka, która będzie opowiadać o naszym życiu, o tym, co się dzieje tu i teraz i o tym, jak mamy sobie z tym poradzić i o tym, o co dzisiaj tak naprawdę powinniśmy i chcemy walczyć, choćby nawet temat, o którym przed chwilą rozmawiałeś.
I to, co się dzieje w gazie jest niedopuszczalne.
i musimy zrobić wszystko co w naszej mocy żeby to zatrzymać a jednocześnie żeby pomóc dotrzeć tam pomocy humanitarnej i ludziom którzy, którzy chcą pomagać którzy tam są już teraz żeby pomagać więc jeżeli ktoś jeszcze nie napisał listu a może to zachęcam róbmy wszystko co się da, więc muzyka jest takim dla mnie w ogóle generalnie to jest w ogóle taka przestrzeń gdzie.
W której ja czuję, że najsilniej może się zamanifestować to, że każdy może być szczęśliwy będąc sobą i że ja tworzę taką przestrzeń, w której to wszystko może się dziać i więc robię muzykę współczesną, która...
która ma opowiadać o tym świecie a jednocześnie jestem bardzo osadzony w tradycji ona jest dla mnie bardzo ważna to tak jak w literaturze jest podobnie musisz znać i czytać dużo żeby żeby w zasadzie być też w stanie, opisać na nowo ten świat który się cały czas stwarza bo wszystko się cały czas zmienia i muzyka też się zmienia więc ja uczę się od starych mistrzów ale uczę się od nich tego, że trzeba poszukiwać, tego rozwiązania trzeba poszukiwać swojego dźwięku trzeba poszukiwać,
tej tajemnicy jak to zrobić, że jak będziesz grał a ludzie będą potrzebowali deszczu to będzie padał deszcz, tak to prawda to piękna piękne, sformułowania propos tego czego oczekujemy od muzyki co ta muzyka nam nam daje ale też pytam o ten powrót do do korzeni No bo dzisiaj drugi dzień października jutro trzeci dzień października ważne dla ciebie, moment No z kilku powodów jednym z nich jest Pink Freud, wracacie
bardzo mnie to cieszy, mnie też osobiście, i nawet nie zdawałem sobie sprawy, że to sprawi mi taką frajdę, znaczy my wracamy, w zasadzie nigdy nie odeszliśmy, więc trochę nie wracamy, ale trochę was nie było, ale trochę was nie było, nie wiadomo dlaczego i jak, znaczy wiadomo, wszyscy przychodziliśmy i każdy miał swoje straty, że tak powiem w okresie pandemicznym, i jedną z naszych strat było to, że nagle naprawdę nam się to trochę rozjechało,
i nie graliśmy koncertów przez co nie nagraliśmy nowej płyty ale już uspokaja my już byliśmy w studiu przez ostatni rok pracowaliśmy w tajemnicy przed wami żeby najpierw sprawdzić czy jesteśmy gotowi czy mamy wam coś nowego i ważnego do powiedzenia jestem pewien, że macie okazało się, że w naszym odczuciu tak ale wy będziecie mogli to sprawdzić już w piątek w klubie a2 we Wrocławiu tam rozpoczynamy trasę Monster so jest to w ogóle też fajna taka koincydencja.
Że, że wraz z powrotem zespołu Pink Freud udało mi się spełnić inne swoje marzenie o powołaniu festiwalu Monsters of Jazz, który odbędzie się stacjonarnie w przyszłym roku i o tym kiedyś jeszcze na pewno porozmawiamy, ale już cię zapraszam, ale w tym roku, żeby zapowiedzieć ten festiwal.
Ruszyliśmy i wymyśliliśmy trasę koncertową nas cała turnę po Polsce całe trudne po Polsce 6 wielkich, 7 do zasadzie miast ale 6 wielkich sal najpierw bo ukończymy na festiwalu CU bodajże w Gdańsku w listopadzie a w październiku mamy 6 dużych miast gramy we Wrocławiu w Krakowie w niedzielę później Poznań Łódź Katowice Warszawa.
Więc.
Ale co ciekawe, i mi się tak wydaje, może się mylę, ale to będzie pierwszy raz takie wydarzenie, w którym trzy zespoły jazzowe wsiadają, wiesz, do autobusu i jadą, wiesz, całą Polskę.
To trochę jest na kształt nawet plakat, ta komunikacja wizualna i tak dalej, trochę czerpie na przykład z takiej tradycji koncertów Monsters of Rock, pamiętasz?
Tak, oczywiście.
Metallica, Iron Maiden i wiele innych zespołów.
I jadą.
Trochęśmy się zabawili tą formułą, ale zabieramy zespoły jazzowe, ponieważ,
Uważam, że dzisiaj to co się dzieje w polskim jazzie i to co się dzieje w polskiej młodej scenie jest fascynujące i trzeba to wesprzeć, trzeba to pokazywać, ponieważ uważam, to jest moje pewnie subiektywne odczucie, ale podzielę się z Państwem tym i z Tobą, bo uważam, że w tej muzyce improwizowanej, to co się dzieje w klubach teraz, kiedy chodzimy tam grać,
To mi przypomina naprawdę najlepsze takie, momenty obojętnie czy czy czy rewolucji wiesz bankowej czy później hip-hop owej gdzie, ludzie tworzą z poczucia misji z poczucia, że nie potrafią nic innego muszą się w ten sposób wypowiadać to jest bardzo autentyczne bardzo prawdziwe to jest bardzo szczery w stosunku do odbiorców odbiorcy to bardzo mocno więc uważam, że dzisiaj muzyka jazzowa, i improwizowana jest takim bastionem autentyczności w świecie który,
Wiesz, po biegu za wyświetleniami, za monetyzacją, za kliknięciami i tak dalej, i tak dalej.
Oczywiście Polska se na wielu aspektach rozwinęła i nie krytykuję tego w całości, ale mam poczucie, że tego biegania za...
Za monetyzacją za tym żeby wszystko się szybko skapitalizowało.
To trochę wykańcza moim zdaniem wszędzie tam gdzie.
Gdzie zaczyna się biznes kończy się muzyka a więc sztuka też i i ten moment kiedy w artystach.
Zaczyna kwitnąć ta wizja że coś się robi po coś trochę odbiera całego autentyzmu temu jak się tworzy jak się to robi.
nie ma więc na trasie Monsters of Jazz tego też nie będzie przyjdźcie zobaczyć bo to wydaje mi się, że będzie pierwszy raz takie wyjątkowe wydarzenie, w Polsce też mam takie wrażenie, Trzymam bardzo mocne kciuki za te trasy no żeby ten jazz znów wrócił jak mówiłem No mamy te tradycje czasowe który możemy się chwalić No ja tylko z wypiekami na twarzy czytałem i w książkach i w różnych artykułach o festiwalach jazzowych,
No już tych dawnych dawnych chociażby słynne festiwale w Sopocie kiedy tam to się działo kiedy kiedy kiedy jazz w okolicach mola rozbrzmiewał na potęgę.
Mam nadzieję, że taka moda na jazz też wróci, no bo to jest taka muzyka, w której każdy znajdzie coś dla siebie, takie mam wrażenie, bo jazz nie jedno ma imię, zresztą twoje płyty, twoje utwory też o tym mówią, tylko trzeba mieć odwagę, żeby do tego sięgnąć, bo jazz tak obrósł trochę takim...
Tak jak mówię o tej muzyce która jest no trochę komercyjna trochę wpisana pod te kliki pod to wszystko no to jest stoi w, mentalności wielu osób po zupełnie drugiej stronie barykadę też czasami po prostu jest wina muzyków którzy tak naprawdę troszeczkę wiesz, że, przesadzili z tym takim, ego i wiesz, z poczuciem czego to wspaniałego nie robią, a jednak zachowanie wiesz,
Proporcji w tym bo ja rozumiem to że wiesz to to jest dużo pracy w to żeby żeby włożyć trzeba w życiu żeby żeby tą muzykę uprawiać żeby żeby już być w komunikacji z innymi.
Ale najważniejsze jest ja tworząc zespoły wiem o tym że najważniejsze jest to żeby to wszystko odbywało się w służbie muzyki to ona nas prowadzi my jesteśmy tylko pokornymi wiesz sługami jej.
Wiesz wielkiej mości i to muzyka tak naprawdę.
Kiedy zrzucisz te wszystkie, te wszystkie piórka i naprawdę z otwartym sercem i duszą pójdziesz za tym, to może cię to zaprowadzić w piękne miejsca i może cię zaprowadzić tam, gdzie ta muzyka staje się inspirująca dla innych.
I to w ogóle powoduje to, że może...
że coś się zaczyna zmieniać w nas najpierw no bo wiadomo świat musimy zacząć zmieniać od siebie ale jak jest nas coraz więcej to świat też się zmienia i dajmy się prowadzić muzyką którzy przez te piękne ścieżki muzyki ryzowej nas będą prowadzić a jednym z przewodników jest Wojtek Mazalewski bardzo dziękuję to była czysta przyjemność Pink Freud powraca Monsters of Jazz Tour i moc będzie z wami
Niesamowity.
M. Chopin jest umorzony.
Dobry smak, panie Chopin.
Nie jestem sam.
W Paryżu dwa tysiące przyjaciół.
Właśnie dlatego potrzebujesz dwóch tysięcy przyjaciół.
Fritz, spałeś przez pięć dni.
Chopin Chopin w kinach od 10 października Michał Kwieciński reżyser i producent tego filmu teraz naszym studium Dzień dobry witam ja państwo zdradzę, że wtedy kiedy państwo oglądali ten trailer to mieliśmy gorącą dyskusję a propos tego właśnie filmu bo sam jestem ciekaw przyznam się, że nie widziałem jeszcze tego obrazu a sam jestem bardzo ciekaw tego filmu i.
Panie Michale czy to jest bardziej film który utrzymuje Chopina na tym pomniku który my znamy No bo to taka postać nietykalna szczególnie No dziś się rusza 19 konkursy Chopinowski właśnie tego tego dnia kiedy my rozmawiamy i to taka postać w której się raczej nie dotyka czy
Właśnie tak specjalnie warto ją dotknąć i ten pomnik, nie mówię, że zburzyć, ale może przestawić tę figurę Chopina na nieco inny pomnik, już nie tyle takiego wybitnego tylko i wyłącznie artysty, ale po prostu człowieka.
Przecież to był też zwykły człowiek, który chadzał po ulicach zupełnie inaczej wyglądającej Warszawy, ale jednak chadzał po ulicach miasta każdy z nas.
No nie chodziło mi wyłącznie o to żeby zostawić pomnik ale utłowieczyć postać więc to w ogóle był cel tego filmu tylko dlatego ten film zrobiłem, że stwierdziłem, że po prostu nie ma nie mam pojęcia o Chopinie tak naprawdę mamy pojęcie o stereotypie który nam pomusiła szkoła i to jest złe to to to wydaje mi się, że mi to zaskoczyło jak o czym czytać o nim.
Właśnie pan się bardzo długo przygotowywał do tego żeby ten film stworzyć.
No bo z jednej strony tak jak pan powiedział no.
Wiemy o Chopinie dużo ale nie wiemy o nim nic no bo kogo to zapytali byśmy na ulicy wybitni Polacy w dziejach.
Na pewno by tutaj padał właśnie jego jego jego choroba różne historie miłosne no i.
Tyle wiemy a czego pan się dowiedział o Chopinie co i też tam pan przekaże przez, wielki kinowy ekran co może być zaskakujące dla nas wszystkich, jeszcze pierwsza rzecz co mnie zaskoczyła jak zacząłem czytać to jest to, że Chopin bardzo szybko chodził.
bardzo dynamiczne to jest w ogóle podstawowa informacja która zaburzyła obraz Chopina, ponieważ no mamy inny wizerunek No tak, kobiety bardzo mało de facto kobiet bardzo dużo relacji z kobietami takiej takich, de facto nie głębokich powierzchownych, ale tych romansów w sumie było bardzo mało No to jest druga sprawa.
Trzecia, żył bardzo współcześnie tak jakby dzisiaj żył ktoś to jest z popkultury czyli melange do 10 rano.
Dużo alkoholu potem z powodu oczywiście choroby brał bardzo dużo opium czyli był często znarkotyzowany.
Jak przypomnę ci z państwa którzy właśnie włączyli nasz program mówimy o Fryderyku Chopinie tak tak bo często znarkotyzowany z powodu no środków, antybólowych czyli czyli opium przede wszystkim No to wszystko jest tych zapiskach a to nigdy nie było nie było, jakby.
ta wiedza nigdy nie była nie wiem dlaczego dostępna i druga rzecz, że kompletnie zrozumiałem, że te wierzby to ci pastuszkowie swój arkami i to wszystko taka taka romantyczna jakaś wiejsko wiejsko parkowa, ideologia w ogóle upadła nic takiego nie było.
To co pamiętam z Polski do której oczywiście tęsknięto we wszystkim rodzina i, muzyka on miał genialną pamięć taką muzyczną jest pamiętał wesela pamiętał, jakieś takie obrządki ludowe ale będę muzyka ani z żadną wierzbę czy żadną czy jakieś pastuszka, słucham pana i zaczynam się obawiać o to co na pana głowę spadnie po tym jak ten film trafi na ekranek inny bo będzie o tym filmie na pewno głośno bo to ogromna produkcja o tym jeszcze porozmawiamy o tych technikaliach ale,
Dużo nowych innych rzeczy o Chopinie się dowiem.
Ja chciałem po prostu przybliżyć prawdę, bo byłem zbulwersowany, że ja jako Polak tak strasznie żyję w takiej wiedzy zakłamanej.
I mnie to zdenerwowało bo ja bym inaczej tego filmu zresztą nie robił gdybym nie odkrył czegoś nowego.
Co było największym wyzwaniem przy okazji tej produkcji?
Chciałem ten rozmach nie wiem poszedłem tą drogą może to była droga, niesłuszna nie wiem chciałam pokazać bardzo, prawdziwy paryski świat który był wtedy no to było, to było to był szczyt świata jeżeli chodzi o kulturę ale szczyt świata jeżeli chodzi o obyczaje o o wibracje miasta i chciałam to strasznie przekazać i w tym żyje dosyć samotny introwertyczny Chopin, więc zależało mi na takiej nadbudowie obyczajowej.
Ale ja cały czas jestem z Chopinem więc ale największe trudności na to życie zdjęcia we Francji zdjęcie na majorce No bo my nie często robimy nasze produkcje z takim rozmachem gdzieś na nas w tych krajach bo to jest tak.
Budżet tego filmu też jest związany z tym jest bardzo duży, że zdjęcia we Francji są pięciokrotnie droższe niż w Polsce.
I stąd też budżet filmu musiał być taki, a nie inny, żeby sprostać wymaganiom, które postawił reżyser przed tym obrazem.
Eryk Kulm w roli Fryderyka Chopina.
Myśli pan, że to będzie taka rola dla Eryka, którego znamy już przecież z ekranu.
Panowie też się znacie, bo przy niejednej produkcji już mieliście okazję współpracować.
to będzie taka rola po której Eryk zostanie Fryderykiem w świadomości społecznej, wie pan, że to jest ciekawe pytanie ale wydaje mi się tak może być tak może być i żyć dużo osób pójdzie do gniazda bardziej przysługę czy bardziej krzywdę taką rolą, wydaje mi się, że.
W sumie przysługę dla aktora bo wydaje mi się, że jest, że jest to szansa dla aktora zagrania jednak tej roli ale czy ta łatka się, każdy będzie na ulicy pokazywał jak Piotr Adam czeka papież papież No właśnie to to nie wiem po prostu ale czas nie zmieniły są tak pobieżne, że wydaje mi się, że to bardzo szybko minie bo nic jest wszystko takie niestałe, w tych emocjach więc wydaje mi się po pół roku już i będzie Chopinem.
Premiera filmu za nami jak.
Lubię często rozmawiać z reżyserami czy to teatralnymi czy właśnie filmowymi czy ze świata opery bo każdy z nich inaczej reaguje na te na te premiery to jest zawsze stresujący dzień to was wszystkich łączy ale jak emocje w czasie tej premiery i po premierze No bo ci szczęśliwcy którzy tam byli już ten film widzieli No i te pierwsze reakcje są chyba kluczowe chociaż zawsze specyficzne środowisko to też trzeba
No zawsze jakieś olbrzymie emocje są bo trochę za ciemny obraz więc ta projekcja nie była jakaś taka taka perfekcyjna ale potem ja wiem, że film będzie dzielić to nie jest film który będzie tylko będą składane jakieś hołdy i zakryty tylko będzie absolutnie część widzów to.
będzie tym przejęta i tak jak było płac będzie płakać a część nie ale jest jedna rzecz która sprawia mi niesamowitą taką radość bo, Włodek Pawlik czyli bardzo znany, kompozytor jedyny chyba Polak który ma grami tak.
Podszedł do mnie po pokazie innym nie nie woperze i powiedział, tak żeśmy sobie cały życie tak sobie wyobrażałem Chopina dziękuję za to, że to jest Chopin którego możemy wszyscy muzycy chyba takiego widzieli i to był taki największy dla mnie komplement jaki usłyszałem.
Oczywiście są zdania negatywne pozytywne ja troszkę przyjmuje bo wiem, że to będzie film gdzieś tam kontrowersyjny, ale po prostu muzycy zobaczyli w tym no często tak to już jest, że te osoby na pomnikach są idealizowane w tym idealnym Chopiniem człowieka takiego jak on jak pan tutaj opowiada o tym.
stylu życia tak sobie to powiedzmy No to jeżeli Chopin by teraz tutaj gdzieś w Warszawie był No to godzina 9 14 na zegarach w tym momencie to dopiero kończył, że to się tam pobawił od razu około 10 wracał to bo niesamowite czyli ci artyści też myślę, że będą panu wdzięczny No bo faktycznie odczarowuje pan ten jego, obraz.
Czy ma pan jeszcze jakąś taką inną postać którą chciałby się pan w podobnym stylu zmierzyć jak z tą postacią Chopina chyba chyba nie bo to jest największy Polak największy Europejski taki Polak Europejczyk i chyba chyba nie mogę już powielać jakiś takich tematów wolą zrobić maleńki film w pokoju jakimś z jedną klatką schodową i myślę o takim teraz filmie.
w drugą stronę tutaj w drugą stronę absolutnie i marzę o takim filmie i myślę już mam na jakiś tam pomysł bo bo ale bardziej czy ten film powstał bez względu na opinie, to co powiedzieli też pan Maksymiuk, był wzruszony tym filmem bo gdzieś muzycy grając chyba Chopina, czują, że on jest taki jak w moim filmie jak go grają, a
Instytut Narodowy Instytut imienia Fryderyka Chopina zaakceptował ten wizerunek No to coś to sprawia mi przyjemność czyli udało się panu skruszyć te mury które narosły wokół wśród muzyków na panie skruszyłem a w społeczeństwie No to zobaczymy po dziesiątym kiedy film trafi na ekranę kil się, przekonamy jeszcze muszę dopytać o jedną rzecz czy czy to prawda że to Eric czyli od twórca roli Fryderyka Chopina to on do pana przyszedł i
Taki film moglibyśmy zrobić nie on tylko powiedział swoim marzeniu, że zagrałby Fryderyk chciał bardzo zagrać Chopina bo gra na fortepianie a ja nie miał wtedy jakiś ciekawego tematu wino Chopin No to jest jakiś temat jednak ale to nie ma tak, że on zamówił a ja zrobiłem tylko ja najpierw wziąłem temat od niego a potem wróciłem do niego i zaproponowałem mu rolę ale iskre to
Jak ta współpraca się ułożyła to zobaczycie państwo na ekranach przypomnimy raz jeszcze od kiedy ten film 10 października a dystrybutorem i producentem filmu jest telewizja Polska zapraszamy zachęcamy moje naprawdę czekam na ten film bo po tym co pan mówił i po tym co widziałem jeszcze ma większą ochotę zobaczyć ten film niż miałem zanim do naszego mobilnego studia wsiadłem Michał Kwieciński reżyser producent filmu Chopin Chopin.
Bardzo dziękuję bardzo i serdecznie zapraszam.
I twardej głowy panie Michale, bo tam trochę z panu spadnie na głowę po tym, co pan... Na to to się cieszę.
I to jest prawdziwa artysta.
Chcę, żeby były kontrowersje, chcę, żebyś nas zmusił do innego patrzenia na świat.
Zdecydowanie jest tak.
Dziękuję, do zobaczenia tutaj i na ekranie.
Dziękuję także państwu, to była mobilna część On Ed Rano.
On Ed Rano wiem, teraz przed państwem już w studiu czeka na was Mikołaj Kłonica.
Ja dziękuję i do zobaczenia.
Czy czujecie się państwo pewni w cyfrowym świecie?
Pewni i bezpieczni.
A słyszeliście o phishingu i wiecie, że wystarczy 60 sekund, by sforsować mury waszych cyfrowych kont i ukraść wszystko, co tam zgromadzono.
O tym będziemy dzisiaj rozmawiać.
Już wszystko zaraz wyjaśnię.
Katarzyna Dąbrowska, aktorka od twórczyni roli mamy w czwartej edycji Pewnych w sieci.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
I Małgorzata Rebak-Dowrzyk, dyrektorka komunikacji korporacyjnej i ESG w T-Mobile.
Dzień dobry.
Witam was bardzo serdecznie.
I słuchajcie, która z was zapowie, bo pokażemy jako pierwsi teraz, fragment tego, co dzisiaj się ukaże po raz pierwszy, czyli pierwszy odcinek czwartej edycji Pewnych w sieci.
Kampanii o pewności w sieci, tak?
O bezpieczeństwie w sieci.
Kampania o bezpieczeństwie w sieci.
Kto zapowiada?
Kasia, dawaj.
No to ja zapraszam na przynajmniej małą zajeweczkę tego pierwszego odcinka.
Zobaczmy, co nas czeka w serialu.
Nie ma to jak rodzinna kolacja w miłej atmosferze, prawda?
Czekaj, tak długie są twoje hasła.
Wiecie, jakie on ma fonu?
Kim jesteś i co zrobiłaś z moją mamą?
A ile masz tych różnych kont?
Ty tam napisałeś.
Wystarczy 60 sekund, żeby stać się ofiarą pishingu.
No i widzieli to państwo razem z nami jako pierwsi, no poza oczywiście odtwórcami i twórcami tego projektu.
O czym jest czwarty sezon Pewnych w sieci?
Dotykamy bardzo wielu tematów, ale przede wszystkim skupiamy się w tym serialu, który ma te edukacyjne treści przesączyć.
Skupiamy się na rodzinie.
Jest mama, babcia i syn.
Tak jak było widać na tym materiale, babcie gra Ola Konieczna, Max Zieliński gra mojego syna i w takim rodzinnym gronie spotykamy różne problemy i wyzwania w tym cyfrowym świecie, tam podejmujemy i temat...
ochrony danych i finansów, mówimy o higienie cyfrowej, o tym będzie zdaje się ten pierwszy zresztą odcinek dzisiaj wypuszczony, mówimy o silnych hasłach, mówimy też o relacjach w sieci, jak dbać o to, żeby te relacje i te...
nasze tutaj znajomości w sieci były bezpieczne.
Mówimy też o weryfikacji danych, więc o tym wszystkim, co tak naprawdę nas na co dzień wszystkich dotyczy, bez względu na to, w jakim jesteśmy pokoleniu.
No może bezpieczeństwo finansów dzieci jeszcze nie dotyczy, ale większość z tych rzeczy, które wymieniłam... Ale od 13 roku życia można mieć subkonto już, prawda?
I to też jest...
jedno z tych miejsc, które rodzi niebezpieczeństwo utraty już nie tylko danych, ale realnych środków.
25% Polaków stosuje to samo zabezpieczenie, to samo hasło na więcej niż jednym urządzeniu, na więcej niż jednym portalu, czy na więcej niż jednym z kont.
Na czym polega w takim razie taka higiena, takie BHP cyfrowe?
Może ja powiem trochę od innej strony, bo żyjemy dzisiaj w takiej hybrydowej rzeczywistości.
I tak jak uczymy się bezpiecznie przechodzić przez ulice, tak jak uczymy się dbać o swoje zdrowie, tak samo powinniśmy się uczyć tego i zdobywać tę wiedzę, jak żyć bezpiecznie w świecie cyfrowym.
Bo wiemy, że ten świat cyfrowy jest i będzie, i będzie się coraz bardziej rozwijał, co też ułatwi nam życie oczywiście wszystkim, ale też oczywiście będą czyhać na nas niebezpieczeństwa.
A o co chodzi w higienie cyfrowej?
To jest tak samo, jak o co chodzi w higienie takiego życia codziennego, czyli musimy mieć zdrowy balans, czyli nie tylko mówimy o ilości czasu, którego spędzamy w świecie cyfrowym, bo też musimy sobie spędzać go również w świecie analogowym,
Ale też mówimy o tym, że musimy zachować tą higienę poprzez aktualizację swoich kont, edukację swoją własną i korzystanie z zaufanych źródeł.
Umiejętność odnajdywania dezinformacji, to znaczy umiejętność szukania prawdziwych informacji, a nie powielania fake newsów.
Bo dzisiaj już wiemy i widzimy ze wszystkich badań, wiele badań pokazuje to, że 90% ludzi ogólnie powieliło nieprawdziwe informacje.
Wątpię, że chcieli wprowadzać dezinformacje dalej.
Po prostu nie byli świadomi tego, że informacja, którą właśnie dzisiaj powielają, jest właśnie tą informacją, która nie jest prawdziwa.
Jest tak zwanym fake newsem, o którym dużo się mówi.
No fact checking to jest takie modne słowo, ale mało kto to robi, o czym też świadczą te badania.
Poza tym to jest kosztowne i czasochłonne.
Wydaje mi się, że tutaj też jest super istotna rola tego, jaką część naszego świata i takiego infotainment zaczęły przejmować media społecznościowe, które...
zachowują się różnie, jeśli chodzi o etykę.
Niedawno meta, czyli właściciel platformy Facebook i Instagram, wyłączyło weryfikację treści, oddając to w ręce społeczności, twierdząc, że tak będzie lepiej.
Wydaje mi się, że tutaj z kolei my, czyli media, mamy też sporą rolę do odegrania.
Mówicie o tym, jak się zachowywać i jak traktować social media w swojej kampanii?
Nie mówimy w kampanii dokładnie o tym, jak traktować social media, tylko jak identyfikować prawdziwe albo nieprawdziwe informacje.
To jest taki jeden odcinek właśnie o wykorzystaniu narzędzi AI, prawda?
Także to jest taki w dzisiejszym świecie bardzo...
bardzo popularny temat, bo wiemy o tym, że jednak to narzędzie AI, te wszelkie czaty, korzystają z nich szeroko ludzie, a szczególnie młodzież w szkołach.
I oczywiście to są narzędzia, z których należy korzystać, ale oczywiście powinno się korzystać z nich w jakiś odpowiedni, zdroworozsądkowy sposób.
też potrafią nie odpowiadać prawdy, bo one czerpią informacje z tego, czaty ogólne AI-owe czerpią informacje z treści, które funkcjonują w internecie, a nie wszystkie treści są prawdziwymi treściami.
Dlatego dzisiaj tak ważne jest, żebyśmy my jako ludzie, indywidualnie każdy z nas, potrafił identyfikować, potrafił szukać tych potwierdzonych i sprawdzonych źródeł.
Bardzo fajny wątek, wrócimy do niego, ale chciałbym jeszcze teraz do samych klipów, do samych odcinków, bo będzie sześć odcinków tej kampanii wrócić.
Który dla ciebie, Katarzyna, był najciekawszy, do którego jesteś zżyta, z którym jesteś przywiązana, o czym on opowiada i dlaczego ciebie akurat to złapało?
Ja chyba najlepiej wspominam prace nad tym pierwszym odcinkiem i nad odcinkiem o silnych hasłach, bo po prostu dwa tematy bardzo w taki zabawny sposób potraktowane i z przymrużeniem oka, a wydaje mi się, że
O tyle ta kampania się właśnie różni od takiej zwykłej kampanii edukacyjnej, że te wszystkie treści są przemycone w taki lekki sposób.
Mam wrażenie, że przez ten żart, przez ten dystans, przez to oczko, które puszczamy do naszych widzów, powodujemy, że tak naprawdę można tę treść przyswoić łatwiej, że zapamiętujemy tę główną myśl każdego odcinka w sposób dużo łatwiejszy.
Myślę, że też bardzo dużą siłą tego serialu jest rodzina.
I to, że te trzy pokolenia ze sobą gadają.
Bo jak ze sobą gadają, to z tego coś po prostu po drodze wynika.
To znaczy inne podejście do tego świata cyfrowego ma babcia, inne syn, inne mama.
ale w momencie, kiedy oni konfrontują swoje doświadczenia w sieci, to mogą szybko wyłapać ewentualne błędy.
I myślę, że to jest też taka główna rzecz, która bije z całego serialu w ogóle, ze wszystkich sześciu odcinków, że w momencie, kiedy my się zainteresujemy, co ta nasza mama czy babcia w tej sieci tam robi,
gdzie kliknie, gdzie przekaże dane swojej karty albo czym się zajmuje syn czy córka w sieci, no to jak w ogóle ten moment zainteresowania będzie, to będziemy w stanie szybciej wyłapać te momenty zagrożeń.
A odcinki polecam państwa, a uwadze przede wszystkim, którzy nas teraz słuchają i oglądają, bo nie chcę też zdradzać za wiele, ale staraliśmy się, żeby było, tak jak powiedziałam,
Ja chciałam tutaj jeszcze dodać coś takiego, bo właśnie teraz przychodzi mi na myśl taka rzecz, że przecież interesujemy się tym, gdzie są nasi bliscy, interesujemy się, co robią nasi bliscy, ale czy interesujemy się, co robią nasi bliscy w internecie?
I czy interesujemy się, co robią nasze dzieci w internecie?
W jakimś sensie to są rzeczy w jakimś stopniu intymne dosyć, prawda?
Niekoniecznie chcemy pokazywać swoim bliskim, dzielić się tym, co robimy w tym równoległym życiu.
Ale tutaj nie mówimy o konkretnych sytuacjach, czyli jeżeli... I teraz porównam do życia takiego analogowego.
Czyli nie interesujemy się tym, o czym rozmawia moje dziecko, bo pozostawiamy mu tą przestrzeń do rozmowy z przyjaciółmi, ale interesujemy się, gdzie to dziecko wyszło.
I tak samo w świecie cyfrowym ta taka świadomość, czyli nie zostawianie tych dzieci, tych rodziców,
Wspieranie się nawzajem może też być bardzo istotnym elementem, czyli po prostu wiedza, gdzie mniej więcej, w których przestrzeniach jestem.
Czy wypływam na niebezpieczne wody?
Bo tak samo nie puścimy dziecka właśnie samego w podróż dookoła Polski, 14-latka.
Natomiast tak samo może powinniśmy zastanowić się i wymieniać te informacje ze swoimi bliskimi w rodzinie a propos tego, jaki jest nasz świat w tym świecie cyfrowym.
To co powiedziałaś Katarzyna, to do mnie bardzo dotarło, bo edukacja to jest zawsze, wszyscy mówią o edukacji i wiele problemów możemy społecznych, a to jest też problem społeczny, rozwiązać przez edukację, tylko to jest bardzo trudne.
Natomiast ty powiedziałaś o tym elemencie zabawy.
Ja pamiętam, teraz będzie początek roku akademickiego, swój pierwszy dzień i wykład inauguracyjny w Auditorium Maximum pod tytułem Homo Ludens.
czyli człowiek bawiący się, bo całe nasze doświadczenie i mnóstwo książek jest na ten temat, na przykład Homo Sapiens też jest trochę o tym, że my jesteśmy zbudowani do zabawy i jeżeli w taki lekki sposób ktoś nas wciągnie do tej zabawy, do takiej raczej gry z jakimś problemem, jakimś tematem, to możemy uzyskać efekt i rozumiem, że mieliście podobne podejście.
I taki właśnie jest charakter tego serialu, bo to już jest czwarta edycja projektu Pewnie w sieci, gdzie przez pierwsze dwie edycje robiliśmy takie, to był taki projekt wysoce, poziomowo, teoretyczny, gdzie wypowiadali się eksperci.
Natomiast w trzeciej edycji i teraz również czwartej postanowiliśmy,
Chcielibyśmy jednak tę wiedzę dotyczącą bezpieczeństwa w sieci pokazać w bardziej taki przystępny sposób.
Na przykładzie życia codziennego.
Czyli każdy z nas odnajdzie historie, w których codziennie gdzieś tam, surmi codziennie się gdzieś tam mierzy, a niekoniecznie codziennie widzi, że to może być zagrożenie.
Katarzyna, mam jeszcze takie pytanie.
Co ty z jednej strony jako aktorka, profesjonalistka, ale z drugiej strony jako użytkownik tego cyfrowego świata, użytkownik sieci, wyniosłaś z tego projektu?
Na pewno część rzeczy była mi znajoma, ale muszę przyznać, że niektóre statystyki zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
Ja też jestem takim głosem, który komentuje właśnie w taki statystyczny sposób, czy bardzo ekspercki sposób na koniec odcinka od czasu do czasu informacji.
Te rzeczy, o których odcinek w lekkiej formie mówi i zapamiętałam na przykład takie dwie liczby.
73% badanych stwierdza, że technologia bardzo jest im w życiu przydatna na co dzień, a równocześnie 71%
procent tych samych badanych stwierdza, że technologia sprawia, że relacje praktycznie przestają istnieć, bo tak bardzo jesteśmy skupieni na tych ekranach.
Kilka takich rzeczy bardzo konkretnych zostało w mojej głowie, ale też kilka rzeczy, muszę powiedzieć, pozmieniałam w swoim podejściu do cyfrowego tutaj świata i między innymi...
Warto obejrzeć ten odcinek, jest wyjątkowy.
Dlaczego T-Mobile bierze się za takie tematy?
To my jesteśmy tymi, którzy pozwalają ludziom jeździć po tych cyfrowych autostradach.
I poza tym, że dajemy im to okno cyfrowe, to też czujemy odpowiedzialność do tego, żeby bezpiecznie mogli się po tych autostradach poruszać.
I nie wyobrażam sobie, żeby telekom taki jak T-Mobile nie organizował takiej edukacji, nie wspierał swoich klientów, nie wspierał społeczeństwa w tym, żeby lepiej i bezpieczniej mogli się poruszać.
A dzisiaj zobaczymy pierwszą odsłonę tej kampanii.
Bardzo Wam, drogie Panie, dziękuję za udział w programie.
To był Onet Ranowie, Mikołaj Kunica.
Pięknego dnia i do zobaczenia.
Więcej jakościowego dziennikarstwa znajdziesz w aplikacji Onet Audio.
Ostatnie odcinki
-
Onet Rano. Goście: Arłukowicz, Miernicka, Sever...
04.02.2026 11:41
-
Onet Rano. Goście: Suchoń, Samsonowicz, Ciesioł...
03.02.2026 09:45
-
Onet Rano. Goście: Dębek, Komornicki, Kowal, Os...
29.01.2026 09:46
-
Onet Rano. Goście: Gajewska, Barbasiewicz, Świt...
28.01.2026 08:53
-
Onet Rano. Goście: Gramatyka, Rak, Piotrowski, ...
27.01.2026 14:28
-
Onet Rano. Goście: Płudowski, Brejza, Bryc, Wil...
26.01.2026 09:15
-
Onet Rano. Goście: Sellin, Sadura, Chorzewska, ...
22.01.2026 11:14
-
Onet Rano. Goście: Panczenko, Motyka, Szewko, G...
21.01.2026 12:29
-
Onet Rano. Goście: Kwiatkowski, Trybalski, Góra...
20.01.2026 12:08
-
Onet Rano. Goście: Zembaczyński, Korus, Kołodko...
19.01.2026 09:40