Mentionsy

Onet Rano.
07.08.2025 08:29

Onet Rano. Goście: Rzepecki, Szczęśniak, Szulc, Wesołowska, Mieszalska CAŁY ODCINEK

W czwartek w "Onet Rano." przywita się Dominika Długosz, której gośćmi będą: Łukasz Rzepecki, były doradca Andrzeja Dudy, Konfederacja; Agata Szczęśniak, OKO.Press; Robert Szulc, podróżnik, autor bloga "Świat na raty"; prof. Aleksandra Wesołowska, Warszawski Uniwersytet Medyczny; Justyna Mieszalska, Prezes Centrum Medycznego WUM. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Magdaleny Rigamonti będzie: Michał Fedorowicz, analityk internetu. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 785 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

It's Kelly Clarkson here to talk all things Wayfair.

The best place to buy furniture, decor and anything else you can think of to create a home you absolutely love.

I know when I shop with Wayfair, I find options for every style, whether I'm feeling boho or farmhouse, modern, traditional, French country.

I can find exactly what I need for my home and more.

No matter your space, style or budget, shopwayfair.com to make your home way more you.

Sponsorem programu jest Eurosport, oficjalny nadawca Tour de Pologne.

Witam Państwa bardzo serdecznie, nazywam się Dominika Długosz, a to jest Onet Rano.

Dzisiaj oczywiście porozmawiamy o wczorajszym zaprzysiężeniu kolejnego prezydenta Rzeczpospolitej, Karola Nawrockiego, komentarze, opinie i przewidywania na przyszłość.

Zobaczymy, czego możemy się po prezydencie spodziewać, bo mówiąc szczerze, chyba nikt z nas nie ma zielonego pojęcia, jakim politykiem jest Karol Nawrocki.

I jaką będzie prowadził politykę.

Można się jedynie spodziewać, że ta prezydentura będzie zupełnie inna niż prezydentura Andrzeja Dudy, bo Karol Nawrocki nie ma doświadczenia politycznego, za to ma wielkie ambicje.

I prezydentura, mam wrażenie, będzie tylko wstępem do ich realizacji.

Porozmawiamy także o podróżach, bo wciąż trwają wakacje cudownie.

ale ponieważ wyjeżdżamy masowo, możemy spotkać się z nieprzyjemnymi sytuacjami, możemy spotkać się z problemami na lotniskach, możemy spotkać się z oszustami po prostu, którzy wynajmują nam na przykład kwatery nieistniejące, ale porozmawiamy także o takich mało oczywistych kierunkach, które też mogą zapewnić nam masę frajdy w czasie urlopu.

I na koniec o karmieniu piersią.

To ostatnio słowa Dawida Wolińskiego wywołały burzę w internecie, ponieważ pan Dawid czuje się niekomfortowo, kiedy widzi kobiety karmiące piersią.

No a można by przypuszczać, że wszyscy już się przyzwyczaili, że to jest widok zupełnie naturalny i nie ma z czego urządzać histerii o tym, dlaczego karmienie piersią jest okej.

Też porozmawiamy w dzisiejszym programie.

Zapraszam państwa bardzo serdecznie.

Zaczynamy oczywiście jak zwykle od prognozy pogody.

Dzisiaj mamy czwartek.

Proszę państwa, to jest taki standard już w tej chwili.

Chyba niewiele ponad 20 stopni, maksymalnie 25 na zachodzie.

Gorzów, Wielkopolski, Zielona Góra, Wrocław.

A nie, tu mam jeszcze 26, widzę, w Opolu.

Ale to jest maks, który możemy osiągnąć dzisiaj.

Zachmurzenie...

Umiarkowane na północy i zachodzie większe, w centrum na południu zdecydowanie mniejsze, w Zakopanem pełne słońce.

Jutro bardzo podobnie też od 22, ale tu mam nawet 28 Rzeszów, Kraków, Katowice.

No to się spodziewam, że tam mogą jutro wystąpić jakieś burze.

Idę nam do mapki z tymi chmurkami.

Nie, pełne słońce, nie mam tutaj znaczka, że będą burze w Krakowie Zakopanem, więc jutro taka najbardziej chyba wakacyjna pogoda, temperatury pod 30 stopni na południu, na północy wciąż 22 do 23,4, więc bardzo przyjemnie.

Ja tam lubię, żeby nie było za gorąco.

I zachmurzenie, zachmurzenie, gdzie jest to zachmurzenie?

Gdzie jest zachmurzenie jutrzejsze?

No właśnie, powiedziałam, pełne słońce i lekkie zachmurzenie na zachodzie kraju.

Nie mam długoterminowej pogody.

Ja chciałam jeszcze państwu powiedzieć, co będzie długoterminowo, ale myślę, że będzie bardzo podobnie.

Więc do końca wakacji, mam nadzieję, przyjemnie.

Chciałam zacząć od strony głównej Onetu, dlatego że tutaj wszystko o zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego, co chcieliby Państwo wiedzieć, a czasem boicie się zapytać, to absolutnie wszystko, cała nasza główna strona jest poświęcona.

zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego, bo umówmy się, to najważniejsze raz na pięć lat wydarzenie w polskiej polityce.

Zwłaszcza w tej sytuacji politycznej to istotne, bo zobaczymy, co nowy prezydent będzie miał nam do zaproponowania.

Na razie jego wystąpienie było bardzo mocno konfrontacyjne, bardzo mocno...

Nie chcę powiedzieć, że przeciwko rządowi, bo to wciąż nie to, ale bardzo mocno pokazujące linie podziału między rządem a nowym prezydentem.

Donald Tusk odpowiedział na to, że...

Chyba prezydentowi się wydaje, że będzie miał podobne kompetencje co premier.

Nie będzie miał.

Donald Tusk zamierza swoich kompetencji bronić.

Zobaczymy jak mu pójdzie, bo prezydent rzeczywiście ma w polskim systemie prawnym kompetencje dość niewielkie, natomiast ambicje, jak już powiedziałam, ma wielkie i chciałby, zdaje się, rząd mocno stawiać pod ścianą, a może to się okazać po prostu niemożliwe.

Andrzej Duda też chciał, po czym musiał odpuścić, bo Donald Tusk zwyczajnie,

po prostu nie przejmował się działaniami prezydenta.

Zobaczymy, czy Karol Nawrocki ma jakiś pomysł poza zwoływaniem rad gabinetowych i pokrzykiwaniem na ministrów publicznie, bo umówmy się, że w czasie rad gabinetowych właściwie wyłącznie to prezydent może zrobić.

Pokrzykiwać, pomachać, zażądać i ze srogą miną powiedzieć, że czegoś tam się spodziewa.

Roman Giertych postanowił pokazać swój sprzeciw wobec zaprzysiężenia Karola Nawrockiego i złożył zdanie odrębne.

Nie wiem, czy taka formuła w ogóle w polskim parlamencie jest do przyjęcia.

Ona jest w parlamencie europejskim w jakiejś formie, ale w polskim Sejmie to się raczej rzadko zdarza.

To jest taki gest mocno symboliczny.

Roman Giertych złożył protest do marszałka Sejmu Szymona Hołowni, w którym sprzeciwia się przyjęciu przysięgi od Karola Nawrockiego.

Chce, by dokument trafił do oficjalnego protokołu.

Przekonuje, że zaprzysiężenie nowego prezydenta jest niezgodne z konstytucją, bo pozbawia obywateli prawa do rozpoznania protestów wyborczych przez sąd.

Jest to ciąg dalszy tej całej historii o liczeniu głosów.

Chyba też warto zaznaczyć, że wczoraj prokuratura krajowa zamieściła na swoich stronach taki niewielki bardzo komunikat, że właściwie ona też się pomyliła w liczeniu głosów.

W tych paru komisjach, w których liczono głosy, bo były podejrzane i prokurator zdecydował, że tam trzeba głosy policzyć, no to prokuratura krajowa też się pomyliła.

pomyliła w ich liczeniu.

Ja serio tego nie rozumiem.

Ja nie wiem, jak to jest możliwe.

To są najprostsze do liczenia wybory.

Jest dwóch gości i trzeba podzielić głosy na trzy kubki.

Jeden gość, drugi gość, nieważne.

Dziękuję, do widzenia.

Nie ma tutaj specjalnie wielkiej filozofii i nie wiem, w czym jest problem.

Ja tylko sobie wyobrażam, jak bardzo źle policzone są głosy we wszystkich innych szczeblach wyborczych, bo tu mamy kandydatów 13 w pierwszej turze, dwóch w drugiej turze, a w wyborach na przykład samorządowych mamy paręset tysięcy kandydatów.

a w wyborach do Sejmu mamy parę tysięcy kandydatów.

No ludzie.

Możemy podejrzewać, że połowa Sejmu została wybrana przez pomyłkę, bo ktoś głosów nie doliczył.

Więc naprawdę nasz system wyborczy wymaga pewnych zmian.

W gazetach dzisiaj tylko dzienniki.

No i co?

We wszystkich gazetach, proszę Państwa, oczywiście o zaprzysiężeniu Karola Nawróckiego.

Wszystkie pierwsze strony.

Prezydent Nawrocki idzie na konfrontację.

Nawrocki testuje granice.

Nie wykluczam, że Kościół szybko rozczaruje się Nawrockim.

Obroni kobiety czy zamilknie?

To o pierwszej damie Marcie Nawrockiej.

Nie wiem skąd pomysł, że miałaby pani Marta Nawrocka obronić kobiety w takim sensie, w jakim rozumie to Gazeta Wyborcza.

Pani Marta Nawrocka jest osobą o niezwykle konserwatywnych poglądach, więc nie wydaje mi się, żeby miała dużo do powiedzenia w sprawach praw człowieka, w tym praw kobiet.

Nawrocki testuje na granicę.

To jest oczywiście o kontaktach prezydenta z premierem i rządem.

Bardzo wyraźnie widać, proszę państwa, że w tej chwili trzy siły polityczne mają wspólny cel.

Trzy siły polityczne, czyli...

Czyli, prezydent czyli Konfederacja czyli Prawo i Sprawiedliwość mają wspólny cel który będą realizowały przez następne dwa lata tym celem jest, obalenie,

Obalenie raczej używam w formie publicystycznej niż prawnej rządu Donalda Tuska i pogrążenie Tuska tak po prostu żeby więcej nie wstał i ten ten cel będzie przyświecał wszystkim tym trzem siłom politycznym więc możemy naprawdę spodziewać się wojny na górze kolejnej i tutaj.

Rozmowa z profesorem Tomaszem Nałęczem, który mówi, że takiej prezydentury próbował już Wałęsa.

Przy czym ja się zgadzam z panem profesorem oczywiście, natomiast trzeba zaznaczyć, że Wałęsa próbował takiej prezydentury w zupełnie innym systemie politycznym, przy obowiązywaniu innej konstytucji.

I pamiętajmy, że ponieważ Wałęsa próbował takiej prezydentury...

Dlatego mamy tę konstytucję, dlatego ona została tak skonstruowana, że Wałęsa chciał zagarnąć dużą część władzy dla siebie, skupić ją w rękach prezydenta i dlatego napisana w czasie jego prezydentury, przyjęta już po niej, konstytucja ma taki kształt, jaki ma.

Karol Nawrocki zaproponował wczoraj pracę nad...

nad nową konstytucją i to chyba jest dobry pomysł w ogóle, żeby naszą konstytucję przemyśleć.

Dobrze by było jednak ją przemyśleć tak, żeby to nie obecnie urzędujący prezydent był beneficjentem tych zmian, a jego następca, więc tak, aby konstytucja zaczęła obowiązywać najwcześniej za 10 lat.

Przygaszone nastroje w Ministerstwie Zdrowia to kolejna strona Gazety Wyborczej, choć premier zapowiedział dwa tygodnie temu, że cały resort zdrowia zostanie odpolityczniony.

Koalicjani wiceministrowie pozostają na stanowiskach.

Nowa minister Jolanta Sobierańska-Grenda

ma trudności ze znalezieniem ich następców i nie podjęła jeszcze żadnych personalnych decyzji.

Nie tylko pani minister ma trudności ze znalezieniem następców, ale po prostu koalicjanci nie chcą oddać stanowisk wiceministrów.

Proszę państwa, zmian nie ma właściwie w żadnym ministerstwie po rekonstrukcji, ponieważ koalicjanci trzymają swoich wiceministrów tak mocno, jak tylko mogą.

Nikt nie chce tam ustąpić, nikt nie chce ani kawałka tortu więcej oddać.

Wszystkim się wydaje, że rekonstrukcja się...

skończyła i dalej kłopot Barcelony ze Szczęsnym strona ostatnia

Czy ja wiem, czy oni mają kłopot?

Nie, myślę, że nie mają aż takiego kłopotu.

Przepraszam, zawiesiłam się trochę na tej Barcelonie.

Zawsze się zawieszam trochę na Barcelonie.

Prezydent, prezydent ma być, prezydentura ma być aktywna jak nigdy dotąd.

To Rzeczpospolita.

Tak, owszem, ma być aktywna jak nigdy dotąd.

Zobaczymy, tak jak już powiedziałam i na ile tej aktywności Karolowi Nawrockiemu starczy.

Dlatego, że o ile prezydent ma oczywiście weto i może blokować

działania rządu, to rząd ma bardzo wiele mechanizmów, którymi może blokować działania prezydenta.

Czy to jest twórcze, czy to jest rozwijające?

Oczywiście, że nie.

Ale tak jest skonstruowany nasz system polityczny, że stawia po prostu na konflikt między najważniejszymi osobami w państwie, między prezydentem a premierem.

Więc ten konflikt jest jakby wpisany w prezydenturę i nie ma się co dziwić, że on występuje.

Komentarz prawny interesujący bardzo Ewy Szatkowskiej z Rzeczpospolitej, bo ja też miałam takie wrażenie.

Pewnie dlatego interesujący, że myślę podobnie.

Szykujmy się na to, że Karol Nawrocki nie przyjmie ślubowania nawet od legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, gdy nie spodobają mu się nazwiska.

Dokładnie tak.

Pan prezydent Karol Nawrocki wczoraj mówił o tym, że nie przyjmie ślubowań od sędziów, którzy będą łamać konstytucję i którzy nie będą stali na jej straży.

No ale tak naprawdę to oznacza wyłącznie to, że jak się ktoś panu prezydentowi nie spodoba, to on nie przyjmie od niego ślubowania, go nie zaprzysięgnie, nie powoła go na sędziego.

No po prostu tak będzie działało.

Co prawda Karol Nawrotki zapowiadał wczoraj, że nie będzie działał zgodnie z logiką politycznego sporu w Polsce, ale będzie działał, no będzie działał, bo taka jest jego ambicja polityczna.

I co jeszcze?

I co jeszcze?

Nie, w Rzeczpospolitej to właściwie nic.

Dziennik, Gazeta Prawna to samo, ale polecam państwu jeszcze artykuł o tym, co Trump oferował Putinowi za rozejm na Ukrainie.

Też interesujący fragment.

Zanim jeszcze przyjdzie do mnie pierwszy gość.

Dzień dobry, witam serdecznie.

Jesteśmy między trzecim a czwartym etapem tegorocznego Turle Polonia.

Razem ze mną ekspert Eurosportu Maciek Bodnar.

Cześć Maciek.

Cześć, witam Państwa.

Maciek, czekamy na etap z metą w Cieszynie, natomiast myślami gdzieś tam wielu kibiców cały czas wraca do tego, co działo się na trasie trzeciego etapu w Wałbrzychu.

W końcówce tego etapu doszło do poważnie wyglądającej kraksy, która zatrzymała wyścig.

Ucierpiał Włoch...

Chwili po baroncini.

Po chwili po baroncini trafił do szpitala.

No tak, kolarstwo to sport ekstremalny, tak jak powiedziałeś, ale kraksy zdarzały się i pewnie niestety będą się zdarzać.

Na niektóre rzeczy my nie mamy teraz wpływu i...

Cóż, wyścig został zneutralizowany na ten moment, gdyż nie było z tego, co wiemy, nie było karetki pogotowia, ale to są przepisy, to nie jest nic nowego, to są takie przepisy, po prostu, bo kraksa była na tyle duża, słuszna tutaj decyzja.

Tak jak powiedziałeś, no kolarstwo to jest niebezpieczny sport i czy to Tour de Pologne, czy Tour de France, te kraksy zdarzają się wszędzie, także kolarz zdaje sobie ryzyko, że

No jest takie ryzyko, zdaję sobie z tego sprawę.

Organizatorzy nie mieli wyjścia, wszystkie karetki były zajęte pomocą kolarzy.

Tak, ale nie przesadzajmy też, że to nie wiadomo co tam się wydarzyło, bo na wyścigu są trzy karetki, oczywiście są też inne karetki, ale za kolumną wyścigu zawsze jadą trzy ambulanse.

Inne są w pogotowie, także to też nie było nie wiadomo jaka sytuacja, żeby proszę nie wyolbrzymiać tego.

Tak, tak, ja nie wolczę, mówię tylko o tym, że ten wyścig trzeba było zatrzymać po to, żeby wszystko odbyło się do końca z pełnym bezpieczeństwem.

Natomiast ja się zastanawiam, czy kolarz, a wiesz to bardzo dobrze, w trakcie wyścigu, kiedy ma konkretne zadania do wykonania, kiedy walczy o zwycięstwo albo walczy o to, żeby ktoś z jego ekipy wygrał, myśli o bezpieczeństwie?

No wiesz, to też jest taka sytuacja, kiedy jedziesz na przykład, żeby wygrać etap i jesteś w takiej sytuacji właśnie, a to była sytuacja już tam powiedzmy 20 kilometrów do mety, czy nawet bliżej, no to już wiesz, dochodzi zmęczenie, masz swoje zadania, chcesz je wykonać, no i każdy wtedy mały błąd może spowodować kraksę.

Raczej nie myślisz, że upadniesz, bo nie wiem, po co miałbyś startować w takim wypadku.

No tak, chodzi mi o coś innego.

Ty pamiętasz szkolarstwo z dosyć już odległej przeszłości.

Jakie odległej?

Ja mówię o twoich początkach.

Było bezpieczniej?

Było bezpieczniej, kiedy zaczynałeś?

Ciężko mi porównywać te czasy, bo ja właśnie też 15 lat temu miałem sporo tych kraks, także jak widzimy i 15 lat temu były te kraksy.

Czy teraz jest bezpieczniej?

Nie wiem.

Na pewno, wiesz co się zmieniło?

Akurat nie mówię tutaj o sytuacji na wyścigu, generalnie.

Powiedzmy na etapie Tour de France, wjeżdżasz do miasteczek 60 na godzinę 70, mamy coraz więcej rond, inna infrastruktura drogowa.

Kiedyś się wjeżdżało te 20 lat temu do jakiejś miejscowości we Francji i nie było tych wysepek.

Oczywiście organizator zabezpiecza je jak może, ale to też dodatkowy stres, te emocje 5-10 km do mety.

No i idą kolarze na żyletki, no i tam właśnie ten mały błąd, ktoś nie przyhamuje, a każdy chce wygrać, albo ma jakieś zadanie do wykonania, no i wtedy tworzą się kraksy.

Pamiętam, kilka lat temu rozmawiałem z Robertem Kubicem o sportach ekstremalnych i Robert, który zresztą wystartuje tutaj w Orlen wyścigu amatorów, powiedział, Formuła 1 jest niebezpieczna, no ale mamy dużo zabezpieczeń.

MotoGP niebezpieczne, ale jest dużo zabezpieczeń.

Prawdziwy sport ekstremalny to jest kolarstwo.

A Robert wie co mówi, bo sam dużo jeździ na rowerze.

Tak, spotkałem go nawet kilka razy, ale to jest zdecydowanie prawda.

Ja bym jeszcze do tego dodał, że sporty motorowe na pewno są niebezpieczne, bo jest inna prędkość i nie chciałbym tu porównywać, który jest bezpieczniejszy, który nie, ale jest taka różnica, że...

samochód to jednak skrzynia jakaś, my tutaj mamy koszulki, powiedzmy, teraz producenci robią, żeby były jeszcze lżejsze, czyli często widzimy, jak kolarz się wywróci, tej koszulki prawie nie ma, no i nie mamy takiej sytuacji, że ścigamy się, jeśli chodzi o Formułę 1, bo nie mówię już o rajdach, bo tam jakieś OS-y są oczywiście, no ale tu kolarz z reguły nie zna trasy, możesz sobie zrobić raz rekonesans, ale to jest 190 kilometrów i sam wiem, że przy tych emocjach

które ci panują podczas wyścigu, mimo że sobie zakodujesz tą trasę, no to nie jesteś w stanie wszystkiego w stu procentach odtworzyć na powiedzmy, kiedy idziesz na łokcie na ostatnim kilometrze na finiszu.

Wiesz, że pewną informację sobie zakodujesz, że tę rondę jedziemy po prawej stronie, no ale jak masz dużo tych rond, no gdzieś te emocje mogą ci się udzielić i nie jesteś w stanie tego wszystkiego zapamiętać.

Wracamy do wyścigu, do Tour de Pologne, przed nami etap z Rybnika do Cieszyna.

Jakiego ty się etapu spodziewasz?

Wiesz co, wczoraj miał być górski, ciężki, no wiadomo jak się skończyło dzisiaj, całkiem inaczej ciężki teren.

Jutro też jest ciężko, ale Salmopol to jest dosyć ciężka góra, tylko że 65 km do mety, czy 70, podejrzewam, że nawet jeśli tam pójdzie selekcja, ta góra jest jednak trochę za daleko mety.

I podejrzewam, że...

Można się spodziewać finiszu speletonu ewentualnie jeśli na tych rundach tam coś może się wydarzyć może ktoś zaatakuje może ktoś odskoczy na ulicach Cieszyna mówię raczej spodziewamy się sprintu.

Pytam cię o to bo w poniedziałek po pierwszym etapie Staszek Aniołkowski mówił, że ma w głowie to żeby powalczyć w sprincie w Cieszynie pewnie kilku kolarzy ma w głowie to żeby spróbować jakieś celowe jak więc wielu chętnych.

Wiesz co, no ja myślę, że tacy typowi sprinterzy, chociaż pytałem o to Fernando Gaviria, czy oglądał książkę wyścigu, a akurat mu powiedział, że nie.

Ale Fernando, zostawmy Fernando, bo to jest kolumbijczyk i znam go osobiście, także pewnie bierze to bardziej na ludzie i dzień po dniu.

A tutaj tacy sprinterzy, którzy przyjeżdżają rzeczywiście, tacy mocno sfokusowani, wiemy, że Olaf, ktoś, Staszek wspomniany, no oni wypatrują swoje szanse, także otwierasz książkę wyścigu.

Widzisz, że na tym etapie postaramy się zafiniszować i na pewno drużyna im w tym pomoże.

No to cóż, czekamy na to, co wydarzy się na trasie z Rybnika do Cieszyna.

Start w Eurosporcie o 11.40.

Oczywiście zapraszam do Eurosportu.

Piękne polskie lato oznacza jedno.

Każdy etap przybliżą kibicom nasi eksperci na trasie wyścigu.

Maja Włoszczowska, Maciej Bodnar i Adam Probosz.

Oglądaj każdy etap Tour de Pologne na żywo w Eurosporcie 1.

Witam państwa z powrotem po Tour de Pologne teraz Tour de Powiśle z Łukaszem Rzepeckim, doradcą byłego prezydenta Andrzeja Dudy dzień dobry dzień dobry pani redaktor witam państwa No i co teraz, od dzisiaj pani redaktor po naszym, wywiadzie urlop długo wyczekiwany, od dawna ostatnie 5 lat w pałacu prezydenckim,

To było wiele występów medialnych, oprócz oczywiście innych wydarzeń i eventów i uroczystości, w których brałem udział jako doradca głowy państwa, ale także i wystąpień medialnych weekendowych bardzo często.

No wiemy jaka to jest robota, ale pan... Mniej spędzałem czas z rodziną, a więcej w pracy i obiecałem sobie, że...

Ostatni dzień 7 sierpnia do 7 września, żeby, no, odpocząć sobie, zresetować się.

Pan się zapisał całkiem niedawno do Konfederacji, przystąpił w maju, prawda?

Muszę, muszę sprostować, jeszcze oficjalnie nie przystąpiłem.

Wspierałem w wyborach prezydenckich Sławomira Mencena, który uzyskał świetny wynik, niespełna 3 miliony głosów i 15%.

Natomiast mam plan, że po urlopie złożę deklarację do nowej nadziei.

No jeśli będzie jeszcze istnieć, bo tam jest chyba problem z rozliczeniem.

Spokojnie będzie istnieć nowa nadzieja, wszystko jest w porządku, tam są drobne formalne błędy z tego co wiem, natomiast liczę na to, że pan prezes Łomir Męcen zaakceptuje moją kandydaturę i będę pełnoprawnym członkiem Konfederacji w najbliższej przyszłości, natomiast od...

można powiedzieć wielu lat wspieram środowisko Konfederacji nie jest tajemnicą, że przychodziłem do Pałacu Prezydenckiego w 2020 roku ze środowiska, Kukiz 15 i wtedy pan prezydent Andrzej tutaj tak się umówiliśmy, oddelegował mnie z jednej strony jako doradca do spraw młodzieży żeby mieć kontakt z młodymi.

I z drugiej strony do społeczeństwa obywatelskiego żeby właśnie z tą prawą stroną sceny politycznej mieć stały kontakt wtedy ruch Kukiz 15 Konfederacja więc miałem z tym środowiskiem od wielu wielu lat bardzo dobre relacje cieszę się, że mogłem w wyborach prezydenckich, wesprzeć Sławomira Męcyna i dołożyć taką małą cegiełkę do świetnego wyniku Sławka.

No to co teraz dlatego pan Karol Nawrocki nie chce z panem współpracować czy jak.

Pan prezydent Karol Nawrocki dobiera swój skład kancelarii tak jak uważa.

Najprawdopodobniej dzisiaj.

Będzie powoływany nowy skład kancelarii.

My odeszliśmy.

wczoraj ze składu kierownictwa, ministrowie plus doradcy.

To było bardzo ciężkich i wymagających pięć lat.

Jestem dumny i bardzo dziękuję panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie za współpracę w ciągu tych ostatnich lat, ale także i przy okazji tego, że mam możliwość być na antenie, chciałbym podziękować organizacjom młodzieżowym, bo w ciągu

ostatnich lat pełnienia funkcji doradcy prezydenta spotkałem się z ponad, 200 ma 50 na 200 ma organizacjami młodzieżowymi plus młodzieżowe rady gmin miast powiatów z różnymi, organizacjami.

istniejącymi w naszym kraju.

Na bazie tych spotkań napisaliśmy wspólnie raport z młodymi, który został przedstawiony panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, ale także i obecnie rządzącym wtedy Prawu i Sprawiedliwości, w którym zawarliśmy najważniejsze kwestie, jeśli chodzi o kwestie rynku pracy, mieszkalnictwa, funkcjonowania młodych.

nie zrozumiało tego raportu bo młodzi zagłosowali na męcena No wie pani No miałem doświadczenie współpracy z młodymi wiem czego młodzi oczekiwali i czego chcieli odbiło się odbiło się to trochę od ściany dlatego że pełnomocnikiem rządu był Piotr Mazurek No który bardziej atakował

Środowiska młodzieżowe swego czasu które ze mną, współpracowały niż właśnie współpracował nie powinno tak być, Pałac Prezydencki.

Mikro uwaga.

Żeby nie było wątpliwości, pan Piotr Mazurek, kiedy został zwolniony w końcu z Kancelarii Premiera i przestał być pełnomocnikiem rządu Prawa i Sprawiedliwości do spraw młodzieży, znalazł zatrudnienie gdzie?

W Instytucie Pamięci Narodowej u Karola Nawrockiego, jako szef jego gabinetu.

Więc nie wiem, czy pan prezydent Karol Nawrocki też będzie tak doskonale rozumiał.

młodzież skoro Piotr Mazurek znalazł u niego posłuch czy cenił go pan Karol Nawrocki pan prezydent Karol Nawrocki tak bardzo, że go zatrudnił w IPN-ie.

Pan prezydent Andrzej Duda rozumiał sprawy młodych, oddelegował mnie do rozmów z młodymi i przedstawił jasną wizję.

Łukasz Pałac Prezydencki musi być otwarty dla wszystkich organizacji młodzieżowych i

Ja bardzo zapamiętałem ostatnie spotkanie w ramach cyklu Młodych w Pałacu, bo tak się nazywały te spotkania, z młodzieżówkami politycznymi, gdzie w Pałacu Prezydenckim spotkało się wtedy 13 młodzieżówek politycznych, od Partii Razem, po Partię Korwin, całe spektrum młodzieżowej sceny politycznej i rozmawialiśmy.

Co młodzi oczekują?

Czego by chcieli?

Oczywiście jedni oczekiwali innych rzeczy, inni jeszcze innych.

To było ciężkie do zebrania i do przedstawienia całościowego raportu, ale to się udało.

To była baza dla Prawa i Sprawiedliwości w tamtym okresie czasu.

Proszę bardzo, macie konkretne pomysły, macie konkretne rozwiązania.

Tego oczekują młodzi Polacy.

No niestety, ale w większości odbijało się to od ściany.

Dlatego, że ja byłem na cenzurowanym w środowisku Prawa i Sprawiedliwości i mnie to zawsze denerwowało.

To chyba od 2017 roku, nie?

Dokładnie, dlatego mnie to denerwowało, że tu są sprawy młodych, które powinny być ponad podziałami, gdzie ta polityka krajowa powinna być przesunięta na boczny tor, a wy nie chcecie realizować, no bo ktoś ma do mnie jakieś uprzedzenia, bo wie pani redaktor.

Dla mnie moje poglądy i mój program zawsze był ważniejszy niż jakiekolwiek doraźne korzyści bo gdyby nie to, że w 2017 roku przeciwstawiłem się i jestem z siebie dumny w kontekście podwyżki cen paliw bo byłem przeciwko podwyżką cen paliw bo zawsze byłem za postulatami wolnościowymi

to dzisiaj w mojej ocenie byłbym trzecią kadencję w Sejmie z Prawa i Sprawiedliwości.

Ale to nie było dla mnie najważniejsze.

Dla mnie najważniejsze wtedy i jest do tej pory, było to, żeby nie podwyższać cen paliwa.

To się udało.

To był nie tylko mój sukces, ale sukces moich wyborców.

Wtedy nawet podwyżka mogła dochodzić do 30 groszy na litrze za litr paliwa, więc to była naprawdę horrendalna podwyżka.

Moim zdaniem jednak największym problemem było to, że pan wysłał Jarosława Kaczyńskiego na emeryturę.

Co prawda w 2017 roku tak było, nie wycofuję się z tych słów.

Uważam, że zarówno premier Donald Tusk, jak i prezes Jarosław Kaczyński powinni odejść na polityczną emeryturę.

Dzisiaj są na emeryturze tej zawodowej, powinni przejść na polityczną emeryturę.

Znowu ma sukces Jarosław Kaczyński jest człowiekiem który wskazał czwartego prezydenta, znowu jest na fali partia rozmawiam z ludźmi Prawa i Sprawiedliwości partia znowu wierzy w swojego prezesa a pan mówi powinien iść na emeryturę, Pani redaktor wszystkie wyniki wyborcze pokazują, że Duopol popisu się kończy oczywiście on jest w dalszym ciągu,

Mocny, ale już nie tak mocny jak był jeszcze kilka lat temu.

Wyniki wyborów z 2023 roku, gdzie Duopol Popisowski miał ponad 70% poparcia.

Ostatnie wyniki wyborów prezydenckich z pierwszej tury to było ciut powyżej 30% dla polityka Platformy Obywatelskiej i poniżej 30%.

Dla Prawa i Sprawiedliwości, więc tyle realnie mają te dwa ugrupowania.

Około 60% poparcia.

To dzięki wyborcom Sławomira Mencena i dzięki wyborcom Konfederacji pan prezydent Karol Nawrocki został prezydentem Rzeczypospolitej.

I dlatego liczymy na to, że w najbliższym czasie...

postulaty z deklaracji toruńskiej będą realizowane.

Cieszy nas to, że wczoraj podczas orędzia kilka punktów z deklaracji toruńskiej się pojawiło, jak chociażby tak dla złotówki, nie dla euro, ale...

Ale nikt przecież nie chce euro wprowadzać.

Chcemy konkretnych decyzji.

Tego będziemy oczekiwać w najbliższej przyszłości.

Jak pani redaktor nie chce, jak słyszę polityków Platformy Obywatelskiej, jak tylko pojawia się temat euro, że trzeba się zastanowić, że to jest być może najlepszy moment.

Ale my musimy spełnić warunki.

My nie spełniamy w tej chwili warunków przystąpienia do strefy euro, więc w ogóle nie ma tematu.

Nie spełniamy warunków dlatego, że Polacy nie chcą euro, chcą silnej złotówki i gotówki.

Nie, nie spełniamy warunków dlatego, że mamy za duży dług publiczny.

Jeżeli byłaby większość w parlamencie i premier Donald Tusk wyczułby, to przecież...

Między innymi pan marszałek Szymon Hołownia w 2023 roku kiedy szedł do wyborów parlamentarnych mówił o tym i są jego wypowiedzi, że jest za euro.

Więc gdyby była przestrzeń polityczna to jestem przekonany, że euro zostało przegłosowane w Sejmie.

Donald Tusk w 2009 roku mówił euro od 2011 mamy 2025 i nie mamy euro więc naprawdę to co się mówi w kampanii z czym się idzie do wyborów nie ma kompletnie żadnego znaczenia.

Spełnimy warunki, będzie można rozmawiać z Unią Europejską o wprowadzeniu w Polsce euro.

W tej chwili warunków nie spełniamy i to są warunki gospodarcze i ekonomiczne, a nie polityczne.

Ja się z tym nie zgadzam pani redaktor, co pani powiedziała, że nie ma to żadnego znaczenia.

Właśnie, ma znaczenie.

Bo to co się powinno mówić w kampanii wyborczej to powinno być realizowane i tak samo jak ja szedłem do wyborów w 2015 roku to wszystkie postulaty które miałem wtedy na sztandarach konsekwentnie chciałem realizować wcześniej było to w 2010 roku kiedy.

zostawałem radnym miasta Ozorkowa, to powiem taką anegdotę z historii.

Dla mnie wtedy, jako osoby, która miała 18 lat, startowała z dalekiego siódmego miejsca na liście, uzyskałem najlepszy wynik.

Dlatego, że wpisałem kilka postulatów programowych, później je konsekwentnie chciałem realizować.

Burmistrz Sprawa i Sprawiedliwości, który niestety do tej pory funkcjonuje i do tej pory blokuje funkcjonowanie Młodzieżowej Rady Miasta w Ozorkowie,

To jest dla mnie rzecz kuryzalna, bo tyle mówi środowisko Prawa i Sprawiedliwości o tym, jak ważne są sprawy młodych, a ich burmistrz atakuje do tej pory, bo się boi właśnie, żeby po raz kolejny nie wyrósł mu taki Łukasz Rzepecki, który być może mu zagrozi.

18 roku, kiedy pełniłem mandat poselski, gdzie w 2010 uzyskałem 110 głosów, a 5 lat później 500 głosów, bo wyborcy mówili, szedłeś pod prąd ze swoim, można powiedzieć, kolegą politycznym.

Dlatego, że on nie chciał budować chodników, a ja miałem to w programie wyborczym dla starszych osób, bo on nie chciał budować skateparku dla młodych, bo młodzi powiedzieli, chcemy skatepark.

Miałem to w ulotce,

I wtedy już, mając 18, 19, 20 lat pełniąc funkcję radnego, atakowałem burmistrza z PiS-u.

Dlatego, że dla mnie moje poglądy są najważniejsze i zawsze były.

Z całym szacunkiem dla Ozorkowa, próba wybudowania skateparku w Ozorkowie jest mniejszym problemem niż obniżenie podatków czy naprawa całego systemu podatkowego.

Ja pani o tym mówię dlaczego dlatego, że nie powinno być tak, że politycy jedno mówią w kampanii wyborczej, a dzień po kampanii wyborczej robią zupełnie co innego i potem wchodzi slogan jednego z polityków Platformy Obywatelskiej, który powiedział w kampanii wyborczej, pani redaktor cóż szkodzi obiecać.

No nie, no jeżeli politycy Platformy Obywatelskiej mówili o 100 konkretach na 100 dni, to powinni te 100 konkretów zrealizować na 100 dni, a jeżeli wiedzieli od razu, że nie jest to możliwe do zrealizowania,

to się takich rzeczy nie obiecuje, bierzmy odpowiedzialność za swoje pomysły, za postulaty, za obietnice.

Pani Łukaszu, oczywiście, ja też bym chciała żyć w takim świecie, tylko po pierwsze, być może jestem już stara i cyniczna.

Pani Lech to jest w bardzo dobrej formie, muszę zapokastować.

To po pierwsze, ale po drugie...

Już słyszę, na przykład powiedział pan, mam nadzieję na realizację deklaracji toruńskiej, a ja uważam, że to będzie realizacja deklaracji polskiej Prawa i Sprawiedliwości.

Już usłyszałam wczoraj w wystąpieniu Karola Nawrockiego wątek mieszkania.

Konfederacja ma zupełnie inny pogląd na budowę nowych mieszkań, na mieszkania dla młodych niż ma Karol Nawrocki, ewidentnie.

Ewidentnie, w deklaracji toluńskiej nie mieliśmy tego postulatu zapisanego.

Mieliśmy osiem innych punktów, które są dla nas bardzo ważne i priorytetowe.

Natomiast pan prezydent Karol Nawrocki, jak rozumiem, obiecał nie tylko środowisku Konfederacji, ale także i środowisku partii Razem różne postulaty i chce je...

Czasem sprzeczne ze sobą, natomiast chce je spróbować zrealizować.

Dla nas najważniejsze jest to, żeby ceny mieszkań były jak najniższe, a nie tak wysokie, jak są do tej pory.

Niestety kredyt 2% to spowodował i polityka, błędna polityka Prawa i Sprawiedliwości w tym zakresie, bo to za rządów Prawa i Sprawiedliwości ceny mieszkań horrendalnie poszybowały w górę i w dalszym ciągu one takie są.

To ja na koniec mam... Zwłaszcza w dużych miastach.

Na koniec mam pytanie, czy pan wierzy w to, że Prawo i Sprawiedliwość teraz będzie partią młodą i nowoczesną, bo to zapowiedział Jarosław Kaczyński, będzie jakaś aplikacja, która ma tam umożliwić wpisie kontakty, ma postawić na młodych, w kategorii młodych to wciąż tam jest Łukasz Schreiber czy Radosław Fogiel.

I pana zdaniem to się uda, czy po prostu nową jakością, nowym pokoleniem polskiej prawicy jest Konfederacja?

Jak widzę w pierwszym rzędzie u boku pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, pana Terleckiego i pana Krasulskiego, to śmiem wątpić, żeby to się udało.

bardzo serdecznie dziękuję miłego urlopu życzę dziękuję bardzo pecki doradca byłego prezydenta Andrzeja Dudy był pierwszym gościem bardzo mi miło dziękuję wszystkiego dobrego do widzenia, a teraz tak proszę a teraz Agata Szcześniak Oko Press, dzień dobry chodź Agata chodź tylko pasy zapnij już zapinam pasy oczywiście zapnij pasy żeby było bezpiecznie.

I jedziemy.

Słuchaj, porozmawiamy oczywiście o wczorajszym i wystąpieniu, i reakcjach, i wszystkim.

No chyba usłyszeliśmy wszyscy to, czego żeśmy się spodziewali.

Będzie wojna.

Będzie wojna, tak.

I to na razie przynajmniej no taka wojna ostra.

Z fanferami bez żadnej taryfy ulgowej.

Ja nawet spodziewałam się jednak mimo wszystko jakichś gestów takich bardziej przykraczających podziału.

Ale przecież mówił prezydent o tym, że współpraca, że nie będzie się wpisywał w podział.

No tak, ale to było tak kompletnie, tak

tak jakby miał napisane gdzieś tam trzeba odhaczyć różne punkty jest taki punkt, ponad podziałami dobrze to powiem o tym, jedno zdanie to stwierdzenie, że, też, pozdrawia czy już nie pamiętam jak to zostało dokładnie sformułowane osoby które, wzięły udział w głosowaniu głosowało na kogo innego.

No ale wiesz, w pierwszym zdaniu powiedział dziękuję wszystkim, którzy wybrali swojego prezydenta, a dopiero potem sobie chyba przypomniał, żeby podziękować wszystkim w ogóle.

Było to chyba najbardziej takie jednostronne wystąpienie nowego prezydenta w historii Polski po 1989 roku i takie najbardziej świadczące o tym, że będzie prezydentem pewnej grupy osób i że chce być prezydentem w zasadzie połowy Polski.

Tak, nie było już tych bajek o tym, że prezydent wszystkich Polaków, to pewnie już te czasy się skończyły.

Powiedz mi, co twoim zdaniem, bo Karol Nawrocki powiedział w swoim wystąpieniu, że chciałby Polski, żeby Polska była normalna i chciałby, żeby polska szkoła była szkołą, ja to

parafrazuję oczywiście, przepraszam, nie uczę się na pamięć cytatu z nowego prezydenta, żeby była szkołą polską, żeby były polskie lektury i żeby uczniowie wychodzili ze szkoły dumni z tego, że są Polakami.

I jak ja coś takiego słyszę, to zawsze mam wrażenie, że inaczej rozumiemy normalność i inaczej rozumiemy dumę z bycia Polakiem.

Tak, polska szkoła z polską literaturą po polsku dla Polaków.

Tam chyba Polki też się nie pojawiły.

To jest bardzo ciekawe, jakim narzędziem będzie odmierzał Karol Nawrocki polskość polskich literatów i polskiej literatury, bo jak wiemy, tak zwana polska literatura jest bardzo...

wielonarodowa.

I tutaj wkład mają osoby różnej narodowości i różnego pochodzenia.

Ale już zostawiając to, to było też niesamowicie nasycone taką narodową retoryką przemówienie.

Co zresztą już zostało skrupulatnie pobadane i policzone.

Ta ponad setka użycia słowa Polski w przemówieniu, też chyba rekordowe.

O i do tego suweren, tak.

Słowo społeczeństwo, jak mój redakcyjny kolega Witold Głowacki zauważył, tylko jeden, jedyny raz użyte w tym wystąpieniu.

To o tyle nie dziwi, że ta kampania Karola Nawrockiego była taka właśnie biało-czerwona, narodowa, pod tą biało-czerwoną flagą.

Prezydentem Rzeczypospolitej pod jaką flagą ma prowadzić ma prowadzić kampanię o czym ma mówić w kampanii wyborczej jego hasłem było po pierwsze Polska po pierwsze Polacy więc no tak przy czym też oczywiście drugi kandydat Rafał Trzaskowski też.

w te biało-czerwone barwy i przecież był taki moment, kiedy ciężko było zauważyć choćby flagę Unii Europejskiej, a też bardzo, bardzo ten swój patriotyzm podkreślał.

Ale myślę, że w przypadku Karola Nawrockiego to jest coś więcej, bo on jednak jako historyk, osoba zajmująca się też historią z takiej bardzo specyficznej perspektywy, właśnie bardzo narodowej,

bardzo mało otwartej na wkład innych grup, tych, którzy się nie wpisują w taki bardzo toporny model polskości, on myślę, że bardzo mocno będzie promował taki model.

Właśnie, wiesz co, chyba to jest problem z tym modelem, że on jest taki toporny, że nie ma tutaj miejsca na dumę z pozycji Polski w Europie.

Nie ma tutaj miejsca na dumę z tego, że jesteśmy częścią Europy, że jesteśmy Polakami, jesteśmy Europejczykami.

Nie ma tutaj miejsca na dumę z tej historii wielokulturowości i otwartości Rzeczpospolitej.

I chyba to jest największy mój problem z tym wystąpieniem wczorajszym.

To jest taki model albo-albo.

Tak jakby to, że jesteś Polką czy Polakiem nie mogło łączyć się z tym, że ma się różne inne tożsamości i że dumę można porozdzielać pomiędzy różne...

To, że można być dumnym rzeczywiście z tego, że jesteśmy na przykład częścią wielkiej wspólnoty, która jest pokojowa, która się rozwija, w której dzieje się mnóstwo rzeczy różnych, tylko jak jesteś Polką albo Polakiem, to już niczym innym być nie możesz.

Ta zamkniętość tego modelu jest rzeczywiście dojmująca.

Natomiast w takich kategoriach politycznych myślę, że to będzie się przekładać

To będzie miało bardzo realną przekładnię i taką retoryczną.

Jakoś nie widzę Karola Nowrockiego jako tego, który by na przykład uspokajał nastroje społeczne w takich sytuacjach, jakie zdarzały się ostatnio.

czasem, czyli w przypadku ataku na cudzoziemców.

A jak bym się spodziewała, że prezydent właśnie będzie kimś, kto tutaj zabierze głos i powie... Ale wiesz co, już wczoraj to było widać, nie chodzi o cudzoziemców, tylko że prezydent Karol Nowrocki nie zamierza hamować nastrojów agresywnych wobec nawet swoich przeciwników politycznych.

Wczoraj, kiedy przejmował zwierzętnictwo nad armią, tłum na placu Piłsudskiego w czasie przemówienia Władysława Kosiniaka-Kamysza, który jest najłagodniejszym elementem tej całej koalicji rządzącej, zaczął wykrzykiwać do Berlina, czy tam do Tuska, czy do Brukseli, czy von Zadon, czy tam cokolwiek.

I Karol Nawrocki tego nie powstrzymał.

Pamiętam Lecha Kaczyńskiego w bardzo podobnej sytuacji.

kiedy tłum wygwizdał Bogdana Borusewicza pod Stocznią Gdańską i Lech Kaczyński powstrzymał ten tłum.

Lech Kaczyński powiedział, że tak się nie godzi, a Karol Nawrocki nie powiedział niczego.

Raczej miałam wrażenie, że pławi się w tym uwielbieniu

Dla mnie to w ogóle wczoraj chyba najbardziej taki przykry moment ten to to wystąpienie to co się działo w trakcie wystąpienia wicepremiera ministra obrony, Władysława Kosiniaka-Kamysza i chciałabym wierzyć, że brak

Karola Nawrockiego wynikał z jego niewielkiego doświadczenia politycznego.

Bo jednak to jest tak, że doświadczony polityk umie zapanować nad tłumem i wie kiedy być trochę przeciwko tłumowi.

To jest też trudna umiejętność, żeby się zachować w takiej sytuacji.

Ale jednak sądzę, że jest tak, jak ty mówisz, że jemu było w to graj.

Że ktoś taki jak Władysław Kosiniak-Kamysz, który z punktu widzenia Karola Nawrockiego i tej prezydentury jest jego właściwie jedynym jakimś potencjalnym sojusznikiem w tym rządzie, który jest mu najbliższy z tej drugiej strony sceny politycznej, który w wielu sprawach

Ma jakoś zbliżone do niego poglądy czy patrzenie na świat oraz no z którym jednak będzie współpracował najbliżej ze wszystkich ministrów w tym rządzie to właśnie Władysław Kosiniak-Kamysz będzie z tym z którym będzie się widywał najczęściej no i w czasie zaprzysiężenia pozwala żeby żeby ten tłum w ten sposób go potraktował co więcej jeszcze przecież tam był

w stronę Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Karol Nawrocki powiedział, o panie premierze, panie ministrze, tylko chciałbym zauważyć, że te wydatki na zbrojenie, na obronność to rządy Zjednoczonej Prawicy rozpoczęły.

Przede wszystkim to nie jest prawda, bo te pieniądze, oczywiście te kontrakty były zawierane, ale część z tych kontraktów musiała zostać unieważniona, bo były naprawdę zupełnie idiotyczne i tak dalej, i tak dalej.

To jest zupełnie inna historia.

Ja nie wiem jak ja chyba nikt z nas nie wie czego się spodziewać po nawrockim, zwłaszcza.

No ja też nie wiem no dlatego, że on nigdy nie był politykiem tak po prostu wczoraj w tym wystąpieniu jeszcze jedna rzecz mnie zdziwiła ani razu nie padło słowo Ukraina.

Wszyscy wiemy co w kampanii wyborczej o Ukrainie mówił Karol Nawrocki tylko co teraz bo teraz to już jest prezydenta i co teraz nadal będzie mówił, że nie ma miejsca na dla Ukrainy w Unii Europejskiej i na to.

Ja dziś słuchałam Marcina przydacza który miałam wrażenie, że tak bardzo łagodził już już ton w tej sprawie ale to może też być taki trochę podział ról, że, że Karol Nawrocki będzie jechał dalej z taką swoją ostrą antyukraińską.

No tak, ale... Działamy inaczej, robimy co innego, spotykamy się przecii tak dalej.

Natomiast tak, to, że nie było mowy o Rosji i że nie została w ogóle zarysowana jakaś strategia wobec Rosji i to, w jaki sposób prezydent będzie sobie układał relacje też z Ukrainą, no to był kolejny ogromny brak tych wczorajszych wystąpień.

No i też...

To pokazywało, że ono było bardzo, bardzo skupione na Polsce, narodzie, na tym, co dzieje się tu i teraz, na Donaldzie Tusku oczywiście, a nie na tym, gdzie prezydent ma nawet nie tyle kompetencje, co jest osobą, która wyjeżdża, spotyka się, siada przy różnych stołach, przedstawia tę polską agendę, ale jednak w jakiś taki sposób, żeby móc coś negocjować.

Tutaj tego nie było.

Właśnie, masz absolutnie rację, że to było tak skupione na tej polityce powiedziałabym nawet partyjno-wewnętrznej, a nie na prerogatywach prezydenckich, że to aż zaskakujące i być może Donald Tusk po prostu ma rację, że właśnie widzimy pojawienie się zupełnie nowego lidera po prawej stronie sceny politycznej, co premier wczoraj podbił oczywiście.

Tak i jeśli bym miała spekulować, o co będzie grał Karol Nawrocki, to właśnie o to, żeby być liderem dużej części polskiej prawicy, może tej dominującej części prawicy.

Na co ma papiery, do czego ma możliwości sprawując taki urząd, do czego ma pewne zdolności, bo jednak przez te miesiące kampanii pokazał, że jest politykiem zdolnym i uczy się szybciej niż Andrzej Tuda.

Wczoraj od jednego z bardzo wysoko postawionych polityków Platformy Obywatelskiej usłyszałam, jest twardszy i inteligentniejszy niż Duda, będzie znacznie większym problemem.

Jest twardy, ma myślę, że dużo precyzyjniej zarysowane cele polityczne i ma dużo lepszą rękę do współpracowników.

To jest jakoś uderzające, uderzająca jest ta różnica, w jaki sposób konstruuje swój

gabinet Karol Nawrocki w porównaniu z tym jak robił to Andrzej Duda to Jacek Gądek twój kolega redakcyjny opisał świetnie w swojej książce o Andrzeju Dudzie jak mu się rozsypywała w rękach kancelaria przez pierwsze lata tak naprawdę właściwie to jest dopiero końcówka kiedy

kiedy ta kancelaria Andrzeja Dudy jakoś okrzepła.

A Karol Nawrocki wchodzi do kancelarii z ludźmi, którzy są sprawni, którzy organizacyjnie wykazali się już w ostatnich latach i którzy też mogą mu pomóc właśnie w tym, o czym mówiłaś, czyli zostaniu liderem jakiejś nowej prawicy.

No bo to nie są tak jednoznacznie opisane, opowiedziane, kojarzące się osoby jak choćby Przemysław Czarnek, którego ostatecznie nie ma w tej kancelarii,

tylko takie osoby, które też będą nie tyle pracować na siebie, co na Karola Nawrockiego.

Zbigniew Bogucki ma z pewnością ambicje polityczne, ale jednak no nie jest to ten, to jest alfa polityka, co Przemysław Czarnek.

Ale ja też usłyszałam z otoczenia Przemysława Czarnka, że tutaj po prostu po pierwsze dwie takie osobowości by się nie mogły.

No ja nie mogę sobie wyobrazić tych dwóch.

utrzymać w jednym pałacu, to by było troszkę za mało miejsca.

A po drugie, że Przemysław Czarnek zorientował się, że politycy, którzy wchodzą do kancelarii prezydenta, będą musieli zrezygnować ze wszystkiego.

I za chwilę, jak Karol Nawrocki będzie się układał ponownie, bo wiesz, wszedł do pałacu, wziął sobie ludzi, za chwilę może uznać, dobra, ty jednak mi nie pasujesz, ty mi nie pasujesz, oni zostaną z niczym.

Muszą zrzec się mandatów, muszą...

trochę odejść na dalszy plan polityki i będzie trudno wrócić.

Tak, też, no jednak to jest zamknięcie na tak naprawdę nie wiadomo jak długo, bo właśnie jest się uzależnionym od decyzji prezydenta, ale nie można robić w tym czasie takiej partyjnej, terenowej roboty, którą Przemysław Czarnek robi i w której jest bardzo dobry.

i która będzie mu potrzebna, jeśli, no a wiemy, że jego ambicje tutaj są też duże, jeśli będzie chciał walczyć o najwyższe stanowiska, no najpierw w partii, potem...

w kraju co będzie będzie ciekawie nie o i tak na najbliższe lata myślę, że będą dużą przebudową takiej politycznej układanki zobaczymy jak będzie miało skutek za dwa lata w wyborach parlamentarnych bo ja uważam, że to może mieć zupełnie inny niż nam się wszystkim wydaje może wcale nie podbić prawa i sprawiedliwości, w wyborach i wcale nie gwarantować wygranej Jarosławowi Kaczyńskiemu.

No ale oczywiście w polskiej polityce to.

O, dwa lata, to świetnie wiemy.

Dziękuję ci Agata bardzo serdecznie.

Bardzo dziękuję.

Gdzieś tu masz rower?

Tak, rower tam swój, nawet go widać, ten z białym siodełkiem.

Szosa piękna.

Agata zawsze jeździ na rowerze, nawet w środku zimy jeździ na rowerze, więc tak, rower był obowiązkowy.

Dziękuję ci bardzo serdecznie.

A teraz zmieniamy temat z polityki na podróże, czyli będzie znacznie fajniej.

Proszę państwa, chociaż polityka mnie kręci.

Robert Szulc, świat na tak?

Świat na raty.

Cały czas sobie powtarzam, że tam się coś rymuje.

Świat jest tak piękny, że wiesz... Trzeba go brać na raty, nie wszystko na raz.

Nie wszystko na raz, tak.

A właśnie, wiesz co, w ogóle nie mieliśmy o tym rozmawiać.

Ale jak już jesteśmy w tym miejscu, to cię zapytam.

Ostatnio mam wrażenie, że ludzie zwiedzają cokolwiek, byleby zaliczyć zdjęcia na Instagramie.

że jadą w miejsca które których nie oglądają którymi się nie sycą tylko jest jestem jestem jestem jestem foto i dziękuję to myślę, że to jest.

Powód rozmowy na na na na cały czas jej trwania bo to jak my podchodzimy do podróży to jest bardzo ważny temat, że nie przygotowujemy się nawet nie

tak naprawdę do jakiego miejsca często jedziemy nie zagłębiamy się w historię w kulturę, w, kuchnię choćby danego kraju to ja uwielbiam to no właśnie bo przecież podróże to jest próbowanie wszystkimi zmysłami nie nie myślimy o mentalności o religii tylko sobie jedziemy a dobra na miejscu się okaże

I właśnie szukamy takich miejsc gdzie dobrze zrobić zdjęcie a to jest takie płytkie a w podróżowaniu tak jak w życiu nie chcemy płytkości tylko raczej chcielibyśmy się zagłębić chcielibyśmy żeby nas traktowano personalnie to to to tak powinniśmy też traktować ludzi i miejsca które odwiedzamy.

To jest dopiero pełne podejście takie do podróżowania, a nie robienie tylko zdjęć.

Zdjęcia są fajnie, kawa nie wyklucza herbaty, można odwiedzać ciekawe miejsca, można robić świetne zdjęcia, ale ja zawsze mówię o tym, że jeżeli chcemy w pełni podróżować, powinniśmy zagłębić się w lokalność wcześniej, przygotowując się do takiego wyjazdu, czytając.

i myśląc o tym, co chcemy tak naprawdę tam zobaczyć, co chcemy przeżyć, czego chcemy doświadczyć.

To przygotowanie do podróży jest niezwykle ważne, żeby też nas złe rzeczy nie spotkały po drodze, po prostu, żebyśmy się nie zgubili, żeby nam się nie stało nic złego.

A jak powiedziałeś, my się trochę nie przygotowujemy do podróży.

I tak samo jest z bezpieczeństwem, bo podróż jest świetna, pod warunkiem, że jest bezpieczna, bo super jest wyjechać, ale jeszcze lepiej jest bezpiecznie wrócić z takiej podróży, cieszyć się tym, co tam przeżyliśmy, ale także mieć świadomość taką, okej.

Wszystko jest w porządku, mogę wrócić do swoich codziennych obowiązków, bo jestem zdrowy, a nie połamany czy uszkodzony w jakiś inny sposób.

A ostatnio często w mediach można znaleźć informacje o wypadkach i takim jednym...

Z tragicznych wypadków był ten w Egipcie gdzie zginęła lekarka z Olsztyna z synem i wiele osób rannych i to się zdarzyło i zdarza się bardzo często niewiele się mówi o tym, że na przykład na Bali w 2023 roku na skuterach ponad 1500 osób.

niebalijczyków miało wypadki i to takie poważne wypadki odnotowane, kończące się szpitalem, ta liczba w 2024 roku prawie się potroiła, więc oczywiście to jest popularny środek transportu w tamtych miejscach, ale my często wyłączamy myślenie albo przeceniamy swoje siły i możliwości będąc na wakacjach, bo tak już mamy, że w naszym miejscu zamieszkania, w domu, w pracy jesteśmy dość ostrożni,

Jesteśmy, uważamy na wszystko, jesteśmy tacy rozsądni, można powiedzieć, ale kiedy wyjeżdżamy na wakacje, to ten rozsądek wyłączamy nie wiedzieć czemu.

Oczywiście są różne czynniki, jesteśmy na wakacjach, nie chcemy się tak skupiać, nie chcemy być ciągle na pięci, ale zdrowy rozsądek fajnie jest mieć włączony w trybie ciągłym.

To też fajnie chyba wiedzieć gdzie są nasze granice prawda ja na przykład wiem, że nigdy nie pożyczam samochodu jak jadę w południowe Włochy bo wiem jak oni prowadzą i wiem, że absolutnie nie nadaje się do tego nie pożyczę samochodu jak lecę do kraju gdzie jest lewostronny ruch bo po prostu nie mam doświadczenia w prowadzeniu po lewej stronie i normalnie się boję, że spowoduje wypadek.

I to właśnie jest rozsądek, czyli oceniamy swoje siły tak, jak czujemy.

Jeżeli nie czujemy się zbyt dobrze, zbyt pewnie, lepiej wynająć samochód z kierowcą lokalnym, który wie jak się jeździ, bo jazda w Azji, jazda w Afryce...

czy choćby południowe Włochy, to jest zupełnie inna bajka.

To jest inna jazda, proszę państwa.

Inna szkoła albo jeżdżenie po Paryżu, czy po innym wielkim mieście w Europie, czy gdzieś tam w Azji.

I lepiej oceniać właśnie siły na zamiary i wynająć wtedy.

Będzie troszeczkę drożej, ale będzie bezpieczniej i myślę, że fajniej, bo wtedy będzie można te zdjęcia robić, o których rozmawialiśmy.

Tylko wiesz co tutaj też pojawia się taka czerwona lampka okej oszukają mnie, wynajmę kogoś kto mnie zawiezie nie wiadomo gdzie zapłacę Bóg wie ile i tego też chyba trochę podróżujący się boją tak bo to jest ale to też jest nasze takie polskie, że my chcemy mieć wszystko taniej, że jak na pewno jak kupimy sami to będzie taniej, ale czy będzie lepiej bo to jest to jest podstawowe pytanie.

Będzie pewnie taniej tylko nie będziemy wiedzieli jaka jest jakość techniczna takiego pojazdu skutera quada na przykład nie będziemy wiedzieli do kogo czy jest polisa ubezpieczeniowa na ten samochód który wynajmujemy i tak dalej i tak dalej my.

Powinniśmy zaufać zawodowcom, profesjonalistom, którzy tym się zajmują na co dzień.

Agencja turystyczna, która ma sprawdzone kontakty, szukajmy rekomendacji, również tych na social mediach, która firma dobrze to robi, ale wtedy wiemy, że jest to firma, że jest to podmiot, do którego możemy mieć regres w razie jakiejś sytuacji, która nas gdzieś tam spotka, tak?

A nie ktoś indywidualny, kto nigdy nam nie zapewni bezpieczeństwa i...

Tego się trzymajmy, bo tak jak wspomniałem wcześniej, bezpieczeństwo to jest podstawa, tak samo jak kwestie polisu ubezpieczeniowej.

Niestety nie wszyscy się ubezpieczają na wyjazdy, myśląc, że nic się nie wydarzy, a polisa ubezpieczeniowa nie jest...

Po to żeby się wydarzyło tylko żeby się nie wydarzyło bo wtedy wtedy kiedy się już wreszcie wydarzy No to mamy pewność że jesteśmy jesteśmy chronieni czytajmy też w tych polisach które kupujemy ogólne warunki ubezpieczenia żebyśmy dokładnie wiedzieli czy te aktywności które które zamierzamy robić bo.

Są objęte policją ubezpieczeniową bo na przykład jazda.

Wielbłądem w Tunezji czy w Egipcie jeżeli ktoś ma taką fantazję nie jest objęta zwyczajną policją ubezpieczeniową ubezpieczyciel traktuje to jako sport ekstremalny to samo składami i z innymi tego rodzaju aktywnościami więc czytajmy warunki ubezpieczenia i.

To są naprawdę niewielkie pieniądze.

Nurkowania, paraglady i inne tego rodzaju aktywności, więc musimy wiedzieć, że taka aktywność jest objęta Policą Ubezpieczeniową.

Korzystajmy z tego, z tych zasobów, które mamy, czyli z tych informacji, które można znaleźć również w internetach, na przykład zamiast małych busów, o których mówimy,

Tutaj właśnie chodzi w tej sytuacji w Egipcie prywatnych korzystajmy z linii rejsowych albo na przykład wynajęcie samochodu z kierowcą o czym już wspomniałem często.

Kosztuje tyle samo co samego samochodu w wielu miejscach w Gruzji w Armenii czy czy czy w Azji za kierowcę.

Szczerze mówiąc, nie płacimy więcej niż za samo wynajęcie samochodu, a jesteśmy dużo bardziej bezpieczni.

Do tego jeszcze dochodzi cała historia z szczepieniami, z medycyną podróży, z tym, żeby pamiętać, że w różnych miejscach, które chcemy bardzo zobaczyć, jest inna woda, inne jedzenie, inne warunki higieniczne i że może po prostu warto te wszystkie szczepienia przejść.

Tak ale musimy pamiętać o tym, że sytuacja się zmienia to, że gdzieś są zalecane jakieś szczepienia czy były zalecane teraz mogą być zalecane inne ja pamiętam sytuację swoją z ubiegłego roku kiedy miałem lecieć do Rwandy ale niestety pojawił się tam wirus Marburg który był śmiertelny wirusem i musiałem wyjazd odwołać.

W związku z tym ta sytuacja rozwija się dynamicznie i powinniśmy dynamicznie reagować na to, czyli sprawdzać w źródłach, na stronach MSZ-u czy na stronach lokalnych organizacji turystycznych aktualną sytuację i się do nich podzielić.

po prostu przygotować to jest właśnie ten element przygotowania się do podróży, że że powinniśmy sprawdzić, aktualną sytuację żeby mieć ten komfort podróżowania tą tą pewność, że my z tego wyjazdu wrócimy bezpiecznie uśmiechnięci i gotowi do dalszego działania wyjazdy są super są generalnie.

potrzebne nam do tego żeby żeby przewiercić trochę głowę po sytuacji, politycznej, czy po tych naszych działaniach zawodowych ale widzisz, z tego powodu myślę bardzo wiele osób wybiera all inclusive bo to wszystko jest w sumie skomplikowane w sumie jak nie masz doświadczenia i nie wiesz jak się za to zabrać to prościej wykupić wycieczkę ale przeciistnieją też takie w ogóle agencje,

Podróży tak nie biura podróży tylko właśnie agencja o których już wspominałeś które ułatwią ci różne rzeczy, na miejscu a nie musisz być przywiązany do tego all inclusive i swojego hotelu z basenem lubimy jako Polacy również all inclusive bo to jest wygodne zwłaszcza kiedy są dzieci nie muszę się zastanawiać.

Ile pieniędzy wydamy.

I to jest ważne.

Jeżeli ktoś lubi taką formę, to przecież nie ma w tym nic złego.

Ale rzeczywiście wszystko dla ludzi nie ma w tym nic złego.

Tylko czasem nie lubimy, ale nie widzimy wyjścia.

Są różne możliwości.

Teraz dostępność lotów, hoteli czy lokalnych tur operatorów jest tak duża.

Internet wystarczy, żeby to wszystko zaaranżować tam.

Również można sprawdzić rekomendacje różnych miejsc, ale tak, są na miejscu lokalni tour operatorzy, zarejestrowani, solidni i tacy, którym można zaufać i wystarczy znaleźć rekomendacje na takie firmy.

Ja na przykład organizując wyjazdy...

skorzystam z lokalnych kontrahentów bo wiem, że oni są mocno osadzeni w lokalnych realiach znają znają rynek są stamtąd i oni wiedzą która firma transportowa jest solidna, że czy wiedzą gdzie są roboty drogowe nie żeby choćby to nie.

wkopać się w korek, który będzie trwał 3 godziny.

Wcale to nie musi być tak bardzo droższe od tego, że sami sobie to zrobimy, wynajmiemy ten samochód, pojedziemy tam, ale to jest trochę tak.

Ja mówię o tym, że zwiedzanie bez przewodnika jest jak jedzenie potraw bez przypraw.

To tak samo z organizacją wyjazdu.

Można sobie samemu wszystko zrobić, ale jeżeli się skorzysta z pomocy profesjonalistów, to wtedy jeszcze pełniej będziemy mogli tego wszystkiego doświadczać, bo będziemy wiedzieli, co jest aktualnie dostępne, co jest ciekawe do zobaczenia i na pewno nic nas wtedy nie ominie.

A takie miejsce które jeszcze nie jest, zadeptane przez turystów a jest super o który które byś po cichu byśmy poleci polecili żeby państwo usłyszeli ale tak nie do końca No dobrze to dla mnie to są Azory dla tych którzy, którzy chcieliby doświadczyć czegoś nowego przyrody, wielu odcieni zielonego niebieskiego mało ludzi wody termalne Madera jest świetna Czarnogóra,

zwłaszcza w górach jest jest niezwykła kraje bałtyckie no i nasza kochana Polska wielu jej odsłonach bo ja jestem wielkim fanem naszego pięknego kraju który ma bardzo wiele do zaoferowania pogoda może w te wakacje nie jest najlepsza.

do chodzenia ale dobra do chodzenia i pamiętajmy, że nie ma złej pogody są tylko źle ubrani turyści i tak to wygląda.

Dobrze, robimy selfiaczka.

Z Robertem zawsze sobie robimy selfiaczka.

Tak, żeby mieć jakąś pamiątkę z tego wszystkiego, tak?

Dobrze, to robimy sobie selfiaczkę.

Robimy sobie selfiaczkę i zapraszamy Państwa.

Na podróże oczywiście małe wielkie.

I one są naprawdę super i nie ma zakazu wrzucania zdjęć na Instagrama tylko nie skupiajmy się włącznie na tym tak odczuwajmy rozmawiajmy z ludźmi najpierw ja zawsze polecam idźmy do knajpy ja zawsze polecam nigdy nie róbmy zdjęć obcym osobom tak jak byśmy nie chcieli żeby nam od razu na przywitanie ktoś robił zdjęcie najpierw porozmawiajmy po socjalizujmy się a później róbmy zdjęcia one dużo lepiej wyjdą.

dziękuję ci bardzo dziękuję dobrego jak zawsze przyjemność przed urlopem czy po urlopie ja od soboty na Mazury Gratulacje Mazury cud natury dobrej pogody Dzięki a teraz mi państwa zmieniamy temat Dzień dobry witam panie moimi gośćmi w tej chwili są pani profesor Aleksandra, Wesołowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Justyna Mieszalska prezes centrum medycznego w WUM witam panie bardzo serdecznie dzień dobry dzień dobry dzień dobry i.

Drogie panie, pan Dawid Woliński poczuł się absolutnie urażony karmieniem piersią.

Jemu to się nie podoba, jemu nie pasuje.

On nie uważa, że to jest stosowne, żeby kobiety karmiły piersią w restauracjach.

Szczerze mówiąc, ja myślałam, że mamy tę dyskusję już dawno za sobą.

Ja myślałam, że ona jest zamknięta, że my w ogóle już nie będziemy o tym nigdy gadać.

O co chodzi?

To znaczy, o co chodzi?

Dlaczego wciąż są ludzie, którzy uważają, że to jest nienaturalne, że to jest niestosowne, że to jest no takie trochę fujka.

Naturalne jest bardzo, może nie rozumieją po prostu takich najprostszych potrzeb, że dziecko karmione piersią to jest dziecko karmone według potrzeb.

Czyli jakby nie można powiedzieć, że śniadanie od godziny 9 do 9.10, a obiad to tylko od 15 do 13 albo odwrotnie.

Tylko to jest karmienie według potrzeb.

Według potrzeb mamy i dziecka.

I w związku z tym też myślę, że istotne jest, że ta mama ma prawo wyjść do restauracji, ma prawo wyjść do parku.

I właśnie w tych miejscach również dziecko może mieć potrzebę po prostu na jedzenie się.

Albo może chcieć, musi pić.

Pan Woliński też chodzi do restauracji według swoich potrzeb.

Więc też

Bo chce mu się jeść albo pić.

Tak, dokładnie.

Natomiast wydawało nam się, przynajmniej mnie się wydawało, czy nam z panią profesor, że temat już jest przynajmniej wśród takiego pokolenia 40+, 50+, już jest zamknięty.

A widać, że jednak jeszcze nie i że w dalszym ciągu te kobiety powinny być zmuszone do tego, żeby karmić w toalecie.

jak są w restauracji już wydawało nam się, że tyle akcji edukacyjnych i społecznych przez lata było prowadzonych, że.

No ale widać jeszcze trzeba to będziemy edukować dalej.

Ale edukacja jest procesem ciągłym, w związku z tym wydaje się, że jednak jest nadal potrzebna i cieszymy się, że dzisiaj możemy być tutaj w takim razie.

Dlaczego karmienie piersią jest wskazane?

Dlaczego przynajmniej przez te pół roku dobrze by było, bo oczywiście są sytuacje, w których jest to niemożliwe albo bardzo trudne, ale dlaczego dobrze by było, żeby przez pół roku dziecko jednak dostawało pokarm matki?

No przede wszystkim dlatego, że jest to najbardziej naturalny sposób żywienia dziecka.

Czyli co to znaczy najbardziej naturalny?

To znaczy, że natura tak zaplanowała, że pokarm kobiecy ma przede wszystkim wszystkie odżywcze składniki w takiej ilości i o takiej jakości, jakie powinna właśnie dziecko otrzymać.

I to zresztą są takie ciągłe dyskusje, czym się różnią sztuczne mieszanki od pokarmu kobiecego.

Oczywiście można wyprodukować białka, lipidy, cukry, które też są odżywczo wartościowe.

Natomiast pokarm kobiecy ma jeszcze coś więcej.

Ma składniki, które są po prostu immunostymulujące i regulacyjne.

I to decyduje o tym, że właśnie dzieci karmione piersią są zdrowsze.

Nie tylko są zdrowsze w tym sensie, że nie zapadają na infekcje na przykład w wieku dziecięcego, ale też w przyszłości są to zdrowsi ludzie.

To jest taki mechanizm programowania żywieniowego.

Czyli te składniki, jak właśnie cytokiny, hormony, immunoglobuliny, one powodują...

że nasz metabolizm się reguluje i dostraja i na przykład ludzie, którzy są karmieni piersią właśnie w tym też systemie wyłącznego karmienia piersią przez pierwsze pół roku, to są ludzie, którzy na przykład rzadziej zapadają na takie choroby cywilizacyjne, jak cukrzyca czy nowotwory, więc to naprawdę ma bardzo duże znaczenie te pierwsze pół roku.

Ja najbardziej byłam przyzwyczajona przepraszam do myśli i kiedy karmiła moją córkę, że gdzieś to przeczytałam kiedyś, że organizm kobiety produkuje w czasie karmienia, wieczorem melatonii że dziecko lepiej śpi i ja się przyzwyczaiłam do tej myśli ja się jej trzymałam, bardzo ona mnie napawała nadzieją.

Tak, to też są oczywiście ten cykl dobowy w ogóle i różnice w składzie mleka kobiecego w zależności od tego, jaka jest pora dnia, jaka jest też potrzeba dziecka.

To też jest coś absolutnie fenomenalnego, bo na przykład tak jak dzisiaj w ciepły dzień okazuje się, że dziecko na przykład częściej właśnie domaga się piersi, dlatego że chce się napić.

tylko na chwilkę, że tak powiem, przystawiany jest do piersi, jest w stanie się napić, nie jest to jakiś posiłek wysokoenergetyczny, ale dzięki temu normalnie funkcjonuje w ciągu dnia, niezależnie właśnie od pogody i okoliczności.

Więc to są rzeczywiście takie fenomenalne, zmienne składniki mleka kobiecego, którego żadna mieszanka nie jest w stanie zaspokoić.

Ale też trzeba chyba zwrócić uwagę nie tylko na korzyści dla matki i dziecka, ale ponieważ te jakby są oczywiste, o czym pani profesor mówiła, to jeszcze myślę, że tak ciekawie byłoby powiedzieć, że ten nasz organizm jest przygotowany do jednoczesnego karmienia dwójki dzieci w różnym wieku i ten skład mleka jest wtedy inny.

Jeżeli karmimy dziecko, które ma trzy miesiące i dziecko, które ma półtora roku,

to ten skład mleka dla każdego dziecka będzie zupełnie inny.

Mimo, że je karmimy jednocześnie.

Więc ten fenomen organizmu kobiecego jest nieporównywalny z niczym innym.

Natomiast też spotykamy się, w tym tygodniu mamy Światowy Tydzień Karmienia Piersią.

Też ten tydzień jest związany z ekologią, o czym rzadko mówimy, a to jednak też jest karmienie naturalne,

mlekiem modyfikowanym, to też jest taki duży impakt dla naszego ekosystemu.

Bo o ile pamiętam, pani profesor, 14 kilogramów CO2 przy produkcji jednej puszki mleka modyfikowanego.

Tak, to są takie koszty, które my ponosimy, jeżeli decydujemy się na karmienie sztuczne, o których trudno, może sobie tego nie uświadamiamy na celu.

Rzeczywiście, że to są opakowania, to jest energia, to jest 5000 litrów wody na 1 kilogram puszki mleka, którą trzeba wyprodukować.

Natomiast oczywiście to też nie jest tak, że karmiąc piersią nie ponosimy żadnych kosztów energetycznych, bo to są dodatkowe kalorie, które rzeczywiście kobieta również musi sobie zabezpieczyć i stąd te inne nieco...

żywieniowe zalecenia dla kobiet karmiących piersią, które rzeczywiście powinny odżywiać się tak, żeby móc wyprodukować po prostu mleko.

Ale myślę, że to, co jest ważne w takim filozoficznym może bardziej ujęciu, ale myślę, że to wiele mam przekonuje, że to są zasoby, które organizm kobiety gromadzi po to, żeby je przekazać dziecku.

Że to jest jakby taki obieg zamknięty.

I też trzeba pamiętać o tym, że laktacja jest takim tak naprawdę naturalnym etapem ciąży.

W związku z tym organizm kobiety przygotowuje się tutaj laktacji właściwie już od początku ciąży.

Natomiast jeżeli mówimy o takim też ekologicznym... I gromadzi tą energię właśnie przez te miesiące.

Tak, gromadzi tłuszcz, a potem w sposób naturalny się tego tłuszczu pozbywa, co też może mieć dla kobiety, że tak powiem, istotne znaczenie, że ten etap zmięcia też przebiega w sposób, że tak powiem, bardziej efektywny.

Natomiast ja myślę, że to też, jeżeli chodzi o takie ekologiczne ujęcie i taki zrównoważony rozwój, o którym teraz mówimy, to też myślę, że trzeba pamiętać o tym, że ważne jest, żeby na przykład o zdrowym jedzeniu, o zdrowym odżywianiu się myśleć, no niekoniecznie tylko od początku ciąży, tylko dużo wcześniej, bo na przykład organizm kobiety gromadzi właśnie w tłuszczach metale ciężkie, które wpływają

Potem w czasie laktacji mogą się uwalniać, więc to jak jemy, powinniśmy już myśleć będąc naprawdę młodymi dziewczynkami.

To jest też taki jakby cały system wzajemnego tutaj, że tak powiem właśnie wsparcia, o którym zresztą mówi WHO, że to ma być zrównoważony rozwój promocja karmienia piersią.

Jak długo karmić piersią, bo te pół roku to jest takie, no to jest zalecane, ale czy jest jakaś górna granica, bo ja to gdzieś, oczywiście to są takie urban legends trochę, o których ja mówię, czytałam, że w którymś momencie po prostu to mleko matki już przestaje mieć wartości odżywcze i mieć ten efekt, o którym panie mówią.

Znaczy tak, na pewno jeżeli chodzi o ten etap rozszerzenia diety, czyli drugie półrocze życia dziecka, no to po prostu inne pokarmy również zaczynają mieć znaczenie w odżywianiu dziecka.

Ale nie można powiedzieć, że mleko kiedykolwiek nie ma wartości odżywczych.

i takie gdzieś tam rzeczywiście bardzo nietrafione zdarzają się porównania, że to już jest sama woda.

Nie, nie, nie, to nigdy tak nie jest, że to jest sama woda.

Dlatego, że przede wszystkim w tych kolejnych miesiącach karmienia piersią

znaczenie ma to, o czym mówiłam wcześniej, czyli te składniki, które może nie są stricte odżywcze, ale regulują metabolizm i one naprawdę mogą być nawet ważniejsze niż to, że w tym momencie dziecko najada się z jakichś innych źródeł.

No i druga, myślę, że bardzo ważna sprawa,

też dla pracodawców, dla całego społeczeństwa, to jest kwestia tego, że dzieci, które są karmione piersią długo, czyli w tym pierwszym roku życia, czy nawet w drugim roku życia, to są dzieci, które rzadziej chorują.

Czyli to też jest bardzo istotne, dlatego że to są noworodki, a potem właśnie małe dzieci, które na przykład po prostu są uodparniane na różne choroby, które

czy gdzieś w otoczeniu, czy w rodzinie, ktoś jest przeziębiony, czy nawet takie sytuacje, jak mieliśmy do czynienia z pandemią, to były dzieci, które, karmione piersią, to były dzieci, które dużo łagodniej przechodziły nawet tak groźne choroby, jak COVID-19.

Więc myślę, że naprawdę o tym trzeba też pamiętać, że jest to czasem jedyny sposób zabezpieczenia przed po prostu infekcją.

Czy w tej chwili, bo czy zmienia się stosunek Polek do karmienia piersią?

Czy to jest tak, bo ja mam wrażenie, że był taki moment, że Polki odchodziły mocno na rzecz formuły.

Z różnych powodów odchodziły, niestety, ale zmienia się, zmienia się, bo to widzimy.

Zmienia się też z tego względu, że...

Polki uważają, że słuchają lekarzy ginekologów, położników, położnych, ale też lekarzy internistów, którzy pokazują te dodatnie aspekty karmienia piersiąc zarówno dla dziecka, jak i dla matki.

bo też ciekawe chyba będzie to pani profesor o czym jeszcze nie wspomniałyśmy, że przy karmieniu piersią dbamy też o swoją, kondycję na przyszłość czyli w wieku o naszą menopauzę, że to też ma wpływ i, że karmienie piersią ma pozytywny wpływ na ten nasz okres w którym menopauzalny oczywa jak to to znaczy co się nie je.

przechodzimy ją łagodniej.

To jest kwestia regulacji właśnie hormonów, takiego jakby naturalnego etapu.

Nie szaleją, prawda?

Tak, rzeczywiście też takie skutki, że tak powiem, pozytywne są.

Natomiast wracając do tego pytania, ja myślę, że generalnie rzecz biorąc Polki są przekonane, właściwie można powiedzieć,

już od dawna o karmieniu piersią i wartościach i dlatego dużo Polek chce karmić piersią i przychodzą z takim zamiarem.

Rodzą dzieci i jakby chciałyby w sposób naturalny właśnie te dzieci karmić.

Natomiast ja myślę, że ta zmiana, o której mówi pani prezes, która jest bardzo widoczna, to jest zmiana w tym, że większość

więcej kobiet szuka pomocy w momencie, kiedy napotyka jakieś problemy laktacyjne.

Kiedyś było tak, że rzeczywiście w momencie, kiedy nie udawało się dziecka przystawić do piersi, to dosyć łatwo kobiety rezygnowały.

I niestety cały czas problem, który jest w Polsce, no taki trudny do rozwiązania, to jest właśnie dokarmianie dzieci sztuczne jeszcze w szpitalu, co tak naprawdę bardzo negatywnie wpływa też na taką

takie poczucie kompetencji matek.

Często nawet mamy nie wiedzą, że dziecko zostało dokarmione, a to ma też swoje konsekwencje w tym, że nie ma możliwości dostrojenia mamy do dziecka i okazuje się, że dziecko po prostu nie jest głodne, więc mama nie podaje mu tej piersi.

Jak nie podaje piersi, to dziecko nie uczy się jej ssać i zamyka się jakieś takie koło.

Często mamy przychodzą z tymi problemami później do poradni laktacyjnej z takimi naprawdę bardzo poważnymi problemami, gdzie jest zastój pokarmu, gdzie są bolące pierści, gdzie dziecko nie umie ssać albo nie ma tego odruchu.

I w tych wszystkich momentach tym młodym mamom poradnie laktacyjne służą pomocą.

Ale poradnie reaktacyjne też są dla ludzi i też można się do nich zgłosić, jeśli są problemy, bardzo dobrze, że Polki coraz częściej z nich korzystają.

Z każdym problemem tam należy się zgłosić, jeżeli czy cokolwiek nas w karmieniu naszego dziecka niepokoi.

Tak i w szpitalu też chyba trzeba dopytać nie bo jeśli mówicie panie, że czasem nie wiemy po prostu, że nasze dziecko zostało dokarmiane to po prostu należy o to zapytać.

Mamy żeby ona decydowała o tym jakie dziecko ma być karmione i rzeczywiście trzeba tego po prostu pilnować i ewentualnie zaznaczyć, że sobie po prostu nie życzymy żeby nasze dziecko było dokarmione, mieszanką

szpitalu Dziękuję panią bardzo bardzo serdecznie za wizytę w naszym mobilnym studio Onet rano pani profesor przepraszam ja muszę sobie z karteczki skorzystać bo już pamięć nie ta Aleksandra Wesołowska z warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Justyna mieszalska prezes centrum medycznego włam Dziękuję panią bardzo bardzo serdecznie.

To była ostatnia rozmowa w naszym mobilnym studio Onet Rano.

Ja się z Państwem żegnam.

Nazywam się Dominika Długosz.

Anna Domaniewskiej już czeka w studio Onet Rano.

Wiem na Państwa Magdalena Rigamonti.

I coś podejrzewam, że też będzie jeszcze trochę o polityce.

Dziękuję Państwu bardzo serdecznie.

Sponsorem programu jest Eurosport, oficjalny nadawca Tour de Pologne.

Magdalena Rigamonti, Onetrano, wiem, będzie nie tylko o polityce, będzie o nas, o was, o suwerenie, o obywatelach, bo moim gościem, moim państwa gościem jest pan Michał Fedorowicz, Res Futura, badający nasze emocje w internecie, również emocje polityczne.

Dzień dobry panie Michale.

Dzień dobry państwu, dzień dobry.

Mój gniew to jest wasz gniew.

To jest ta emocja, na której Karol Nawrocki zbudował swoją popularność, budował swoją kampanię i wczoraj po zaprzysiężeniu, kiedy już jest nie prezydentem elektem, ale prezydentem, ten gniew jego i...

ich, jego elektoratu widać w internecie wspaniale, prawda?

Tak, mamy najważniejsze wydarzenie tego roku, 240 milionów w zasięgu.

240 milionów w zasięgu, tyle razy ludzie klikali oglądając informacje na temat Karola Nawroskiego.

Dokładnie tak, co oznacza, że wczorajsze zaprzysiężenie wyświetlało się, było głównym tematem, wyświetlało się praktycznie, że biorąc średnio 10 do 12 razy na

naszych urządzeniach mobilnych w ciągu dnia.

I było to najbardziej angażujący event internetowy, jaki w tym roku mieliśmy.

Ale był z pompą, przejazd limuzyną niemiecką, co prawda, jak zauważył Jacek Gądek.

Zamek Królewski, przejście, jak w amerykańskim filmie, jak podczas zaprzysiężenia amerykańskiego prezydenta.

Bo takie są oczekiwania.

Dlaczego mój gniew to wasz gniew?

To jest uchwycona wczorajsza emocja użytkowników sieci, którzy wspierają Karola Nawróckiego.

To, co jest najważniejsze, bo jest kilka takich historycznych i ważnych rzeczy, które należy odnotować.

Pierwszy raz jakikolwiek polityk prawicowy, tak to nazwijmy, od 2015 roku miał wyższe emocje pozytywne od emocji negatywnych.

Lepszy niż Andrzej Duda, lepszy niż Przemysław Czarnek, lepszy niż, no właśnie, nie wiem kto jeszcze.

Zdystansował, znaczy zdystansował wszystkich.

To znaczy dzisiaj z perspektywy algorytmów, mediów społecznościowych, centralną postacią całego jakby społeczno-politycznych internetów, jakbyśmy to nazwali, staje się Karol Nawrocki, dlatego że wczoraj, po wczorajszym dniu, algorytmy jednoznacznie we wszystkich kanałów

odczytały, że jest to osoba, która z jednej strony budzi najwięcej zaangażowanie, czyli można powiedzieć, polaryzuje, wywołuje dyskusję, czyli wymusza na nas, żebyśmy siedzieli w mediach społecznościowych i komentowali, oglądali, ale z drugiej strony, co jest ważniejsze, jest on przede wszystkim, ma większej emocji pozytywnych, czyli z perspektywy algorytmów coś, co jest emocją pozytywną, jest częściej bardziej pokazywane niż to, co ma emocje negatywne.

Dokładnie tak.

Mało tego, pierwszy raz się też zdarzyło, że stosunek komentarzy pro-Nawrocki versus anty-Nawrocki, pro-Nawrocki było 47%, anty-Nawrocki było 43%, czyli w tej sferze dystrybucji treści, czyli pokazywania z jednej strony algorytmowi, jaki jest nastrój, a z drugiej strony kształtowania postaw politycznych odbiorców.

Polski Internet dzisiaj wspiera

Oczywiście jest to 3-4 punkty procentowe, ale jednak, to też jest nowość, której nie było, wspiera prezydenta Karola Nawryckiego.

A przede wszystkim to, co jest najważniejsze z perspektywy dzisiaj przeciwników Karola Nawryckiego, cała narracja, jaka była do tej pory dotycząca krytyki prezydenta, jego kompetencji, jego zachowania itd.,

klikała się najgorzej, czyli nie budziła większych emocji, nie budziła zaangażowania i była praktycznie, biorąc w wielu momentach przez algorytm, który dystrybuuje treści, była pomijana lub przekazywana na boczny tor.

Czyli ustawki kibolskie, sutenerstwo, wyłudzenie mieszkania, to wszystko było odstawiane na boczny tor albo ignorowane, albo wyśmiewane, prawda?

W tak zwanej, my to nazywamy metanarracją, czyli głównym jakby tematem przewodnim dzisiaj dotyczącym prezydenta Karola Nawrockiego jest zdanie, wreszcie mamy prezydenta, który nas reprezentuje i jest naszym kandydatem, bo jest polski.

Nasz chłopak, co oznacza, że wszystkie te rzeczy, o których pani reaktor mówi, zostały przez ostatnie trzy miesiące, cztery miesiące bardzo po stronie przeciwników, po stronie zwolenników Karola Naworskiego zostały albo zignorowane, albo stonowane, albo sztab...

tutaj Prawa i Sprawiedliwości, czy szerzej sztab Karola Nawruskiego, potrafił tak opowiedzii wytłumaczyć swoim użytkownikom, że to jest wszystko nieprawda, że nie wierzą dzisiaj i ignorują te fakty.

Jest to praktycznie, że biorąc jeden do jednego, to co widzimy z kampanii, czy z pierwszej kadencji prezydenta Trumpa.

Tam też wszystkie te rzeczy, o których...

Wszystkie te zarzuty były bardzo przede wszystkim opowiedziane w sposób, obronione w sposób prosty, w sposób zrozumiały i przede wszystkim użytkownicy, wspierający Karola Nawrockiego po prostu są w stanie dzisiaj, są tak zaprogramowani, że nieważne co by powiedział dzisiaj...

przykładowo onec, w którym się znajdujemy, z ich perspektywy, nieważne czy to jest prognoza pogody, wynik meczu, czy opis sytuacji politycznej, jest to wszystko kłamstwem, nieprawdą i tak naprawdę służy tylko i wyłącznie zniszczeniu ich nowego idola.

Są zaprogramowani.

To właśnie słowo idol to jest istotne, bo Karol Nawrocki według tych emocji badanych przez pana jest idolem dużej części społeczeństwa.

Jest idolem dużej...

połowy internetu, połowa 50+, z to, co widzimy w zespole, jeżeli analizujemy emocje, budzi przede wszystkim zachwyt, budzi przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa u tych zwolenników i powoduje, że z ich perspektywy wszystko, co robi, oni nie oczekują od niego ani programu, nie oczekują od niego, że ma być superprezydentem.

Nie oczekują od niego, co jest najważniejsze, że ma jednoczyć i mówić, że jest prezydentem wszystkich Polaków.

Bo to w ogóle jest cringe, passe, prawda?

Wręcz, jeżeli by tak powiedział, to oznacza jedno, że jest miękką osobą.

Ma być silny.

Znamy to słowo miękkiszą, pamiętam.

Tak, ma być silny, ma być mocny, ma być stanowczy, ma się nie bać.

A to, co najważniejsze, reprezentuje wszystko...

Co znaczy i gniew, to znaczy wszystko to, czego nie lubią dzisiaj.

Wszystko to, wszystkie ich problemy związane z presją inflacyjną, związane z, jeżeli się pojawia jakiś bezrobocie, z ich bezrobociem, z zarobkami, z wydatkami, cenami energii.

I gniew, on jest ich, prezydent Nawrocki staje się ich jakby tubą.

Ma być twardy, ma być silny i ma się nie bać, a przede wszystkim ma skończyć z narracją, która zarzucano też prezydentowi Dudzie, że...

Ma jakoś próbować, jakąś dogadywać się.

Lawirować, prawda?

No właśnie.

Opowiadać, że jest prezydentem wszystkich Polaków.

Nie, dlatego, że my jesteśmy Polską.

A tamci nie są Polską.

W tamtych narracjach obecny rząd, czy koalicja 15 października jest opisywane jako ciało zewnętrzne.

Jako coś, co nie jest polskiego.

Coś, co generalnie... Na szkoleniach w Niemczech miał być Donald Tusk według Jarosława Kaczyńskiego.

Wszystkie te opowieści mogły być nawet zrzucone samolotem nad Polskę.

To wszystkie opowieści mówią jedno.

To nie jest polski rząd, to nie są osoby, które reprezentują nas, ponieważ my jesteśmy Polską.

Jeżeli nałożymy tę narrację i tą siłę argumentów przy sprzyjających algorytmów i zestawimy to z problemami komunikacyjnymi, jakie ma obecny

Mamy rzecznika, panie Michale.

Mamy rzecznika Adam Szłapka, rzecznikiem rządu.

Został po prawie dwóch latach Donald Tusk się obudził i zdecydował, że potrzebuje kogoś, kto będzie przekazywał informacje.

Spotykał się z dziennikarzami, ale tych ośrodków komunikacji w rządzie jest troszkę więcej niż tylko Adam Szłapka, prawda?

Tak, ale mimo wszystko...

Zawsze odkąd minister Adam Szłopka został nominowany, tutaj wszystkie dane pokazują, że jest jedynym czy jednym z niewielu polityków, który jest w stanie w ogóle pociągnąć tą komunikację do przodu.

Ale z drugiej strony w dalszym ciągu rząd sam w sobie, koalicjanci, wzajemne naskakiwanie sobie codziennie na Twitterze, niejasności, braki tak naprawdę gdzie idziemy i po co walczymy.

Walka wewnętrzna, o tym pan mówił.

Tak, to wszystko powoduje, że rząd nie ma jednego prostego strumienia komunikacji i jest bardzo trudno reagować na to, co będzie robił, mówił, działał prezydent Nawrocki.

Kolejna rzecz, o którą musimy pamiętać, istnieje bardzo duże rozbicie w grupie wspierających głównie Platformę Obywatelską, rozbicie tej bańki, którą tutaj spory...

która ją wspierała i dzięki której, czy większości tych ludzi miała koalicja 15 października, bardziej Platforma Obywatelska dominowała w 23 roku w mediach społecznościowych.

Dzisiaj gro tych użytkowników jest rozczarowanym, ponieważ w ich mniemaniu prezydent Nawrocki

Jest prezydentem wybrany, tak jak to wczoraj zaznaczył Roman Giertych, z jakąś wadą konstytucyjną, z wadą wyborczą, jakbyśmy to nazwali, bo nie wiemy ile jest głosów.

Te osoby pomimo spotkania premiera Tuska w Pabienicach dalej są rozczarowane.

To jest bardzo, będzie dużo wymagało od samego premiera Tuska.

A Roman Giertych to nie pomaga, prawda, w pozytywnej emocji dotyczącej rządu?

Dzisiaj... I tak na faktach, tylko bez naszych emocji.

Całym strumieniem komunikacji fanów rządu, osobom, która, możemy powiedzieć, nie wiem czy steruje, bo na to nie mamy jakby bezpośrednich dowodów, ale która jest osobą takim gniazdowym, który nadaje ton, jest Roman Giertych i to na niego orientują się fani i on zarządza tymi emocjami.

O ile może nimi zarządzać w stosunku do PiSu, to oczywiście tutaj zawsze te emocje będą negatywne, to w stosunku do rządu mamy tutaj podzieloną tą bańkę.

I bez wsparcia tych osób, bez ich integracji, reintegracji, rząd będzie miał w dalszym ciągu problemy komunikacyjne z dotarciem z czymkolwiek.

Gdziekolwiek.

Ale pan tak mówi, jakby w zasadzie PiS już w 2027 wygrał wybory.

Tak jakby już tę wygraną za dwa lata miał w ręku.

Tu mamy króla, idola, faceta, prezydenta Polski, za którym ciągną miliony i kochają go.

Mój gniew jest waszym gniewem, a z drugiej strony chaos komunikacyjny, kłopoty.

Roman Giertych, który chce pomagać, ale nie wiadomo jak to do końca jest.

Więc wyzwaniem dzisiaj, znaczy ocena tego, co będzie za dwa lata jest tak samo, jakbyśmy w 23 roku oceniali, że na pewno kandydat partii, które wygrały w 23 roku zostanie w 25 roku prezydentem.

Karola Nawrockiego wtedy w ogóle nie znaliśmy.

Dokładnie tak.

Dzisiaj my nie wiemy, co będzie za dwa lata.

Paradoks całej sytuacji polega na tym, że ta siła Karola Nawrockiego nie jest, oczywiście dla PiSu jest to nowy ośrodek, który będzie otwierał nowy front walki z rządem.

Cięższy komunikacyjnie, prezydent ma narzędzia.

Mało tego, Karol Nawrocki sam sygnalizuje, że pewne narzędzia stworzy za pomocą faktów medialnych.

Ale zostawiając to, to oczywiście jest fajne dla Prawa i Sprawiedliwości.

Natomiast też prowadzi do tego, że Prawo i Sprawiedliwość straciła... O ile Andrzej Duda był pasywnym prezydentem, nie wchodził w... To ten pójdzie na protesty razem ze swoim elektoratem, prawda?

Dokładnie tak.

Ale pan sobie wyobraża taką sytuację?

Ale ja sobie wyobrażam sytuację, że jeżeli... Że co, KRS i... Prezydent się tam będzie pojawiał.

I jeżeli mielibyśmy sytuację, jaką, nie wiem, jeżeli mielibyśmy zatrzymanie posłów Wąsika i Kamińskiego, ja wyobrażam sobie, że wtedy prezydent przyjechałby pod areszt, żeby zobaczyć się z tymi panami.

Wyobrażam sytuację z plotek internetowych, które mówią o pacyfikacji KRS-u, że prezydent pojawi się, jeżeli taka sytuacja zajdzie.

Ale drugim problemem, jaki jest, jest duży problem dla Konfederacji.

która będzie musiała się jeszcze bardziej redefiniować w nowym układzie.

Ponieważ całą antysystemowość na chwilę obecną przejmuje Karol Nawrocki.

To poparcie, które Konfederacja udzieliła, czy MENCEN udzielił Karolu Nawrockiemu.

Jeżeli patrzymy na to, jak wygląda kancelaria, to nie za bardzo jest tam obecna Konfederacja.

Mało tego, Karol Nawrocki już widzimy po pierwszym dniu.

Będzie wchodził w antysystemowe... Konfederackie zachowania.

Czyli konfederacja będzie miała problem i musi albo trzymać dystans, albo adoptować się do nowej sytuacji.

Panie Michale, a co mówią nasze emocje?

Co my mówimy, komentując świat polityki w internecie na temat Donalda Tuska?

Powinien oddać się władzy?

Powinien oddać premierostwo i na przykład zaproponować...

Radosławowi Sikorskiemu zostanie premierem?

To są bardzo fajne tezy publicystyczne.

Nie, ja pytam jako publicystka, ale faceta, który zna się na naszych emocjach obywatelskich.

Problem polega na tym, że dzisiaj problemem koalicji czy Platformy Obywatelskiej nie jest problem osobowościowy, tylko jest problem braku agendy, zwanej nawet nazwijmy to jakiejś doktryny politycznej, jakiegoś planu kompleksowego,

gdzie rząd, gdzie platforma... Teraz jest krytyka rządu, proszę państwa.

Brak agendy, brak planu kompleksowego, czyli działania takie ad hoc, szybko pożary.

Myślenie w kategoriach osobowych doprowadziłoby tak naprawdę, jak każdą partię.

Była taka partia, kiedyś nazywała się Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Myślenie w kategoriach wymiany liderów, żeby ich wymienić bez agendy, bez...

doktryny, tak to nazwijmy, doktryny politycznej danej organizacji, czyli gdzie idziemy, co robimy, jak chcemy utrzymać władzę, jak chcemy ją zdobywać, jak chcemy konwertować wyborców i przekonywać, żeby na nas głosowali.

Można wybrać nawet papieża na przewodniczącego danej partii, ale on nie będzie jakby bez rzeczy związanych z polityką, tak jak mówię, ideę.

Patrzenie na świat i realizowanie swojej agendy, nic to nie zmieni.

Oczywiście dzisiaj mamy sytuację, gdzie przede wszystkim największą krytykę Donald Tusk odbiera właśnie u fanów, którzy identyfikowani są jako grupy silnych razem, które w sposób gdzieś tam...

współpracują z Romanem Giertychem.

W silnych razem.

Oni są największymi krytykami.

I mimo, że ta krytyka jest tonowana od jakiegoś czasu, jest próba jakby odwrócenia, że premier jednak jest silny, ponieważ krytyka premiera była bardzo mocno związana w tej grupie po przegranych wyborach.

Paradoksalnie cały strumień krytyki poszedł na premiera, a nie na kandydata.

to dzisiaj, mimo że są to próby tonowane, to dzisiaj premier, nieważne kto przyjdzie, czy nieważne czy będzie to Radosław Sikorski, jak mówią plotki na Twitterze, czy inny polityk, czy utrzyma się Donald Tusk, bez rozmowy szczerej i jakby zabetonowania, czy jakby odzyskania swojego własnego elektoratu w mediach społecznościowych,

Żadna nowa osoba nie doprowadzi do... Ale potrzebna jest agenda, potrzebna jest strategia, potrzebny jest plan, a tego nie ma.

No i bardzo dobra komunikacja, tak?

My nie wiemy dzisiaj, my dzisiaj oceniamy to, co widzimy.

A dzisiaj to, co widzimy, oprócz oczywiście w sposób naturalny, no bo ten konflikt będzie między prezydentem a rządem, to na samym końcu jest jedna różnica.

wiedzą o co walczą dzisiaj fani szerokiej prawicy i Karolina Wierskiej.

Oni wiedzą o co.

Ich pierwszym postulatem jest zniszczenie, dokładnie cytując, zniszczenie rządu Donalda Tuska i odzyskanie Polski oraz Polska, to co zresztą powiedział prezydent wczoraj, Polska imperium militarnym w środku Europy.

To jest ich marzenie.

Natomiast fani koalicji 15 października biegają i nie wiedzą co chcą.

Czy chcą związków partnerskich, czy chcą...

czy chcą większej ilości zbrojeń, jak chcą do tego doprowadzić.

Wszyscy mają do wszystkich pretensje.

Po drugiej strony mamy rząd, który tak naprawdę z jednej strony ma sygnały zewnętrzne dotyczące nawet zbliżającego się możliwego konfliktu czy działań hybrydowych w 1927 roku, a z drugiej strony ma sytuację gospodarczą, która też...

że wszystkie czynniki, przynajmniej te w mediach społecznościowych, sprawiają, że ludzie coraz bardziej odczuwają z jednej strony drożyznę, coraz więcej niepokój.

Do tego dochodzą ceny prądu i inne niespodzianki, które czekają konsumentów.

musi wybrać pewien kierunek, w którym będzie szedł.

Wybierze czy nie wybierze?

Tego nie wiemy.

Pan jest taki przewidujący, panie Michale.

Wszystko pan wie.

Trzymajmy się dzisiaj, jeżeli patrzymy stricte na dane, gdybyśmy mieli powiedzieć, to dzisiaj jest bardzo duży głód, nazwalibyśmy to jakichś kongresów programowych.

Przynajmniej tak byśmy od tego...

To widać, natomiast... Słuchajcie, drodzy politycy Koalicji Obywatelskiej, co mówi Fedorowicz.

Absolutnie, panie rektor.

W którą stronę rząd pójdzie, to nie tutaj skromnym analitykom i archiwistom sieci, to my nie jesteśmy w stanie tutaj... Idolem dla Nawrockiego prezydenta Nawrockiego jest prezydent Trump, prawda?

Bo wszystko, nawet żona była ubrana podobnie do Melanii Trump.

Odpowiedzią, odpowiedzią.

To jest nasza polska odpowiedź, a jako że jesteśmy czasami 51 stanem tutaj w Polsce, jest to odpowiedź nasza na to, co się dzieje za oceanem i jest to odpowiedź dostosowana i zgrana i zagrana z perspektywy algorytmów w sposób perfekcyjny.

Ja uważam, że tu jeszcze prezydent Trump nie raz będzie brał wzorce z Karola Nawrockiego, dlatego że tutaj...

Pawła Szefrenakera i Adama Andruszkiewicza jest na pewno wielka.

I tutaj, tak jak wczorajsze zatrzymanie samochodu, spotkanie się z grupką ludzi, tutaj będziemy mieli przebitki i to jest coś nowego.

Tak naprawdę przez ostatnie 20 lat nie mieliśmy takiej sytuacji.

Nie mieliśmy prezydenta wybranego z algorytmów i to jest coś, co będziemy wszyscy patrzeć z dużym ciekawością.

A Karol Nawrocki jest prezydentem wybranym z algorytmów, panie.

Panie Michale, bardzo dziękuję.

Michał Fedorowicz, analityk Res Futura.

Śledźcie, co on tam wyśledza w internecie Magdalena Rigamonti.

Bardzo dziękuję.

O Netrano wiem i dobrego czwartku państwu życzę.