Mentionsy
Onet Rano. Gośce: Horała, Homa, Sadura, Kowal CAŁY ODCINEK
W środę w "Onet Rano." przywita się Marcin Zawada, którego gośćmi będą: Agnieszka Homa, Onet; Marcin Horała, PiS; prof. Przemysław Sadura, socjolog, UW; Paweł Kowal, KO. Zapraszamy również do wysłuchania rozmowy Magdaleny Rigamonti z Wasylem Bodnarem, ambasadorem Ukrainy w Polsce.
Szukaj w treści odcinka
It's Kelly Clarkson here to talk all things Wayfair.
The best place to buy furniture, decor and anything else you can think of to create a home you absolutely love.
I know when I shop with Wayfair, I find options for every style, whether I'm feeling boho or farmhouse, modern, traditional, French country.
I can find exactly what I need for my home and more.
No matter your space, style or budget, shopwayfair.com to make your home way more you.
Sponsorem programu jest Eurosport, oficjalny nadawca Tour de Pologne.
I na ten dzień czekali bardzo długo.
Na początek, wiele, wiele miesięcy temu, zwolennicy Rafała Trzaskowskiego, bo szósty dzień sierpnia miał być dla nich tym dniem, kiedy Rafał Trzaskowski zostanie prezydentem Polski.
Później, kiedy sondaże zaczęły się zmieniać, szczególnie już po drugiej turze wyborów, kiedy wiedzieliśmy, jakie wyniki podała PKW, to już wyborcy Karola Nawrockiego czekali na ten dzień, bo dziś, 6 sierpnia, Karol Nawrocki zostanie prezydentem Polski.
Nie, dwie godziny i pięć minut, bo wtedy o godzinie dziesiątej w Sejmie rozpocznie się Zgromadzenie Narodowe.
Póki co jest 7.55.
Marcin Zawada, kłaniam się nisko w imieniu całego naszego zespołu Onet Rano.
W tym wyjątkowym dniu tutaj u nas w mobilnym studiu.
Wyjątkowy dzień, bo temat też wyjątkowy.
Oczywiście zaprzysiężenie Karola Nawrockiego i współpraca prezydenta z rządem w różnych, bardzo różnych aspektach i generalnie chyba szerzej.
Zmiany na polskiej scenie politycznej.
O tym dziś w dużej mierze będziemy w One Drano rozmawiać.
Marcin Chorała, Prawo i Sprawiedliwość, człowiek, który w rządzie PiSu odpowiadał za Centralny Port Komunikacyjny, a jutro pierwsza inicjatywa Karola Nawrockiego dotycząca CPK właśnie.
O tym projekcie i szerzej o tym...
Jakie PiS ma plany dotyczące prezydentury Karola Nawrockiego, no bo w jakiejś mierze ma to być przecież też przygotowanie do kampanii wyborczej w 27 roku, o tym z panem posłem będziemy rozmawiać.
Później profesor Przemysław Sadura, czyli socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, tu właśnie...
o przebudowie polskiej sceny politycznej o rosnącej w siłę Konfederacji o znaczeniu prezydentury Karola Nawrockiego dla no tych zmian bo jak przyznał sam prezes Kaczyński no cały właściwy świat w tym też Polska szczegóły za prezes on się bardzo cieszy skręca na prawo jak ten skręt na prawo może wyglądać w polskiej polityce i czy.
Właściwie wszystko już jest pewne a propos wyborów w 27 roku, czy po tamtych wyborach koalicja PiSu i Konfederacji to już jest pewnik, czy też nie, bo niektórzy zakładają w polskim sejmie siedzący dzisiaj posłowie, że właściwie wszystkie karty są rozdane.
Czy rzeczywiście tak jest?
O tym z panem profesorem będziemy rozmawiać.
I później ostatnia rozmowa w tej części mobilnej to Paweł Kowal, czyli poseł Koalicji Obywatelskiej, szef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i...
Człowiek, który z ramienia rządu odpowiadać ma za współpracę z Ukrainą, odbudowę Ukrainy.
Ostatnio też rozmowa Karola Nawrockiego z Wołodymirem Zeleńskim, dlatego też te wątki ukraińskie, wątki amerykańskie, bo też delegacja, specjalna delegacja z Waszyngtonu pojawi się dziś na zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego o tej polityce zagranicznej i o tym, kto będzie tę politykę prowadził i czy Karol Nawrocki faktycznie...
Odda stery w tej polityce w ręce rządu Donalda Tuska.
O tym z Pawłem Kowalem będziemy rozmawiać.
Później będzie druga część Onet Rano.
Ja się z państwem pożegnam.
A przywita państwa niezastąpiona Magdalena Rigamonti, która z Wasylem Bodnarem, czyli ambasadorem Ukrainy w Polsce, porozmawia tematów.
Oczywiście cała paleta również przy okazji zmiany, właściwie przede wszystkim przy okazji zmiany w Pałacu Prezydenckim.
Będziemy też na trasie Tour de Pologne, jak ostatnio każdego dnia w one rano Państwo mogą się z tym wyścigiem zapoznawać z efektami tego wspaniałego kolarskiego wyścigu i będziemy też przede wszystkim oczywiście w Sejmie, bo jak powiedziałem tam za dwie godziny i dwie minuty już zacznie się zgromadzenie narodowe, które no...
odbierze przysięgę od Karola Nawrockiego i tam też usłyszymy pierwsze orędzie nowego prezydenta.
Widzę, że państwo się już rozpisali.
A propos tego zawsze na to czekam i bardzo za to dziękuję.
U kogo zimno, u kogo gorąco, u kogo słonecznie.
No to właśnie.
U nas rano rześko, pisze pani Agnieszka.
U nas w Warszawie też było rześko.
A jak będzie przez cały dzień?
Prognoza pogody przed nami.
No i tak rześko dziś o poranku chmury na niebie, tak nas wita Warszawa.
Pani Ela pisze, że trochę zimno w Legionowie też jest.
No właśnie, tak zimno dziś o poranku, czy też rześko?
O, to lepsze będzie sformułowanie.
W końcu 6 dzień sierpnia, nie mówmy, że zimno, rześko.
O poranku będzie w wielu miejscach Polski, ale później będzie już, drodzy państwo, lepiej.
Chociaż dzisiaj tak idealnie to jeszcze nie będzie.
17 stopni to najwyższa wartość dziś w Zakopanem.
Dalej idąc na północ 22 stopnie to Kraków, Kielce 21, Łódź, Warszawa, Poznań 22, a na wybrzeżu około 20-21 stopni.
Na Warmii i Mazurach troszkę chłodniej, bo 19 stopni.
Oczywiście, że powyżej zera.
Chmury w wielu miejscach Polski, ale później tutaj u nas, a więc centrum Polski, wschód Polski i południe Polski, tam pojawi się więcej słońca, możliwe dzisiaj oczywiście chwile za słońcem niemalże w całym kraju, ale takie dłuższe chwile z błękitnym niebem to właśnie tutaj.
Ta część Polski wymieniona przeze mnie przed momentem, ale trzeba też dziś mieć parasole gdzieś w zasięgu dłoni, bo cała północ Polski, a także południowy wschód dziś z możliwymi opadami deszczu.
Tyle środa, czwartek, no bo to przecież prawie.
Prawie, że początek weekendu i zdradzę Państwu, że ten weekend to będzie pogodowo bardzo udany.
I to już widać też patrząc na prognozy pogody na czwartek, bo cieplej się zrobi od 22 stopni, najchłodniej będzie w Zakopanem i w Suwałkach, do 26 nawet to okolice Wrocławia, a powiem Państwu, że to będzie tylko wstęp, bo w ten weekend...
Kto może, no to niech korzysta z tej pięknej pogody.
Jutro też na niebie dużo, dużo słońca i całkiem przyjemnie.
No w końcu chciałoby się rzec, bo w te wakacje pogoda nas nie rozpieszcza.
Gorąco będzie w weekend, ale gorąco i to bardzo będzie już dziś w polskiej polityce i o tym też piszą dzisiejsze gazety.
Chyba najfajniejsza dzisiejsza strona pierwsza w gazetach, bo dzisiaj oczywiście środa, w związku z tym i dzienniki, no i dwa tygodniki, Polityka i Tygodnik Powszechny.
I ta okładka polityki, no faktycznie, dość udana, chociaż polityka, no pisze, tak chyba nie bez złośliwości.
Witamy bez nadziei, to do Karola Nawrockiego.
Zbitka tego jednego zdjęcia z dwóch stron, no rzeczywiście całkiem udana i pokazująca to, co dzisiaj dziać się będzie.
I o tym dziś oczywiście pisze polityk, ale też o naborze na studia, o miłości w wieku nieco późniejszym niż wiek szkolny.
Bardzo ciekawy artykuł, a także o pewnym ministrze z gitarą.
Pan minister zarządza aktywami państwowymi, no a...
popołudniami, chociaż teraz nie wiem, czy ma na to czas, może wieczorami, nie wiem, gra w zespole.
popularnym dość zespole na gitarze.
Jaki to minister dokładnie i skąd ta miłość do muzyki?
O tym w polityce państwo poczytacie.
Z kolei dziś w Gazecie Wyborczej, oczywiście każdy tytuł dzisiaj o tym pisze, zmiana warty w Pałacu Prezydenckim Andrzej Duda i jego taki alfabet, czyli z czego zapamiętamy, a właściwie z czego zapamięta redakcja Gazety Wyborczej Andrzeja Dudę, no długi artykuł i tak od A, czyli od azylu do Z, do zwierzchnika sił zbrojnych, każda literka jest omawiana
Oczywiście jest też D, a tam jest długopis.
O tym dziś państwo w Gazecie Wyborczej przeczytacie, no nie bez złośliwostek też w tym artykule, o Andrzeju Dudzie.
Skoro o Andrzeju Dudzie jako ustępującym prezydencie już powoli zaczynamy mówić,
No to odsyłam też Państwa na stronę główną Onetu, bo tam o byłych prezydentach jest dzisiaj sporo.
Sporo też oczywiście o Andrzeju Dudzie, o Karolu Nawrockim, ale jest też sondaż.
Kto był najlepszym prezydentem III RP?
Tak brzmiało pytanie, które zadaliśmy Państwu i wyniki tego publikujemy dziś w Onecie.
Prawie 40% z nas odpowiedziało, że Aleksander Kwaśniewski.
Miejsce drugie to Lech Kaczyński, 15,4.
Miejsce trzecie to Andrzej Duda.
No i tutaj jak czytamy w tym artykule, to nie jest najlepsza informacja dla odchodzącego.
Z urzędu dziś prezydenta no bo jeżeli kończy kadencję na poziomie 15% jako najlepszy prezydent dla 15% właśnie takim hasłem powinien Andrzej Duda się szczycić no to nie jest to najlepszy wynik bo ten jego wynik może w kolejnych latach tylko spadać bo po prostu ludzie będą o tym zapominać o tej prezydenturze no ale tak to w tym momencie wygląda na trzecim miejscu jest Andrzej Duda miejsce.
Kolejne to Lech Wałęsa, prawie 7%.
I najgorzej, Bronisław Komorowski, nieco ponad 4% z państwa uważa, że był najlepszym prezydentem III RP.
No i trudno powiedzieć, 19,3% też niemało.
Dziennik Gazeta Prawna, tu już krótko objemując, z woli narodu Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej, czyli Karol Nawrocki, dziś te słowa będzie wypowiadał przed Zgromadzeniem Narodowym.
I jak może wyglądać jego prezydentura?
O tym dziennik Gazeta Prawna dzisiaj pisze, że...
no, będzie to, czy ma to być, o, inna prezydentura, tak mówią współpracownicy Karola Nawrockiego, no, a jak widzą tę prezydenturę dziennikarze z Dziennika Gazety Prawnej, no, to odsyłam państwa do tego właśnie tytułu i odsyłam też państwa w tym samym temacie na stronę Główną Monetu raz jeszcze.
Tam Kamil Dziubka pisze dla państwa o tym, na co szykuje się rząd Donalda Tuska, a szykuje się na zwarcie z Karolem Nawrockim.
Spodziewają się spektakularnych ruchów, pisze redaktor Dziubka, no i pisze też o tym, jakie to...
takie balony w kierunku Andrzeja, w kierunku Karola Nawrockiego, będzie chciał wysyłać rząd, no takie balony z różnymi kwestiami dotyczącymi potencjalnej współpracy.
Jak na to będzie odpowiadał prezydent Nawrocki, to będzie bacznie obserwował.
I Donald Tusk, i też jego ministrowie, bo to nam pokaże, w którą stronę może iść ta współpraca, o której dziś jeszcze w Onet Rano, współpraca między premierem a prezydentem, o której to będziemy dzisiaj jeszcze bardzo dużo mówić.
I drodzy państwo, no coś, czego się dzisiaj w prasie nie spodziewałem, bo obecna jeszcze pierwsza dama przyzwyczaiła nas do tego, że głosów w ważnych sprawach raczej nie zabiera, chociaż wczoraj pożegnała się piosenką.
Widać, była bardzo radosna, że jej mąż kończy urząd prezydenta.
Jesteśmy wolni, możemy iść.
Z uśmiechem na twarzy powiedziała dziś, wczoraj do współpracowników Agata Konhauser-Duda, a dziś w prasie, dokładnie w Rzeczpospolitej, wywiad z nową pierwszą damą, Marta Nawrocka.
Pierwszy wywiad jako, no już właściwie pierwsza dama.
Czy któraś z dotychczasowych pierwszych dam jest dla pani inspiracją?
Nie chciałabym być definiowana przez pryzmat ani obecnej, ani byłych pierwszych dami.
Nie podaję tutaj na kim mogłabyś ewentualnie wzorować, bo Marta Nawrocka chce sama budować swoją prezydenturę.
I jeszcze jedno, bardzo ważne pytanie.
Czy są takie kwestie, na przykład światopoglądowe, dotyczące życia rodzinnego, czy polityki, co do których pani i pan prezydent mają odmienne zdanie?
Bez wątpienia, odpowiada Marta Nawrocka, taką sprawą jest wychowanie naszej najmłodszej córeczki Kasi.
Nóż jest absolutnie bezradny wobec jej uroku, nawet kiedy coś przeskrobię, wszystko jej wybacza i nie potrafi się na nią gniewać nawet przez chwilę.
To ja wykazuję większą stanowczość.
No chyba nie o to, o taką odpowiedź chodziło w tym pytaniu dziennikarce.
Ale z drugiej strony, no kto tak nie ma w domu?
Drodzy Państwo, kto ma córkę, kto ma syna, no to ten wie, kto tam z kim w domu sztamę trzyma i kto kogo broni.
Córeczko, pozdrawiam cię bardzo serdecznie.
Synku, ciebie oczywiście również bardzo, bardzo serdecznie pozdrawiam.
I na koniec jeszcze, żeby na moment odjechać od polityki.
Tygodnik Powszechny pisze o tym, że znów odjeżdżamy i to bardzo chętnie polskimi pociągami.
Kolej na nowo łączy Polskę, czy nadąży za naszymi potrzebami.
Zmienia się Polska kolej, ale też i nasze wymagania się zmieniają.
O tym pisze Tygodnik Powszechny, też oczywiście o polityce.
W tym Tygodniku Powszechnym poczytamy.
No to mniej niż dwie godziny do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego.
To wszystko będzie działo się w Sejmie i tam na miejscu jest Agnieszka Choma.
Dzień dobry Agnieszko.
To będzie dziś ważny, istotny dzień.
Dużo się będzie działo, prawda?
Tak, dużo się będzie działo.
Jak mówiłeś o tym, że prezydent Nawrocki jest tak zakochany w swojej córce, to ja też przyznam, że jestem córeczką tatusia, więc totalnie, totalnie to rozumiem.
Rzeczywiście, dzisiaj napięty harmonogram.
Póki co jesteśmy przed Sejmem, obserwujemy co dzieje się tutaj.
Mnóstwo służb, mnóstwo policji, policjanci też z psami policyjnymi sprawdzają, czy nie ma żadnego problemu.
zagrożenia, natomiast tutaj też za moimi plecami zebrali się wyborcy Karola Nawrockiego, żeby cieszyć się wspólnie z jego prezydentury, a ta prezydentura rozpocznie się już za moment.
Przepraszam państwa najmocniej, ale straciłam na chwileczkę łączność.
Rzeczywiście za dwie godziny będzie zaprzysiężenie, za niecałe dwie godziny i ja tutaj mam cały harmonogram dla państwa
O godzinie 10.00 zgromadzenie narodowe w sali posiedzeń Sejmu Karol Nawrocki złoży taką uroczystą przysięgę przed obiema izbami parlamentu.
O godzinie 12.00 msza święta w intencji ojczyzny i prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
To będzie w Bazylice Archikategralnej Jana Chrzciciela w Warszawie.
O godzinie 14.00 uroczystość inwestytury.
Brzmi tak może tajemniczo, ale po prostu.
Chodzi o to, że Karol Nawrocki razem z małżonką po raz pierwszy przekroczą próg Pałacu Prezydenckiego.
Tam na pewno też będziemy i będziemy pokazywać państwu ten pierwszy oficjalny wjazd prezydenta Karola Nawrockiego na teren swojego nowego domu.
Później o godzinie 16.30.
Uroczystość przejęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej.
Tam na placu marszałka Józefa Piłsudskiego, również w Warszawie, odbędzie się taka uroczysta ceremonia, podczas której nowy prezydent przejmie to zwierzchnictwo.
Tak jak Państwo widzą, dzień rzeczywiście jest wyjątkowo napięty.
Teraz tłum zaczął skandować za moimi plecami.
Karol Nawrocki, Karol Nawrocki, tych zwolenników Karola Nawrockiego.
Zbiera się tutaj coraz więcej.
Będziemy rozmawiać z nimi, ale będziemy rozmawiać też w Sejmie dziś z politykami.
Cieszą się z tego, że Karol Nawrocki będzie nowym prezydentem.
Spodziewamy się odpowiedzi od opozycji, oczywiście pozytywnej, od rządu negatywnej, bo tak jak wspominałeś wcześniej, już jest pisane w artykułach, że mogą być rzeczywiście te tarcia na linii prezydent-rząd.
Jeśli masz jakiekolwiek do mnie pytanie, to niestety, ale straciłam łączność w słuchawce.
Widzimy się z Państwem w trakcie uroczystości, czyli już o godzinie 10 będziemy pokazywać tę oficjalną przysięgę w Sejmie.
I to była Agnieszka Homas przed Sejmu, gdzie już jest głośna, będzie tylko i wyłącznie głośniej.
Agnieszko, do zobaczenia, bo dziś w Onecie będziemy cię często widzieć, bo też dzisiaj jeszcze będzie program specjalny, o którym państwu opowiem, ale teraz gość specjalny, Marcin Chorała.
Dzień dobry.
Prawo i Sprawiedliwość goście specjalny bo dzień wyjątkowy no i trudno dzisiaj się wyrwać z tych wszystkich uroczystości.
Panie pośle to jest taki dla pana ten dzisiejszy dzień.
Ja mówiłem, że to jest dzień dwóch prezydentów no bo jeszcze Andrzej Duda za chwilę już Karol Nawrocki to jest dla pana taki bardziej dzień pełen żalu, że odchodzi Andrzej Duda czy bardziej dzień pełen nadziei, że jest Karol Nawrocki.
Dzień pełen radości i nadziei.
Pan prezydent Andrzej Duda, którego niezwykle ceniłem, no było wiadomo, że kończy kadencję, kiedy się kończy ta kadencja, więc trudno jakoś tu szczególnie łzy ronić, tak po prostu jest i to zawsze od dawna wiedzieliśmy, a kto będzie następcą, no to oczywiście nie wiedzieliśmy.
Rzecz była przedmiotem bardzo daleko idącego pracy, walki, sporu, konfliktu i konkurencji.
To, że się udało, to super.
Zwłaszcza, że ja byłem jednym z tych, którzy teraz wszyscy tak mówią, ale ja mam na to dowody, bo to publicznie mówiłem.
Nawet jeszcze na przykład zanim wybieraliśmy naszego kandydata, którego Prawo i Sprawiedliwość będzie popierać,
No to ja miałem taką formułę, że oczywiście wszyscy z tych rozważanych to są znakomici kandydaci, ale moim zdaniem najlepszym jest Karol Nawrocki.
No to też zawsze taka satysfakcja osobista, jak się miał radzić.
Chociaż powiem panu, że nie wszyscy w pana formacji, z którymi się rozmawiał oczywiście nieformalnie, bo przed kamerami wszyscy mówili, że popierają, ale nie wszyscy byli tak zachwyceni tym wyborem wtedy, kiedy on nastąpił.
I ci się mylili.
Z czego Pana zapamięta Andrzeja Duda?
Jakaś taka jedna rzecz, która Panu by w głowie pozostała po tej prezydenturze?
Jakieś słowo, gesty?
Coś takiego, wie Pan, symbolicznego, co?
Dla mnie to było wydarzenie, które zorganizowaliśmy jesienią 2023 roku, kiedy zapasem były wybory parlamentarne, w których przynajmniej wątpliwym było, czy rząd będzie rządził kolejną kadencję.
Jak się okazało, nie rządził.
Byliśmy jednocześnie w bardzo zaawansowanych rozmowach z inwestorami mniejszościowymi w CPK, jednym z problemów w tych negocjacjach był ten brak pewności, czy zmiana polityczna nie spowoduje, że ten projekt zostanie wysadzony w powietrze.
Może kiedyś w książce wspomnieniowej już na emeryturze politycznej napiszę, którzy politycy również z naszego obozu w całą sprawę powątpiewali, a pan prezydent jednoznacznie wsparł, poparł.
Zrobiliśmy publiczne wydarzenie, gdzie prezydent powagał głowi państwa, dał jednoznaczny sygnał, że tak, CPK będzie budowane.
Przy tej okazji odbyliśmy długą rozmowę na ten temat z panem prezydentem, więc to na pewno będę pamiętać, bo był taki moment,
zawahania całego tematu, w którym mógł on ufać i to między innymi dzięki panu prezydentowi i jego osobistemu zaangażowaniu udało się prowadzić dalej.
I do CPK jeszcze wrócimy, obiecuję, bo jutro, jak sądzę, też dla pana będzie ważny dzień, bo nowy prezydent też da tutaj wsparcie przy okazji projektu CPK, raczej w tej wizji, którą miał pan, niektórą ma obecny rząd.
Ale jeszcze na moment przy Andrzeju Dudzie się zatrzymają.
Ja czytałem przed momentem przy okazji przeglądu prasy sondaż, który dziś publikujemy w Onecie.
Pytanie brzmiało, kto jest najlepszym prezydentem, czy kto był najlepszym prezydentem III RP.
No i tam wygrywał Aleksander Kwaśniewski prawie 40%, na drugim miejscu jest Lech Kaczyński nieco ponad 15% i na trzecim Andrzej Duda 15%.
Nie dziwi się pan, że dopiero na trzecim Andrzej Duda, którego przecież prezydenturę pamiętamy, jest ona świeża.
Sam prezydent przyznał ostatnio w wywiadzie, że właściwie żadnej porażki przez tych 10 lat nie ma.
Nie dziwię się.
Kilka przyczyn oczywistych.
To, że prezydentura jest świeża, to znaczy też, że wszelkie ataki na pana prezydenta też są świeże.
Ci prezydenci bardziej odłożeni w czasie.
Już pewne sprawy się tam...
uleżały, już nie budzą takich również negatywnych emocji.
Po drugie, prawdopodobnie mniej więcej ci sami ludzie, którzy mają bardzo pozytywną ocenę pana prezydenta Andrzeja Dudy, też mają bardzo pozytywną ocenę śp.
prezydenta Lecha Kaczyńskiego, więc pewnie też ten zasób głosów się między tych dwóch prezydentów musiał podzielić.
Jakby Pana zapytać o to, z czego Pan zapamięta, to już pytałem.
O sukces nie będę pytał, bo to by Pan pewnie tutaj mi odpłynął na dobrych parę minut.
A jaka jest porażka największa Andrzeja Dudy Pana zdaniem?
No już nie będę.
Bardzo niezręcznie mi odpowiadać na to pytanie bo tak jak mówię darzę pana prezydenta dużym szacunkiem dzisiaj jest dzień kiedy kończy swoją misję i raczej wypadałoby podziękować i ten natomiast no nie wiem no mnie na przykład bardzo zawiodło zawiodło no właściwie wszystkie weta pana prezydenta do ustaw za którymi głosowałem a było ich wbrew pozorom całkiem sporo pan prezydent dużo więcej ustaw.
wetował swojego obozu politycznego niż np.
prezydent Komorowski ustaw Platformy Obywatelskiej czy prezydent Kwaśniewski ustaw wtedy, kiedy rządził OSLD.
Ale to może, żeby taka rzecz nie była oczywista, weto do ustawy o regionalnych izbach obrakunkowych, które pozwoliłoby na jakąkolwiek merytoryczną kontrolę wydatków samorządów.
Obecnie ta kontrola jest wyłącznie formalna.
Jest powszechną praktyką, że na koniec grudnia zbiera się Rada Miasta i tak koryguje budżet na ten rok, który już właściwie prawie się skończył.
żeby tak jak wyszło wykonanie, więc potem zawsze na koniec jest idealne wykonanie budżetu, bo po prostu jak czegoś nie udało się wydać, to się to zdejmuje z budżetu, a jak coś za dużo wydano, to się dodaje do budżetu i kontrola tych wydatków przez Regionalną Izbę Obrachunkową czysto formalna jest w pewnym sensie fikcyjna i miała ona być merytoryczna, a pan prezydent...
pod głosami części środowisk przychylił się do głosów części środowisk samorządowych i to ustawy zawetowały to rzeczywiście dość nieoczywista odpowiedź jest pana strona rozumie pan panie pośle to weto No ostatnio bo trzy ustawy pan prezydent zawetowała w ostatnich godzinach swojej prezydentury w tym też te ustawy która miała umożliwiać.
na najmłodszym od 13 roku życia pójście do psychologa bez zgody rodzica o co też apelowali psycholodzy psychoterapeuci wskazując na to, że no często to kłopot tego dziecka jest w rodzicu no i ten rodzic nie godzi się na to żeby iść do psychologa żeby zgłaszał zgłaszało to dziecko to co w domu się dzieje rozumie pan dlaczego prezydent taką ustawę zawetował czy akurat tej nie zawetował tylko odesłał
Ale utrudnił, wie pan, wiemy jak działa Trybunał Konstytucyjny i wiemy, że to raczej jest nie pomoc w wejściu tej ustawy w życie.
Tak, to prawda, ponieważ pytanie jest po pierwsze, czy nie narusza konstytucyjnej zasady władzy rodzicielskiej, a po drugie, pytanie jest takie, czy bardziej uważamy, że rodzice generalnie chcą dobrze dla swoich dzieci, czy nie w swojej masie.
Otóż zakładamy, że raczej chcą dobrze i to jest pewien spór, który się toczy w różnych obszarach.
Ale w praktyce wiemy, że nie zawsze tak jest, że rodzice chcą dobrze dla swoich dzieci.
Oczywiście, że nie zawsze, ale zasada dotyczy wszystkich.
Jakie zjawisko częściej występuje?
Czy urzędnicy, pracownicy różnego rodzaju instytucji i tak dalej skądinąd?
też w swojej masie zacni i chcący dobrze, no ale jednak jeżeli mamy wybrać, kto jest tym, który bardziej, no to jednak rodzice... Znamy powszechną dosyć praktykę w krajach zachodu, gdzie dzieci wbrew woli rodziców na przykład są poddawane tranzycji płci, potem tego żałują, rodzice nie mają na to wpływu.
Ale tu o tym nie było mowy, tu chodziło tylko o pomoc psychologiczną, o co apelują specjaliści i eksperci od lat.
Ja tylko się nad tym zastanawiam, dlaczego akurat...
Tutaj pojawił się jakiś problem w głowie pana prezydenta.
Jak rozumiem, odebrał to jako naruszenie władzy rodzicielskiej.
Powinni rodzice o takiej sytuacji przynajmniej wiedzieć.
Nie powinny się takie rzeczy dzieć za plecami rodziców.
Tak odczytuję to, aczkolwiek oczywiście należałoby spytać pana prezydenta.
To rzecz oczywista na to mała szansa żeby to u nas się pan teraz może większa będzie więcej czasu na pewno będziemy obiecuję z tego co wiem też wydał książkę wspomnienia czy to pan to ja nie jeszcze nie czy bardzo mocno promuje pan prezydent te te te książkę w ostatnich, dniach na pewno przeczytam bo.
Sam jestem ciekawy.
Kulis prezentury.
Już wiemy, że niektóre egzemplarze z podpisem pana prezydenta zostały porozsyłane.
Ciekaw jestem pierwszych opinii na temat tej książki.
Zostawmy tę książkę.
Kiedy ostatni raz widział się pan z Andrzejem Dudą i z pierwszą damą, Agatą Kornhauser-Dudą?
Z pierwszą damą nie miałem w ogóle okazji do jakiegoś takiego spotkania bardziej osobistego niż przy okazji jakichś oficjalnych wydarzeń.
Z panem prezydentem widziałem się kilka razy w czasie i teraz kurcze żeby tak umiejscowić No na pewno nie w ostatnich miesiącach bo jestem bo jestem ciekaw jaki jest taka Przepraszam taka dłuższa rozmowa to była ta o której mówiłem czyli to była jesień 23 roku to przekaz cpk tak, bo się zastanawiam.
Nie wiem, czy pan poseł oglądał wczoraj, no bo teraz jest cała seria tych pożegnań, to pożegnanie wczoraj z pracownikami kancelarii, no i tak szczęśliwej pierwszej damy, to ja panu powiem, że nie widziałem.
Uśmiechnięta, rozpromieniona, sama przyznała, że jest najszczęśliwszą osobą w tym budynku, w tej kancelarii z powodu tego, że druga kadencja męża się kończy, jesteśmy wolni, możemy iść.
Prawie, że wykrzyczała z taką radością w głosie pani Agata Kronhauser-Tudan.
Jestem ciekaw, czy
Czy takie ciężko, tak źle było w pałacu, że taka radość jest dla każdego?
Dla każdego, kto jest normalnym człowiekiem i nie ma jakiejś dysfunkcji osobowości, tak bym powiedział.
Im bardziej się jest na świeczniku, tym gorzej.
No to w takim codziennym życiu to niezwykle przeszkadza.
To już ochrona na przykład sob, czy w ogóle ochrona osobista jest dużą uciążliwością i nie jest żadną atrakcją czy luksusem, jak niektórzy to przedstawiają.
A co dopiero jeszcze prezydent głowa państwa gdzie mają protokół opisuje jak on tam ma nie wiem zaproszenie do toalety pójść nawet to nie, że od tak sobie pójdzie tylko tam pewnie są jakieś zasady, co jeść gdzie jest no człowiek jest w wymiarze takim codziennego życia
Można powiedzieć niewolnikiem tego całego rytuału, konwenansu, sytuacji oficjalnej jest bardzo rozpoznawalny.
Ja też czasem doświadczam negatywnych stron rozpoznawalności, ale to podejrzewam, że bez porównania z parą prezydencką, która nie ma chwili prywatności.
Bo tutaj uderza, czytałem bardzo wiele różnych opinii na temat właśnie tych słów pierwszej damy i tu uderza trochę to, że pierwsza dama na w czasie prezydentury nie zabierała zbyt często głosu, no i to wszyscy powtarzacie.
A tutaj tak po prostu cieszę się z tego, że już nie będzie.
Niezwykle aktywną i to ten ten to twierdzenie w zabieraniu głosu.
Ja czytałem to co kancelaria prezydenta też opublikowała o podziałalności ilości spotkań i tak dalej ale wie pan było wiele kontrowersyjnych.
Zagadnień, tematów, decyzji, które musiał podjąć Andrzej Duda.
Pamięta pan prezydenturę Lecha Kaczyńskiego, na którą pan też chwilę temu się powoływał.
Pani prezydentowa Maria Kaczyńska była zupełnie inna, ten głos zabierała.
Czasami nawet to był głos, który brzmiał zupełnie inaczej niż głos jej męża.
Tutaj nie było w ogóle zabierania głosu.
Czy to się...
W przypadku pani prezydentowo, ile pamiętam, bo to już sporo lat minęło, to też wbrew pozorom nie było tak często, zdarzyło się parę razy, dwa, trzy czy cztery razy.
Tutaj ani razu.
No po pierwsze, co by nie mówić, to Andrzej Duda został wybrany na prezydenta przez Polaków, a nie jego żona i to on ma mandat do tego, żeby się publicznie wypowiadać na różne tematy, mieć zdanie i tak dalej.
Formalnego ani nawet...
nieformalnego tytułu, zasadniczo pani prezydentowa nie ma.
Raczej wydaje mi się, że to jest taki żal tych osób, które z panem prezydentem w różnych sprawach się nie zgadzały i tak sobie myślały, wymyślały, że może pani prezydentowa mieć w tej sprawie inne zdanie i to inne zdanie wesprzeć, a nie wspierała, no i stąd taki zawód, ale no taka jest rola pierwszej damy.
Czyli pan się spodziewa po Marcie Nawrockiej, że też nie będzie zabierała głosów w różnych ważnych sprawach, no bo taka jest rola pierwszej damy, jak pan przyznał.
Pani Marta Nawrocka jest...
wolnym człowiekiem i obywatelem RP więc sobie będzie zabierać lub nie zabierać jak będzie chciała swoje opinie może każdy obywatel wypowiadać no ale prezydentem jest Karol Nawrocki to generalnie to on się będzie oczywiście wypowiadał i będzie ten głos pierwszej damy czasami jest bardzo potrzebny takie mam wrażenia szczególnie kobiety mają takie wrażenie które no pewnie też chciałyby usłyszeć co żona prezydenta ma do powiedzenia w różnych ważnych kwestiach no zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce
Pałac Prezydencki, w tamtym kierunku, państwo teraz tego nie widzą, tam jest Pałac Prezydencki, tu widzimy Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Spodziewa się pan, a propos właśnie bezpieczeństwa, że współpraca między prezydentem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem i rządem będzie dobra, bardzo dobra, poprawna.
Myślę, że to przede wszystkim zależy od rządu.
Pan prezydent, na ile wiem... Rząd stwierdzi, że to zależy od prezydenta.
Pytanie jest tak naprawdę jedno.
Czy pan premier Donald Tusk wreszcie przeczyta konstytucję i przeczyta wyniki wyborów w październiku 2023 roku i będzie się zachowywał w tym zakresie i w taki sposób, do jakiego ma mandat udzielony przez konstytucję, ustawę i wynik wyborów?
Jeżeli tak, to ta współpraca będzie dobra, natomiast jeżeli będzie próbował naruszać czy nie uznawać prerogatyw prezydenta, przykład już historyczny, no to ta próba naruszenia prerogatywy prezydenta do powoływania i odwoływania ambasadorów, gdzie rząd wszedł w kompetencje prezydenta,
złamał, jeżeli nawet nie formalnie treść konstytucji, to obszedł wieloletni, wielokadencyjny, z wieloma prezydentami, z wieloma rządami ustalony zwyczaj i próbował wymusić na prezydencie określone nominacje ambasadorskie.
No więc przy tego rodzaju działaniach oczywiście będzie zgrzytało.
Nie wygrał wyborów, musiał złożyć bardzo szeroką i bardzo zróżnicowaną koalicję i nie ma większości do przełamywania w etę prezydenta.
Nie ma możliwości zmieniania konstytucji i de facto można powiedzieć, że w pewnym sensie nie ma też możliwości zmieniania ustaw, o ile nie dogada się z prezydentem.
To rząd tu jest na musie.
To rząd musi... Że rząd nie ma prawa rządzić tak naprawdę.
Nie, rządzić ma prawo, ale jeżeli chodzi o zmianę ustaw, no to polska konstytucja mówi, jak się zmienia ustawy, tak?
Sejm, Senat i podpis prezydenta.
Podpis prezydenta nie jest domyślny.
należny z góry, to trzeba pójść do pana prezydenta, powiedzieć, chcemy przyjąć taką, taką ustawę.
Czy może pan prezydent by chciał zaproponować jakieś rozwiązania, które my w tej ustawie uwzględnimy i wtedy pan prezydent ją poprze?
No i wtedy można te ustawy przeprowadzać.
Natomiast rząd obecny starał się tego nie przyjmować do wiadomości do tej pory, nie mogąc mieć ustaw, rządzić jakimiś uchwałami, sejmowymi rozporządzeniami, czy wprost łamiąc ustawy.
Mam nadzieję, jak rozumiem, to było w takiej nadziei, że za chwilę już się zmieni prezydent i ten nowy prezydent wstecznie zalegalizuje te wszystkie działania, podpisze wszystkie takie ustawy, powiedzmy, abolicyjno-retroakcyjne, które by to legalizowały i tak dalej.
Tak już nie będzie.
Prezydent ma dłuższy mandat niż obecny rząd i rząd się powinien z prezydentem po prostu ułożyć.
Dodam tylko nie wchodząc w te kwestie że rząd oczywiście ma zupełnie inne zdanie na ten na ten temat widząc te kwestie zupełnie inaczej ja jestem tylko ciekaw tego kiedy dojdzie do takiego pierwszego spotkania prezydent Karol Nawrocki premier Donald Tusk żeby panowie No bo chyba tego jak obywatele byśmy oczekiwali żeby panowie sobie po prostu w cztery oczy wyjaśnili różne ważne kwestie tym bardziej, że słyszymy o tym w jak.
Wiemy, w trudnych czasach żyjemy, a słyszymy o tym, że te czasy mogą być jeszcze trudniejsze.
Myślę oczywiście o Rosji, Białorusi, Chinach i tak dalej.
Ale też to ma wymiar instytucjonalny.
Pan prezydent też zapowiadał, że raczej częściej niż rzadziej będzie korzystać ze zwoływania rad gabinetowych, kiedy to prezydent przewodniczy obradom rządu.
A wie pan, kiedy może być taka pierwsza informacja?
Nie mam takiej informacji.
Natomiast jeżeli często, to siłą rzeczy pewnie już niedługo.
Za to bardzo szybko ma przystąpić do działania Karol Nawrocki, to mówią jego ludzie, Zbigniew Bogucki, czyli nowy szef kancelarii, który siedział na pana miejscu w ubiegłym tygodniu, mówi mi o tym, że w pierwszych dniach już po zaprzysiężeniu będą pierwsze inicjatywy, już teraz wiemy dokładnie kiedy, co, jutro.
czyli dzień po zaprzysiężeniu w Kaliszu na rynku głównym spotkanie Karola Nawrockiego z mieszkańcami tego miasta.
Ważny temat dla pana, temat Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Czy pan tam będzie z panem prezydentem?
Tak, tak, wybieram się.
To o 17 na rynku w Kaliszu jest spotkanie, ale poza te spotkanie będzie okazją do zgłoszenia pierwszego prezydenckiego projektu ustawy.
O CPK właśnie.
Czyli projektu ustawy, tak naprawdę obywatelskiego projektu ustawy, tak dla CPK, który został zablokowany w Sejmie.
Ten projekt oczywiście lekko zaktualizowany, no bo minęły dwa lata od czasu, gdy on powstawał i z przyczyn czysto legislacyjnych tam pewne rzeczy trzeba było zaktualizować.
To się odbyło we współpracy zespołu prezydenta Elekta z komitetem tego obywatelskiego projektu ustawy i taka zaktualizowana, de facto obywatelska, ale jako projekt prezydencki ustawa będzie złożona, a potem następne, następne i następne.
Czy tutaj pan prezydent Karol Nawrocki zaproponował już pan jakąś ciślejszą współpracę no bo ja pamiętam te wystąpienie jeszcze w czasie kampanii wyborczej prezydenta wtedy jeszcze nie prezydenta kandydata na prezydenta a propos właśnie CPK bardzo mocno to wspierał wtedy też spotykaliśmy się z panem poseł w tym.
samochodzie i mówił pan o tym, że pana to bardzo cieszy.
No teraz, kiedy już wiemy, jaki jest wynik wyborów, kiedy wiemy już, że Karol Nawrocki prezydentem no za chwilę będzie, to ta wcisła współpraca między panem posłem jako tym człowiekiem, który no za CPK odpowiada w rządach Zjednoczonej Prawicy, a prezydentem jakaś ściślejsza będzie.
Nie pytam, czy pan idzie do kancelarii, bo tu raczej nie, bo ten skład znamy, ale taka współpraca będzie, czy...
Tak, nie wchodząc jeszcze w szczegóły, bo przyjdzie moment, żeby ogłaszać formy i pewne pomysły na to, jak ona by miała przebiegać również w miarze z instytucją analizowanym.
To tak, taka współpraca będzie temat CPK i ogólnie rozwoju Polski, to jest jeden z takich tematów przewodnich, które panu prezydentowi bardzo leżą na sercu, zawsze leżały.
Mieliśmy wspólny briefing pod Sejmem, to było chyba pierwszy publiczny briefing w kampanii po ogłoszeniu Karola Nawrockiego kandydatem, gdzie on dokładnie to zapowiedział, co teraz wykonuje, bo to generalnie jest człowiek bardzo dotrzymujący słowa, więc nawet jeżeli ktoś tak chciałby przewidywać, czy wychodzić w przyszłość, co prezydent będzie robił, to wystarczy
Poczytać posłuchać jego wystąpień z kampanii co zapowiadał, że będzie robił to i to właśnie robi.
To będzie ta pierwsza inicjatywa jutro Kalisz pan poseł będzie towarzyszył panu prezydentowi w tej kwestii a czy dziś bo właśnie teraz nie wiem czy możemy to pokazać ile widzimy grupę z biało czerwonymi flagami jeżdżąc tutaj po powiślu widzimy też autokary które parkują które przywożą.
Polaków były te nawoływania ze strony polityków PiS-u żeby wszyscy którzy mogą przyjechali do Warszawy, ile autokarów od pana z pięknego polskiego Wybrzeża z Gdyni przyjechało dzisiaj do Warszawy szczerze mówiąc to nie wiem bo to też jest daleko posunięta samo organizacja do kilkanaście co najmniej.
Jest czy przyjechało czy jeszcze jest w drodze bo to jeszcze trochę czasu jest ale pewnie są też takie o których nie wiem bo to różne organizacje też się organizują skrzykują też wiele osób indywidualnie swoim samochodem czy pociągiem przyjeżdża będzie ludzi na pewno bardzo bardzo dużo.
Czy jakieś spotkanie klubu parlamentarnego PiSu z prezydentem już Karolem Nawrockim jest planowane?
No bo było to spotkanie całkiem niedawno z prezydentem elektem wtedy, a teraz już z prezydentem Nawrockim takie spotkania będą organizowane?
Myślę, że pan prezydent w ogóle z różnymi klubami, różnymi formacjami będzie się spotkał.
Akurat w tym momencie jakiegoś w najbliższym czasie zaplanowanego?
To nie ma, pan prezydent obejmuje urząd, chce od razu z marszu, z dużą dynamiką przystąpić do realizacji swojego programu, więc pewnie w najbliższych dniach będzie zajęty bardzo, ale pewnie takie spotkanie będzie.
Prędzej czy później, to rzecz oczywista.
Ale wiem, że pan prezydent w ogóle ma intencję, przynajmniej próby stałego, roboczego kontaktu z różnymi wszystkimi opcjami politycznymi, bo w ogóle w polityce należy rozmawiać i nawzajem wymieniać się informacjami, to jest rzecz normalna.
To prawda parę takich już prób było, że prezydenci mówili, że będą prezydentami wszystkich Polaków, to się rzadko kiedy udawało, ale trzymamy kciuki, żeby rzeczywiście tak było.
Zaczęliśmy od Andrzeja Dudy, dużo o Karolu Nawrockim, nic dziwnego i zakończymy na Andrzeju Dudzie, który przyznał w tym wywiadzie, który przywoływałem już w Polsacie, że na emeryturę to on się nie wybiera.
Czy pan wie, co będzie robił Andrzej Duda teraz?
Poza tym, że odpocznie przez najbliższe tygodnie zapewne, ale wie pan, co...
Politycznie będzie robił, bo mówił, że się nie żegna, że będzie dalej służył.
Że nie mam takiej informacji, ja pana prezydenta znam w roli pana prezydenta.
Nie mamy jakichś szczególnie bliskich, osobistych kontaktów, choć każde to spotkanie sobie bardzo ceniłem, bo jest to w ogóle bardzo ciekawy rozmówca w ogóle, pan prezydent Andrzej.
Zresztą Karol Nawrocki też tu się trochę lepiej znamy.
jak na politykę młodym człowiekiem, wielu czołowych polskich polityków jest dużo starszych od pana prezydenta Andrzeja Dudy, więc jeżeli tylko będzie chciał, to na pewno ostatniego słowa w polskiej polityce nie powiedział.
Byłby dobrym premierem?
Pewnie tak, choć ja absolutnie, proszę z tego broń Boże nie robić, nie ustawiam, że ja kogoś na premiera mianuję.
Talentów jest wiele, no z takim doświadczeniem każdą funkcję w państwie właściwie, no prawie każdą może za jakimiś bardzo wąsko specjalistycznymi z jakiejś specyficznej dziedziny pan prezydent niewątpliwie mógł pełnić.
Marcin Chorała, bardzo panie pośle dziękuję.
Ja dziękuję.
I do zobaczenia, bo komentować będzie na pewno co w najbliższym czasie.
Marcin Chorała z PiSu opuszcza nasze mobilne studio, a do naszego mobilnego studia wsiada już profesor Przemysław Fesadura, socjolog Uniwersytet Warszawski.
Dzień dobry panie.
Dzień dobry.
Profesorze, miło pana widzieć.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Panie profesorze, czy dzisiaj w polskiej polityce 6 dzień sierpnia zaczyna się jakaś...
Nowa era czyta prezydentura Karola Nawrockiego to będzie takie wydarzenie które będzie w stanie przebudować polską scenę polityczną.
Nie wiem, czy prezydentura będzie takim wydarzeniem, to pewnie będzie jakiś proces, zobaczymy.
Natomiast wydaje mi się, że my już wchodzimy w troszeczkę inną epokę i te ostatnie wybory i kampania wyborcza to był ten moment zmiany, takiej sygnalizacji, że jesteśmy, że wchodzimy w okres...
Bo dzisiaj będzie zaprzysiężenie nowego prezydenta, ale wchodzimy w okres takiego troszeczkę bezkrólewia.
Chodzi mi o to, że kończy się stary podział na Polskę PiS i anty-PiS.
Do gry wchodzi inna siła, Konfederacja, która ma trochę inny pomysł na organizację centralnego konfliktu politycznego i
I o wyniku tych wyborów przesądziły właśnie tego typu procesy.
Mieliśmy do czynienia z takim jednak bezprecedensowym sojuszem tych prawicowych elektoratów.
To nie było takie zagłosowanie w stylu tym, jak 10 lat temu wygrywał Duda, kiedy pojawił się Kukiz, taki zupełnie znikąd pretendent, a jego wyborcy...
Tacy ad hoc pozyskani poparli Andrzeja.
Tutaj mieliśmy do czynienia z bardzo stabilnym, świadomym elektoratem Konfederacji, elektoratem, który Konfederacja buduje.
W zasadzie od zawsze, jeszcze jej nie było, a już budowała swój elektorat.
I którego widać, że tak łatwo nie odda, mimo że prezes Kaczyński różne próby podejmuje, te deklaracje, różne wyciągnięte ręce w stronę polityków Konfederacji, do której to ręki być może chętnie by sięgnął Krzysztof Bosak, ale Sławomir Mencenu na to nie pozwala.
Tak, ale to jest też elektorat, to jest zupełnie inny od elektoratu PiS-owskiego.
Na tym zresztą oparte były wszystkie kalkulacje sztabu Trzaskowskiego związane z tym, jaki będzie ostateczny wynik, jak łatwo pokona niedoświadczonego kandydata PiS.
obywatelskiego.
Popieranego przez PiS.
Popieranego przez PiS.
Natomiast okazało się, że mimo, że te lektoraty są tak różne, to jednak doszło do zawarcia między innymi takiego sojuszu opartego tam na kilku takich kluczowych kwestiach.
Antysystemowość, bardzo silna, reprezentowana też przez Nawrockiego
Suwerenizm, to, że Polska przede wszystkim kosztem relacji z Unią Europejską, to jest też takie dalsze odchodzenie od zasad liberalnej demokracji.
To przekonanie, że potrzebujemy się tego w liderach, tylko, że zawieszaj zasady.
Bo prezes PiS całe życie polityczne bał się tego, że mu coś wyrośnie po prawej stronie.
No wyrosła mu ta konfederacja, która ma swoje poparcie, o którym wy już w swoich raportach ze Sławkiem Sierakowskim pisaliście nie raz.
No i ten elektorat wydaje się bardzo stabilny.
Ale jeszcze wyrasta mu Grzegorz Braun po tej prawej stronie.
Czy my jako społeczeństwo skręcamy tak mocno już na prawo, że do tej pory oczywiście...
Obok PiSu było coś na prawo, ale PiS z łatwością zjadał te mniejsze partie.
Teraz ma silną konfederację.
No i te konfederacje Korony Polskiej, czyli Grzegorza Brauna i jego kompanów, którzy, no sondaże na to wskazują, w przyszłym Sejmie mogą być prawie pewni miejsca, gdyby oczywiście wybory odbyły się.
Teraz skręcamy tak bardzo mocno na prawo jako polskie społeczeństwo?
Oczywiście tutaj napędzają to trochę politycy, ale...
Wydawało mi się, że strategia PiSu rzeczywiście polegała trochę na tym, że PiS poszedł mocno w prawo, tak bardzo w prawo, żeby na prawo od PiSu była już tylko ściana.
strzyjało, czy trochę to wynikało też z takich procesów, którym podlega polityka, tym samym, którym podlega sfera medialna od czasu internetu, to znaczy algorytmy lubią różnice, skrajności, więc ginie to, co po środku i polityka też już od dawna przestała polegać na poszukiwaniu największego wspólnego mianownika, a partie takie klasyczne dla europejskiej demokracji, partie typu Catch-all, które są bliskie środka i radykalizują się,
I dokładnie to zrobił PiS.
Tyle tylko, że tam się nagle zaroiło.
To już nie jest tak, że tam jest Konfederacja.
To już nie jest tak, że tam jest... Sama Konfederacja jest zróżnicowana, no bo Mensen a Bosak to są... Chociaż ukrywają to bardzo skutecznie.
No jasne, no bo nie chcą pokazywać, że... Siła Konfederacji polega na tym, że ona rzeczywiście...
Te skrajne różnice opowiada jako różnorodność w jedności.
No tam z tą jednością to jest... Oni pogodzili tak naprawdę ogień z wodą.
Skrajnych neoliberałów, ale takich już w zasadzie nie są neoliberałowie.
To jest po prostu darwinizm społeczny.
Jednocześnie z narodowcami, którzy są socjalni.
Zawsze narodowcy tacy byli, prawda?
Więc tam są po prostu pozamykane pewne skrajności, ale powstaje wrażenie jedności.
Więc różnice między Mencenem a Bosakiem to już są spore różnice.
Do tego Braun, na którego tle to Mencen wychodzi na takiego umiarkowanego, mistrzowego polityka.
A przecież tam jeszcze jest Bąkiewicz i jeszcze parę postaci, które są przecież karmione też przez tą prawicę, przez taki Flirt z tymi środowiskami.
Teraz może prezes przestrzegać, żeby nie patrzeć tak mocno w prawo, na tą wschodzącą siłę, żeby powrócić do PiSu i do tych takich bardziej tradycyjnych prawicowych wartości, ale
Ale z drugiej strony wszystko, co zrobił wcześniej, no to karmiło tamte środowiska i wydaje się, że na długi czas będzie nasze życie polityczne dominowane przez to, co kiełkuje tam po prawej stronie.
I o ten czas chcę zapytać, bo nasi widzowie też piszą, dokładnie pani Elżbieta, że świat brunatnieje.
Widać to gołym okiem.
Czyli to nie będzie tak, że to jest chwilowy zachwyt tym...
Takim podejściem nacjonalistycznym, takim podejściem, nie chcę powiedzieć konserwatywnym, bo to akurat nie ten wymiar tu jest najistotniejszy, ale takim antyuchodzczym, takim, że my tutaj w Polsce musimy się zamknąć, praktycznie się zabarykadować, to nie jest chwilowe z tego, co pan profesor mówi, tylko to jest coś, czym zostaniemy na dłużej jako społeczeństwo.
No tak to wygląda, to znaczy nam się ciągle nie zakończyła, ona moim zdaniem nie osiągnęła nawet apogeum, ta faza populistyczna, populizm pojawiał się w historii.
Jeszcze apogeum nie osiągnęła, to co będzie za chwilę?
No nam się tylko wydawało, że już mamy apogeum za sobą w momencie, kiedy Trump przegrał wybory, a w Polsce wybory wygrał Tusk.
No i to były takie sygnały, że okej, no to może już tą gorączkę populizmu mamy za sobą.
No nie, Trump wrócił, w Polsce wygląda na to, że wraca PiS i to jeszcze nie sam, tylko w objęciach razem z Konfederacją, więc na pewno to nie jest koniec.
Ale sam populizm nie jest jeszcze takim totalnym zagrożeniem dla demokracji.
Populiści są wrogami wolnych wyborów.
Wybory to jest największe święto populizmu.
Jasne, że to są wybory traktowane jak plebiscy.
Ale to jest w ogóle cała opowieść fundamentalna populistów.
To znaczy wprowadzenie tych moralnych podziałów na dobrych i złych i oparcie na tym,
I teraz to nie jest zagrożenie dla demokracji, ale rozmontowywanie różnych zasad liberalnej demokracji, praw mniejszości, rządów prawa, etc.
grozi obsunięciem się w autorytaryzm, a w każdym razie obsuwaniem się w autorytaryzm.
I to, co teraz obserwujemy, nie tylko na świecie, ale w Polsce, to jest taka rosnąca faszyzacja tego życia publicznego.
To, co się dzieje na granicach.
To, że w pewnym sensie, jeszcze nie tak bardzo dosłownie, ale państwo traci taką swoją podstawową propozycję.
Monopol na prawomocne użycie przemocy.
Pojawiają się bojówki, które chcą na własną rękę stosować przemoc.
A co więcej, państwo na to pozwala.
Tutaj ja zupełnie nie rozumiem, dlaczego rząd Tuska działa pod dyktando Bąkiewicza i zamyka granicę na jego życzenie.
Kolejność powinna być taka, że najpierw powinni zamknąć Bąkiewicza, a dopiero potem ewentualnie granicę.
No to niby zapowiadają rządzący, że Bąkiewicz nie będzie bezkarny, na razie nic się w tej kwestii nie dzieje.
Ale zapowiadając takie rzeczy, pogarszają sprawę o to tak jak z Braunem.
Panie profesorze, a co w takim razie, bo mówimy dużo o Konfederacji, mówimy dużo o PiS-ie, o tym, że skręcamy na prawo.
Co w takim razie powinna zrobić koalicja 15 października, który oczywiście też nie jest tworem jednorodnym, no ale koalicja rządząca w tym momencie, żeby w jakiś sposób przeciwstawić się tym trendem, o których pan profesor mówi, no bo widzieliśmy już w kampanii wyboczej Rafała Trzaskowskiego, który...
Bardzo starał się skrywać tę swoją twarz liberała pod tym kątem społecznym, pod kątem różnych kwestii światopoglądowych.
Różni ministrowie w rządzie Donalda Tuska, o tym zrekonstruowanym jeszcze nie wiemy, bo na razie aż tak aktywni medialnie nie są, ale w tym przed rekonstrukcją raczej też starali się wchodzić w te buty,
Nie prawicy, ale już na pewno nie tak liberalnych, lewicowych poglądów, o jakich mówili wcześniej.
Czy koalicja 15 października będzie musiała iść tym trybem tych zmian, o których pan mówił i też raczej skręcać się w prawo, czy wręcz odwrotnie stawić się mocno i powiedzieć nie, my bronimy tych wartości niezależnie od tego, jakie są teraz trendy wśród społeczeństwa.
Zwróćmy uwagę, że ta popularność radykalnej prawicy jest właśnie oparta na takim przywiązaniu do wartości.
Oczywiście są wartości, które mogą być osobą przywiązanym do demokracji, zwłaszcza do modelu demokracji liberalnej obce, ale to są wartości.
skończył się taki świat, w którym można od tych wartości abstrahować.
To nie jest ideologia, bo populizm to są populczyny po ideologii, ale jakieś takie fundamentalne wartości czy jakieś tam idee pojawiają się.
I wydaje się, że ta kampania Trzaskowskiego była właśnie z tych powodów błędna.
Strategie na poprzednie wybory, gdzie trzeba było rzeczywiście nie licytować się z populistami inaczej niż stosując ich język, czyli trzeba było przywdziać maskę populizmu, pomylono z taką permanentną strategią na rządzenie polską, a to nie o to chodziło.
Chodziło o to, żeby poudawać populistów, żeby wygrać wybory, a potem zmienić warunki możliwości uprawiania polityki tutaj.
I oczekiwałbym od koalicji rządowej, że jednak zacznie walczyć o te liberalne wartości.
Oczywiście trzeba to robić z głową.
To nie może być tak, jak...
te kilka lat temu, kiedy zaczął się kryzys uchodźczy i takiej narracji oczywiście antyuchodźczej prawicy przeciwstawiono taką troszeczkę abstrahującą od lęków Polaków opartą na uniwersalnych wartościach humanistycznych narrację o tym, że wszyscy uchodźcy są tutaj mile widziani i jakby nie dostrzeżono, nie pokazano, że
Ci ludzie są uwikłani w wojnę hybrydową, to znaczy z jednej strony są ofiarami, ale z drugiej strony są wykorzystywani jako broń.
I o tym trzeba było mówić, więc to musi być taki mądry, świadomy liberalizm, ale jednak obrona tych kluczowych wartości z wolnością osobistą na czele.
I pytanie, czy rządzący mają jakiś w ogóle pomysł, jak dotrzeć do tego zjawiska, które pan profesor razem z Sławkiem Sierakowskim znakomicie opisali do tego cynicznego wyborcy, który jest zupełnie inny.
Mi utkwiła bardzo mocno w pamięci ta właśnie fraza cynicznego wyborcy, czyli tego, który nie jest przywiązany do jakichś tam barw wielce partyjnych, patrzy bardziej na siebie i nawet czasem głosuje na tych, z którymi się w wielu kwestiach nie zgadza, ale po prostu oni dają mu więcej albo jakoś tak do niego popatrują.
czy są w stanie to zrozumieć pani profesorze bo musimy niestety powoli naszą rozmowę kończyć jeszcze chciałem zapytać o.
Te wybory w 27 roku, czy po tym wszystkim, o czym rozmawialiśmy, po tych trendach, które są, po tym, o czym piszą też cały czas nasi widzowie, którzy zgadzają się z panem w tym, że ta faszyzacja wraca.
Czy tutaj właściwie z góry przesądzony jest wynik wyborów parlamentarnych w 27 roku i PiS, Konfederacja, być może Grzegorz Braun idą pewnym krokiem maszerując po władzę, czy jeszcze dla koalicji rządzącej nie wszystko jest w tej kwestii stracone?
W polityce nigdy nic nie jest przesądzone tak do końca.
To jest trochę jak z piłką nożną.
Ale jak są trendy, to bardzo trudno się ich przeciwstawiać.
Oczywiście.
Więc mniej więcej wiemy czego się spodziewać, wiemy kto jest faworytem w wyborach w 27 roku, ale...
Koalicja rządowa, żeby mieć szansę chociażby pomyśleć o wygraniu tych wyborów, to musi zacząć od tego, że zwiększy skuteczność rządzenia.
Bo tego się nie udało zrobić.
Półtora roku eksperymentowania z tym, czy da się administrować państwem bez prezydenta, bez mocy zmieniania ustaw, no jakoś nie było korzystne dla koalicji rządowej.
Muszą w inny sposób zacząć to robić, tym bardziej, że mieli trudniej.
A to i tak nie wystarczy.
To jest dopiero warunek tego, żeby w ogóle mogli się liczyć.
A dwa, muszą rzeczywiście odświeżyć liberalną narrację, uczynić na powrót tych wartości coś takiego świeżego, ożywczego i porywającego ludzi.
Bo nie da się wygrywać wyborów, jeśli nie ma się porywającej narracji.
W tym momencie strona demokratyczna jest w defensywie, porywające narrację proponuje prawica, a tutaj mamy tylko takie reaktywne próby działania w narzuconych przez prawicę warunkach.
To już na sam koniec i proszę Panie Profesorze o krótką odpowiedź, czy tym, który będzie w stanie porwać Polaków będzie nadal Donald Tusk, czy jego czas już minął i on już nie porwie tych tłumów, co jest niezbędne przy okazji kampanii wyborczej i ewentualnego kolejnego zwycięstwa?
Wszyscy twierdziliśmy, że czas prezesa Kaczyńskiego się skończył, a błysnął jednak na Wrockim, chociaż to był już naprawdę taki ostatni moment.
Więc być może jeszcze coś przed Donaldem Tuskiem, ale zdaje się, że jego czas w polityce kończy się i potrzeba tam świeżej krwi i nowych twarzy.
Być może będzie to Radosław Sikorski, pożyjemy, zobaczymy.
Przemysław Sadura, Panie Profesorze, bardzo dziękuję, dobrego dnia życzam.
Oczywiście zostajemy w tematach politycznych, no bo dzisiaj taki oned rano, no bo taki też dzień.
Prezydent Andrzej Duda kończy swoją misję, no a do Pałacu Prezydenckiego wprowadza się Karol Nawrocki.
A do naszego mobilnego studia wsiada Paweł Kowal, presja Młodej Komisji Spraw Zagranicznych, Koalicja Obywatelska.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
No taki ważny dzień dzisiaj nam w polityce się trafił, dlatego dziękuję, że pan znalazł czas.
Panie pośle, zapnijmy pasy i zanim jeszcze porozmawiamy o zmianach w Pałacu Prezydenckim, to o zmianach w rządzie.
Pan po tej rekonstrukcji rządu nadal jest pełnomocnikiem rządu do spraw odbudowy Ukrainy, czy coś się zmieniło w tej kwestii?
Jestem szefem komisji
w sprawie spraw zagranicznych i jeszcze w obrady do spraw współpracy z Ukrainą czyli w takim ujęciu uproszczonym pełnomocnikiem rządu ok czy to nic się w tej w tej kwestii po rekonstrukcji nie zmieniło, pani pośle z nadzieją obawą beznamiętnie jak pan patrzy na prezydenturę Karola Nawrockiego która rozpocznie się za godzinę z moją napisała do mnie przed chwilą moja przyjaciółka.
Nawet nie, bo płaczę.
Tutaj faktycznie jest dzisiaj tak troszkę pochmurnie.
A ja myślę, że nigdy nie wiemy, jak to w historii jest.
Czasami też takie sytuacje, których byśmy nie chcieli, bo inaczej by ktoś sobie wyobrażał ten dzień.
Ja na przykład, biorąc udział w kampanii Rafała Trzaskowskiego, potem się okazują z jakichś powodów dobre.
Nie dlatego, że nam się Karol Nawrocki spodoba, tylko może czasem historia albo opatrzność czegoś do tego potrzebuje, żeby nas czegoś nauczyć.
Żeby nas zmusić może w trudnych czasach do jakiejś synergii, nie wiem.
Ja nie jestem oczywiście zadowolony z tego, że Karol Nawrocki został prezydentem.
ale też już niebawem będziemy mogli sprawdzić jak to jest naprawdę współpracować z Karolem Nawrockim więc on dzisiaj jest niezapisaną kartą niech ją zapisuje my będziemy oceniać tam gdzie będzie możliwe będziemy współpracować będziemy szukać synergii ja myślę teraz właśnie o tych swoich stronach przyjaciółka stamtąd napisała z Podkarpacia w ogóle o wschodniej Polsce o lubelskim czy o podlaskim ludzie tam potrzebują dzisiaj bezpieczeństwa będą ważne tematy z Amerykanami
Będą redukcje wojsk amerykańskich w Europie.
Marzę o tym i od kilku miesięcy jestem bardzo skupiony na tym, żeby na swoim szczeblu parlamentarnym działać, żeby one nie dotyczyły tej redukcji wojsk amerykańskich Polski.
Będzie pierwszy duży taki test dla prezydenta Nawrockiego.
Z kolei na jego szczeblu.
Z prezydentem Trumpem, żeby tę sprawę ogarnąć pozytywnie dla Polski.
Będziemy dzisiaj w sprawie współdziałać na pewno.
Specjalna delegacja z Waszyngtonu i ona już jest w Warszawie.
Wczoraj w nocy zostało ogłoszone, że to jest właśnie taka niespodzianka, ta specjalna delegacja.
To są najbliżsi współpracownicy Donalda Trumpa.
Komuś się podoba, komuś się nie podoba, a ja patrzę na to jak państwowiec, jak polski polityk
I mówię dobra nawet jeżeli mi się osobiście coś nie podoba, że wygrał Karol Nawrocki szukamy synergii złapiemy jakąś synergię dla kraju to jest nasz moment w historii trzeba w tych warunkach działać.
A czy myśli pan, że pan premier i pan prezydent już Karol Nawrocki za chwilę będą w stanie usiąść pogadać tak po męsku w cztery oczy i powiedzieć dobra.
Panie premierze pan ma lepsze kontakty w Brukseli to niech pan zajmuje się tą polityką ja mam lepsze kontakty w Waszyngtonie ja zajmę się tą potem polityką premier się na to zgodził i obaj panowie w obliczu tego czy też pan mówi wschodnia granica wojna ta wizja 27 29 być może 30 rok jak mówią eksperci kiedy Rosja może poważyć się na tak na państwa na to no my potrzebujemy i współpracy z Brukselem i współpracy z Waszyngtonem Myśli pan, że to jest realny scenariusz prezydent i premier.
Odłożą na bok te wszystkie polityczne kwestie.
Ja tak myślałem, co się będę mówił, bo wiedziałem, że będę o to pytany.
Bo to jest najważniejsze, bo z perspektywy ludzi.
Będziemy wiedzieli już niebawem.
Ważne, żeby w takich trudnych sytuacjach powiedzieć partnerowi, twoja karta jest do zapisania.
Ja to bym chciał się powiedzieć.
Jeżeli ja bym mówił o rędzie swoje, jako poseł szef Komisji Spraw Zagranicznych do nowego prezydenta, to powiedziałbym, twoja karta jest niezapisana.
Może być zapisana lepiej niż prezydenta Dudy.
Możesz pójść w ślady prezydentów Rzeczypospolitej, którzy wykorzystali ten urząd do czegoś dobrego i zrobili dużo, bo takie przykłady są.
Pewnie dla prezydenta Nawrockiego trudno będzie kierować się przykładem prezydenta Kwaśniewskiego, ale może prezydenta Kaczyńskiego.
Więc niech to dzisiaj wybrzmi.
Wiadomo, że dla kogoś kto głosował na innego kandydata to nie jest łatwy dzień, ale to nie jest koniec świata, Polska się nie kończy.
Też czasami trzeba takiego chłodu w ocenie polityki i koncentracji na celu.
I ja dzisiaj taki jestem.
Ale też nie chcę wróżyć, bo już jutro będzie wszystko wiadomo.
Jutro, pojutrze, za miesiąc.
i wszystko będziemy wiedzieli.
A dzisiaj spodziewa się pan bardziej konfrontacyjnego tonu ze strony Karola Nawrockiego, to pierwsze orędzie, orędzie przed wami w Zgromadzeniu Narodowym.
Myśli pan, że to będzie rzeczywiście wyciągnięcie ręki, czy bardziej pokazanie, ok, teraz ja wchodzę twardą ręką i pokażę wam od pierwszych moich słów, gdzie są granice, co jest moje, co jest wasze na tym politycznym stole.
Nie wiem, zobaczymy, natomiast słucham ludzi ze względu na swoją funkcję, gdzie mam strasznie dużo możliwości spotykania,
Ostatnie odcinki
-
Onet Rano. Goście: Arłukowicz, Miernicka, Sever...
04.02.2026 11:41
-
Onet Rano. Goście: Suchoń, Samsonowicz, Ciesioł...
03.02.2026 09:45
-
Onet Rano. Goście: Dębek, Komornicki, Kowal, Os...
29.01.2026 09:46
-
Onet Rano. Goście: Gajewska, Barbasiewicz, Świt...
28.01.2026 08:53
-
Onet Rano. Goście: Gramatyka, Rak, Piotrowski, ...
27.01.2026 14:28
-
Onet Rano. Goście: Płudowski, Brejza, Bryc, Wil...
26.01.2026 09:15
-
Onet Rano. Goście: Sellin, Sadura, Chorzewska, ...
22.01.2026 11:14
-
Onet Rano. Goście: Panczenko, Motyka, Szewko, G...
21.01.2026 12:29
-
Onet Rano. Goście: Kwiatkowski, Trybalski, Góra...
20.01.2026 12:08
-
Onet Rano. Goście: Zembaczyński, Korus, Kołodko...
19.01.2026 09:40