Mentionsy

Onet Rano.
30.10.2025 11:30

Onet Rano. Goście: Karnaszewski, Wyrwał, Wójcik, Trela, Dębski

#płatnawspółpraca | W czwartek w #OnetRANO przywita się Dominika Długosz, której gośćmi będą: Michał Wójcik, PiS; Tomasz Trela, Lewica; Krzesimir Dębski, kompozytor; Anja Franczak, Instytut Dobrej Śmierci. W części #OnetRanoWIEM gościem Odety Moro będzie Helena Krajewska, Polska Akcja Humanitarna.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 624 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

Słuchaj Onet Rano od poniedziałku do piątku o 7.55.

Dzień dobry witam państwa bardzo serdecznie nazywam się Dominika Długosz i to jest Onet rano witam w naszym mobilnym, studio dzisiaj będzie bardzo na bogato będzie dużo polityki bo i Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości i Tomasz Trela z Nowej Lewicy oczywiście wszystko wokół zarzutów dla Zbigniewa Ziobro działki sprzedanej przez KOWR.

która leży na trasie do CPK i tak dalej, i tak dalej, ale będzie też sporo o takiej refleksji, która chyba wszystkim nam towarzyszy w tych dniach, ponieważ zbliża się 1 listopada, Dzień Wszystkich Świętych, kiedy wspominamy zmarłych, kiedy oddajemy się refleksji w ogóle nad śmiercią, więc o tym też porozmawiamy w dzisiejszym programie i zaczniemy od przeglądu prasy trochę jak zwykle.

rozłączyłam tablet muszę podać go Mateuszowi gdyż go rozłączyłam bo kliknęłam nie to co powinnam kliknąć nie umiem po prostu najwyraźniej najpierw jedziemy z przeglądem, prasy dużo o CPK w, gazetach na pierwszych stronach, gazety wyborczej ale już do mojego samochodu wsiada w tej chwili Piotr Karnaszewski z Forbes a dzień dobry dzień dobry.

wsiadaj nie będziemy nigdzie jeździć więc nie musisz zapinać pasów, daje ci do ręki, ja szybciutko tylko jeszcze przez pierwsze strony gazet się przerzucę, bardzo ciekawy sondaż na pierwszej stronie Rzeczpospolitej dwie kadencje i wystarczy czy powinno się znieść ograniczenia możliwości sprawowania funkcji wójta burmistrza i prezydenta,

Miasto do dwóch kadencji, tak, 38,1, ale to jest o tyle ciekawe, że, przepraszam, nie, 46,6, bo to jest pytanie odwrotne.

Czy powinno się znieść?

Nie, 46,6.

I to jest o tyle ciekawe, że w większości przeciwnikami zniesienia tego są wyborcy obecnie rządzącej koalicji, która jest za zniesieniem.

To jest bardzo interesujące, że albo koalicja straciła słuch, albo po prostu tak bardzo chce dopieścić PSL, że postanowiła iść na przekór własnym wyborcom.

I idziemy do tego Forbesa, bo wy macie dzisiaj 100 największych prywatnych firm, tak?

Jakie to są?

To są największe polskie firmy my jako jedyni nie robimy na rynku taki ranking to znaczy patrzymy nie tylko na przychodów firm gdzie głównie tak są urankowane firmy tylko bierzemy.

I wartość czyli musimy tak nawet wyliczyć większość firm oczywiście część firm jest notowanych na giełdzie to jest proste ale większość nie także szukamy to tej setki największych polskich przedsiębiorców.

To jest fajne ranking bo oprócz tego, że pokazuje jakieś tam wiesz największe firmy i kto dzisiaj jest tam największy wiesz akurat w tym w tym w tej edycji.

Dino czyli ta sieć Polska sieć znana pozdrawiamy Wilanów.

Artykuł o tym właśnie od tego wychodzimy.

Od tego a czym się stało No bo to jest jednak firma która wiesz która powstała tak naprawdę około roku 2010 to było 40 małych sklepów gdzieś pod Poznaniem i z tego Tomasz Biernacki zbudował największą firmę w Polsce warto 42 miliardy złotych 15 lat.

Piętnaście lat i to robi po prostu niesamowite wrażenie bo on nie stworzył start-up a wiesz Eleven Labs AI czy jakąś nie firmę medyczną on wszedł na najbardziej tradycyjny rynek który wydawał się totalnie już już zagospodarowany już poustawiany już care for Tesco Biedronka a on wchodzi z lokalną siecią i po prostu rozwala ten rynek wiesz to jest dzisiaj nie tylko największą polską firmą on jest większa od

w Polsce on jest większy od Carrefour a nie jest większy od Carrefour a po prostu na świecie wiesz a Carrefour zatrudnia 350 000 ludzi jest w 40 krajach, a Dino jest w Polsce i jest największą firmą jest większa od Carrefour także to robi wrażenie No i poza tym też widać jak dzisiaj rezonuje tak to co mówiłaś o Wilanowie też o tym właśnie piszemy bo to jest fajny przykład pokazujący tym, że kiedyś wiesz czy taką firmą która tak rezonowała to było TVN bo to była nie tylko to była firma nie tylko która zarabiała pieniądze dla swoich akcjonariuszy i była wielkim sukcesem

To była tożsamościowa pewnie tak stała się takim powiedzmy symbolem aspirującej klasy średniej która się bogaci i dla której to był jakiś taki wiesz odnośnik tego pokazania tego lepszego świata tych aspiracji a teraz właśnie fajnie to było widać przy Dino, że

też stało się pewnym symbolem tylko troszkę innej części społeczeństwa No bo jest takim powiedzmy mało miasteczkowym to nazywam wielkowiejską tak naprawdę siecią która wyszła z takiego poziomu małych sklepów dzisiaj wchodzi do coraz większych miast między innymi do Wilanowa i widać, że gdzieś tam powiedzmy dla mieszkańców Wilanowa takie dino a no

jest, no wydaje się taki sklep który może nie do końca pasować do koncepcji wiesz takiego miasteczka dla tej wyższej klasy średniej ale to to jak zostali obśmiani mieszkańcy Wilanowa za swoją wyniosłość i taką no takie No trochę taka była taka

wyśmiewał wyśmiewa i ludzie którzy się dzisiaj utożsamiają trochę właśnie z taką, to z dino którzy są inną trochę kategorią ludzi tak to są bardziej ludzie tacy indywidualiści mocno rozczarowani tacy którzy mają poczucie trochę nie mają wpływu tak gorzej się odnajdują w tym świecie ale dla nich to dino to jest takie wiesz tożsamościowe z tych

Strasznie dużo wniosków z jakiejś po prostu z historii o zadzieraniu nosa.

Coś was jeszcze zaskoczyło w tym rankingu, bo to rzeczywiście z tym Dino to jest niesamowite, bo ja dużo jeżdżę po Polsce, po Podlasiu, po Mazurach i o ile na Podlasiu na przykład Dino jest, to na Mazurach już go jest znacznie mniej, więc myślę, że oni mają jeszcze bardzo dużo miejsca do rozwoju.

Dokładnie.

w, Polsce coś jeszcze was zaskoczyło tutaj są jakieś nowe rzeczy takie zupełnie, zupełnie inne niż do tej pory wiesz co no już patrząc na okładkę na to jest Dominika Kulczyk No to też ona się znalazła tutaj nie przypadkiem No bo ona stworzyła stworzyła powiedzmy rozwinęła No bo to jest firma trwa po ojcu dzisiaj ona jest na 22 miejscu czyli firma Pola

Największy producent energii z wiatru w Polsce i nie tylko ona jest jakby fajnym takim biznesie zielonym ale teraz robi największą inwestycję w Polsce robiono przez inwestora prywatnego to jest 28 miliardów złotych i rozmawiamy z Dominiką o tym jak ona zebrała te pieniądze.

No bo to naprawdę robi wrażenie No i o tym jak się odnalazła No bo akurat Dominika to jest taki fajny przykład przedsiębiorczyni, a no która oczywiście odziedziczyła ten biznes i ona go rozwija ale która w ogóle nie została wychowana w taki sposób, że miałaby w ogóle tym biznesem zarządzać to jest to fajna historia jak z nią rozmawiamy o tym co jak to się wydarzyło, że ona kiedy była ona była podczas kręcenia jednego z tych swoich odcinków.

tego programu dla TVN a w Kolumbii, wiesz latała gdzieś tam po samych nam dostała telefon, że poenergia ma być sprzedana, że Sebastian i brat sprzedaje poenergia i w tym momencie do tej pory ona w ogóle się praktycznie nie zła biznesem była zawsze w dzieciństwie wychowywana przez ojca, że ona to będzie wiesz od, filantropii od tego żeby wiesz tak trochę jak wizerunkowo tą całą rodzinę prowadzić a Sebastian miał robić biznes

Jedyny biznes który tak naprawdę ją interesował w tym co stworzył jej ojciec to była ta energia z wiatru No bo ona jest taka mocno zielona i w tym momencie to wiesz poczuła taki zew krwi i uznała, że nie nie, że to absolutnie to ona się na to nie zgadza, że w takim wypadku to ona się nie zgadza, a następnie jak się nie zgadzasz no to weź i sobie nie upozorządzaj i wiesz i to jest i to jest fajna ten i ta firma wtedy była warta pół miliarda, dzisiaj jest warta siedem, znaczy to pokazuje też, że to był dobry rok i to jest w ogóle

Fajna rozmowa uważam z Dominiką o tym jak ten.

Będę jeszcze państwu pokazywać Forbes'a z Dominiką Kulczyk na okładce.

To jest Dominika Kulczyk, a tutaj jest 100 firm.

W środku możecie państwo o nich poczytać.

100 prywatnych firm największych w Polsce.

Dziękuję ci Piotru bardzo serdecznie.

Ja kończę przegląd prasy i idę do mojej polityki.

Dziękuję ci bardzo i proszę państwa ja jeszcze jeden jedną rzecz ze strony głównej onetu.

Tytuł tego to jest Konfederacja gra o całą pulę Polacy odpowiedzieli na kluczowe pytanie sondaż znaczy się.

Bo Konfederacja rzeczywiście chyba chce zarządzić.

Po następnych wyborach Przemysław Wippler, prawa ręka Sławomira Mencena mówi, no nie będziemy wchodzić w koalicję z nikim, kto nam nie da premiera.

I zadaliśmy pytanie Polakom.

Czy popiera pan, pani scenariusz, w którym Konfederacja po wyborach 2027 uczestniczy w tworzeniu rządu?

I tu jest kilka odpowiedzi, które można wybrać.

Tak, wspólnie z PiS-em.

Tak, wspólnie z K.O., tak, w innej konfiguracji, nie.

I teraz tak, nie, to jest najczęściej wybierana odpowiedź, to jest 37%.

Tak, wspólnie z PiS-em, to jest druga z kolei odpowiedź, 24% tutaj na niebiesko.

Tak, wspólnie z K.O., 12%.

wyborcy wyborcy koalicji obywatelskiej zapewne w ogóle nie chcą widzieć takiego mariażu tak w innej konfiguracji 10% niewiele mniej niż z koalicją obywatelską.

A więc.

Albo tak, że większość wyborców, bo wszyscy dodani do siebie wyborcy uważają, że Konfederacja powinna brać udział w tworzeniu jakiegoś gabinetu z którąś z partii, która zapewne wygra wybory.

No bo umówmy się, że sytuacja w tej chwili jest taka, że któraś z tych dwóch partii największych, PiS albo KO, wygrają wybory.

Albo nie powinna tworzyć rządu w ogóle.

Jak zagłosują i jak Konfederacja w jakiejś sile wejdzie do sejmu to takie będzie miała szansę na tworzenie rządu więc to decyzja wyborców a nie sondaży przed wyborczych i zapraszamy naszego pierwszego gościa Mateusz ja ci oddam tutaj Forbesa bo on ciężki i oddam ci pozostałe gazetki bo mi tutaj się plączą dziękuję ci bardzo i zapraszamy naszego pierwszego gościa którym jest Michał Wójcik.

z Prawa i Sprawiedliwości nie gdzie mi się podział nasz pierwszy a przepraszam przepraszam przepraszam przepraszam w ogóle mi się cały cały ten układ dnia pomieszał teraz przepraszam Marcin wyrwał dlatego, że Marcin ma bardzo ciekawy artykuł dzisiaj w onecie Marcin wyrwał z Anetu oczywiście, bardzo ciekawa historia o polskich dronach ja przeczytałam 1000 razy już do tej pory

że Polska będzie potęgą w produkcji dronów, że będziemy ich produkować dziesiątki, setki, miliony, że stawiamy na drony.

Marcin, no chyba te pierwsze próby nie wyglądają jakoś specjalnie optymistycznie.

Tak zagaję bardzo delikatnie.

Witaj Dominiko Witam państwa, jest takim pierwszym dramatem dla nas to jest to, że my te pierwsze próby to, realizujemy, 10 lat po ponad 10 lat po wybuchu wojny na wschodzie, i, no ponad 3 lata po tak naprawdę rozpoczęciu rewolucji,

dronowej na w Ukrainie kiedy tam drony są już w zasadzie podstawą kiedy wszędzie się cały zachód mówi jak te drony są ważne my zaczynamy a jak zaczynamy to państwo teraz chyba widzą na obrazku tego rozbitego drona.

Pewnie pamiętają państwo kilka dni temu w Inowrocławiu, pojawiła się taka lakoniczna, informacja w mediach, że dron PGZ spadł na zaparkowane samochody według naszych informacji, ten dron to jest właśnie drony wizjer PGZ to miał być ma być chyba cały

Taki naprawdę super dron obserwacyjny zasięg 30 km kawał drona rozpiętość skrzydeł prawie 3 m. No ale no właśnie coś spadło tak to więc my dotarliśmy do raportu wojskowego z.

od ćwiczeń wojskowych które odbyły się w lipcu tego roku No i okazało się, że tam była cała masa problemów z tym dronem od tego, że on spadał po to po

problemy, że na przykład traci łączność ze swoimi operatorami na 40 minut, okazuje się, że dron nie jest kompatybilny z żadnym z używanych, w siłach zbrojnych RP systemów, pozycjonowanie jest tylko za pomocą GPS.

Co ty do mnie w ogóle mówisz?

Co ty w ogóle do mnie mówisz?

Jak jest możliwe, żeby dron, którego produkujemy i który ma być podstawą naszej siły dronowej, był niekompatybilny z używanymi w polskim wojsku systemami komunikacji?

Ja w ogóle nie rozumiem tego.

Ja muszę ci przyznać, że ja też nie rozumiem jak jak wojsko mogło mieć w ogóle tego rodzaju wymogi bo rozmawialiśmy z agencją uzbrojenia i okazuje się, że wiele z tych rzeczy agencja przyznaje, że jest zgodne z wymogami sił zbrojnych.

Innym kwiatkiem tutaj jest to, że jak pisze autorze raportu ten zestaw musi być przewożony w kilkunastu skrzyniach kompozytowych czyli można go dowieźć w pole działań operacyjnych tylko na ciężarówce.

No to jest dziś na współczesnym polu walki niemożliwe, kiedy wszystko jest celem właśnie dla tych małych dronów.

Ta ciężarówka zostanie po prostu rozwalona przez przeciwnika w ciągu minut.

Także sami jesteśmy bardzo tym zdziwieni ale jeszcze raz mówię to co nas to co nas najbardziej dziwi to to, że ten dron był, był konstruowany przez od 21 roku więc przez 4 lata był konstruowany.

I mamy w tym momencie no coś takiego rozmawiamy z ludźmi z wojska którzy też są bardzo zaskoczeni tym co już dostali tym na czym muszą operować mówią No przecież nie tak miało to wyglądać.

No chyba nie tak miało to wyglądać Wiesz co ja się na tym nie znam dlatego rozmawiam o tym z tobą ale mnie się wydaje, że powinny dron, że sens dronów to jest, sens małych słabo wykrywalnych jednostek latających.

które są w stanie robić różne rzeczy, bo mamy drony transportowe, które też są używane na polu bitwy, mamy te drony, które już służą do ataku niektórych obiektów, no ale jak coś trzeba wieść ciężarówką, to nie jest mały i słabo wykrywalny obiekt, po prostu.

Mały dron to jest oddzielny problem polskich sił zbrojnych, bo oczywiście każde siły zbrojne powinny mii małe drony i te duże.

W tym momencie widzimy, że najbardziej skuteczne, że pole walki najbardziej nasycone jest właśnie tymi małymi dronami.

My w ogóle nie ruszyliśmy jeszcze z jakąś dużo skalową produkcją takich małych dronów.

Opisywaliśmy z Edytą,

że, bo to jest nasz wspólny tekst opisywaliśmy już przypadki kiedy, polskie jednostki zapraszały na własne szkolenia swoich żołnierzy zaznaczając, że dobrze by było gdyby ci żołnierze posiadali swoje własne drony No bo trzeba przecież na czymś latać na takim szkoleniu.

więc jeżeli chodzi o małe drony No to w tym miejscu właśnie się znajdujemy na no teraz okazuje się, że jeżeli chodzi o te większe drony No to wcale nie jest lepiej szkolenie które właśnie opisywaliśmy też polegało na tym, że.

Ten duży dron ma zasięg 30 kilometrów, ale instruktorzy nie pozwalali żołnierzom latać dalej niż w zasięgu wzroku, no bo obawiano się, że to może się źle skończyć.

Zresztą podczas tego samego szkolenia utracono kontakt z innym dronem na 40 minut, a przypominam, że taki jeden dron, jedna sztuka kosztowała nas, podatników,

miliony siedemset tysięcy zł.

No to musiało być duży stres przez te 40 minut dziękuję Marcin bardzo serdecznie Marcin wyrwał Edyta żemła są autorami tekstu który znajdziecie państwo na onecie o tym jak wygląda nasza siła dronowa bardzo państwu serdecznie polecam i teraz mój pierwszy gość którego zdążyłam zapowiedzieć już wcześniej Michał Wójcik Prawo i Sprawiedliwość niegdyś wiceminister sprawiedliwości Dzień dobry Dzień dobry pan redaktor Dzi

Niegdyś Ziobrysta chyba wciąż Ziobrysta dzień dobry raz jeszcze, zapinamy pasy i jedziemy, panie pośle.

Chłodny ten poranek chłodny poranek pani pośle zaczniemy od zarzutów wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro w tych zarzutach znalazły się między innymi zarzut kierowania.

Zorganizowaną grupą przestępczą.

Pana zdaniem utrzyma się w prokuraturze w akcie oskarżenia.

Kosz na śmieci Przepraszam, że tak mi to.

No to postajemy najwyżej Poczekamy może zniknie.

No jak pan sądzi.

Powiem tak ale brzmi mocno prawda.

Zgadza się pani za mną.

Mrożąco wręcz dla opinii publicznej.

Otóż właśnie o to chodziło.

O tej grupie, która od dwóch lat praktycznie prowadzi zamach na różne instytucje publiczne w państwie, żeby właśnie to mroziło.

żeby była właśnie żeby był taki efekt medialny nie ma tam żadnych, podstaw do tego żeby przyjmować, że jest zorganizowana grupa czy była zorganizowana grupa przestępcza, była zorganizowana grupa przestępcza to musi być podział ról muszą być wydawane polecenia spotkania gdzie ludzie nie wiem spotykają się wiedząc, że chcą popełniać przestępstwa, ale to chyba nie było czegoś takiego.

Nie nie było czegoś takiego w żadnym razie i, uważam, że to jest wielka ściema i jeżeli pani redaktor się mnie pyta czy coś takiego się utrzyma w sądzie myślę, że się nie utrzyma uważam, że, efekt miał być medialny właśnie żeby był bo było przypisanie zorganizowanej grupy przestępczej żeby Donald Tusk mógł sobie, zaskoczenie prawda bo wy mówicie z kolei o zamachu stanu też nie ma żadnych dowodów na zamach stanu.

Ależ oczywiście, że są.

Nie, zamach stanu jest bardzo precyzyjnie opisany w kodeksie karnym, nie ma ani jednego, ani jednej przesłanki.

Ależ oczywiście, że jest.

Panie pośle, no nie ma nawet choćby próby siłą zmiany systemu.

Pani redaktor, pani redaktor, jest próba zmiany ustroju naszego, artykuł 127 kodeksu karnego.

Nie, nie, właśnie artykuł 127 jest niezwykle precyzyjny.

No precyzyjny i dlatego... I nie ma absolutnie żadnych przesłanek do zamachu stanu.

Od razu pani powiem, doszło...

Kto jest prokuratorem, krajowym legalnym dzisiaj.

Dzisiaj Korneluk.

Szanujemy, orzeczenia sądu czy nie sąd najwyższy stwierdził w orzeczeniu, że sąd najwyższy sąd najwyższy stwierdził tak a do człowiekiem który referował to sprawę to jest człowiek który uczył sędziów prokuratorów radców w to jest człowiek który ma ogromne doświadczenie który został nazwany przez te władze na przebierańce to jest haniebne i oni stwierdzili w sądzie

legalnym prokuratorem jest zupełnie kto inny to jest jeden z przykładów bo ja pani powiem, że możecie coś oczekiwać jako haniebne to oczywiście wasze święte prawo, nikt wam tego nie może zabronić tyle tylko, że to po prostu jest nieprawda trzeba było uważać na podstawie jakich przepisów powołaliście, Barskiego, na

przepisy tworzyłem i wiem który to jest przepis i to co mówi, obóz władzy jest po prostu haniebna to w kiedyś sprawiedliwość przyjdzie i dosięgnie nawet uznając, że, ale to dobrze ale to nie jest nadal zamach stanu Przepraszam No albo jesteśmy w państwie demokratycznym gdzie są decyduje i tutaj sędziowie zdecydowali, że, nie ma prokuratora legalnego w tej chwili na tej funkcji albo jesteśmy w państwie gdzie jest chaos i

Każda każda decyzja sądu tak jest decyzją którą pan będzie szanował może się komuś podobać albo nie ale jest to decyzja sądu taka i tyle i ale to jest tylko jeden z przykładów bo oni jeszcze napadli na KRS oni na przykład decyzja o

na Trybunał Konstytucyjny bo napadli powiem wprost na to jest kwestia tego żeby zablokować uposażenia sędziom przez to żaden kraj na świecie czegoś takiego nie widział Panie Panie pośle ale też nadal trzeba było nie trzeba było przyjąć normalnie że wybrano w 2015 roku trzech sędziów do Trybunału Konstytucyjnego zgodnie z przepisami wy żeście uznali tak Platforma wybrała dwóch nadmiarowych

zrobiła absolutnie popełniła błąd pierwsza ich o to pytałam wtedy czy uznają jak im skasujecie tylko, że wy żeście skasowali wszystkich pięciu oni popełnili błąd na dwóch wy żeście uznali dobra to już jedziemy po całości wywalamy wszystkich więc naprawdę możecie sobie wyrywać kto bardziej zaszkodził wymiarowi sprawiedliwości, bardziej niż Donald Tusk.

Pan minister Bodnar, pan minister Żurek w tej chwili, naprawdę, pani redaktor.

Andrzej Duda popełnił błąd wtedy i mówię to otwarcie, uwaga, otwarcie to mówię, że to był ogromny błąd, gdyby Andrzej Duda nie zawetował tych ustaw, to jestem przekonany, że dzisiaj bylibyśmy jako formacja polityczna w zupełnie innym miejscu polityki, no ale jest jak jest, trzeba iść dalej.

do Zbigniewa Ziobra czy nie sądzi pan, że, wasz lider, popełnił błąd przed komisją, badającą sprawę Pegasusa mówiąc, że to on był, Spiritus movens zakupu Pegasusa z funduszy Funduszu Sprawiedliwości, być może gdyby nie powiedział tego zdania jednego to nie byłoby tak łatwo stawiać mu w tej chwili zarzutu.

Zwróć uwagę pani redaktor, że wówczas, doszło do wielogodzinnego przesłuchania ministra Ziobro pomimo tego, że, jest bardzo ciężko chory i to widać zresztą po nim, że pani ten, pomimo tego, że nawet lekarze mówili, że nie może trwać dłużej przesłuchanie tam chyba niż dwie godziny to no chyba trwało nie wiem 7 czy 8 godzin, w czasie tego wielogodzinnego przesłuchania znęcania się praktycznie w czasie tego przesłuchania bo ja bym nigdy czegoś takiego nie zrobił w stosunku do osoby która jest ciężko chora.

No ale oni zrobili jako komisja pseudo komisja w czasie tego przez wielokrotnie pan minister Ziobro mówił tak to ja zdecydowałem o tym, że powinien być tak sprzęt który pomaga w. Wykrywaniu najgroźniejszych przestępstw, że taki sprzęt być powinien ale on nie podjął decyzji kierunkowej on nie decydował jaki sprzęt to nie on podjął decyzję.

No bo od tego w ministerstwie, po pierwsze, żeby przelać środki, to musi być podpis wiceministra.

Ja kierowałem budżetem, bardzo dużym zresztą, bo to jest koło 15 miliardów.

I chcę pani powiedzieć, że minister Ziobro nie podpisywał każdej decyzji.

To ja podpisywałem, brałem odpowiedzialność za to, tak jak każdy inny minister, który tak funkcjonują ministerstwa.

Więc to nie minister Ziobro podjął tą decyzję.

On mówił, że taki system jest potrzebny, ale nie taki konkretny, tylko w ogóle system do wykrywania...

Znaczy to woź podjął decyzję, że to ma być ten konkretny system tak i, że jest nie konkretny absolutnie Michał Wośpo.

Michał Woś podpisał, tylko zgodę na przelanie z funduszu sprawiedliwości 25 milionów złotych a konkretna

Konkretne decyzje jaki sprzęt co jakie parametry i tak dalej to podejmują służby to nie nie absolutnie nie podejmuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

Ja wiem, że to trochę jest na chłopski rozum w tej chwili ale czy pan słyszy.

minister Woś nie nie podejmował decyzji co jak tylko po prostu powiedziały Słuchaj potrzebujemy 25 baniek a już tam się nie interesuje co my sobie kupimy nie Panie redaktor jeszcze raz chcę powiedzieć gdybym ja na

Tak samo bym zrobił jak minister Woś, pewnie Zbigniew Ziobro zrobiłby dokładnie to samo, dlatego że przecież nie my jesteśmy odpowiedzialni za służby, nie my decydujemy jaki sprzęt, do czego jest potrzebny, my przekazaliśmy zgodnie z artykułem 43 Kodeksu Karnego Wykonawczego pieniądze na to, żeby taki sprzęt został zakupiony, ale jaki konkretnie, to już nie jest decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości.

Skoro to nie jest decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości to czy przypadkiem służby nie powinny tego kupować z własnych pieniędzy znaczy mają własne zabawki to niech je kupią za swoje.

Pani redaktor.

A nie za nasze.

Tutaj w tej sprawie kluczowe jest to, czy była podstawa prawna, czy nie.

Powiem pani tak, oczywiście, że była podstawa prawna.

To było wielokrotnie wyjaśniane na różnych komisjach.

Nawet mogę powiedzieć, że ja byłem również w tej sprawie przesłuchiwany jakby, czy była podstawa, jaka była, dlaczego, na jakiej zasadzie.

Chcę pani powiedzieć, że każde państwo musi dysponować takim sprzętem.

Przed nami Donald Tusk, jak rządził.

Ale pani pośle, ja to nie dyskutuję.

Ja nie dyskutuję z tym, że musi posiadać taki sprzęt, tylko niech kupują za swoje.

Pani redaktor, no dobrze.

Pani się mnie pytała, dlaczego, jaki konkretnie sprzęt.

Takie pytanie padło przed naszą władzą do Donalda Tuska.

I wtedy sąd zdecydował, nie muszą ujawniać, a nawet nie powinni ujawniać, dlatego, że taki jest interes państwa.

To służby decydują, jakim sprzętem, jakie ma parametry i tak dalej.

Dlatego, że tak jest skonstruowane prawo.

CBA nie może kupować za inne środki.

Tylko chcę pani powiedzieć, że dziwnym trafem jakoś CBA dostawało środki z grantów norweskich na przykład.

Więc też mógłbym zapytać, po co granty norweskie na różne rzeczy.

No to w takim razie, dlaczego postępowania nie są prowadzone przeciwko ludziom, którzy to decydowali?

No to niech pan złoży doniesienie do prokuratury.

Ja akurat uważam, że tu nie zostało złamane prawo, w ogóle, absolutnie.

To jest ściema.

Panie redaktor, to jest ściema, dlatego że Zbigniew Ziobro i Woź są ścigani za to.

Dzisiaj Ziobro i Woź jest ścigany za to, że podpisał ten dokument.

Ja pani gwarantuję, że gdyby pani była wiceministrem sprawiedliwości wówczas, również by pani podpisała.

Na szczęście w ogóle mi to nie grozi.

Dobrze zobaczymy czy to się utrzyma w sądzie ja pytam o to dlatego, że, że też mam wątpliwości co do tego czy akurat zorganizowana grupa przestępcza się utrzyma w sądzie przy czym uważam, że Zbigniew Ziobro i Michał Woś powinien powiedzieć, że zakupno Pegasusa ze środków nie należących do CBA.

Zobaczymy jak sąd załatwi te sprawy pan zadeklarował, że decyzje sądu są dla pana wiążące.

Mogę powiedzieć to tak minister Michał Włoch któremu wszedł na konto komornik.

Pokazuje ta sama sytuacja to, że to państwo nie ma żadnych hamulców.

weszli mu na konto zajęli tak by on sobie wziął po prostu te pieniądze on ani złotówki nie wziął to ludzie muszą wiedzieć, że bro też nie wziął Zbigniew Ziobro ani złotówki ani Romanowski, że złotówki nie wziął to to wszystko co jest nie Romanowski akurat nie wziął do kieszeni oczywiście nie wziął tylko zainwestował swoją polityczną przyszłość to znaczy a Donald Tusk jak inwestuje swoją polityczną przyszłość Pani obiecuje różne rzeczy i tak dalej to inwestuje swoją przecież tą przyszłość

Jako poseł No to ale Romanowski nie może a to z morza No to jest, pisa do pizzy dla, dla koła gospodyń wiejskich porównuje pan na przykład z programem nie wiem, in vitro tak bo tam są pieniądze ale oczywiście

Przecież każdy polityk działa po to żeby realizować określone cele polityczne i, chcę powiedzieć, że nie jest to nic dziwnego tak funkcjonuje polityka na całym świecie więc to, że nie wiem zabiegam o to żeby środki dostały straże pożarne Cóż w tym jest takiego złego tylko się mogę szczęślić nie z funduszu sprawiedliwości, bo nie po to został stworzony.

telewizor mi słuchacza, jeżeli jest przepis ustawy i przepis rozporządzenia który mówi, że pieniądze mogą być na, pomoc ofiarą przestępczości No to Przepraszam bardzo czy jeżeli są wypadki to są ofiary czy nie No to przecież wóz strażacki Czym jest gdzie naruszyłem tutaj prawa wypadek jest przestępstwem od razu ma lida nie jest.

Panie pośle póki żeście nie przyszli nie wpisali artykułu 11 do tej ustawy były dwa cele Funduszu Sprawiedliwości jedno.

Pomoc więźniom którzy wychodzą z więzienia i muszą znowu odnaleźć się w społeczeństwie drugi pomoc.

Ofiarą przestępstw.

Wy żeście z tego stworzyli fundusz do wszystkiego jak nie na Pegasusa to na piec do pizzy dla koła gospodyń wiejskich jak nie piec do pizzy to wóz, strażacki No na bardzo dumni z tego to jest pierwsza natomiast nasi przeciwnicy polityczni naprawdę niech się nie zbliżają do strażaków bo zostaną przepędzeni po prostu bo to jest hipokryzja w najgorszym tego słowa wydaniu.

Ja o piecu do pizzy, a pan do tych strażaków cały czas, bo piec do pizzy trudniej się tłumaczy, nie?

Nie, dlatego chodzi pani o koła gospodyń wiejskich.

Bardzo dobrze, że te środki były tam kierowane, bo w takich mniejszych społecznościach, wie pani, OSP, Ochotnicze Straże Pożarne, koła gospodyń wiejskich, to są te miejsca, gdzie się edukuje społeczność lokalną.

To gdzie my mamy, przepraszam, w jaki sposób edukować inaczej?

Cóż te kobiety zawiniły?

Przecież nic nie zawiniły, ani strażacy też nie.

Ale nic nie zawiniły, tylko Fundusz Sprawiedliwości nie był dokupowany.

dla kół gospodyń wiejskich stworzyliście fundusz na koło sobie pani na co był między innymi były środki na kamizelki dla dzieci, żeby chroniły dzieci przed to był mój pomysł chyba nawet, już nie pamiętam dokładnie natomiast żeby chroniły dzieci przed tym żeby, nie widać żeby widać i było lepiej po zmroku i pani, że też się z tego nie

z tego się musimy tłumaczyć, że została wybudowana klinika dla dorosłych z Funduszu Sprawiedliwości a dlaczego państwo nie mówicie, że 250 000 ludzi dostało pomoc dzięki Romanowskiemu bo zbudował sieć pomocy ludziom którzy zostali pokrzywdzeni przestępstwami.

Jest pomysł, znakomity pomysł, niszczony jest na tym przez obecną władzę.

Co z tą działką?

Bo odwracanie kota ogonem w postaci, dlaczego Tusk do tej pory jej nie odkupił, wydaje mi się być dość karkołomną pozycją.

To jest afera koalicji Obywatelskiej.

Przedał a Tusk nie nie znalazł.

Po pierwsze dziennikarze chcę podziękować za to, że wyjęli tą sprawę bo tak nie powinno funkcjonować państwo rzeczywiście tak nie powie to jest sztandarowa sztandarowy nasz pomysł na natomiast domy Donald Tusk chciał go wysadzić i się po

w sensie takim wizerunkowym, że, że tak naprawdę to teraz powinien wyjść, mógłby wyjść i zamknąć ten cały projekt, ale tego nie nie zrobi, bo mu nie pozwolimy na to, bo Polakom Pola Polska się musi rozwijać, natomiast chcę powiedzieć, że to jest afera Donalda Tuska, afera Koalicji Obywatelskiej, jego.

No ja czekam do tego momentu, kiedy to jest jego afera.

Pani redaktor, przez dwa lata prokuratura nie potrafi zająć się sprawą, tylko dziennikarze to wyjmują.

Wie pani, kiedy wszczynają śledztwo, pomimo tego, że leży to zawiadomienie, od wielu miesięcy wszczynają w dniu, kiedy dziennikarze decydują się na ujawnienie, co się działo tak naprawdę.

Ale to dziennikarze zrobili ale to robiła prokuratura dlaczego przez dlaczego przez 2 lata przez 2 lata, tak naprawdę ani kof nie zdecydował się na podstawie aktu notarialnego, odzyskać te nieruchomość Dlaczego tego nie zrobili będzie pan mi czytał punkty z tego aktu notarialnego ale wszystkie mi pan przeczyta jakie są warunki odkupu bo tam jest

8 8 8 punktów ja państwa zachęcę do czegoś żeby państwo tutaj pokażę nie wiem czy to to jest.

Pana Jabłońskiego.

Posła Pawła Jabłońskiego nie jest wyciąg z aktu notarialnego gdzie jest dokładnie napisane kiedy można kiedy można odkupić dlaczego tego nie zrobiono ale dlaczego to nie zrobiono tego problemu gdyby go nie sprzedano

Dobrze to jest tylko niech pani zwrócił uwagę, że co zrobił Jarosław Kaczyński natychmiast zawiesił posłów i powiedział wyjaśniamy zostało powołane zespół w Prawie i Sprawiedliwości.

Bardzo dobrze bardzo się cieszę, natomiast wyszedł wyszedł Donald Tusk i mówi, że to jest to jest afera PiS nie to jest afera wasza koalicja obywatelska.

Sprzedali bo ja nie rozumiem tego.

Pani redaktor to wszystko musi być wyjaśnione tak samo jak to dlaczego kampus był czy był wspierany czy nie czy kampania wyborcza Pana Rafała Czasowskiego była wspierana czy nie?

Ale na plakatach Daftony też się fotografował i brał udział w ich imprezach.

I to musi być wyjaśnione wszystko.

i tu pełna zgoda ale nikt nie mówi, że to jest afera Prawa i Sprawiedliwości to jest afera tej ekipy która przez dwa lata nie potrafi wydobyć Przepraszam nieruchomości wczoraj właściciel wydaje oświadczenie i mówi jakbyście się zwrócili to ja bym to zrobił oczywiście jak najbardziej oddam tą nieruchomość Dlaczego tego nie zrobiono Dlaczego tego nie zrobiono a Donatus miesza ludziom w głowach i mówi, że to PiS nie PiS no PiS bo PiS sprzedała.

Koalicja Obywatelska.

Jak to PiS sprzedało.

Bo nie pośle.

No to sprzedało no to sprzedało 2 lata po prostu szukują ludzi naprawdę pani pani pośle jeszcze szybciutkie pytaneczko czy pan brał udział w patriotycznej domówce w Katowicach, czy, patriotyczna domówka był tam Kaleta był tam byli tam był tam Dworczyk był tam Miller byli agenci służb, jak byłem był to pewnie już dawno byście państwo wiedzieli o tym i na pewno by pan śpiewał na 100%

Pani redaktor uczestniczę w różnych patriotycznych imprezach, akurat tam nie byłem, nie wiem kto tam był, trudno mi powiedzieć, a śpiewam w różnych miejscach.

Dziękuję bardzo serdecznie.

Wszystkiego dobrego.

Michał Wójcik, Prawo i Sprawiedliwość, był gościem Onet Rano w naszym mobilnym studio, a teraz zmiana, przeskakujemy na drugą stronę sceny politycznej, Tomasz Trelaw.

Dzień dobry.

Dzień dobry, Nowa Lewica.

Dzień dobry.

No to ja panu streszcze bo pewnie pan nie słyszał panie pośle Otóż cała afera z kowrem to jest wasza afera to znaczy Donalda Tuska najbardziej ale wasza też bo wy żeście nie odzyskali działki którą PiS sprzedało dwa lata temu.

Czyli oni ukradli, a ten kto nie odzyskał i odzyskuje to jest winien.

No to jest bardzo ciekawe i bardzo rozsądne jak wszystko co tłumaczy to całe złodziejstwo pisowskie.

Ja rozumiem, że tam się zapalił grunt pod nogami, no ale chyba głupszego tłumaczenia znaleźć na to wszystko nie można.

No niech się dalej pogrążają.

No tak tylko panie pani pośle ja też mam wątpliwość bo ja próbowałam się dowiedzieć tego właściwie od samego początku i jak to się stało, że bo ja wie pan ja nie wierzę specjalnie w dyskrecję polityków.

I od początku się zaczęłam zastanawiać jak to jest możliwe, że dwa lata temu ta działka została sprzedana, ktoś o tym wie, politycy o tym wiedzą i to wychodzi dopiero teraz.

Gdzie w tym czasie była prokuratura, gdzie był ten kowór, który powinien latać za tą działką od początku, dlaczego dawaliście się batożyć publicznie za CPK zamiast od razu wyciągnąć kwity dotyczące tej działki.

Ojej, jak ktoś tu niebadalnie głośno słucha obok nas muzyczki.

Ja tego nie rozumiem.

Dlaczego dopiero teraz prokuratura działa w tej sprawie?

Pani mówi, że politycy wiedzieli, ja na przykład nie wiedziałem.

Nie no zakładam, że wiedzieliśmy, że nie, że wiedział, tylko, że byli jacyś politycy, którzy to wiedzieli, wczoraj słyszałem wypowiedzi pana dyrektora Skowru, który mówił, że były próby związane z tym, żeby nakłaniać nabywcę działki do tego, żeby on ją zwrócił, no nie był tym za bardzo zainteresowany, zainteresowanie jak rozumiem wzmożyło się w momencie, kiedy sprawa ujrzała

Światło dzienne.

No myślę, że tutaj KOWR, Ministerstwo Rolnictwa jeszcze w tej sprawie będą zabierać głos.

Natomiast nie podlega żadnej dyskusji, że odpowiedzialny jest ewidentnie ten, kto w czasie tej dwutygodniówki Prawa i Sprawiedliwości...

Wiedząc, że przegrali wybory, tę działkę sprzedał, mając oficjalne dokumenty z CPK, że ta działka jest im niezbędna do tego, żeby prowadzić dalej inwestycje i myślę, że wie pani, było tak.

wcześniej pewnie jeszcze jak nie wiedzieli o rozstrzygnięciach wyborczych, że, przygotowywali się do sprzedaży działki może w znaczeniu takim sprzedamy za 22 miliony za dwa lata wpadniemy na pomysł, że może te działkę będziemy chcieli odzyskać No i wtedy nie zapłacimy 22 miliony tylko może 222 miliony bo prawo i sprawiedliwość tylko było

100% jest zapisane, że po cenach z 2023.

No wie pani to po pierwsze żeby to mieć w 100% wiedzę trzeba byłoby zweryfikować cały akt notarialny ja nie znam takiej umowy z której wynika, że ten kto sprzedaje w ciągu 5 lat bez żadnego powodu może powiedzieć do tego co nabył oddaj mi te działkę po tej samej cenie.

No nie ma czegoś takiego.

Ja też mam wątpliwości.

Dlatego to trzeba dokładnie zweryfikować, sprawdzać.

Słyszę, że wchodzą w grę jeszcze jakieś decyzje samorządu terytorialnego, który musi zmienić plan zagospodarowania przestrzennego.

Tak, tam jest to w tych ośmiu punktach.

Więc podejrzewam, że tam jest bardzo dużo takich historii, które trzeba wypełnić.

Ale przyzna pani i przyznacie państwo, że w ogóle nie byłoby tej dyskusji.

Gdyby działki nie sprzedano no bo przecież to jest nie przymus sprzedaży tylko przywilej który należał do kowru i ministerstwa rolnictwa i z tego przywileju skorzystałem ówczesny minister Telus minister Romanowski nie mylić z tym który siedzi na Węgrzech.

ten może będzie też chciał na Węgry uciec ale na razie tego nie robi więc, afera jest, pisowska, tłumaczenie pisowskie jest beznadziejne i to tylko pokazuje, że no oni za co się nie brali to chcieli na tym, zarobić grube miliony.

prokuratura No ma pełne ręce roboty musi to wszystko sprawdzać weryfikować ja się też nie dziwię, że tam no za mało śledczych do aferzystów którzy przez 8 lat, rozkradali Polskę Panie pośle, do Pegasusa idziemy, mam wątpliwość co do zarzutów w postaci kierowania grupą przestępczą zorganizowaną zresztą przez ministra sprawiedliwości,

Po to mamy Trybunał Stanu, jest taka instytucja, wbrew pozorom niemartwa, chociaż dogorywa chyba.

I ministrowie powinni odpowiadać przed Trybunałem Stanu za tego typu historie i wydaje się, że ten zarzut

udziału czy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą jest trochę nadmierny przypominam, że takiego samego taki sam zarzut postawiono twórcą stanu wojennego.

Myślę, że Trybunał Stanu, a zarzuty karne to dwie różne rzeczy.

My w Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej rozpatrujemy dwa wnioski.

Jeden zakończyliśmy a propos Trybunału Stanu dla Świrskiego, drugi jest Glapiński, to jest taka odpowiedzialność stricte polityczno-publiczna, która po wyroku zakazuje tej osobie pełnienia funkcji publicznych, a tu jest jednak odpowiedzialność karna.

Zbigniew Ziobro ma postawiony zarzut stworzenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, czyli były prokurator generalny zamiast tępić mafię, sam mafię tworzył i nią kierował.

I teraz jak ja to rozumiem, bo Pegasus jest oczywiście jednym z elementów tego Funduszu Sprawiedliwości.

Ale głównie chodzi o to, że panowie z suwerennej, solidarnej Polski mieli w rękach bardzo potężny instrument, jakim jest Fundusz Sprawiedliwości.

I oni wpadli na pomysł, że skoro Jarosław Kaczyński ma subwencję i tej subwencji nie chce Ziobrze oddać, no to oni mają Fundusz Sprawiedliwości.

I według mnie śledczy mają wiedzę, że było to tak.

Były wyselekcjonowane podmioty, które dostawały pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości i później te podmioty odwdzięczały się politykom suwerennej Polski w postaci korzyści w kampanii wyborczej.

To mogła być korzyść wizerunkowa.

typu czeki, konferencje prasowe, zobaczcie jacy mili panowie przyjechali do mnie z czekiem, dali pieniądze, ale są też przecież historie związane z drukowaniem ulotek, banerów, plakatów, więc mogło też być tak, że te firmy dostawały pieniądze i powiedziały tak, no to posłuchajcie, my część tych pieniędzy przeznaczamy na to, co nam daliście, ale za część zrobimy wam tutaj przysługę i damy trochę materiałów wyborczych,

żeby wam było lepiej wam było taniej skoro wy nie macie tej subwencji nie jest tajemnicą, że na rady jeżeli chodzi o fundusz sprawiedliwości odbywały się w domu Zbigniewa Ziobry i on to zresztą sam przyznawał i sam mówił więc dla mnie te zarzuty to nie są błahe dlatego, że oni z funduszu sprawiedliwości zrobili sobie skarbonkę do finansowania własnych potrzeb wyborczych pamięta pani historię, że oni chcieli zrobić studio nagraniowe

Oni chcieli sobie tam kręcić spoty wyborcze oni chcieli sobie tam.

Dokładnie tak więc myślę, że jak śledczy mają te wszystkie dokumenty jak śledczy mają zeznania świadków a jest przecież zeznanie pana Mraza który nie był dyrektorem w Ministerstwie Sprawiedliwości są nawet nagrania.

No to tak na dobrą sprawę ziom, że będzie bardzo ciężko się z tego obronić i co więcej, no jeżeli były minister, były prokurator generalny ma łączne kary, może mieć na poziomie 25 lat, no to każdy sąd, który zobaczy ten wniosek o zatrzymanie i aresztowanie powie, dobra, no trzeba się na to zgodzić, no bo przecież facet ma odsiedzieć 25 lat.

W moim przekonaniu ziobro tak chojraczył, że się teraz doigrał i pytanie ile ziobro za sobą pociągnie ilu jeszcze tych delikwentów, bo wiemy, że jest woź strasznie wystraszony i on odpowiada za Pegasusa, bo to ja mogę to powiedzieć ze doświadczeń komisji.

Nielegalny zakup.

nielegalne wykorzystywanie tego oprogramowania i będzie ciężko obalić obronić tezę, że było inaczej przed sądem dlatego, że oni żadnych terrorystów nie podsłuchiwali a podsłuchiwali swoich oponentów politycznych, i to jest do zweryfikowania i do sprawdzenia w sądzie na podstawie dokumentacji No więc chciałabym poznać listę wszystkich

Myślę, że przyjdzie taki moment, że, że, że opinia publiczna też zobaczy te, listę i sprawdzi dokładnie, kogo to dotyczyło, natomiast.

Podsłuchiwanie przez własne państwo własnych obywateli to jest tak nieprawdopodobna ingerencja w swobody obywatelskie, że ci delikwenci z PiS-u w piekle się powinni zmarzyć za takie w ogóle pomysły już nie mówiąc o realizacji tych pomysłów.

No nadal to artykuł 231 mógłby być czyli tak zwane przestępstwo urzędnicze czyli przekroczenie uprawnień.

Jeżeli chodzi o Pegasusa.

Pegasus jest jednym z elementów Funduszu Sprawiedliwości natomiast tam jest wiele wiele innych zarzutów bo Pegasus to 25 milionów a zarzuty opiewają na 150 milionów złotych więc tak naprawdę to jest tylko jeden z

Panie panie pośle Waldemar Żurek minister sprawiedliwości mówi w Polsacie zdaje się powiedział, że w domu Zbigniewa Ziobro znaleziono dokumenty które nie powinny się tam znajdować znaczy zapewne dokumenty dotyczące dokumenty pochodzące z ministerstwa albo z prokuratury generalnej i dotyczyły one, udziału.

Osoby z rodziny Zbigniewa Ziobro w, mafii paliwowej.

No to już jest grube to już jest takie bardzo bardzo mocne bo tak no to ja to to są informacje które przekazuje pan minister Żurek ja takiej wiedzy nie mam natomiast No jeżeli były materiały i były dokumenty.

które dotyczyły członka rodziny i sobie je wziął do domu prokurator generalny żeby przeglądać może część dokumentów wyciągać a na bazie innych dokumentów wydawać polecenia swoim podwładnym No to to jest właśnie ta zorganizowana grupa to jest właśnie ta mafia która jednych kryje, innych okrada a jeszcze innym daje pieniądze żeby się ta struktura zorganizowana nie rozwijała no,

Ja mam wrażenie, że Prawo i Sprawiedliwość, a szczególnie Ziobro, był tak pewny, że wygrają kolejne wybory, że on po prostu na to nie patrzył.

Pamięta pani list Kaczyńskiego, pamięta pani wypowiedź pana Terleckiego, który mówił wprost o tym, że jemu się to nie podoba, PiSowi się to nie podoba.

Że oni wydają publiczne pieniądze na cele, które są do tego nie przeznaczone.

PiS wiedziało co robi Ziobro.

I w moim przekonaniu Jarosław Kaczyński też będzie słuchany w tej sprawie.

Pewnie na razie jako świadek, ale skoro Jarosław Kaczyński w 2019 roku alarmował, to znaczy, że wiedział.

Po co alarmuje jeżeli nic w tym zakresie nie zrobił to znaczy, że na to przyzwalał ziobro jeszcze przez 4 lata był nie minister sprawiedliwości prokuratorem generalnym i Jarosław Kaczyński to wszystko akceptował No tak naprawdę to jest wszystko bardzo grubymi nićmi szyte i w moim przekonaniu obywatele zobaczą, że pierwszy raz były prokurator generalny były minister sprawiedliwości będzie miał bardzo potężne problemy z wymiarem sprawiedliwości.

Widziałam ostatnio sondaże, średnią sondażową, bo tam jeden sondaż to tam wiadomo.

Brownowi znowu rośnie, PiSowi spada, Brownowi rośnie.

Można odnieść wrażenie, że PiSowi spada na korzyść Brauna.

Niepokojące?

Niepokojące, bardzo niepokojące, dlatego że ta brunatna prawica Brauna i Konfederacji ma się nie najgorzej i to powinien być taki punkt alarmowy dla całej naszej koalicji demokratycznej, żeby na tych ludzi uważać, bo oni mogą zgotować zdecydowanie gorszy los Polsce niż sam kraj.

PiS i ziobro bo oni mają inklinacje autorytarne oni chcą stosować zamordyzm oni uważają, że swobody obywatelskie to jest najgorsze co może być Polska ma być tylko dla Polaka jak zobaczą i człowieka o innej kolorze skóry to powiedzą, że trzeba go złapać i trzeba go stąd wywieźć bo to jest bardzo niepokojące ale wie pani co mam dobrą informację na koniec oni nie wygrają wyborów.

Pytanie tylko czy będziecie rządzić dziękuję bardzo i będziemy rządzić Tomasz, dziękuję bardzo miłego dnia życzę i kończymy z polityką na dziś.

I teraz zapraszam do mojego samochodu Krzesi Miradębskiego muzyka kompozytora Dzień dobry witam.

Musimy zamknąć i musimy się zapiąć bo będziemy jeździć i czy możemy rozmawii kierowca może rozmawiać tak rozmawiać tak rozmawiać.

Nawet kłócić się mogę jak się okazało.

Ja bym chciała porozmawiać o Stanisławie sojca.

I. Mam takie.

strasznie trudno jest stracić przyjaciela strasznie trudno jest go pożegnać tak zupełnie na pewno są takie momenty w których cały czas pan myśli o tym, że, co by co by powiedział Sojka, że trzeba mu coś opowiedzieć, że trzeba, że dobrze żeby był po prostu.

No Sojka Stasiu, to był

który odejściem swoim spowodował, że kraj nasz jeszcze mniej jest muzykalny i będzie to na pewno odczuwało się jego brak, bo był naprawdę postacią taką nietuzinkową, że najważniejsze było to, że on był nośnikiem takiej tradycji muzykalności,

Która właściwie zanikała w naszym społeczeństwie w naszym kraju bo wywodził się ze Śląska z tradycyjnej rodziny śpiewał w kościele od dziecka był ministrantem.

Ale rodzina była.

Całkowicie muzykalne takie wszyscy coś tak co co co teraz jest już rzadkością ludzie nie mają czasu na jakieś takie rzeczy żeby tam razem muzykować w domu, kolędy czasami ktoś umie zaśpiewać dwie zwrotki albo jedną i koniec się to się dzieje.

a to właśnie taka rodzina śląska tam było, dużo dzieci, wszystko dziecko grali na każdym instrumencie to naturalne ani w kościele też śpiewali na wesela pewnie może na weselach mniej ale i w domu się śpiewało i Stasiu grał na szczypcach i potem poszedł do szkoły muzycznej na fortepianie i miał dwóch braci którzy też, młodsi chyba byli to oni, byli potem frecistami.

Orkiestrze NOSP najlepszej w Polsce i harmonii Śląskiej grał, trzeci jeszcze wybrat był skrzypkiem fantastycznym grał w orkiestrze Śląskiej harmonii i i wszyscy śpiewali to było dla niej naturalne to co ja podkreślam czasami no jak ludzie wrzeszczą ochydnie na stadionach na przykład

My rodacy jesteśmy tak nie muzykalni nie nie wstydzimy się jedynie co dodajemy sobie otuchy na stadionach że wrzeszczymy.

Wszyscy lubimy pokrzyczeć.

500 Szkotów przyjeżdża na mecz Polska Szkocja przypuściła i ich słychać a nasi kibole drą zrywają gardła i nie ma bo nie umieją śpiać razem.

Ale angielskie piosenki stadionowe są jednak legendarne.

No to od tego się zaczyna, że proste to są rzeczy, ale już oni się nie wstydzą.

Oni w szkole śpiewają w Anglii czy w wielu krajach, hymno rano na przykład, i się nie wstydzą, że to jest naturalne.

U nas ludzie się wstydzą swojego głosu, więc wrzeszczą, żeby to jakoś przykryć.

No i ale to mówimy o takim ogólnej muzykalności No i stasi właśnie wychodził się z takiej rodziny tradycyjnie muzyka, że to było jakby normalna rzeczy i wtedy, nikt nie ma, treningi do tak nigdy nie ma kompleksu śpiewamy tak jak umiemy i fajnie jest i miło spędzamy czas a nie jakieś głupota prawda.

i i i Stasiu, wyszedł właśnie z takiego no oczywiście, że potem jeszcze poszedł do szkoły muzycznej, skończył szkoły tak jak trzeba i grał na szczypcach na fortepianie co tak jak ja zresztą identycznie i potem sam komponował oczy wstępnie już umiał już pewnie w tej kapeli domowej też oni wymyślali sobie jak głosy rozłożyć naturalnie prawda i.

i to się to to muzykalność naturalna i owocowała potem fantastyczną karierą Stasia który w wieku 18 lat pojawił się, na scenie miałem to było na to został już tam tak na zawsze i na zawsze i tak w mózgach po prostu na zawsze roku na festiwalu bluesowym się spotkaliśmy i on już był przyjechał miał był trochę młodszy ode mnie ale już był gwiazdorem bo fantastycznie.

Nie miał tremy czegokolwiek takiego tylko miał, wiedział, czuł, że ma do zaoferowania bardzo wiele i szybko stał się znanym muzykiem, on chyba ja nie wiem on się chyba powiedział pan, że, że wychodzi z tego takiego muzykowania domowego które, które, jest.

Podstawą podstawą to jest, chciałam użyć słowa bezwstydne ale to nie jest to nie jest to słowo zupełnie pozbawione tego wstyd u ale ja mam miałem wrażenie, że jego, że tremy lepiej, że tremy jakieś obaw naturalnie proszę bardzo nie wstydził się śpiewał tak

Chyba, kariera i popularność tolerancji, ta piosenka chyba ani nie była jego ulubioną piosenką ani nie była, tym co uważał za najważniejsze w, swojej, twórczości.

Chyba go zaskoczyło i trochę chyba miałam takie wrażenie, że go krępowało czasami No tak jest właśnie, ja akurat muszę też powiedzieć w takiej samej sytuacji bo nie wiem dlaczego jakaś tam piosenka się staje popularna to to ludzie wybierają.

Zagadania No i nic i tak samo tak zostaje z tą wiosną na pewno Stasiu oczywiście może swoje ulubione, piosenki był i czy nawet poważniejsze rzeczy bo bo pisał przecież większe formy, które razem zresztą robiliśmy.

czy do filmów, piosenki on też jest na pewno dziwił, że to się to chwyciło a to w ogóle nie jest popularne to to takie jest, jakieś nie ale właśnie bo tolerancja chyba uderzała to to w ogóle jest piosenka z początku lat 90 prawda więc

tolerancja to jest bo to się stało w ogóle modnym hasłem żeby bo byliśmy nie toleracyjni właśnie byliśmy zapóźnieni w Polsce, że na obcych do tej pory ma ma wersję do emigrantów No jak już takie fobie takich, prymitywnych, społeczeństw które jeszcze nie rozumie, czy można jak można żyć razem pomagać sobie jak można wzbogacać swoją kulturę własną inną kulturą i tak dalej No proszę większego spojrzenia na świat szerszego.

I to chyba właśnie trafiło w taką w taką najprostszą.

Nie chcę mówić, że tolerancja jest jakoś wyjątkowo prostą piosenką ale uderzyło w jakieś takie taką strunę zrozumienia w nas w środku w Polakach wszystkich też byśmy chcieli być tacy dobrze i mili nie.

No tak i, tęsknimy za tym żeby no właśnie być żebyśmy byli troszeczkę no mniej sporu mieli my ze sobą żeby nie nie tak wrzeszczyć nie ochydnie się obrzucać i tylko budować razem i coś robić a nie No to na pewno to był apel o jakąś taką łagodność o to żeby żeby się, no tak nawet w tej powie tutaj tym samochodzie macie ciągle różne tam nie tak no to jest starcia cały czas.

polityczne te straszne jakieś podziały i żeby to, zgodzie byśmy się lepiej rozwijali lepiej wszystkim by było i niby wszyscy dowiemy ale jest lepiej niż było w 90.

No chyba, że nie, że ja myślę, że nie, że spory się powiększają, że jest no taka nerwowość życia niesamowita, że na przykład nawet w tej branży muzycznej, która mogę powiedzieć, że no Stasia wykańczała, bo też jest to jest podróżowanie, to jest teraz kiedyś.

Troszeczkę będę się zaskarżył dba o jakoś o artystów czy coś a teraz sami jedź dojść parking znajdź sobie parking to ma koncert zaraz ale Stasiu idzie z całym co garnitur czy instrument jeszcze niesie coś i teraz to już w ogóle.

Wyjeżdżało się na blisko po kogoś a teraz przyjeżdża przylatuj sobie i przyjdź sobie weź Ubera przyjecie i, jest jakaś zaostrzenie takiej, atmosfery nieprzyjaznej, od początku że ludzie walczą o swoje bo mają też tyle problemów tyle no ile musimy jak umowę,

teraz czyta No to trzeba przeczytać bo tam wszystko tam jest, że, piszą w umowach artystów, że trzeba całkowicie żeby wypróć żyły żeby było jak najlepiej znaczy w skrócie mówię, że, jeszcze koncert i jeszcze coś tam i jeszcze spotkać się i jeszcze, na pewno social media i, bardzo męczący i i Stasiu się naprawdę

bardzo się męczył widzieliśmy się no niestety 3 miesiące gdzieś tak przed jego śmiercią.

W mieszkaniu na kawce rozmawialiśmy no i widziałem, że jest wyglądał nie za bardzo już się męczy po prostu, że to o czym rozmawialiście.

Akurat mówiliśmy o tak sobie wspominaliśmy o właśnie piosenka o tych jak jak jak mi uratował skórę na przykład czas na słuch czy pogody bo taka piosenka którą zdegradowano wyrzucono w ogóle, jedyna piosenka z opora wyrzucona i potem Stasiu wziął to i zaśpiewał i mi uratował piosenkę Stasiu akurat więc jestem bardzo wdzięczny.

No i rozmawialiśmy w ogóle właśnie o takiej branży, o tym takim niespokojnym życiu, bo troszeczkę był, widać już po nim, bo że coś źle czuł.

No a tutaj terminy umowy z bardzo drakońskie kary za jakieś tam nie do patrzenia czy nie nie brak przyjazdu No no, zaostrzyło się to bardzo kiedy właśnie jeździliśmy sobie na koncerty były czas na spotkania, no mała wózeczka czy małe,

to ta bycia twórcą prawda ten właśnie czas który możecie poświęcić na to żeby się ze sobą spotkać żeby sobie porozmawiać żeby się wymienić tym co wam gra gdzieś w środku bo od tego, budowania doświadczeń i tych rozmów się buduje też swoją twórczość nie.

Tak i się dowiaduję nawet o, że ten ktakor załatwił taki utwór, a ty słyszałeś takiego i takiego, jest wymiana informacji, jest bardzo ważna, bo to taki jest we Francji, zobacz, Francuza tak jest, posłuchaj jak fajnie, a tu zobacz, no to to wzbogaca.

No świat pogląd muzyczny artystyczny w ogóle tak tak tak takie spotkanie prawa, informacje w obiekt informacji nowych, że jeszcze ludzie takie rzeczy robią a to takie jest coś świat nasz jest wspaniały, pod tym względem, że możemy sobie teraz włączyć, na satelitarnie, w internecie, radio z Timbuktu.

Afrykańską prawdziwą muzykę taką ludową, w tamtego regionu i i też z tego czerpią niektórzy i i to było Stasia bardzo też interesował mam ją takie alternatywne, nazwijmy to.

Tak miał zawsze sięgał po.

Poznania tak.

Czegoś nowego i specjalnego no miał okres taki bo był taki trochę jazzowy potem był taki popowy bardziej a miał okres też i bardzo awangardowej.

Bez kompromisowej muzyki takiej zwariowanej nazwijmy to tam troszeczkę to w środowisku się mówiło tak trochę nie pejoratywnie na.

Takie rzeczy to też zbogaczało nas wszystkich prawda i Stasiu potem z taką awangardą był trochę kojarzony

No właśnie, że był takim, on miał w sobie niesamowity spokój.

Można by powiedzieć, że taki był flegmatyczny, czy tak jakiś, bo tak sobie siadał i palił papieroski, no, czy tak cygaro w pewnym momencie siedzii taki był spokojny i, a tu świat na goło latał, wszyscy tutaj to załatwiamy, tu jeszcze tu, a to, to, to, to, a Stasiu sobie siedział.

Spokojnie, popiął kawkę i czasami sobie żartowaliśmy.

Wspominaliśmy takiej muzyki jak Czesława Niemena, który mówił z Lwileńska patalachu.

Spokój się patalachu, prawda?

No ładnie, żeście sobie mówili.

Tak, bo Czesław Niebel był bardzo, bardzo miłym człowiekiem, takim też podobnym charakterystycznie jak Stasiu.

Mimo, że miał straszne nerwowe życie, ale taki był spokojnym człowiekiem.

Po drugiej stronie z Nowego Świata się zobaczył nie mówię.

Chodź do mnie to szliśmy a Nowym Światem jechał jeden samochód na godzinę może pół godziny i przychodziliśmy staliśmy sobie i gadaliśmy sobie no i i tak samo było ze ze Stasiem.

Właśnie ostatnie spotkanie na kawce u niego w mieszkaniu, sobie gadaliśmy nieśpiesznie, wszystko tego, no, czuliśmy, chyba, że mamy jeszcze dużo przed sobą czasu, no, okazało się, że Stasiu nie miał już za dużo.

No będzie go brakowało, będzie brakowało i tych, właśnie tego jakiegoś spojrzenia takiego, być może spokojniejszego niż to, co nas otacza.

Tak trochę no bardzo właśnie sobie teraz wspominam jakie różne projekty robiliśmy bo Stasiuk śpiewał wielokrotnie go zatrudniałem jako wokalistę w projektach filmowych między innymi pustyni w puszczy śpiewał piosenkę i śpiewał piosenkę ze swoją bratanicą.

12 letnia dziewczynka, która teraz jest dorosłą skrzypaczką i śpiewała w duecie z wujkiem to się mówi wujek czy stryjek chyba bratanica to stryjek tak i i właśnie tak sobie.

Tak się uczyli nawzajem cały czas przez życie chcieli iść muzyką.

Bardzo serdecznie dziękuję za to wspomnienie Krzysi Mierdębski był naszym gościem.

Do widzenia.

I teraz idziemy do następnej rozmowy.

Pani Ania Anna Franczak z Instytutu Dobrej Śmierci.

Dzień dobry.

Witam bardzo serdecznie.

Zapinamy, dzień dobry, Kamilka Długosz.

I co, zaczniemy może od nazwy, co?

Może zaczniemy od nazwy.

Wyjaśnijmy.

Wyjaśnijmy.

Skąd ta nazwa, co oznacza, dokąd nas prowadzi?

Zazwyczaj kiedy ludzie mnie pytają, ale co macie na myśli z tą dobrą śmiercią, co to ma być, to ja często odpowiadam, że szczerze mówiąc nie wiem, więc ta nazwa naszej fundacji to jest zaproszenie, żeby sobie w ogóle zadawać to pytanie, żeby ten temat śmierci zaprosić do rozmowy.

I ludzie mają bardzo różne odpowiedzi wtedy na to pytanie.

Niektórzy mówią, dobra śmierć to byłoby...

szybko, bez długiego cierpienia.

Inni mówią, że dobra śmierć to byłoby we własnym domu, w otoczeniu własnej rodziny.

A jeszcze inni mówią, że nie ma czegoś takiego, że śmierć i słowo dobre to w ogóle nie pasuje do siebie.

A w mojej takiej osobistej definicji to są takie sytuacje, w których jest jakiś rodzaj zgody, gdzie ta osoba, która po długim życiu albo pociążkiej choroby się zbliża do końca,

Ma jakiś spokój w tym.

Jej bliscy też są w takim momencie, że nie walczą już, tylko pozwalają tej osobie iść teraz w ten naturalny proces.

No ale to się jednak... To strasznie trudne jest.

To jest bardzo trudne i to się w naszej kulturze relatywnie rzadko zdarza, bo jednak mamy takie podejście, że śmierć to jest wróg, z którym trzeba walczyć.

I w naszej fundacji działamy właśnie jako Instytut Dobrej Śmierci edukacyjnie, żeby uczyć o tym, jak wygląda ten koniec życia, że to nie musi być dramatycznie i że w sumie to jest taka naturalna, normalna część naszej drogi.

Najbardziej naturalna, rodzimy się i umieramy, dwie najbardziej naturalne rzeczy w naszym życiu.

Tak, tym bardziej to jest dziwne, że nikt o tym nie chce rozmawiać, pomimo, że to nas wszystkich dotyczy.

Dlatego, że się boimy.

Tak, też myślę, że się najbardziej chyba boimy tych rzeczy, o których nic nie wiemy.

Czyli to, że ta śmierć jest taka przemilczana, może chcemy się z tym chronić, ale tak naprawdę może to mieć taki efekt odwrotny, że to pogłębia nasze lęki.

Tak, ale ten strach jest absolutnie naturalny.

Boimy się, że zostawiamy wszystko tutaj, bo jednak jesteśmy przywiązani bardzo mocno do tego życia doczesnego.

Ja nie mówię o pieniądzach, domach, dziełach sztuki.

Ja mówię o ludziach, o miejscach, o zapachach, o wspomnieniach, które mamy.

I nagle któregoś dnia one wszystkie po prostu znikną.

I to jest strasznie przerażające, że któregoś dnia, nawet jeśli jesteśmy osobami głęboko wierzącymi,

Myślimy sobie No już nie pójdę na, swoją ulubioną kawę nie przejdę się jesienią po krakowskim przedmieściu.

Tak, można na to patrzeć w różne sposoby, bo życie z jednej strony jest pełne ciekawych doświadczeń, piękne relacje, ale w życiu też jest ból i życie też jest trudne, więc jeśli ktoś jest już w takim momencie, że jest bardzo zmęczony, to może ta śmierć jest...

Nie tylko napełniona takim lękiem, ale też jakimś rodzajem spokojem, że się kończy jakieś trudne doświadczenia.

Więc to, co mi daje taką...

taki spokój i takie zaufanie jest to, że te osoby, z którymi ja byłam blisko na końcu życia albo po śmierci, tam często się pojawił właśnie taki niesamowity spokój, w którym jest coś pięknego.

Więc dla mnie im bliżej jestem tego tematu, im dłużej się zajmuję tym tematem i robię to teraz od prawie ośmiu lat,

Tym bardziej.

Tematu śmierci ale też tym bardziej mam taką pokorę wobec tego, że tak naprawdę nie wiemy czym jest śmierć tam jest dużo więcej znaków zapytania niż.

Nie wiemy to jak edukować ludzi jak i. Jak wy rozmawiacie z ludźmi o śmierci.

Tu właśnie nie chodzi o życie po śmierci bo nie wiemy No tak nie wiem chodzi o odchodzenie chodzi tak chodzi o życie przed śmiercią tutaj są bardzo konkretne rzeczy których można się nauczyć o tym jak na przykład wygląda ten proces umierania co się wtedy dzieje z

jak się zmienia świadomość jak się zmienia zachowanie i ludzie które na przykład przychodzą na nasze szkolenia oni mają w domu na przykład starą mamę albo chorego taty i wiedzą, że prędzej czy później to nastąpi po prostu i chcą się przygotować.

I to, że możemy się uczyć o tym, jakie objawy się pojawiają, jak się będzie zmieniać wygląd, na przykład skóry, jak się zmienia oddech, to nie spowoduje, że to będzie mniej smutne, bo to zawsze będzie smutne.

Ale będzie trochę bliższe?

Będzie mniej lęku.

To nas wzmacnia w tym, że możemy z większym spokojem być w tej sytuacji.

Jest mniejsze ryzyko, że będziemy panikować.

Temu służy właśnie ta edukacja.

I też przygotowujemy ludzi na to, co można robić po tym momencie śmierci.

Bo między tym momentem, że ktoś zmarł i tym momentem, że przyjedzie na przykład zakład pogrzebowy, mija zazwyczaj kilka godzin przynajmniej.

I jeśli ta osoba zmarła w domu, to ludzie często w ogóle nie wiedzą, co teraz zrobić.

Bo nie ma takiej wiedzy szeroko w społeczeństwie.

My nie rozmawiamy o tym, no to nie wiemy.

Dokładnie.

Więc my szkolimy, jak się opiekować tą osobą w tych pierwszych godzinach.

Jak kogoś umyć i ubierać.

I że to nie musi być taki zabieg czysto techniczny, ale że to jest taki...

wyraz troski czy nadal to jest nie musimy tego oddać zakładowi pogrzebowemu tak to, że możemy to zrobić sami, że możemy po raz ostatni jakoś się z tą osobą też pożegnać tak tak i, że to właśnie, że to może to jest więcej niż praktyczna czynność tylko to ma taki wymiar.

Symboliczne i i rytualne, że, że na przykład.

dbamy o włosy tej osoby, dajemy jej do dłoni jakieś ulubioną książkę czy coś, to są różne wyrazy troski.

To jest wyraz tego, że miłość jest silniejsza niż śmierć.

Czy pomimo, że ta osoba zmarła, to nadal chcemy się nią opiekować.

I właśnie ten czas tuż po śmierci, przed pogrzebem,

to we wszystkich kulturach na całym świecie jest taki czas pełen rytuałów wspólnotowych.

No tak, ale myśmy gdzieś zgubili te rytuały.

Dokładnie.

My jakoś w tak zwanym świecie zachodnim wpadliśmy na pomysł, że tego nie powinno być i że powinniśmy to delegować gdzieś.

Ja osobiście uważam i nie tylko ja, tylko cały kolektyw, który stoi za Instytutem Dobrej Śmieci, że dużo straciliśmy

że z tego pomysłu oddalania i chronienia się gdzieś tak naprawdę zrobimy sobie krzywdę, że odebraliśmy sobie coś, co jest głębokim i ważnym doświadczeniem ludzkim.

A dlaczego dlaczego to jest krzywda dla nas No chcemy się chronić No bo właśnie nie chcemy być blisko aż tak blisko tej śmierci czy to jest właśnie oddalanie tego tematu i oddalanie bliskości śmierci potem sprawia, że bardziej się boimy, że nie jesteśmy na nią przygotowani, że.

Takie stare rytuały, na przykład czuwania.

Kiedyś osoba zmarła, była w domu jeszcze przez całą dobę, albo nawet trzy dni i zbierali się sąsiedzi i razem czuwali nad tą osobą.

I taki rytuał spełniał kilka ważnych funkcji.

Z jednej strony był to taki bezpośredni kontakt z rzeczywistością.

Czyli takie bezpośrednie doświadczenie.

A dzisiaj często jest tak, że ktoś dostaje telefon, że na przykład babcia zmarła w szpitalu i kilka dni później widzimy taką małą urnę.

I nasz umysł...

nie potrafi tego skleić.

To jest taka duża przepaść informacyjna między tym, że bardzo trudno jest nam pojąć, że to jest naprawdę realne.

Więc taka możliwość pożegnania się bezpośrednio, to pomaga nam trochę lepiej zrozumieć tę rzeczywistość.

A druga ważna funkcja jest to, że w tych rytuałach się zbierała wspólnota.

Ludzie się zbliżali, ludzie się wspierali nawzajem.

I to jest to co jest nam w żołobie najbardziej potrzebne No tak ale jeśli chodzi o wspólnotę No to za, w tradycji polskiej przynajmniej po pogrzebie jest stypa i jest to, zebranie wspólnoty, ono jest ono cały czas istnieje.

I to też jest ważny rytuał.

To jest taki rytuał, który wyraża powrót do życia.

Bo w trakcie tego pożegnania i pogrzebu całe nasze skupienie jest na temacie straty, żegnania, śmierci.

No i po pogrzebie idziemy razem na przykład do jakiejś restauracji i robimy coś, co jest związane z życiem.

Mianowicie jemy, pijemy, rozmawiamy.

To jest taki powrót też do codzienności.

Tak absolutnie taka celebracja życia.

Uważam, że to jest coś co nie tylko w kontekście śmierci jest nam potrzebne ale to żeby codziennie w jakiś sposób celebrować w ogóle, że jemy czy jak przychodzą do państwa.

Osoby na te szkolenia tak jak pani powiedziała czy.

Potem, rozmawiacie z nimi, że one się właśnie na przykład decydują, że to one po śmierci rodzica, umyją go i ubiorą zanim przyjedzie zakład pogrzebowy czy to czy oni zmieniają swoje w ogóle podejście do samego procesu odchodzenia.

Tak, bardzo często dostajemy taką informację zwrotną, że komuś się zupełnie przedstawiła perspektywa na taką sytuację.

I mnie najbardziej wzrusza, kiedy na przykład kilka tygodni albo kilka miesięcy po tych warsztatach ktoś do nas dzwoni i mówi Pani Aniu, wczoraj zmarł dziadek.

I?

W pewnym momencie faktycznie w procesie umierania pojawiły się te objawy, o których Pani mówiła.

W pewnym momencie dziadek oddychał tak dziwnie, jak Pani to opisała.

I gdybym nie wiedział o tym, to ja bym wtedy dzwonił po karetkę i dziadek by...

Umarł w karetce, ale dzięki temu, że ja się przygotowałem, to ja mogłem zostać i Czadek miał spokojną śmierć w domu i potem się nim opiekowaliśmy.

To są takie momenty, kiedy ktoś nam coś takiego mówi, kiedy ja się wzruszam i czuję, że nasza praca ma sens i wnosi taką realną wartość w życie ludzi.

To bardzo trudne jest nadal to jest bardzo trudne rozmawianie o śmierci bardzo jest chyba największym tabu, przynajmniej w naszym kodzie kulturowym, i, bardzo trudno do tego podejść w taki sposób, że możemy się przygotować na wszystko obserwując jak, zachowuje się osoba która wiemy, że jest chora wiemy, że już jest,

leciwa i, że, to może oznaczać, że za chwilę odejdzie to naprawdę

Tak, tylko tutaj się często pojawia właśnie takie myślenie, że coś jest bardzo trudne i bardzo smutne, więc nie chcemy mieć z tym kontaktu.

A ja zapraszam do tego, żeby to zmienić na taką perspektywę, coś jest bardzo trudne i bardzo smutne, więc wspierajmy siebie nawzajem i przygotowujmy się do tego, wzmacniamy siebie, żeby móc się spotkać z tym.

I...

I wtedy się może okazać, że w tych doświadczeniach smutnych i trudnych jest więcej niż trud i smutek, że tam też jest właśnie miłość, też jakaś tajemnica, jakieś dotykanie jakiegoś misterium, jakieś połączenie się z jakimś większym kontekstem naszej historii tutaj indywidualnej.

To są naprawdę doświadczenia, których ludzie nie zapomną do końca swojego życia i właśnie nie...

w sposób traumatyczny tylko w taki sposób nawet.

No więc takie dające głębsze wglądy w życie.

Dziękuję bardzo serdecznie pani Anna Franczak Instytut dobrej śmierci była ostatnim gościem w naszym mobilnym studio Onet rano, czas refleksji nad śmiercią tuż przed nami i to jest dobra refleksja żeby pozostawić po sobie też ty miłość która którą czuliśmy do osoby zmarłej i która cały czas przecież jest i nie odeszła razem.

Z nią dziękuję państwu bardzo serdecznie za dzisiejszy poranek ja nazywam się Dominika Długosz to był Onet rano a na w studio na domaniewskiej już czeka na państwa Onet rano wiem i odeta moro.

Dzień dobry, witam was bardzo serdecznie.

Odetta Moro to jest Onet Ranowiem.

Dziś moim gościem jest Helena Krajewska.

Dzień dobry, Polska Akcja Humanitarna.

Prosto z... Prosto z zachodniego brzegu, z Palestyny.

No właśnie.

Jak usłyszałam, że będziesz i że tam byłaś, to pomyślałam sobie, no jest niewiele osób, które w ostatnim czasie widziały to wszystko na własne oczy.

I bardzo się cieszę, że będziesz mogła nam to trochę zobrazować i opowiedzieć.

I patrząc na tę twoją podróż, to były ostatnie trzy tygodnie, czyli ten moment...

chciałoby się powiedzieć kluczowy dla tego miejsca na świecie.

Powiedz, czy na ulicach czuć nadzieję, czy też było ją czuć?

Zwłaszcza w okolicach 9 października, czy też kilka dni później, kiedy z jednej strony byli wypuszczani zakładnicy, zaczęła zostać wpuszczana pomoc do strefy gazy i wypuszczani więźniowie w Palestynie.

Było czuć bardzo dużo nadziei, radości, też takiego optymizmu, że teraz wszystko będzie szło ku lepszemu.

No niestety w ostatnich dniach, ale i wcześniej doszło do ostrzałów w strefie gazy.

Ta pomoc nie płynie tak wartko, jak chcielibyśmy tego, nie płynie też na północ strefy gazy, więc wiele osób już czuje, że to zawieszenie broni nie jest pełne, że to zawieszenie broni tak naprawdę w każdej chwili może zostać zerwane, w każdej chwili, no właśnie, może dojść do ostrzałów, w których będą ginąć ludzie.

Przypominam, w ostatnich dniach zginęło ponad 100 osób, połowa z nich to dzieci.

Więc tak naprawdę jest radość, jest optymizm, ale już jest coraz więcej takiego zrezygnowania i frustracji, że jednak nie udało się osiągnąć tego, na co wszyscy liczyli.

Też pamiętajmy, że wiele osób w zachodnim brzegu ma rodziny, znajomych, przyjaciół w strefie gazy i po prostu nie jest im obojętny los palestyńczyków, palestynek, który...

których widać z zachodniego brzegu.

Tam na południu zachodniego brzegu widać i słychać i czuć te wybuchy w strefie gazy.

Widać i słychać i czuć.

I ty rzeczywiście widziałaś, słyszałaś, czułaś, co tam się dzieje?

Mimo tego, że mamy pokój.

Mimo tego, że jest zawieszenie broni, niestety widziałam ostrzały na strefę gazy.

I też wiemy o tym, jak wiele osób cywilnych zginęło w tych ostrzałach, zwłaszcza na przykład teraz w tych ostatnich dniach, ale i wcześniej dochodziło do ostrzałów.

Tam jest przeciążony system zdrowotny, brakuje lekarstw, brakuje miejsc w szpitalach, czystej wody, nawet dostępu do prądu.

Więc niestety, niestety, ale każdy taki kolejny ostrzał każe zadać sobie pytanie, czy my jesteśmy w tym zawieszeniu broni, czy już nie jesteśmy w zawieszeniu broni.

Na razie formalnie jesteśmy, pomoc dalej może płynąć i to dobrze, ale wciąż, wciąż za mało.

No i w zachodnim brzegu to czuć.

I zresztą dodam tylko jedną rzecz, że kiedy w strefie gazy jest lepiej, to w zachodnim brzegu jest gorzej.

Jest większa kontrola, jest więcej przypadków aktów agresji, kontrolowania na checkpointach.

No właśnie, te akty agresji, powiedzmy, bo jesień, październik w ogóle, to jest ten moment, kiedy Palestyńczycy zbierają oliwki.

To jest ich jedno z bardzo ważnych, z ważniejszych źródeł dochodu, ta oliwka.

Czy rzeczywiście tamte akty agresji mają miejsce?

Mówię tu o rolnikach, którzy po prostu próbują zebrać swój plon.

Tak, cały czas to się dzieje.

Teraz już się kończy ten sezon.

My akurat trafiłyśmy na większość tego sezonu na miejscu.

Codziennie słyszałyśmy o aktach agresji wobec osób, które po prostu starały się w swoich gajach oliwnych zebrać oliwki.

Słyszałyśmy też pozytywne informacje o na przykład Izraelczykach czy aktywistach.

palestyńskich dziennikarzach, nawet ambasadorach, którzy starali się chronić te osoby podczas zbiorów oliwek.

No ale niestety każdego dnia, nawet ostatniej nocy czytałam dzisiaj rano, że doszło wczoraj do kolejnych aktów agresji, czy to na południe od Dżeninu, czy to blisko Ramalla, które jest, może państwo nie wiecie, ale jest na północ od Jerozolimy.

Więc tak naprawdę od takich aktów dochodzi cały czas i

Jest to niewyobrażalne, bo nie tylko przy zbiorach oliwek, ale w ogóle przez ostatnie dwa lata, od 2023 roku zginęło tysiąc osób.

Mówimy o ofiarach w strefie gazy, ale tysiąc osób straciło życie w Zachodnim Brzegu.

W tym roku tak naprawdę blisko 200 już straciło życie.

I z tego, no niestety, ale 40 to dzieci, osoby poniżej 18 roku życia.

Więc niestety, ale tej przemocy, ale i takiego codziennego utrudniania życia, blokowania dróg, izolowania różnych miejscowości, izolowania też właśnie tych rolników czy właścicieli bydła od ich pól uprawnych, od miejsca wypasu bydła, no niestety jest bardzo, bardzo wiele i my tego też doświadczałyśmy, widziałyśmy na własne oczy.

Powiedz, Polska Akcja Humanitarna prowadzi tam swoje działania.

Co udało wam się, bo jeszcze jest za wcześnie, żeby podsumowywać rok, bo dopiero mamy październik, więc jeszcze został powiedzmy ten kwartał, żeby dokończyć pewne zadania, ale co udaje wam się na co dzień tam wprowadzić w życie?

Na co dzień finansujemy działania czterech zespołów mobilnych klinik, które dojeżdżają raz na tydzień, raz na dwa tygodnie do odizolowanych małych miejscowości, także beduińskich miejscowości, także miejscowości, które tak naprawdę przestają być miejscowościami.

Ludzie się przemieszczają, są zmuszani do ucieczki i zakładają miejscowość w innym miejscu.

Też finansujemy remonty w trzech klinikach stacjonarnych, finansujemy szkolenia z pierwszej pomocy i przekazujemy takie zestawy do pierwszej pomocy, bo nie ukrywajmy, ale przez checkpointy, przez te blokady dróg, przez często trudny teren nie przejadą karetki na czas, więc to osoby z tej społeczności będą tak zwanymi first responders, prawda?

To oni będą ratować czyjeś życie.

Albo utrzymywać kogoś przy życiu do momentu przyjazdu lekarzy czy ratowników.

Więc takie szkolenia są bardzo ważne.

I do tego oczywiście sesje uświadamiające, czy to na przykład teraz jest miesiąc, prawda, związany z wykrywaniem raka piersi.

I my prowadzimy takie działania.

Mogłoby się wydawać, że w społeczeństwie, w którym bardzo wiele osób wyznaje islam, to nie może przejść.

Nie, oczywiście, że przejdzie.

I oczywiście, że bardzo wiele osób chce uczestniczyć w tych szkoleniach, bo to jest dla nich bardzo ważne.

Powiedz takie mobilne gabinety.

One są bardzo mobilne, tak jak rozmawiałyśmy, bo my sobie możemy wyobrazić ciężarówkę, gabinet, kampera, a to kompletnie nie tak wygląda.

To jest jeszcze bardziej mobilne, bo to są ludzie i jakiś taki sprzęt, który można ze sobą zabrać.

Kto wchodzi, jacy specjaliści w skład takiego zespołu?

W skład takiego zespołu wchodzi tak naprawdę 5-7 osób.

Jest to internista, internistka, ginekolożka, położna, osoby po prostu, które zajmują się wydawaniem leków.

W niektórych zespołach są na przykład dentyści i to jest bardzo ważne.

I myślę, że też są potrzebni we wszystkich zespołach, tak jak patrzę i słucham internistów, którzy mówią, że jest duży problem z higieną jamy ustnej.

Jest duży problem w ogóle z dostępem do czystej wody tam na miejscu.

W każdym razie w takim zespole może być też na przykład osoba, która pójdzie na wizytę domową.

Jeżeli ktoś nie może przyjść w miejsce, do którego dojeżdża mobilna klinika, to taki health worker, pracownik medyczny pójdzie właśnie do domu i sprawdzi stan osoby na przykład, która urodziła miesiąc temu.

Ja uczestniczyłam w takiej wizycie domowej i bardzo, bardzo się cieszę,

Teren jest trudny, pustynny, wyobraźmy sobie, trzeba iść na przykład 15 minut.

Osoba, która urodziła miesiąc temu z komplikacjami, nie przejdzie tego dystansu.

Więc to też jest bardzo, bardzo ważne.

Chciałoby się, żeby tych zespołów było jak najwięcej, żeby przyjeżdżały nie raz w tygodniu, tylko na przykład każdego dnia.

Ale i to jest bardzo ważne, bo dla tych ludzi to jest jedyna szansa na otrzymanie pomocy medycznej.

Bo albo nie przejadą przez checkpointy, albo ich nie stać na tę podróż i pobyt w mieście, albo nie stać ich na zapłacenie za prywatność.

Powiedz mi, bo sytuacja w ostatnim czasie była tam dynamiczna i taka idąca w kierunku dobrym, mamy nadzieję cały czas sama mówisz, że ta nadzieja jest wyczuwalna i niech tak będzie.

Natomiast czy w związku z tym te potrzeby się jakoś zmieniły albo zmieniają?

Czy wy widzicie zmiany?

Czy w dalszym ciągu potrzebne jest to, co było potrzebne?

W zachodnim brzegu nie zmienia się wiele, to znaczy tylko się może pogarszać sytuacja obecnie, więc tak jak był utrudniony dostęp do różnych podstawowych usług, tak będzie coraz bardziej utrudniony.

W ostatnich dwóch latach powstało kilkaset nowych checkpointów, nowych bram, nowych utrudnień na drogach, więc będzie tylko tak naprawdę gorzej.

Jeżeli chodzi o strefę gazy, to już tam zaczęła docierać pomoc żywnościowa, namioty czy też na przykład takie płachty, z których można zrobić tymczasowe schronienia.

Nawet zaczęły docierać artykuły potrzebne dla edukacji.

bo już powoli wznawiają się takie tymczasowe przestrzenie do nauki.

Ale tego jest wciąż za mało.

Mówimy na przykład, że powinno wjeżdżać 600 ciężarówek dziennie, no to załóżmy, że wjedzie 200, rozpakuje się 200, ale z nich 50 zostanie zabranych już do dystrybucji.

Czyli tak naprawdę nie ma tego przepływu 600 ciężarówek bezpośrednio do ludzi tego samego dnia czy w kolejnych dniach.

To idzie bardzo, bardzo powoli.

I też niestety, ale pomoc musi teraz jechać bardzo takim wąskim i zatłoczonym skrawkiem drogi.

I dociera o wiele wolniej, zwłaszcza na północ, gdzie bardzo trudno się przedrzeć przez te i różne strefy, które są wyłączone z użytkowania i po prostu przez gruzy.

I stan dróg.

No dobrze, ale powiedz, ta pomoc, tak próbuję sobie wyobrazić, jak to wygląda, bo mówisz, że tych ciężarówek z pomocą humanitarną jest mnóstwo.

Czy rzeczywiście stoją i czekają na moment tygodniami, dniami?

Czy widać koniec tej pomocy, czy ona się nie kończy?

Ta pomoc się nie kończy.

Nie tylko chodzi o ciężarówki, które stoją i czekają w okolicy.

One czekają w sąsiednich krajach.

One czekają w Egipcie, w Jordanii.

Pełne magazyny u naszych palestyńskich partnerów, czy organizacji, z którymi rozmawialiśmy.

I u nich, i u dostawców, u których zamówili.

Najpierw chodzi o to, ile zostanie dopuszczonych do podjechania pod przejście graniczne.

Tylko przez dwa przejścia można przejeżdżać do strefy gazy obecnie.

Na południu i w środku strefy gazy.

Potem ile się wyładuje, potem ile z tego zostanie zabrane i ile dotrze do punktów dystrybucji.

Dlatego niestety dalej jest bardzo wiele ciężarówek, które czekają na wjazd.

Są też organizacje, które mają zabroniony wjazd, mimo że mogłyby zapewnić żywność na przykład.

Patrząc na 2026 rok, myślisz, że tam coś się zmieni w tej pomocy?

Czy już widzicie, że trzeba inaczej myśleć o tym rejonie świata?

Myślę, że ja mam nadzieję, że będzie większy dostęp do pomocy humanitarnej, bo przede wszystkim ludzie są najważniejsi w tym wszystkim, nie my.

Ale tam jest mnóstwo aktywistów, którzy codziennie walczą, stają i bronią swoich racji, czy nie?

Tam jest bardzo duże społeczeństwo obywatelskie i bardzo duża chęć pomocy, ale wydaje mi się, że dopóki nie będzie tak, dopóki nie zapewni się...

możliwości rozwoju, uspokojenia sytuacji, zwłaszcza w Syrii na przykład w tym momencie, no to jak ludzie mają na nowo odbudować swoje życie i na nowo zacząć żyć tam na miejscu.

Jeżeli chodzi o strefę gazy, straszna katastrofa humanitarna.

Najpierw trzeba doprowadzić ludzi do poprzedniego punktu, żeby mogli zacząć odbudowywać w ogóle.

czyli osoby niedożywione, osoby, które trzeba ewakuować medycznie.

A przed nami bardzo ciężka zima.

Liban potrzebuje spokoju, tak samo jak zachodni brzeg.

Ludzie po prostu potrzebują spokoju.

Może nawet nie pokoju, ale spokoju.

No i w tym też my staramy się pomóc, zapewnić im te podstawowe warunki do życia.

Muszę jeszcze na koniec zapytać o uchodźców.

Powiedz, jak wygląda ten temat tam.

Czy ludzie chcą uciekać?

Czują, że nie mają wyjścia, bo bardzo często nie chcemy zostawić swojego domu, ale czujemy, że tutaj nie jesteśmy w stanie zbudować swojej przyszłości.

Jeśli chodzi o zachodni brzeg, to ludzie często nie mają innej opcji, muszą się przemieścić, bo po prostu z uwagi na groźby, na akty agresji muszą zmienić miejsce zamieszkania, na podpalanie ich domów, na podpalanie gajów oliwnych.

ale nikt nie chce opuszczać swojego domu.

Ludzie mówią, będę stać na checkpointach 4 godziny, a i tak tu zostanę, i tak przetrwam.

To samo jest, teraz widzimy, wiele osób wraca do Syrii i nawet jeśli nie wraca do domu, zatrzymuje się w obozach dla osób wewnętrznie przemieszczonych, to chociaż już jest w kraju, to chociaż to się da zrobić.

Ale znamy inne osoby, które uciekły w 2011 roku, na przykład do Ammanu i powiedziały, ja nie wracam.

Ja wróciłem teraz, żeby zobaczyć swoje miasto, ale

ja zostaję w Jordanii, nie mam do czego wracać, tam nie ma przyszłości.

Więc jest duży taki podział.

Też zależy, czy ktoś sobie zbudował przyszłość.

Myślę, że to będzie też coś, co zobaczymy w związku z Ukrainą.

Kiedy, mam nadzieję, że się skończy ta wojna w Ukrainie, to część osób po prostu uzna, że nie ma do czego wracać, że ich miejscowość jest zniszczona, że tutaj sobie zbudowali życie, że tu mogą się też przysłużyć społeczeństwu,

a tam nie.

Więc to będzie wielki dylemat.

Ale tak czy siak, niezależnie od tego, czy trwa kryzys, czy trwa konflikt, czy już trzeba wspierać osoby, które wracają na miejsce, to wszystkie te osoby potrzebują pomocy, tylko różnego rodzaju.

Helena Krajewska, dziękuję ci bardzo serdecznie.

Polska Akcja Humanitarna.

Oczywiście o tych wszystkich projektach pomocowych możecie poczytać na stronie pachu.

Tak, pach.org.pl i zapraszam do wpłat na działania w Palestynie, bo ta pomoc będzie bardzo potrzebna.

Dziękuję Ci bardzo serdecznie.

Dzięki za tę opowieść i te zdjęcia, które przywiozłaś ze sobą z Palestyny.

Dziękuję, a Wam życzę miłego dnia i do zobaczenia.

Trzymajcie się ciepło.