Mentionsy
Gdzie jest polski król kryptowalut?
W 2022 roku bez śladu znika założyciel pierwszej polskiej giełdy kryptowalut — śląski wizjoner i multimilioner, Sylwester Suszek. Jego życie to opowieść o zawrotnej karierze, ogromnej fortunie, niespodziewanej tragedii i śledztwie, które do dziś nie udzieliło odpowiedzi na kluczowe pytanie: co stało się z polskim „królem kryptowalut”?
📩 Kontakt: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
W ten sposób 29 marca 2014 roku powstaje giełda BitBay, która jest otwarta 7 dni w tygodniu przez całą dobę i na której zainteresowani inwestorzy mogą zarabiać na kupnie i sprzedaży bitcoinów i innych kryptowalut.
BitBay wyróżnia się też modelem prowizyjnym od miesięcznego wolumenu transakcji użytkownika, co jest korzystne zarówno dla wspólników jak i traderów.
Jednak marzenia muszą poczekać, bo mija 2014 rok, mija 2015, nadchodzi też 2016 i chociaż BitBay przynosi zyski, to na pewno nie takie jak ich oczekiwano.
Rekordowy grudzień jest rekordowy także dla BitBaya, ponieważ pod koniec roku giełda ma obroty rzędu miliardów złotych, większe niż giełda papierów wartościowych w Warszawie.
Decyzja o założeniu giełdy BitBay jest absolutnym strzałem w dziesiątkę, choć na jej prawdziwy sukces trzeba było cierpliwie poczekać.
Na początku 2018 roku BitBay liczy już 700 tysięcy użytkowników, a dzienna rejestracja nowych waha się między liczbą 1000 a 5000.
A to dopiero początek kłopotów, ponieważ Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2018 roku wpisuje BitBay na listę ostrzeżeń publicznych, czyli wykaz działalności, w sprawie których KNF złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
W przypadku BitBaya zarzuty dotyczą nieuprawnionego prowadzenia działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych, w związku z czym zespół ekspertów nadzoru rozpoczyna kontrolę firmy, szczególnie w kwestii regulaminu prowadzenia giełd, a to z kolei prowadzi do tego, że wszystkie polskie banki wypowiadają BitBayowi umowę na prowadzenie rachunków.
Wydaje oświadczenie, w którym zapewnia, że środki jego klientów są bezpieczne i że nie muszą się oni obawiać o swoje depozyty powierzone BitBayowi.
Inne giełdy, które nie zdecydowały się na ten krok, a podobnie jak BitBay wpisane zostały na listę ostrzeżeń publicznych, upadły.
Bitbay, chociaż przeniesiony najpierw na Maltę, a później do Estonii, cały czas jest pod lupą prokuratury, chociaż wydaje się, że tego Sylwester się nie obawia.
Autorzy reportażu to jemu poświęcają sporo uwagi, bo chociaż Roman oficjalnie wcale nie zasiada w zarządzie Bitbaya, to tworzący reportaż dziennikarze mają co do tego inną teorię, którą śmiało prezentują.
Przedstawiają między innymi, że podczas przesłuchania w sprawie wyłudzeń VAT jeden ze świadków zeznał, że tak naprawdę to właśnie Roman, a nie Sylwester jest prawdziwym założycielem Bitbaya.
Pytają, co jeśli środki na uruchomienie BitBaya wcale nie pochodziły od Ojca Sylwestra, jak rzekomo brzmi oficjalna wersja, a z działalności przestępczej, na przykład z wyłudzenia VAT-u.
Na stronie BitBay pojawia się oświadczenie podpisane przez samego Sylwestra.
W związku z publikacją materiału Michała Fui w Superwizjerze TVN oświadczam, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy giełda BitBay stała się ofiarą bezprawnej prowokacji wymierzonej w osłabienie jej wizerunku.
Z naszych ustaleń wynika, że autor materiału posłużył się osobą, którą znał, do tego by zainscenizowała wręczenie Michałowi Fui korzyści majątkowej przez osobę rzekomo powiązaną z giełdą BitBay.
Sytuacja została zaaranżowana na potrzeby przygotowania materiału telewizyjnego Superwizjer TVN, którego celem, z niezrozumiałych dla mnie powodów, stała się firma BitBay.
ale także kodeksem wartości, na których opiera się działalność firmy BitBay.
Mężczyzna ten został namówiony przez dziennikarza do odegrania roli w swojej inscenizacji, której nagranie miało posłużyć do zdeprecjonowania mojej wiarygodności, jak i reputacji samej giełdy BitBay.
Wspominany mężczyzna zdecydował się zeznać prawdę i zostać świadkiem w sprawie wyrażając żal i poczuwając się do odpowiedzialności wobec nieuczciwego zachowania godzącego w dobre imię firmy BitBay.
Tworzenie nieprawdziwych hipotez o negatywnym wydźwięku na temat giełdy BitBay, na których opiera się materiał telewizyjny, to bezprawny zamach na giełdę cyfrowych walut.
Sylwester wspomina, że w lutym na terenie siedziby BitBay pojawił się redaktor superwizjera.
Odpowiada też na zarzut, jakoby BitBay powstał za sprawą Romana i z pieniędzy z wyłudzonego VAT-u.
Tłumaczy, że Romana poznał w 2016 roku, ale że ten nigdy nie wprowadził żadnych pieniędzy do spółki i że nawet pokazywał dziennikarzowi dokumenty, które czarno na białym udowadniają, że gdyby istniały tak ogromne wpływy zasilające BitBay, to musiałby pozostać po tym jakiś ślad.
Kilka miesięcy później BitBay zmienia swoją nazwę, a rebranding związany jest z ekspansją na rynki europejskie oraz zmianą zarządu, w którym nie ma już polskiego króla bitcoinów.
Tomasz Ozimek, rzecznik prokuratury okręgowej w Częstochowie przekazuje nawet oficjalnie, że część środków z tego procederu mogła być ukrywana na giełdzie BitBay.
Redaktorzy Superwizjera mówią o zimnej wojnie, o wpływy między cichymi, dawnymi udziałowcami BitBay i tymi nowymi.
W reportażu Co się stało z królem kryptowalut redaktorzy znowu podtrzymują też to, co przedstawiali już w 2020 roku, że to Roman aż do 2019 był mózgiem BitBaya.
Jesienią 2022 roku prokuratura w Gliwicach oskarżyła Mateusza J. o to, że próbował zmusić dziennikarza TVN za sprawą gruźb i prób wręczenia łapówki do odstąpienia od publikacji materiału o BitBayu.
Ostatnie odcinki
-
Małżeństwo z koszmaru
31.01.2026 20:00
-
Kocham Cię na zabój
14.01.2026 20:00
-
Masakra w Rakowiskach
16.12.2025 20:20
-
Gdzie jest polski król kryptowalut?
01.12.2025 19:00
-
Śmiertelny rozwód
04.11.2025 19:00
-
Ostatnie wakacje Magdy Żuk
12.10.2025 18:00
-
Zawinęliśmy go w dywan
17.09.2025 18:00
-
Czekał na nią w krzakach pod domem
21.08.2025 19:00
-
Czy prawda o Kasi wreszcie wyjdzie na światło d...
14.08.2025 15:00
-
Autobus prosto do piekła
29.07.2025 18:00