Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
29.08.2025 14:36

Jak kryzys migracyjny zmienił Niemcy?

Kryzys migracyjny 2015 roku był bezsprzecznie jednym z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii Niemiec. Jak to wydarzenie zmieniło Niemcy? Jak wpłynęło to na bezpieczeństwo w Niemczech? Czy uchodźcy z 2015 roku zintegrowali z resztą społeczeństwa? Na te i inne pytania odpowiadają Anna Kwiatkowska i Kamil Frymark. Film o demografii: https://www.youtube.com/watch?v=Gy0HWnZK5PI&t=6s

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Ania"

Tej krytyki wywołuje też spontaniczne, radosne powitania uchodźców w Niemczech i coś, co zostało nazwane, mam nadzieję, że dobrze wymówię, Willkommenskultur.

Jakbyście mogli wrócić do tych dni i opowiedzieć nam, jak to wtedy wyglądało, bo te obrazki były bardzo ciekawe, że ludzie na dworcach witali uchodźców, robili sobie z nimi zdjęcia, jakby wracała jakaś drużyna olimpijska, która zdobyła złoty medal i te powitania były bardzo ciepłe.

No więc zacznę rzeczywiście od jednego zdania.

Dużo też polityki niemieckiej, takiego zaniechania, bo przecież w 2012-2011 roku Włochy i Grecja błagały wręcz Niemcy i Unię Europejską o jakieś działanie, bo oni byli naprawdę zalewani.

I to co powiedziała Ania, te prośby z państw ościennych Unii Europejskiej za każdym razem odrzucała.

Też kwestie świadczeń socjalnych bardzo wysokich, które stały się magnesem do przyciągania uchodźców.

miejsca, gdzie ludzie, zakwaterowania, gdzie ludzie przebywają, to jak ona pojechała do takiego miejsca, do Saksonii, to ją po prostu obrzucono, nie wiem czy nie błotem, ale w każdym razie wyzwiskami, gwizdy i tak dalej.

Natomiast masz rację, ten moment wybuchu, tak naprawdę chodzi o 4 września, to był moment takiego wielkiego napięcia, wielkiego kryzysu, takiego rozładowania tego wszystkiego, bo jej służby, cała Bundespolizei, czyli Straż Graniczna i w ogóle służby, były gotowe...

I Merkel, mimo że jej służby powiedział, że są gotowe do zamknięcia granic, ona była gotowa i wydzwaniała, wiemy to z takiej bardzo popularnej książki Robina Aleksandra,

o kryzysie migracyjnym, wyzwaniała do swoich koalicjantów i do ministra spraw wewnętrznych i do CSU polityków i do SPD, żeby podjąć decyzję, dobrze, no to zamykamy czy nie zamykamy?

Zewnętrznie, że no jak to będzie wyglądało, jak Niemcy teraz zamkną granicę i co będą armatkami wodnymi odganiać tych ludzi, matki z dziećmi, bo to jeszcze był taki spin w prasie niemieckiej.

Ja bym jeszcze tylko zwrócił uwagę na to, że na początku 2015 roku generalnie nastroje w Niemczech, jeżeli popatrzymy sobie na sondaże, one były, no powiedzieć, że nie były tak krytyczne wobec przyjmowania uchodźców, to nawet powiedziałbym więcej.

było bardzo widoczne w kolejnych miesiącach jako brak zaufania też dla mediów publicznych i instytucji w Niemczech.

która między innymi, bo tak jak powiedział Kamil, to już zostało zbadane bardzo szczegółowo, pokazała, że jak nieprawdopodobna była jednostronność tej opinii, że dziennikarze głównie komentowali, głównie pokazywali tą kulturę powitania, w ogóle nie na przykład robiąc wywiady, tylko z czynnikami takim, wiesz, administracja, rząd i tak dalej, a nie dopuszczali w ogóle opinii tych ludzi,

kojarzonych z ugrupowaniami zielonych, czy też częściowo z SPD.

Część tego materiału, do którego się odwołuję, była tak przygotowana, że w zasadzie, owszem, dochodziło gdzieś do jakichś wystrzelania rac i ktoś ucierpiał, ale znowu, nie wiemy kto tam został poszkodowany.

Tam były dwie takie skrajne interpretacje, a mogły być pośrednie moim zdaniem, działania Merkel.

Myślę, że można było jakby spróbować zapanować nad tym przekazem politycznie, no bo dziennikarze, no to tak jak mówiłam, no po prostu jest praca do wykonania dziennikarska, a nie publicystyczna.

I to była taka, z racji tego, że on był bardzo popularnym politykiem i uważany za, przez swoje historyczne dokonania, jako jeden z opozycjonistów walczących przeciwko reżimowi komunistycznemu w Niemczech, z jego głosem się liczono.

Rozłożenie tego zdania na trzy słowa.

To znaczy, jeżeli weźmiemy te badania Federalnej Agencji Pracy, które wskazują, że 64% wtedy uchodźców, czy osób, które przyszły w 2015-2016 roku obecnie pracują, to to jest więcej niż dużo osób się na pewno spodziewało.

Tym bardziej, że wcześniejsze badania sprzed kilku lat pokazywały, że w tej grupie uchodźców z lat 15-16 pracowało około 60% osób.

Warto tu wspomnieć, bo Ania mówiła o tym, że 84 miliony ludzi.

I tworzą się oczywiście całe dzielnice, gdzie nie masz tego wymieszania się ludzi.

Bo jak pewnie przejrzelibyśmy właśnie te statystyki, o których Ania mówi, to Niemcy generalnie są bezpiecznym państwem.

ale nie wiem, bo nie mam porównania z innymi krajami, nie sprawdzałam tego.

mieszkania komuś, kto ma arabskie nazwisko i z jakiegoś powodu ci Arabowie się też czują jakoś tam, czy Arabowie akurat powiedziałam, po prostu z pochodzeniem migracyjnym jakoś tam się czują.

W związku z tym ona raczej była na takim etapie zwijania części swoich takich sił politycznych i szukania nowych tematów przewodnich.

Nie żywią się tylko problemami, konfliktami, tylko mają swoją dużą grupę wyborców, którzy wybierają ich z przekonania.

takiego interpretowania polityki tej partii, co zresztą muszę przyznać w dużej części jest prawdą.

Co do zasady kierunek i działania były słuszne.

Zwłaszcza w samorządach, bo to one borykają się tak na co dzień z problemami integracji i przyjmowania goszczenia uchodźców.

Ja zapraszam oczywiście do obejrzenia tych materiałów i przeczytania tych publikacji, o których tutaj gdzieś mimochodem wspominaliśmy niedawno z Kamilem.