Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
20.01.2026 15:12

Co się teraz dzieje w Strefie Gazy? Czym jest Rada Pokoju Trumpa? Ilu ludzi zginęło w tej wojnie?

W Strefie Gazy trwa zawieszenie broni, jednak Izrael wciąż przeprowadza ataki. W tym odcinku opowiadamy co się dzieje w tym regionie. Czy rozejm rzeczywiście obowiązuje? Kolejnym wątkiem jest także Rada Pokoju, która miała być częścią procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie. Poznaliśmy pierwsze szczegóły, jak ma ona wyglądać. Opowiada o tym Marek Matusiak, ekspert OSW.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Izrael"

I ta Grenlandia zastąpiła w dużej mierze na wspomnianych nagłówkach Izrael i wydarzenia w strefie gazy.

I na pewno mniej uwagi jest poświęcone Izraelowi i strefie gazy, dlatego muszę zadać najpierw takie ogólne pytanie.

Mieliśmy tam wojnę wojnę która się rozpoczęła 7 października po ataku Hamasu na Izrael natomiast no potem przez kolejne dwa lata stroną ewidentnie ofensywną i decydującą o przebiegu i dynamice tego tej wojny był był Izrael była to wojna niebywale brutalna wojna która w przekonaniu wielu badaczy wielu ekspertów nabrała w tym momencie charakteru ludobójczego i ja się do tej opinii przychylam.

To są ludzie, którzy zginęli w wyniku, dlatego że stali zastrzeleni albo dlatego, że zginęli w wybuchu takiego czy innego izraelskiego pocisku.

Konfliktu, w którym tak jak mówię, Izrael w moim przekonaniu realizował nie tylko cel wojskowy polegający na pokonaniu Hamasu, ale także dążył do zniszczenia gazy w wymiarze materialnym i w wymiarze ludzkim.

Na mocy tego zawieszenia broni gaza de facto jest teraz podzielona na dwie części około pięćdziesiąt parę procent terytorium dawnej strefy gazy jest kontrolowane przez Izrael jest okupowany przez Izrael i tam właściwie nie ma ludności palestyńskiej albo jest jej bardzo niewiele.

Hamas, który wbrew izraelskim buńczucznym zapowiedziom przetrwał.

Od 9 października, czyli tego momentu, kiedy to zwieszanie broni niby weszło w życie, ponad pół tysiąca ludzi zostało zabitych przez stronę izraelską.

Także w atakach powietrznych dokonywanych zarówno w tej części, którą kontroluje Izrael, jak i w tej części, której teoretycznie nie kontroluje.

Oczywiście za każdym razem Izraelczycy twierdzą, że oni wyłącznie strzelają do Hamasu.

Mój poziom zaufania do czegokolwiek, co mówi strona izraelska, jest bardzo niewielki, więc ja bym tego nie przyjmował na wiarę.

To nawet media izraelskie przyznają.

2,5 tysiąca budynków zostało zniszczonych w tej części, którą Izrael kontroluje od momentu, kiedy...

zawieszenie broni, teoretycznie weszło w życie i znów oczywiście strona izraelska utrzymuje, że, że są to wyburzenia czy zniszczenia spowodowane wyłącznie tym, że Izrael niszczy infrastrukturę Hamasu te słynne tunele różne inne obiekty No ale ponieważ jakby

Izrael do tej pory nie ma zbyt jakby takiej wiarygodnej historii, jeżeli chodzi o informowanie świata o tej wojnie, a nie możemy, nie ma innego alternatywnego źródła informacji, które pozwoliłoby miarodajnie stwierdzić, jaka część z tych zburzonych budynków to są rzeczywiście jakby obiekty związane z Hamasem, a jaka nie.

to znów ja bym zakładał tutaj daleko posuniętą ostrożność, zwłaszcza, że w trakcie tego konfliktu mieliśmy szereg przypadków, kiedy Izrael ewidentnie niszczył budynki, które nie były związane z Hamasem, niszczył dla samego niszczenia szpitale, szkoły, budynki użyteczności publicznej, pola uprawne itd.

Powiedz mi, bo trochę tego nie rozumiem, to znaczy jest to zawieszenie broni, które miało obowiązywać, ale jak Izrael tłumaczy to, że jednak on z tym Hamasem, już wchodząc w tę narrację izraelską, że on walczy dalej, przecież miało być zawieszenie broni.

No taka jest specyfika izraelskiego modus operandi.

Widzimy tę specyfikę także na północnej granicy Izraela, gdzie mieliśmy do czynienia z Hezbollahem, z wojną z Hezbollahem i gdzie pomimo tego, że zawieszenie broni teoretycznie istnieje już długo i nie ma aktywnego, jakby aktywnych walk między dwiema stronami, to nie przeszkadza Izraelowi

Izraelowi zdarza się raz na jakiś czas wlecieć na terytorium sąsiedniego państwa i zbombardować na przykład coś w południowym Bejrucie i jakby uznaje się, że to nie narusza zawieszenia broni.

Bo Izrael uważa, że musi.

Znaczy niby jest zawieszenie broni, no ale za każdym razem, kiedy dochodzi do takiej sytuacji, że giną ludzie, no to Izrael mówi, no ale nasi żołnierze zostali zaatakowani, myśmy musieli, no tutaj był jakiś terrorysta, którego trzeba było zlikwidować.

No i znów, biorąc pod uwagę, że tam nie ma, jakby no już wcześniej tam był problem z informacjami, a teraz mamy rzeczywiście tą gazę podzieloną na dwie części i w tej części izraelskiej nie ma żadnej instancji, która mogłaby stwierdzić, tak, Izraelczycy rzeczywiście tutaj zostali zaatakowani, tak, rzeczywiście byli postawieni pod ścianą, nie mieli wyboru.

Dotychczasowa historia raczej pokazuje, że Izrael po prostu bardzo luźno i bardzo, powiedziałbym, twórczo podchodzi do tego rodzaju zobowiązań, jak zawieszenie broni, więc myślę, że

Że jakby pomimo tego, że teoretycznie zawieszenie broni istnieje, to Izrael dalej realizuje jakieś swoje cele wojskowe i polityczne na terenie strefy gazy.

Istnieje z pewnością jako struktura i polityczna, i zbrojna w tej części gazy, która nie jest kontrolowana przez wojska izraelskie.

Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że Izrael często porównuje Hamas do państwa islamskiego, do Al-Kaidy.

Jest to walka stricte terytorialna, przypisana do danego terytorium, terytorium Palestyny, Palestyny łamanej na Izrael.

I jest to walka konkretnie z Izraelem, walka o terytorium, o zasoby, o prawo do samostanowienia itd., itd.

Oczywiście w jakich granicach, jak to państwo miałoby współżyć z Izraelem, to jest inna sprawa i tutaj oczywiście Hamas się znacząco różni od innych państw.

Izrael się aktywnie przyczynia do tego, żeby ona pozostawała skompromitowana i nie mogła wrócić do gazy.

Palestyńczycy, którzy chcą być bezpieczni, aspirują do własnej państwowości, chcą, żeby Izrael wycofał się z okupowanych terytoriów i umożliwił powstanie państwa palestyńskiego, właściwie nie bardzo mają kogo popierać.

I wydaje mi się, że to jest coś, co z perspektywy izraelskiej jest sytuacją absolutnie pożądaną.

Co nie ma poparcia Stanów Zjednoczonych i nie ma poparcia Izraela, czy przynajmniej takiej no niechętnej, ale jednak akceptacji Izraela nie ma szansy wejść w życie.

Więc no i ten plan pod tym względem plan Trumpa był pierwszym i najpoważniejszym, najpoważniejszą tego typu próbą od momentu, kiedy w marcu dwudziestego piątego roku Izrael zerwał poprzednie zawieszenie broni.

Bardzo ciekawy to jest skład, bo mamy tam i tureckiego ministra spraw zagranicznych i katarskiego dyplomata, ministra w kancelarii premiera Kataru i szefa wywiadu zagranicznego Egiptu i panią minister z Emiratów Arabskich i jakiegoś cypryjsko-izraelskiego biznesmena.

Sam Izrael krytycznie się odniósł, przynajmniej oficjalnie, do składu tej rady wykonawczej do spraw gazy, no bo oczywiście obecność takich państw jak Turcja czy Katar jest mu nie w smak.

Natomiast trudno powiedzieć, żeby cała ta konstrukcja była w sprzeczności z izraelskim interesem.

Ona jest, powiedziałbym, bardzo głęboko zgodna z izraelskim interesem w tym sensie, że...

Więc to pod tym względem jest fundamentalnie zgodne z izraelskim interesem, bo Izrael nie jest zainteresowany żadnym procesem pokojowym i żadna istniejąca frakcja palestyńska mu nie odpowiada.

To znaczy, że Izrael kontroluje, wojska izraelskie kontrolują ponad 50% przedwojennego terytorium Gazy i właściwie robią tam co chcą, włącznie z tymi wyburzeniami, o których mówiliśmy.

Więc Izrael stworzył sobie taką strefę buforową w postaci ponad 50% terytorium Gazy przedwojennego.

Na tych pozostałych czterdziestu paru procentach coś tam się będzie działo, ale biorąc pod uwagę jak barokowa jest to struktura i jak bardzo niekonkretne to jest wszystko, to myślę, że to nie narusza interesów Izraela.

Choć oczywiście samo to, że ktokolwiek z Turcji, a tym bardziej turecki ministerstw zagranicznych miałby mieć cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie, to się oczywiście Izraelczykom nie podoba, bo Izraelczycy...

Ona w dalszym ciągu napotyka na przeszkody ze strony izraelskiej, no bo Izrael tak jak wcześniej bardzo arbitralnie wybierał sobie produkty, których nie dopuszczał.

0:00
0:00