Mentionsy
Wielka Brytania na zakręcie. Czy Farage i Zieloni obalą duopol? - Jakub Dudek
Od 1922 roku na Wyspach Brytyjskich władzą wymieniały się Partia Konserwatywna i Partia Pracy – do takiej zmiany doszło ponownie przy okazji zeszłorocznych wyborów. Niczym wycieraczki w samochodzie wahadło przesunęło się od lewej do prawej wciąż po tej samej osi. Dziś sondaże wyborcze wskazują, że wyspiarze chcą wymienić je na nowe, zmieniając nie tylko kierowcę.
Szukaj w treści odcinka
Od 1922 roku na Wyspach Brytyjskich władzom wymieniały się Partia Konserwatywna i Partia Pracy.
Mimo woli współpracy z farażem obecnej wśród wielu konserwatystów, nieunikniona jest walka domowa o prymat na prawicy, która trwać będzie aż do wyborów powszechnych.
Mimo to tylko niektóre symulacje podziału mandatów dawałyby partii Nigella Farage'a samodzielną większość w Izbie Gminy.
W niektórych z nich poparcie dla reformistów jest większe niż dla dwóch głównych partii liczonych łącznie.
Bez kompetentnych kadr, zmora UKIP, poprzedniej partii Faraża i całościowego programu ryzykuje on ponowne przegranie z partiami systemowymi umiejącymi budować szerszy front wyborców na wybory powszechne.
Jest to efekt zarówno słabości tradycyjnej Lewicy, jak i osobistej charyzmy nowego przywódcy Partii Ekologicznej Zaka Polańskiego.
Silnie propalestyńskie przekonania, żywione mimo żydowskiego pochodzenia polańskiego, którego przodkowie pochodzą z naszej części Europy i wyraziście ideowy przekaz odróżnia go z kolei od skłóconej i gubiącej się we własnych priorytetach partii rządzącej.
Entuzjazm, którym zaraził swoich zwolenników sprawił już, że po jego wyborze na lidera Zielonych liczba członków partii przewyższyła tych zrzeszonych w liberalnych demokratach, a także partii konserwatywnej.
Były lider partii pracy Jeremy Corbyn, który został z niej wykluczony za bagatelizowanie zjawiska antysemityzmu wewnątrz ugrupowania, powraca na czele wciąż formującej się Twojej partii.
Ostatnia miała miejsce w latach 2010-2015, a również sporadyczne rządy mniejszościowe, jak drugi rząd Teresy May i pierwszy rząd Borisa Johnsona, oba zależne od poparcia prawicowej Północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistycznej w latach 2017-2019.
Jeszcze większe może być znaczenie szkockiej partii narodowej i walijskiej plejcheimru, które w przypadku braku większości dla partii pracy będą mogły skuteczniej realizować swoje separatystyczne postulaty z referendum w sprawie członkostwa w Zjednoczonym Królestwie włącznie.
Rządy partii pracy są katastrofą dla obu narodów.
Nie należy spieszyć się ze składaniem starych partii do grobu.
z koalicją liberałów i partii socjaldemokratycznej, która na przełomie 1981 i 1982 roku notowała nawet 50% poparcia.
Jego zmiany z większościowego na proporcjonalny, niekiedy także w formie głosu przechodniego, domagają się zgodnie Zieloni i Partia Reform, których poza tym dzieli niemal wszystko, a także liberalni demokraci, Szkocka Partia Narodowa, Walijska Plejcajmru oraz część Partii Pracy.
Taka zmiana oznaczałaby prawdziwą rewolucję ustrojową, sięgającą głębiej aniżeli chwilowy wzrost poparcia danej partii.
Ostatnie odcinki
-
Samobójcza empatia – śmierć w obronie najeźdźcó...
03.02.2026 05:00
-
Warzecha: Młodzi zmuszają Tuska do prawicowości...
02.02.2026 11:30
-
Jakub Siemiątkowski - Refleksje nad aktualności...
02.02.2026 09:45
-
Kacper Kita: Deportacje są potrzebne. Czy Trump...
02.02.2026 08:45
-
Studenci z Indii wypchną Polaków z uczelni? Str...
02.02.2026 08:45
-
Jan Wójcik - Czy prawica ma monopol na krytykę ...
02.02.2026 07:20
-
Ból jest wszystkim. Świątynia kości i katastrof...
30.01.2026 06:00
-
Nord Stream vs Polska: czy gazociąg blokuje por...
29.01.2026 13:00
-
Tomasz Grzegorz Grosse - Nowa strategia bezpiec...
29.01.2026 09:40
-
Czy w XIII wieku możemy już mówić o narodzie po...
29.01.2026 09:00