Mentionsy

Nowy Ład
28.11.2025 21:58

Pakt migracyjny. Miało być dobrze, wyszło jak zwykle - Szymon Bogucki

Europejski pakt migracyjny miał uporządkować chaos procedur, wzmocnić granice i wprowadzić mechanizm solidarności między państwami UE. W praktyce okazało się jednak, że chodzi głównie o rozbudowany aparat biurokratyczny, który organizuje proces przyjmowania migrantów, zamiast powstrzymywać ich napływ. Obecnie rządząca partia w kampanii wyborczej obiecywała, że Polska zostanie całkowicie wyłączona z paktu, a tymczasem jedynym krokiem w tym kierunku okazała się możliwość złożenia formalnego wniosku do Komisji Europejskiej – bez pewności, że przyniesie jakikolwiek skutek. Solidarność staje się obowiązkiem, a polityczna deklaracja „pełnej suwerenności” wobec pakietu migracyjnego zmienia się w nadzieję na tymczasowe ulgi, podczas gdy faktyczny ciężar pozostaje wciąż na polskich granicach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Unii"

Europejski Pakt Migracyjny miał uporządkować chaos procedur, wzmocnić granice i wprowadzić mechanizm solidarności między państwami Unii Europejskiej.

Bruksela podkreśla, że nie istnieje automatyczne prawo do stałego wyłączenia, a decyzja wymaga zgody większości kwalifikowanej Rady Unii Europejskiej.

Sformułowania o pełnym zwolnieniu wobec pakietu migracyjnego bardziej służą budowaniu wizerunku politycznego niż odzwierciedlają faktyczne możliwości Polski w ramach Unii Europejskiej.

Państwa południa Unii od dawna skarżyły się, że pozostają same z problemem napływu migrantów, podczas gdy państwa Europy Środkowej i Północnej podkreślały, że ponoszą skutki kryzysu, którego nie wywołały.

Mechanizm Solidarności, który narzuca obowiązki państwom lepiej chroniącym granice, nijak ma się do idei subsydiarności w Unii Europejskiej, według której decyzje powinny być podejmowane możliwie najbliżej obywateli, a nie z góry narzucane przez Brukselę.