Mentionsy
Granica pogrąży Tuska? Zyska Konfederacja czy PiS? Kacper Kita, Damian Adamus, Michał Nowak
‼️ WYDAJ Z NAMI NOWY NUMER POLITYKI NARODOWEJ: https://zrzutka.pl/77de7w🔹Jak poważnie kryzys na granicy odbije się na rządzie Donalda Tuska?🔹To chwilowe zmartwienie jakich wiele czy początek końca premiera?🔹Czy koalicja znajdzie się w kryzysie wobec presji migracyjnej i przegranych wyborów prezydenckich? Czekają nas dwa lata gnicia?🔹Co oznacza nocne spotkanie Szymona Hołowni, Adama Bielana, Jarosława Kaczyńskiego i Michała Kamińskiego?🔹Na kryzysie zyska Konfederacja czy PiS?🔹W jakim kierunku powinna iść partia Bosaka i Mentzena? Walczyć o więcej młodszych wyborców czy próbować zyskać starszych? Kontynuować zyski w mniejszych miejscowościach?🔹Konfederacja ma szansę stać się siłą równorzędną wobec PiS i PO?🔹Jak dużym problemem może być dla nich w tych okolicznościach Braun i próba reaktywacji Nowoczesnej?O tym rozmawiali Damian Adamus, Michał Nowak i Kacper Kita-35% od ceny okładkowej na książki wydawnictwa Prześwity z kodem: nowyładKsiążki do nabycia na stronie: https://mtbiznes.pl/🔴 WSPIERAJ NAGRYWANIE KOLEJNYCH FILMÓW http://wspieram.nlad.pl🔥 BONUSY https://www.youtube.com/@nowyladtv/join👉PATRONITE: https://patronite.pl/nowylad 🔔 SUBSKRYBUJ KANAŁ https://bit.ly/SubskrybujNowLadŚledź nasze media społecznościowe: 👉 FACEBOOK: https://www.facebook.com/nowylad/ ➡️ TWITTER: https://twitter.com/nowylad👉 GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/447189470429350"Wielka Polska 2.0" - najnowszy, 31. numer "Polityki Narodowej" kupisz tutaj: 🟫 https://propatriae.pl/PN31🟫 https://propatriae.pl/ePN31🟫 https://nasz-sklep.net/pn31🟫 https://nasz-sklep.net/epn31🟫 https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-31/5981🟫 https://www.empik.com/polityka-narodowa,p1000265110,prasa-p🟥Nową Książkę Adama Szabelaka kupisz tutaj:https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nacjonalizm.-Rewolta-przeciw-wspolczesnemu-swiatu-w-XXI-wieku-Adam-Szabelak-/5898Nową książkę Kacpra Kity o Marine Le Pen kupisz tutaj:🟥 https://debogora.com/product-pol-2721-Saga-rodu-Le-Penow.html#granica #Polska #polityka
Szukaj w treści odcinka
Dzień dobry, Kacper Kita Państwa wita, a dzisiaj jak co tydzień przegląd polityczny Nowego Ładu, a dzisiaj ze mną są redaktor na czele Damian Adamos, witaj Damianie.
Dzień dobry Państwu, cześć.
Prosto z nadmorza, opalony jeszcze bardziej niż zwykle i redaktor Michał Nowak, witaj Michale.
Dzień dobry Państwu i witam również Was.
A porozmawiamy na temat tego, jak poważnym kryzysie znajduje się rząd Donalda Tuska.
O kryzysie na granicy i sytuacji związanej z imigracją mówiliśmy bardzo dużo w ostatnim czasie, bo jest to temat bardzo ważny i zgodny z naszą ideową misją, żeby bronić Polski jako państwa Polaków.
Natomiast chcieliśmy dzisiaj zastanowić się szerzej nad...
politycznymi konsekwencjami tej sytuacji, gdzie mamy z jednej strony poważne zagrożenia, które na Polskę napierają.
Z drugiej strony mamy przecież przegrane dopiero co wybory prezydenckie przez Rafała Trzaskowskiego.
Mamy także tarcia w koalicji między Donaldem Tuskiem a jego partnerami.
Mamy teraz spotkanie Szymona Hołowni z Adamem Bielanem, o którym poinformowały...
Dopiero co media, wreszcie także pojawia się pytanie o to, czy ten kryzys wpłynie, jak mocno wpłynie na notowanie Konfederacji, która dość mocno tutaj weszła w ten temat i której poparcie najbardziej w ostatnim czasie urosło i wydaje się, że jest to taki temat po prostu skrojony pod te partie.
Temat imigracji, duża aktywność Krzysztofa Bosaka także temu sprzyja.
Chociaż także Sławomir Męcyn mówił o tym temacie jeszcze w swojej kampanii, a mieliśmy też kilka dni temu tekst Damiana na naszym portalu.
Prawica z ambicjami, czy Konfederacja przejmie ster modernizacji Polski, zastanawiający się właśnie nad jej wynikiem i nad tym, czy Konfederacja ma szansę, także teraz nam dochodzi dodatkowy czynnik kwestii granicy, powalczyć o to, żeby stać się...
już coraz bardziej równorzędnym rywalem dla PiSu i Platformy, czy jednak ciągle jest do tego daleko.
Więc zacznijmy od problemów rządu.
Damianie, czy twoim zdaniem obecny kryzys jest dla Donalda Tuska tylko jednym z wielu kolejnych zmartwień, czy jednak możemy mieć do czynienia z poważnym kryzysem, załamaniem się zaufania do premiera?
Myślę, że poważnie, przede wszystkim ten kryzys jest traktowany jako poważne wyzwanie komunikacyjne, a najlepiej świadczy o tym fakt, że dzisiaj słyszeliśmy o tym, iż ma być uchylony immunitet Antoniemu Macierewiczowi, czyli to pokazuje jak bardzo duża jest potrzeba wgrania tutaj jakiegoś tematu zastępczego i odwrócenia uwagi od sytuacji na granicy.
Ostatnie sondaże
wyborcze pokazują, jak istotny jest to temat.
Mieliśmy spadek poparcia do Platformy Obywatelskiej o 5, 6, 7% zależnie od sondażu.
Można to wiązać, te spadki z dwoma kwestiami.
Z jednej strony z kwestią zamieszania wokół wyborów i szerzenia jakichś absurdalnych teorii przez polityków Platformy Obywatelskiej o tym, że wybory zostały sfałszowane.
Drugą przyczyną spadku tego poparcia może być właśnie sytuacja na granicy.
Jeżeli miałbym strzelać, to oczywiście oba te czynniki miały wpływ, ale chyba zaryzykowałbym tezę, że sytuacja na granicy miała wpływ istotniejszy, ponieważ w tych napiętych czasach bezpieczeństwo, kwestie związane z bezpieczeństwem zewnętrznym i wewnętrznym
są czymś, co bardzo mocno mobilizuje Polaków.
Ten temat też bezpieczeństwa rozlał się zupełnie, poza bańkę prawicową.
Na tych granicach wśród patroli mamy ludzi z całego szerokiego przekroju społecznego.
Więc na pewno jest to bardzo duży problem, problem ogólnospołeczny, problem, którego nie można zakrzyczeć oskarżeniami o to, że na granicy grupują się jakieś bojówki, o niewiadomym celu i tak dalej.
Choć ten spin był podnoszony, moim zdaniem to...
nie zda egzaminu, ponieważ ten temat rezonuje bardzo szeroko nie tylko wśród prawicowych wyborców, ale w ogóle społeczeństwa.
Także myślę, że tutaj mamy do czynienia z kryzysem jednak istotnie jakościowo innym niż...
niż poprzednie kryzysy.
No i uderzenie w też taką dość mocno eksponowaną część narracji Platformy Obywatelskiej o tym, że oni tutaj przywracają kontrolę, przywracają bezpieczeństwo w Polsce.
Potem jak PiS napuszczał imigrantów, porozdawał wizy.
i to za kadencji Prawa i Sprawiedliwości.
Przecież też odeszło dwóch kluczowych generałów ze swoich funkcji i tak dalej, i tak dalej.
Tutaj ten rdzeń narracji o zapewnieniu bezpieczeństwa się sypie.
No i pytanie, co z tym zrobi koalicja obywatelska, co z tym zrobią wszystkie partie rządzące.
Prosta sprawa moim zdaniem jest, jeżeli chodzi o naprawę tej sytuacji, podstawową kwestią jest postawienie się Niemcom i te realne
sprawienie, że ludzie, którzy są odsyłani z Niemiec do Polski nie będą do Polski wpuszczani, jeżeli nie ma ku temu podstaw prawnych, a jak wiemy przy wielu z tych przypadków takich podstaw prawnych nie ma, no ale to wymaga już politycznej decyzji.
No tak, tutaj pojawia się naturalne pytanie o, że tak powiem, związek słów kolejnych deklaracji premiera Tuska i ministra spraw wewnętrznych Tomasza Siemoniaka z rzeczywistością.
Wydaje się, że w erze mediów społecznościowych, także dużej liczby mediów alternatywnych...
Trudno jest Tuskowi także w tej sprawie, która ma bezpośrednie przełożenie na życie bezpieczeństwo Polaków, panować nad komunikacją i docierać z tym swoim zafałszowanym obrazem rzeczywistości, tak jakby to pewnie mógł skutecznie i znacznie robić, gdyby cały czas dominowały te kilka największych telewizji, na które on ma...
No ale tak zdecydowanie, natomiast MSWiA dalej pali głupa, brzydko mówiąc, podległe ministerstwo rządowino-latuska, które publikuje dane dotyczące readmisji i zawróceń w ramach procedury dablińskiej, a jednocześnie po prostu manipuluje danymi, nie pokazując statystyk zawróceń na granicy, których jest najwięcej.
Także widzimy ten spin propagandowy i robienie wody z mózgu Polakom dalej.
Dalej jest po prostu to uskuteczniane, ale tak jak mówisz w dobie mediów społecznościowych i weryfikacji informacji nie jest to takie proste.
Natomiast niestety ten bazowy scenariusz, który przepowiadaliśmy na naszych łamach, czyli gnicie tego rządu i zajmowanie się tematami zastępczymi, wynajdowanie tych zastępczych tematów tak, żeby odwrócić uwagę od swojej niekompetencji, od kiepskiej jakości rządzenia i kolejnych problemów.
No niestety ten bazowy scenariusz się potwierdza.
To jest niesamowite, wiesz, to jest naprawdę traktowanie ludzi jak debili.
To jest tak, jakby ktoś przyszedł do mieszkania, widzi, że są ewidentnie wyłamane drzwi do jednego pokoju i opróżniony sejf, ale mówi, tutaj nie patrzcie, zobaczcie, w drugim i trzecim pokoju drzwi są zamknięte, to znaczy, że włamania nie było.
No to jest tak ewident, wszyscy widzą...
że ci imigranci są zwożeni.
Informacje o tym nawet, o przekazywaniach na granicy potwierdzają niemieckie służby, ale rząd dalej po prostu traktuje ludzi jakby byli upośledzeni.
Mój kolega w tym tygodniu rzucił w prywat i rozwoju taką tezę, że dla Tuska kwestia granicy będzie takim kryzysem jak dla PiSu kwestia wyroku Trybunału i komunikacyjnie tego nie udźwignie, a będzie to odebrane przez dużą liczbę ludzi, także tych, którzy niekoniecznie z
Do tej pory byli przeciwnikami rządu jako coś, co ich bezpośrednio dotyka w sposób negatywny.
Czy Michale uważasz, że rzeczywiście to jest tak poważny kryzys, że Tuskowi już będzie trudno się z tego podnieść?
No wróćmy te 10 lat wstecz, bo tak naprawdę przecież ten rząd Donalda Tuska, który upadał w 2015 roku, też upadał na skutek przede wszystkim kryzysu migracyjnego, który wówczas nas jeszcze nie dotyczył tak bezpośrednio, ale to pod wpływem tego, co działo się w Unii Europejskiej i napływu migrantów z Bliskiego Wschodu czy Afryki, te...
Tendencje zmieniały się również w Polsce i narracja Donalda Tuska wówczas nie przekonywała społeczeństwa, że on będzie w stanie ten kryzys zatrzymać, a tym bardziej nie przekonuje teraz narodu to, że ten kryzys będzie w stanie zatrzymać, gdy rzeczywiście ten kryzys ma już miejsce i on go nie powstrzymuje.
No tu zgadzam się z Damianem, bo nawet to rozszerzę, bo na tym polu narracyjnym Donald Tusk, czy właściwie rząd, ten koalicyjny rząd oddał całą kwestię narracyjną tak naprawdę walkowerem.
Nie mamy żadnej narracji ze strony premiera, który tak naprawdę ucichł, schował się gdzieś pod kamieniem myśląc, że przeczeka ten kryzys, przy czym ten kryzys jest wielokrotnie większym od wszystkich kryzysów, które do tej pory dotykały tego rządu.
Mamy najnowsze dane z CBOS-u za czerwiec tego roku dotyczące poparcia zarówno dla rządu, jak i dla osoby samego premiera Donalda Tuska.
Brak poparcia dla rządu wzrósł do 47% i jednocześnie brak poparcia dla osoby premiera wzrósł do aż 58%, co dobitnie świadczy o tym, że Polacy są niezadowoleni ze sposobu rządzenia krajem, a jednocześnie zarządzania samym rządem.
Mam usilne przekonanie co do tego, że Donald Tusk nie radzi sobie po prostu jako premier, nie radzi sobie zarówno w rządzeniu państwem, jak i nie radzi sobie z zarządzaniem rządem, któremu podlega, w skład którego wchodzą przedstawiciele różnych środowisk, różnych mniejszych i większych partii, a cała odpowiedzialność tak naprawdę...
czy też większa część tej odpowiedzialności za niepowodzenia tego rządu spada bezpośrednio na niego, bo on firmuje wszystkie działania swoją osobą, swoim nazwiskiem i swoją twarzą, a jednocześnie liderzy dwóch głównych partii koalicyjnych, czyli zarówno Czas jak i Hołownia, niejako umywają ręce, bo nie są członkami tego rządu i nie biorą na siebie pełnej odpowiedzialności.
Mamy teraz przecieki co do tego, że Tusk właśnie miałby żądać teraz tego, aby...
w ramach rekonstrukcji rządu zarówno Czarzasty, jak i Hołownia weszli do rządu, prawdopodobnie właśnie po to, żeby też część tej odpowiedzialności zaczęła spadać na nich, ale jednocześnie widzimy, że mimo tego, że ich w rządzie nie ma, to poparcie zarówno dla Lewicy, jak i dla Polski 2050 też szoruje po dnie, więc prawdopodobnie nie będzie miało to większego znaczenia.
Ale to na Donalda Tuska spada ta odpowiedzialność i tak jak powiedziałem, jestem przekonany, że on po prostu nie radzi sobie z tym kryzysem, jaki nie radził sobie ze wszystkimi poprzednimi kryzysami, które spotkały ten rząd na przestrzeni tych miesięcy, których był on odpowiedzialny zarówno za rządzanie rządem, jak i rządzenie państwem.
W obu tych sferach nie realizuje się w takim stopniu, jak wymagałoby tego od niego społeczeństwo, o czym świadczą te...
badania sondażowe opublikowane za czerwiec tego roku.
Zanim przejdziemy dalej, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy wspieracie pracę Nowego Ładu.
To dzięki naszym darczyńcom możemy przygotowywać tego typu materiały, komentować, analizować na bieżąco najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie z perspektywy polskiego interesu narodowego.
Nie hamujemy się, nie przejmujemy się polityczną poprawnością, ale jednocześnie także zależną na tym, żeby na poważnie rozmawiać, nie uprawiać tutaj żadnego partyjnactwa, czytania i propagandy, tylko mówić rzetelnie
o to, co myślimy i to, co się naprawdę dzieje w Polsce i na świecie.
Jeżeli nasza misja się Wam podoba, jeżeli chcecie wspierać pracę młodych polskich patriotów, rozważcie proszę jej wsparcie poprzez wejście na naszą stronę wspieram.edlat.pl lub poprzez wpłatę na nasze konto, jak to zrobić w opisie tego filmu.
filmu, a wszyscy nasi darczyńcy mogą dołączyć do naszego serwera na Discordzie i tam być w codziennym kontakcie z już bardzo dużą społecznością właśnie i darczyńców, i autorów, twórców Nowego Ładu, codziennie dyskutować na różne ciekawe tematy, poznawać ludzi o podobnych wartościach i zainteresowaniach, a także pisać nam, jakie pytania powinniśmy zadać naszym gościom, czy też
jakich gości powinniśmy zapraszać i tak dalej.
Zgadzamy się, że kryzys, jeśli chodzi o poparcie dla Donalda Tuska, jest rzeczywiście poważny.
Natomiast pytanie, czy to może rzeczywiście doprowadzić...
do jakiegoś poważniejszego politycznego przesilenia, czy też Donald Tusk, jego rząd będzie tak sobie po prostu gnił.
W 2015 roku, kiedy mieliśmy rząd Ewy Kopacz wskazany przez Donalda Tuska, co wspomniał Michał, już i tak Tuska w Polsce nie było, bo wyjechał sobie do Brukseli, a na stanowisko szefa Rady Europejskiej, a wybory i tak miały zaraz się odbyć.
Teraz przed nami ponad dwa lata jeszcze do końca kadencji Sejmu, a Tusk bynajmniej nie ma gdzie...
nawet jeżeli by chciał, to też pamiętajmy, to nie jest tak, jak niektórym się wydaje, że można sobie w dowolnym momencie stwierdzić, a ja chcę mieć stanowisko unijne i coś dostać.
No nie, takie stanowiska unijne, które wiążą się z jakimkolwiek prestiżem są rozdawane w konkretnych terminach i najbliższy jest za 4 lata, więc wcale nie będzie Tuskowi łatwo wyjechać, chyba mógłby najwyżej po prostu głosić, że przechodzi na emeryturę i zostaje sobie tam visiting profesor gdzieś tam na jakiś...
liberalnej uczelni na zachodzie.
Prestiżowego stanowiska prawie na pewno nie dostanie, bo nie ma gdzie.
Czy twoim zdaniem, Damianie, czekają nas teraz takie dwa lata kopaniny, w której widać, że rząd coraz gorzej sobie radzi, także z problemami, które dotykają Polaków w sposób bardzo bezpośredni.
Zaraz będzie miał przeciwko sobie nieprzychylnego prezydenta, a mimo...
będziemy mieli prawdopodobnie kolejne przestępstwa popełnione przez imigrantów i nie widać, żeby rząd miał realnie zapanować nad tym, kto w Polsce jest i co się z tym dzieje.
Czy twoim zdaniem czekają nas takie dwa lata gnicia państwa, dwa lata kopaniny, czy jednak uważasz, że jest możliwe jakieś wcześniejsze przesilenie?
Nic nie wskazuje moim zdaniem na wcześniejsze przesilenie.
w aspekcie liczbowym moim zdaniem nie nabierze takiego charakteru, takiej skali, która mogłaby po prostu ten rząd wywrócić, bo też miejmy na uwadze skalę tego kryzysu.
Łącznie licząc procedury zawróceń, readmisji, procedury dublińskie, było to łącznie około 11 tysięcy osób zawróconych w trybie bardziej legalnym i niezbyt legalnym, że tak to ujmę.
Połowa z tych ludzi to byli Ukraińcy i Białorusini, więc realnie mamy zawrotki, mamy przerostowanie się na terytorium Polski.
Rocznie około 5 tysięcy ludzi z, że tak powiem,
krajów i okolic, z których od razu widać, że ludzie ci nie są, że tak powiem z Europy.
Więc moim zdaniem to nie jest to skala, która mogłaby tutaj coś wywrócić.
No i kwestia jest kolejna.
Ten kryzys wbrew pozorom wydaje mi się, że na poziomie organizacyjnym jest dość łatwy do rozwiązania.
Z jednej strony zbudowanie jakichś ośrodków, gdzie można by było tych ludzi trzymać, a nie puszczać z wolnej stopy.
Z drugiej strony po prostu twardsze podejście polityczne na poziomie przekazu, na poziomie rozkazów wydawanych politycznie do straży granicznej, komendantów i tak dalej.
Polecenie proste.
Nie wpuszczamy ludzi z zawrócenia na granicy, jeżeli nie mamy pewności skąd są ci ludzie.
Czy ci ludzie byli wcześniej w Polsce i czy niemieccy pogranicznicy mają jakkolwiek to udokumentowane, że ci ludzie są w Polsce.
Więc ten kryzys nie jest jakoś bardzo trudny do zażegnania moim zdaniem.
No inna sprawa, że to jest jakby ten kryzys permanentny, jeżeli chodzi o to, ile tych ludzi przebywa w Polsce i jak się do Polski dostają, bo tu po przywróceniu kontroli na granicy z Litwą i to też nie jest przypadkiem.
No ale może odchodząc od tego, tak, czyli kryzys jest moim zdaniem dość prosty do rozwiązania, jeżeli będzie wola polityczna, a wola polityczna będzie, jeżeli rząd uzna, że po prostu straty polityczne są tak duże, że należy narazić się stronie niemieckiej dla ratowania wewnętrznej pozycji politycznej.
Więc ja bym tak to widział.
No i widzimy też Prawo i Sprawiedliwość na tej granicy, która wręcz przegrzewa ten temat.
Mam takie wrażenie, że już chcieli zakazać wjazdu wszystkim ludziom z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, kiedy to ludzie z Afganistanu, Erytrei i Somalii się przedostają przez te granice, więc ludzie zupełnie nie z tych regionów, o których wspomniał o Prawo i Sprawiedliwość w swojej...
w swojej grafice i w swojej retoryce.
No i mam wrażenie, że tutaj działania PiSu mają, działania Konfederacji mam wrażenie, że mają charakter bardziej konstruktywny, to znaczy pochylenia się nad realnym problemem zdiagnozowania luk systemowych i próba jakiejś racjonalnej dyskusji i eliminacji tych luk.
a w retoryce Prawa i Sprawiedliwości widzę więcej po prostu takiego partyjniackiego napinactwa i walenia w PO bez jakiejś takiej konstruktywnej krytyki mającej na celu po prostu zreformowanie tego systemu w jakimś kierunku zapewnienia bezpieczeństwa i szczelności tych granic.
Micha, ale zwróciłeś uwagę także na swoim Twitterze na te doniesienia Radia Zet o spotkaniu nocnym z udziałem Szymona Hołowni, Adama Bielana, wicemarszałka Senatu Michała Kamińskiego, Jarosława Kaczyńskiego.
Czy uważasz, że także z tego ciągnącego się przez ostatnie dni pewnego napięcia między niektórymi politykami...
na przykład pani minister Pełczyńska, a z drugiej strony Platforma, może rzeczywiście dojść do jakiegoś poważniejszego rozdźwięku, czy też może to napięć, które by prowadziły do jeszcze większego, jeszcze dalej idącego paraliżu tej koalicji.
Osobiście zakładam kontynuację tego sezonu urlopowego dla rządu i tak jak to nazwałeś wcześniej gnicia, czyli po prostu kontynuacji pracy bądź też udawania swojej pracy do kolejnych wyborów.
Osobiście odrzucam scenariusz ewentualnych przyspieszonych wyborów, bo...
Byłaby to wizja, która byłaby na rękę wyłącznie Konfederacji spośród wszystkich partii, które w chwili obecnej znajdują się w polskim Sejmie.
Jeżeli zaś idzie o ewentualne roszady i przechodzenie choćby części posłów czy niektórych sił wchodzących w skład obecnej koalicji i tworzenie wespół z Prawem i Sprawiedliwością tudzież ewentualnie z Konfederacją.
innego rządu pod zwierzchnictwem zakładając kogokolwiek z PiSu, choćby powiedzmy Mateusza Morawieckiego, to zakładam, że i ten scenariusz jest mało prawdopodobny.
Po pierwsze zaczynając od tego, że Konfederacji by się to kompletnie nie opłacało, bo byłaby siłą mniejszościową, potencjalnie w wypadku kolejnych wyborów mogłaby powiększyć swoją liczbę posłów.
Tym samym miałaby dużo większe wpływy na to, jak ta koalicja by działała.
Jednocześnie dla Prawa i Sprawiedliwości wchodzenie w układy z siłami, które do tej pory były tylko i wyłącznie krytykowane i które również przez wyborców Prawa i Sprawiedliwości, też ogólnie polską, polskich wyborców prawicowych są oceniane raczej negatywnie, mam tu na myśli polityków Polski 2050, też byłoby krokiem ryzykownym.
i tworzenie koalicji rządzącej z politykami, którzy do tej pory się nie sprawdzili, byłoby z perspektywy również Prawa i Sprawiedliwości działaniami, które byłyby przedwczesne.
Stąd też uważam, że ten rząd po prostu dotrwa sobie do końca swojej kadencji.
Żadnej z sił poza ewentualnie Konfederacją, jak wspomniałem, nie będzie zależało konkretnie na tym, aby doprowadzić do przyspieszonych wyborów, aby wzmocnić swój stan posiadania, bo dla wszystkich pozostałych sił to będzie oznaczało straty.
Potencjalnie partia Hołowni i Czarzastego może nie przekroczyć progu wyborczego.
Platforma Obywatelska w wyniku przyspieszonych wyborów traciłaby władzę.
Prawdopodobnie lepiej odnalazłaby się w koalicji niż...
niż w strukturach rządzących krajem, ale też nie o to prawdopodobnie chodzi Donaldowi Tuskowi, aby w tym momencie tracić władzę po tym, jak nie pokazał się z dobrej strony przez te ostatnie kilkanaście miesięcy.
Jednocześnie te Prawa i Sprawiedliwości przyspieszone wybory w tym momencie oznaczałyby...
również spadek poparcia, zmniejszenie liczby posłów, którzy weszliby do Sejmu i wzmocnienie Konfederacji, a tym samym konieczność rozmawiania z Konfederacją na zupełnie innych warunkach niż te rozmowy mogłyby być prowadzone teraz.
Stąd ja przychylam się do tego, co zaznaczyliście wcześniej, że prawdopodobnie będziemy obserwowali to na swój sposób gnicie i kontynuację działań podejmowanych w chwili obecnej przez obecny rząd.
Jednocześnie zgoda z tym, że ten kryzys migracyjny Donald Tusk potencjalnie mógłby rozwiązać dość sprawnie pytanie, czy Donaldowi Tuskowi po prostu będzie się chciało.
Mam przekonanie, mam wrażenie w chwili obecnej, że Tuskowi nie za bardzo się chce, a zwłaszcza po tej wyborczej porażce Rafała Trzaskowskiego.
Nie wiem, czy rzeczywiście on mógłby aż tak łatwo rozwiązać ten kryzys.
Przecież to by wymagało naprawdę dużego zaangażowania państwa.
Jeżeli po stronie niemieckiej mamy kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy, Tusk musiałby tam...
naprawdę zacząć ściągać na dużą skalę policję czy wojsko, musiałby też przecież coś zrobić z tymi wszystkimi ludźmi, którzy już tutaj są, żeby skutecznie ten temat wygasić, na którym państwo nie panuje, tymi wszystkimi, którzy są przekazywani w stronie polskiej, a następnie puszczani wolno, na których przecież nie ma ich gdzie trzymać, nie mamy umów.
rad misyjnych z krajami ich pochodzenia, więc myślę, że to jednak jest, byłoby trudne do skutecznego rzeczywiście przecięcia, chociaż to na pewno mógłby próbować jakoś to ograniczyć, a wydaje się, że Tusk raczej będzie chciał iść w kierunku także szukania jakiegoś pretekstu do zaatakowania tych ludzi, którzy blokują.
granice tutaj tych patroli obywatelskich i podobnych organizacji, co przecież mówiłem o tym też wczoraj w swoim komentarzu, że przecież w niektórych miejscach, tak jak w Środzie Wielkopolski, ludzie, którzy organizują patrole obywatelskie ze względu na powtarzającą się przemoc imigrantów,
wobec Polaków, po prostu mają później, spotykają się z presją policji i sądów i także jest na to ewidentnie presja polityczna z góry, bo sami policjanci to przyznają.
No i tutaj także te kolejne wypowiedzi Tuska czy Siemoniaka, sugerujące konieczność w zasadzie skierowania.
polskiej policji, polskich funkcjonariuszy, przeciwko Polakom, którzy się gromadzą, nie chcąc blokować przerzucania imigrantów przez Niemców, także myślę, sugeruje to, że on będzie chciał przedstawić się jako ktoś, kto jest tutaj i przeciwko imigrantom, i przeciwko tej skrajnej prawicy, najchętniej zrzucając całość tych obywatelskich ruchów na...
na Roberta Bąkiewicza, jego przedstawiając jako pisowskiego cyngla i potem już znak równości, że wszyscy ci ludzie to są ekstremiści wspierani przez PiS, co jest oczywiście na wszystkich tych poziomach bardzo daleko posuniętym uproszczeniem i po prostu nieprawdą.
ale myślę, że Tusk to także bierze pod uwagę.
Przechodząc trochę do tej rywalizacji także w dalszej perspektywie, ja bym też zwrócił uwagę, że mimo tego spotkania Hołowni ciekawego i mimo tej aktywności na przykład pani Pełczyńskiej, równolegle mamy także polityków koalicji, partii koalicyjnych, nie tylko Platformy, którzy ewidentnie strzelają.
Wczorajszy występ pani minister ds.
społeczeństwa obywatelskiego, pani Adriany Porowskiej, przecież z Polski 2050, która stwierdziła, że obrońcy granicy z Niemcami, którzy się tam gromadzą, to bardzo często te same osoby, które parę lat temu biły kobiety, jak Krzysztof Bosak się zapytał, ale jakieś nazwisko to powiedziała, że nie jest w stanie podać, kto konkretnie te kobiety bił.
A kto jest teraz na granicy?
Ileś tego typu wypowiedzi, zupełnie kuriozalnych, ośmieszających rząd.
Też sam fakt, że do kolejnych tego typu programów Platforma nikogo nie wysyła, a koalicjanci wysyłają jakichś drugorzędnych polityków, którzy radzą sobie bardzo kiepsko.
też tylko wydaje się potęgować ten efekt kuli śniegowej i to odwrócenie sytuacji, w której przez poprzednie półtora roku Andrzej Duda był przedstawiany jako ten pisowski zług, który jeszcze niestety jest w pałacu, a teraz coraz łatwiej będzie Donalda Tuska i jego ekipy przedstawiać jako takie właśnie złogi, które niestety jeszcze zostały im tyle i tyle dni do końca kadencji i jeszcze musimy się z nimi męczyć i tego typu emocje społeczną wykreować.
Pytanie, kto będzie realnym beneficjentem tego kryzysu.
I tutaj powoli przechodzę także do tekstu Damiana, który sugerował, że Konfederacja po bardzo dobrym wyniku Mencena ma szansę iść naprzód.
Czy uważasz, że wskutek tego kryzysu jest w stanie odebrać część wyborców, która głosowała?
na partie obecnie rządzące, czy może także część wyborców PiSu, krytykując jego politykę migracyjną z tych ostatnich ośmiu lat, czy uważasz, że ten kryzys rzeczywiście tworzy dla Konfederacji taką szansę na to, żeby iść dalej do góry, czy może byłoby to przedwczesne?
Ponad rok temu w jednym z tekstów pisałem, że długoterminowo pewne strategiczne uwarunkowania powodują, że Konfederacja ma otwartą przestrzeń do wzrostu, ponieważ na tapet w społeczeństwie...
Wchodzą takie kwestie, w których Konfederacja przez długi czas podnosiła i w których jest po prostu wiarygodna.
Czy mówimy tutaj o kwestii polityki szerokiej względem Unii Europejskiej i zaborczości instytucji unijnych, jeżeli chodzi o kompetencje Polski, czyli to rozszerzanie i traktatowe i pozatraktatowe.
Czy mówimy tutaj szczegółowo o polityce klimatyczno-energetycznej, której koszta widzimy coraz wyraźniej w swoich portfelach i Konfederacja mówiła o tym od lat i tak naprawdę cała Europa się budzi.
Teraz też w tych kwestiach, czy w kwestiach imigracyjnych, w której Konfederacja tak samo przez długie lata podnosiła te problemy, te niebezpieczeństwa, także związane z masową imigracją zarobkową, więc ja uważam, że Konfederacja...
Oczywiście wszystko zależy od tego, jak będą w stanie się przedstawić.
Na ile wiarygodnie z jednej strony oni, a z drugiej strony na ile będą potrafili pokazać niewiarygodność Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli chodzi o te tematy, ponieważ jak dobrze wiemy, często krytykowaliśmy politykę migracyjną Prawa i Sprawiedliwości.
Była ona też posadowiona na jakichś takich fundamentach intelektualnie nieuczciwych, wręcz kłamliwych.
Więc pytanie, na ile Konfederacji będzie udawało się wejść tutaj w buty takiego racjonalnego arbitra i siły, która teraz może mówić wszystkim, a nie mówiliśmy i mówiliśmy o tym przed pięcioma, dziesięcioma latami, to my...
To nasze środowiska tak naprawdę organizowały protesty 10 lat temu antyimigracyjne.
Od tego bardzo dużo zależy, natomiast Konfederacja ma wszelkie karty w ręku, żeby tutaj jako ta siła konstruktywna, merytoryczna się pokazywać.
Też przez ostatnie miesiące, bo temat nie jest nowy.
Temat tego przerzucania przez granicę to jest ponad rok.
Posłowie jeździli do tych ośrodków, poznawali procedury, rozumieją o co chodzi i wiele informacji, które wypływają do przestrzeni publicznej jest po prostu nagłaśniana przez polityków tej formacji.
Więc tak, Konfederacja moim zdaniem jest całkiem dobrze przygotowana merytorycznie, też programowo.
Jakiś czas temu ogłosili ten Pakt Odpowiedzialnej Polityki Migracyjnej, więc też było zainteresowanie programowe w tym temacie.
Natomiast wszystko zależy od tego, na ile będą w stanie wygrać walkę tutaj z Prawem i Sprawiedliwością o tą wiarygodność, bo to, że...
to, że ta sytuacja uderzy moim zdaniem dość mocno w notowania rządzących, to jest dość jasne.
Michale, jak ty uważasz, czy rzeczywiście teraz, kiedy z jednej strony Tusk cały czas atakuje PiS, przypominając ich, powiedzmy, poczynanie na polu polityki migracyjnej, niekiedy wręcz to podkręcając i twierdząc, że te wszystkie wizy tutaj były sprzedawane i tak dalej, gdzie prawda była dużo bardziej banalna, to znaczy...
bo te garście wisy, co do których przyspieszenia była kwestia korupcyjna, no to jest kilkaset sztuk, a te wszystkie tysiące były po prostu wpuszczane bez jakichkolwiek tego typu mechanizmów.
Czy uważasz, że z drugiej strony, kiedy już mija drugi rok odkąd PiS oddał władzę...
Tusk tą swoją nagonką ostrą też się ewidentnie zużywa.
Czy może jednak na co liczy się, liczy przecież wielu w Prawie i Sprawiedliwości.
Jarosław Kaczyński powiedział podczas niedawnego kongresu, kiedy został wybrany na kolejną kadencję jako prezes, że oni będą dążyć do samodzielnej większości, do walki nie o 30, tylko 40% poparcia.
Sam mówiłeś przed chwilą, że w tym momencie przyspieszone wybory oznaczałyby dla PiSu po prostu zmniejszenie liczby mandatów.
nie mieliby prawdopodobnie tych 36%, które mieli w 2023 roku.
Czy uważasz, że PiS może także być beneficjentem tego obecnego kryzysu rządu i wcale niekoniecznie Konfederacji musi być tak łatwo rosnąć?
Jak oceniasz szansy?
No i także pojawia się tutaj pytanie, czy możemy się spodziewać zaostrzenia tej wzajemnej retoryki, no bo w ostatnich miesiącach
skupionych na kampanii prezydenckiej, no to jednak powiedzmy uwaga wszystkich była skupiona i polityków Konfederacji i polityków PiSu na krytyce Rafała Trzaskowskiego.
Czy teraz należy się spodziewać odrodzenia tej ostrej, ostrych wzajemnych ataków?
Jeżeli chodzi o to, kto będzie większym beneficjentem, bo obie partie, zarówno Konfederacja, jak i PiS na tym kryzysie będą zyskiwać, co do tego nie ma wątpliwości.
Jeżeli chodzi o to, kto będzie większym beneficjentem, to wydaje mi się, że raczej Konfederacja.
nie spada na nią żadna odpowiedzialność za te wszelkie działania, które ty przypomniałeś, a które spadają na barki Prawa i Sprawiedliwości, no przecież to ta partia i rząd wyłaniający się z tej partii doprowadził do szerokiego otwarcia polskich granic dla migrantów w trakcie swoich rządów.
Tak, tylko pytanie, czy ludzie to pamiętają i czy ludzi to cały czas będzie jakby interesować, co się działo 2, 3, 4, 5 lat temu, nie?
Z jednej strony jest to przypominane cały czas przez Donalda Tuska, który właściwie ma ten jeden argument, który może jeszcze grać i żadnego innego.
Z drugiej strony jest to przecież przypominane przez jedną z frakcji Konfederacji, bo patrząc przez choćby wpisy Sławomira Mencena w mediach społecznościowych, to on co rusz przypomina, że to Prawo i Sprawiedliwość otwierało granice dla migrantów, a my tego nie robiliśmy i my byśmy czegoś takiego nie zrobili, bo jesteśmy przeciwnikami migracji.
Również patrząc na ten polu faktycznego zaangażowania na samej granicy, to widzimy tam posłów Konfederacji, widzimy tam marszałka Bosaka, który dość aktywny jest w tych kwestiach migracyjnych, zarówno w mediach społecznościowych, ale przede wszystkim poprzez faktyczne działania, obecność na granicy, wystąpienia w mediach.
i niejako przejmuje on ten temat jako samodzielny polityk, bo przejął to również w ramach samej Konfederacji.
Tutaj w odróżnieniu do Krzysztofa Bosaka trochę nieobecny jest Sławomir Mensyn, bo patrząc przez aktywność obu tych polityków, ona jest nieporównywalna biorąc pod uwagę skalę zaangażowania.
Więc wydaje mi się, że dużo łatwiej będzie Konfederacji pozyskiwać elektorat ze strony osób, które są niezadowolone
czy też obawiają się, ta kwestia emocji i samego strachu będzie przecież decydującym czynnikiem, który będzie wpływać na ewentualne przepływy, a nawet jeżeli nie na przepływy, to na zaangażowanie się i gotowość do pójścia na wybory osób, które choćby nie brały udziału w ostatnich wyborach parlamentarnych i tu Konfederacji będzie moim zdaniem łatwiej.
ma większe pole i łatwiej wchodzić tej partii w kwestię pozyskiwania wyborców za pośrednictwem choćby mediów społecznościowych.
Tu jednak ta młodość tej siły politycznej będzie temu sprzyjać.
Z drugiej strony, tak jak powiedziałem, autentyczność tego sprzeciwu dla samej Konfederacji jest dość otwarta i trudno jest politykom w Konfederacji zaatakować w jakiś sposób właśnie kwestiami migracyjnymi, bo przecież jest to siła polityczna, która...
od lat ten temat narzucała tak naprawdę jeszcze w momencie, kiedy on nie był tak krytyczny, jak jest teraz i nawet jeszcze przed tym, jak Prawo i Sprawiedliwość w 2015 roku była głównym beneficjentem, no to przecież politycy, którzy dzisiaj są politykami Konfederacji, jak właśnie Krzysztof Bosak, jeszcze wtedy nie będący posłem, również i w tamtych latach ten temat dość aktywnie podejmował.
Konfederacji powinno być mimo wszystko łatwiej, przy czym tak jak powiedziałem na początku PiS też będzie pozyskiwał swoich nowych wyborców albo będzie po prostu skłaniał tych wyborców, którzy porzucili tę partię na przestrzeni ostatnich lat i choćby nie poszli na wybory, bo byli rozczarowani PiSem między innymi.
czy też choćby ze względu na to szerokie otwarcie granic w trakcie ich rządów do tego, aby powrócić do wyborów i odsunąć Donalda Tuska od władzy.
Niemniej na tym polu autentyczności Konfederacji powinno jednak być dużo łatwiej.
wyzyskiwać nowe głosy, nowych wyborców na podstawie tego, co dzieje się w chwili obecnej na granicy, ale bierzemy pod uwagę to, że ten kryzys prawdopodobnie w ten czy inny sposób albo będzie się ogranicza, albo przede wszystkim na tym polu medialnym nie będzie już tak nośny, no bo społeczeństwo czy też naród po prostu się tym znudzi.
tak jak każdym innym tematem i jakieś tematy zastępcze, jak choćby to kwestia ewentualnego postawienia zarzutów, czy też wskazania Antoniego Macierewicza będzie obecna w mediach i z czasem może przykrywać temat samej granicy, ale jeżeli Donald Tusk nie zdoła tego kryzysu rozwiązać w ten czy inny sposób, nie zdoła ograniczyć skali napływu migrantów do Polski przez naszą zachodnią granicę,
a mamy przecież jeszcze granicę litewską, gdzie też mamy napływ migrantów ze wschodu, no to Prawo i Sprawiedliwość i Konfederacja będą na tym tylko zyskiwać, gdyż widać wyraźnie, że z perspektywy ogólnospołecznej, ogólnonarodowej ta kwestia migracji, bezpieczeństwa granic, bezpieczeństwa wewnętrznego,
kwestii wzrostu przestępczości.
Mamy przecież te słynne już akty zbrodni dokonywane przez migrantów na przestrzeni ostatnich miesięcy na Polkach, na Polakach, co będzie wpływać w sposób znaczący na postawy społeczne.
Jeżeli to się nie zmieni, ten trend będzie utrzymywany, to obie partie, te największe partie polskiej prawicy będą na tym mocno zyskiwać.
spośród tych głównych partii prawicowych.
Ja nie widzę tutaj zaangażowania choćby Grzegorza Brauna i jego partii, gdzie mogłaby, mogłby Grzegorz Braun rzeczywiście pozyskiwać ewentualny elektorat.
Mam wrażenie, że po tej jednak sukcesie wyborczym w trakcie wyborów prezydenckich Grzegorz Braun...
zapadł się pod ziemię i nie próbuje w chwili obecnej budować podmiotowości własnego środowiska i zyskiwać na tym niewątpliwym kryzysie, który przecież ma miejsce i który byłby dość łatwy na tym polu retorycznym dla Grzegorza Brauna do podejmowania szerszej aktywności.
Zobaczymy, jak to będzie się rozwijać.
Myślę, że prędzej czy później Grzegorz Braun uraczy nas jakąś standardową happeningową akcją, chociażby tutaj
prawda, w kontekście tęczy w Warszawie, ale także w kontekście imigrantów.
Damianie, ty w swoim tekście pisałeś, że zwracałeś uwagę na to, że Konfederacja zyskała przede wszystkim w mniejszych miejscowościach.
Dodałbym może też do tego, że wyborcom, w tym wyborcom z zachodniej części Polski, którzy w bezpośredni sposób są dotknięci, najbardziej bezpośredni,
obecną sytuacją migracyjną związaną z nieszczelną granicą, może być często trudniej przerzucić się na PiS ze względu na ten dwudziestoletni konflikt plemienny i prędzej mogą się przerzucić na Konfederację.
Czy uważasz, że, bo zwracasz tutaj uwagę, że ta, twierdzisz, że ta agenta taka rozwojowa powinna być kluczowa.
Czy rzeczywiście uważasz, że to jest temat, który tak mocno dzisiaj ludzi...
ludzi porusza, no bo piszesz tutaj, mocniejsze opowiedzenie się za rozwojowymi inwestycjami, wspieranie polskiej nauki, rozwój dyplomacji i gospodarczych, uruchomienie debaty nad nową konstytucją, mieszkalnictwo, własny pomysł na kształt mediów publicznych, dyskusja nad nowym modelem rozwojowym Polski i polityką przemysłową.
Konfederacja powinna podnosić te tematy, rozwijać program pozytywny i występować z konstruktywnej pozycji arbitra w PO PiS-owskiej wojence.
Jednak czy rzeczywiście to nie jest program nadmiernie idealistyczny, tak bym zapytał?
Czy to nie jest tak, że wyborcy raczej chcą krwi i wyborcy chcą tego przekazu dużo ostrzejszego niż dyskusje na tematy rozwojowe?
Czy nie jest tak, że tematy rozwojowe mimo wszystko nie odgrywają już, jakby było to chwilowe wzmożenie wokół CPK, ale...
Czy uważasz rzeczywiście, że ludzi w małych miejscowościach to aż tak kręci i dlatego głosowali na Mencena?
Nie wiem, czy dlatego głosowali na Mencena, natomiast zebranie prawie 200 tysięcy podpisów pod akcją Tak dla CPK, tak naprawdę oddolne stowarzyszenie, zebranie się ludzi bez...
jakiegoś zaplecza trwałego, instytucjonalnego, wcześniejszego.
Po prostu skrzyknięcie się trochę za pomocą Twittera różnych środowisk, różnych liderów, którzy z tego projektu uczynili coś ogólnopolskiego i na tyle znaczącego, że prezydent elekt deklaruje, że pierwszym złożonym projektem ustawy będzie właśnie ten odrzucony przez Sejm w głosowaniu projekt obywatelski.
Pokazuje, że jest pewne środowisko dość liczne.
Liczne to jedno, a druga chyba jeszcze ważniejsza sprawa to jest środowisko moim zdaniem opiniotwórcze i środowisko liderów, którzy pociągają często za sobą po prostu poszczególne głosy, znaczy pojedyncze głosy społeczności, liderów, którzy mają autorytet w swoich właśnie społecznościach.
Więc tutaj też jest ważny aspekt, podjęcie tych tematów rozwojowych moim zdaniem mogłoby pozwolić też tej Konfederacji na uwierygodnienie się w takiej klasie menedżerskiej, zarządczej, ludzi, którzy po prostu mają dość tej popisowskiej wojenki, ludzi z młodszego pokolenia, pokolenia ludzi poniżej 40 roku życia.
I uważam, że jest to jak najbardziej kierunek warty eksponowania i eksploatowania.
Natomiast te kwestie bezpieczeństwa mogą też bardzo dużo znaczyć.
Pytanie, czy te kwestie, no właśnie mówiłeś o tym, że rejony, które są dotykane bezpośrednio tym zagrożeniem,
Są to bastiony liberalnej władzy.
No i tu jest bardzo ważna kwestia, na ile będzie to znaczący temat, na ile to będzie znaczący wyróżnik tego, na kogo się głosuje.
Bo jestem w stanie sobie wyobrazić taką sytuację, że w pewnym momencie, kiedy ci ludzie realnie będą się stykać codziennie z tymi nielegalnymi imigrantami i nie będzie perspektywy na zakończenie tego kryzysu, to ludzie w końcu zmienią swój
zmienią formację, na którą głosują.
No i Konfederacja może tutaj też uważać, że prędzej niż PiS być beneficjentem.
No i jednocześnie ta kwestia bezpieczeństwa w hierarchii różnych spraw musiałaby naprawdę bardzo wysoko i znacząco wzrosnąć, ażeby ludzie zaakceptowali cały, że tak powiem, bagaż światopoglądowy Konfederacji tylko dlatego, że jest ona w stanie ochronić ich bezpieczeństwo.
Więc cóż, no zobaczymy, tak jak mówię.
Co masz na myśli, mówiąc bagaż światopoglądowy, doprecyzujmy.
Kwestia bioetyki i racjonalnego uznania tego, kiedy zaczyna się życie człowieka i że należy tego życia bronić.
Kwestia moralności w życiu publicznym, czyli niedopuszczania...
do można powiedzieć degenerowania przestrzeni publicznej, do wpuszczania różnych edukatorów i innych często wykolejeńców do polskich szkół, do polskich przedszkoli, do kontaktu tych ludzi z dziećmi.
Mówimy o całej konserwatywnej agendzie związanej po prostu z polską tradycją, kulturą, polską cywilizacją, czy zachodnią cywilizacją, której Polska jest częścią i o obronie tych fundamentów.
obronie tych fundamentów, na których gruncie po prostu Polska stoi i których Konfederacja broni, więc pytanie, czy upraszczając światopoglądówka będzie ważniejsza niż bezpieczeństwo, czy bezpieczeństwo będzie ważniejsze niż światopoglądówka.
Światopoglądówka w cudzysłowie, bo kwestia etyki w życiu publicznym to nie jest kwestia światopoglądu, tylko się tak ogólnie przyjęło.
Ja myślę, że warto, że ja nie lubię tego powiedzieć o światopoglądu, ja myślę, że lepiej byłoby o tym mówić kwestie cywilizacyjne, bo tak jak powiedziałeś, to jest kwestia po prostu pewnych wartości, pewnych prawd po prostu, które są rozpoznane w naszej cywilizacji od ponad
tysiąca lat i których w związku z tym powinniśmy się, powinno w całej naszej cywilizacji od ponad dwóch tysięcy, a w Polsce od tysiąca.
Pytanie, czy rzeczywiście te kwestie są, po pierwsze, czy rzeczywiście one są aż tak niepopularne, że ludzie będą, prawda, umierać za prawo seksedukatorów do przychodzenia do szkoły, zresztą nie wydaje, z drugiej strony nie wydaje mi się też, żeby Konfederacja mocno te kwestie podnosiła, no przecież wy...
w kampanii prezydenckiej była tak mocno nagłośniona, najbardziej chyba kontrowersyjna ze wszystkich tych spraw kwestia, czyli kwestia dzieci urodzonych, dzieci poczętych w wyniku gwałtu.
No i także tutaj, mimo że kandydat Sławomir Męcen
twardo trzymał się swojego stanowiska, że życie to życie i dziecko nie ponosi winy za to, w jaki sposób zostało poczęte, to nie spadło mu z tego powodu wydaje się poparcia, chociaż oczywiście niektórzy powiedzą, że a może by miał jeszcze wyższe, gdyby nie ta sprawa.
No tylko ostatecznie miał jednak bardzo dobry wynik, to nie zatopiło jego kampanii.
Michale, czego ty się spodziewasz?
Także to jest pytanie oczywiście o te dwa podmioty stworzące dzisiaj Konfederację Nową Nadzieję i Ruch Narodowy.
Czy uważasz, że one będą w stanie tę dobrą koniunkturę wykorzystać, a jeżeli tak, to w jakim kierunku?
No bo tutaj przecież to napięcie chociażby między...
liberalnym podejściem do kwestii imigracji, które na pewno w części przynajmniej środowiska konserwatywno-liberalnego także było w przeszłości obecne.
Z drugiej strony, no właśnie dyskusja, jak mocno eksponować te kwestie cywilizacyjne.
Mamy tutaj także po prostu naturalną wewnętrzną rywalizację.
Gdzie ty byś widział...
te dalsze obszary wzrostu i szanse Konfederacji na dalsze wzrosty.
Tym bardziej, że prawie na pewno pojawi się konkurencja.
Z jednej strony mamy Browna, o którym wspomniałeś, ale z drugiej strony także wydaje się wysoce prawdopodobne, że powstanie jakaś nowoczesna 5.0, jak się niektórzy śmieją, czy tutaj Pana Musia, czy kogoś innego, która będzie chciała ten bardziej liberalny elektorat, ale bez tych wszystkich kwestii cywilizacyjnych podbierać.
Z jednej strony widać wyraźnie, że Konfederacja jako taka zyskuje na tym polu emocji i w tych kwestiach, które polaryzują społeczeństwo, dobrze się odnajduje i czego przykładem kwestia kryzysu migracyjnego jest najlepszym.
Natomiast jeżeli cofniemy się parę lat i zobaczymy na czym zyskiwało Prawo i Sprawiedliwość będące wówczas u władzy, to PiS zdołał zbudować taką wielką opowieść, też wielki cel, który
przekonywał społeczeństwo co do tego, że mają oni jakiś pomysł na Polskę w takiej perspektywie wieloletniej, a nie jednej kadencji, stąd mieliśmy przecież projekt CPK, budowę elektrowni atomowej, samochodów elektrycznych i szeregu innych pomysłów, które były oceniane społecznie dobrze i które powodowało, że społeczeństwo jako takie wierzyło, że władza ta jest w stanie te projekty dowieźć i je zrealizować.
To jest coś, czego moim zdaniem nadal Konfederacji brakuje, czyli jakiejś wielkiej opowieści co do tego, jakiej Polski chciałaby Konfederacja, jakich wielkich projektów chciałaby realizacji.
Te próby przejmowania czy właściwie podpinania się pod CPK, pod budowę projektów energii atomowej to jedno, ale to tak naprawdę nie jest tworzenie jakiejś własnej narracji.
Nie mam jakiegoś rozwiązania dla Konfederacji co do tego, co powinna proponować Polakom, ale to jest ten punkt, na którym ma jeszcze duże pole do popisu.
Damian w swoim tekście słusznie zauważył, że Konfederacja, czy też właściwie Sławomir Mensen jako kandydat na prezydenta bardzo zyskiwał w mniejszych miastach, w małych miejscowościach, ale niekoniecznie na wsiach.
Stąd też być może tym punktem, który Konfederacja powinna podchwycić jest kwestia inwestycji właśnie w mniejszych miejscowościach, inwestycji w powiatach, budowy polskiej powiatowej czy też jej rozwoju.
To są nadal obszary często zapóźnione, gdzie to bezrobocie choćby jest większe, skąd osoby młode zwłaszcza muszą wyjeżdżać do większych miast za pracą czy w celu uzyskania edukacji, a po uzyskaniu tej edukacji do tych własnych małych ojczyzn już nie wracają, bo często nie mają dokąd wracać albo do czego wracać.
Skoro Konfederacja była w stanie uzyskać duże poparcie wśród mieszkańców małych miast czy małych miasteczek, to wobec tego elektoratu tych mieszkańców Polski musi przedstawić jakieś konkretne rozwiązania.
Te pomysły, które Konfederacja w chwili obecnej proponowała, to nie są konkretnie często projekty dla tych osób, dla tej bazy wyborczej, którą Konfederacja zdołała zbudować sobie na przestrzeni ostatnich kilku, kilkunastu miesięcy.
No właśnie, tutaj ja bym też chciał zadać takie pytanie, ponieważ tutaj Damian piszesz o tej kwestii dość intensywnego zwracania się Sławomira Mencena do osób starszych.
Mieliśmy słynną gazetkę dla seniorów i tak dalej.
No i piszesz tutaj, że przez lata osoby starsze czerpiące informacje przede wszystkim z telewizji nie dostrzegały Konfederacji na politycznym radarze i tak dalej.
No ale jednocześnie piszesz, że ze względu na znaczenie tego elektoratu Konfederacja musi znaleźć sposób na dotarcie do nich.
Tylko czy wynik Mencena nie pokazuje czegoś dokładnie przeciwnego, że próba skupiania się na docieraniu do osób starszych jest bez sensu, ponieważ zaangażowano w to pewne środki, a na koniec dostał wynik mniej niż 3% i dużo bardziej skuteczne może być skupianie się na maksymalizacji swoich wyników wśród młodszego wyborcy.
Także niekoniecznie tutaj mam na myśli 20-latków, tylko także wyborcę 30, 40, 50-letniego, bo wyborca widzimy im młodszy, tym więcej na Konfederację głosują, ale wydaje się ten wyborca w wieku średnim także jest prędzej do pozyskania.
Może skupianie się na seniorach właśnie jest bez sensu i Konfederacja powinna twardo skupić się na maksymalizacji wyniku tam, gdzie jest to cały czas możliwe, a wydaje się, że jednak w kolejnych wyborach te dobre wyniki wśród najmłodszych są jeszcze lepsze niż to było poprzednio.
Ciężko moim zdaniem mówić tutaj o jakiejś ugruntowanej, systematycznej pracy w Konfederacji mającej na celu pozyskanie tego elektoratu, więc trudno oceniać wysiłki i skuteczność tych wysiłków biorąc pod uwagę, w sensie analizując to w kategoriach ostatniego wyniku Sławomira Mentzena.
Jak sobie spojrzymy na poparcie wśród rolników, no to Konfederacja w poprzednich wyborach też
mimo tego, że była rzecznikiem interesów polskich rolników, regularnie notowała wyniki poniżej średniej, dopiero chyba w tych wyborach, tam jest w okolicach właśnie średniej sondażowej, średniej wyborczej, czyli co pokazuje, że pewne grupy też rektoratu potrzebują czasu na ugruntowanie pozycji i swojej świadomości kogoś.
jako sprzyjającego ich interesom konkretnej grupy społecznej i być może po prostu ten czas jeszcze nie nadszedł, czy był zbyt krótki.
Pamiętajmy też, że spin o tym, że Bosak i Mensen to są tak naprawdę ludzie platformy, taka mała platforma w kręgach pisowskich był dość popularny przez dość długi czas, już nawet po upadku telewizji publicznej, w czasach już, że tak powiem, TV Republiki.
Więc moim zdaniem ta kwestia...
wyrabiania sobie wiarygodności wśród tych grup elektoratu, to jest coś, co warto podnieść, coś, co warto robić, ponieważ realnie na tym polu nie osiągnięto jeszcze żadnych rezultatów i trudno oceniać.
ten wynik Mencena w kategoriach tego, że coś zrobiono i mimo tego ma słaby wynik, tylko w kategoriach tego należy to oceniać, że wciąż nie zrobiono wystarczająco tyle, żeby zaznaczyć w jakiś sposób się pozytywnie w grupie tego elektoratu.
Natomiast ja nie uważam, że to jest tylko jednostronne działanie.
Konfederacja powinna powiększać tą bazę, gdzie tylko może.
Pytanie o skupienie się na priorytetach.
A biorąc pod uwagę to, że często po prostu starsi ludzie radykalizują się wraz z wiekiem, to dla nich oferta PiSu w wielu kwestiach może być niedostatecznie wiarygodna, niedostatecznie pryncypialna.
i Konfederacja może tutaj szukać jak najbardziej przestrzeni do pokazywania się jako ten taki bardziej radykalny PiS, który chce tego samego, tylko potrafi zrobić to lepiej, czy może nawet chce lepiej dla Polski niż Prawo i Sprawiedliwość.
także nie widziałbym tego też jakąś alternatywę czy szukamy wśród młodych czy wśród starych moim zdaniem te działania trzeba prowadzić równocześnie no a jednocześnie mieć
jakiś priorytet ustalony, bo po prostu zasobów nie wystarcza na obsługę każdego kierunku.
No i to też pytanie do kierownictwa Konfederacji, gdzie się sytuuje, zwłaszcza, że 35% poparcia wśród najmłodszej grupy elektoratu, no to już jest bardzo dużo.
Pytanie o granicę tego, o granicę, o ten szklany sufit i o to, czy jednak tego elektoratu starszego
Ostatecznie do rządzenia i tak nie potrzebujemy i im szybciej się do niego zwrócimy, tym szybciej jest szansa, że ugruntujemy w jego świadomości wizerunek sprawiający, że ten elektorat na nas zagłosuje.
Czyja oczywiście dobrze z punktu widzenia Konfederacji, że jej politycy zaczęli być obecni w telewizjach i ja myślę też, że ta druga tura była bardzo ważna pod kątem właśnie przełamania tego stereotypu, czy tej narracji kolportowanej przez lata przez PiS o tym, że Konfederacja to tak naprawdę skrycie sprzyja Platformie.
co myślę w sytuacji, w której Krzysztof Mosak się tak jednoznacznie zaangażował przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu.
Trudno jest to jakkolwiek utrzymywać.
I także, ja to nazywałem jeszcze w czasie kampanii, że to jest krótkofolowy interes PiSu, może być zbieżny z długofolowym interesem Konfederacji, także zresztą, że Gorza Brauna, jeżeli on będzie umiał to wykorzystać.
to znaczy z punktu widzenia PiS-u oni potrzebowali tu i teraz, przed drugą turą tych głosów, no ale w zamian za to znormalizowali w oczach swojego elektoratu w znacznie większym stopniu, bo Saka, który był przez lata nazywany giertychowcem, chłopcem w krótkich spodenkach i tak dalej,
ale nawet Brauna, który przecież był ruskim agentem, któremu marszałek Gosiewska czy marszałek Witek odbierały pieniądze, wykluczały go i tak dalej, a teraz jest zapraszanym gościem do telewizji Republika, pan Grzegorz, tutaj szanujemy pana posła.
Więc to jest na pewno pewien potencjał, tylko moim zdaniem dużo większe jest prawdopodobieństwo pozyskania kolejnych wyborców tam, gdzie się już ma 35% niż...
niż jakby kopania się z koniem tam, gdzie to ewidentnie nie działa.
Ale oczywiście też prawdą jest, że wyborców starszych jest więcej i tutaj ten 1% wśród starszych może więcej znaczyć niż 2% wśród
Młodszych, z tym, że też oczywiście ludzie z wiekiem raczej są mniej skłonni do zmiany poglądów.
Michale, na koniec krótko, jak ty się zapatrujesz na te nasze dywagacje i dylematy Konfederacji, które tutaj przedstawiliśmy?
Biorąc pod uwagę sam fakt starzenia się społeczeństwa, co jest pewnym truizmem, ale miejmy to na uwadze, Konfederacja siłą rzeczy będzie po prostu musiała walczyć o głosy osób starszych, bo ta baza wyborcza wśród starszych będzie po prostu największą bazą wyborczą i rzeczywiście pozyskanie 1% osób starszych, jak ty zauważyłeś, będzie prawdopodobnie miało większe znaczenie niż walki o przesunięcie się
Także tu niewątpliwie duża rola i duże zadanie jeszcze przed politykami Konfederacji.
Pytanie, czy oni są w stanie tutaj uzyskać jeszcze wiele, bo tu również zgoda z tobą Kacprze, że te działania podejmowane przez Słowomira Mensena w trakcie ostatniej kampanii wyborczej na prezydenta nie przyniosły mu spektakularnych sukcesów, jeżeli idzie o wyborców starszych, a jednocześnie
zdołał uzyskać bardzo dobry wynik, jeżeli chodzi o wyborców młodszych.
Pytanie, czy nie dotarł tutaj już do ściany i czy jest w stanie przesunąć te swoje, nie on konkretnie, ale może cała Konfederacja przesuwać się jeszcze bardziej w kierunku pozyskiwania większej liczby wyborców osób w wieku 18, powiedzmy 39 lat.
Być może jest tutaj już pewna ściana, która uniemożliwia Konfederacji osiągania tutaj większego powodzenia.
Tak jak ja zauważyłem wcześniej na polu emocji wykorzystywania tych kolejnych kryzysów, z którymi nie radzi sobie obecna ekipa rządząca, Konfederacja jest sprawna i tu przykład kryzysu migracyjnego jest tego najlepszym dowodem.
Natomiast nadal sądzę, że Konfederacji brakuje jakiegoś takiego wielkiego przykazu, wielkiej historii.
odważnych celów, które przedstawiałyby tym wyborcom Prawa i Sprawiedliwości, których chciałby on pozyskać, że Konfederacja ma też jakiś szerszy pomysł na Polskę, a nie tylko to, aby dojść do władzy, aby odsunąć Donalda Tuska, aby zastąpić Prawo i Sprawiedliwość jako ta nominalna partia wyborców prawicowych.
Tu takiego pomysłu ze strony Konfederacji i głównych liderów tego ugrupowania, zarówno Bosaka, jak i Męcena cały czas brakuje.
Bardzo serdecznie dziękuję.
To był przegląd polityczny Nowego Ładu, a ze mną rozmawiali Damian Adamus.
Dzięki Damian.
Dziękuję.
I Michał Nowak.
Dziękuję Michale.
Dziękuję bardzo.
I zachęcam do subskrypcji naszego kanału, jeżeli jeszcze tego nie robicie, żeby dostawać informacje o naszych materiałach i móc wybierać, które dla Was są szczególnie interesujące, ponieważ algorytm YouTube'a sam z siebie niekoniecznie będzie te filmy Wam pokazywał.
Na dziś to wszystko.
Kacper Kita.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Jakub Siemiątkowski - Rewolucja narodowa. O tym...
04.02.2026 07:58
-
Samobójcza empatia – śmierć w obronie najeźdźcó...
03.02.2026 05:00
-
Warzecha: Młodzi zmuszają Tuska do prawicowości...
02.02.2026 11:30
-
Jakub Siemiątkowski - Refleksje nad aktualności...
02.02.2026 09:45
-
Kacper Kita: Deportacje są potrzebne. Czy Trump...
02.02.2026 08:45
-
Studenci z Indii wypchną Polaków z uczelni? Str...
02.02.2026 08:45
-
Jan Wójcik - Czy prawica ma monopol na krytykę ...
02.02.2026 07:20
-
Ból jest wszystkim. Świątynia kości i katastrof...
30.01.2026 06:00
-
Nord Stream vs Polska: czy gazociąg blokuje por...
29.01.2026 13:00
-
Tomasz Grzegorz Grosse - Nowa strategia bezpiec...
29.01.2026 09:40